Psychologia

15 skutecznych porad, jak pomóc młodzieży w powrocie do równowagi psychicznej

Redakcja
Redakcja
24 maja 2021
Photo by Alexis Brown on Unsplash
 

W poniedziałek 31 maja wszystkie dzieci idą do szkoły i do końca roku szkolnego będą się uczyć stacjonarnie. W szczególnie trudnej sytuacji są uczniowie klas 4-8, którzy wracają po ponad rocznej, przymusowej nauce zdalnej i ograniczonym kontakcie z rówieśnikami. Badania mówią, że są w złej kondycji psychicznej, a część z nich wcale nie chce wracać do szkoły. Jak pomóc im odzyskać równowagę psychiczną? Oto 15 porad dla młodzieży, rodziców i nauczycieli, opracowanych przez ekspertów ds. relacji i rozwoju emocjonalno-psychicznego.

Rok izolacji społecznej spowodował, że prawie 100% uczniów ma problemy ze snem, blisko 80% z odżywianiem, 70% ma wahania nastroju, a ok. 40% problemy z koncentracją. U 10% zaobserwowano symptomy depresyjne, a u 18% zaburzenia psychosomatyczne (bóle głowy, brzucha, brak energii i zdenerwowanie). 70% mówi o pogorszeniu relacji z rówieśnikami*.

Dlatego eksperci z dziedziny psychologii i pedagogiki opracowali specjalne poradniki dla dzieci, rodziców i nauczycieli, które ułatwią funkcjonowanie w szkole po pandemii. Jednym ze specjalistów jest Joanna Węglarz, psycholog, pomysłodawczyni i organizatorka ogólnopolskiej kampanii społecznej „SZKOŁA OD NOWA” , której celem jest pomoc w naprawie relacji społecznych i powrocie do zdrowia psychicznego.

– My dorośli – i rodzice i nauczyciele – musimy zrobić wszystko, aby pomóc dzieciom w readaptacji w szkole.Pamiętajmy, że rok izolacji społecznej w ich życiu to dużo i powrót do dawnego funkcjonowania w grupie może być stresujący. Pandemia spowodowała, że kontakty społeczne się rozluźniły, niektórzy potracili przyjaciół i są samotni, a inni przez jakiś czas mogą mieć trudności w relacjach z rówieśnikami. Na szczęście czasem proste sposoby potrafią dziecku pomóc poradzić sobie z trudnymi emocjonalnie sytuacjami. Bardzo ważne jest, by nie lekceważyć jego problemów i być prawdziwym wsparciem. Nawet zwykła rozmowa potrafi znacznie zredukować poziom lęku. Warto zapoznać się z poradami dla dzieci, rodziców i nauczycieli, opracowanymi przez ekspertów ds. zdrowia psychicznego, specjalnie na potrzeby kampanii społecznej „Szkoła od nowa” by wiedzieć, jak im i sobie pomóc – mówi Joanna Węglarz, psycholog i pomysłodawca kampanii.

PORADY DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

  1. Nie obwiniaj się za to, że możesz mieć trudności w powrocie do szkoły. Bądź przygotowany na to, że może nie przebiegać tak, jak sobie wyobraziłeś. Rok w życiu każdego to długo, mogło zajść wiele zmian u twoich kolegów, nauczycieli i będziesz potrzebował czasu, aby się do nich przyzwyczaić.
  2. Jeśli czujesz złość, smutek albo rozczarowanie pamiętaj, że to są emocje, które towarzyszą każdemu – masz do nich prawo. Dzięki nim możesz się zorientować, co jest dla ciebie dobre, a czego się boisz.
  3. Powiedz zaufanemu dorosłemu o swoich niepokojach i wątpliwościach związanych z powrotem do szkoły. Rodzice i nauczyciele są po to, aby cię rozumieć i pomóc.
  4. Zaplanuj swój dzień i staraj się zrealizować plan. Jeśli się uda, da ci to poczucie kontroli, spełnienia i zwycięstwa. Być może będziesz potrzebował kilku prób, zanim osiągniesz sukces.
  5. Staraj się zrozumieć i tolerować innych. Część koleżanek i kolegów może mieć trudności w powrocie do szkoły, być może zmienili się podczas pandemii i nauczania zdalnego. Każdy ma prawo być sobą i być pozytywnie przyjęty w grupie. Ty także masz prawo oczekiwać akceptacji i zrozumienia od innych.

