Lifestyle

Pokolenie płatków śniegu. Dlaczego ich start w dorosłe życie nie należy do najłatwiejszych?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 października 2021
Pokolenie płatków śniegu - pokolenie snowflakes, generacja Z
Fot. iStock
 

Pokolenie płatków śniegu (pokolenie snowflakes, generacja Z) to określenie na młodych ludzi, którzy właśnie wchodzą, lub dopiero co weszli w dorosłe życie. To określenie oddaje charakter pokolenia, którego oczekiwania względem życia różnią się wyraźnie od postaw ich poprzedników. Skąd się wzięło pokolenie płatków śniegu i jak można scharakteryzować jego przedstawicieli?

Pokolenie płatków śniegu — kim są jego przedstawiciele?

„Nie jesteś wyjątkowy. Nie jesteś pięknym i unikalnym płatkiem śniegu” – to stwierdzenie pada w książce Chucka Palahniuk pt. „Fight Club”. Dokładnie ten cytat wykorzystano przewrotnie jako określenie na współczesnych nastolatków i dwudziestokilkulatków, którzy przymierzają się do dorosłego życia, lub już w nie weszli.

Nawiązanie do płatków śniegu ma ciekawe pochodzenie. Dotyczy ono niezwykłości i niepowtarzalności każdego płatka śniegu, co odnosi się do tego, w jaki sposób postrzegają samych siebie przedstawiciele generacji Z. W ich oczach każdy jest inny, unikalny, jedyny w swoim rodzaju. To z gruntu dobre przekonanie, jeśli wejdzie się w nie zbyt mocno, ma pewne negatywy. Powyższe przeświadczenie sprawia, że młodzi często mają wygórowane wymagania względem różnych sfer życia, choć sami bywają zbyt wrażliwi na własnym punkcie, często niewystarczająco samodzielni, wręcz niegotowi na wyzwania stawiane przez życie. Nie można tu generalizować, ale nie da się ukryć, że w wielu przypadkach sytuacja młodych właśnie tak wygląda.

Pokolenie płatków śniegu - pokolenie snowflakes, generacja Z

Fot. iStock/Pokolenie płatków śniegu

Cechy „śnieżynek”

Pokolenie płatków śniegu ma kilka cech charakterystycznych. Przede wszystkim wskazuje się tu przede wszystkim na nadmierne skupianie się na własnej osobie i na własnych potrzebach. Zaraz za tym stoi przesadzony nacisk na indywidualizm oraz tendencję do wymagania dla siebie najlepszych rzeczy, osiągniętych niewielkim kosztem.

Jednak wielki apetyt na życie i chęć odnoszenia sukcesów nie idą w parze z nadmierną delikatnością i wrażliwością. Pokolenie płatków śniegu fatalnie znosi krytykę, jest podatne na odczuwanie silnego stresu i braku równowagi w trudnych sytuacjach. Bywa, że z łatwością przychodzi im wchodzenie w dramę oraz przyjmowanie roli ofiary. Ta nadwrażliwość na punkcie własnej osoby niesie pewne zagrożenia. Sprawia, że pokolenie płatków śniegu jest bardziej niż pokolenie ich rodziców podatne na różne zaburzenia psychiczne.

Pokolenie płatków śniegu - pokolenie snowflakes, generacja Z

Fot. iStock/Pokolenie płatków śniegu

Pokolenie płatków śniegu, ma swoje mocne i słabe strony

Pokolenie płatków śniegu nie jest specjalnie samodzielne. Wielu młodych, mimo posiadania takiej możliwości, woli żyć wygodnie u boku rodziców. Przy okazji pozostawiają na ich barkach odpowiedzialność za swoje życie. Nie spieszy się im ani do pracy, ani do nawiązywania relacji. Bez problemu znajdą argument, który pozwala na odrzucenie pracy, jako zajęcie poza oczekiwaniami. Chcą od razu więcej i nie pamiętają, że równie ważne jak ambicja, jest konsekwentne dążenie do celu.

Z kolei do ich niewątpliwych zalet należy szybkość uczenia się i rozeznanie w nowych technologiach. Bez problemu dokonują częstych zmian i równie łatwo dostosowują się do nowego. Nie należą do mistrzów cierpliwości, ale to z kolei powoduje, że są w stanie natychmiast wymyślić rozwiązujące problem kreatywne pomysły.

