Lifestyle Zdrowie

Dobra, koniec z wymówkami – idę biegać. Tylko od czego zacząć, żeby w końcu się udało?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 marca 2017
Fot. iStock/LarsZahnerPhotography
 

Słońce za oknem, wiosna w sercu, tylko ciało trochę ciąży… Już nawet nie to ciało, ale człowiek po zimie w ogóle jakiś taki ciężki, sflaczały i rozczarowany tym, że od początku roku już trochę czasu minęło, a obietnice składane samem sobie tuż po północy nadal są w fazie: „oczekiwanie na realizację”.

Obserwuję to każdego roku, też po sobie. Kiedy już ciemność i zimność mnie zalewa i czasami tak tej wiosny zauważyć się nie chce, żeby jeszcze trochę się poobijać.

Ale biegam. Biegam już kilka lat. Najpierw dla powrotu do formy po dwóch ciążach. Później dla kondycji. Jeszcze później, żeby się ścigać z samą sobą i udowadniać jak daleko mogę swoją granicę wytrzymałości przesunąć, a od roku znowu dla przyjemności – tylko i wyłącznie swojej.

I też przez to, że przeszłam te wszystkie biegowe „fazy”, wiem jak bywa ciężko. Bo chcesz wyjść, ale widziałaś tego faceta, co to ostatnio tak szybko przebiegł obok ciebie, jak szłaś z dziećmi. Albo tą znajomą z bloku obok, co codziennie rano wychodzi potruchtać. O jeny, żeby to truchtanie było.

Też tak miałam. I ten początek jest najgorszy – naprawdę. Jak w to uwierzycie, to już wszystko pójdzie gładko.

Co powinniście wiedzieć zastanawiając się, czy może dziś jest ten dzień, żeby zacząć biegać.

Trzeba wyjść

Ten jeden raz. Ubrać się, olać wszystkie złe myśli, które podsuwa ci głowa – że nie dasz rady, że spodnie za obcisłe, że może najpierw trochę schudnąć. Kogo chcesz oszukać? Dobrze wiesz, że to nie działa, że nie schudniesz, nie kupisz innych spodni, tylko nie będziesz chciała spojrzeć w lustro latem… Dawaj, wychodź, nie ma co zwlekać.

Nie spodoba się – nie biegaj

Tak pomyśl: „dobra, co mi szkodzi, no wyjdę, najwyżej, jak będzie źle, to już nie pójdę, ale żeby nie było, że nie spróbowałam”. Naprawdę – to skutkuje. Tylko jest jedno małe „ale – endorfiny i duma z siebie samej, jak już wrócisz do domu, wyciągną cię kolejny i kolejny raz. Obiecuję!

Biegaj jak najmniej

Jak to? No tak to. Jeśli nie ruszałaś się przez baaardzooo długi czas, to nie ma co się łudzić, że nagle siłą własne woli lekko pobiegniesz do parku. No nie pobiegniesz. Nie ma się co łudzić. Pamiętam, jak ja nieomal ducha nie wyzionęłam… Dramat pierwszego razu i kolejnego i jeszcze następnego. Dlatego więcej maszeruj, podbiegaj sobie powolutku jakieś odcinki – od lampy do lampy, albo z zegarkiem – 3 minut idź, jedną biegnij. To działa. I tak też traci się kalorie. I co więcej – ci którzy biegają – spojrzą z podziwem, bo to jest sensowne rozpoczęcie biegania i szansa na kontynuację.

Pomyśl, gdzie chcesz biegać

Wbrew pozorom to BARDZO ważne. Bo co – wyjdziesz przed blok, dom… I po chodniku, wzdłuż ulicy? A czy ty wiesz, czy do parku lub lasu dasz radę domaszerować? Dlatego pomyśl o miejscu, w którym chciałabyś pobiegać. Podjedź tam nawet autem – a co, nie ma w tym nic złego – naprawdę! A ulubione miejsce jeszcze bardziej sprzyja aktywności.

Znajdź kompana

Nikt tak nie mobilizuje do wyjścia, jak dobry kompan do biegania. Na mnie pies zerka tęskniącymi za ruchem oczami. Ale biegam też z przyjaciółkami – zamiast kawy. Nawet jak wyjść mi się nie chce, to myśl, że w końcu ktoś tam na mnie czeka… Ktoś komu też nie chciało się wyjść z domu… Ale pomyślał podobnie jak ty. I tempo konwersacyjne jest moim ulubionym, biegać i rozmawiać – bezcenne.

