Lifestyle Uroda Zdrowie

Uda, pośladki czy brzuch? Wymodeluj ruchem swoje ciało. Sprawdź jaka aktywność pomoże różnym partiom ciała

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 marca 2016
Fot. iStock / Paolo Cipriani
 

Jeśli jesteś zapalonym sportowcem, zapewne nie narzekasz na swoje ciało. Natomiast jeśli sport dla ciebie jest tematem odświętnym, a ruchu zażywasz jedynie przy okazji spacerów z psem, nadszedł czas na zmiany. Zanim wykupisz miesięczny karnet na siłownię zastanów się, nad którą częścią swojego ciała chcesz popracować.

Uda i łydki

Długie, szczupłe nogi wspaniale prezentują się w krótkich szortach i spódniczkach, oraz na wysokim obcasie. Jeśli chcesz wzmocnić mięśnie górnej i dolnej części nóg, do dyspozycji masz kilka rodzajów sportu.

Siłownia. Wersja hard dla tych, które lubią faktyczny wysiłek pod czujnym okiem instruktora. Przy regularnych ćwiczeniach efekt przyjdzie szybko, więc nie należy przesadzać by nie przypominać damskiej wersji Schwarzeneggera.

Jazda rowerem. O ile nie będziesz jeździła po 40 km każdego dnia, nie będą ci groziły nogi pasujące do kulturysty. Poza tym, że jazda rowerem pięknie rzeźbi uda i łydki,  poprawia także pracę serca, funkcjonowanie układu oddechowego i układu krążenia.

Bieganie. Wychodzi na to, że bieganie jest dobre na wszystko! Na pewno pierwszy efekt tego rodzaju aktywności to zmniejszenie obwodu ud i pojawienie się zarysu mięśni. Przy regularnym bieganiu raczej nie grozi nadmierna rozbudowa mięśni, chyba że połączysz bieganie z rowerem i siłownią.

Rolki lub łyżwy. Co prawda wraz z nadejściem wiosny łyżwy wędrują głęboko do szaf, za to rolki posłużyć mogą szczupłym nogom przez cały rok. Pamiętaj tylko o kasku i ochraniaczach na nadgarstki, łokcie i kolana. W razie upadku twoje szczuplejące nogi nie będą również dziurawe.

Joga i pilates. Dzięki tym rozciągającym ćwiczeniom, osiągniecie wysmuklone, ale nie umięśnione nogi. To dobre rozwiązanie dla tych z was, które nie przepadają za ćwiczeniami siłowymi. (Wprowadzenie do ćwiczeń jogi znajdziecie w artykule: Jak postanowiłam zostać joginką, czyli o co chodzi z tą całą jogą. Nie wiesz, jak zacząć? Przeczytaj).

Plecy

Warto się nimi zająć, szczególnie gdy narzekamy na bóle pleców i kręgosłupa. Wzmocnicie je nie tylko na siłowni, ale i w domu np. podciągając się na podwieszonym pod sufitem drążku, lub ćwicząc na macie.

Przykładowe ćwiczenie wzmacniające mięśnie pleców:

  1. Połóż się na brzuchu, wyciągnij proste ręce przed siebie, głowę skieruj wzrokiem do podłogi, nogi pozostaw proste.
  2. Następnie unieś do góry tułów (klatkę piersiową) oraz nogi. Biodra i brzuch mają zostać na podłodze (Jeśli sprawia ci to kłopot, unieś sam tułów, nogi pozostawiając na ziemi).
  3. Wytrzymaj około 5-10 sekund i wróć do pozycji wyjściowej. Powtórz 10 razy

Ramiona

Im kobieta jest starsza, tym z większym smutkiem obserwuje kondycję swoich ramion. Dość szybko tracą one swoją sprężystość, warto jest je wzmacniać, zanim skóra na nich zacznie falować niczym firanka na wietrze. Twoje ramiona wzmocni zarówno gra w tenisa jak i ćwiczenia z hantlami czy wykonywanie pompek

Pośladki

Zgrabna pupa to marzenie wielu kobiet. Niestety z wiekiem mięśnie stają się mniej jędrne, co odbija się na jej wyglądzie. Żeby pośladki nadal zachwycały dużo maszerujcie, postawcie na bieganie, jazdę na rolkach czy rowerem. Ćwiczcie także w domu:

Przysiady

1. Ustaw stopy równolegle, rozsuń je na szerokość bioder

2. Ugnij kolana, trzymając ciężar ciała na piętach i mocno wypinając pośladki w tył

3. Powoli wyprostuj kolana. W czasie przysiadów plecy trzymaj wyprostowane i jak najmniej pochylaj tułów do przodu

Brzuch

Chyba najbardziej problematyczna część kobiecej figury. Mało która z nas jest zachwycona swoimi mięśniami i chętnie chwali się na plaży sześciopakiem. Bądźmy szczere, jeśli nie wyrobiłyśmy sobie nawyku systematycznych ćwiczeń, w dodatku kochamy jeść chipsy i popijać piwo -tak, ja też to lubię!- efekt będzie raczej marny. Oponka to nie powód do wstydu, szczególnie jeśli możesz wytłumaczyć jej istnienie posiadaniem dzieci i przybraniem + 30 kg na masie w ciąży. Ale nigdy nie jest na tyle dobrze, żeby nie mogło być lepiej i jeśli marzysz o wzmocnionym brzuchu na lato, już teraz weź się do pracy. Oto jaki rodzaj aktywności może ci  w tym pomóc:

Aerobiczna 6 Weidera. To znienawidzony przez rzeszę kobiet zestaw ćwiczeń mięśni brzucha, który wymusza 100% zaangażowania, ale przynosi też upragnione mięśnie z żelaza. Fakt, wymaga wysiłku, ale efekt jest fantastyczny, o ile nie cierpisz na syndrom słomianego zapału. W tym przypadku systematyczność to klucz do sukcesu, jeśli odpuścisz sobie kilka dni ćwiczeń, twój wysiłek pójdzie na marne. Jak wykonywać poprawnie aerobiczną szóstkę? *

Ćwiczenie 1

Ćwiczenie 2

Ćwiczenie 3

Ćwiczenie 4

Ćwiczenie 5

Ćwiczenie 6

Nie masz ochoty na brzuszki? To do dyspozycji pozostaje cie także bieganie, które co prawda w mniej spektakularny sposób, ale także wzmacnia mięśnie brzucha. Miej świadomość że regularnie biegając, możesz bardziej liczyć na zeszczuplenie oponki, niż widoczną rozbudowę mięśni tej partii ciała. Jeśli nie wiesz, jak zacząć – przeczytaj: Na endorfinach żyje się lepiej! Chcesz się przekonać? Poradnik początkującej biegaczki.

Ogólny rozwój i wyszczuplenie sylwetki osiągniecie na basenie (tu zyska biust!), zajęciach z instruktorką fitnessu, zumby, tańca czy podczas chodzenia z kijkami. Jeśli faktycznie zależy wam na efekcie, nie odpuszczajcie sobie ćwiczeń, także w domowym zaciszu. Sport po pewnym czasie pozytywnie uzależnia, a akurat tego rodzaju uzależnienie wychodzi na zdrowie.


*Dokładny opis ćwiczeń 6 Weidera i harmonogram do ścisłego przestrzegania znajdziecie tutaj.


Lifestyle Uroda Zdrowie

Jeśli tracisz energię na poszukiwanie dowodów nieuczciwości partnera, zdecydowanie coś nie działa. Nawet nadszarpnięte zaufanie da się odbudować

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 marca 2016
Jeśli tracisz energię na poszukiwanie dowodów nieuczciwości partnera, zdecydowanie coś nie działa. Nawet nadszarpnięte zaufanie da się odbudować
Fot. iStock / Giorgio Magini
 

Ile razy zdarzyło wam się, zupełnie nieprzypadkowo, zajrzeć w telefon swojego partnera? Przeczytać jego wiadomości kierowane do innych osób? Ile razy przeglądaliście maile? A może sami jesteście regularnie „sprawdzani”? Jeśli w związku energię tracimy na poszukiwanie dowodów na nieuczciwość drugiej strony, zdecydowanie coś działa nie tak jak powinno. Szczęśliwym parom wzajemność w obdarowywaniu się zaufaniem przychodzi naturalnie.

Sytuacja pierwsza

Para z kilkumiesięcznym stażem. Kiedy ona zasypia – on czyta jej SMS-y. Nie codziennie, raz na jakiś czas. Podczas rozmowy mimochodem „sprawdza” jej prawdomówność posługując się faktami z przeczytanych wiadomości. Ona niczego nie podejrzewa. Czasem „wygada” przyjaciółce jakiś szczegół dotyczący ich związku, wtedy on kieruje rozmową w taki sposób, by poczuła z tego powodu wyrzuty sumienia.

Sytuacja druga

Małżeństwo z dwójką dzieci, staż dziesięcioletni. Zdradził on, na początku związku. Ona nie zaufała drugi raz, choć nie zdecydowała się odejść. Sprawdza go i robi to w sposób otwarty, czasem poniżający. Znajomi już przyzwyczaili się, że dzwoni do nich z pytaniem „czy Robert już jest, bo chyba rozładowała mu się komórka?”. Maile czyta mu przez ramię.

