Lifestyle

Wojna to nie miejsce dla kobiet? Ukrainki stanowią aż 20 proc. armii tego kraju

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2022
Ukrainki walczą o wolność ojczyzny
 

Wojna na terenie Ukrainy trwa. Ukraińcy walczą, bronią ojczyzny z ogromną determinacją i odpierają siły wielkiej Rosji. Wiedziałyście, że w szeregach tej armii walczy też mnóstwo kobiet? Według szacunków to ok. 20 proc. ukraińskich żołnierzy. Od tygodni kobiety zapowiadały, że będą bronić swojego kraju i walczyć o przyszłość dla swoich dzieci.

„Albo zabijesz wroga, albo wróg może zabić twoje dziecko” – mówiła w rozmowie z mediami 51-letnia Marta Juzkiw, naukowczyni i żołnierka rezerwy ukraińskiej armii. Opowiadała, że co tydzień jeździ do jednostki uczyć się strzelać, obsługiwać punkty kontrolne. Kobiet takich jak ona są tysiące.

Jak traktują je żołnierze? Przyznają, że nie czują się ani gorsze, ani lepsze – mężczyźni traktują je na równi z sobą.

Pod koniec 2021 r. ukraińskie władze znowelizowały przepisy i teraz również kobiety otrzymują wezwania do stawienia się przed komisjami wojskowymi. Rozszerzono też listę zawodów, które zobowiązane są do gotowości bojowej. Wcześniej obowiązywała ona głównie zawody medyczne. Według nowych przepisów dołączyły do tej listy m.in. księgowe, finansistki, kobiety z branży budowlanej, kucharki, kelnerki, a nawet dziennikarki i fotografki.

 

Do wojska wstąpiła Anastasia Lenna, była ukraińska królowa piękności. W jednym z postów na Instagramie napisała, że każdy Rosjanin, który będzie atakował jej kraj zostanie zabity.

„The Christian Science Monitor” opublikował materiał, w którym Ukrainki pod nazwiskiem opowiadają o swoich motywacjach do chwycenia za broń. Nadia Babych jest strażniczką w punkcie kontrolnym w pobliżu miasta Zołote we wschodniej Ukrainie. Ma dwoje dzieci. — Jesteśmy tutaj, aby chronić nasz kraj, nasze rodziny — mówi.

 

„Na dziś mamy wszystkie otwarte stanowiska szeregowców, akt, sierżantów i sierżantów. Trudeau planuje zwiększyć liczbę kobiet w armii kanadyjskiej nawet o 25% dla kobiet-żołnierzy… Siły Zbrojne mają coraz większą tendencję do wzrostu odsetek kobiet, co jest dziś znaczące. Na przykład w 2014 r. odsetek kobiet w siłach zbrojnych wynosił 6,5% kobiet-żołnierzy. Dziś na Ukrainie liczba kobiet służących i pracujących w siłach zbrojnych sięga prawie 22,5%.”- powiedziała Ljubow Humeniuk, główna specjalistka Departamentu Edukacji Wojskowej, Nauki, Polityki Społecznej i Humanitarnej Ministerstwa Obrony.

 

 


Lifestyle

Jeśli zdecydujesz się przyjąć pod swój dach osoby z Ukrainy, przyda ci się taki poradnik!

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2022
 

W pomoc Ukrainie zaangażowało się wielu Polaków. Warto przeczytać, jeśli zdecydujecie się przyjąć pod swój dach osoby z Ukrainy. „PORADNIK DLA OSÓB GOSZCZĄCYCH UCHODŹCÓW Z UKRAINY” napisała mgr Katarzyna Podleska, Psycholog, psychotraumatolog. Aby pomagać skutecznie, ale i by nie przekroczyć w tym swoich możliwości.

Pod tym linkiem znajduje się dokument, który możesz wydrukować, możesz też podać dalej!

W miarę pogłębiania się kryzysu uchodźczego miliony mężczyzn, kobiet i dzieci stoją w obliczu niepewnej przyszłości. Co możesz z tym zrobić?

