Uroda

Złoty środek do… urody. Felieton z cyklu „Przychodzi baba do lekarza”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
2 stycznia 2020
Fot. iStock
 

Gdy z moją żoną robimy sobie w domu maraton kinomana, zawsze uderza nas spostrzeżenie, jak niestałe są kanony kobiecego piękna. Jak bardzo zmieniają się standardy, dzięki którym ta lub inna aktorka została uznana w swoim czasie ikoną piękna, zachwycającą widownię pod każdą szerokością geograficzną, choć co kraj to obyczaj i co kultura to inne spojrzenie na kobiece wdzięki.

Różnorodność zmieniających się wdzięków lepiej niż słowa opisują sylwetki: Audrey Hepburn, Marlena Dietrich, Elizabeth Taylor, Marilyn Monroe, Greta Garbo czy Brigitte Bardot. Josephine Beker, Twiggy, Grace Jones, Monica Belluci, Salma Hayek czy wreszcie Angelina Jolie – gwiazdy wielkiego ekranu, zarabiające krocie dzięki swemu talentowi oraz dzięki czarowi jaki rozsiewała ich uroda. Wszystkie, na swój sposób, zjawiskowo piękne choć każda tak bardzo inna, że trudno sobie wyobrazić, by jeden człowiek mógł gustować w każdej.

Podziwiając je z żoną z naszej kanapy film za filmem, z lubością dyskutujemy o tym co każda z nich ma w sobie wyjątkowego, a ja jako człowiek z branży -nazwijmy to „beauty” – nie mogę się oprzeć wrażeniu, że stworzenie archetypu kobiety mieszającego wybrane cechy wszystkich tych ikon, jest dziś możliwe bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Możliwości jakie daje dzisiejsza medycyna estetyczna są tak przeogromne, że aż strach pomyśleć jak wielu jest na świecie lekarzy, które wykorzystują je bez umiaru tworząc kreacje na zamówienie swych klientek, obsesyjne dążących do ideału, który przecież nie istnieje. Chyba każda kobieta słyszała o Jocelyn Wildenstein, znanej jako kobieta-kot, a jeszcze bardziej jako ofiara licznych operacji plastycznych. Ilość zmian, jakie przeprowadzili na jej twarzy lekarze jeszcze w latach 80tych, bezpowrotnie oszpeciły zonę amerykańskiego miliardera, znawcy sztuki i wielbiciela w dzikich kotach. Niestety nie docenił on obsesyjnego pragnienia żony, by go zadowolić, które doprowadziło do deformacji twarzy. Koneser sztuki finalnie dał wyraz krytyki temu „arcydziełu” porzucając żonę dla innej. Tę dramatyczną historię powinna poznać każda pani, nim zdecyduje się na ingerencje w swoją urodę, bo jak mawia angielskie powiedzenie „beauty hurts” i uzależnia.

Jako lekarz i mężczyzna stoję na stanowisku, że i owszem wszystko jest dla ludzi i powinniśmy korzystać z możliwości medycyny, ale nie ma nic piękniejszego w kobiecie niż jej naturalny wdzięk. Niestety przekonanie kobiety do tej prawdy, praktycznie graniczy z cudem. Są one względem siebie dużo bardziej wymagające niż tuzin najbardziej wymagających mężczyzn.

W dobie nieograniczonych możliwości nazwijmy to „doskonalenia” kobiecej urody, jeśli tylko ją na to stać, może w ciągu jednego roku przejść metamorfozę swojego wyglądu, dużo szybciej i radykalniej, niż przemianę osobowości, którą szlifując uzyskałaby wyższe samozadowolenie, po kosztach niewspółmiernie niższych. Prawie 30 lat mojej praktyki pokazuje mi każdego dnia, że nie ma takiej kobiety, która nie chciałaby czegoś w sobie zmienić, by zbliżyć się do ideału, jaki wykreowała jej wyobraźnia porównując inne kobiety. Każda nawet najpiękniejsza kobieta – w męskich oczach – jeśli tylko dać jej magiczną różdżkę, za pomocą której mogłaby sama dokonać szybkiej korekty, tego co jej się w sobie nie podoba, nie zawahałby się jej użyć natychmiast.

Ileż to pań, w każdym wieku, siedziało w moim gabinecie rysując obraz swego potencjalnego piękna, a ja w duchu dziękowałem Bogu, że jestem facetem i nie martwią mnie moje: zbyt wąskie lub zbyt wydatne usta, zbyt opadające lub łukowate brwi, zbyt krzywy lub zbyt szeroki nos, zbyt okrągłe lub wklęsłe policzki, zbyt chude lub grube łydki, zbyt płaskie lub wystające pośladki, zbyt obfite lub nikłe piersi. Gdyby tak jeszcze można było manipulować wzrostem jak kobiecą urodą, to z pewnością codziennie robiłbym szacher-macher zmieniając gidyje w filigranowe kobietki, a te filigranowe w gidyje.