On – coraz bardziej sfrustrowany. Czuje, że to niesprawiedliwe, bo zmienił się i nie jest już tym samym człowiekiem, który 10 lat temu zawiódł jej zaufanie. Z resztą skoro nie ufa – dlaczego została?

Sytuacja trzecia

Są razem kilka lat, planują ślub. Ona chciałaby się upewnić, że dobrze zainwestowała uczucia. On jest bardzo ostrożny, nigdy nie zostawia telefonu ani służbowego laptopa „bez opieki”. Tłumaczy jej, że z powodu obsesyjnej zazdrości i braku zaufania rozpadł się jego poprzedni związek. Ona nalega: „jeśli kochasz, to pokaż co takiego tam masz”. Napięcie między nimi narasta, zaczynają się konflikty.

Żadna z powyższych relacji nie jest podparta mocnym filarem zaufania.  We wszystkich chodzi o pozyskanie kontroli, a zatem jakiejś przewagi nad drugą stroną.  Tymczasem zbudowanie zaufania w związku zależy od kilku, bardzo ważnych czynników:

1. Otwartości partnerów

Ważne, by się po prostu wzajemnie nie oszukiwać. Cokolwiek wydarzyło się w twoim życiu,  nie warto zatajać tego przed kimś, z kim planuje się je spędzić. Do niektórych prawd trzeba dojrzeć, nie można i nie warto dzielić się nimi od razu. Z drugiej strony „duszenie” w sobie niewygodnych sekretów zawsze wzbudza wątpliwości drugiej strony. Kiedy ukrywasz coś, co się męczy bardzo wyraźnie to widać.

2. Ich rozumienia pojęcia uczciwości

Okłamywanie tego, kogo się kocha to jakby okradanie go po trochu z tej miłości. Kiedy kłamstwo wychodzi na jaw, twój partner odczuwa ból. Chcesz by ci ponownie zaufał, ale nie możesz tego od niego wymagać. Bywa, że jest to po prostu emocjonalnie zbyt trudne.

3. Umiejętności dotrzymywania złożonych obietnic

Słowny znaczy – godny zaufania. Udowadniając ukochanej osobie, że można na tobie polegać, że składając obietnicę zawsze starasz się z niej wywiązać, dajesz jasny sygnał, że można ci zaufać, że nie zawiedziesz. To mocna podstawa twojego związku, zwłaszcza gdy minie już etap początkowej fascynacji.

4. Dyskrecji

Jeśli na przykład, twój partner wyjawia twoje tajemnice swojej mamie, trudno byś obdarzyła go bezgranicznym zaufaniem. Kiedy odkryjesz, że tak naprawdę zwierzasz się dwóm osobom, a nie jednej, tej najbliższej, zaczniesz mieć swoje sekrety. To nie sprzyja związkowi. To samo dotyczy sytuacji, w której jedna ze stron bez skrępowania wyjawia intymne szczegóły waszych relacji wspólnym (lub nie) znajomym.  Gdy ta sprawa wyjdzie na jaw, nic już nie będzie tak jak dawniej.

5. Poczucia, że jest się w związku całkowicie akceptowanym

Gdy w związku jest bezwarunkowa akceptacja – jest i zaufanie. Nie ma powodu by cokolwiek ukrywać. Czasem taka akceptacja pojawia się dopiero w dojrzałej, dłuższej relacji. Nikt nie powiedział, że na zaufanie nie trzeba sobie zapracować.

6. Chęci pracy nad związkiem

Bo nawet nadszarpnięte zaufanie da się odbudować, trzeba tylko włożyć w to odpowiednio dużo wysiłku (po obu stronach!) i determinacji.

Bądźcie  cierpliwi. Każdy z nas chce być pewny, że jest tym jedynym, najważniejszym. Czuć, że nie musi się bać, że najbliższa osoba go zawiedzie, rozczaruje. Nie bójmy się zaufać.


Lifestyle Uroda Zdrowie

Nie potrafimy już cieszyć się małymi rzeczami. Nie wszystko stracone – jak odzyskać radość życia?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 marca 2016
Nie wszystko stracone - jak odzyskać radość życia?
Fot. iStock / Milan Stojanovic

–  Z czego się tak cieszysz? – powiedział dziś surowo jeden tata w szkolnej szatni do rozbrykanego sześciolatka. – Mam nowe pudełko kredek i bardzo chcę je otworzyć! – podskoczył aż trzy razy jego syn.  – No to rzeczywiście, jest z czego – odparował maluchowi rodzic i nawet się nie zawstydził. Wokół niego sami zmęczeni, znudzeni i zniecierpliwieni dorośli. Denerwują nas te dzieci z ich radosnym podejściem do życia, bo sami już nie potrafimy cieszyć małymi rzeczami. Nie wszystko stracone. Jest jeszcze szansa, by życie znowu stało się emocjonujące. Dlatego, przede wszystkim:

1. Nie marnuj czasu

Na rzeczy, które zupełnie niepotrzebnie rozpraszają twoją uwagę. Na kiepskie programy w telewizji, gry w telefonie i statusy znajomych na Facebooku. To wszystko odbiera ci energię, bez której trudno się czymś emocjonować. A poza tym sprawia, że nie zauważasz całej masy drobnych i fascynujących, choć codziennych zdarzeń. Przyznaj się, ilu osiągnięć swojego dziecka nie zauważyłeś za pierwszym razem?

