Pielęgnacja Uroda

Depilacja intymna – francuska, brazylijska czy hollywoodzka? Sposoby na idealne bikini

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 lipca 2021
Depilacja intymna - francuska, brazylijska, hollywoodzka
Fot. iStock
 

Depilacja intymna to jedna z metod na komfort noszenia bikini oraz lepszą higienę okolic intymnych. Co prawda jest to indywidualną sprawą każdej kobiety (mężczyzn również), ale nie da się ukryć, że usuwanie niechcianego owłosienia z okolic intymnych jest już chyba powszechną praktyką. Po jakie metody warto sięgnąć, by cieszyć się gładką skórą miejsc intymnych? Do wyboru jest depilacja intymna francuska, brazylijska i hollywoodzka.

Depilacja okolic intymnych nie zbudza już wielkich emocji, nikogo nie dziwi i nie szokuje. Głębokość depilacji i rodzaj zastosowanej metody to również kwestia indywidualnego wyboru. A ten jest całkiem spory.

Depilacja intymna — rodzaje 

Usunięcie włosków może być częściowe lub wykonane w całości, zgodnie z upodobaniami kobiety. W zależności od tego jak głęboka ma być depilacja intymna, można skorzystać z trzech jej wariantów.

Depilacja intymna - francuska, brazylijska, hollywoodzka

Fot. iStock

Depilacja intymna francuska

To najpłytsza forma depilacji, która polega na usunięciu owłosienia do linii bielizny tak, aby nie było widoczne poza nią. Podczas niej usuwa się owłosienie wyłącznie na bocznych częściach wzgórka łonowego oraz pachwin, bez włosków z okolicy warg sromowych, wnętrza ud i skóry między pośladkami. Zdecydowanie depilacja intymna francuska pozwala na osiągnięcie naturalnego i estetycznego wyglądu w bikini.

Depilacja intymna brazylijska

Depilacja intymna brazylijska polega na usunięciu włosów ze wzgórka łonowego, okolicy pachwin, warg sromowych i z okolic odbytu. Pozostawia się natomiast włoski rosnące pośrodku wzgórka łonowego. Nadaje się im wybrany kształt, najczęściej wąskiego paska, i przycina do preferowanej długości. Depilacja brazylijska jest głębszą metodą depilacji, w porównaniu do depilacji francuskiej, i cieszy się dużą popularnością w okresie letnim, gdy przychodzi czas na założenie bardziej wyciętego bikini. Głębokość depilacji brazylijskiej zależy od preferencji kobiety.

Depilacja intymna hollywoodzka

Depilacja intymna hollywoodzka polega na usunięciu wszystkich włosków z okolic intymnych. Niechciane włoski usuwa się ze wzgórka łonowego, pachwin i skóry między pośladkami. Depilacja hollywoodzka jest rodzajem najgłębszej depilacji intymnej, dzięki której można cieszyć się idealnie gładką skórą miejsc intymnych.

Depilacja intymna - francuska, brazylijska, hollywoodzka

Fot. iStock/Depilacja intymna

Depilacja intymna męska

Zabieg intymnej depilacji preferowany jest nie tylko przez kobiety. Także mężczyźni lubią czuć się komfortowo i jeśli nie przystrzygają owłosienia do pożądanej długości, to usuwają je w części lub całości. Depilacja intymna męska wybierana jest najczęściej ze względu na komfort bliskości z partnerką, przez aktywny styl życia oraz chęć łatwiejszego zachowania higieny miejsc intymnych. Skóra pozbawiona owłosienia, ukrywana cały dzień pod bielizną, mniej się poci, co również przekłada się na komfort. Panowie najczęściej sięgają przy tym po prostu po maszynkę do golenia, znacznie rzadziej korzystają z usług salonów kosmetycznych.

Depilacja intymna w domu

Można samodzielnie, w domowym zaciszu, wykonać depilację i usunąć niechciane włoski. Wymaga to jednak pewnej wprawy i podjęcia decyzji o sposobie usunięcia owłosienia.

