Lifestyle Moda

Impreza a torebka. Savoir-vivre sylwestrowej zabawy – 7 praktycznych porad

Redakcja
Redakcja
28 grudnia 2018
Składana torebka damska Pacsafe Citysafe CX. Cena 349,99 zł
Składana torebka damska Pacsafe Citysafe CX. Cena 349,99 zł | Fot. Materiały prasowe
 

Towarzyszy kobietom wszędzie, jest nieodłącznym elementem garderoby, a także  najszerzej komentowanym dodatkiem. Torebka, bo o niej mowa, musi pomieścić wszystko to, co każda kobieta uważa za swój osobisty „must have”, dopełniać stylizację i zabezpieczyć rzeczy, które ze sobą zabrałyśmy. Jaki model wybrać na imprezę sylwestrową organizowaną w restauracji lub klubie? Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą i jak nie popełnić towarzyskiego faux pas wśród nieznajomych?

W ciągu dnia potrzebujemy znacznie więcej rzeczy niż wieczorem, dlatego najczęściej wybieramy duże torebki. Tymczasem wieczór to czas na mały, zgrabny dodatek, który pasuje designem do reszty stroju. Bez względu na jego rozmiar, każda z nas zastanawia się, co z nim zrobić, by nie przeszkadzał w trakcie sylwestrowej zabawy. O czym warto pamiętać, spędzając najdłuższą noc z torebką przy boku?

Fot. Materiały prasowe

Savoir-vivre sylwestrowej zabawy – 7 praktycznych porad

  1. Jeśli wybierasz się na przyjęcie stojące, warto postawić na małą torebkę z cienkim paskiem. Mały rozmiar kopertówki zapewni nam komfort przy witaniu się z innymi gośćmi. Pamiętaj, że zawsze należy mieć prawą rękę wolną, aby móc się swobodnie witać.
  2. Nigdy nie kładź torebki na stole. Nieważne jak byłaby piękna i jak nie chciałabyś się nią pochwalić – to bardzo nieeleganckie. Poza tym możliwe, że torebka jest zabrudzona i mogłaby zostawić ślad na obrusie.
  3. Torebka, a oparcie krzesła. Jeśli zdecydujesz się powiesić torebkę na oparciu, stracisz ją z oczu, przez co stanie się łatwym kąskiem dla złodziei. Jeśli nie chcesz się martwić o kosztowności, wypróbuj torebki antykradzieżowe np. marki Pacsafe, które możesz paskiem przypiąć do poręczy krzesła. Dzięki nim będziesz mogła również bez zmartwień bawić się na parkiecie, wiedząc, że twoje rzeczy są bezpiecznie.
  4. Jeśli masz małą torebkę – kopertówkę, możesz położyć ją na kolana i przykryć serwetką. Dobrym sposobem jest również wsunięcie jej między oparcie krzesła,
    a swoje plecy.
  5. Puste krzesło przy stoliku? Jeśli masz pewność, że jest wolne, możesz dyskretnie położyć na nim swoją torebkę. Zwróć jednak uwagę, że będzie ona łatwo dostępna dla wszystkich – również dla złodziei.
  6. Miej torebkę zawsze zamkniętą – pozwoli to uniknąć niezręcznej sytuacji, gdy nagle coś z niej wypadnie, a jej zawartość będzie zachętą dla potencjalnego złodzieja. Dla dodatkowej ochrony warto zainwestować w torebki, posiadające suwaki, które się nie rozsuwają np. te od marki Pacsafe. Specjalny kształt suwadeł umożliwia ich złączenie i zabezpiecza przed rozsuwaniem.
  7. Nie kładź torby głęboko pod stołem, bo ktoś może ją całkiem nieświadomie podeptać. Ułóż ją zgrabnie pod swoim siedziskiem i możesz iść tańczyć! A jeśli nie chcesz się martwić o jej zawartość, przy wyborze kolejnej zwróć uwagę na te modele torebek, które mają paski z małymi karabińczykami umożliwiające przypięcie jej do oparcia lub poręczy krzesła.
Sylwestrowa impreza

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Pacsafe


Lifestyle Moda

Drożdżowa śnieżynka Marcinka. Pomysły na spektakularne desery

Redakcja
Redakcja
28 grudnia 2018
Delecta - śnieżynka marcinka
Delecta - śnieżynka marcinka
 

Święta Bożego Narodzenia to czas pełen magii. Sklepowe półki uginają się od ozdób i dekoracji przywołujących wspomnienia z dzieciństwa: bombki w kształcie koni na biegunach, figurki w kształcie dziadka do orzechów, kule z zamkniętymi w środku płatkami śniegu. A gdyby tak samemu przygotować spektakularne ozdoby, które dodatkowo, można zjeść?

Drożdżowa śnieżynka Marcinka

Składniki

Ciasto:

  • 500 g mąki pszennej
  • 2 jaja
  • 30 g masła
  • 2 łyżki cukru
  • Opakowanie drożdży Delecty
  • 150 ml mleka
  • szczypta soli

Masa:

  • 250 g maku Bakalland
  • 100 g migdałów Bakalland
  • 100 g orzechów włoskich Bakalland
  • 100 g masy marcepanowej
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 2 łyżki śmietany 18%

Dekoracja:

  • 3 łyżki cukru pudru

Nic nie może równać się ze smakiem poznańskiego rogala św. Marcina. No chyba, że śnieżynka Marcinka. 🙂

Orzechy i migdały drobno siekamy, łączymy z makiem i zalewamy wodą około 1 cm ponad poziom bakalii. Odstawiamy na około 2 godziny.