Pokolenie płatków śniegu - pokolenie snowflakes, generacja Z

Fot. iStock/Pokolenie płatków śniegu

Pokolenie płatków śniegu nie wzięło się znikąd

Nic nie dzieje się bez przyczyny. W przypadku pokolenia płatków śniegu na ich rozwój ogromny wpływ mieli rodzice. Największy ci, którzy wykazywali tendencję do wychowywania swoich pociech pod kloszem, czyli otoczyli ich wszechstronną opieką i nadmierną uwagą.  „Śnieżynkom” wpajano  od wczesnego dzieciństwa, że są absolutnie wyjątkowi i zasługują na wszystko, co najlepsze, bez szczególnego wysiłku z ich strony.

Przedkładanie potrzeb dzieci ponad inne sprawy doprowadziło do odgadywania ich życzeń, niepotrzebnego wyręczania ich i pomagania na każdym kroku. A to utrudniło zdobywanie samodzielności. Intencje były dobre i zrozumiałe, ale sposób wprowadzenia ich w życie w wielu przypadkach okazywał się katastrofą.

Cegiełkę do sposobu bycia pokolenia płatków śniegu dokładają  również wszechobecne media społecznościowe. To właśnie na nich opierają relacje z innymi przedstawiciele pokolenia Z. Również na ich podstawie budują własny, często oderwany od prawdziwego życia wizerunek.

Specjaliści widzą szansę na ominięcie niełatwego losu dotykającego pokolenia płatków śniegu. Warto pozwalać dziecku samodzielnie poznawać świat i wziąć na siebie odpowiedzialność za czyny. Zarówno uczucie sukcesu jak i porażki jest potrzebne, by wykształcić odpowiednie postawy.


źródło: pl.aleteia.org ,pieknoumyslu.com 

Lifestyle

6 niewidzialnych sił, które trzymają nas razem. Wiemy, co jest ważniejsze od namiętnego seksu!

Redakcja
Redakcja
15 października 2021
Fot. iStock/Good_Studio
 

Intymność to zaufanie, bliskość i zażyłość, dzięki którym czujesz się po prostu dobrze w towarzystwie ukochanej osoby. Co ciekawe, to nie zawsze musi dotyczyć związku z partnerem. Intymnie możesz czuć się w relacji z przyjaciółką albo dzieckiem. A teraz najważniejsze, owa bliskość nie musi dotyczyć wyłącznie sfery cielesnej. Intymność i seksualność idą w parze, ale oznaczają zupełnie co innego.

Seksualność to pożądanie i odczuwanie przyjemności fizycznej. Natomiast intymność wiąże się bardziej z zaufaniem i przywiązaniem. Na nią trzeba zapracować! Zdaniem psychologów intymność to podstawowy i bardzo ważny filary miłości (obok zaangażowania i namiętności). Jeśli bez obaw rozmawiasz ze swoim ukochanym o przeszłości, problemach, światopoglądzie, jeśli nie wstydzisz się poprosić, by kupił ci podpaski i jeśli nie obawiasz się nie wciągać przy nim brzucha, oznacza to, że potraficie być w bliskości. A jak wygląda relacja, w której brakuje intymności? Osoby w takim związku żyją jakby obok siebie, nie dając sobie dostępu do zakamarków własnych dusz. Choćby mieli wspaniały seks – i była między nimi namiętność, to jednak nie wystarczy do zbudowania i utrzymania fajnej relacji.

1. Najlepiej być bez słów

Mój przyjaciel Leszek twierdzi, że dla niego najważniejsze jest, że może ze swoją żoną Kaśką czasem pomilczeć. Oboje nie czują wtedy skrępowania. Nie muszą stroszyć intelektualnych piórek ani spinać się, by nie słyszeć krępującej ciszy. To właśnie jest bliskość, która daje przestrzeń w parze na robienie czegokolwiek, nawet myślenia o niebieskich migdałach. Bez naciskania, bez presji i bez poczucia zakłopotania.

