Lifestyle

Dni wolne od pracy w 2020 roku – kiedy najlepiej wziąć urlop?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 stycznia 2020
Dni wolne od pracy 2020 - kiedy wziąć urlop
Fot. iStock – Dni wolne od pracy 2020 - kiedy wziąć urlop
 

Zastanawialiście się już kiedy najlepiej wziąć urlop, żeby udało się go nieco rozciągnąć? Sprawdźcie dni wolne od pracy 2020 – i zaplanujcie dobrze swój urlop. W tym roku można 26 dni urlopu cudownie rozmnożyć aż do 65 dni wolnego od pracy! Sprawdźcie w kalendarzu, kiedy najlepiej wziąć wolne w 2020 roku!

Dni wolne od pracy w 2020 roku – kiedy najlepiej wziąć urlop?

Jeśli sprytnie złapiecie kilka dni urlopu tak, by dni ustawowo wolne połączyć z weekendem, to będzie wyjątkowo udany rok. Takich długich weekendów, a raczej „tygodni” możemy złapać aż sześć! Zupełnie nie przejmujecie się kiepsko wypadającą Majówką, odbijecie sobie z nawiązką!

Długość odpoczynku od pracy odgrywa olbrzymią rolę! Zastanawialiście się kiedyś, ile dni urlopu potrzebujemy, żeby naprawdę odpocząć? Jedni twierdzą, że w zupełności wystarczy im tydzień, inni, że po dwóch tygodniach dopiero wchodzą w tryb wakacyjny i uwalniają głowę. Jedno jest pewne – dwa, trzy dni nie spowodują rewolucji.

Jessica de Bloom, z fińskiego Uniwersytetu w Tampere, przeprowadziła badania, z których wynika, że urlop idealny powinien trwać 8 dni. W tym roku z pewnością uda się podołac takie wyzwaniu więcej niż raz podczas wakacji. 🙂

Dni wolne od pracy – styczeń 2020

Nowy rok zaczęliśmy bardzo obficie. Wystarczyło wziąć dwa dni wolnego, żeby odpoczywać aż sześć!

Dni ustawowo wolne:

  • 1 stycznia 2020
  • 6 stycznia 2020

Sugerowany urlop:

  • 2 i 3 stycznia 2020

Dni wolne od pracy – luty 2020

W miesiącu lutym nie ma dodatkowych, wolnych dni, ale jeśli uda Ci się zdobyć wolne na Walentynki 2020 – czyli 14 lutego 2020 – które wypadają w piątek, możesz spędzić trzydniowy, wydłużony weekend z ukochaną osobą. Nie jest źle!

Sugerowany urlop:

  • 14 lutego 2020

Dni wolne  od pracy – marzec 2020

W marcu tego roku również nie ma dodatkowych, wolnych dni. Głowa do góry, w kwietniu będzie o niebo lepiej!

Dni wolne  od pracy – kwiecień 2020

Kwiecień w tym roku, jest jak wygrana na loterii! Święta Wielkanocne w tym roku rozpoczynają się 12 kwietnia. Jeśli uda się wam zaklepać wolne od 14-tego do 17 kwietnia, czeka Was razem z weekendem aż 9 dni wolnego – 10 jeśli pracodawca da wam wolne w Wielki Piątek. Drugą okazją do dłuższego odpoczynku, jest nadchodząca Majówka. Choć ta przypada nieszczęśliwie na weekend, jeśli weźmiecie wolne od 27-ego do 30-ego kwietnia (cztery dni) ugracie kolejne 9 dni wolnego!

Dni ustawowo wolne:

  • 12 kwietnia 2020
  • 13 kwietnia 2020

Sugerowany urlop:

  • 14 kwietnia 2020
  • 15 kwietnia 2020
  • 16 kwietnia 2020
  • 17 kwietnia 2020
  • 27 kwietnia 2020
  • 28 kwietnia 2020
  • 29 kwietnia 2020
  • 30 kwietnia 2020

Dni wolne od pracy – maj 2020

Jak już wspominaliśmy Majówka zaczyna się w spiątek, ale manipulując urlopem w kwietniu można uszczknąć całkiem sporo czasu na odpoczynek.

Dni ustawowo wolne:

  • 1 maja 2020
  • 3 maja 2020

Sugerowany urlop:

  • 27 kwietnia 2020
  • 28 kwietnia 2020
  • 29 kwietnia 2020
  • 30 kwietnia 2020

Dni wolne od pracy – czerwiec 2020

W czerwcu przypada tylko jeden dzień ustawowo wolny od pracy – 11 czerwca 2020, czyli Boże Ciało. Jeśli dobierzemy cztery dni urlopu, możemy zrobić sobie wolne od 6-tego do 14-tego czerwca

Dni ustawowo wolne:

  • 11 czerwca 2020

Sugerowany urlop:

  • 8 czerwca 2020
  • 9 czerwca 2020
  • 10 czerwca 2020
  • 12 czerwca 2020

Dni wolne od pracy – lipiec 2020

W lipcu nie czekają nas żadne dodatkowe dni wolne. Ale myślcie ciepło o wakacyjnym urlopie, może warto zaplanować go właśnie na lipiec?