PORADY DLA RODZICÓW

  1. 1. Rozmawiaj ze swoimi dziećmi o niepokojach i wątpliwościach związanych z powrotem do szkoły. Staraj się rozmawiać na trzech płaszczyznach: fakty (kiedy i jak wrócimy do szkoły), myśli (czy to dobra decyzja? – plusy i minusy), uczucia (co czujesz, kiedy myślisz o powrocie). Słuchaj i okazuj zrozumienie, nawet jeśli tobie problemy dziecka wydają się błahe. Akceptuj trudne myśli i emocje, zapewnij o wsparciu, bądź otwarty i zapytaj swoje dziecko, jak możesz pomóc. Pokaż sposoby radzenia sobie z lękiem.
  2. Szukaj balansu między stanowczością a wyrozumiałością. Jeżeli dziecko ma problemy z wyjściem z domu do szkoły pamiętaj, że ono nie robi tego, żeby cię celowo zdenerwować. Staraj się pomóc dziecku nie koncentrować się na negatywach. Pokazuj także pozytywy powrotu do szkoły. Stwórz razem z dzieckiem listę przyjemności, jakie mogą je spotkać w szkole. W uzgodnieniu ze szkołą zgódź się na hybrydową formę nauki, jeśli to pomoże w powrocie.
  3. Pamiętaj o zasobach (zaletach, zdolnościach, osiągnięciach) swojego dziecka – podkreślaj je i ich rolę w powrocie do szkoły. Porozmawiaj o tym, czego nauczyliście się o sobie w czasie pandemii. Zróbcie listę pozytywnych rzeczy, które dalej można rozwijać.Doceniaj małe kroki, chwal za pokonywanie trudności. Daj dziecku czas na przystosowanie się do powrotu do szkoły, nie popędzaj.
  4.  Zgłoś się do specjalisty (np. psycholog, psychoterapeuta, pedagog, interwent kryzysowy),jeśli silne objawy kryzysu u dziecka utrzymują się ponad miesiąc. Specjalista nie będzie oceniał twoich umiejętności rodzicielskich, chociaż może zasugerować jakąś zmianę. Zaniepokoić powinny cię w szczególności: niski nastrój, brak odczuwania radości, utrata pasji i zainteresowań, silna drażliwość, mocne wahania nastroju, zaburzenia snu i apetytu, paniczne unikanie tematu powrotu do szkoły.
  5. Dbaj o siebie i buduj atmosferę wsparcia razem z nauczycielami (im też jest ciężko). Grasz z nauczycielami do jednej bramki, a nie w przeciwnych drużynach. Dzieci potrzebują wypoczętych, szczęśliwych, realizujących się także poza rodzicielstwem mam i ojców. Swoją postawą wobec nauczycieli i powrotu do szkoły modelujesz zachowanie dziecka

