Lifestyle

Modne kawy z domowego ekspresu

Redakcja
Redakcja
29 kwietnia 2022
 

Espresso, cappuccino, latte … Jeśli znudziła ci się klasyka, sięgnij po nowe, niebanalne smaki kaw. By poznać ich smak, nie musisz odwiedzać renomowanych kawiarni. Wystarczą ci dobrej jakości ziarna i wysokiej klasy ekspres domowego użytku, który niczym nie ustępuje profesjonalnym sprzętom. Wypróbuj najmodniejsze kawy sezonu, które z łatwością przygotujesz w ekspresach Breville.

Sezonowe mody pojawiają się także wśród baristów. By wprowadzić odmianę od klasycznej małej czarnej, specjaliści od parzenia kawy proponują nam co jakiś czas
nowe, zaskakujące smaki. Podstawą jest jednak zawsze dobrze zmielona, aromatyczna kawa, zaparzona w wysokiej jakości ekspresie. Przy jego wyborze warto zwrócić uwagę czy ma on wbudowany młynek z regulacją grubości mielenia ziaren, regulator temperatury wody, czy jest wyposażony w system preinfuzji, dzięki
któremu nasączona mieszanka pęcznieje i uwalnia dwutlenek węgla z czasu palenia ziaren. Liczy się też ciśnienie, które powinno wynosić przynajmniej 15 barów.
Ekspresy do kawy, które wykorzystują te najwyższej jakości technologiczne rozwiązania, znajdziesz w gamach Breville Barista i Prima Latte.

Espresso niejedno ma imię

Jeśli chcesz złagodzić goryczkę tradycyjnego espresso dodaj do niego odrobinę soku i skórki otartej z cytryny. W ten sposób otrzymasz modne espresso romano.
Jeśli zawsze dodajesz do kawy odrobinę mleka, to wypróbuj espresso machiato. Jest to klasyczne włoskie espresso lekko muśnięte spienionym mlekiem. Cała tajemnica tego przysmaku polega na tym, że dodane mleko nie zmienia całkowicie smaku kawy, a jedynie służy do jego przełamania. Dla wielbicieli słodkich i mlecznych akcentów w kawie powstało espresso affogato. W tym przypadku zamiast mleka do małej czarnej dodajemy łyżeczkę lodów.

Caffe frappe po grecku

Ten grecki koktajl kawowy wymaga niewielkiej ilości składników i jest niezwykle prosty w przygotowaniu. Najpierw wlej zimne, krótkie lub długie espresso z kilkoma
kostkami lodu do shakera. Jeśli chcesz dodaj cukier puder. Następnie wstrząśnij do uzyskania piany i podawaj w wysokiej szklance. Oryginalny grecki koktajl kawowy ma równie pyszną odmianę, która jeszcze bardziej przypadnie do gustu smakoszom. Jest równie szybka w przygotowaniu, co klasyczna frappe. W shakerze umieść krótkie espresso z jedną do dwóch łyżeczek cukru i dodaj kostki lodu. Następnie dodaj 4 łyżki stołowe mleka krowiego lub mleka roślinnego, np. sojowego, owsianego lub kokosowego. Przed podaniem energicznie wstrząśnij.

Co to jest Bulletproof Coffee?

To rodzaj kawy maślanej, inspirowanej herbatą z masłem z mleka jaka z Tybetu. W tym niezwykłym napoju znajduje się olej i masło. Kawa ta jest idealna na śniadanie, ponieważ udowodniono, że tłuszcz najlepiej spożywać w porze śniadania. Aby przyrządzić Bulletproof Coffee, należy przygotować klasyczną kawę i dodać do niej substancję tłuszczową, czyli jedną łyżkę stołową organicznego oleju kokosowego i pół łyżeczki niesolonego masła z mleka krowiego. Sportowcy mogą dodać niewielką ilość białka serwatkowego lub kazeinowego w proszku. Można również dodać szczyptę cynamonu, jeśli ktoś lubi jego smak. Najważniejsze jest, aby wybrać tłuszcz dobrej jakości: olej kokosowy i masło wzbogacone w kwasy Omega 3.  Ponieważ woda i tłuszcz nie mieszają się zbyt dobrze, dlatego do przygotowania tej kawy warto użyć blendera lub trzepaczki elektrycznej. Wszystkie składniki dodaj do kawy i mieszaj aż do uzyskania gładkiego napoju, który należy spożyć, zanim olej i woda ponownie się rozdzielą.


Lifestyle

Wcale nie za górami i nie za lasami. Wiemy, gdzie odpoczynek jest zawsze udany!

