Lifestyle Psychologia

Sprawdź, czy masz problem z tłumieniem emocji

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 maja 2016
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Tłumienie emocji nie przyniesie nam wiele dobrego. Wiemy to intuicyjnie, ale mimo to już nasze dzieci uczymy by „lepiej siedziały cicho”, kiedy próbują wyrazić niezadowolenie, strach, gniew czy złość. Wiemy też wiele o szacunku dla starszych i ogólnie przyjętych normach społecznych. Ciągle jednak nie potrafimy odróżnić zachowań niegrzecznych od asertywnych i nie radzimy sobie z własnymi, negatywnymi emocjami. Gorzej, bardzo często tłumimy je w sobie nie licząc się z kosztami takiego postępowania.

Możesz mieć sztorm w sercu i bałagan w głowie, ale na zewnątrz udajesz kamienny spokój. Znasz to uczucie? Jak to możliwe, tak szczelnie zamknąć w sobie najbardziej gwałtowne emocje? Jak się z tym czujesz, sama przed sobą, w środku? Co się dzieje, gdy zostajesz sama i już nikt na ciebie nie patrzy? Kiedy wszystko w tobie „pęknie”? Zdajesz sobie sprawę z tego, że gdy w końcu dopuścisz swoje emocje do głosu, one odpowiedzą nie tylko na tę bieżącą sytuację, ale na wszystkie podobne, które wydarzyły się wcześniej?

Zdecydowanie masz problem z tłumieniem emocji jeśli:

Twój wewnętrzny głos krzyczy, a ty nie mówisz ani słowa

To nie są szepty, dyskretne ani nawet nachalne myśli. Cale twoje „ja” głośno sprzeciwia się kiedy uśmiechnięta i miła kiwasz głową akceptując jakąś podjętą właśnie (przez innych) decyzję. Dlaczego nie powiesz: „Nie, zróbmy to inaczej, nie zgadzam się”? Dlaczego nie zaprotestujesz, gdy czujesz, że coś dzieje się wbrew twojej woli? Nie wiesz tego, nie potrafisz wytłumaczyć. Pamiętasz ten koszmar z dzieciństwa, kiedy nie mogłaś uciec przed czymś przerażającym? Nogi grzęzły i wiedziałaś, że wykonasz żadnego ruchu. To bardzo podobne, równie niekomfortowe uczucie. Mimo to milczysz.

Jesteś nieprawdopodobnie empatyczna

Bo chłoniesz jak gąbka negatywne emocje innych i nie potrafisz ich z siebie „wypuścić”. To cierpienie mogłoby być trochę twoim katalizatorem. Współczująco wysłuchasz każdego i nie odmówisz (przecież nie potrafisz), kiedy proszą cię o pomoc. Sama nawet chętnie zaproponujesz ileś tam możliwych rozwiązań, podpowiesz (jesteś świetnym teoretykiem) jak wyjść z sytuacji, zaangażujesz się do głębi w coś, co nie powinno cię dotyczyć, ani „zżerać” twojej energii. Spalasz się w tej empatii i… obiecujesz pomóc.

Twoje zewnętrzne nastawienie do ludzi jest zawsze pozytywne, niezależnie od tego kto przed tobą stoi, nie umiesz być asertywna

Gdy ktoś potraktuje cię źle lub niesprawiedliwie, zazwyczaj tylko uśmiechniesz się przepraszająco i wycofasz by zamknąć się w sobie. Twój usta mówią „dobrze, w porządku, nie ma sprawy”. Wprawny obserwator zobaczy jednak, że twoje ciało rozpaczliwie krzyczy coś zupełnie odwrotnego. Za to w twojej głowie trwa sieczka. Rozrywasz tę sytuację na strzępy, analizujesz, wracasz do niej tysiące razy. To jeszcze jeden kamyczek do twojego ogródka tłumionych emocji, ciśnienie rośnie, jesteś na skraju. Ale nadal nic się nie dzieje.