PORADY DLA NAUCZYCIELI

  1. Przygotuj się na różnorodność. Każda osoba inaczej reaguje na sytuacje kryzysowe i ma do tego prawo. Część uczniów będzie zadowolona z powrotu do szkoły, a niektórzy uznają to za sytuację trudną (wyrwanie ze strefy komfortu). W czasie izolacji, u niektórych z uczniów nasilił się lęk przed kontaktem z innymi. Potraktuj każdego ucznia indywidualnie i nie porównuj dzieci między sobą.
  2. Akceptuj kryzysy i staraj się dla każdego dziecka znaleźć adekwatne metody redukcji napięcia. Weź pod uwagę, że powrót do szkoły może się wiązać z psychicznymi trudnościami – nie bagatelizuj ich. Nie mów ,,Nic się nie dzieje” ,,nie bądź mięczak”. Lepiej nazwij to, co obserwujesz i wspieraj: ,,widzę, że źle się czujesz” , ,,powrót do szkoły może być trudny – rozumiem to”. Daj uczniowi czas na readaptację
  3. Zacznij od reintegracji grupy. Podczas pandemii zmienić się mogła struktura społeczna twojej klasy. Powrót do szkoły nie oznacza, że będzie identycznie jak wcześniej. Na realizację podstawy programowej, rozliczenia pracy online i zadawanie prac domowych będzie czas później. Porozmawiaj o tym, czego o sobie nauczyli się uczniowie w czasie pandemii. Zrób z uczniami listę pozytywnych rzeczy, które można rozwijać.
  4. Treści merytoryczne wprowadzaj powoli. Uwzględnij jak najwięcej zabaw dydaktycznych i technik relaksacji (także uczniów starszych). Stawiaj wymagania (adekwatne, indywidualnie), ale rób to elastycznie – jeśli sytuacja tego wymaga, zwolnij ucznia (chwilowo) z odpowiedzi, zamieniaj odpowiedzi pisemne na ustne i odwrotnie, zamiast stopni wstawiaj oceny opisowe (także w starszych klasach i szkołach ponadpodstawowych). Pamiętaj, że uczniowie wiedzą o czekających ich egzaminach i codzienne przypominanie im o tym, nie pomaga w redukcji stresu. Zgódź się na hybrydową formę lekcji (uczeń tymczasowo bierze udział w lekcjach w domu), jeśli to pomoże mu w powrocie.
  5. Zadbaj też o siebie. Dorosłym również jest trudno. Fakt, że jesteś nauczycielem nie oznacza, że musisz być supermanem. Wspieraj rodziców – na przykład przed powrotem do szkoły zorganizuj spotkanie (online albo przy kawie w szkole) na temat zmian jakie zaszły w dzieciach i dorosłych oraz ich samopoczuciu.

Porady zostały opracowane przez dr. hab. prof. UAM Beatę Jachimczak, pedagoga wczesnoszkolnego i pedagoga specjalnego oraz Tomasza Bilickiego, interwenta kryzysowego i psychoterapeutę.

Więcej informacji: https://szkola-od-nowa.pl/


Psychologia

Zero Waste w kuchni. 10 warzyw, które bez trudu wyrosną z resztek

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 maja 2021
Zero Waste w kuchni. 10 warzyw, które bez trudu wyhodujesz z resztek
Fot. iStock
 

Zero Waste, czyli życie bez marnowania to trend, który już od dłuższego czasu święci triumfy. Dotyczy on wielu sfer życia, a szczególnie prosty jest do wprowadzenia w kuchni, czyli miejscu, w którym wyrzucamy produkty najczęściej. Dzieje się tak z różnych powodów, czasem jest to niedostateczna umiejętność planowania wykorzystania konkretnych produktów, czy też nieświadomość, że coś, co wygląda mało wartościowy odpad, może otrzymać — dosłownie — nowe życie.

O ile recykling szkła, plastiku, czy papieru jest tematem znanym doskonale, to z jedzeniem bywa inaczej. Tu wyrzucamy częściej i często bez żalu, bo coś nie posmakowało, zepsuło się, lub termin przydatności już minął. Tymczasem nawet fragment warzywa może posłużyć raz jeszcze. Wystarczy woda, ziemi, słońce i nieco cierpliwości, by fragment rośliny stał się czymś więcej, niż tylko niepotrzebnym odpadkiem.

10 warzyw, które wyrosną z resztek

Seler naciowy i fenkuł

Jeśli akurat zostanie ci dolna część selera naciowego (min 5 cm), wsadź ją do wody na kilka dni, aż nie pojawią się korzonki. Po mniej więcej tygodniu od ich pojawienia się przesadź seler do gleby. Co prawda selera w sklepach nie brakuje, ale posiadanie własnego warzywa, i to z resztki, daje satysfakcję. Warto jeszcze wspomnieć, że seler naciowy zawiera błonnik pokarmowy, witaminę E, witaminy z grupy B (w tym kwas foliowy), dwa razy więcej witaminy C, niż w  cytrynie. Nie brakuje tu również witaminy A, K, oraz składników mineralnych, takich jak: wapń, potas, fosfor, cynk, magnez oraz żelazo. W ten sposób możesz również potraktować fenkuł.