Dni wolne od pracy – sierpień 2020

Choć w sierpniu mamy tylko jedno święto, to znów można zaczarować dni wolne. W tym roku 15 sierpnia przypada niestety na sobotę, ale jeśli weźmiecie wolne na tydzień po tej dacie – cz

Dni ustawowo wolne:

  • 15 sierpnia 2020

Sugerowany urlop:

  • 17 sierpnia 2020
  • 18 sierpnia 2020
  • 19 sierpnia 2020
  • 20 sierpnia 2020
  • 21 sierpnia 2020

Dni wolne od pracy – wrzesień i październik 2020

Niestety w tych miesiącach nie ma dodatkowych dni ustawowo wolnych od pracy. W oświacie dniem wolnym jest Dzień Edukacji Narodowej, który przypada na 14 października 2020.

Dni wolne od pracy – listopad 2020

W listopadzie 2020 roku czekają nas dwa terminy do odpoczynku. 1. listopada oraz 11.. Pierwszy listopada przypada na weekend, jednak Dzień Niepodległości – obchodzony 11-tego listopada – świętujemy w środę. Biorąc wolne cztery dni zyskujemy urlop o długości 9 dni (z weekendami).

Dni ustawowo wolne:

  • 1 listopada 2020
  • 11 listopada 2020

Sugerowany urlop:

  • 14 lutego 2020

Dni wolne od pracy – grudzień 2020

W tym roku święta bożonarodzeniowe nie przysporzą nam zbyt wiele wolnego, niestety. Warto jednak na ten okres zarezerwować sobie pięć dni urlopu – zyskamy w ten sposób aż 9 dni wolnego. Jeśli do tej puli dodamy urlop 4 i 5 stycznia 2021 – wolne wydłuża się nam aż do 14-tu dni, pełne dwa tygodnie kosztem jedynie siedmiu z urlopowej puli. W przyszłym roku święto Trzech Króli 6 stycznia, przypada na środę – a to oznacza, że po nim zostają do weekendu tylko dwa dni pracy – może pokusicie się o te dwa dni urlopu i odpoczniecie następny pełny tydzień, hę?

Dni ustawowo wolne:

  • 25 grudnia 2020
  • 26 grudnia 2020
  • 1 stycznia 2021
  • 6 stycznia 2021

Sugerowany urlop:

  • 24 grudnia 2020
  • 28 grudnia 2020
  • 29 grudnia 2020
  • 30 grudnia 2020
  • 31 grudnia 2020
  • 4 stycznia 2021
  • 6 stycznia 2021

Lifestyle

12 wskazówek dla tych, których partnerzy cierpią na zaburzenia osobowości

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 stycznia 2020
Fot. istock/Mixmike
 

Spotykasz go i masz wrażenie, że wasza relacja jest od samego początku wyjątkowa. Spędzasz dni, tygodnie i miesiące żyjąc sielanką. Kochasz i jesteś kochana. Aż nagle, niespodziewanie przychodzi moment, który wywraca twoje życie do góry nogami. Ten mężczyzna obok ciebie jest kimś innym niż jeszcze poprzedniego dnia. Nie poznajesz go, nie rozumiesz co się stało. Ktoś, kto jeszcze wczoraj był czułym, opiekuńczym partnerem zmienia się w potwora. Od tej pory wasz związek zamyka się w cyklach: kilka miesięcy sielanki, kilka tygodni piekła. Wiesz już, że przyczyna jest jedna: zaburzenia osobowości.

Odejść? Zostać? Czy dasz radę to udźwignąć? Czy warto? Czy możesz mu jakoś pomóc? Czy ten związek ma w ogóle sens? Tysiące pytań pojawia się w twojej głowie. Pytań, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każda choroba, każdy związek, każda sytuacja powinna być rozpatrywana indywidualnie. Jest jednak kilka wskazówek, które mogą pomóc wam oswoić się nieco z sytuacją, w której się znajdujecie.

12 wskazówek dla tych, których partnerzy cierpią na zaburzenia osobowości

Zrozum zaburzenie

Zrozumienie zaburzenia oznacza poznanie, w jaki sposób wpływa ono na tę konkretną, kochaną przez nas osobę. Obserwuj zachowanie partnera, zobacz, co i w jaki sposób wpływa na pogorszenie jego stanu, a co go poprawia.

