Lifestyle

Kalendarz roku szkolnego 2021/2022

Redakcja
Redakcja
30 sierpnia 2021
fot. Chinnapong/iStock
 

1 września 2021 roku rozpoczyna się rok szkolny 2021/21. Jak podaje MEiN zajęcia mają się odbywać w trybie stacjonarnym. Jak wygląda kalendarz – kiedy będą ferie i inne dni wolne od nauki? 

1 września 2021 r.

Rozpoczęcie zajęć dydaktyczno-wychowawczych

14 października (czwartek – dzień wolny od nauki)

Święto Edukacji Narodowej (Dzień Nauczyciela);

1 listopada (poniedziałek – dzień wolny od nauki)

Wszystkich Świętych

11 listopada (czwartek – dzień wolny od nauki)

Narodowe Święto Niepodległości

23 – 31 grudnia 2021 r.

Zimowa przerwa świąteczna

6 stycznia 2022 r. (czwartek – dzień wolny od nauki)

Święto Trzech Króli;

Ferie zimowe

  • 17 – 30 stycznia 2022 r.

Województwa: kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie, wielkopolskie

  • 24 stycznia – 6 lutego 2022 r.  

Województwa: podlaskie, warmińsko-mazurskie

  • 31 stycznia – 13 lutego 2022 r.

Województwa: dolnośląskie, mazowieckie, opolskie, zachodniopomorskie

  • 14 – 27 lutego 2022 r. 

Województwa: lubelskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie, śląskie

14 kwietnia – 19 kwietnia 2022 r.

Wiosenna przerwa świąteczna

3 maja (wtorek – dzień wolny od szkoły)

święto Konstytucji 3 maja

4 – 23 maja 2022 r.

Egzamin maturalny

 24 do 26 maja 2022 r.

Egzamin ósmoklasisty. Uczniowie, którzy nie będą mogli przystąpić do niego w terminie głównym, będą mogli to zrobić 13-15 czerwca. Wyniki zostaną ogłoszone 1 lipca 2022 roku.

16 czerwca (czwartek – dzień wolny od szkoły)

Boże Ciało

24 czerwca 2022 r.

Zakończenie zajęć dydaktyczno-wychowawczych w szkołach

25 czerwca – 31 sierpnia 2022 r.

Wakacje

 

 


Lifestyle

Słowa, które potrafiły zmienić bieg wydarzeń i podnieść na duchu. Wasze listy ❤ LAWENDOWY KONKURS BIOLAVEN

Redakcja
Redakcja
30 sierpnia 2021
fot. DeanDrobot/iStock
 

 „Dobre słowa, które pozwoliły mi rozwinąć skrzydła” to nasz konkurs i marki Biolaven, w którym chcemy, żebyście przypomniały sobie słowa, które odmieniły wasze życie. Słowa pocieszenia lub motywacji. Opublikujemy wszystkie, nagrodzimy wybrane odpowiedzi. Na początek cztery pierwsze listy od Was. Dziękujemy i czekamy na więcej! ❤

Dwa lata temu spotkałam człowieka, który dostrzegł we mnie więcej niż inni, niż ja sama. Pokazał mi spojrzenie na świat, który gdzieś w środku wiedziałam, że istnieje, ale ciężko mi było samej do niego dotrzeć. Mimo, że relacja była czysta, bez podtekstów, przyniosła do mojego świata wiele dobra, pozytywnych wibracji, magii. Powiedział mi, że w życiu nie ma przypadków, że energia podąża za uwagą, że życie to coś więcej niż świat zewnętrzny, że to o czym marzę spełni się jeśli będę to sobie wyobrażać… Tych słów było dużo, były mądre i na zawsze już będą we mnie tkwiły. Pierwszy raz medytowałam. Wspaniałe uczucie wyciszenia, spokoju i radości, zajrzenia w głąb siebie. Dziś, kiedy kontakt już jest mniejszy, prawie zerowy wiem, że musieliśmy się spotkać, żebym urodziła na nowo by docenić cud życia, by odnaleźć swoją drogę, by śmiało iść przed siebie, a z każdego wydarzenia wynieść lekcję, bo wszystko jest po coś nawet łzy, smutek, złość. Teraz kocham życie, kocham siebie i każdy dzień.