Czosnek i cebula

Z tych warzyw nie doczekasz się nowych bulw, za to wyrośnie z nich chrupki szczypiorek, o nieco odmiennym smaku. Szczypiorek wyrastający z czosnku posiada łagodny, czosnkowy smak, ale możesz traktować go tak samo jak ten, który wyrasta z cebuli, np. na kanapki, czy do twarożku z rzodkiewką. Możesz do tego wykorzystać warzywa, które wypuściły zielone wąsiki i zaczynają tracić jędrność. Oba szczypiorki przycinane, będą odrastać.

Sałata

Sałata szybko traci na świeżości, nawet ta przechowywana w lodówce. By dać jej nowe życie, jej końcówkę mocz w wodzie do momentu, aż wypuści korzenie. Następnie liście z korzeniami przenieś do doniczki z ziemią i podlewaj regularnie. Możesz wykorzystać do tego m.in.: sałatę rzymską oraz kapustę pekińską. W różnego rodzaju sałatach nie brakuje witamin takich jak: A, B, C, E czy K, a także błonnika pokarmowego.

Zero Waste w kuchni. 10 warzyw, które bez trudu wyhodujesz z resztek

Fot. iStock

Pietruszka, marchew i rzodkiewka

Z piętki od pietruszki możesz uzyskać świeżą natkę na parapecie kuchennego okna. Wystarczy, że kawałek pietruszki (0,5 cm górnej części korzenia z miejscem, z którego wyrasta nać) umieścisz na spodku z małą ilością wody. Postaw spodek na parapecie i pamiętaj o codziennej zmianie wody. Po około tygodniu powinny pokazać się korzenie i zawiązki naci, wtedy przełóż warzywo do ziemi. To samo możesz zrobić z rzodkiewką i marchewką, zostawiając ok. 2-3 cm kawałek korzenia. Natka rzodkiewki i marchewki jest jadalna i świetnie komponuje się w zdrowym i pysznym pesto.

Por

Także por nadaje się do ponownego wykorzystania. Odetnij 2-3 centymetry dolnego kawałka pora, z częścią, z której wyrosną korzenie. Umieść ten fragment w naczyniu z niewielką ilością wody na 1-2 tygodnie. Powinny się pojawić po tym czasie nowe liście i korzenie. Możesz albo przesadzić go do doniczki z ziemią, albo zostawić w wodzie, o ile będzie ona regularnie wymieniana. Por zawiera witaminy: C, A, E, B1, B2, PP oraz minerały: wapń, potas, fosfor, żelazo.

Bazylia

Co prawda nie jest to warzywa, a aromatyczne zioło, które jednak nadaje się do zasadzenia na nową roślinę w nowej doniczce. Odetnij łodyżki bazylii (ok. 3-4 cm) wraz z liśćmi i włóż do naczynia z wodą. Gdy gałązki wypuszczą korzenie, przesadź je do doniczki z ziemią, pamiętając o regularnym podlewaniu.


źródło:  kukbuk.pl, www.bee.pl

Psychologia

10 przykazań czystej kuchni. Sprawdź, dla własnego dobra!

Redakcja
Redakcja
24 maja 2021
Photo by Dane Deaner on Unsplash
Campylobacter, Salmonella, E. coli – to tylko niektóre drobnoustroje, które mogą czaić się na kuchennych blatach czy nożach, a zakażenie może spowodować już mycie mięsa pod kranem czy krojenie różnych produktów na tej samej, nieumytej desce. Wystarczy jednak przestrzegać kilku prostych zasad, aby zmniejszyć ryzyko problemów. Sprawdź, czy je stosujesz.

Lubimy jeść, a wielu z nas także gotować. Nawet jeśli nie jest to naszą pasją, i tak musimy sporo czasu spędzać w kuchni przyrządzając różne potrawy. W różnych miejscach kuchni mogą jednak czyhać dosyć groźne bakterie.

Pewnym pocieszeniem może być to, że z odpowiednim poszanowaniem kuchennego BHP mają kłopoty nawet znani i lubiani telewizyjni kucharze, a to z kolei może uczyć złych nawyków rzesze widzów. Niedbałość w przestrzeganiu kuchennej higieny wykazali niedawno niemieccy naukowcy z niemieckiego Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka (BfR).

Najpierw przeanalizowali telewizyjne programy o gotowaniu. Okazało się, że ich gospodarze robią błędy na skalę niemal masową.