Ustal jakiś cel

To pomaga. Nie, że od razu już dzisiaj. Ale może gdzieś jest organizowany jakiś bieg charytatywny na 5 kilometrów – tak, spokojnie tyle przebiegniesz – uwierz mi. Może z okazji 3 Maja jakieś rodzinne biegi w okolicy się odbywają. Poszukaj. Nie po to, żeby się ścigać, ale żeby dobrze się bawić, bo takie bieganie to świetna okazja do zabawy, do uśmiechu, do spędzenia czasu z rodziną. I ta duma, jak odbierasz medal. A jak chcesz, umów się z koleżankami, znajdźcie sobie bieg na 5 kilometrów – za dwa miesiące przebiegniecie go bez zadyszki, a na metę wspólnie wpadniecie z uśmiechami na twarzy. Polecam.

To jak? Ja się już dziś umówiłam z przyjaciółką po 20-tej. A wy? Wychodzicie?


Lifestyle Zdrowie

Mój świat w moim aucie. Za co kobiety pokochały 500-tkę?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 marca 2017
 

Podobno mężczyźni są gadżeciarzami – prawda, ale my, kobiety jesteśmy królowymi w odkrywaniu gadżetów pięknych, użytecznych i przede wszystkim bardzo ułatwiających nam życie. Na przykład idealnego samochodu…

Być może w pierwszej kolejności nie zajrzymy pod maskę, ale jeśli wymarzymy sobie samochód, można mieć pewność, że będzie on naj…

Najładniejszy, najbardziej bezpieczny, najbardziej funkcjonalny, najzwinniejszy, najbardziej ekonomiczny i najwygodniejszy na świecie. Dlaczego?

To proste, bardzo często samochód w naszych rękach zamienia się w centrum sterowania wszechświatem, a przynajmniej naszym światem. I nie ma nic dziwnego w tym, że kobiety pokochały legendarną „Pięćsetkę”, bo gdy się jest kobietą, żoną, matką, przedsiębiorcą, rodzinnym zaopatrzeniowcem, szoferem i pielęgniarką – nie ma miejsca na kompromisy.

Dla nas samochód to  nie tylko cztery kółka i prędkościomierz, dla nas to często „drugi dom”.

Zobaczcie koniecznie, dlaczego „Pięćsetka” jest naszą dobrą przyjaciółką.

01-za co kobiety pokochaly 500tke03-za co kobiety pokochaly 500tke04-za co kobiety pokochaly 500tke05-za co kobiety pokochaly 500tke06-za co kobiety pokochaly 500tke

Bezpieczeństwo

Siedem poduszek powietrznych – bo możesz być najlepszym kierowcą świata, ale spotkać na drodze kogoś nieodpowiedzialnego. ABS + EBD – abyś zawsze mogła bezpiecznie się zatrzymać i nie utracić kontroli nad pojazdem. Nowoczesne przednie oświetlenie, by widzieć więcej. Usprawniony układ hamulcowy i aktywator świateł awaryjnych… Wszystko po to, byś dotarła bezpiecznie do biura i na angielski swoich dzieci, byś była bezpieczna w drodze na wasze pierwsze wspólne wakacje, i żebyś mogła złożyć babci życzenia. Nasze życie to chwile, często od nich zależy, jak potoczy się  nasza przyszłość. Zawsze wybieraj bezpieczny samochód!

Technologia

Uconnect™ to unikalny i nowoczesny system zarządzania multimediami w samochodzie. Od telefonu do przyjaciółki po nawigację ratującą nam skórę, gdy zapomnimy uzupełnić paliwo. Nowy system pozwala na pełną integrację ze smartfonem. Możecie nie tylko sterować samochodowym radiem, ale i posłuchać ulubionych utworów ze swojego Deezera, czy Tune-in.

Możecie uciec przed robotami drogowymi dzięki aplikacji TOM TOM Live. I poprawić jakość swojej jazdy – czyli doskonalić się w ekonomicznej jeździe, dzięki funkcji eco Drive™.

Jak zawsze łączymy przyjemne z pożytecznym 😉 .

Design

Ktoś powie, że wygląd wcale nie jest taki ważny, ale…

Ile razy doświadczałyście zawodu podczas zakupów (telefonu, ubrań itd.), wtedy, gdy chciałyście kupić wymarzony, upatrzony produkt i nagle okazywało się, że są tylko „podobne”, „ciut inne”. Owszem wygląd nie jest najważniejszy, ale nie ma absolutnie nic złego w tym, by nawet dokonując racjonalnych wyborów, sprawić sobie przyjemność. By kupić to, co naprawdę nam się podoba, a nie to, co akurat „jest”.