„W moim przypadku dobre słowa na początku dotkliwie bolały. Uwierały i dały do myślenia. Kiedy trafiłam na terapię z powodu depresji wszystko, co zostało tam powiedziane zanim uskrzydliło i pomogło uciskało i ściskało mi gardło. ,,Dlaczego jestem autoagresywna, dlaczego innym wybaczam zawsze, sobie nigdy? Dlaczego siebie tak okropnie traktuję?” Aż przyszedł czas na zrozumienie, wyciągnięcie wniosków i zaopiekowanie się sobą. Teraz zawsze szklanka jest do połowy pełna, a ja opiekuję się sama sobą z największą troską i codziennie powtarzam ,,a ja się lubię! tak bardzo się lubię.” Jestem też otwarta na dobre, mocne słowa, które leczą duszę”.

„Dobre słowo które zmieniło moje życie usłyszałam od mojej mamy. Kiedy w moim życiu nastąpił kryzys ona zawsze była przy mnie. Powiedziała mi wtedy „jesteś wartościową osobą, żyj tak jak ty chcesz, a nie tak jak dyktują Ci inni”. Po tych słowach przepłakałam całą noc, zdałam sobie sprawę z tego, że moja mama ma rację. Całe gimnazjum i liceum żyłam dopasowując się do innych ludzi, nigdy nie miałam swojego zdania i byłam raczej na uboczu. Te słowa usłyszałam na przełomie liceum i studiów, teraz jestem na 4 roku studiów. Teraz kocham swoje życie i już nigdy nie dam nikomu decydować o tym co myślę”.

„Pierwszym przełomowym momentem w moim życiu był wyjazd na studia do innego miasta. Po namowach koleżanek i przejrzeniu oferty uczelni zdecydowałam się na Toruń – oddalony od mojego rodzinnego miasta o prawie 500km. W marzeniach wszystko wyglądało wspaniale – nowe miasto, nowe znajomości, nowa ja. „Będzie wspaniale” myślałam każdego dnia. Papiery złożone, wakacje minęły, przyszedł czas pakowania i wyjazdu. Wtedy dopiero zdałam sobie sprawę jak bardzo przeraża mnie wyjazd tak daleko, z dala od przyjaciół, rodziny, kogokolwiek znanego. Miałam poradzić sobie ze wszystkim sama, w obcym miejscu, bez wsparcia najbliższych. Kiedy dojechaliśmy z rodzicami na miejsce, zameldowałam się w akademiku i wypakowałam rzeczy, przyszedł czas pożegnania. Łzy poleciały nie tylko mi, ale też mamie i tacie, którzy nie płakali publicznie i nie pamiętam kiedy widziałam ich w takim stanie. Wtedy usłyszałam najważniejsze słowa, które dodały mi odwagi i pozwoliły rozwinąć skrzydła – „Jeśli coś się nie uda, zawsze masz dokąd wracać, masz swój dom”. Wtedy poczułam, że cokolwiek by się nie zdarzyło, jakkolwiek źle by było, moim wyjściem awaryjnym zawsze będzie dom. I ta właśnie myśl przyświeca mi aż do dziś, gdy muszę zmierzyć się z jakimś problemem. Zawsze będę miała dokąd wracać. Zawsze będę miała swój plan B”.
„Minęły już ponad cztery lata od podjęcia istotnej decyzji w życiu. Nawet bardzo istotnej. Otóż , mimo iż moi synowie mieli niespełna 3 i 7, złożyłam pozew o rozwód. Nie miałam w mojej rodzinie wsparcia, gdyż uważali, że dzieci są zbyt małe, powinnam poczekać aż podrosną, nawet nie mogłam uczestniczyć w niektórych spotkaniach rodzinnych jako czarna owca, to jednak jedna koleżanka , która była wówczas młodziutką singielką stwierdziła, że „każdy wagon można odczepić”. Bardzo mi te jej słowa pomogły, nabrałam wiatru w żagle, rozwiodłam się, pokazałam całej rodzinie, że nie mogłam podjąć lepszej decyzji i zrzuciłam z siebie balast hermetycznego związku i trudnej relacji opartej na manipulacji i oszustwie. Teraz dopiero żyję pełną piersią :-))”
„Po skończeniu szkoły długo szukałam pracy i po którejś rozmowie kwalifikacyjnej już się rozpłakałam, wtedy też moja mama mi powiedziała: Może się nie udać wiele razy, ale kiedyś się uda i powiesz sobie: warto było na to czekać! Ważne by w tym wszystkim uwierzyć w siebie z całych sił i powiedzieć sobie: jestem kobietą, mądrą babką która może wszystko i ma tę moc, wielką moc, zatem uwierz w siebie, Beciu, bo jesteś wyjątkowa. Dzięki tym słowom mamy podniosłam się i przestałam zamartwiać i już po kilku dniach znalazłem pracę w której rozwinęłam skrzydła i w której się spełniłam. Przełomowym momentem był dla mnie poród synka i mąż okazał mi wielkie wsparcia zarówno słowne jak i fizyczne. Podniósł mnie na duchu mówiąc: Rodzisz nasz mały wielki cud i jak go zobaczysz będziesz najszczęśliwsza kobietą na świecie, jesteś wielka żabciu i kto jak kto Ty dasz sobie radę. Dzięki tym słowom poród był łatwiejszy ,słowa męża bardzo mi pomogły.

