Lifestyle

22 etapy toksycznej relacji. Empata i narcyz – tak różni, a żyć bez siebie nie mogą. Do czasu

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
8 czerwca 2018
Fot. iStock/Milan_Jovic
 

Jak to się dzieje, że osoba pełna miłości, współczucia i chętna, by dać jak najwięcej z siebie swojemu partnerowi najczęściej pada ofiarą narcyza? Przyciąganie między tą dwójką jest bardzo mocne, ale koniec związku, o ile nie nastąpi jakaś cudowna zmiana, raczej przesądzony.  Warto przyjrzeć się, krok po korku, jak wygląda ta przedziwna relacja.

22 etapy toksycznej relacji

Etap 1

Władczy narcyz przyciąga empatę. Zaczyna się związek. Empata kocha głęboko i bezwarunkowo. Czuje się spełniony emocjonalnie, mimo że narcyz nie odgrywa żadnej roli w budowaniu silniejszej więzi. Empata czuje się usatysfakcjonowany i myśli, że jego miłość jest odwzajemniona tylko dlatego, że może przebywać w pobliżu narcyza.

Etap 2

Empata zaczyna wierzyć, że w końcu spotkał miłość, o której inni ludzie mogą tylko marzyć. Narcyzm potwierdza to, stwarzając iluzję wyjątkowości tego związku.

Etap 3

Czasami wydaje się, że narcyz chce tego związku tak samo jak empata.

Etap 4

W miarę upływu czasu narcyz zaczyna sprawiać, że empata czuje się słaby, niepewny. Narcyz nigdy nie rozpocznie otwartego ataku, ale użyje takich stwierdzeń jak „nie chcę cię skrzywdzić, ale …” by wskazać na pewne niedociągnięcia ze strony partnera. Będzie próbować przejąć kontrolę nad wspólnym życiem.  Stopniowo empata zaczyna wierzyć, że jest mniej zdolny sprawny i „potrzebuje” kogoś takiego jak narcyz w swoim życiu. Dostaje sygnał, że nikt inny by go nie chciał.

Etap 5

Dla empaty ten związek staje się wszystkim. Z miłości zawsze chce uspokajać i wspierać narcyza, rozmawiać z nim, pomagać i robić to, co sprawia, że ​​on czuje się dobrze. Empata jest dawcą, stara się zaradzić wszystkim nieszczęściom, które kiedykolwiek przytrafiły się narcyzowi.

Etap 6

Empata ma dobre i czyste serce i nie może sobie wyobrazić, że głębokie i nierozwiązane rany narcyza nie są takie same jak jego własne. Uzdrawianie tych ran różni się od uzdrawiania jego własnych.

Etap 7

Związek przynosi korzyści jedynie narcyzowi. Empata powoli zaczyna sobie zdawać z tego sprawę, ale boi się mówić lub walczyć o swoje potrzeby i pragnienia.

Etap 8

Im więcej oddania, miłości, troski, uczucia i wysiłku, jakie empata wkłada w związek, tym większa kontrola narcyza nad związkiem .

Etap 9

Empata dochodzi do głosu, zaczyna mówić o tym, że nie jest szczęśliwy. Narcyzowi to się nie podoba.

Etap 10

Narcyz szuka uwagi. Może interesować się innymi parterami, angażować w coś nowego, empata nie jest tego świadomy.

Etap 11

Kiedy empata w końcu wybucha, mówi coś w rodzaju: „Moje uczucia mają również znaczenie”, narcyz lekceważy jego zachowanie, by na nowo przejąć kontrolę nad związkiem.

Etap 12

Empata jest zmieszany. Zaczyna wątpić w to, że w ogóle jest godny miłości.

Etap 13

Empata nie widzi, że pada ofiarą manipulacji.

Etap 14

Empata próbuje dość do porozumienia z narcyzem, ten jednak usprawiedliwia swoje zachowanie i zrzuca winę na partnera.

Etap 15

Empata czuje się zagubiony i zraniony. Ale próbuje zachować spokój. Zaczyna widzieć, co się tak naprawdę dzieje.

Etap 16

Empata zaczyna uważać, że ma wewnętrzną siłę, by pomagać innym.

Etap 17

Empata musi zdać sobie sprawę z gorzkiej prawdy, że nie każdy zasługuje na jego miłość, troskę i uczucie. Nie każdy, kto wydaje się strapiony i nieszczęśliwy, ujawnia swoje prawdziwe „ja”.

Etap 18

Empata zaczyna rozumieć jak wygląda jego sytuacja w związku z narcyzem.

Etap 19

Dla empaty nastąpi bolesne przebudzenie. Będzie uczyć się z tego doświadczenia przez najbliższy czas.

Etap 20

Narcyz będzie trwał tak, jakby nic się nie stało i jakby on był całkowicie  niewinny. Za chwilę nie będzie pamiętać, że ktoś tak bardzo go kochał. Nie będzie pamiętać silnej więzi, jaką kiedyś miał z partnerką. Odejdzie dalej.

Etap 21

Narcyz jest już otwarty na nowy związek.

Etap 22

Empata jest silniejszy ,mądrzejszy i bardziej ostrożny, jeśli chodzi o miłość.


Na podstawie: themindsjournal.com

 


Lifestyle

Ona chce rozmawiać, a on chce się schować. Jak poprawić komunikację w związku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
8 czerwca 2018
Fot. iStock / Good_Studio
 

Brak komunikacji jest jednym z głównych problemów par. To nie nowość. Częsty scenariusz przedstawia się następująco: ona chce rozmawiać, on próbuje uciec, bo czuje się osaczony albo nikt nie nauczył go mówienia o swoich emocjach i uczuciach. Czy to problem związany z płcią? Dlaczego ten wzór jest tak często powtarzany? Kto podzielił role w ten sposób?