2. Bliskość nie lubi wstydu

Moje koleżanki opowiadają mi o takich związkach i romansach, w których nie było miejsca na zwykłą fizjologię. Chodzi o to, że jak wchodziły do toalety, to odkręcały wodę w kranie, by nie było słychać, że siusiają na toalecie. Mam nawet koleżankę Darię, która przez kilka lat udawała przed mężem, że ma duży biust. Nigdy nie zdejmowała przy nim stanika z miseczkami wypełnionymi specjalnymi wkładkami. Dopiero w łóżku się go pozbywała, ale przecież wtedy nie było już wyjścia. Czy w takim związku było miejsce na prawdziwą intymność i otwartość? Jak bardzo męczące dla niej musiało być to ściemnianie? Czas na wnioski! Jeśli nie możesz prosić partnera, by kupił ci podpaski? Jeśli wstydzisz się przy nim przyznać, że przytyłaś? Jeśli nie potrafisz kochać się bez zgaszonego światła? To jednak coś tu nie gra.

3. Warto pielęgnować w miłość w słabości

Bliskość i intymność pojawiają się, gdy nie wstydzicie się swoich słabości. To zazwyczaj przychodzi z czasem. Widzisz swojego męża potarganego rano. On widzi cię spoconą, kiedy leżysz w łóżku i masz grypę. On wie, kiedy nie zdarzyłaś zrobić pedicure i masz twarde pięty. Ty wiesz, kiedy on dostaje zgagi. I co z tego? Nic! Bo zwyczajnie te niedoskonałości i słabości przestają mieć znaczenie. Bliskość zaczyna się tam, gdzie partnerzy odkrywają przed sobą karty. Nie wstydzą się mówić o bolesnej przeszłości, o swoim o niedoskonałym dzieciństwie, ale też o niefortunnych romansach i innych błędach młodości.

4. Ufać i razem patrzeć w przyszłość!

Jedna z moich koleżanek Marianna nie potrafiła powiedzieć mężowi, że nie lubi swojej pracy. Wydawało się jej, że Tomasz przestanie ją szanować, jeśli ona wyzna, że nie ma już siły biec w wyścigu szczurów. Zwyczajnie, nie ufała swojemu mężowi i dlatego miała mnóstwo pytań: „A co, jeśli on będzie mnie mniej cenił?”, Albo zacznie wyliczać pieniądze na zakupy? Co, jeśli stanę się od niego finansowo zależna?” Cóż, nie ma innego wyjścia – jeśli Marianna i Tomek chcieliby dalej podążać ścieżką bliskości, powinni otwarcie o tym porozmawiać. Innej drogi nie ma.

5. Intymność zaczyna się mózgu

Rozmawiać w parze naprawdę warto, bo w wyniku dyskusji rodzą się wspólne lub odrębne poglądy i wzajemnie poznajemy swoje najbardziej skrywane tajemnice. Dlatego potem możemy wspierać się, rozumieć bez słów. Wystarczy jedno spojrzenie i już wiemy, czego nasz partner potrzebuje. Bez rozmów, bez intelektualnych dyskusji na różne kluczowe tematy nie poznamy siebie naprawdę. Mam znajomą Agnieszkę, która przyjęła w czasie małżeństwa wszystkie kontrowersyjne poglądy swojego męża. A przecież to nie o to chodzi, by zlać się ze sobą. Jeśli twój ukochany nie wierzy, że segregując śmieci, ma wpływ na ratowanie świata, a ty uważasz inaczej, trzymaj się swojego zdania. Nawet spierając się, budujecie bliskość. Po prostu poznajecie się lepiej.

6. Liczą się czułe gesty!

Gdy on masuje ci stopy! Kiedy ty bierzesz go za rękę! Kiedy mówisz „Kotku”, a on „Myszko”, gdy nikt was nie słyszy! Jeśli czujecie się ze sobą dobrze, potraficie śmiać się i wygłupiać, lubicie się przytulać do siebie, wdychać swój zapach, całować, splatać dłonie, to znaczy, że jesteście w bliskości. Czułość i zaufanie zawsze widać po naszej mowie ciała, kiedy chcemy się przytulać do kogoś całą sobą, kiedy nie odsuwamy się, wtulamy całe w drugą osobę, z którą pragniemy być blisko. Na koniec chciałam opowiedzieć wam o jednej scenie z filmu „Juno”, w którym nastolatka (grana przez Ellen vel Eliota Page), pyta swojego ojca, czym jest miłość. A on prosty człowiek odpowiada jej dość bezpardonowo: „Kiedy spotkasz osobą, przy której nie będziesz wstydziła się puścić bąka. A ona uzna, że one mają nawet całkiem fajny zapach”. Może dla niektórych to brzmi brutalnie i naturalistycznie. Ale moim zdaniem, coś jednak w tym jest.