500-tka pozwala się ubrać od zderzaka po… hmm, pozwala ubrać się tak, jak sobie tego zażyczymy. Możliwość pełnej personalizacji nadwozia i wnętrza, to cudowna opcja. Każda z nas jest inna, każda szuka i potrzebuje czegoś innego, a jeśli do tego możemy pokolorować kawałek swojego świata, dlaczego nie skorzystać?!


Lifestyle Zdrowie

5 sygnałów, świadczących o tym, że powinieneś zbadać poziom cukru we krwi

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 marca 2017
Fot. iStock

Dlaczego warto badać sobie „cukier”? Bo cukrzyca to cwana bestia i dokładnie wie jak nas przechytrzyć. Około 3 miliony osób choruje w Polsce na cukrzycę i… aż jedna trzecia z nich o tym nie wie!

cukierwekrwi1Cukrzyca potrafi poważnie zaszkodzić organizmowi, szczególnie, gdy na badania profilaktyczne mamy długo nie po drodze. Pierwsze objawy tej choroby bywają bardzo subtelne, łatwo pomylić je z symptomami nadmiernego zmęczenia czy stresu.

Pierwszym orężem do walki z cukrzycą jest proste badanie krwi, wykonywane profilaktycznie. Przeczytajcie, jakie objawy i sygnały wysyła wasze ciało i kiedy warto sprawdzić poziom cukru we krwi.

5 sygnałów, świadczących o tym, że powinieneś zbadać poziom cukru we krwi

1. Chce ci się częściej pić, częściej oddajesz mocz

Jeśli bardzo często musisz odwiedzać toaletę i oddajesz więcej moczu niż zwykle, pora zbadać poziom cukry we krwi.

Ponieważ glukoza dobrze wiąże się z wodą, organizm w ten sposób próbuje wydalić jej nadmiar. To tzw. wielomocz. Ponieważ oddajesz o wiele więcej moczu, wzrasta twoje pragnienie. Cukrzycy często mają ciągłe pragnienie, które trudno im ugasić.

2. Gwałtownie chudniesz lub przybierasz na wadze

cukrzyca

Gwałtowna utrata wagi jest zazwyczaj objawem cukrzycy typu I. Podwyższone stężenie glukozy i zbyt mała ilość wydzielanej insuliny, powodują zaburzenie w metabolizmie. Gdy te następują, organizm musi zrekompensować sobie brak energii i zaczyna spalać nagromadzone „zapasy”. Dodatkowo wielomocz, który powoduje odwodnienie dokłada swoją cegiełkę w bardzo szybkiej utracie wagi.

W przypadku cukrzycy typu II, mechanizm działa jest nieco inny. Na początku, gdy w ciele znajduje się zbyt wiele insuliny można zaobserwować wzrost wagi. Insulina pobudza apetyt i sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej. W późniejszym stadium choroby waga może spadać. Wystąpieniu cukrzycy typu II sprzyja nadwaga i otyłość brzuszna, czyli zła dieta i niezdrowy tryb życia.

3. Zmęczenie, senność, huśtawka nastrojów

Czyli wszystko to, co przypisujemy chronicznemu zmęczeniu i zbyt intensywnemu trybowi życia.

Zmęczenie i senność pojawiają się, ponieważ ciało nie może wykorzystać energii z zapasów glukozy.

Fot. iStock

Fot. iStock

4. Problemy ze skórą i wypadanie włosów

cukierwekrwi2Ponieważ zbyt wysoki poziom cukru wpływa destrukcyjnie na naczynia krwionośne, skóra staje się źle odżywiona oraz podatna na infekcje. Przesuszenie, swędzenie, łuszczące się plamki i wypryski,  to często objaw cukrzycy.

Mogą pojawiać się drobne wylewy podskórne przypominające „krwawe” siniaki oraz można zaobserwować długie i trudne gojenie się ran.

5. Podatność na infekcje

Cukrzyca wpływa negatywnie na sprawność układu immunologicznego. Bardzo charakterystycznym objawem są częste i trudne w leczeniu infekcje grzybicze. Grzyby wręcz kochają cukier i jego podwyższone stężenie w organizmie stwarza dla nich idealne warunki do bytowania. Grzybica paznokci, jamy ustnej czy nawracające grzybicze infekcje intymne, to częsty sygnał, że w naszym życiu pojawił się problem z cukrem.

cukierwekrwi3


Źródło: hellozdrowie.pl, mp.pl

 


Zobacz także

WOMEN FOR TOLERANCE, czyli nowa edycja akcji Omeny Mensah

Ogranicz cukier w swojej codziennej diecie w kilku prostych krokach

Jeśli ona zastanawia się, czy ci na niej jeszcze zależy, jest już za późno. Nie spodziewałeś się, prawda?