Maszynka do golenia

Najczęściej depilacja intymna w domu przeprowadzana jest za pomocą maszynki do golenia. To sposób prosty w wykonaniu, choć niesie ze sobą ryzyko zacięć i spowodowania infekcji skóry. Operując maszynką do golenia w miejscach intymnych należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ skóra w tym obszarze jest niezwykle delikatna. Zdarza się często, że po takim domowym goleniu pojawiają się podrażnienia, mogą rozwinąć się stany zapalne mieszków włosów, które wiążą się z odczuwaniem dyskomfortu oraz bólu. Do minusów golenia miejsc intymnych maszynką trzeba zaliczyć konieczność regularnego usuwania owłosienia, ponieważ ścięte włoski szybko odrastają. Sięgając po trymer można dodatkowo przyciąć ewentualne pozostawione włoski (np. w depilacji francuskiej) na odpowiednią długość.

Depilacja intymna - francuska, brazylijska, hollywoodzka

Fot. iStock/Depilacja intymna

Kremy do depilacji

Są mniej popularne niż maszynka do golenia, ale mają swoje zwolenniczki. Na pewno są proste w wykorzystaniu. Wystarczy rozprowadzić szpatułką krem na skórę, z której mają być usunięte włoski. Po upływie 5 minut, za pomocą szpatułki, należy usunąć krem z fragmentu skóry, by upewnić się, że krem już zadziałał. Jeśli włoski łatwo schodzą, czas na usunięcie całości kremu, ruchem wykonywanym pod włos. Jeśli nie, trzeba czekać, ponieważ czas działania kremu uzależniony jest od grubości włosa. Efekty nie są trwałe, choć utrzymują się nieco dłużej, niż w przypadku maszynki. Po kilku dniach od użycia kremu włoski zaczynają odrastać. Do minusów użycia kremu należy zaliczyć ryzyko reakcji alergicznej.

Wosk lub pasta cukrowa

Zbędne owłosienie okolic intymnych można usunąć także woskiem lub przy pomocy pasty cukrowej. Nie jest to jednak dobra metoda dla początkujących, ponieważ wymaga pewnej wprawy i zdecydowanych ruchów. Ważna jest także odporność na ból, ponieważ wyrywanie włosków woskiem lub na pastę cukrową jest po prostu bolesne. Ponadto źle wykonany zabieg może spowodować podrażnienie, a nawet uszkodzenie naskórka. W porównaniu do golenia maszynką wyrywanie włosków z cebulkami daje lepsze efekty. Trzeba jednak powtarzać zabieg co około 2-3 tygodnie.

Depilator

Depilacja intymna depilatorem nie cieszy się dużą popularnością. Choć nowoczesne depilatory są skuteczne w usuwaniu włosków, to rozwiązanie jednak ma sporo wad. Tego rodzaju depilacja wiąże się z odczuwaniem dużego bólu, który dla wrażliwych miejsc intymnych może być trudny do zniesienia. Metoda jest także czasochłonna, w dodatku trudno usunąć depilatorem włoski z okolic odbytu i warg sromowych. Często po niej pojawiają się podrażnienia skóry, a nawet uszkodzenia naskórka, a włoski często wrastają, powodując stany zapalne. Ten rodzaj depilacji intymnej pozwala cieszyć się gładką skórą przez 3-4 tygodni, choć to kwestia bardzo indywidualna.

Jeśli depilacja intymna z domu okazała się niewystarczająca, lub po prostu zbyt trudna do wykonania, warto skorzystać z pomocy salonów kosmetycznych. Tam, po konsultacji ze specjalistką, można skorzystać ze sprawnie wykonanego zabiegu depilacji woskiem lub przy użyciu lasera. Co prawda depilacja intymna laserowa nie należy do najtańszych metod, ale uważana jest za najskuteczniejszy sposób na trwałe i komfortowe usunięcie niechcianych włosków.

Warto rozważyć wszystkie możliwości i dobrać rodzaj depilacji miejsc intymnych do swoich potrzeb.

