Lifestyle

Pielęgnacja kręconych włosów – najważniejsze zasady. Od czego zacząć?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
25 października 2022
fot. bojanstory/iStock
 

Burza loków jest obiektem pożądań wielu kobiet. Loki podkreślają kobiecość, dodają seksapilu i sprawiają, że mężczyźni nie potrafią obok kobiety przejść obojętnie. Posiadaczki loków doskonale wiedzą, że pielęgnacja kręconych włosów jest bardzo wymagająca. Co warto wiedzieć o kręconych włosach?

Kręcone włosy są niesforne

Delikatnie opadające na ramiona włosy lub burza loków w stylu afro to marzenie niejednej z nas. Niestety, loki są niesforne, puszą się, a czasami przypominają siano. Wszystkiemu winne są głównie zmiany hormonalne jakie zachodzą w organizmie wraz z wiekiem. Na kondycję włosów wpływa nadmierna ilość kosmetyków – pianek, lakierów, żeli i gum. Nadmierna stylizacja na ciepło czy używanie szczotki niedopasowanej do rodzaju włosa również nie jest obojętna. Większość kręconych włosów charakteryzuje się wysoką porowatością, tendencją do kręcenia się i puszenia pod wpływem odrobiny wilgoci. Włosy te często są matowe i suche.

Pielęgnacja kręconych włosów – jak powinna wyglądać?

Odpowiedni szampon

By kręcone włosy nabrały blasku i świeżości w pierwszej kolejności należy zadbać o ich właściwą pielęgnację. Loki lubią delikatne i łagodne szampony. Doskonale sprawdzą się kosmetyki nie zawierające w składzie SLS/SLES. Istotną rolę ogrywa również technika mycia włosów. Szampon delikatnie wmasowujemy we włosy, unikamy szarpania i plątania. Coraz większą popularnością cieszy się metoda mycia włosów kręconych o nazwie OMO. Na czym dokładnie polega? W pierwszej kolejności na włosy nakładamy odżywkę, dopiero potem myjemy je szamponem, a następnie znowu aplikujemy odżywkę. Dzięki temu loki są odżywione, gładkie i lśniące.

Zobacz również: Jak wzmocnić osłabione włosy? Tylko skuteczne sposoby – wypróbuj, a się przekonasz

Proteiny

Suche, oklapnięte i pozbawione życia włosy potrzebują szybkiej reanimacji. Najlepiej sprawdzi się duża porcja protein, którą znajdziemy w maskach, odżywkach, czy balsamach do włosów. W składzie kosmetyków szukajmy alg, migdałów czy kolagenu.

Olejowanie to konieczność

Olejowanie włosów powinno stać się codziennym rytuałem. To obowiązkowy element pielęgnacji. Najlepiej sprawdzi się olejek arganowy, słonecznikowy, rzepakowy, lniany, ze słodkich migdałów i rokitnika. Olejek można nakładać samodzielnie lub połączyć z odżywką.

Zobacz również: Olejowanie włosów – podstawowe zasady

Rozczesywanie na sucho to największy błąd

Stop! To największy grzech jaki mogą popełnić posiadaczki burzy loków. Rozczesywanie na sucho sprawia, że włosy tracą swój naturalny skręt, puszą się i wyglądają po prostu nie ładnie. Dodatkowo łamią się i niszczą. Najważniejsza zasada brzmi – włosy kręcone zawsze rozczesujemy na mokro.

Grzebień czy szczotka?

Pielęgnacja kręconych włosów to nie tylko odpowiedni dobór kosmetyków czy sposób mycia, ale i wybór odpowiedniej szczotki. Najlepiej sprawdzi się grzebień z grubo rozstawionymi zębami.

Suszarce mówimy stop

Posiadaczki burzy loków powinny unikać suszenia przy pomocy suszarki. Włosy kręcone są zazwyczaj suche, a ciepłe czy gorące powietrze dodatkowo wzmaga problem. Po myciu, włosy najlepiej pozostawić do wyschnięcia lub użyć zimnego nawiewu.

Wydobywamy skręt

By wydobyć skręt z kręconych włosów koniecznie należy zaaplikować odpowiedni stylizator. W drogeriach dostępnych jest mnóstwo kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji włosów kręconych. Doskonale sprawdzą się żele, które utrwalają, ale nie przeciążają włosów. A co najważniejsze – produkty do stylizacji nakładamy na włosy, kiedy są jeszcze mokre.