Redakcja
Redakcja
29 kwietnia 2022
 

Kiedy myślimy sobie o błogim spokoju, malowniczym, górskim pejzażu, kompleksowej regeneracji zmysłów – na myśl przychodzi nam on – czterogwiazdkowy Hotel BUKOVINA – w samym centrum natury. Otoczony Tatrzańskim Parkiem Narodowym i Tatrami czyni go niezwykle atrakcyjną propozycją dla rodzin, zwłaszcza z dziećmi, bo to właśnie im hotel dedykuje mnóstwo udogodnień i pomysłów na znakomitą zabawę. Największą atrakcją hotelu są Termy BUKOVINA, do których Goście mają nieograniczony dostęp. Integralną ich częścią jest Wellness BUKOVINA z bogatą ofertą usług oraz strefą VIP. Pełen komfort zapewnia możliwość swobodnego przejścia z pokoju w szlafroku do wybranej lokalizacji. Dokładnie w jednym miejscu, w zależności od potrzeb, można w błogim spokoju odpocząć albo przeżyć wspaniałą rodzinną przygodę.

Hotelowe atrakcje dla gości

Goście mogą korzystać z różnorodnych wachlarzy usług, m.in. Term BUKOVINA z saunami, strefą VIP, wellness, czy komorą hiperbaryczną. Jest i Klub Fryzjerski MANIEWSKI, to znane nazwisko i znana jakość we fryzjerskim świecie. Do dyspozycji gości jest mi.in. Restauracja BUKOVINA , bazująca na produktach własnej produkcji, kawiarnia ACTIV BAR, w której można spróbować różnego rodzaju przekąsek, deserów oraz napojów bazujących na sezonowych składnikach.
Klub Malucha to przestrzeń do zabawy dla najmłodszych, a w strefie rozrywki znajdziemy salę gier, kręgielnie czy bilard. W klubie prowadzone są kreatywne zajęci i warsztaty takie jak: warsztaty cukiernicze, robienie pizzy, warsztaty muzyczne z lokalnym muzykiem.

Restauracja BUKOVINA

Serwowane śniadania i obiadokolacje przygotowane są w oparciu o wyroby własnej produkcji, takie jak pieczywo, wędliny, wędzone ryby, przetwory i ciasta. z najwyższej jakości produktów. Zarówno dorośli jak i dzieci mają bardzo duży wybór dań, a weganie i wegetarianie uwielbiają różnorodność smaków i potraw specjalnie dla nich skomponowanych. Specjalnością restauracji są tradycyjne smaki Podhala w nowej odsłonie. Do dań kuchni polskiej i międzynarodowej, wzbogaconych regionalnymi elementami, Szef Kuchni – Daniel Bzyk – dodaje również dania kuchni wegetariańskiej i wegańskiej. Pełnymi garściami czerpie z lokalnych składników i upraw udowadniając, że mariaż nowoczesności z tradycją jest możliwy. I wyjątkowo smakuje!

 

Termy BUKOVINA

O prozdrowotnym działaniu wód termalnych nikogo przekonywać nie trzeba, woda termalna koi, odpręża, relaksuje, zmniejsza bóle, rewitalizuje, odstresowuje. To wyjątkowe miejsce, gdzie zdrowie, relaks i zabawa idą w parze. Odpoczynek w termach, zwłaszcza po górskich wędrówkach, to zawsze najlepsza regeneracja dla całego ciała i zmysłów. Do dyspozycji gości są m.in.: strefa letnia ze zjeżdżalniami, basen z podwodną muzyką, jacuzzi, sauny, bicze wodne oraz jaskinia z kaskadami i „rwącym potokiem”. Z zewnętrznych basenów można zanurzyć się w istnej kąpieli  leśnej – kąpiąc się w ciepłej wodzie termalnej i wpatrując się w zieleń Tatrzańskiego Parku Narodowego – uczucie błogości i odprężenia gwarantowane!

 

Wellness BUKOVINA

Strefa łączy w sobie potrzebę bezpieczeństwa, komfortu i ukojenia. Wiedzą to goście, którzy chcą od czasu do czasu mieć czas tylko dla siebie. Logistyka i infrastruktura hotelowa umożliwia swobodne przemieszczacie się pomiędzy strefami a hotelem, co jest bardzo ważne zwłaszcza dla tych, którzy stawiają przede wszystkim na ten rodzaj relaksu w hotelu. Strefa Wellnes to idealna opcja po kąpieli w termach, dopełniająca zabiegi pielęgnacyjne lub prozdrowotne na ciało.
To tutaj właśnie BUKOVINA łączy nowoczesną pielęgnację z tradycyjnym działaniem wód termalnych, a komfortowe warunki zabiegów pozwalają odciążyć umysł od codziennego stresu.  Do dyspozycji gości jest również profesjonalna oferta Medical SPA i komora hiperbaryczna.

