Lifestyle

Krótki film o tym, jak miłość nas zmienia. Obejrzyjcie koniecznie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 lutego 2017
Fot. Screen/Youtube
 

Życie w związku nie jest łatwe. Bo kiedy przychodzi miłość najpierw zakładamy na nos różowe okulary i dla tej drugiej osoby jesteśmy w stanie zrobić wszystko. Pozbyć się swoich złych zachowań, raniących ją nawyków. Chcemy być idealni i pewnie wierzymy, że tacy możemy być…

Ale gdy zakochanie mija, a w naszą miłość wkrada się codzienność? To jak wiele jesteśmy w stanie zmienić w sobie dla tej miłości, myślę, że świadczy o jej sile!

Piękny filmik, choć w żartobliwym tonie, to jednak z głębokim przesłaniem, nad którym warto się zastanowić. Chcesz kochać? Czy samolubnie ulegać swoim nawykom? Co jest dla ciebie naprawdę ważne?

 


Lifestyle

Nie czuję potrzeby spowiadać się ze swojego życia każdemu. Dla niektórych późne macierzyństwo to koniec świata

Magdalena Lis
Magdalena Lis
11 lutego 2017
Fot. iStock
 

Joanna jest ładna. Nie wygląda na swoje czterdzieści sześć lat, które skończy za miesiąc. Ma długie spięte w kucyk włosy, na szyi apaszkę, wyraźnie podkreślone na czerwono usta. Służbowy garnitur i luźna koszula sprawiają, że na pierwszy rzut oka nie widać, że jest ciężarna.

– Zawsze chciałam mieć dziecko, i zawsze mi na to czasu brakowało. Bo praca, służbowe wyjazdy, bo rauty, przyjęcia, bo podróże. Bo jak ślub, to owszem, ale dziecko to przecież nie teraz. Koleżanki z mojego pokolenia są już częściowo babciami, one nigdy nie rozumiały mojego toku rozumowania. Straszyły mnie: „Aśka – jeszcze tego pożałujesz, czasu nie cofniesz, życie ci ucieka”. A ja siedziałam w tym swoim biurze, skupiona nad swoimi raportami i śmiałam im się twarz. Bo co tam one niby wiedziały.

O dziecko wraz z mężem zaczęli się starać równo sześć lat temu. Uznali, że czterdziestka, którą oboje kończyli to dobry moment, by zostać rodzicami. Po pół roku Joanna zaczęła się lekko niepokoić, o swoich obawach poinformowała lekarza. Z medycznego punktu widzenia nie widział on przeciwwskazań dla jej macierzyństwa, kazał ponawiać starania. Wskazał zasady wyliczania cyklu, przepisał leki i życzył powodzenia. Minęły dwa lata, setki wizyt, przeróżnych badań, a upragnione dwie kreski wciąż się nie pojawiały.

– Trzy razy zmieniałam lekarza, każdy jeden mówił, pani Joanno, proszę próbować. Kiedy ja już zwyczajnie nie umiałam. Seks przestał sprawiać mi radość, męża traktowałam jak maszynkę do zapładniania. Seks na telefon, na zaraz, na dzień, na godzinę, na już, na teraz. Znosił to dzielnie, chociaż czułam, że się ode mnie oddala.

Joannę zaczęła dopadać chandra, która towarzyszyła jej każdego dnia, i mijać nie chciała. Stała się apatyczna, osowiała, unikała kontaktów ze znajomymi. Śniły jej się niemowlaki, na jakiekolwiek zetknięcie z małym dzieckiem coraz częściej histerycznie reagowała. Miała żal do siebie i wyrzuty sumienia. Może gdyby spróbowała wcześniej, może gdyby tak nie zwlekała. Uznała, że los zagrał jej na nosie, że to jej kara, za to że tylko na sobie i karierze przez większość życia się skupiała.

– Okres zaczął mi się spóźniać tuż po tym, jak z mężem w wycieczki wróciłam. Wypad we dwoje, Portugalia, spacery nad oceanem, zwiedzanie, taki oddech od przyziemnego życia. Dużo rozmów, dużo miłości, dużo seksu i ten spokój w mojej głowie. Przyszedł taki moment, że zwyczajnie odpuściłam. Nie każdy może zostać mamą, widać moja misja była inna. Pewnie zastanowisz się, czemu nie adopcja. Ani ja ani mój mąż nie byliśmy gotowi na takie wyzwanie. Nie wyjaśnię tego, zwyczajnie tak miałam.

Uznała, że to początki menopauzy. Okres nie nadchodził, dwa razy zasłabła. Miała zmienne nastroje, wszystko zgoniła na oznaki początków klimakterium, na szalejące w jej ciele hormony. Zapisała się na kontrolną wizytę, po tym co powiedział jej lekarz Joanna oniemiała. Ciąża? Ale jak to? W jej wieku? Przecież to niemożliwe. Do domu na miękkich nogach wróciła, zamiast się cieszyć to najpierw płakała. Przecież nie jest już najmłodsza, przecież może umrzeć przy porodzie, przecież dziecko może być chore i kto je później wychowa. Mąż Joanny szalał ze szczęścia i cały czas ją uspokajał.

– Mój mąż był i jest niezastąpiony. Nic nie było w stanie go od początku złamać. Nawet teraz, kiedy lekarka powiedziała, że w moim wieku nie trudno o wadę genetyczną płodu, i że wymagane są dalsze badania. Ja jestem dobrej myśli, wiem, że razem przez wszystko przejdziemy. To będzie dziewczynka, na imię będzie miała Brygida, tak jak moja babcia i mama.

Rodzina nie podziela entuzjazmu przyszłych rodziców. Teściowa powiedziała jej, że późne macierzyństwo to zwykły koniec świata. Joanna mówi, że nie bierze sobie tego do serca, nie gniewa się na argumenty teściowej.

– To jest starsza kobieta. Ja wiem, że życie stawia nas w różnych sytuacjach, i tylko od nas zależy jakiego dokonamy wyboru. Moim wyborem było kiedyś życie w pojedynkę, przeszłam długie starania by móc zostać mamą. Jestem radosna, ciążę znoszę dobrze, nadal pracuję. Nic i nikt nie jest w stanie mi zepsuć obecnego stanu.

Ostatnio była zwiedzać porodówkę. Wróciła zaskoczona, zastała inny obraz niż ten, którego się oboje z mężem po takim miejscu spodziewali. Zawsze straszono ich, że to zimne miejsce, że złe salowe, położne które nie mają na nic czasu. Na miejscu zastali salę, która przypominała zwykły pokój, w zwykłym domu. Kolorowe rolety, kojąca zmysły muzyka, w tle kwilenia noworodka. Na korytarzu jakaś matka, która przyciska bobasa do siebie, głaszcze, tuli, całuje.

– Pewnie, że mam obawy, choć na ten moment jestem wdzięczna losowi, i modlę się tylko o to, żebym była zdrowa. Żebym mogła wychować tę rosnącą pod moim sercem kruszynkę, niczego tak nie pragnę jak możliwości wprowadzenia jej w dorosłe życie, dania jej wszystkiego co będziemy mogli dać jej najlepszego.

Po drodze spotkała się z różnymi reakcjami. Teściowa nie była jedyną osobą, która wyraziła brak aprobaty do jej odmiennego stanu.

– Uwielbiałam od zawsze swoją pracę, dosłownie mogłabym opowiadać o niej godzinami. Teraz mi się odmieniło, teraz to ciąża jest moim całym światem, nie każdy rozumie, że ja tym żyję, że o tym opowiadam. Że cieszy mnie kompletowanie wyprawki, że wzruszam się małymi bucikami. Słyszę jak koleżanki mnie obgadują, niektóre się podśmiewają. Sąsiadka powiedziała mi ostatnio, że trochę przytyłam. Odpowiedziałam jej uśmiechem. Nie czuję potrzeby spowiadać się ze swojego życia każdemu.

Mówi, że zostanie najlepszą, zakochaną w swoim dziecku mamą, i że nie zboczy nigdy z tej drogi. Każdego dnia przygotowuje się do tego najważniejszego wydarzenia w ich życiu. Nie może się już jej doczekać, jest jej obojętne, czy to będzie za dnia, czy w nocy, nie boi się bólu, oswoiła salę porodową. Chodzi do szkoły rodzenia, jest tam najstarsza, nie przejmuje się tym, w niczym jej to nie przeszkadza.

– Niedługo urodzę, wiem, że ze wzruszenia nie powiem pewnie ani słowa. Nie chcę myśleć, że coś będzie nie tak, że coś złego się stanie, ale mimo wszystko napisałam ten krótki list, który do małej jest skierowany. Zawsze mam go przy sobie, w torebce w kopercie schowany. Pozwolisz, że zachowam go dla siebie, ale mogę pokazać ci jedno, ostatnie napisane w nim zdanie.

‘Witaj na świecie córeczko. Całe życie czekałam na ciebie.’

 


Lifestyle

Mam tylko chwilę… Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Redakcja
Redakcja
11 lutego 2017
Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz
Fot. iStock / Xsandra

– Nie mam czasu na gotowanie! Oszalałeś, wrócę o 19-tej… – rozlega się w słuchawce. – Kup pieczywo, zrobimy jakieś kanapki na szybko – po tych słowach zazwyczaj można usłyszeć już stary, dobry sygnał telefoniczny… A czy naprawdę „szybko” zawsze musi oznaczać byle jak, byle co? Czy nie kochamy siebie na tyle, by żyć przysłowiową „bułką z bananem i zupą w pięć minut”?Szybko, smacznie – ba! nawet wytwornie – i to w 10, 15, 20 minut… Można, jeśli tylko przypomnimy sobie na chwilę, że jedzenie to coś więcej niż konieczność.

Sprawdźcie koniecznie włoskie smaki – na szybko, dla amatorów. Bo za cenę kilku dodatkowych minut bułkę z mielonką, możecie zamienić w…

Bruschetta z pomidorami oliwą z oliwek – Bruschetta con pomodoro e olio extra vergine d’oliva

Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Składniki:

Przygotowanie:

Chleb skropiony oliwą opiec w piekarniku. Pomidory obrane ze skórki pokroić w kostkę, dodać sól, pokrojoną bazylię i oliwę, wymieszać. Opieczone grzanki natrzeć lekko czosnkiem, wyłożyć na nie pokrojone pomidory.

Bruschetta z serem ricotta i miodem truflowym – Bruschetta con ricotta e miele al tartufo

Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Składniki:

Przygotowanie:

Chleb skropiony oliwą opiec w piekarniku. Na opieczone grzanki wyłożyć ricottę i polać odrobiną miodu truflowego.

Możemy też zamiast miodu dodać oliwę truflową lub ocet balsamiczny truflowy.

Bruschettę możemy też podawać z kremem z suszonych pomidorów Inaudi, kreme z karczochów i tuńczyka Inaudi, krojonymi karczochami w oliwie z Sardynii Sa Marigosa.

Aby danie zyskało jeszcze bardziej wykwintny charakter – możesz dodać pokrojone w cienkie plastry gruszki, a całość udekorować orzechami włoskimi.

Włoska deska przekąsek – Il tagliere di antipasti all’italiana

Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Składniki:

  • Parmezan sezonowany, np. 12 i 24 miesiące
  • Sery owcze pecorini
  • Salame
  • Prosciutto di Parma
  • Konfitury do serów, np. zielone pomidory, paprykowe, miód truflowy, „Kawior Belzebuba” (miód z dodatkiem pikantnych papryczek)
  • Oliwki, suszone pomidory i serca karczochów
  • Pieczywo: grissini i taralli (włoskie precelki)
Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Fot. Materiały prasowe

Przygotowanie:

Rozłożyć na desce pokrojony w kostkę parmezan i inne sery, podawać je z konfiturami i miodami; salame pokroić, rozłożyć szynkę, oliwki, suszone pomidory i serca karczochów. Serwować wszystko z włoskim pieczywem chrupkim.

Makaron Morelli Linguine Cytryna & Pieprz z tuńczykiem – Linguine Limone&Pepe con tonno

Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Składniki dla 2 osób:

 Przygotowanie:

Podsmażyć lekko zgniecione ząbki czosnku na oliwie.
Dodać pokrojony drobno seler naciowy i świeżego tuńczyka, podsmażać i podlać białym winem. Następnie dodać tuńczyka z puszki i pokrojone pomidorki.

Ugotować makaron w dużej ilości solonej wody. Wrzucić do sosu, wymieszać i podawać.

Linguine Cytryna& Pieprz, jak i inne z tej serii: Linguine Czosnek&Bazylia, Linguine oliwkowe, Linguine Peperoncino świetnie smakują także po prostu z odrobiną dobrej oliwy z oliwek (mogą być także nasze smakowe Angelini – z peperoncino, cytryną, mandarynkami, rozmarynem) i posypane tartym parmezanem.

Makaron tagliatelle jajeczne z białą truflą – Tagliatelle al tartufo bianco

Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Składniki:

Przygotowanie:

Roztopić w patelni masło, dodać krem truflowy Tartufata, śmietanę, wymieszać dobrze i podgrzać.
W międzyczasie ugotować makaron al dente  w dużej ilości solonej wody, następnie odcedzić, wrzucić do patelni z kremem i wymieszać. Można podawać posypany parmezanem.

 

Fenkuł zapiekany z parmezanem – Finocchio al parmigiano reggiano

Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Składniki dla 2 osób:

  • 2 średnie fenkuły
  • 30 g parmezanu, sezonowany 15 miesięcy
  • sól i pieprz
  • kawałek masła

Przygotowanie:

Zdjąć z fenkułów zewnętrzną, najtwardszą warstwę, umyć, przeciąć na pół i ugotować w osolonej wodzie. Włożyć ugotowane połówki fenkuła do żaroodpornego półmiska, posypać świeżo startym parmezanem, pieprzem do smaku i roztopionym masłem. Zapiekać w piekarniku do momentu zarumieniania parmezanu. Podawać gorące.

Bakłażan faszerowany warzywami, krewetkami i parmezanem – Melanzana ripiena con verdure, gamberi e parmigiano reggiano

Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Składniki dla 2 osób:

  • 1 duży lub 2 mniejsze bakłażany
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka zielona
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 200 gr pieczarek
  • 2 pomidory
  • 150 g krewetek
  • oliwa extra vergin
  • sól i pieprz
  • 30 g parmezanu sezonowanego 15 miesięcy

Przygotowanie:

Przekroić wzdłuż bakłażana, wyjąć z niego miąższ. Wrzucić do osolonego wrzątku połówki bakłażana, następnie wyjąć, odsączyć, włożyć do żaroodpornego naczynia i podpiec al dente w piekarniku w średniej temperaturze. Miąższ z bakłażana podsmażyć lekko na oliwie.

Podsmażyć osobno pokrojoną w kostkę cebulę, czosnek i papryki też pokrojone w kostkę, dodać następnie pokrojone w paski pieczarki, kawałki pomidorów. Dodać podsmażony uprzednio miąższ bakłażana, a na koniec krewetki i chwilę podsmażyć. Doprawić solą i pieprzem.

Wypełnić połówki bakłażanów powstałym farszem, posypać obficie startym parmezanem. Zapiec na chwilę w piekarniku i podawać.

Wszystkie składniki niezbędne by delektować się włoskim smakiem, znajdziesz w delikatesachapi food logo

sklep.kuchnia-wloska.com.pl

Mam tylko chwilę... Najlepsze przepisy na włoskie smaki od zaraz

Fot. Materiały prasowe

 

 


Zobacz także

Nie ma metody skuteczniejszej, niż prawda. O cienkiej granicy ludzkiego zaufania

Light & Shadow, czyli nowa kolekcja marki MOLTON

KONKURS "Jaka jest podróż twoich marzeń?"

Zmień coś, podejmij decyzję, pojedz tam, gdzie jeszcze nie byłaś. KONKURS „Jaka jest podróż twoich marzeń?”