FB/ohmepl

 


Pielęgnacja Uroda

Gdzie jesteś, kobieto? Widzisz siebie? Wciąż wierzysz, że on się zmieni?

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
23 lipca 2021
fot. yulkapopkova/iStock
 

Trudno na to patrzeć, każdego dnia zapadasz się w sobie. Czasem masz gorszy dzień, wtedy nagle otwierasz się przed przyjaciółkami. Opowiadasz, jak jesteś w swoim związku nieszczęśliwa, samotna. Mówisz, że on cię zawiódł. I tak nie otwierasz się do końca, bo przecież gdybyś opowiedziała wszystko, umarłabyś ze wstydu. Nie chcesz mieć gorszego życia niż przyjaciółki, nie chcesz być ofiarą, a czasem tak się czujesz. To cię boli, ale nie będziesz o tym opowiadać, nie chcesz, nie potrafisz narzekać.

Czasem myślisz, że to twoja wina, nie wybrałaś dobrego męża, nie wybrałaś dobrego ojca dla swoich dzieci. Choć wiesz, że takie myśli są nieracjonalne i tak je masz.

Ten brak wsparcia. Jesteś w związku, a jakbyś była sama. Masz wrażenie, że wyszarpujesz od niego każdą rzecz:

  • Zakupy – zawsze czegoś zapomni, gdzieś mu się nie chce pojechać, w efekcie i tak większość z nich robisz sama.
  • Obowiązki domowe – czasem już naprawdę wolisz sama kolejny raz odkurzyć i pozmywać niż dwadzieścia razy powtarzać, żeby on to zrobił. A ile prosiłaś, żeby naprawił kran i sprzątnął na strychu? No już na pewno ze sto.
  • Dzieci – niby tak je kocha, a masz wrażenie, że potyka się o nie i ich nie zauważa. Pięć minut, tyle zniesie. Zabaw, opieki, szkoły.
  • wspólny czas. Masz wrażenie, że go męczy. Z bólem i zazdrością patrzysz na rodziny, które w weekendy jeżdżą razem na wycieczki w góry, czy nad jezioro, które przekrzykują się w restauracjach, a wieczorami grają w planszówki. Ty masz rodzinę, ale jakbyś jej nie miała. Nawet, jak już gdzieś wyjdziecie z dziećmi, to masz wrażenie, że on się po prostu męczy. Jedyne o czym marzy, to żeby nikt do niego nie mówił. Jest zdziwiony, że dzieci krzyczą, męczą się, są co chwilę głodne, chce im się pić i pójść na lody.

Nieustannie robisz wszystko za niego, choć nigdy nie chciałaś być taką kobietą i z wami miało być inaczej.

Do tego wszystkiego dochodzi brak wsparcia psychicznego. Nie masz partnera, masz Piotrusia Pana, Pana Focha, Kolorowego Ptaka albo Ptaka Leniwego, który tylko czeka na pretekst, żeby schować się gdzieś z puszką piwa (z grą…, z czymkolwiek, co nie jest związane z wami, z tobą).

Jesteś sama z życiowymi wyborami, sama ocierasz córce łzy, bo ktoś ją skrzywdził, sama godzinami układasz wieżę z klocków i sama czytasz bajki na dobranoc. Sama jesteś też ze swoimi sprawami zawodowymi, bo on je zwykle bagatelizuje. Potem jesteś też sama, gdy dzieci dorastają….

Czułości też między wami nie ma, czasem przelotny seks, właściwie robisz to już dla świętego spokoju. I nie możesz uwierzyć, że nie masz jeszcze czterdziestu lat, a żyjesz już tak, jakby nic poza tym miało nie być. On nie rozumie planów podróży, nie ma wielkich celów, a nawet jeśli je ma, to też nie są związane z wami.

Cały czas masz wrażenie, że jesteś dodatkiem. Albo sprzątaczką, praczką, pomywaczką, ogarniaczką. Kimś tam, gdzieś na końcu hierarchii ważności. On sobie gdzieś tam lewituje.

