Lifestyle

Jak często należy się ważyć?

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2019
Fot. iStock/stockvisual
 

Wyobraź sobie, a może wcale nie musisz – bierzesz się za siebie, dbasz o to co jesz, zaczynasz się ruszać i w końcu przychodzi ten dzień (nie jakiś odległy), kiedy postanawiasz wejść na wagę i zobaczyć efekty zmiany dotychczasowego trybu życia. I co? I d*pa. Właściwie nie można mówić o stracie jakiegokolwiek kilograma. Zaczynasz zastanawiać się, jak często należy się ważyć.

Co robisz? Odpuszczasz? Wkurzasz się? Zaczynasz jeść mniej? Ćwiczyć więcej? Spokojnie. Nie tędy droga.

Wahania wagi są czymś zupełnie naturalnym i zależnym od tego, co zjedliśmy, wypiliśmy, kiedy byliśmy ostatnio w łazience. Nawet kilkukilogramowy przyrost wagi nie musi być przyczyną zwiększenia tkanki tłuszczowej, ale wynikiem działań twojego organizmu, który reguluje swoje fizjologiczne funkcje.

I właściwie moglibyśmy na wagę nie wchodzić, ale jak tu się motywować do zmiany stylu życia, a co za tym idzie – także swojej sylwetki?

No więc – jak często się ważyć?

Codziennie

Wiele osób uważa, że codzienne ważenie daje poczucie odpowiedzialności i jest pomocne w określeniu swoich postępów. Wielu osobom pomaga utrzymać się na dobrej drodze zdrowego trybu życia. Jeśli wchodzenie na wagę cię nie stresuje, to waż się codziennie. Ale kiedy twój nastrój zależny jest od tego, co wskazuje waga – odpuść, to tylko liczba.

Co tydzień

Ważenie tygodniowe może mieć swoje zalety – pozwala śledzić postępy, a jednocześnie nie skupia naszej uwagi każdego dnia na wadze.

Aby uzyskać najlepsze wyniki, ustal jeden dzień w tygodniu, w którym ważyć się będziesz rano. Jeśli waga wzrasta – nie skupiaj się na drobiazgach, tylko szukaj szerszej przyczyny – może owulacja, zbliżający się okres, stres, mało snu? Uwaga – na rozpoznanie przyczyny potrzeba kilku tygodni, warto jednak się nad tym pochylić, bo te obserwacje wskażą, w jakim momencie tracimy kontrolę nad swoją wagę i jakie są tego przyczyny,

Okazjonalnie

Niektórzy decydują się na okazjonalne ważenie, najczęściej nie mają wagi w domy, więc ważą się u lekarza, na siłowni. I wcale nie chodzi tu o niezwracanie uwagi na masę ciała. Wręcz przeciwnie – ci, którzy ważą się okazjonalnie doskonale potrafią określić zmiany w swojej sylwetce w inny sposób niż ilość kilogramów – po ciuchach, po wyglądzie ciała, to im wystarcza.

Nigdy

Może wy należycie do osób, które nigdy się nie ważą? Niektórzy uważają, że warto skupić się na tym, jak się ze sobą czują, na równowadze między posiłkami i przekąskami, a także na tym, jak i kiedy ćwiczyć, zamiast cała swoją motywację opierać na liczbie kilogramów.

Jeśli ważysz się kilka razy dziennie, przestań! Naprawdę z rzadkimi wyjątkami nie należy ważyć więcej niż raz dziennie. Obsesja na punkcie liczby na skali wagi może zakłócić spokój i szczęście w twoim życiu. Jeśli zdecydujesz się zważyć, pamiętaj – waga powinna być narzędziem, które ci pomaga, a nie szkodzi.


Lifestyle

Picie wina przed snem pozwala nam schudnąć. To nowe odkrycie naukowców

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2019
Fot. iStock/sophia_yartseva
 

Najczęściej mówi się, że alkohol to puste kalorie i jeśli chcemy schudnąć, to trunki alkoholowe powinniśmy odstawić w pierwszej kolejności. Okazuje się jednak, że picie wina przed snem może pomóc w zrzuceniu wagi. W jaki sposób?

Otóż wino posiada wiele niesamowitych korzyści zdrowotnych. Jest pełne korzystnych przeciwutleniaczy, które pomagają organizmowi walczyć z pewnymi chorobami, poza tym jest także doskonałym wzmacniaczem naszego układu odpornościowego. Wino może pomóc zwiększyć gęstość kości, zmniejszyć ryzyko udaru i chorób serca. Jednym z najnowszych odkryć na temat korzyści wynikających z pici wina jest fakt, że wypicie lampki czerwonego wina wieczorem może wspomóc nasze odchudzanie.