Dożyliśmy tak dziwacznych czasów, że bardziej niż gwiazdy wielkiego ekranu nowe trendy urody kobiecej wyznaczają dziś social media, można wręcz rzec wirusowo oddziałowując na wyobraźnię i oczekiwania kobiet. Bardziej kobiet niż mężczyzn, bo jak zauważyłem powyżej panowie mają zdecydowanie mniejsze wymagania względem kobiecego wdzięku niż one same. Moje klientki często przychodząc do mnie, w pierwszych słowach otwierają instagrama – aktualnie zdaje się największy autorytet kobiecych dążeń do doskonałości – i zamawiają jak z karty dań atrybuty seksapilu. Słuchając ich z powagą, jednym okiem jestem w stanie stwierdzić, że tak zwane urodowe influencerki dziś przypominają siebie już jedynie z nazwiska! Ich sztuczność: brwi, ust, policzków, pośladków i piersi, paznokci, a nawet włosów jest tak porażająca, że nawet mnie – lekarza od medycyny estetycznej – zdumiewa fakt, że może inspirować.

Wielokrotnie słyszałem zarzuty wobec mojej branży, że nie odmawiamy naszym pacjentkom korekt skutkujących absurdalnymi wręcz przemianami. Jak mawiają „klient nasz pan….wymaga więc ma”. Każdy lekarz zna przypadki pacjentek, które nie znają umiaru. Jedni to wykorzystują, innym etyka lekarska włącza czerwone światło i próbują dotrzeć do siedzącej na fotelu pacjentki z perswazją umiaru. Osobiście należę do tej grupy lekarzy, którzy faktycznie chcą by ich pacjentki nie tylko wychodziły zadowolone, ale też nie raziły swoją sztucznością, bo każda z nich jest moją wizytówką.

Gdy wraz kolegami po fachu biorę udział w kongresach medycyny estetycznej, obserwujemy zdumiewające zjawisko. Nasze koleżanki w przeważającej większości dzielą się na dwa typy: „syjamskie koty”, albo „buldożery”. Cóż się dziwić jakie jest później „dzieło” ich rąk. Dlatego jako mężczyzna i jako praktyk medycyny estetycznej, życzę Wam Panie w tym nowym roku 2020 umiaru w dążeniu do piękna. Bo umiar drogie Panie to zloty środek …do urody również! A my mężczyźni i tak będziemy kochali was bez względu na te wszystkie wasze wyimaginowane defekty…ale tylko te naturalne.


Dr Adam Gumkowski

Dr Adam Gumkowski – specjalista II stopnia chirurgii ogólnej – w 2009 roku w Cambridge zdał egzamin z zakresu chirurgii estetycznej. Jest członkiem International Board of Cosmetic Surgery, European Academy of Cosmetic Surgery oraz International Society of Lipolysistherapy.

Od 1992 roku zajmuje się chirurgią estetyczną. Specjalizuje się w zabiegach mało inwazyjnych: w szczególności modelowania sylwetki za pomocą liposukcji, przeszczepów własnej tkanki tłuszczowej w dowolne miejsce ciała oraz w zabiegach bezbliznowego podnoszenia i powiększenia piersi.

Jako pierwszy w Polsce chirurg w zakresie chirurgii estetycznej i certyfikowany członek International Board of Cosmetic Surgery przeprowadza zabiegi podniesienia piersi za pomocą siatki, szkoli lekarzy w zakresie implantacji nici wchłanialnych i niewchłanialnych w celu podniesienia twarzy i szyi oraz obsługi laserów.

Dr Gumkowski uzyskał wiele prestiżowych tytułów i dyplomów, ukończył specjalistyczne kursy, jak m.in. II International Course Advances of Plastic and Aesthetic Surgery w Barcelonie, Advance International Course of Aesthetic Surgery w Rzymie, II International Course of Rhinoplastia w Madrycie i wiele innych. Uczestniczy w licznych szkoleniach w kraju i zagranicą stale podnosząc swoje kwalifikacje i przenosi swoje doświadczenia szkoląc lekarzy w Polsce i za granicą. Stworzona przez niego AGKlinik-klinika sztuk pięknych to miejsce , w którym od ponad 27 lat pacjenci i pacjentki poddają się zabiegom dzięki, którym pooprawia się ich samopoczucie i samoocena, a co najważniejsze często jakość życia.


Uroda

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 stycznia 2020
Horoskop psychologiczny
Fot. iStock – Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!
 

