Lifestyle

Seler naciowy. Dlaczego warto po niego sięgać każdego dnia? Zdziwicie się, ile łodyga selera niesie korzyści dla naszego organizmu

Redakcja
Redakcja
4 stycznia 2019
Fot. iStock/LightFieldStudios
 

Dlaczego warto jeść seler naciowy? Choćby dlatego, że jedna jego „łodyga” zawiera tylko 10 kalorii. Jest idealną przekąską. Poza tym seler naciowy posiada mnóstwo korzystnych dla naszego organizmu właściwości. Nie tylko zmniejsza stany zapalne, ale przynosi ulgę przy zapaleniu stawów, infekcji płuc, astmie, pomaga w walce z trądzikiem. A czy wiecie, że seler naciowy potrafi nas zrelaksować? Minerały w nim zwarte, szczególnie magnez działają kojąco na układ nerwowy. Seler jako wieczorna przekąska może zapewnić nam lepszy sen.

Jakie jeszcze zalety ma seler naciowy?

Seler wspomaga trawienie

Niektórzy twierdzą, że seler ma smak „chrupkiej wody”, co może być jednym z powodów, dla których jest on tak dobry dla naszego układu trawiennego. Uwaga: ponieważ seler ma działanie moczopędne i oczyszczające, osoby z biegunką powinny unikać jego spożywania.

Zawiera „dobre” sole

Tak, seler zawiera sód, ale to nie ten sam, który jest w soli kuchennej. Sól w selerze jest organiczna, naturalna i niezbędna dla twojego zdrowia.

Dba o twoje oczy

Jedna duża łodyga selera dostarcza 5% dziennego zapotrzebowania na witaminę A, grupę substancji odżywczych, która chroni oczy i zapobiega związanemu z wiekiem pogorszeniu się wzroku.

Seler redukuje „zły” cholesterol

Jeden ze składników selera nazywany jest butyloftalidem, nadaje mu smak i aromat. Ale to nie wszystko – związek ten redukuje również zły cholesterol. Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Chicago pokazuje, że zawartość  butyloftalidu w zaledwie czterech spożywanych łodygach selera dziennie może obniżyć poziom złego cholesterolu (LDL) nawet o 7 procent!

Obniża ciśnienie krwi

Udowodniono, że aktywny związek nazywany ftalidami w selerze poprawia krążenie. Surowy, cały seler obniża wysokie ciśnienie krwi.

Poprawia życie seksualne

Według naukowców dwa feromony w selerze: androstenonie i androstenolu zwiększają ochotę na seks, wystarczy wieczorem pożuć trochę selera.

Wspiera walkę z rakiem

Dwa badania na Uniwersytecie Illinois pokazują, że silny flawonoid w selerze, zwany luteoliną, hamuje wzrost komórek rakowych, szczególnie w trzustce. Inne badanie sugeruje, że regularne spożywanie selera może znacznie opóźnić tworzenie komórek raka piersi.

Przydatne porady:

Wybieraj seler z pionowymi szypułkami, które trzasną się po zgięciu. Liście powinny być świeże. Wybierając selera, pamiętaj jedną zasadę: im ciemniejszy kolor, tym mocniejszy smak.

Gotowany na parze seler nie tylko zachowuje smak, ale także większość składników odżywczych – aż 99 procent z nich!


źródło: Care2


Lifestyle

Jak schudnąć? Jest jedna podstawowa tajemnica odchudzania. I my ją właśnie wam zdradzimy!

Redakcja
Redakcja
4 stycznia 2019
Fot. iStock/kali9
 

Nie chodzi wcale o żadne cud diety, liczenie kalorii, ważenie jedzenia, czy wylewanie siódmych potów każdego dnia na siłowni. Chcesz naprawdę schudnąć? Znajdź sobie kogoś, kto zacznie odchudzać się razem z tobą! Naprawdę! Schudnąć w dwójkę jest o wiele łatwiej, niż walczyć ze sobą samą każdego dnia. Przecież dobrze wiemy, że po pierwszym entuzjazmie, przychodzi spadek motywacji i cierpliwości. Kto nam wtedy pomoże? Ten, kto z nami przystąpił do planu: „schudnę”!