Naukowcy i badacze z Waszyngtonu i Harvardu odkryli pewną substancję chemiczną znalezioną w winach, która pomaga zapobiegać gromadzeniu się tłuszczu w organizmie. Ta substancja nazywana jest resweratrolem. Według ekspertów z kliniki Mayo: „Resweratrol w czerwonym winie pochodzi ze skórki winogron używanych do produkcji wina. Ponieważ czerwone wino jest fermentowane ze skórki winogron dłużej niż białe wino, zawiera więcej resweratrolu.

Poza tym ustalono, że resweratrol może być kluczowym składnikiem czerwonego wina, który pomaga zapobiegać uszkodzeniom naczyń krwionośnych, obniża poziom „złego” cholesterolu i zapobiega tworzeniu się skrzepów krwi. Niektóre badania pokazują, że resweratrol może być związany z niższym ryzykiem zapalenia i krzepnięcia krwi, które często prowadzą do chorób serca.

Odkryto także, że resweratrol pomaga w utrzymaniu masy swojego ciała. Dwie lampki wina dziennie mogą zmniejszyć o 180% ryzyko otyłości.

Na jednym z duńskich uniwersytetów stwierdzono związek między obwodem talii a spożyciem czerwonego wina. Okazało się jeden z Uniwersytetu w Danii, który ujawnił wyraźny związek między obwodami talii a spożyciem wina. Badanie wykazało, że ci, którzy pili wino każdego dnia byli szczuplejsi od tych, którzy go nie pili.

Czy teraz odmówisz przyjaciółce lampki wina wieczorem, dlatego, że jesteś na diecie?


źródło: Healthy Holistic


Lifestyle

Przekleństwo bycia miłym. Dlaczego mówisz „tak”, jeśli naprawę myślisz „nie”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 stycznia 2019
Fot. iStock /AntonioGuillem

Zastanów się, czy jest to znajomy scenariusz: ktoś prosi cię o zrobienie czegoś i prawie natychmiast się na to zgadzasz, nawet jeśli nie masz ochoty. Może to dzieje się w pracy – bierzesz na siebie dodatkowe obowiązki, mimo, że masz ich już wystarczająco dużo i jesteś przemęczony. A może w domu – zgadzasz się pomóc przyjaciołom w następny weekend, ale jesteś przepracowany, a twój maluch właśnie zaczął przedszkole i nie może w nocy spokojnie spać?

Tak nas wychowano. „Bądz grzeczny, życzliwy, zawsze pomagaj innym”. A powinno się nas uczyć: „Jeśli możesz, pomóż, ale jeśli nie jesteś w stanie – wytłumacz że nie dasz rady”. Uwierz mi, coś w końcu „pęknie”. Zaczynasz myśleć o tym, jak uciec. O tym, kto właściwie okazuje ci wdzięczność za pomoc, a kto nie. Może straciłeś spokój, pieniądze, może straciła na tym twoja relacja z bliską osobą…

Tylko, że nie chcesz złamać danego słowa. I mimo, że jesteś coraz bardziej sfrustrowany, zirytowany, niedoceniony, nie potrafisz odmówić. Masz za słabe osobiste granice.

Możesz z tym walczyć. Przede wszystkim, bądz świadomy własnej krzywdy oraz powodów, dla których godzisz się na tę sytuację.

Powody, dla których mówisz „tak”, gdy chcesz powiedzieć „nie”:

Kierujesz się złotą zasadą – pomagaj innym

Pomagasz ludziom, bo tego właśnie oczekujesz, gdy sam jesteś w potrzebie. Ale prawda jest taka, że ty jesteś samowystarczalny i odpowiedzialny, dlatego to inni przede wszystkim proszą o twoją pomoc.

Jesteś słowny

Niestety, oznacza to dla ciebie, że nie wolno ci zmieniać zdania po tym, jak coś obiecasz. To ślepy zaułek, bo życie i okoliczności są zmienne.

Możesz być typem „opiekuna”

Zachowujesz się jak zbawiciel. Ludzie zawsze przychodzą do ciebie, kiedy są załamani. Zawsze gasisz pożary. To bardzo wymagająca i męcząca rola.

Kieruje tobą lęk

Obawiasz się, że stracisz tę osobę, jeśli powiesz „nie”. Nie chcesz być odrzucony. Pragniesz akceptacji za wszelką cenę. Boisz się, że odmawiając zdenerwujesz kogoś, na kim ci zależy.

Pamiętaj, to nie ma nic wspólnego z życzliwością, lecz z twoim wewnętrznym lękiem przed byciem odrzuconym. To twoje błędne, wewnętrzne przekonanie, że nie masz prawa lub nie powinieneś odmówić komplikuje wszystkie twoje relacje. A najbardziej szkodzi właśnie tobie. Pora na zmiany, które muszą dokonać się w twoim umyśle.


Na podstawie: psychcentral.com


Zobacz także

Jesienne bomberki by Insomnia

Rozumiem, że musisz pójść na służbową kolację. Ale gdzie u licha podział się nasz wspólny czas?

10 rzeczy, które robi (naprawdę) zakochany mężczyzna