Gumki tylko delikatne

Włosy kręcone często się plączą, łamią. Cienkie, syntetyczne gumki do włosów tylko potęgują problem. Ciasne związywanie włosów nie wpływa pozytywnie na ich kondycję. Pora na zmiany. Do związywania włosów używaj tylko delikatnych gumek, najlepiej tych wykonanych z jedwabiu.


Lifestyle

Istebna, Koniaków i Jaworzynka – mniej znane, a piękne miejsca na turystycznej mapie Polski

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
26 października 2022
fot. Michał Kuźma
 

Beskid Śląski to jeden z najciekawszych regionów turystycznych w Polsce. Ja jednak mijam najbardziej znane kurorty regionu, czyli Wisłę, Szczyrk i Ustroń i jadę tam, gdzie cisza, gdzie mniej turystów. W Istebnej jest znacznie spokojniej. Podobnie w Koniakowie i Jaworzynce nie ma urbanistycznych hoteli molochów, które nie pasują do górzystego krajobrazu. Szukam spokoju, czystego powietrza i niezadeptanych przez turystów szlaków. Trafiam do Trójwsi (jak mówią o Istebnej, Koniakowie i Jaworzynce) na górę Złoty Groń, do hotelu o tej samej nazwie. Natychmiast czuję się tu jak w niebie. Dosłownie i w przenośni, bo panorama i widoki z tego miejsca zwalają z nóg.

Magiczny trójstyk

„My tu żyjemy na pograniczu, mamy trójstyk granic: Czech, Słowacji i Polski. Takich miejsc na świecie jest niewiele, bo tylko około 150. Dlatego to taki ewenement”, tłumaczy mi Stanisław Legierski, przewodniczący Rady Gminy Istebna oraz Prezes Stowarzyszenia Trójwieś Razem. Kiedy stajemy na szczycie góry Złoty Groń, moim oczom ukazuje się zapierająca dech panorama. „Tu z jednego miejsca może pani zobaczyć góry polskie, czeskie, a dalej słowackie”, pokazuje mi pan Stanisław. Dziś nie ma mgły, więc widać nawet Tatry. Faktycznie, panorama zapiera dech w piersiach. Tuż przy hotelu pasą się owce, bliziutko jest też hotel dla owadów z łąką pełną kwiatów, a niedaleko bacówka, w której można kupić regionalne sery. „Mamy wiele turystycznych szlaków nie tylko na lato, trasy rowerowe, sprawdzone miejsca na kuligi na saniach… A jak nie ma śniegu, to na wozie. Cały rok można tu przyjeżdżać, bo są też dobre wyciągi dla narciarzy”, słyszę.

Najpiękniejsza panorama

Dalej widać górę Ochodzitą, gdzie według niektórych rozciąga się najpiękniejsza panorama w całym Beskidzie Śląskim. Skąd taka nazwa? Jedna z legend wspomina, że na szczycie Ochodzitej mieli swoją siedzibę rozbójnicy, którzy obserwowali z niej biegnący stokami góry trakt handlowy. Dlatego karawany kupieckie, aby uniknąć konfrontacji ze zbójami, wolały nadłożyć drogi. Zapewne więc od „obchodzenia” góry wokoło wzięła się nazwa szczytu. Górale Beskidu Śląskiego wierzą, że jest to miejsce absolutnie magiczne, bo stąd wypływają źródła wód na całą Europę. „Wody płynące z Ochodzitej do Czadeczki płyną aż do Morza Czarnego, zaś te z Olzy przedostają się do Odry i dalej do Morza Bałtyckiego”, mówi pan Stanisław. Mają więc tu źródła czystej wody, przyrodę dziką i dziewiczą. Na zboczach Ochodzitej wypasają się stada owiec.

fot. Michał Kuźma

Koniakowska duma

Tradycji Heklowania nikomu w Polsce przedstawiać nie trzeba. To wielka duma mieszkańców Beskidu Śląskiego. „W tym roku tradycyjne serwety i suknie z koronek koniakowskich reprezentowały naszą gminę na targach Expo w Dubaju. Do heklowania zaangażowano wtedy aż 150 koronczarek. Na targi pojechała też gigantycznych rozmiarów serweta, którą nasze koronczarki pobiły rekord wpisany oficjalnie do Guinnessa. W ciągu czterech miesięcy wykonały największą koronkę na świecie o powierzchni 21,6 m kw. Zużyły do tego łącznie 61 km nici”, chwali pan Stanisław. Serweta składa się z 3338 tradycyjnych motywów zwanych „kwiotkami” i motywu orła, godła Polski. Na koniec jeszcze garść ciekawostek: w tym rejonie mieszka obecnie ok. 700 koronczarek (nie tylko kobiet, bo jest jeden mężczyzna), a ponieważ taki sposób szydełkowania nie jest stosowany nigdzie indziej, heklowanie zostało wpisane na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Szpyrki, krupniki, szkubaczki