Ważne słowa w momentach przełomowych kojarzę z wydarzeniami negatywnymi. Przy „pozytywnych przełomach” słowa mają dla mnie mniejsze znaczenie, mniej zapadają mi w pamięć. Chcę jednak napisać o słowach, które chociaż dotyczą zdarzeń smutnych, dają ukojenie i pociechę. Zasłyszane od przyjaciółki słowa:to odczucie minie, będzie lepiej wypowiedziane podczas żałoby, odczuwania żalu i smutku, przeżywania pewnych kłopotów sprawiły, że powracam do tej myśli w trudnych chwilach i jest to chyba jedyna znacząca dla mnie otucha. Niesie to akceptację tego co jest i rodzących się z tego emocji, ale też nadzieję. Te przełomowe dla mnie słowa dają myśl – teraz trzeba przeżywać dane okoliczności, one się być może zmienią, być może nie – ale ta silna reakcja, moja złość, gniew czy smutek na pewno się zmienią. Znikną albo zmienią natężenie, sytuacja będzie, mówiąc potocznie do przeżycia. Myślę, że warto powracać do tych słów w tzw. sytuacjach bez wyjścia, czy kiedy niewiele od nas samych zależy. One rozwijają skrzydła! Skrzydła, które być może były bardzo zwinięte. Paradoksalnie, takie podejście wcale nie sprawia, że nie potrafię doceniać dobrych chwil. <3


„Dobre słowa, które pozwoliły mi rozwinąć skrzydła” – napisz, jakie słowa usłyszałaś w przełomowych dla Ciebie momentach, jakie zmotywowały Cię do działania.

9 najbardziej inspirujących listów nagrodzimy zestawami nowości od Sylveco z serii BIOLAVEN ORGANIC.

Więcej o konkursie tutaj:  „Dobre słowa, które pozwoliły mi rozwinąć skrzydła”


Lifestyle

Ketonal Sprint – czy granulat jest skuteczniejszy niż kapsułka?

Redakcja
Redakcja
30 sierpnia 2021

Na rynku dostępny jest lek przeciwbólowy i przeciwzapalny Ketonal w różnych formach. W aptece można kupić tabletki powlekane, kapsułki i granulat, który rozpuszcza się w wodzie. Wiele osób zastanawia się, która forma jest najbardziej skuteczna. Zobacz, jak Ketonal do picia radzi sobie z bólem.