Zachęcaj do leczenia

Daj partnerowi poczucie, że on jest akceptowany, ale jego zachowania, które naruszają twoje granice – nie. Rozmawiaj o terapii, o możliwej pomocy. Pokaż, że ci zależy na jego zdrowiu, na nim, na was.

Bądź szczera

Nie udawaj, że nie widzisz problemu, nie „przeczekuj” trudniejszych momentów. Szczerość oznacza szacunek – dla siebie i dla niego.

Bądź obecna

Słuchaj, podtrzymuj więzi z ukochaną osobą, pokazuj, że ci zależy, że jesteś. Nie ignoruj próśb o pomoc, razem szukajcie rozwiązań.

Nie udawaj super bohatera

Jesteś tylko człowiekiem. Nikt nie wymaga od ciebie poświęcenia, w sytuacji, której zwyczajnie nie jesteś w stanie unieść. Zastanów się, czy naprawdę możesz być w tym związku, czy podejmiesz walkę o zdrowie partnera i dobry związek, czy raczej uważasz, że cię to zniszczy.

Nie zaniedbuj swojego poczucia bezpieczeństwa

Nie pomożesz ukochanej osobie, jeśli nie masz poczucia wsparcia z zewnątrz i jeśli obezwładnia cię lęk. Nie zapominaj o sobie, rozmawiaj o swojej sytuacji z bliskimi.

Pamiętaj, że każdy jest odpowiedzialny za siebie

Nie tłumacz i nie usprawiedliwiaj w nieskończoność partnera. Nie wymyślaj wymówek, nie okłamuj jego szefa. Nie chroń go w każdej trudniejszej sytuacji.

Miej świadomość, że on się boi

Istotnym elementem zaburzeń osobowości jest intensywny i wszechobecny lęk przed porzuceniem. Nawet w trakcie emocjonalnych wybuchów, które zdają się pojawiać „znikąd”. Nigdy nie używaj argumentu „jeśli nie przestaniesz, odejdę”.

Uwolnij się od negatywnych oczekiwań

Nie „żyj” chorobą. Nie oczekuj stale najgorszego. To negatywne oczekiwanie na „katastrofę” wyczerpuje energetycznie.

Przestań porównywać

Zaburzenia osobowości u każdej, dotkniętej nimi osoby, przebiegają inaczej. Nie sugeruj się tym, co przeżyli twoi znajomi. Nie spodziewaj „tego samego” jeśli zdecydujesz się zostać.

Nie żyj marzeniami

Może być „różnie”. Bądz przygotowana na sukcesy i porażki, ale nie żyj iluzją. Lepiej pochodzić do tej sytuacji realistycznie.

Zobacz to, co dobre

Osoby z zaburzeniami osobowości mają niezwykłe zdolności do wyczuwania emocji innych, odznaczają się specyficznym poczuciem humoru. I to nieprawda, że nie potrafią kochać.


Na podstawie: pro.psychcentral.com


Lifestyle

Mąż od przelewów. Dziś trudno mi uwierzyć, że zgodziłam się na to, by tak żyć

Listy do redakcji
Listy do redakcji
8 stycznia 2020

Kiedy myślę o tym dzisiaj, wydaje mi się to niemożliwe. Nie potrafię logicznie wytłumaczyć sobie, zrozumieć, że na to pozwalałam. Że sama doprowadziłam do sytuacji, w której związku, mimo stabilnej sytuacji zawodowej i mimo regularnych zarobków, stać się nikim. Oddać całą swoją pensję, nie zachować ani grosza dla siebie. Co miesiąc prosić męża o pieniądze na podpaski, czy bilet na autobus. O pieniądze na kosmetyki wstydziłam się poprosić. Bałam się jego reakcji.

Na początku było normalnie. Spotykaliśmy się jako para wolnych, aktywnych zawodowo osób. Ja pracowałam biorąc jak najwięcej zleceń, on miał umowę na stałe i miesięczne wpływy w stalej kwocie. Kiedy zdecydowaliśmy się na to, by razem zamieszkać, pytanie o zarobki padło w naturalny sposób. Trzeba było jakoś podzielić wydatki na czynsz i wspólne życie. Zawsze zarabiał trochę więcej, ale nie dawał mi tego odczuć. Żyliśmy jak każda, młoda para zaczynająca wspólną drogę. Było dobrze. Zamarzyliśmy o rodzinie.