Trzymanie uczuć „pod pokrywką” jest twoją metodą przetrwania

Nie umiesz inaczej. Jesteś tak zblokowana, nosisz w sobie tyle ograniczeń, że wolisz już do końca trwać w tym, co znasz najlepiej niż pozwolić sobie na wybuch emocji. Koło się zamyka: nie jesteś szczera ze samą sobą, godzisz się na decyzje i działania wbrew sobie, czujesz frustrację, ale nie robisz nic, by temu przeciwdziałać. Złość na siebie i na innych jest coraz większa: kiedy wybuchasz przeraża cię ogrom i intensywność tych emocji (a twoje emocje są naprawdę intensywne) więc znowu zaczynasz je w sobie tłumić. Twój emocjonalny rollercoaster cię wykańcza.

Nienawidzisz płakać w obecności innych

Wszystko to przez próbę zatajenia przed całym światem prawdy o tym co naprawdę myślisz i czujesz. Takie uzewnętrznienie  smutku i bezradności to coś co cię demaskuje, co pozwala się do ciebie zbliżyć, zajrzeć w głąb. Ty tymczasem wolałabyś zostać w tym swoim pancerzu, ze swoim cierpieniem sama. I tylko czasem zdarzają ci się chwile „przytomności” i pragniesz, by ktoś cię z tego wszystkiego oswobodził.

Konsekwencje długotrwałego (np. trwającego latami) tłumienia emocji:

– chroniczny stres,

– objawy psychosomatyczne (nerwobóle, zaburzenia snu, brak apetytu i chudnięcie, brak energii),

– podwyższony puls, niepokój (osoby tłumiące emocje potrafią tak zaplatać się życiowo, że pozostają w stanie „ciągłej gotowości”),

– brak satysfakcji z życia, z tego co masz,

– brak satysfakcji z relacji z bliskimi (wynika z nieumiejętności mówienia otwarcie o swoich uczuciach i potrzebach)

– skłonność do depresji i agresji (jakiś „wentyl” musi się znaleźć).

Okazywanie gwałtownych emocji nie jest czymś zgodnym ze społecznymi normami. Okazywać emocje trzeba umieć, należy to robić tak, by nie ranić bliskich, a jednocześnie żyć w zgodzie ze sobą. To trudna sztuka, ale coraz bardziej potrzebna, bo coraz mniej radzimy sobie w „prawdziwych” kontaktach z innymi.


Lifestyle Psychologia

W obliczu śmierci smakuje inaczej… 20 wyjątkowych fotografii prawdziwej miłości z wojną w tle

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
24 maja 2016
Fot. Wikimedia / CC0 / Alfreda Eisenstaedta
 

Alicja Majewska śpiewała:

(…)Wyszły kobiety na morski piach, stanęły nad wielką wodą,
stare, młode, całe we łzach…
I z wiatrem leciały od lądu, bezradne i mokre od łez,
spojrzenia aż po horyzontu jasny kres… (…)
(…) bo męska rzecz, być daleko, a kobieca wiernie czekać (…)

i chyba nic tych słów nie oddaje lepiej, mocniej, z większym dreszczem na plecach niż tych 20 historycznych fotografii. Bo kochać we Francji w 1945 roku albo przed podróżą do Korei, znaczy więcej. Dziś nikt już tak nie całuje…

1. 1950 rok (Wojna w Korei)

View post on imgur.com

2. 1945 rok (II wojna światowa)

 

 

 

 

3. 1963 rok (pożegnanie Egipt)

 

View post on imgur.com

4. 1940 rok (Anglia, II wojna światowa)

5. 1939 rok (Anglia, II wojna światowa)

6. 1940 rok (Anglia, II wojna światowa)

7. 1939 rok (Anglia, II wojna światowa)

8. 1939 rok (II wojna światowa)

9.  (II wojna światowa)

10.  (II wojna światowa)

11.  (II wojna światowa)

12.  (II wojna światowa)

13.

14.

15.

16.

View post on imgur.com

17.

18.

19.

