Lifestyle Pielęgnacja Uroda

Suche dłonie – 9 skutecznych i niezawodnych sposobów

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
9 sierpnia 2022
fot.istockphoto.com
 

Dłonie są wizytówką każdego z nas. Z suchymi i szorstkimi dłońmi możemy borykać się przez cały rok, jednak problem nasila się w szczególności zimą. Mróz, preparaty do dezynfekcji i częste mycie wysuszają i niszczą skórę. Co zrobić gdy mamy suche dłonie? Jak powinna wyglądać prawidłowa pielęgnacja?

Skuteczne sposoby na suche dłonie

Maseczka z miodu

Jej przygotowanie jest niezwykle proste i szybkie. Warstwę miodu nakładamy na dłonie i delikatnie wcieramy. Maseczkę pozostawiamy na 10-15 minut, a następnie dokładnie spłukujemy i delikatnie osuszamy. Miód posiada właściwości nawilżające, regenerujące i zmiękczające. Najlepiej wybrać ten skrystalizowany, który dodatkowo można wykorzystać jako peeling do zniszczonej i suchej skóry na dłoniach.

Maseczka z ziemniaka, jajek i śmietany

Dużego ziemniaka gotujemy, studzimy i obieramy. Następnie dokładnie rozgniatamy i mieszamy z łyżką gęstej śmietany i jajkiem. Przygotowana papka powinna mieć dość gęstą konsystencję, tak by nie spływała z dłoni podczas ich pielęgnacji. Maseczkę nakładamy na dłonie i dokładnie owijamy folią spożywczą. Po 10-15 minutach spłukujemy.

Maseczka z awokado

By pozbyć się suchej i szorstkiej skóry na dłoniach warto przygotować maseczkę z awokado. Dokładnie rozgnieciony miąższ z dojrzałego awokado mieszamy z łyżką miodu i gotowe. Maseczkę nakładamy na dłonie, pozostawiamy na 15 minut i spłukujemy.

Peeling z oliwy i cukru

Do przygotowania peelingu potrzeba tylko dwóch składników – oliwy, która nawilży, oczyści i odżywi skórę i cukru, który zetrze martwy naskórek. Łyżkę oliwy mieszamy z łyżeczką cukru. Przygotowaną mieszankę dokładnie wcieramy w dłonie, zostawiamy na dwie minuty i spłukujemy.

Kąpiel w rumianku i mleku

Przesuszone i szorstkie dłonie potrzebują nawilżenia i odżywienia. Napar z rumianku i mleka sprawi, że dłonie staną się delikatne i przyjemne w dotyku. Filiżankę naparu z rumianku mieszamy z filiżanką ciepłego mleka. Dłonie wkładamy do letniej kąpieli i pozostawiamy w niej na 10-15 minut. Delikatnie osuszamy.

Kąpiel w nagietku

Nagietek, będący składnikiem kremów nawilżających i przyspieszających gojenie się ran, posiada właściwości regenerujące i przeciwzapalne. Odżywcza kąpiel w wywarze z nagietka odżywi, wygładzi i zregeneruje skórę na dłoniach. W przygotowanym wywarze zanurzamy dłonie na 10 minut, po czym dokładnie osuszamy.

Żel z aloesu

Balsamy z ekstraktem aloesu nawilżają i zmiękczają przesuszoną, szorstką i zniszczoną skórę dłoni. Żel z aloesu można kupić w drogerii lub przygotować go samemu. Wystarczy przeciąć liść aloesu, żel zgromadzony w środku wyciągnąć łyżeczką i dokładnie posmarować nim dłonie. Już po pierwszym użyciu skóra stanie sią nawilżona i odżywiona.

Kąpiel w siemieniu lnianym

Siemię lniane to doskonały sposób na szorstkie i suche dłonie. Nasiona lnu są cennym źródłem kwasów omega-3, posiadają właściwości nawilżające i regenerujące. Dodatkowo przyspieszają gojenie się ran. 3-4 łyżki nasion siemienia lnianego gotujemy przez kilka minut w niewielkiej ilości wody. Przygotowaną miksturę przekładamy do miseczki, czekamy aż ostygnie i zanurzamy w niej dłonie. Po 15 minutach dokładnie spłukujemy.