Atrakcje dla dzieci i młodzieży

Przygodę z Termami BUKOVINA najmłodsze dzieci mogą rozpocząć od spędzenia czasu w Strefie dla Dzieci i Młodzieży. Jest to miejsce oddzielone od reszty basenów, w którym mogą bawić się w rwącej rzece lub popluskać w płytkim „Mocydełku” o głębokości tylko 0,4 m. Starsze wyszaleją się w głębszym basenie, z siatką do nadwodnej wspinaczki. Stąd mogą przepłynąć do kolejnego zewnętrznego zbiornika, z wodnym grzybkiem, który idealnie nadaje się do zabawy w wodnego berka i chowanego. W strefie młodzieżowej bierze swój początek najdłuższa atrakcja Term BUKOVINA – zjeżdżalnia „Wartko Ruła” o długości ponad 100m! Dzieci uwielbiają też pozostałe zjeżdżalnie: „Krynconkę” -53m – i najszybszy, czerwony „Łostry Śwung” – 15m. W każdą sobotę odbywają się zajęcia nurkowania, które są w cenie pobytu.

 

Klub Malucha

Tu na dzieci czekają atrakcje pod okiem wyszkolonych animatorów: czytanie bajek, seanse bajkowe, gry i zabawy na świeżym powietrzu, czy malowanie na szkle, to tylko niektóre propozycje jakie czekają na najmłodszych. Podczas gdy dzieci spędzają czas w Klubie Malucha na aktywnej zabawie, rodzice mogą cieszyć się odpoczynkiem i tak potrzebnym czasem dla siebie, ponieważ wszystkie dzieci powyżej 3 roku życia mogą pozostać same pod opieką animatorek.

Tak, przyznajemy, miejsce jest idealnym pomysłem na każdy rodzaj potrzebnego relaksu. Tu goście są najważniejsi, każdy pomysł na odpoczynek – zrealizowany. I tylko czas mija szybko, bo tak już jest, że wszystko, co dobre… trzeba zapamiętać na długo.

 


Lifestyle

Wchodzę pod prysznic i myję newralgiczne punkty. Czeszę włosy tylko z przodu. Tak, to depresja! Pomożesz mi jakoś?

Listy do redakcji
Listy do redakcji
28 kwietnia 2022
Fot. iStock/Martin Dimitrov

Od kilku dni czai się. Jeszcze wstaję z łóżka. Ale wieczorami wszystko kumuluje się w mojej twarzy. Mam napięte mięśnie w okolicach policzków. Zdrętwiałe. Moje oczy patrzą w jeden punkt. Usilnie staram się, żeby nie wprowadzać gałek w jakiś niepotrzebny obrót. Najlepiej mi jest, jak patrzę w jakąś kropkę na ścianie i pozwalam swoim myślom gdzieś ulecieć daleko. Jakby mnie nie było. Oto moja depresja!

Nie mogę dopuścić do tego, by moje oczy przemieszczały się po konturze przedmiotów, bo wtedy istnieje niebezpieczeństwo, że wybudzę się z tego błogiego letargu. Więc kładę się na boku i zamieram. Ludzie mówią mi: „Słuchaj swojego organizmu, on ci podpowie, co robić”. Dobrze, więc – kurwa – niech mój organizm zapadnie się w ten niebyt. Widocznie, tego potrzebuje. Ale po chwili czuję, że pod tym wszystkim kryje się moja niewysłowiona złość.

Czuję, że potrzebuję krzyczeć.

Kiedy inni w depresji obmyślają samobójstwo, ja resztkami sił obmyślam więc strategię wydania z siebie krzyku. Moja wersja najprostsza: mogłabym zadzwonić do przyjaciółki i powiedzieć: „Kochana, weź mnie w samochód i zawieź gdzieś do lasu. Tam będę krzyczeć, a ty będziesz mnie ubezpieczać, by ludzie (ci, co ewentualnie będą akurat przechodzić) nie pomyśleli, że kompletnie zwariowałam”. Ale ja dziś nie mam absolutnie sił na ten telefon do koleżanki. Zbyt wiele energii kosztuje mnie kamuflowanie mojego stanu. Trzeba odkurzyć. Trzeba ugotować, by dzieci się nie zorientowały.

Im dłużej jednak odwlekam chwilę, w której sobie krzyknę z głębi piersi, tym bardziej wydaje mi się, że ten krzyk będzie jakiś nieprawdopodobnie głośny, że obudzi jakieś podziemne duchy, że coś wypełznie spod gleby. Dlatego milczę! Boję się go. Może więc krzyknę w poduszkę i spróbuję stłumić ten dźwięk jej pierzem. Ale czy o taki krzyk mi chodzi?! Zduszony? Czy on mi pomoże odetchnąć i wyrzucić z siebie cały ten skłębiony żal do siebie, do losu, do świata… ? Chyba nie! Więc rezygnuję i znów unieruchamiam wzrok. Byleby tylko patrzeć w jeden punkt. Takie zamieranie najbardziej mi teraz pomaga.