Tutejsza regionalna kuchnia jest zdrowa, bo bardzo prosta i sezonowa. „Mamy tu wspaniałą baraninę i jagnięcinę. Zapraszamy na dobrze omaszczoną szpyrkami kiszoną kapustę albo gęstą kwaśnicę. Do tego krupnioki, czyli jak inni mówią kaszanki”, mówi pan Stanisław. Ale mnie najbardziej smakują zwykłe placki ziemniaczane. Może nie takie zwykłe, bo tutejsza gospodyni nie smaży ich w kuchni na oleju i dlatego smakują zupełnie inaczej. Do dziś dnia ziemniaki trze się tutaj ręcznie i piecze nad ogniskiem na blasze. Nie mają dla siebie konkurencji.

„Pamiętam jeszcze jak mój dziadek trzy dni wędził kitę ze świni, a potem wieszał pod krokwią, by do wiosny dzieciaki wszystkiego nie zjadły. W wielu domach taka tradycja przetrwała. W niektórych wieczorem kobiety umawiają się jeszcze na szkubaczki, czyli darcie pierza. My bardzo cenimy naszą tradycję”, mówi pan Stanisław.

Ale ponieważ górale są też gościnni, namawia do spróbowania regionalnych serów owczych, podpuszczkowych i miodów z pasieki.

fot. Michał Kuźma

Górale Beskidu Śląskiego

„Tu mieszkają wspaniali ludzie. Górale Beskidu Śląskiego mają swój twardy charakter, ale to przede wszystkim ludzie wrażliwi i otwarci na pomoc”, mówi pan Stanisław. Dla nich powstało niedawno Stowarzyszenie „Trójwieś Razem”, które organizuje kreatywne wydarzenia kulturalne w Istebnej, Jaworzynce oraz Koniakowie. Udaje się to między innymi dzięki dobrej współpracy z mieszkańcami, wsparciu lokalnych organizacji i przedsiębiorców.

Choć wszyscy są tu mocno przywiązani do swojej tradycji, stowarzyszeniu udało się zaprosić aktora Adama Adamonisa, który prowadzi warsztaty samodoskonalące i relaksujące dla nauczycieli, pracujących z tutejszą młodzieżą licealną. Dzieciom w wakacje zorganizowano możliwość zagrania w spektaklu muzycznym „Dzieci sieci”.

„Naszym podstawowym pomysłem jest zaktywizowanie ludzi, niezależnie od ich poglądów politycznych. Uwielbiamy naszą kulturę, ale chcemy też dać młodym namiastkę nowoczesności. Nie pragniemy być aglomeracją turystyczną, nie chcemy ingerować w naturę, szukamy rozwiązań, które szanują naszą kulturę, która przetrwała setki lat, ale chcemy dać młodym ludziom możliwość, by poznawali nie tylko nasz folklor. Robimy to, by nie uciekali kiedyś do większych miast”, mówi pan Stanisław i dodaje: „Naszym celem jest robienie rzeczy nieszablonowych, ale cały czas pamiętamy, że w naszych sercach mocno zakorzeniona jest religia katolicka i tradycja. Chcemy naszą Beskidzką Trójwieś jeszcze bardziej otworzyć na świat, poszerzać horyzonty młodzieży, jednocześnie pamiętając o swoich korzeniach”.


Lifestyle

Zobaczyć różnorodność. Zaakceptować

Redakcja
Redakcja
25 października 2022

Ciałopozytywność oznacza akceptowanie swojego ciała, odrzucanie sztywnych kanonów urody i estetyki. Zgodnie z tą koncepcją nasze ciało, niezależnie od różnych defektów może być piękne i „pozytywne”. Dlatego coraz więcej marek, tak jak Maxcom, producent i dystrybutor elektroniki użytkowej, poprzez swoje kampanie promocyjne docenia w nas różnorodność, niezależnie od wieku, pochodzenia, sprawności fizycznej czy figury. 

Ruch body positive powstał pod koniec lat 90. z inicjatywy pisarki i producentki Connie Sobczak oraz psychoterapeutki Elizabeth Scott w odpowiedzi na wykreowany w mediach ideał nienagannego ciała. Tak powstał trend społeczny, w którym najważniejsza jest akceptacja samego siebie. Zgodnie z jego założeniami akceptujemy ciało, takie, jakim ono jest i skupiamy się na tym, kim jesteśmy i co potrafimy. Zamiast walczyć z własnym ciałem, wsłuchujemy się w jego potrzeby.