Lifestyle

Żylaki – wątpliwa i niebezpieczna „ozdoba” nóg. Kiedy się tworzą i kto jest na nie szczególnie narażony?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 października 2021
Żylaki — przyczyny, typy, objawy, leczenie, powikłania
Fot.iStock

Żylaki to nieprawidłowe poszerzenia żył, które nie tylko stanowią defekt kosmetyczny, powodują ból i inne dokuczliwe objawy, ale również podnoszą ryzyko niebezpiecznych powikłań. Skąd się biorą żylaki, kto jest szczególnie narażony na ich powstawanie i na czym polega ich leczenie?

Jak działają żyły?

Żyły pełnią ważną rolę w organizmie. To naczynia krwionośne stanowiące „drogę” dla krwi powracającej do serca i płuc po tlen. Rozróżniamy  żyły ukryte — głębokie oraz widoczne tuż pod skórą żyły powierzchowne. Oba rodzaje żył posiadają zastawki uniemożliwiające cofanie się przepływającej krwi, która najpierw przepływa z układu powierzchownego do głębokiego, a następnie w kierunku serca.

Czym są żylaki?

Żylaki są wynikiem niewydolności żylnej. W tej sytuacji krew, zamiast płynąć w jednym kierunku, zaczyna się cofać. Wzrasta jej ciśnienie, więc coraz mocniej naciska na ściany żył w nogach. W konsekwencji żyły rozszerzają się rozciągają, zaczynają tworzyć kręty szlak.  Zazwyczaj problem żylaków pojawia się na nogach.

Żylaki — przyczyny, typy, objawy, leczenie, powikłania

Fot. iStock/Żylaki

Jak rozpoznać żylaki?

Żylaki przybierają charakterystyczny wygląd. Na skórze pojawiają się miękkie sinawe uwypuklenia w miejscu przebiegu żył. Wiele osób skarży się przy tym na wieczorne uczucie ciężkości, bóle nóg oraz dokuczliwe obrzęki i swędzenie skóry. W nocy mogą pojawiać się silne kurcze mięśniowe. U innych osób żylaki pozostają jedynie defektem kosmetycznym, bez innych objawów.

Typy żylaków

  • Teleangiektazje, czyli tzw. pajączki, to poszerzone żyłki znajdujące się tuż pod skórą. Pajączki zazwyczaj nie powodują dolegliwości bólowych.
  • Żylaki siatkowate stanowią siateczkę krętych żyłek widocznych tuż pod skórą. Widoczne są zazwyczaj pod kolanem lub na boku łydki, lub uda. Zazwyczaj nie powodują bólu i obrzęku.
  • Żylaki głównych pni żylnych. Pojawiają się najczęściej na przyśrodkowej powierzchni kończyny (tzw. żylaki żyły odpiszczelowej), lub na tylnej powierzchni łydki (tzw. żylaki żyły odstrzałkowej). Zazwyczaj powodują objawy przewlekłej niewydolności żylnej.

Kto jest narażony na żylaki?

Do najważniejszych przyczyn tworzenia się żylaków zaliczamy genetycznie warunkowane nieprawidłowości zastawek żylnych lub zaburzeniach ściany żył. Jeśli ktoś z bliskich (np. rodzic) miał żylaki, prawdopodobieństwo ich wystąpienia wzrasta.

Oprócz czynników genetycznych istotnym powodem tworzenia się żylaków może być:

  • ciąża — w jej wyniku w organizmie kobiety dochodzi do zwiększenia objętości krwi oraz ucisku na żyły przez powiększoną macicę. Również hormony wydzielane w czasie ciąży wpływają na kondycję ścianę żył i tworzące się żylaki;
  • wiek – im bardziej zaawansowany wiek, tym większe ryzyko pojawienia się żylaków;
  • praca stojąca lub wykonywana przez długi czas w wysokiej temperaturze;
  • nadwaga i otyłość są istotnymi czynnikami powodującymi żylaki;
  • dźwiganie ciężarów;
  • przebyte urazy i operacje nogi.
Żylaki — przyczyny, typy, objawy, leczenie, powikłania

Fot. iStock/Żylaki

Kiedy trzeba zgłosić się do lekarza?