Ketonal w formie granulatu

Pacjenci wybierają lek przeciwbólowy głównie ze względu na jego skuteczność i bezpieczeństwo. Jednak ważne są też inne parametry. Można kierować się także ceną, wielkością opakowania i formą medykamentu. Są osoby, dla których połykanie tabletek lub kapsułek nie jest wygodne. Czy muszą rezygnować ze stosowania leków przeciwbólowych? Mogą sięgnąć po środek w formie granulatu, który rozpuszcza się w wodzie.

Przykładem leku w formie granulatu jest Ketonal Sprint. Opakowanie zawiera 12 saszetek. Jest to połączenie ketoprofenu o działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym z lizyną. Lizyna jest aminokwasem, który wspiera działanie układu odpornościowego poprzez udział w procesach produkcji przeciwciał. Dodatkowo wykazuje działanie łagodzące objawy infekcji. Ma to duże znaczenie, ponieważ ból jest jednym z jej objawów.

Jak szybko działa Ketonal Sprint?

Ketonal Sprint cechuje się szybkim działaniem. Jego substancja czynna szybko wchłania się z przewodu pokarmowego. Dzięki temu efekty można zaobserwować już po kilkunastu minutach. Oznacza to, że wystarczy jedynie krótka przerwa w aktualnie wykonywanej aktywności, aby nieprzyjemne objawy ustąpiły. Później można dalej wykonywać swoje czynności.

Ketonal Sprint działa szybko jeszcze z jednego powodu. Substancje w formie płynnej są lepiej i szybciej przyswajane przez organizm. Warto też dodać, że lek rozpuszcza się w wodzie (50 ml) w kilka sekund. Dzięki temu, gdy pojawi się ból, można działać od razu.

Który Ketonal jest bardziej skuteczny?

Każda forma Ketonalu zawiera tę samą substancję czynną, czyli ketoprofen. Różnica dotyczy dawki. Wszystkie preparaty dobrze radzą sobie z lekkim i umiarkowanym bólem różnego pochodzenia. Jednak ze względu na wyższą zawartość ketoprofenu Ketonal Forte może być stosowany również przy nieco silniejszych dolegliwościach. Trzeba pamiętać, że jest on dostępny wyłącznie na receptę.

Wskazania do stosowania Ketonalu Sprint

Po Ketonal Sprint można sięgnąć, gdy pojawi się ból:

  • zęba,
  • głowy,
  • mięśni i stawów,
  • menstruacyjny.

Po Ketonal Sprint chętnie sięgają osoby aktywne i sportowcy – zwłaszcza gdy dojdzie u nich do kontuzji lub przeciążenia treningowego.

Bezpieczne stosowanie Ketonalu Sprint

Aby przyjmowanie Ketonalu Sprint było bezpieczne, trzeba stosować się do zaleceń producenta. Nie można przekraczać rekomendowanej dawki. Większa ilość substancji czynnej może zwiększyć ryzyko wystąpienia objawów niepożądanych, nie wpłynie natomiast na skuteczność.

Czy Ketonal Sprint jest dostępny bez recepty?

Ketonal Sprint można kupić w każdej aptece bez konieczności wcześniejszej konsultacji z lekarzem. Porada medyczna jest wskazana, jeżeli istnieją jakiekolwiek wątpliwości co do dawki lub przeciwwskazań do stosowania leku.


Zobacz także

„Jestem dziennikarzem. Tak, to ja odpowiadam za cały ten syf, który codziennie oglądasz…”. Szokujący film, daje wiele do myślenia

Nieperfekcyjna mama: „Macierzyństwo nauczyło mnie najważniejszego, że będąc nieperfekcyjną, też można być szczęśliwą"

„Macierzyństwo nauczyło mnie najważniejszego, że będąc nieperfekcyjną, też można być szczęśliwą”

Fryzury idealne na lato, czyli Pytanie na Śniadanie znowu rozbawiło nas do łez. Po sylwestrowym makijażu, kolejny hit specjalistów TVP