Codziennie kontaktują się z nami osoby, które chcą pomóc uchodźcom. Nie zawsze możemy przyjąć każdą ofertę pomocy, ale zwykle możemy zaproponować inną organizację lub grupę, z którą możesz się skontaktować. I zawsze jesteśmy wdzięczni za miłe słowa i wsparcie.

Jeśli masz jakieś pytania, po prostu skontaktuj się z nami, a jeśli zdecydowałeś się pomóc Ukrainie, przyjmując uchodźców pod swój dach, powitaj ich w swojej społeczności.

Przeczytaj nasz przewodnik, jak sprawić, by nowi przybysze czuli się mile widziani i bezpieczni.

Z przewodnika dowiesz się:

  1. co zrobić zanim Twoi goście przyjadą, jak się przygotować
  2. co robić, kiedy już pojawią się w twoim domu
  3. jak opiekować się osobami ze specjalnymi potrzebami
  4. jak pomóc osobie po traumatycznych przeżyciach
  5. gdzie zwrócić się po pomoc, kiedy ty nie możesz jej udzielić

Oprócz tego pamiętaj!

Jeśli bierzesz na siebie odpowiedzialność pomagania ludziom, którzy przeżyli tragiczne dla nich wydarzenia, ważnym jest abyś robił to z poszanowaniem ich praw, godności i bezpieczeństwa.

Przynieś jedzenie. Wiem, że brzmi to śmiesznie albo irracjonalnie, ale pamiętaj, że osoby, które są w kryzysie mogą mieć problemy nie tylko ze snem, ale także z regularnym odżywianiem się. Jeśli taki problem istnieje, zachęcaj do jedzenia.

Emocje pojawiają się falami. Nie ma reguł dotyczących tego, jak ludzie będący w kryzysie, zachowują się. Uchodźcy mogą czuć się odrętwiali, przesyceni emocjami albo być gdzieś pomiędzy. Wszystkie reakcje są prawidłowe, nawet śmiech czy płacz bez powodu. Emocje zawsze pojawiają się falami – przychodzą i odchodzą.

Pozwól płakać. Kiedy ktoś przy nas płacze, możemy się z tym czuć niekomfortowo. Ale płacz to sposób na wyrażenie emocji i nie jest on zły.

Bądź świadomy – świadomy tego co pobudza Ciebie. Kryzys jest stresującym i pełnym emocji czasem. Prawdopodobne jest więc, że ludzie będą przewrażliwieni. Jeśli będziecie się czuć poddenerwowani, weź głęboki oddech i wróć do swoich spraw.

Sięgnij po profesjonalną pomoc. Jeśli Wasi goście zaczną mówić o samobójstwie nie wahaj się i daj nam znać!

Wspieraj w codziennych działaniach na ile to możliwe. W ciągu pierwszych kilku dni od powstania kryzysu, nawet najbardziej minimalne i rutynowe działania, mogą stać się niemożliwe. Delikatnie zachęcaj do spacerów, regularnego jedzenia, brania prysznica.

Noc jest najcięższa – Pamiętaj, że czas nocy, to czas najtrudniejszy dla osób w kryzysie – uprzedź o tym swoją rodzinę, żeby okazała empatię i zrozumienie. Pamiętaj, że w czasie, w którym Ty śpisz – uchodźcy przeżywają swoją traumę.

Zakaz wspierania drinkami. I chciałoby się rzec – ani innymi ryzykownymi zachowaniami. Niektórzy ludzie mogą chcieć napić się kilka drinków, kiedy przechodzą przez trudny dla nich czas. Mogą szukać drogi do zapomnienia.

Dbaj o siebie. Pomaganie uchodźcom – osobie w kryzysie jest bardzo wyczerpujące. Zwróć w tym wszystkim także uwagę na siebie. Czy Tobie czegoś nie potrzeba, czy Ty regularnie się odżywiasz i macie czas dla siebie. Nawet najsilniejsze osoby potrzebują się zresetować.

Dziękujemy za chęć pomocy Ukrainie i uchodźcom!

Cokolwiek możesz dać – czas, pieniądze lub ciepłe powitanie – i bez względu na to, jak duże lub małe jest twoje działanie, jest to potrzebne i ma ogromne znaczenie!