O ile niewielkie żylaki są głównie problemem kosmetycznym (jeśli nie powodują dolegliwości), wystarczą działania profilaktyczne, zapobiegające ich dalszemu rozwojowi. Gdy sytuacja jest znacznie bardziej zaawansowana, a zmiany zaczynają powodować dolegliwości, ważne jest skonsultowanie sytuacji z lekarzem.

Do lekarza należy zgłosić się w przypadku:

  • dużych obrzęków i bólów kończyn dolnych, które utrudniają funkcjonowanie;
  • zauważenia zmian zapalnych i przebarwień skóry na łydce i w okolicy kostki;
  • pojawienia się objawów wskazujących na zapalenie żyły: silny ból, zaczerwienienie, bolesne i napięte stwardnienie na przebiegu żylaka;
  • krwawienia z żylaka. W tej sytuacji należy położyć się i unieść nogę wysoko, co w ciągu kilku minut powinno zmniejszyć krwawienie.

Pilnej pomocy lekarskiej wymaga:

  • nagłe pojawienie się nieustępującego po wypoczynku bolesnego obrzęku łydki lub całej nogi często z jej różowosinym zabarwieniem. Szczególnie narażone są na to osoby, które: miały nogę w gipsie, długotrwale przebywały w jednej pozycji, uległy poważnemu urazowi kończyny, stosują leki (szczególnie hormonalną antykoncepcję);
  • nagła duszność, ból w klatce piersiowej i/lub krwioplucie.

Powyższe objawy mogą wskazywać na zapalenie żył głębokich lub zatorowość płucną, która może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia.

Jak leczyć żylaki?

Niewielkie żylaki-pajączki wymagają przede wszystkim profilaktyki, która zahamuje tendencję do pogłębiania się ich i powstawania kolejnych. Leczenie niewielkich żylaków polega przede wszystkim na systematycznym noszeniu odpowiednio dobranych podkolanówek lub pończoch uciskowych. Ważny jest w ciągu dnia odpoczynek z uniesionymi nogami, a w nicy w nocy uniesienie nóg kilka centymetrów wyżej niż reszta ciała. Należy unikać długiego stania i nagrzewania nóg.

Do usuwania niewielkich żylaków i pajączków naczyniowych stosuje się zabiegi skleroterapii i laserowego usuwania pajączków. Te metody można zastosować także uzupełniająco po usunięciu dużych pni żylnych.

Leczenie operacyjne zalecane jest pacjentom z powikłaniami żylaków, gdy np. pojawiają się owrzodzenia lub gdy silny ból uniemożliwia  choremu codzienne funkcjonowanie.

Żylaki — przyczyny, typy, objawy, leczenie, powikłania

Fot. iStock/Żylaki

Skutki pozostawienia nieleczonych żylaków

Nieleczone żylaki prowadzą do stanów zapalnych żylaków, w których pojawiają się przebarwienia i niegojące się owrzodzenie. Zaawansowane żylaki mogą prowadzić do zapalenia żył powierzchownych, charakteryzujących się silnym bólem, twardymi, wyczuwalnymi pod skórą zgrubieniami i pasmowatym zaczerwienieniem skóry w miejscu przebiegu zmienionej zapalnie żyły.

Innym powikłaniem nieleczonych żylaków bywa zakrzepica żylna, która może grozić  pojawieniem się zatoru płucnego, stanowiącego często sytuację zagrażającą życiu.


źródło:  www.mp.pl

Zobacz także

Myślisz, że potrafisz dobrze ogolić nogi? Zła wiadomość: większość kobiet robi to źle

Pierwszy dzień szkoły – kto się bardziej cieszy? Dzieci? A może rodzice?

Psychologia zapachów, czyli magia aromaterapii (nie tylko na jesień)! Akcja #Łap Endorfiny