Maseczka z oleju kokosowego

Olej kokosowy sprawia, że skóra staje się miękka, nawilżona i gładka. W temperaturze pokojowej jest biały i twardy. Pod wpływem ciepła dłoni zaczyna się topić i właśnie wtedy najlepiej dokładnie wetrzeć go w dłonie i założyć foliowe rękawiczki. Po 15 minutach olej kokosowy zmywamy ciepłą wodą.

 


Lifestyle Pielęgnacja Uroda

Przed nami „noc spadających gwiazd”. Czym są Perseidy i co zrobić, żeby je dobrze widzieć?

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
9 sierpnia 2022
fot. Viktar/iStock
 

Szykujesz się na oglądanie „spadających gwiazd”? Już w tym tygodniu, w nocy z piątku 12 sierpnia na sobotę 13 sierpnia wyjątkowo aktywny będzie Gwiazdozbiór Perseusza. Warto więc na niego spojrzeć i zachwycić się gwiezdnym spektaklem. To nie gwiazdy ani „deszcz meteorytów”. Gdyby tak było, to na Ziemi mielibyśmy katastrofę, albo musielibyśmy chodzić w kaskach. To są po prostu Perseidy. O Perseidach rozmawiamy z Robertem Szajem, popularyzatorem nauki.

Co to są Perseidy?

– Wbrew powszechnej opinii Perseidy nie są zjawiskiem kosmicznym, a atmosferycznym, które towarzyszy przylotowi niewielkiej kosmicznej cząstki – ziarnka piasku lub małego, nie większego niż ludzka pięść, kamienia. Kiedy taka cząstka wpada do ziemskiej atmosfery, lecąc z prędkością kilkunastu albo kilkudziesięciu kilometrów na sekundę, poprzez tarcie podgrzewa w atmosferze atomy powietrza do świecenia, kilkadziesiąt kilometrów nad powierzchnią Ziemi. Dlatego przez chwilę wydaje nam się, że coś się zapaliło na niebie, że gwiazda się oderwała od nieboskłonu. Potocznie mówi się, że „gwiazda spadła z nieba”. Takich kosmicznych niewielkich ciał  do naszej atmosfery codziennie wpada bardzo dużo. Dlatego meteory widoczne są na całej kuli ziemskiej i nie tylko sierpniu, ale przez cały rok.

Powiem szczerze: myślałam, że to są po prostu spadające gwiazdy!

– Nie pani pierwsza! Większość osób tak myśli! Co ważne „spadająca gwiazda” to jest nazwa potoczna, bo gdyby gwiazda spadła na Ziemię, to spowodowałyby wielką katastrofę, jako że gwiazdy są wielokrotnie większe niż nasza planeta! Ale na niebie wygląda to rzeczywiście, jakby jakaś gwiazda odrywała się od nieboskłonu i spadała.

Z czego powstają Perseidy?

– Na początek warto wiedzieć, że w przestrzeni kosmicznej te cząstki nie są rozłożone równomiernie. Układają się one w zgęszczenia lub strumienie, a powstają właściwie w trojaki sposób. Po pierwsze: często są to pozostałości w formie pyłu kosmicznego, ziarenek piasku lub brył skalnych po tworzącym się 4,5 miliarda lat temu Układzie Słonecznym. Drugi rodzaj powstaje w wyniku zderzenia większych ciał kosmicznych, czy też uderzeń mniejszych obiektów w większe, np. planetoid w Księżyc. Dziś już bardzo rzadko to już zdarza, by z powierzchni Księżyca wybita większa skała, która np. wpadłaby do ziemskiej atmosfery. Trzeci rodzaj tego typu cząstek powstaje w wyniku przechodzenia komet w pobliżu Słońca. Jądra komet składają się tzw. brudnego lodu lub śniegu. To wygląda jak kilkutygodniowy śnieg, który zaczyna topnieć, staje się szary i widzimy w nim wszystkie zanieczyszczenia zgromadzone przez tygodnie. Kiedy jądro kometarne paruje, przechodzi ono bezpośrednio ze stanu stałego do gazowego i wtedy uwalniają się wszystkie brudy, czyli mniejsze lub większe drobinki materii kosmicznej.

fot. Pyrosky/iStock

Dlaczego w połowie sierpnia Perseidy są najbardziej widoczne?

– Perseidy podczas przejść w pobliżu Słońca zostawiają za sobą strumień „brudu kosmicznego” – drobnych ziarenek piasku i małych kamieni. Ziemia przecina ten strumień cząstek o przekroju nieregularnej elipsy w ciągu kilku tygodni. W okolicach 12-13 sierpnia nasza planeta przechodzi przez najgęstszy środkowy fragment tego strumienia, dlatego właśnie wtedy najwięcej jego cząstek wpada do ziemskiej atmosfery z ogromnymi prędkościami i dają nam ten spektakularny efekt. Oczywiście to nie jest jedyny strumień cząsteczek materii kosmicznej, który Ziemia przecina w ciągu roku.

W grudniu na przykład „przechodzimy” przez strumień roju Geminidy, ale wtedy w Polsce zazwyczaj jest kiepska pogoda – zimno i nikt nie ogląda „spadających gwiazd”, a szkoda, bo one są jeszcze fajniejsze niż Perseidy. Natomiast latem spędzamy wieczory na zewnątrz i chętnie oglądamy to, co dzieje się na niebie.

Co zrobić, żeby najlepiej zobaczyć Perseidy?

– Uciec jak najdalej od miejskich świateł! Bo światła miejskie, rozpraszając się w wilgotnej atmosferze, ograniczają nam możliwość oglądania słabszych obiektów na niebie. Oczywiście by oglądać ten spektakl, musimy mieć jeszcze pogodne, czyste niebo, co w Polsce jest ostatnio rzadkie, bo coraz więcej mamy pochmurnych, niestabilnych dni i nocy.

Potrzebujemy jakiegoś specjalnego sprzętu do oglądania – lunety na przykład?

– Do obserwacji Perseidów nie potrzebujemy żadnych instrumentów optycznych. Widać je gołym okiem. Wystarczy, że będziemy ogarniać jak największą część nieba swoimi oczami. Na pewno w ciągu kilku minut, a nawet w ciągu kilkudziesięciu sekund zobaczymy „spadającą gwiazdę”. Już teraz od końca lipca obserwuję je co noc, ale po 20 sierpnia zazwyczaj już się wszystko kończy. Oczywiście zapraszam wszystkich Państwa przy okazji na to wydarzenie on – line, na noc perseidów z obserwatorium w Truszczynach.

Skąd taka nazwa: Perseidy?

– Od gwiazdozbioru Perseusza. Jest taki zwyczaj, że roje meteorów, które się pojawiają na niebie, swoje nazwy biorą od gwiazdozbiorów, z których zdają się wylatywać. Ale to nie znaczy, że my możemy je obserwować tylko w tym konkretnym gwiazdozbiorze. Oznacza to tyle, że gdybyśmy połączyli linią wszystkie meteory z danego roju, to ich drogi przecięłyby się w tym gwiazdozbiorze.

Perseidy są więc widoczne na całym niebie, a nie w gwiazdozbiorze Perseusza, który na niebie pojawia się wieczorem i w pierwszej połowie nocy widoczny jest nad północno-wschodnim horyzontem. Perseidy były również nazywane łzami św. Wawrzyńca, którego święto obchodzimy właśnie 10 sierpnia.

fot. Allexxandar/iStock

Czy one mogą być dla nas niebezpieczne?