„Lekkie błędy związane z higieną można było obserwować średnio co 50 sekund” – opowiada dr Gaby-Fleur Böl, kierująca działem komunikacji odnośnie ryzyka w BfR. „Poważne błędy zdarzały się mniej więcej co 2,5 minuty” – dodaje.

Przykłady?

  • wycieranie brudnych rąk w ścierkę zamiast ich umycia z użyciem mydła,
  • używanie tej samej deski do krojenia różnych produktów,
  • zaniechanie mycie rąk po kichaniu, wycieraniu nosa czy podrapaniu się,
  • dodawanie soli palcami,
  • niemycie rąk przed przygotowywaniem potrawy.

Badacze poszli o krok dalej i sprawdzili, jak tego typu programy wpływają na publiczność. W tym celu, z pomocą profesjonalnego, występującego w telewizji kucharza nagrali filmy uczące gotowania, które różniły się właśnie pod względem przestrzegania higieny. Ochotnicy losowo oglądali po jednym z filmów, a potem mieli za zadanie przygotować taką samą sałatkę, jaką robił kucharz. Okazało się, że poziom higieny oglądających filmy amatorów był podobny do tego, jaki widzieli na filmie.

Badacze zalecają więc producentom takich programów większą staranność pod względem higieny, a dla wszystkich sporządzili listę zaleceń:

  • Po pierwsze, zanim zacznie się przygotowywać posiłek, trzeba dokładnie umyć ręce mydłem.
  • Po drugie, powierzchnie, na których się pracuje, także trzeba dokładnie umyć,
  • Po trzecie, powierzchnie te trzeba również myć między kolejnymi etapami przyrządzania potrawy.
  • Po czwarte, po pracy z surowymi produktami, szczególnie mięsem, trzeba zmienić deskę do krojenia i używane narzędzia albo dokładnie je umyć i sparzyć.
  • Po piąte, jeśli się potrawy gotuje, szczególnie mięsne i rybne, trzeba to robić dokładnie.
  • Po szóste, produkty, które wymagają chłodzenia, należy przez cały czas prawidłowo przechowywać w odpowiedniej temperaturze. Mięso i ryby należy trzymać w najzimniejszym przedziale lodówki.
  • Po siódme, warzywa i zioła trzeba dokładnie myć i w razie potrzeby usunąć niektóre części.
  • Po ósme, w czasie grilla czy pikniku, produkty, które łatwo się psują, powinno się trzymać w niskiej temperaturze.
  • Po dziewiąte, ciepłe potrawy należy natomiast utrzymywać w temperaturze powyżej 65 stopni, albo ochłodzić do temperatury poniżej 7 stopni.
  • Po dziesiąte, stosowane w kuchni ścierki i gąbki trzeba prać w temperaturze min. 60 stopni lub wymieniać co kilka dni – w przeciwnym razie zamieniają się w biologiczne bomby.

Polscy specjaliści dodaliby tu jeszcze jeden punkt dotyczący jajek – należy je sparzyć, po rozbiciu skorupki wyrzucić natychmiast do kosza, a ręce wymyć mydłem pod bieżącą wodą. Warto wiedzieć, że wśród zwłaszcza małych pacjentów szpitali, którzy trafili do nich z powodu zatrucia wywołanego salmonellą, pewna część to ofiary zjedzenia jajecznicy przyrządzonej z pominięciem takiej procedury.

Jak drobnoustroje mogą przenosić się za pośrednictwem różnych kuchennych narzędzi, pokazali naukowcy z University of Georgia w eksperymentach ufundowanych przez amerykańską Food and Drug Administration.

Badacze zanieczyścili różne owoce i warzywa bakteriami, które dosyć często można na nich znaleźć – m.in. Salmonellą czy E. coli. Kroili je nożem, a potem bez mycia, także inne warzywa i owoce. W podobny sposób postąpili z tarką. Efekt? Zarówno nóż, jak i tarka przenosiły bakterie.

„Duże ilości startego materiału i cząstek powstałych z zanieczyszczonego produktu pozostały na tarce. Jeśli więc ktoś zaraz potem chciałby utrzeć kolejną marchewkę czy coś innego, ulegnie to zanieczyszczeniu” – twierdzi autorka badania prof. Marilyn Erickson.