Astrolodzy swoje, a my swoje… Postanowiłyśmy ciut przewrotnie znaleźć dla horoskopu zupełnie inną formę i stworzyć horoskop psychologiczny. Bo nowy rok i nowe postanowienia to kusząca szansa, którą sami sobie dajemy. To symboliczny moment, by mocniej się zmotywować, uwierzyć w siebie albo w to, w co wierzyć chcemy. Postanowienia mają wtedy dla nas większą moc, trochę przypominającą samospełniającą się przepowiednię – bo zostawiamy za sobą uprzedni balast niepowodzeń i porażek.

Horoskop psychologiczny – czyli, co możesz zyskać w nowym roku?

Sprawdźcie swój horoskop psychologiczny, czyli… to będzie naprawdę dobry rok!

Pod warunkiem, że weźmiesz sprawy swoje ręce – bo zawsze jest coś, co możesz dla siebie zrobić.

Baran (21.03 – 19. 04)

 

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:


Jestem i działam,

idę naprzód,
aktywność,
agresja,
przywództwo,
początek,
naiwność*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Jeżeli faktycznie opisują cię te cechy i jesteś typem przywódcy szarżującego po sukces… Nie zatrzymuj się  i bądź sobą, a w nowym roku roku postaw na to, czego najbardziej ci brakuje i co zdarza ci się przegapić:

Popracuj nad inteligencją emocjonalną – to pozwoli ci w pełni wykorzystać swoje mocne strony – i przede wszystkim w tym pośpiechu i walce o swoje – nie krzywdzić nieumyślnie innych.

Skup się na swojej emocjonalnej stronie, nie tylko na empatii wobec innych, ale również na swoich odczuciach. Umiejętność wsłuchania się w siebie, to nie lada wyzwanie – szczególnie dla ludzi tak silnie dominujących jak ty.

Byk (20.04 – 22. 05)

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Astrolodzy i wróżki mówią:


gromadzę i posiadam,
doceniam i rozkoszuję się;
stałość,
przyziemność,
wytrzymałość,
zamożność,
zmysłowość*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Wróżbici twierdzą, że byki są uparte, mają problem z ustaleniem swoich priorytetów, nadaniem sensu pewnych rzeczom, wydarzeniom. Jeżeli, dostrzegasz u siebie pewną „stałość” i obawę przed zmianami, jeśli czujesz,że zbyt mocno stąpasz po ziemi – pozwól sobie na więcej marzeń!

I je realizuj!

Popracuj nad oswojeniem zmian w życiu. Taki trening i więcej ufności wobec świata pozwoli ci również rozwinąć skrzydła w kontaktach z ludźmi. Zbytnia obawa przed nowym skutecznie zamyka nam oczy na świat takim, jaki jest.

Otwórz się, spróbuj wykonać mały kroczek. Jeśli tego potrzebujesz – wróć na chwilę do tego „starego”, a następny razem zrób dwa kroczki. Zobaczysz, że za jakiś czas nie będziesz już chciała uciekać za swój mur, już nie będzie dla ciebie taki atrakcyjny.

Bliźnięta (23.05 – 21. 06)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:


Myślę i mówię,
zbieram i przekazuję informacje,
jestem gadatliwy,
ciekawski,
towarzyski.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Horoskopy przypisują bliźniętom cechy ludzi bardzo inteligentnych, oczytanych, czasem wręcz chłodnych. Jeżeli jesteś typem człowieka, który bardzo wiele racjonalizuje i rzadko kiedy dopuszcza do głosu emocje, pozwól sobie na odrobinę więcej luzu.

Po pierwsze nie odmawiaj sobie miłości – tu racjonalizowanie czy twarde sprowadzanie się na ziemię, byle by tylko nie pobujać w obłokach wcale nie jest takie korzystne. Pozwól sobie na miłość, na uniesienia i upadki, pozwól sobie „czuć”, choć to nie zawsze łatwe.

Nie wszystko da się w życiu wykalkulować czy wykonać idealnie, księżniczki zazwyczaj żyją tylko w bajkach, a Panie Perfekcyjne płacą bardzo wysoką cenę. Dlatego w nowym roku uwolnij swoje emocje – kochaj, smuć się (gdy tego potrzebujesz) i złość, gdy coś cię dotyka. Sprawdź, jak oddycha się pełną piersią. I nie obawiaj się – twój umysł i wiedza i tak nie pozwolą ci stracić całkiem głowy, wystarczy, że przestaniesz sama siebie ciągle pouczać i upominać.

Rak (22.06 – 22.07)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Czuję,
przeżywam,
martwię się,
kontempluję.
Jestem delikatny,
konserwatywny,
uczuciowy.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

„Gwiazdy” mówią, że twoją największą bolączką jest lękliwość i zbytnia delikatność. Nowy rok to doskonała okazja, żeby postawić na zmiany na lepsze.