Nie spodziewałam się, że kiedy weźmiemy ślub, sytuacja nagle się zmieni. Szybko zaszłam w ciążę, po kilku miesiącach poszłam na zwolnienie. A po urodzeniu dziecka na urlop macierzyński. Opiekując się niemowlęciem i dbając o dom, nie mogłam już brać zleceń. Umówiliśmy się na taki układ – ja zajmuje się domem, ty zarabiasz. Tymczasem jego kariera zaczęła się rozwijać. Zmienił pracę, zarobki powędrowały w górę. Cieszyłam się z jego sukcesu i z tego, że swobodnie starcza nam „do pierwszego”.

I było mi coraz bardziej wstyd. Bo coraz częściej słyszałam, że to on będzie się zajmował naszymi finansami, bo to on zarabia i wie, czego nam potrzeba, na co nas stać. On będzie robił zakupy, mam tylko pisać na kartce, co jest potrzebne. Moje oszczędności się kończyły. Znalazłam się w sytuacji, w której byłam zmuszona prosić mojego męża, by wypłacił mi pieniądze w bankomacie. Czasem dawał mi 50 zł, czasem 100. Zawsze z tą samą miną: „nie za dużo tego?”…

Zaczęłam pracować w domu. Brałam zlecenia, jak najwięcej. Pracowałam wtedy, kiedy córka spała. Albo w nocy, żeby lepiej się skupić. Byle w jakiś sposób dołożyć się do domowego budżetu. Coś znaczyć.  Odzyskać godność. „Nie musisz tego robić” – przekonywał on. A potem padało „to, co zarabiasz, nie starczyło by na opłacenie nawet kawałka podłogi w naszym salonie”. „Moich” pieniędzy zawsze było za mało.

Przekonał mnie, by to, co zarobię wpływało na jego konto. Nie rozumiem, jak mogłam się na to zgodzić. Może wierzyłam, że gdy te pieniądze, w coraz większej kwocie będą tam wpływać, on zacznie mnie bardziej doceniać? Uwierzy na nowo w moją wartość?  Jego stosunek do mnie również się zmienił. Zależnie od nastroju, albo byłam nikim, leniem, który żyje na jego koszt, albo wspaniałą żoną, której od czasu do czasu można kupić drogi, niekoniecznie potrzebny prezent. Żoną, która powinna być przede wszystkim wdzięczna za to, co ma.

Przeżyłam tak dwa lata. Straciłam wiarę we własne możliwości i w zdrowy osąd rzeczywistości. On był panem od przelewów, ja jedynie dyktowałam numer konta do opłat. Ale nie zawsze, bo z czasem zaczął przede mną ukrywać stan swojego konta. „Żebyś nie pomyślała, że mamy dużo pieniędzy. Nie umiesz nimi zarządzać”. Zamknęłam się w sobie, straciłam kontakt z przyjaciółmi. Stałam się więźniem, ubezwłasnowolnionym. Tak, czułam się jak w więzieniu. Nigdy nie wiedziałam,w  jakim nastroju mój mąż wróci z pracy. Wiedziałam, że muszę się z tego wyzwolić, ale nie widziałam dla siebie żadnych możliwości.

Impulsem do przerwania tego błędnego koła był moment, w którym on wyjechał w delegację i „zapomniał” zostawić mi gotówki na życie. Owszem, miałam pełną lodówkę, w szafce płyn do prania i papier toaletowy.  Ale świadomość, że w portfelu zostało mi 3 zł 75 groszy była absurdalnie przytłaczająca. Co, jeśli stanie się coś nieprzewidzianego? Jeśli dziecko zachoruje, trzeba będzie wykupić leki, pojechać do przychodni? „Moi rodzice ci pomogą – powiedział, gdy zadzwoniłam z pretensją. Miałam dość. Szkoda, że tak późno.

W pracy zaczęłam prosić o pieniądze w gotówce, mężowi kłamałam, że zarobiłam mniej. Po kilku miesiącach udało mi się odłożyć kwotę wystarczającą, by wynająć małe mieszkanie. Nie wyprowadziłam się bez słowa. Powiedziałam mu o wszystkim. Groził sądem, odebraniem dziecka. „Zniszczę cię” – krzyczał. A potem wyliczył, ile kosztowały go trzy wspólne lata naszego życia. „Tyle jesteś mi winna” – powiedział. Nie poddałam się.

Dziś jesteśmy już po rozwodzie. Wieczorem siadam na kanapie w salonie wynajętego przeze mnie mieszkania. Córka śpi w swoim pokoju.  Myślę sobie, że jednak mnie na ten salon stać. I że nigdy więcej nie będę od nikogo zależna finansowo. Ta przeszłość, jak senny koszmar, jest już za mną.


Zobacz także

W każdej kobiecie jest moc i siła! Przekonaj się – obejrzyj ten film

Jak zrobić koka

Jak zrobić koka? Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #11 [01.05.]

Co lepiej pobudzi twój mózg niż kawa? Kawa z dodatkiem czekolady