2. Znajdź w sobie radość i ciekawość świata

Życie jest nudne nie dlatego, że nie wydarza się w nim nic zaskakującego tylko dlatego, że ty je tak postrzegasz. Przytłaczają cię obowiązki, praca, brak czasu dla siebie, nie mówiąc już o jakiejś rozrywce. Czujemy podniecenie i radość na myśl o rzeczach nowych w naszym życiu, ale co może być ekscytującego w domowej rutynie? Wszystko zaczyna się w głowie. Zmień podejście do codzienności i zacznij dostrzegać w niej to, że przez to że twoja – jest absolutnie wyjątkowa i uzależniona od twojej kreatywności. Innymi słowy – choć raz zachwyć się melodią wygrywaną przez postawiony na ogniu garnek pomidorówki ;).

3. Przestań  się ograniczać

Tym, co powiedzą inni, co pomyślą najbliżsi. Bo może to ze względu na twoje obawy związane z ich opinią nie sięgasz po swoje marzenia. Trwasz w smutku i stagnacji, we względnym spokoju, ale bez głębszych emocji: żyjesz zachowawczo. Jak tu odczuwać dreszcze ekscytacji wstając co rano z przekonaniem, że ten dzień będzie taki sam jak poprzedni, bo ty nigdy się nie odważysz przełamać pewnych schematów? Odważ się. Innego życia nie będzie.

4.Wprowadzaj małe, pozytywne zmiany

Dla innych pewnie będą niezauważalne, dla ciebie – to kamienie milowe. Wybierz inną drogę do pracy, ubierz się inaczej niż zwykle, wyjdź wcześniej i (nic nie mówiąc nikomu) wstąp na szybką kawę do tej kafejki, na której zawsze tylko zawieszasz wzrok. A może zainteresuj się nowym autorem i wyrusz na fascynujące spotkanie z zupełnie inną niż znana ci dotąd literatura? Nawet jeśli potem uznasz, że nie było warto – było warto. Jeżeli możesz, zapisz się na jakiś kurs, naucz nowego języka. Będzie okazja by po latach przypomnieć sobie radość z nowego pudełka kredek ;).

5. Oczyść swój umysł

Z tych wszystkich: „ ja to już tyle widziałem, tyle przeżyłem, nic mnie już nie zdziwi”. Czy naprawdę każdy zachód słońca jest taki sam  jak poprzedni? Czy momenty przeżywane z bliską osobą, rozmowy, podróże (nawet niedalekie) nie mają już w sobie nic magicznego? Spróbuj się zrelaksować i zmienić trochę perspektywę. Przypomnij sobie jakie uczucia towarzyszyły ci, gdy robiłeś coś pierwszy raz.

6. Wyeliminuj negatywne myślenie

Z negatywnym podejściem o wiele trudniej szukać tego dreszczu emocji w (pozornie) prozaicznych momentach. Nic już się nie wydarzy? Na pewno, jeśli właśnie tak będziesz o tym myśleć. W trudnych momentach dostrzegaj „drugą stronę medalu” i możliwości. To w nich tkwi potencjał dla twojego zachwytu nad światem.

7. Pozwól się sobie trochę porozpieszczać

Każdy z nas tego potrzebuje. Małe przyjemności, które pozwalają ci się „zresetować” : wypad do kina albo relaksująca kąpiel, spotkanie z przyjaciółmi, długa wizyta w ulubionej księgarni… Cokolwiek, co pomoże ci przełamać codzienną rutynę, podnieść odrobinę ciśnienie i… poczuć radość.

Życie nie jest nudne. Jest wciągające do głębi i fascynujące przez to jak wiele ma nam do zaoferowania. Do nas tylko należy nauczyć się to dostrzegać.


Zobacz także

Patriotyzm wg MamyM&M

Pomyślałam: "będę perfekcyjna". Spróbowałam i oto skutek

Pomyślałam: „będę perfekcyjna”. Spróbowałam i oto skutek

8 rzeczy, z których powinnaś zrezygnować, by poczuć się dobrze