W tym roku do listy postanowień dołącz pracę nad swoją asertywnością. Nie traktuj swojej wrażliwości jako wady – to niesamowita cecha, która może przynosić bardzo wiele dobrego w życiu (dla ciebie i dla innych). Pielęgnuj ją, ale rób to tak, by i dla ciebie starczyło życiowej przestrzeni. Naucz się odmawiać, pozwalaj sobie na zastanowienie.

I przede wszystkim pamiętaj: o twojej wartości nie stanowią inni czy przedmioty. Choć lubisz wić sobie gniazdko w sentymentach i bardzo przywiązujesz się do ludzi – pamiętaj, że czasem zmiany i odchodzenie, wcale nie oznaczają złego, po prostu niektórzy ludzie pojawiają się w naszych życiach tylko na chwilę, ale zawsze „po coś”.

Lew (23.07 – 23.08)

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Astrolodzy i wróżki mówią:

Patrzcie na mnie i podziwiajcie,
jestem w centrum uwagi.
Wielkoduszność,
autorytet,
dramatyzm.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Lew to błyszczący diamencik, teoretycznie urodzeni pod tym znakiem mają skłonności do narcystycznych zachowań (tako rzeczą gwiazdy), to urodzeni artyści, ludzie, którzy lubią być podziwiani i mają słabość do wyzwań przez duże „W”. Duża skala działań i rozmach są ich mocną stroną. A czego im często brakuje?

Realizmu w samoocenie, łatwo uzależniają się od oklasków innych, co sprawia, że często swoim „egoizmem” – włącza o własną samoocenę. Drogi Lwie, jeśli więc czujesz gdzieś pod skórą (bądź grzywą), że tej uczciwej, autonomicznej pewności siebie ci brakuje – niech praca nad sobą, a nie nad oklaskami, będzie twoim noworocznym postanowieniem.

Zamiast skupiać się tylko i wyłącznie nad efektem czy rozmachem tego jak działasz, postaw na jakość, na bycie sobą. Masz talent do prowadzenia, wykorzystaj to, ale w zgodzie z tym czego pragniesz naprawdę. Skup się na tym, co robisz i zadaj sobie kilka pytań:

  • Czy sprawia ci to przyjemność, czy tylko myślisz o osiągnięciu celu?
  • Czy to, co robisz, coś ci odbiera, ogranicza?
  • Czy w twoich oczach to, co inni uważają za sukces – nadal nim jest?

Chyba już wiesz, co naprawdę chciałbyś zmienić. Być może jeszcze większy aplauz, który tak lubisz, czeka zupełnie gdzie indziej, ale tym razem i ty będziesz klaskać 😉

Powodzenia.

Panna (24.08 – 22.09)

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Astrolodzy i wróżki mówią:

Porządkuję i segreguję,
pomagam
i służę.
Moje motto to staranność,
krytyka,
rezerwa,
dbałość o zdrowie.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Panna to według gwiazd prawdziwa „panna porządnicka”. Ceni sobie ład, organizację i porządek – nie tylko bardzo dosłownie w swojej przestrzeni, ale  na każdej płaszczyźnie życia (również w miłości). Jeśli jesteś „typową” panną – a raczej jeśli te cechy charakteru cię dobrze opisują, masz wiele zalet – bo któż nie pozazdrościłby ci umiejętności organizowania życia? Ale masz też jeszcze jedną, trudną cechę – zdecydowanie do przepracowania w ramach noworocznych postanowień!

Twoje wyzwanie w nowym roku, to nauczyć się odpuszczać! Trudne, prawda? Ale nie niemożliwe.

Nie wszystko w życiu zależny od ciebie, pora więc czasem po prostu pozwolić ponieść się fali. Ciągłe dążenie do perfekcji – to sprytnie zamaskowana pułapka, którą same na siebie zastawiamy. Ideały nie istnieją, a próby przeistoczenia się się w Panią Perfekcyjną, zawsze słono kosztują. Najniższą ceną, jaką płaci się za bycie idealnym – to frustracja. Najwyższą, to utrata bliskich osób i czasu – rzeczy, których zazwyczaj nie da się ot tak zawrócić.

Odpuść innym i – przede wszystkim – sobie. Powodzenia.

Waga (23.09 – 22.10)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Dążę do równowagi,
sprawiedliwości
i bezstronności.
Jestem sprawiedliwy,
wyrafinowany,
dyplomatyczny.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Wyrafinowana, elegancka, uosobienie taktu i dyplomacji. Waga to sprawiedliwość, to człowiek o wysokiej inteligencji emocjonalnej – tak opisują je horoskopy. I Wagi dumnie noszą swoje cechy, bo któż nie chciałby być uścieleniem dobra, empatii, wrażliwości czy sprawiedliwości. A co ukrywa się w tym „typie osobowości” tzw. małym druczkiem?

Całkiem sporo, bo gdy nasza opisana powyżej Waga staje przed niejednoznacznym dylematem, pojawia się dla niej ogromny problem.