Nie chcesz się z tym skonfrontować, bo się boisz. Wolisz dorzucać sobie kolejnych obowiązków, robić kolejne rzeczy. Wszystko po to, żeby nie zdać sobie sprawy, że wasza rodzina to bardziej iluzja niż rzeczywistość, pole walki niż bezpieczeństwo, smutek niż szczęście.

Ile jeszcze wytrwasz miesięcy, lat? Naprawdę chcesz, żeby twoje potrzeby wciąż były bagatelizowane, Twoje „ja” przygniecione jego ego? Jego wyuczoną bezradnością albo niezorganizowaniem albo wiecznym usprawiedliwianiem siebie, bo on „taki jest” i „gdzie ty widzisz problem?”. Chcesz tak żyć? Chcesz tak skończyć? Jak wiele naszych matek i teściowych? Smutnych, nieszczęśliwych, szukających już później celu tylko w życiu dzieci.

Błagam, otrząśnij się. Jesteś taka dzielna, mądra, silna. Nie mów sobie, że tak już musi być. Nie musi.

Ale na początek przestań się oszukiwać. Przestań mówić, że wszyscy tak mają i cóż, takie życie. Wiesz, że nie. Masz szczęśliwe przyjaciółki, te, które podziwiasz, te, którym trochę zazdrościsz. Wyciągnij do nich rękę, otwórz się, sięgnij po pomoc. Zacznij od powiedzenia sobie i zrozumienia, że naprawdę zasługujesz na więcej. Nie chcesz być tu gdzie jesteś za pięć i dziesięć lat. Przecież dobrze o tym wiesz.

 


Pielęgnacja Uroda

Po tym lepiej nie wychodź na słońce. Leki i zioła fotouczulające to nie wszystko, na co powinnaś uważać

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 lipca 2021
Leki i zioła fotouczulające
Fot. iStock

Leki i zioła fotouczulające to terminy, z którymi każdy miłośnik słońca powinien być zaznajomiony. Świadomość, kiedy dany preparat lub zioło może spowodować problemy skórne, to nie wszystko! Istnieje także kilka innych wskazań, które warto wziąć pod uwagę, wychodząc na słońce.

Kochamy słońce i potrzebujemy jego ciepła światła dla dobrego samopoczucia oraz zdrowia. Wystarczy wspomnieć, że słońce wpływa na wytwarzanie witaminy D, koniecznej dla wzmocnienia odporności, czy dla prawidłowego przyswajania wapnia przez organizm. Korzystać z jego uroków należy jednak z umiarem. Po pierwsze poparzenia słoneczne nie należą do przyjemności, po drugie nadmiar słońca może prowadzić do pojawienia się trwałych plam, przebarwień, czy choćby wysypek, które bywają uciążliwe. W skrajnych przypadkach, wcale nie tak rzadkich, nadmiar słońca może powodować nawet rozwój raka skóry. Wychodząc na słońce trzeba wiedzieć nie tylko, jak chronić się przed jego negatywnym oddziaływaniem na skórę, ale mieć świadomość, kiedy najlepiej zupełnie go unikać.

Leki i zioła fotouczulające

Fot. iStock

Odczyny fototoksyczne i reakcje fotoalergiczne 

Przede wszystkim warto wiedzieć, czym są odczyny fototoksyczne i fotoalergiczne, które mogą pojawić się na skórze.

Odczyny fototoksyczne pojawiają się na skórze w efekcie zastosowania pewnych leków lub roślin w połączeniu z promieniowaniem ultrafioletowym. Odczyny fototoksyczne pojawiają się na skórze szybko i przypominają ostre poparzenia słoneczne. Zazwyczaj pojawia się rumień na wyeksponowanej części skóry, czasem tworzą się również pęcherze.