Wcześniej ten sam zespół odkrył, że w podobny sposób mogą przenosić się powodujące zakażenia układu pokarmowego norowirusy oraz wirus powodujący wirusowe zapalenie wątroby typu A.

Mimo że niektóre groźne mikroby są dosyć powszechne, to nie zawsze są dobrze znane. Prawie każdy słyszał o salmonelli, a ile osób wie o Campylobacter jejuni? To bakteria, która lubi zamieszkiwać układ pokarmowy drobiu. U człowieka wywołuje relatywnie częste zakażenia z wymiotami, biegunką i gorączką.

Zakazić się można głównie przez niedogotowane mięso, a także kontakt z bakteriami, które rozprzestrzeniły się podczas jego przygotowywania. Mniejsze ryzyko występuje w styczności z jajami.

Specjaliści radzą więc np., aby nie myć drobiu pod kranem, ponieważ razem z kropelkami wody rozprzestrzenić może się groźny mikrob. W sprzyjających warunkach może przetrwać i wraz z gąbką przedostać się na naczynia, a stąd do naszego układu pokarmowego. Oczywiście w każdym przypadku zakażenia potrzebna jest odpowiednio wysoka ilość materiału zakażonego, ale nigdy nie wiemy, ile chorobotwórczych bakterii znajduje się w surowych produktach. Lepiej więc nie ryzykować i przestrzegać higieny, zwłaszcza że występuje tu duże zróżnicowanie pomiędzy różnymi rodzajami mikrobów. W kuchennym BHP pomogą ściereczki nasączone płynem dezynfekcyjnym. Dlaczego?

Naukowcy z University of Arizona w swoich doświadczeniach odkryli bowiem, że dezynfekcja kuchennych powierzchni antybakteryjnymi ściereczkami zmniejsza ryzyko zakażenia Campylobacter o ponad 99 proc. Badacze oprócz analizy dostępnych prac naukowych, sprawdzili działanie ściereczek na typowych, stosowanych w kuchni materiałach, takich jak granit, laminat czy ceramiczne płytki.

„Cechą Campylobacter jest to, że nie trzeba połknąć dużej ilości tych bakterii, aby dostać naprawdę paskudnej choroby. Musimy więc dokładniej czyścić powierzchnie w naszej kuchni i myć ręce po przygotowaniu drobiu. Odkryliśmy, że to nie samo fizyczne usunięcie bakterii przez ściereczkę pomaga. Antybakteryjny roztwór pozostawiony na blacie dezynfekuje go w ciągu kilku kolejnych minut” – podkreśla autor badania dr Gerardo Lopez.

„Ważne jest też, aby zastosować ściereczki zaraz po przygotowaniu drobiu. Jeśli krople i odpryski uwolnione z mięsa się pozostawi, bakterie mogą z brudnych powierzchni i sztućców przenieść się na inne pokarmy. Jeśli powierzchni pozwoli się wyschnąć, bakterie mogą czasami zaczepić się w powierzchni blatu i będzie je jeszcze trudniej usunąć” – dodaje specjalista.

Co prawda kuchennych bakterii i wirusów nie widać, ale z powodu zakażeń nimi do szpitali w Polsce rocznie trafia tysiące pacjentów. Ta liczba może być zdecydowanie niższa, jeśli przestrzega się stosunkowo prostych zasad w kuchni.

Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl

Źródła

Opracowanie BfR na temat zagrożeń zwiazanych z przygotowaniem jedzenia

Doniesienie prasowe na temat przenoszenia bakterii i wirusów przez kuchenne przybory

Doniesienie prasowe o ryzyku zakażenia bakterią Campylobacter i działaniu dezynfekcji

Doniesienie prasowe o ryzyku zakażęnia bakterią Campylobacter w kontakcie z jajami

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Zobacz także

Napad lęku? Zapanuj nad nimi w siedmiu krokach

Rozkazuję ci być szczęśliwym Pętla dobrego samopoczucia

Rozkazuję ci być szczęśliwym! Czy to może się udać?

Kilka zwykłych pytań, dzięki którym twój związek będzie szczęśliwy

Myślisz, że brak miłości i zdrada powodują rozpad związków? Poznaj „Czterech jeźdźców Apokalipsy”