Droga Wago, twoje wyzwanie to prawdziwy kamień milowy w życiu każdego człowieka, nauka zdrowego egoizmu. Nie zawsze wszystko  jest czarne lub białe, nie zawsze dokonujemy sprawiedliwych dla wszystkich wyborów. Jakbyś się nie starała wszystkim dogodzić w gruncie rzeczy zazwyczaj jesteś bardzo niesprawiedliwa – dla siebie. Bo poświęcasz swoje zdanie, dobro, marzenia – po to, by przychylić nieba innym, by nie wywoływać konfliktów, by nie krzywdzić. Ugoda za wszelką cenę nigdy nie jest dobra.

Twoje zadanie to dodać do swojej wagi sprawiedliwości trzecią szalkę – tę na której położysz swoje potrzeby, emocje i pragnienia.

Skorpion (23.10 – 21.11)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Zgłębiam,
drążę,
ujawniam.
Moje motto to skupienie,
głębia,
zaborczość,
wnikliwość,
intensywność.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Jeśli ktoś zalezie ci za skórę, skrzywdzi lub oszuka – z pewnością to popamięta… bo ty na pewno nie zapomnisz. Choć lubi udawać, że to wyłącznie negatywna cecha, ludzie o cechach charakteru przypisywanych skorpionom, mają wyjątkową zdolność odporności psychicznej i szybkiej regeneracji.

Wnikliwość i głębokie analizowanie bywają jednak pułapką, niebezpieczną, bo odroczoną w czasie.

Jeśli dostrzegasz w sobie typowego Skorpiona, zaplanuj na ten rok nietypowy rozwój osobisty. Potrenuj nieco wybaczanie.

Nauka wybaczania jest każdemu z nas potrzebna. Zazwyczaj dojrzewamy do tej sztuki z czasem, z upływem lat. Bo prędzej czy później dochodzimy do takiego etapu w życiu, gdy wreszcie rozumiemy, że najwięcej w wybaczaniu zyskuje wybaczający, nie ten, któremu wybaczamy.

To bardzo cenna umiejętność szczególnie, gdy cechuje nas zaborczość, mściwość, długie chowanie urazy. Trudność polega na tym, że najpierw trzeba się przed sobą przyznać do posiadania takiej „mrocznej strony”.

Strzelec (22 11 – 21. 12)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Idę naprzód
i przekraczam granice.
Moje motto to optymizm,
entuzjazm,
przygoda,
szczerość.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Brzmi jak ideał w idealnym świecie. 200% normy, ahoj przygodo i życie jest piękne! Najmocniejszą stroną ludzi o takiej osobowości jest kreatywność i zdolność do automotywacji. Strzelce wierzą w sprawiedliwość, bywają romantykami i od czasu do czasu lubią sobie pomędrkować. Jednak ich słabą stroną jest właśnie dość wysoka pewność siebie i optymizm.

Dlaczego? W ciągłej euforii łatwo oddalają do siebie to, co trudne, bolesne, nie pasujące do ich obrazu świata. Tracą trzeźwość w swoich osądach i trudno im się przyznać, że nie mają racji.

Co dla Strzelca w nowym roku? Zdecydowanie trening aktywnego słuchania! Tej umiejętności często brakuje przysłowiowym lekkoduchom. Uważność na drugiego człowieka, to klejnot koronny dla pozytywnych odkrywców. Dzięki niemu uda się wam wpuścić do swojego pięknego życia wielu wartościowych ludzi.

Koziorożec (22.12 – 19. 01)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Dążę do celu.
Jestem konserwatywny,
zdyscyplinowany,
wytrwały,
ambitny.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Koziorożce to astrologiczne stworzenia sukcesu, poważni, ambitni i surowi. Ot, można by pomyśleć, że osiedliły się w szklanych wieżowcach.

Jeżeli jesteś osobą bardzo wymagającą (również od siebie), lubiącą stawiać sobie coraz to trudniejsze cele i wyzwania, jeśli mile łechcze cię imponowanie swoimi wyczynami (bo naprawdę to, co robisz, robisz w wersji de lux) – zapewne cierpisz na deficyt swojego życia…

Postaw sobie za zadanie – odrzuć presję. Banał? Spróbuj. Spróbuj zacząć robić niektóre rzeczy w rytmie slow. W swoim życiu ustal przestrzeń na czynności, które nie będą wyścigiem. Znajdź czas – i nie żałuj go – na to by pomyśleć albo wręcz przeciwnie, oczyścić umysł i po prostu odpocząć. Znajdź swój sposób, by prze parę chwil być dla innych.