Dwukrotnie mielimy masę w maszynce do mielenia. Masę łączymy ze śmietaną i przesianym cukrem pudrem, miksując do połączenia składników.

Dodajemy masę marcepanową i dalej miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji.

Drożdże mieszamy z odrobiną letniego mleka, 1/2 łyżki cukru i łyżką mąki. Rozczyn odstawiamy do wyrośnięcia.

Masło topimy na patelni, studzimy.

Jajka ucieramy z pozostałym cukrem, dodajemy masło, później mleko i mieszamy do uzyskania gładkiej masy.

Dodajemy połowę przesianej mąki i drożdże. Stopniowo dosypując mąkę, zagniatamy ciasto. Po około 20-25 minut ciasto powinno być gładkie i lśniące.

Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1,5 godziny. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175°C (bez termoobiegu), a blachę z wyposażenia wykładamy papierem do pieczenia.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części i wałkujemy duże koła. Na pierwszym rozsmarowujemy masę, pozostawiając około 1,5 cm od zewnątrz. Przykrywamy drugim i zlepiamy zewnętrzne krawędzie.

Ostrym nożem rozkrawamy ciasto na 16 części, pozostawiając środek cały. Każdy powstały pas ciasta delikatnie skręcamy 3 razy i zagniatamy po dwa, tworząc płatki. Przykrywamy ciasto ścierką i odstawiamy na około 30 minut. Ciasto smarujemy jajkiem z mlekiem i pieczemy do uzyskania złotej skórki. Po ostudzeniu oprószamy cukrem pudrem.

Śnieżynka Marcinka to pyszna i bardzo świąteczna wariacja na temat poznańskich rogali, którą na szczęście można jeść w każdym zakątku Polski.

Więcej świątecznych inspiracji można znaleźć na delektujemy.pl


Lifestyle Moda

Przede wszystkim nauczcie się siebie słuchać nawzajem. Tylko tak można zbudować zdrowy związek

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 grudnia 2018
Fot. iStock/iTref

Komunikacja w związku najważniejsza i wcale nie chodzi o to, co i jak powinniśmy mówić, ale przede wszystkim o nauczenie się słuchania.

Tak. Bardzo często nie słyszymy, co mówi do nas partner, to znaczy słyszmy, to co chcemy, a nie to, co on próbuje nam przekazać. Właśnie wtedy warto prowadzić rozmowę do skutku, aż zrozumiemy, co oboje mieliśmy na myśli. Nieporozumienia biorą się z braku umiejętności mądrego słuchania.

„Nie jestem teraz szczęśliwy”

On nie mówi, że nie jest w ogóle szczęśliwy w waszym związku, mówi o tym, co czuje tu i teraz, że pojawiły się problemy, które powinniście wspólnie omówić. Nie atakuj go, wysłuchaj, choć to, co ma do powiedzenia może być w pierwszym momencie dla ciebie bolesne.

„Nie rozumiem cię”

I nie ma niczego złego w tych słowach, jeśli za nimi idzie chęć porozmawiania, próba zrozumienia, bo on może tak czuć, podobnie jak ty. Możecie nie wiedzieć, o co chodzi, co się między wami dzieje, gdzie znajduje się zapalnik waszej frustracji i kłótni. Ważne, żeby umieć usiąść i wysłuchać siebie nawzajem.

„Potrzebuję trochę czasu”

Niezależnie od tego, czy twój partner potrzebuje godziny dla siebie, całego wieczoru, czy może przerwy w związku, wysłuchaj go. On ma taką potrzebę, nie próbuj mu udowadniać, że nie ma racji, że nie powinien ufać swoim emocjom. Wiesz, jak to jest z miłością? Jeśli ona naprawdę między wam istnieje, ta chwila, ten czas w samotności, niczego między wami nie zepsuje, nie zmieni. Trzeba po prostu to puścić, co bywa bolesne.

„Nigdy z tobą nie wygram”

Tak naprawdę wcale nie musi mu chodzić o walkę z tobą, ale bardziej o fakt, że ty nie słuchasz, że zacietrzewiasz się we własnych poglądach, myślach, przekonaniach i nie dopuszczasz to szczerej rozmowy.

Naprawdę chcesz z nim walczyć? Chcesz pokazać za wszelką cenę, że to ty masz rację? Porozmawiajcie ze sobą, powiedz, co cię wkurza, ale się nie atakujcie.

„Posłuchaj mnie”

On to mówi, bo naprawdę chce, żebyś go wysłuchała, a nie dlatego, że uważa, że to, co ty mówisz, nie ma dla niego znaczenia. Policz do dziesięciu, obiecaj sobie w duchu, że mu nie przerwiesz, kiedy będzie mówił, a później głośno powtórz, co zrozumiałaś z tego, co powiedział. Tłumaczcie sobie to tak długo, aż poczujecie, że zrozumieliście się nawzajem w 100%.


Zobacz także

Zrób sobie nogi! Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #9 [29.04.]

Mistrzowskie Warsztaty Agaty Steczkowskiej. Przyjdź i odkryj w sobie talent, niemożliwe nie istnieje

12 kosmetycznych prezentów, które naprawdę ucieszą. Świąteczny prezentownik Oh!me