Nadal nie wierzycie? Oto pięć zalet posiadania przyjaciela od odchudzania

Wspólnie wymieniacie się przepisami

W akcie desperacji, jak już nie wiesz, co jeść, dzwonisz i pytasz, co ona sobie dziś przygotowuje. I już, prosta sprawa. Taki telefon stawia cię do pionu. No skoro ona zagryza przedpołudnie selerem naciowym, to ja też mogę. Poza tym co dwie głowy to nie jedna w planowaniu menu.

Motywujcie się do aktywności

Wiem, że to działa. Ile razy myślałam: „Matko, jak mi się nie chce iść biegać” i na bank bym nie poszła, gdyby nie świadomość, że w umówionym miejscu czeka na mnie przyjaciółka i przecież nie mogę jej zostawić samej. Tak samo z wyjściem na siłownię, fitness. Razem jest po prostu raźniej. I bardziej motywująco.

Wspieracie się

Ile razy rezygnowaliście z postanowień zadbania o siebie i swoją kondycję? Pewnie trochę się tego zebrało, ale nie zawsze tak musi być. Odchudzanie się z kimś, kto jest w tej samej sytuacji co ty, pozwala pozbyć się błędnych przekonań, że nie dam rady. W chwili kryzysu nic tak nie pomaga jak rozmowa z kimś, kto doskonale cię rozumie, bo dwa dni temu był w podobnej sytuacji.

Świętujecie

I te sukcesy, te zmniejszające się centymetry, kilogramy, kto będzie się tak cieszył z tobą, jak nie ta osoba, która podobne sukcesy osiąga? Do niej możesz zadzwonić i powiedzieć: „Jeeeest, dwa centymetry mniej w biodrach, pół kg mniej na wadze”. To bardzo buduje.

Rywalizujecie

Nie ma co ukrywać, że jeśli ktoś odchudza się razem z nami, to automatycznie staje się dla nas trochę rywalem, ale w pozytywny sposób. Nie chcemy być gorsi, myślimy: „kurczę, jak ona dała radę, ja też dam”. Ten ukryty pierwiastek rywalizacji bardzo pomaga w dyscyplinowaniu się i trzymaniu się planu.

Razem jest po prostu łatwiej. Myślisz o tym, żeby zadbać o siebie? Popytaj wśród przyjaciółek, znajomych, może rodziny, czy ktoś nie spróbowałby razem z tobą. Kto wie, może stworzycie silny team, który tym razem przetrwa wszystkie kryzysy? Trzymamy kciuki!


Lifestyle

„Halo… Chyba potrzebuję pomocy”. Bardzo ważna kampania. Zobaczcie i włączcie się

Redakcja
Redakcja
3 stycznia 2019
Fot. Screen z YouTube /Wspieraj telefon

Każdego dnia odbierają setki telefonów. 14 z nich to te po próbach samobójczych nastolatków. Codziennie jakieś dziecko próbuje się zabić i to niejedno, a my – rodzice, zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy. Nie dlatego, że jesteśmy „złymi” rodzicami, ale dlatego, że nie powtarzamy naszym dzieciom, że są dla nas najważniejsze, że mogą do nas przyjść z każdym problemem. Dla nas – dorosłych, to oczywiste, dla naszych dzieci już nie. 

Wiedzą o tym konsultanci telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. To oni przywracają wiarę w świat dorosłych, zwracają nam nasze dzieci dając im do zrozumienia, że jesteśmy obok, że zrobimy wszystko, by im pomóc. Ale najpierw ta pomoc biegnie linią telefoniczną. 116 111 to numer, który od dziesięciu lat pomaga dzieciom i nastolatkom. Może przestać działać, bo brakuje środków na jego utrzymanie. Ruszyła kampania „Wspieraj telefon”, bo utrzymanie numeru 116 111 to nasza wspólna społeczna odpowiedzialność. Może nasze dziecko tam nie zadzwoni, ale może kolega lub koleżanka ze szkoły naszego syna czy córki? Ich przyjaciel, przyjaciółka? Wystarczy SMS, wystarczy podać dalej tę informację. To już naprawdę bardzo dużo.

Obejrzycie spot kampanii. Mówi bardzo wiele. Zadbajmy o nasze dzieci.

Więcej na: www.wspierajtelefon.pl


Zobacz także

Magiczna 40-tka... bardzo ci w niej do twarzy!

Magiczna 40-tka… bardzo ci w niej do twarzy!

7 powodów dla których warto być optymistą!

Picie wina sprawi, że będziesz bardziej kreatywna