Wodnik (20. 01 – 18. 02)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Wolność i równość,
przekraczanie granic.
Moje motto to niezależność,
humanitaryzm,
wynalazczość.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Wodnik to (jak lubimy ich pieszczotliwie nazywać) „pozytywnie zakręcony”, kolorowy ptak wierzący w lepszy świat. Takie osoby są dodatnio naładowane i swoją energią łatwo zarażają innych. Nad czym więc Wodnik powinien popracować?

Zdecydowanie nad swoją analityczną stroną. Wadą kolorowych ptaków jest trudność w zmierzeniu się z realiami. A przecież najpiękniejsze marzenie jest niewiele warte, jeśli nie chcemy go spełnić.

W nowym roku warto postawić nad zweryfikowaniem swoich planów i potrzeb, na treningu godzenia się z rzeczywistością. Nie, nie mylcie tego z rezygnacją czy poddawaniem się. Poćwiczcie tylko umiejętność patrzenia na świat takim, jaki jest – w połączeniu z waszym wizjonerstwem świata, w których chcielibyście żyć – będziecie mieć najlepsze narzędzie do tego, by naprawdę móc na niego wpłynąć.

Ryby (19.02 – 20.03)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Ucieczka od rzeczywistości.
Moje motto to intuicja,
marzenia,
sztuka,
współczucie,
iluzja.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Ryby to według horoskopów osoby bardzo wrażliwe i podatne na wpływ innych. Trudno im uwolnić się od bardzo subiektywnego postrzegania świata. Ich największą bolączka jest zbytnie poświęcanie się innym osobom. To łatwe cele manipulatorów, doskonałe ofiary.

Często nie zdające sobie sprawy ze swojego położenia lub racjonalizujące ciągłe wykorzystywanie ich przez innych. Jeśli droga Rybko czujesz, że kompromis w twoim świecie oznacza, że zawsze to ty musisz z czegoś rezygnować – pora byś w ramach noworocznych postanowień, napisała na liście grubym, czerwonym markerem „odzyskać siebie”.

Twoje wyzwanie to być dla siebie znów ważną. Nauczyć się odmawiać, nauczyć się dostrzegać wreszcie swoje potrzeby. Odkryć ten piękny świat, w którym to inni robią coś dla ciebie. Każda uczciwa relacja zawsze jest obustronna. Nie rezygnuj ze swojej części skarbu. W ostatecznym rozrachunki nikt na tym nie skorzysta.


* na podstawie: astrolabium.pl

Uroda

Ślub jak spektakl. Nieco prowokacyjnie o stylu, spójnej wizji i ryzyku kiczu

Redakcja
Redakcja
2 stycznia 2020
Ślub jak spektakl. Nieco prowokacyjnie o stylu, spójnej wizji i ryzyku kiczu
Fot. iStock

Chcecie od swojego ślubu i wesela „czegoś więcej” niż formalności i balowania z rodziną i znajomymi? Macie dużą potrzebę podkreślania na co dzień swoich osobowości, wyrażania sposobu odbierania świata? A może kochacie teatr i jesteście gotowi zamanifestować potęgę jego przekazu w dniu, w którym powiecie sobie „tak”? Koniecznie przeczytajcie ten artykuł, jeśli chodzi Wam po głowie pomysł przebrania się i odegrania ról z tej okazji.

Pewnie niejedna osoba czytająca wstęp do tego tekstu pomyśli sobie: „Kolejny cyrk”. I dla wielu osób pomysł przebieranek na ślub nim właśnie będzie. My jednak, wraz z naszą ekspertką – Anną Machnowską z portalu ślubnego PlanujemyWesele.pl chcemy zachęcić Was do tego, aby spojrzeć na ten pomysł nieco bardziej łaskawym okiem. Dlaczego? Bo zaczerpnięcie elementów stroju i dekoracji z epoki, podkreślenie wspólnej pasji czy światopoglądu, albo zwyczajne odegranie własnego autorskiego scenariusza, dla osób wrażliwych estetycznie naprawdę ma sens. I jest gwarancją wyśmienitej zabawy!

Ślub jak spektakl. Nieco prowokacyjnie o stylu, spójnej wizji i ryzyku kiczu

Fot. Materiały prasowe

Ślub jak spektakl – od czego zacząć

Najlepiej od rozmowy, jak każde z Was by to widziało. Możecie wyjść od burzy mózgów, albo od stworzenia zarysu scenariusza i stopniowego uzupełniania go. Na tym etapie nie ma złych pomysłów – może się okazać, że nawet z najbardziej szalonej myśli da się stworzyć coś, co świetnie wkomponuje się w Wasze wartości lub/i  estetykę. Warto mieć na uwadze, że w spektaklu być może zagracie nie tylko Wy, ale i Wasi świadkowie, a nawet drużbowie czy druhny. Dlatego, mając już pomysł, warto skonsultować go z tymi bliskimi Wam osobami, nie tylko dla ich wkładu w spektakl, ale i dla pewności, że będą chcieli w nim uczestniczyć.