20. Najsłynniejszy pocałunek świata, który doczekał się pomnika! Walentynki na Time Square – zdjęcie autorstwa Alfreda Eisenstaedta

Legendary_kiss_V–J_day_in_Times_Square_Alfred_Eisenstaedt

 


Źródła: Getty Images; Wikimedia, Boredpanda


Lifestyle Psychologia

Pierwsza pomoc na placu zabaw – czy wiesz jak jej udzielić? [QUIZ]

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 maja 2016
Fot. Pixabay / palichka / CC0 Public Domain

To się po prostu zdarza. Nawet najbardziej opiekuńczym i zapobiegliwym rodzicom. Drobne i poważniejsze skaleczenia, upadki, czasem złamania u dzieci bywają nieuniknione. Na najbardziej bezpiecznym i zmyślnie urządzonym placu zabaw może dojść do sytuacji, w której będziemy musieli udzielić maluchowi pierwszej pomocy. Co jest w takim momencie najważniejsze? Spokój i opanowanie dorosłego.

Z pewnością jesteś bardzo zdenerwowany, ale nie powinieneś tego okazywać z dwóch powodów. Po pierwsze tylko opanowanie pozwoli ci szybko i trafnie ocenić powagę sytuacji.  Po drugie: pomyśl o dziecku: ono jest z pewnością przerażone, odczuwa ból albo inne dolegliwości. Twoim zadaniem jest je uspokoić otoczyć właściwą opieką. Okazji do pogadanek o zachowaniu ostrożności podczas zabawy będzie jeszcze mnóstwo. Weź więc głęboki oddech i w zależności od tego w jakim stanie znajduje się maluch opracuj sprawnie plan działania. Nie wahaj się prosić o pomoc świadków zdarzenia jeśli sytuacja tego wymaga, nie pozwól też jednak przeszkadzać, jeśli działać trzeba szybko a tuż obok toczą się jałowe dyskusje. Tu chodzi o zdrowie twojego dziecka.

Rozwiąż QUIZ Pierwsza pomoc na placu zabaw i sprawdź swoją wiedzę

Mamo, to może ci się przydać:

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zestaw plastrów opatrunkowych z wizerunkiem postaci z filmu Gwiezdne Wojny, Lucasfilm

  • barwnik bezpieczny dla skóry dziecka
  • hipoalergiczne, przepuszczalne dla pary wodnej i powietrza (pozwalają skórze oddychać)
  • miękkie dopasowujące się do ciała
  • Zestaw zawiera 10 szt. plastrów o rozmiarze 72 x 25 mm na podłożu Microporekraina lodu vicoplast

Zestaw plastrów opatrunkowych z wizerunkiem postaci Disney’a z filmu Kraina Lodu

  • barwnik bezpieczny dla skóry dziecka
  • hipoalergiczne, przepuszczalne dla pary wodnej i powietrza (pozwalają skórze oddychać)
  • miękkie dopasowujące się do ciała
  • Zestaw zawiera 10 szt. plastrów o rozmiarze 72 x 25 mm na podłożu Micropore
    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

    Mini-Apteczka

    Mini-Apteczka od Viscoplast zawiera 5 rodzajów plastrów. Są wśród nich zarówno produkty wodoodporne, ale także delikatne i oddychające plastry dla dzieci z kolorowym nadrukiem, opatrunki o unikalnym kształcie zapewniającym ochronę dookoła rany oraz plastry na otarcia, które dzięki miękkiej piance idealnie nadają się do opatrywania odcisków, haluksów na stopach. Dodatkowo w Mini-Apteczce znajdą się także delikatne i oddychające plastry dla skóry wrażliwej.

    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

    Zestaw plastrów z opatrunkiem na różnych podłożach w różnych rozmiarach

    • idealny zestaw plastrów powszechnego, uniwersalnego użytku
    • zawiera duży wybór plastrów dostosowanych do różnej wielkości drobnych ran i skaleczeń
    • zabezpieczają przed zanieczyszczeniem i brudem
    • Zestaw zawiera 24 szt. plastrów z opatrunkiem w 3 rodzajach (Minifol, Prestopor i Prestovis Plus)

     

     


Wpis powstał przy współpracy z firmą Viscoplast


Zobacz także

13 rzeczy, które łączą silne kobiety

13 rzeczy, które łączą wszystkie silne kobiety

Dobro wraca, nie tylko w Święta! Obejrzyj niesamowity bajkowy filmik

kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić

Są kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić