Lifestyle

Nie śpisz na boku? Popełniasz błąd! Najwyższa pora zmienić pozycję

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
4 października 2021
fot. Ridofranz/iStock
 

Nikogo nie trzeba przekonywać jak ważny dla organizmu jest sen. To czas regeneracji i odpoczynku po wydarzeniach minionego dnia. I choć kładziemy się spać by wypocząć, to chyba nie ma nic bardziej frustrującego jak obudzenie się o poranku jeszcze bardziej zmęczonym i niewyspanym. Znasz to uczucie?

Przyczyn niespokojnej i nieprzespanej nocy może być wiele – poczynając od chrapania, przez nadmierną aktywność umysłu aż po problemy z trawieniem. Jednak zdaniem ekspertów możemy temu zaradzić. Wystarczy zmienić pozycję spania!

Poprawa samopoczucia

Prawidłowe ułożenie pozycji ciała jest jednym z ważniejszych aspektów mających wpływ na jakość snu, a spośród wielu możliwości najbardziej zalecane jest spanie na boku. Pozycja jaką przyjmujemy podczas snu wpływa nie tylko na jakość snu, ale także zdrowie psychiczne, fizyczne i kondycję serca. Wiele osób cierpi na bezdech senny, czyli niebezpieczne przerwy w oddychaniu podczas snu. Część głośno chrapie, nieustannie się obraca, a nawet rzuca przez sen. Spanie na plecach tylko pogarsza problem i nasila nieprzyjemne dolegliwości.

Specjaliści snu zalecają, by osoby cierpiące na choroby układu oddechowego spały na boku. Taka pozycja jest również lepsza dla tych zmagających się z problemami serca czy układu pokarmowego. Spanie na lewym boku stymuluje pracę serca i prawidłowy drenaż limfy, czyli chłonki transportującej kluczowe dla organizmu składniki np. immunoglobuliny, glukozę czy komórki układu odpornościowego. Z kolei spanie na prawym boku odciąża serce, a tym samym zalecane jest osobom zmagającym się z niewydolnością serca.

Sen na lewym boku przynosi ulgę tym, którzy cierpią na zgagę czy refluks. Treść żołądka nie dostaje się do przełyku, dzięki czemu możemy zapomnieć o nieprzyjemnych, nocnych dolegliwościach. Dodatkowo pozycja ta stymuluje jelita do pracy i przyspiesza trawienie. Niestety często kładziemy się na brzuchu lub plecach, bo tak nam po prostu najwygodniej, a w nocy walczymy o każdą minutę snu. Budzimy się jeszcze bardziej zmęczeni i niewyspani niż położyliśmy się spać. Nie rozumiemy, dlaczego tak się dzieje. Winą obarczamy materac, rozpychającego się partnera czy niewygodną poduszkę. A wystarczyłoby tylko zmienić pozycję snu i położyć się na boku.

Mózg pracuje lepiej

A jakby tego było mało, spanie na boku pozwala na łatwiejsze usunięcie toksyn z mózgu. Oznacza to, że zmniejsza się nagromadzenie blaszek miażdżycowych w mózgu, które przyczyniają się do rozwoju choroby Alzheimera.

Dla kobiet w ciąży

Zdrowy sen jest szczególnie ważny w przypadku kobiet w ciąży, dlatego biorąc pod uwagę wszystkie powyższe aspekty nasuwa się jeden wniosek – ciężarne powinny spać na lewym boku. Taka pozycja zapewnia im nie tylko dobre trawienie, prawidłową pracę serca czy zdrowie umysłu, ale przede wszystkim odpoczynek i regenerację organizmu. Podczas spania na plecach, ciężar brzucha uciska na naczynia krwionośne, co utrudnia transport tlenu, co może przyczynić się do niedotlenienia płodu.

 


Lifestyle

Dlaczego hotelowe łóżka są tak wygodne? Powodów jest kilka

Redakcja
Redakcja
4 października 2021
fot. lncreativemedia/iStock
 

Podróżując lub zatrzymując się na wakacje w hotelu łapiesz się na tym, że wysypiasz się lepiej niż we własnym łóżku? Zastanawiasz się, czy to kwestia urlopu, odpowiedniego nastawienia, a może właśnie łóżka, na którym śpisz? Często ludzie nie wiedzą, że hotelowa sypialnia i jej komfort jest możliwa do odtworzenia w domu każdego z nas.

Po pierwsze i najważniejsze materac

W każdym hotelu znajduje się dobry i trwały materac. Możesz spotkać się z różnego typu materacami, najczęściej jednak są to materace sprężynowe, w tym materace kieszeniowe. Rzadziej są to materace piankowe lub lateksowe. Na popularność materacy kieszeniowych wpływa przede wszystkim ich trwałości i stopień dopasowania do ciała. W połączeniu z innymi elementami składowymi, jak pianka, lateks czy płyta kokosowa są w stanie zapewnić zróżnicowaną twardość podparcia. Najczęściej w hotelach znajdują się materace o zwiększonej wytrzymałości i twardości, ze względu na fakt podejmowania gości o różnej sylwetce. Materace przeznaczone dla hoteli to zazwyczaj produkty o bardziej uniwersalnej budowie, która zapewni komfort większości użytkowników.

Wybierając materac dla siebie warto jednak zwrócić uwagę na własne preferencję, stan swojego zdrowia oraz budowę ciała. Ważną kwestią jest też określenie czy materac będzie użytkowany wyłącznie przez nas, czy też razem z nami będzie z niego korzystała nasza druga połówka. Jeżeli tak, warto zastanowić się nad tym, czy parametry naszej budowy oraz upodobania nie różnią się zbyt mocno.

W takim przypadku nie musimy silić się na kompromis, a zwyczajnie wybrać dwa oddzielne materace, takie które będą dopasowane indywidualnie do każdej osoby. Wybór materaca jest kwestią bardzo subiektywną. Każdy z nas ma inne upodobania co do twardości, inną budowę i wagę ciała oraz ulubioną pozycję, w której śpi. Takie kwestie są mega ważne w kontekście wyboru materaca. Odpowiednio dopasowany materac to nie materac złożony z surowców, które uważamy za najlepsze, ale taki, którego właściwości odpowiadają naszym potrzebom.

Łóżko hotelowe – czym różni się od zwyczajnego łóżka?

Masz materac, ale dalej do komfortu, który znasz z ulubionego hotelu czegoś brakuje. Musisz wiedzieć, że nawet najlepszy model ułożony na złym stelażu lub łóżku może nie odkryć w pełni swoich zalet. Podstawa, na której umieszczamy materac jest niezwykle ważna. Większość obecnie produkowanych materacy wymaga odpowiedniego, zazwyczaj elastycznego stelaża lub bazy kontynentalnej.

Jakie rozwiązania stosują hotele?

W większości hoteli znajdziesz łóżka kontynentalne, czyli bazy zbudowane na podstawie ramy drewnianej, sprężyn i/ lub pianki. Im lepsze sprężyny, np. sprężyny kieszeniowe i wyższa pianka, tym większy komfort snu. Warto wiedzieć, że baza kontynentalna zapewni Twojemu materacowi nie tylko dobre podparcie, ale również wysoki stopień wentylacji, który z kolei zwiększa higienę snu i trwałość materaca.

Czy znalezienie odpowiedniej bazy jest trudne? Niekoniecznie! Teraz w ofercie Janpol znajdziesz łóżko kontynentalne Robin, które pozwoli Ci odtworzyć hotelowy komfort, a do tego w pełni dopasować się do wystroju Twojej sypialni. Łóżko Robin to dwie postawy zbudowane z drewnianej ramy, sprężyn i pianki, które okrywa jeden wspólny pokrowiec w tkaninie wybranej przez Ciebie. Tak opcja pozwala na ukrycie pojedynczych baz, a także umożliwia w przyszłości zmianę tkaniny na inną.

Czemu łóżko składa się z oddzielnych połówek?

Dlatego, że taka konstrukcja ułatwia wniesienie łóżka do mieszkania nawet w przypadku wąskiej klatki schodowej lub niezbyt szerokich drzwi. Dodatkowo do, od razu, masz piękne, dopasowane kolorystycznie pikowane wezgłowie i nogi. Wystarczy tylko dobrać materac i wygoda pięciogwiazdkowego hotelu będzie dostępna na wyciągnięcie ręki.

Czy w hotelach stosuje się wyłącznie łóżka kontynentalne?

Najczęściej właściciele hoteli i inwestorzy wybierają łóżka kontynentalne, ponieważ te poza aspektami związanymi z wygodą prezentują się okazale i podnoszą aspekty wizualne każdego pokoju. Część hoteli jednak wybiera łóżka tapicerowane, takie z miejscem na stelaż. Kiedy wybierane są takie łóżka? To zależy w dużej mierze od powierzchni pokoju oraz projektu zaplanowanego dla danego miejsca. Łóżka tapicerowane również mogą być bardzo komfortowe, pod warunkiem, że są zbudowane z trwałych materiałów i wyposażone w stelaż, który dobrze podpiera materac, a tym samym ciało użytkownika.

Wydawać by się mogło, że ta konstrukcja jest prostsza do odtworzenia, jednak w rzeczywistości nie zawsze tak jest. Z czego to wynika? Głównie z zastosowanych materiałów. Często łóżka dostępne w sieci to niewzmocnione burty, które nie są trwałe i ładnie wykończone. Na co warto zwrócić uwagę podczas wyboru takiego łóżka: na pewno na możliwość zastosowania odpowiedniego stelaża, jakość tapicerki oraz samą ramę – czy ta jest stabilna i trwała.

W katalogu Janpol dostępne jest łóżko do samodzielnego montażu Marion, które pozwala skomponować w zaledwie kilka minut hotelową sypialnię w domu. Łóżko Marion podobnie jak model Robin posiada kompatybilne z podstawą, piękne wezgłowie oraz nóżki. Sama baza to trwała drewniana konstrukcja połączona metalową belką. Łóżko posiada zdejmowany, tapicerowany pokrowiec, który po założeniu na burtę kryje wszelkie łączenia – pozwalając na stworzenie pięknego, pełnego łóżka.

Elementy dodatkowe – toppery regulujące wygodę i twardość materaca

Niektóre hotele, głównie te z kilkoma gwiazdkami oferują gościom dodatkowe materace posłaniowe, które zwiększają wysokość i wygodę snu. Toppery, bo tak też są często nazywane, mogą również w zależności od wypełniania zwiększyć lub zmniejszyć twardość materaca podstawowego. To opcja, którą warto rozważyć, przy zakupie hotelowego łóżka dla siebie, ponieważ topper można wykorzystać również w podróży.


Lifestyle

Cisi zabójcy nawet najlepszych związków. Pamiętaj, tu nie chodzi o „On kontra Ona”, ale o „My kontra Ja”

Redakcja
Redakcja
4 października 2021
Photo by Andrik Langfield on Unsplash

„W zdrowiu i chorobie”, „Dopóki śmierć nas nie rozłączy”, „Miłość, wierność i uczciwość małżeńską”… Przysięgamy, obiecujemy, ba! wierzymy głęboko, że to wszystko się spełni, że tak właśnie będzie. Że nic nas nie poróżni, nie rozdzieli. Że jesteśmy jak skała. Dobrze. Ta wiara, a nawet naiwne przekonanie, są ważne – od czegoś przecież trzeba zacząć, na czymś budować. Chęci obu stron są niezwykle ważne. Ale nie zawsze się udaje. Rozstajemy się z powodu „różnic charakterów”, jakbyśmy wcześniej nie zdawali sobie sprawy z tego, że jesteśmy różnymi ludźmi. Że różnimy się naprawdę na wiele sposobów. Czy to może być (jedyny) powód rozstania? 

Jest tak wiele czynników, które mogą stawać na drodze do szczęśliwego małżeństwa… Często są to małe, niezauważone rzeczy, które jakby toczą nas od środka.  Nadszedł czas, aby zastanowić się, czy nie tracimy czujności, czy przypadkiem już nie wpuściliśmy tych podstępnych intruzów do naszego życia. Bądźmy mądrzy, rozpoznawajmy zagrożenia, zwracajmy uwagę na „drobne rzeczy”. Chrońmy nasze małżeństwa. Aby upewnić się, że dobrze prosperują, poznajmy kilku ich cichych zabójców.

1. Rodzina

Największy stres związany z relacjami dla większości par ma niewiele wspólnego z ich związkiem, a wiele z relacjami, którymi są otoczone. Rola twoich rodziców, teściów, rodzeństwa i przyjaciół zmienia się w momencie, gdy mówisz „tak”, ponieważ kiedy łączycie się w jedno, decydujecie się postawić współmałżonka ponad wszystkich innych.

Zbyt wiele małżeństw nie dogaduje się po prostu z powodu braku priorytetów Zdrowe małżeństwa uczą się wybierać siebie nawzajem ponad wszystkie inne.

2. Brak komunikacji

Wiecie, że ​​przeciętna para inwestuje w jakościową rozmowę tylko kilka minut dziennie? Łatwo jest dopuścić do tego, by wieczne zabieganie oddaliło nas od siebie. Ale nie ma czegoś takiego jak życie w neutralności, ponieważ dryfowanie ma miejsce w momencie, gdy przestajemy iść do przodu. Poświęć trochę czasu na częste kontakty i komunikację ze współmałżonkiem.

3. Stres

Tak łatwo jest wyładować stres na współmałżonku. Możemy wyrobić w sobie nawyk duszenia w sobie problemów, dopóki nie poczujemy się bezpiecznie w małżeństwie i wtedy dopiero wybuchać. Od problemów finansowych, po choroby, utratę pracy i żałobę – zdrowe pary pozwalają, by stres je łączył, polegając na sobie nawzajem, dzieląc się tym i dźwigając razem ten ciężar.

4. Technologia

Wielu z nas nosi tego niebezpiecznego zabójcę związków w kieszeni. W świecie szaleństwa technologicznego to nie żart, że nasz czas ucieka w wirtual, zamiast inwestować go w intymność. Odłącz się, odłącz, zamknij i zainwestuj w swojego współmałżonka.

5. Egoizm

Małżeństwo to jedna wielka, ciągła, życiowa lekcja „bezinteresowności”. I albo pozwolimy, żeby to doświadczenie uczyniło nas lepszymi, albo staniemy się zgorzkniali. Postawienie kogoś na pierwszym miejscu jest niezwykle trudnym zadaniem, ponieważ nasze ciało jest przystosowane do wybierania siebie.

Za każdym razem, gdy mówimy sobie „tak”, mówimy „nie” naszemu małżeństwu, ponieważ w małżeństwie nie chodzi o On kontra Ona, ale o My kontra Ja.

6. Brak wybaczenia

Wybaczanie i zapominanie to nie to samo. Jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy, przez bardzo długi czas będziemy trzymać się naszych zranień. I w końcu te zranienia zaczną siać spustoszenie w naszym życiu od środka. Ale przebaczenie nie polega na usprawiedliwianiu drugiej osoby, ale na uwolnieniu się od przeszłości.

7. Luźne granice

Zwykle myślimy o ofensywnej grze w małżeństwie, zapominając, że strategia defensywna jest równie ważna. Możemy robić wszystko, co właściwe, a jednocześnie nie powstrzymywać się od rzeczy, które są szkodliwe. Narysuj krąg wokół swojego małżeństwa i chroń je, strzegąc swoich emocji, interakcji i sposobu spędzania czasu.

8. Przeszłość

Najbardziej paraliżującą rzeczą, jaką możemy zrobić dla naszego związku, jest zdefiniowanie naszego współmałżonka na podstawie jego przeszłości, a nie tego, kim jest teraz. Przeszłość może mieć wpływ na nasze życie, ale będzie kontrolować naszą teraźniejszość tylko wtedy, gdy na to pozwolimy. Ważne jest, aby szczerze opowiadać o naszej przeszłości, ale co ważniejsze, szanować ją. Zajmijcie się tym, co jest za wami… abyście mogli spokojnie iść w kierunku tego, co jest przed wami.

9. Nieuczciwość

Dlaczego małe kłamstwo jest równie niebezpieczne jak duże? Ponieważ oba mają taki sam wpływ na intymność. Uczciwość w małżeństwie jest jak łańcuch. Usunięcie jednego lub dziesięciu ogniw robi to samo – powoduje separację. Jeśli popełniłaś błędy w swoim związku lub ukrywałaś coś przed współmałżonkiem, teraz jest czas, aby szukać prawdy. Związek pełen nieuczciwości wcale nie jest związkiem.

10. Duma

Ważne by być wystarczająco świadomym, aby rozpoznać i naprawiać swoje wady i niedociągnięcia, zanim zaczniesz fiksować na tych współmałżonka. Ale ukłucie dumy może to naprawdę utrudnić. O wiele łatwiej jest wskazać palcem i zrzucić winę. Ale w momencie, w którym puszczasz swoją odpowiedzialność, puszczasz swój związek – ponieważ bez względu na to, jaki problem jest akurat na tapecie: zawsze potrzeba dwojga.

 


Zobacz także

Przebudzenie. Nie bój się umierania, bój się tego, że nie będziesz żyć naprawdę

Konkurs „Eko, to się dziedziczy”

Zawsze będziesz małą dziewczynką – o relacji z rodzicami, która nie pozwala dorosnąć