Ślub jak spektakl. Nieco prowokacyjnie o stylu, spójnej wizji i ryzyku kiczu

Fot. Materiały prasowe

Czy to jest motyw przewodni?

Może być, ale nie musi. – Motyw przewodni to element, który pojawia się w strojach młodej pary i towarzyszących im osób, a także w aranżacji sali weselnej czy upominkach dla gości.  Spektakl oparty na ślubie to wydarzenie współtowarzyszące, a nie tylko jego oprawa – podpowiada Anna Machnowska z portalu PlanujemyWesele.pl. Oczywiście łatwiej go zrealizować w plenerze, a na pewno jako kontynuację ślubu cywilnego odbywającego się poza urzędem, bo raczej żaden katolik nie będzie chciał realizować takiego pomysłu w przypadku ślubu religijnego, z racji tego, że byłby to brak szacunku dla świętości sakramentu. Dlatego absolutnie do tego nie namawiamy. Chcąc wziąć ślub konkordatowy lub sam kościelny można pokusić się jednak o stroje, które będą stanowiły ważny element spektaklu, który odbędzie się już na weselu. Albo ich bazę.

Royal wedding czy zjazd harleyowców

Ponieważ żyjemy w rzeczywistości, w której monarchowie nadal pobierają się w iście królewski sposób, nic dziwnego, że wiele par ma ochotę na zorganizowanie ślubu w tej poetyce. Na czym miałby taki spektakl polegać? – Na ubraniu się przez parę w stroje, które będą podkreślały ten klimat – inspiracji nie trzeba daleko szukać, wystarczy przejrzeć zdjęcia par królewskich i książęcych z ostatniej dekady i wcześniej. Czy to wszystko? Absolutnie nie. Tu warto przemycić elementy, które jako pierwsze kojarzą nam się z taką dworską uroczystością. Karoca, odpowiednio ubrany woźnica, damy dworu.

Ślub jak spektakl. Nieco prowokacyjnie o stylu, spójnej wizji i ryzyku kiczu

Fot. Materiały prasowe

Do tego w scenariuszu powinny znaleźć się elementy podkreślające tematykę, którą para chce wyeksponować.

Może to być motyw kultowego czy ulubionego filmu albo książki, świat Hobbitów, elfów,  wyprawy dookoła świata. Wspaniale buduje się scenariusze epoki: lata 20. ubiegłego wieku, świat pogańskich Słowian, dworskie inscenizacje, czy te bazujące na mitach, baśniach.  Kolejnym motywem może być wspólne zamiłowanie do czegoś z tego pomysłu najchętniej na pewno skorzystają osoby, dla których pasja jest też stylem życia. Harleyowcy, rowerzyści, biegacze, wielbiciele historii, podróżnicy, słuchacze danego stylu muzyki, żeglarze i tak dalej – mówi Anna Machnowska z portalu ślubnego PlanujemyWesele.pl.

A  co z obsadą?

Słowa przysięgi i procedura podpisania dokumentów, ze względu na powagę aktu zawarcia małżeństwa, nie mogą być zmienione, ale już to, co wydarzy się tuż przed i po niej – jak najbardziej może być dyktowane wizją pary młodej.

Kto, oprócz pary młodej i towarzyszących im osób może dostać rolę w ślubnym spektaklu? Każdy, kto miałby ochotę, choć warto się zastanowić, czy nie lepiej, aby zbyt wiele osób nie było w to zaangażowanych. Warto uprzedzić gości, że pojawi się wydarzenie towarzyszące złożeniu przysięgi, a nawet podkreślić, że w związku z tym oprawa ślubu będzie stylizowana, ale na pewno nie wypada stawiać gości przed faktem, że mieliby się na tę okazję przebrać. – Przecież teatr nie zaprasza widzów do odegrania roli, co najwyżej do interakcji i właśnie to jest bardzo ciekawy pomysł na zaangażowanie ślubnej „publiczności” – zachęca nasza ekspertka, Anna Machnowska. O co możemy poprosić naszych gości, aby nie wprawić ich w zakłopotanie? – Na pewno o jakiś akcent związany z tematem spektaklu. Jeśli ktoś będzie miał ochotę, pobudzi wyobraźnię i spełni prośbę narzeczonych. Jeśli nie, przyjdzie i tak stosownie ubrany, bo przecież na ślub ubieramy się odświętnie, tak jak do teatru, choć niestety coraz bardziej wychodzi to z obyczajów – dodaje.

Młodszych gości i tych, których cenimy za wybitne poczucie humoru, można zaprosić do odegrania jakichś ról, choćby miały obejmować jedną kwestię.