Lifestyle

Kolejny dzień, gdy otwieramy swoje domy i serca. W weekend pobiliśmy rekord!

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2022

Trudno jest dziś myśleć o czymkolwiek innym poza wojną w Ukrainie. I można szczerze powiedzieć, że zdaliśmy (wciąż zdajemy) egzamin z empatii i sąsiedzkiej pomocy. W miniony weekend posty na FB nie dotyczące wojny, zbiórek, chęci i potrzeby wsparcia to były wyjątki.

W ciągu ostatnich dni granicę przekroczyło ponad 100 tysięcy osób, głównie kobiet z dziećmi. Ta liczba będzie wciąż rosnąć, bo kolejki na przejściach granicznych są coraz dłuższe. – Byłam niedaleko przejścia granicznego w Hrebenne, grupa moich znajomych przygotowuje tam ciepłe posiłki– opowiada Aneta Matuszewska, jedna z pomagających. – Widok jest porażający. Młode kobiety, matki idą ileś kilometrów z małymi dziećmi na rękach, z jedną siatką– tak jak wyszły z domu. Docierają do Polski wycieńczone, przemarznięte. Jedna z nich prosiła mnie o wodę. „Proszę zjeść zupę” pokazałam na gar. Odpowiedziała, że nie jadła od czterech dni  i nic nie przełknie.

Do Lubczyny Królewskiej, gdzie pomaga Aneta dojeżdżają autokary pełne ludzi, część z nich jedzie dalej (to ci, którzy mają już zapewnione w Polsce lokum), inni zostają i śpią w w szkole podstawowej. – Dziś organizuję zbiórkę koców i śpiworów, bo tego brakuje najbardziej, boimy się, że jutro zabraknie polówek, zbieram też kurtki, czapki i rękawiczki. – opowiada.

Ogromne sumy przekazujemy na internetowe zbiórki fundacji. Tylko na siepomaga.pl jest już ponad 20 mln zł!

Co można jeszcze zrobić?

 Odbieranie i przewóz ludzi

Grupa transport. UA/ PL

Nie jedźcie w ciemno, zajrzyjcie tam koniecznie. W weekend od rana do nocy kursowały busy i auta. Jeździli prywatni kierowcy z całej Polski, sporo firm oddało swoje busy. Swoje samochody zdecydowała się udostępnić m.in firma Uber, jak i Panek.

Wciąż pojawiały się i pojawiają posty.

„Moja mama utknęła pod Lwowem”, „Szukamy osoby, która wjechałaby do kraju” „Błagam o pomoc, w Kijowie, zamknięta w mieszkaniu jest moja przyjaciółka z dwudniowym niemowlęciem, ośmiolatek i 60 – letni mężczyzna w ciężkim stanie, kto może odebrać?”

Na posty reagowano szybko. Kolejni kierowcy opisywali sytuację na granicy. W Dorohusku czeka się 32 godziny, w Hrebenne dłużej, jedźcie do Zosina, tam jest krócej. – Jedna z wolontariuszek wjechała po ludzi w sobotę o siódmej rano, granicę przekroczyła z powrotem w niedzielę wieczorem– mówi Aneta Matuszewska.

Pomagający czekali też na uchodźców na dworcach w całej Polsce. Przywozili wodę, kanapki, ciepłe ubrania

Pomoc dla Ukrainy

To dziś jedna z największych grup na Facebooku. Ludzie udostępniają swoje pensjonaty, domy, nawet mieszkania.
I to nie tylko duże. „Mieszkamy w czwórkę na 35 metrach, ale jeszcze jedno łóżko się znajdzie”, „Mam kawalerkę, ale na kilka nocy przyjmę matkę z dzieckiem”. Swoje szkoły udostępniają dyrektorzy, developerzy nowe mieszkania.

Wciąż wpłacane też są pieniądze. Karolina Korwin Piotrowska udostępniła też post, jak dokładnie pomagać, jak oznaczać na Facebooku, jak pytać. Zajrzyjcie tam, pomocne.


Zobacz także

„I obyś mnie w końcu znalazł, kochanie”. Akcja #ListdoNiego

Regulamin Akcji #Odstresuj się

Zapiekanka gołąbkowa