– Absolutnie nie! To nie są perzcież ogromne skały, które mogłyby spaść na nas z góry i nam zagrozić. One praktycznie wszystkie spalają się w atmosferze, więc nie są groźne. Jednak zdarzają się zupełnie inne pojedyncze większe obiekty, które są w stanie przelecieć przez ziemską atmosferę i wtedy jak spadną, nazywają się nie meteorami, ale meteorytami. Dlatego jak ktoś mówi, że w sierpniu ogląda „deszczu meteorytów”, to jest w błędzie. Gdy tak było, to musiałby chodzić w kasku. Żeby wszystko uporządkować – w kosmosie jak krążą takie ziarenka piasku – to nazywamy je meteoroidami.

Jak one wejdą do atmosfery, to zapalają się i nazywamy je meteorami.  W wyniku tarcia najczęściej wyparowują i nigdy nie dolatują do powierzchni. Ale jeżeli tak obiekt ma średnicę kilkudziesięciu centymetrów lub większą niż metr i uda mu się wejść w ziemską atmosferę i się jeszcze w niej nie spalić w całości, to dolatując do powierzchni Ziemi, stałby się meteorytem. Niekiedy cena takiego meteorytu może kilkanaście albo kilkadziesiąt razy przekroczyć cenę złota!

Słyszałam o biżuterii, którą robi się właśnie z meteorytów.

– To prawda, jest ona bardzo cenna, bo niezwykle rzadka.


Robert Szaj kieruje Fundacją Nicoalus Copernicus w Truszczynach, zajmuje się popularyzowaniem wiedzy na temat Mikołaja Kopernika i astronomii. Dyrektor nowego kanału TVP Nauka, który ma rozpocząć nadawanie w 2022 roku.


Lifestyle Pielęgnacja Uroda

Jaką cenę płacą szczere kobiety? Tak, bycie prawdziwą kosztuje

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
9 sierpnia 2022
kobieta

Wszyscy notorycznie się okłamujemy.  Świetnie wyglądasz w tej sukience. Tak, nie przeszkadza mi, że dzwonisz dziesiąty raz w tej samej sprawie. Naprawdę rozumiem, że do niego wróciłaś. Ależ skąd! Nie mam do ciebie pretensji. Nie szkodzi, że nie dzwoniłeś! Nie, to nie moja sprawa, nie chcę się wtrącać.

Ile znasz kobiet, które zawsze są szczere? Odmawiają spotkania i wprost mówią: „nie chce mi się”, są niezadowolone: dają temu wyraz, mają żal, mówią to. Coś im się nie podoba, nie uśmiechają się. W internecie zalewamy się hejtem, w rzeczywistości często udajemy, że coś nam nie przeszkadza, kogoś lubimy, czegoś nie zauważamy.

Na osiedlu, na którym mieszkam od jakiegoś czasu krążył jeden temat. Rodzina spod piątki nie dba o swojego psa tak, jak należy.
Pies chodził na krótkiej smyczy, na co najwyżej dziesięciominutowe spacery, nie miał szans się wybiegać. Gdy próbował przywitać się z innym psami, opiekun odciągał go z całych sił twierdząc, że pies jest agresywny. Nie był! Ponieważ wokół mnie mieszkają sami psiarze, nie mogliśmy tego przeboleć.  Jak tak można? Dlaczego oni nie pomyślą, że psa trzeba wybiegać? Czy sądzą, że jemu wystarczy chwila wokół bloku. Niby nie nasza sprawa. Ale czy na pewno nie nasza? W końcu jeśli biją dziecko reagujemy, dlaczego mamy nie reagować, jak ktoś nie zapewnia komfortu życia psu?

Każdy mówił, ale każdy po cichu

Niedawno wprowadziła się na nasze osiedla sąsiadka, kobieta torpeda, działaczka i obrończyni zwierząt, ale nie chodzi tylko o to. Nazwałabym tę kobietę chodzącą szczerością. Co w głowie, to na języku. Zauważyła, jak traktowany jest pies X i szybko zareagowała. Wynikła z tego wielka awantura i co się okazało? Że nagle nie ma nikogo, kto by ją poparł. „Bo to przecież nie nasza sprawa”. A przecież przed chwilą każdy z nas o tym mówił.