Od dawna nie byłam pod prysznicem.

Omijam wodę jak nastoletni chłopiec z wodowstrętem. Wchodzę pod prysznic i myję tylko newralgiczne punkty. Czeszę włosy tylko z przodu, bo myśl, że miałabym umyć tę kotłowaninę matowych kłaków mnie przerasta. Tak, oczywiście, że wiem, co się ze mną dzieje. Tak właśnie wygląda depresja kobiety po polsku. Byłaś kiedyś w takim miejscu?

Dziś pojechałam do supermarketu. Kupiłam niewiele, bo niewiele jestem w stanie unieść i wdrapać się z siatką po schodach na piąte piętro. Cztery może pięć produktów. Sił coraz mniej. Mijając wystawy sklepowe, zobaczyłam siebie w odbiciu lustra. „Boże, a co to za okropna baba. Jakaś baba bez energii. Jakiś człowiek–klocek. Włosy straszne. Twarz napięta. To nie jestem ja!”, pomyślałam. A potem spytałam siebie: „To gdzie ja jestem?” A potem kolejna myśl: „Może zaczynam świrować?” I jeszcze kolejna: „Nie przyznawaj się do tego nikomu!” A po chwili refleksja: „Ludzie, jak dowiedzą się, będą cię traktować jeszcze gorzej, jak jakiegoś zwałka”.

Kolejna myśl: „A może ja jednak jestem w stanie wydobyć się z tej depresji? Wystarczy uczesać włosy (nie tylko z przodu), umyć się, ubrać, gdzieś wyjść do ludzi. Przykleić uśmiech”. Czy ktoś kiedyś był w tym stanie? Czułaś coś podobnego? Pomożesz mi?

Czy stało się coś, co ściągnęło mnie do pozycji horyzontalnej wegetacji?

Stało się! Ale czy ja mam siłę, by o tym opowiedzieć? To długa historia, której się wstydzę. Od dwóch lat nie mam alimentów na koncie. Od dwóch lata walczę z dzieciakami na froncie, by wszystko popłacić, podpinać. Wchodzę do tramwaju i modlę się, by dojechać w dwadzieścia minut, bo to najtańszy bilet. Jeśli jest korek, po dwudziestu minutach wysiadam i idę przystanek lub dwa. Wmawiam sobie, że to dobrze, że dla zdrowia. Prawda jest taka, że chcę oszczędzić złotówkę. Absurd! Bo co dziś znaczy złotówka? Nie mniej to robię i od razu karcę się w myślach: „Idiotka!” Nie, proszę tylko nie piszcie mi tu, że jest komornik, że są jakieś zapomogi. Wszystko, co oferuje samotnym matkom polskie prawo, zrobiłam. Nie przyniosło skutku!

Dziś powiedziałam koleżance: „Chciałabym, żeby umarł”. Skończyłaby się wtedy ta moja do niego wieczna pielgrzymka petenta: „Proszę zapłać” i jego odbijana piłeczka: „Spierdalaj, nie mam”. Dziwicie się, że czuję się jak zero? Nie chcę już o tym opowiadać koleżankom, bo nikt tego nie rozumie. Słyszę od nich słowa, które mnie tylko dobijają. „Jak możesz mu życzyć śmierci, to prymitywne!” I potem obracam tylko nocami te słowa w mojej głowie. Patrzę w jeden punkt. Fajnie, to tak mnie widzą inni ludzie. W sumie nie dziwię im się.

I jeszcze do tego ten okropny obraz, który widziałam dzisiaj w odbiciu lustra w supermarkecie. Tak widziałam tę babę. Faktycznie prymitywna. Wygląda jak klocek bez sił, bez energii i uśmiechu. Ma twarz wykrzywioną, brudne włosy. Nic dziwnego. Byłyście kiedyś w tym stanie? Pomożecie mi jakoś?

Zobacz także: Depresja to potwór. jest jak wirus, jak zaraza, przed którą nie ma ratunku. Źle zrobiłam uciekając, bo przed nią się po prostu nie da uciec


Zobacz także

Oderwij się. Jak być „slow” na wakacjach i naprawdę wypocząć?

Minister edukacji: Wszyscy wrócą do szkół 1 września. Nie będzie przymusu szczepień

Toksyczny na polowaniu zwęszy cię bez mrugnięcia okiem. 6 zachowań toksycznych ludzi