Odczyny fotoalergiczne pojawiają się późnej, niż odczyny fototoksyczne. Reakcja alergiczna uwidacznia się zazwyczaj dzień po kontakcie ze słońcem. Na skórze tworzą się grudki wypełnione osoczem, które rozprzestrzeniają się także poza obręb skóry opalanej. Skóra może się łuszczyć i przebarwiać. Dzieje się tak, ponieważ cząsteczki leków razem z białkami skóry pod wpływem promieniowania słonecznego tworzą alergeny, które wywołują reakcję układu odpornościowego. W tym przypadku każdy kontakt skóry po przycięciu leku skończy się reakcją alergiczną. Odczyny fotoalergiczne, w przeciwieństwie do odczynów fototoksycznych, nie są częste.

Fotouczulające leki

Leki i zioła fotouczulające

Fot. iStock/Leki fotouczulające

Wśród leków znajdują się fotouczulające preparaty, które wpływają na ograniczenie możliwości korzystania ze słońca. Szczególną ostrożność zachowaj w sytuacji, gdy przyjmujesz antybiotyki (szczególnie tetracykliny), preparaty hormonalne (w tym tabletki antykoncepcyjne i hormonalną terapię zastępczą), leki przeciwcukrzycowe, leki na obniżenie ciśnienia tętnicze, lub poziomu cholesterolu we krwi (z grupy fibratów). Fotouczulające w kontakcie ze słońcem mogą być również leki psychotropowe i środki uspokajające, niektóre leki przeciwbólowe (ketoprfen, pyralgina, diklofenak, naproksen i ibuprofen) i leki przeciwzapalne (naproksen i piroxycam).

Inne fotouczulajace leki to:

  • leki przeciwgrzybicze;
  • leki moczopędne,
  • cytostatyki,
  • leki na arytmię serca,
  • fenytoina (leczenie padaczki),
  • maści dermatologiczne.

Fotouczulające zioła

Zioła kojarzą się z bezpiecznymi, bo naturalnymi specyfikami, jednak to wrażenie bywa złudne. Mimo naturalnego pochodzenia ziół i zazwyczaj ich łagodności w działaniu wykazują one tendencje fotouczulające. Szkodzić mogą spożywane w postaci herbat, leków, a nawet ukryte w kosmetykach. Przyczyną skórnych dolegliwości po kontakcie ze słońcem bywa dziurawiec, arcydzięgiel, bergamotka, rumianek, nagietek lekarski, ruta, aminek większy. Szkodzić może także arnika oraz skrzyp polny, choć są to raczej rzadko spotykanie przypadki.

Leki i zioła fotouczulające

Fot. iStock/Zioła fotouczulające

Fotouczulające kosmetyki 

Istnieje niemała grupa produktów kosmetycznych, które mogą okazać się fotouczulające. Należą do nich mi.in.: perfumy, wody perfumowane, dezodoranty, a nawet mgiełki do ciała, które rozpylane przed ekspozycją na słońce, mogą powodować trudne do usunięcia przebarwienia. Olejek bergamotowy, będący jednym ze składników perfum, może powodować  fototoksyczne zapalenie skóry. Fotouczulające są również olejki: cytrusowy i sandałowy. Także kosmetyki zawierające w składzie kwasy owocowe, są częstą przyczyną reakcji fotouczuleniowej. Fotouczulające może się okazać także złoto i srebro, które mają styczność ze skórą, oraz barwniki takie jak: eozyna, róż bengalski, antrachinon.

W przypadku stosowania leków należy zapoznać się z informacjami zawartymi na ulotce, gdzie znajduje się ewentualna adnotacja o właściwościach fototoksycznych lub fotouczulających leku/preparatu. Jeśli istnieje możliwość, warto poprosić lekarza o wypisanie bezpieczniejszych zamienników. Latem warto zrezygnować ze stosowania fotouczulających ziół, a jeśli nadal musisz je brać, unikaj kontaktu ze słońcem godzinach największego nasłonecznienia.


źródło: www.mp.pl,www.poradnikzdrowie.pl 

Zobacz także

“Każdy powinien czuć się piękny, taki jaki jest”. Pokaż swoją niedoskonałość i patrz jak wirtualny tłum cię niszczy

Talia bez fałdek? Możesz ją wyćwiczyć

Ukręć łeb gremlinowi