Albo inna sytuacja. Znajoma kolejny raz rozstaje się i wraca do pana Z. Grupa przyjaciół  ją wspiera, pociesza, mówi, że idealnie, że odeszła od Z. Ale za chwilę ona do Z. wraca i znów ją wszyscy głaszczą po głowie. „Wspaniale, że z nim jesteś”, „Skoro tak czujesz”. Tylko jedna osoba z towarzystwa wprost powiedziała: „Nie będę na to patrzeć, zawsze jestem, ale nie będę przyjeżdżać, gdy jesteś z nim. Nie będę udawać, że go lubię”. Manipulacja? A może szczerość?

Zwykle wolimy tych, co nas klepią po plecach i mówią: „Nie przejmuj się, jest okej”. A szczere kobiety płacą wysoką ceną za to kim są. Bo nie owijają w bawełnę? Nie oszukują, nie ściemniają, nie uśmiechają się do wrogów.

Nie są miłymi dziewczynami

Jeśli sądzicie, że kobiety mogą mówić prawdę, a jednocześnie być postrzegane jako dobre, miłe, ciepłe, to się mylicie. Nie, kobieta, która mówi prawdę jest dziwna. Antypatyczna. Mało dyplomatyczna. Wyobrażacie sobie faceta, który milion razy analizuje co ma powiedzieć? Nie ma takich. Kobieta musi uważać.

Są sfrustrowane i na pewno zazdroszczą

Nie możemy powiedzieć, że byłybyśmy wdzięczne, gdyby to dziecko w restauracji tak nie krzyczało. Nie możemy wrzasnąć: „Niech to dziecko zamilknie”. Jeśli to robimy, to znak, że jesteśmy zazdrosne. Też chciałybyśmy mieć dziecko i  szczęśliwą rodzinę.
Podobnie, jak chcemy być w stałym związku, dlatego mówimy koleżance mężatce, żeby przestała mężowi wszystko wybaczać.
Tak, to nie szczerość. To zazdrość!

Mają złośliwy charakter

Mojego męża zaczepił sąsiad od psa X. „Ona ma złośliwy charakter” oznajmił. (To o sąsiadce aktywistce). Pewnie. Jeśli kobieta jest szczera ma złośliwy charakter. To jest pewne.

Nikt ich nie chce w towarzystwie

Bo po co psuć sobie humor? Po co mieć koleżankę, która wprost mówi, że w tej sukience nie wyglądasz dobrze albo przeginasz z alkoholem? Po co słyszeć, że w sumie mogłabyś pracować więcej, a twoje dziecko tak, rzeczywiście, wymaga konsultacji u specjalisty.

Tylko to właśnie te szczere kobiety są w stanie nas zmienić. I zmienić rzeczywistość. Choćby moja sąsiadka aktywistka. Rodzina od psa trzymanego na krótkiej smyczy, nagle zmieniła swoje postępowanie. Skończyły się krótkie przechadzki wokół bloku, zwierzak chodzi na długie spacery. Inna szczera nie głaskała przyjaciółki, która „niszczyła sobie życie” alkoholem i narkotykami. I całe szczęście, bo przyjaciółka poszła na odwyk i dziś wszystko z nią dobrze. Czy moglibyśmy się zmieniać, nie wiedząc, co mamy zmienić i co innym w nas przeszkadza?

I nie, nie chodzi o toksyczną krytykę, ale o zwykłą szczerość. Pytasz i ktoś ci odpowiada, co naprawdę myśli, a nie owija w bawełnę, czy uroczo się uśmiecha. My już, oczywiście, możemy zrobić z tym, co chcemy…Ale przynajmniej mamy szansę poznać czyjąś prawdziwą opinię.


Zobacz także

„Nie wyrosłam z dziecięcych marzeń, ale zrozumiałam, że blisko są kobiety, za którymi nie biegam, nie wydzwaniam”

Alicja Tysiąc zmarła. W wywiadach mówiła: nigdy się nie podniosłam z tego, co mnie spotkało

drenaż limfatyczny

Oczyszcza organizm, zmniejsza obrzęki, redukuje cellulit. Na czym polega drenaż limfatyczny i kto może z niego korzystać?