Byłam gościem na ślubie, gdzie mocno dojrzały pan – wuj panny młodej, odegrał rolę kamerdynera, wpuszczającego młodą parę do „pałacu”, czyli sali weselnej. Tak bardzo wczuł się w swoje zadanie, że jego wystąpienie wywołało salwy śmiechu i zostało uznane za rolę spektaklu – ze śmiechem opowiada Anna Machnowska.

Spójna wizja

Jak stworzyć jednolity obraz? Nie przesadzić z elementami wystroju, długością przedstawienia, ale i nie wychodząc z konwencji w trakcie jego trwania. Co mamy na myśli? Otóż po złożeniu przysięgi i podpisaniu dokumentów w obecności urzędnika stanu cywilnego, można zrobić coś w stylu remake’u  tego wydarzenia. Dużym zaskoczeniem dla gości będzie na przykład – w czasie, gdy zazwyczaj składa się młodej parze życzenia – odczyt obwieszczenia dla ludu  o tym, że królewska para za chwilę wypowie własne słowa przysięgi. Dołożenie zaledwie ścianki imitującej trony, czy krzeseł udekorowanych jak one da sygnał gościom, że młoda para przygotowała jakąś atrakcję. Inny przykład: ślub pasjonatów nurkowania. Tuż po oficjalnej ceremonii i przyjęciu życzeń, można puścić gościom film na ekranie – jeszcze przed zajęciem przez nich miejsc. Para młoda w strojach nurków i ze sprzętem, ale i z akcentami ślubnymi (welon, bukiet, kamizelka, biała mucha i obrączki z wodorostów) przysięgająca sobie „bąbelkowo” wierność i uczciwość małżeńską i cokolwiek jeszcze jest dla nich ważne. Do tego nagrane ich głosy ze słowami deklaracji i podjęcia zobowiązania. A potem przyjęcie z akcentami związanymi z ich pasją – wyświetlanie na ekranie ich zdjęć ze wspólnych wypraw, ścianka przy której do zdjęć pozować będą goście „ubrani” w stroje płetwonurków. Ograniczeniem jest tu tylko wyobraźnia narzeczonych.

Ślub jak spektakl. Nieco prowokacyjnie o stylu, spójnej wizji i ryzyku kiczu

Fot. Materiały prasowe

Lata 20? Proszę bardzo! Pierwszy taniec do utworu wykonywanego przez  Mieczysława Fogga, Hankę Ordonównę, Eugeniusza Bodo czy Zulę Pogorzelską. Albo przez francuskie gwiazdy tych czasów. Koniecznie w wersji z zachowanym szumem czarnych płyt. Własna przysięga wypowiedziana, już na sali, z wymową właściwą dla tamtych czasów. Stroje powinny oddawać ducha epoki; zamiast etoli z futra lisa, można założyć sztuczne futerko lub szal, bo i te były bardzo modne w tym czasie. To piękny plan dla wizażystów, którzy mogą stworzyć wspaniałe makijaże i pomóc w stylizacji.

Ryzyko kiczu

– Ono zawsze istnieje, najczęściej, gdy mamy tendencję do zbyt dosłownego wyrażania symboliki. Jeśli chcemy zabawić się w aktorów, spróbujmy ograć część scenografii, kostiumów gestami, mimiką, sposobem poruszania się, pantomimą – podpowiada Anna Machnowska z portalu PlanujemyWesele.pl. To, co kiczowi, ale i niezrozumieniu przekazu przez widzów zapobiegnie, to pozostanie w symbolice właściwej naszej kulturze i obyczajowości. Używanie zbyt wielu fachowych określeń, slangu, niezrozumiałych dla wielu osób gestów może stać się zwyczajnie nieciekawe, nudne lub… niepotrzebne. Także zbytnia dosłowność zabija magię teatru. Odgrywając sceny z książki W 80 dni dookoła świata nie będziemy przecież odlatywać w koszu balonem, ale już te unoszące się od helu i wspinanie się na palcach będzie piękną retoryką.

A Wy, jaki macie pomysł na teatr dwóch aktorów?


PlanujemyWesele.pl to portal ślubny, który w tym roku obchodzi 11 lat swojego istnienia. W tym roku firma osiągnęła oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon. Ta polska marka doprowadziła do zebrania w swojej bazie usługodawców z branży ślubno-weselnej ponad 17 000 firm. Portal to oczywiście także porady, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Miesięcznie z treści i bazy kontaktów do firm w tym serwisie korzysta 140 000 panien młodych.


Zobacz także

Jeśli chcesz zdrowo i naturalnie schudnąć, sprawdź jakie owoce i warzywa pozwolą ci na uzuskanie lepszego efektu

Produkty, które ułatwiają chudnięcie. Sprawdź, co przyspiesza spalanie kalorii

Dzień #24. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Jak olejować włosy - krok po kroku

Olejowanie włosów? Od dzisiaj tak!