Bohaterowie ciałopozytywni

Mimo, iż trend ten powstał ponad 20 lat temu, to dopiero w ostatnich latach zyskuje na popularności. Podchwyciły go celebrytki, które zaczęły pokazywać swoje zdjęcia bez retuszu, i bez makijażu, żeby pokazać, że widzą nie tylko swoje zalety, ale też i wady, co niejednokrotnie nie było dla nich łatwe. W ślad za celebrytkami poszły marki, które do tej pory do reklam swoich produktów angażowały tylko modelki o nienagannej figurze i urodzie. Teraz coraz więcej firm zaczyna promować różnorodność i w ten sposób zwraca się do wszystkich kobiet i mężczyzn, niezależnie od ich urody, wyglądu, wieku czy sprawności fizycznej. Takie podejście ma też Maxcom.

Najnowsza kampania marki została właśnie stworzona w duchu body positive. Udział wzięli w niej popularni influencerzy, którzy aprobują swoją odmienność: Fajnainiechuda, modelka plus size, Paulina Mekala z widocznym bielactwem oraz Łukasz Wala, który na co dzień porusza się na wózku.  Wszyscy są pełni optymizmu, żyją pełnią życia i pokazują innym, że można być szczęśliwym człowiekiem pomimo różnych niedogodności.

Przede wszystkim samoakceptacja

Ambasadorzy Maxcom zachęcają nas do innego spojrzenia na samych siebie. – Czasami wydaje nam się, że ogólne standardy są najlepszym dla nas rozwiązaniem, tymczasem to czego wstydzimy się najbardziej, stanowi największy skarb oraz wyznacza nam drogę życia pełną miłości i zrozumienia. – mówi Paulina Mekala. Z kolei Fajnainiechuda uważa, że w życiu nie należy przeglądać się w spojrzeniach innych, tylko kroczyć własną drogą.

– Od pokoleń oczekuje się od nas bycia idealną nie tylko fizycznie, ale też w domu, w pracy, w sypialni. A przecież samoakceptacja, to zgoda na bycie sobą. Więc jak być sobą, kiedy mamy być zupełnie inne? Wyjdźmy z ciasnych ról i dbajmy o siebie z miłości, a nie z obowiązku w stosunku do innych. Rozwijajmy się i budujmy siłę oraz piękno w sobie – podkreśla influencerka.

Trzecim bohaterem najnowszej kampanii jest Łukasz Wala, który zmaga się z trudnościami dnia codziennego z perspektywy wózka inwalidzkiego. Mimo to, ma w sobie dużo samozaparcia i pozytywnej energii, którą zaraża nas wszystkich: „Nikt życia nie przeżyje za ciebie i wózek to nie jest koniec świata”.

Dobra energia i nowoczesna technologia

Każdy z bohaterów kampanii Maxcom utożsamia się z wartościami marki, która zachęca nas do bycia sobą. Na co dzień wszyscy używają smartwachy Maxcom. Influencerka, opisująca siebie jako Fajnainiechuda wybrała elegancki model ze stali nierdzewnej z efektowną siatkową bransoletką FW42 Gold. Ten inteligentny zegarek pozwala na ciągły monitoring funkcji zdrowotnych (tętno, natlenienie oraz ciśnienie krwi), snu, a nawet cyklu menstruacyjnego. Z kolei Paulina Mekala jest posiadaczką FW54 Iron z ekranem pokrytym pożądanym szkłem szafirowym. Smartwach ma wbudowany, zaawansowany, ledowy obiektyw i 3 fotodiody, które gwarantują dokładne i wiarygodne wyniki sportowe i pomiary parametrów zdrowotnych. Trzeci z ambasadorów korzysta ze smartwacha FW45 Aurum 2 o prostokątnej kopercie z zaokrąglonymi brzegami i wyświetlaczem HD.

Zegarek ten ma skonfigurowany interfejs użytkownika, dzięki któremu można przełączać się ze stylu biznesowego na sportowy. Oprócz wielu
funkcji dostępnych w tego typu zegarkach model ten, w zależności od oprogramowania, umożliwia odtwarzanie muzyki w każdej chwili i w
dowolnym miejscu.

 


Zobacz także

Zadanie dla najbardziej uważnych. Czy znajdziesz tutaj wszystkie błędy?

Pan pozna panią. Magnetyzujący brodacz szuka miłośniczki „futerka” [ZOBACZ ZDJĘCIA]

9 nawyków, które mogą powodować bóle głowy