Wszyscy jesteśmy różni i mężczyźni i kobiety, ale czasami nasze wzorce zachowań są typowe dla płci. I właśnie z tym musimy sobie poradzić, jeśli chcemy mieć zdrowe relacje.

Kobieta mówi, mężczyzna milczy

To, co możemy zaobserwować podczas analizowania naszych relacji, to fakt, że kobiety bardziej niż mężczyźni doceniają komunikację werbalną. Kiedy identyfikują jakiś problem w swoim związku, nie wyobrażają sobie innej drogi rozwiązania go niż rozmowa, Mężczyźni są bardziej skłonni do działania i „przeczekiwania” mając nadzieję, że kłopot rozwiąże się sam… Jakie jest prawidłowe zachowanie wśród tych dwóch modeli? Ani jedno, ani drugie. Są to po prostu dwa różne sposoby bycia i musimy próbować je zrozumieć.

Mężczyźni mają bardzo często problemy z wyrażaniem swoich uczuć, z dzieleniem się swoimi problemami, ale również tym, co dobre. Wydaje im się, że rozmowa o tym niesie ze sobą niebezpieczeństwo. Komunikacja to dziedzina, w której nie czują się dobrze i często jej unikają.

Kobiety częściej uważają, że rozmowa to idealny punkt wyjścia do rozwiązania wszystkich problemów. Używają słów, by opowiadać o faktach, ale także prosić o coś i wyrażać swoje emocje.

Jak twierdzi John Grey autor książki „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus”, główna różnica między płciami polega na tym, że mężczyźni zarządzają swoimi problemami poprzez introspekcję i skupianie się na innych.

Można powiedzieć, że chowają się w swoim własnym pancerzu i izolują się od świata zewnętrznego. Nigdy nie pytają o radę i nie wiedzą, jak dawać rady innym.

Kobiety są bardzo emocjonalne, co może całkowicie blokować mężczyzn. Ich sposobem na złagodzenie lęków i rozwiązywanie problemów jest rozmowa, wyjawienie wszystkich myśli, nawet jeśli celem nie zawsze jest znalezienie wyjścia z sytuacji lub wysłuchanie różnych opinii.

Kobiety i mężczyźni muszą się nawzajem zrozumieć

Poza biologicznymi i społecznie skonstruowanymi różnicami, pewne jest to, że nie możemy stać bezczynnie w obliczu takiej sytuacji i że musimy znaleźć rozwiązanie potencjalnych problemów, które z niej wymykają.

Obie strony muszą czuć się wspierane i wysłuchane przez człowieka, z którym zdecydowali się spędzić życie. Jak osiągnąć równowagę między tymi dwiema postawami? Poprzez ich uszanowanie. Jeśli potrzebujesz samotnie zastanowić się nad problemem, wyjdź wcześniej z pracy i idź na spacer. I nie gniewaj się na ukochaną za to, że ona postanowi omówić tę samą kwestię z przyjaciółką.

To rozwiązanie jest dobrym sposobem na oczyszczenie atmosfery w domu i ostatecznie rozwiązanie konfliktu. Nie możemy zmusić drugiej osoby do mówienia lub milczenia, ale pokażmy jej, że ją szanujemy i szanujemy jej sposób bycia. Przede wszystkim jest to świetny sposób na uniknięcie otwartego konfliktu, który tak bardzo boli i naraża na ryzyko związek.


Na podstawie: nospensees.fr

 


Lifestyle

Zmiana nie boli, ale brak akceptacji już tak. Przestańmy wierzyć, że lepsze zawsze jest to, co już było

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
8 czerwca 2018
Fot. iStock / Martin Dimitrov

Dlaczego boimy się zmian, jeśli życie jest ich pełne? Zmiana jest jedyną stałą we wszechświecie. Dziś nie jesteśmy tą samą osobą co wczoraj; jutro będziemy znowu inni. Czy to akceptujemy, czy nie. Istnieje wiele okoliczności, na które po prostu nie mamy wpływu. Ale nie zdajemy sobie z tego sprawy. Musimy zatem pozbyć się lęku przed zmianami. Są lepsze sposoby życia niż nieskończone opieranie się „nowemu”. I dlaczego kurczowo trzymamy się myśli, że to, co było kiedyś, było lepsze?

Idealizowanie przeszłości jest powszechnym nawykiem. Wynika z naszej tendencji do zapominania o negatywnej stronie i wybierania tylko pozytywnych wspomnień. O wiele łatwiej pamiętamy szczęśliwe doświadczenia z dzieciństwa niż te smutne. Ponadto, jeśli aktualnie znajdujemy się w stanie niepokoju i rozpaczy i porównujemy z tym, czego doświadczyliśmy wcześniej, to jest prawdopodobne, że przeszłość jawi nam się w różowych barwach.

Jeśli weźmiemy to pod uwagę, łatwiej zrozumiemy, dlaczego zmiany powodują w nas lęk. Nasz mózg lubi czuć się bezpiecznie. Kiedy pojawia się zmiana i wypycha go z jego strefy komfortu, przestraszy się. Jak może więc kochać nowości?

Przebieg naszego życia wpływa na nas i przekształca nas w pewien sposób. Im szybciej go zaakceptujemy, tym lepiej będziemy w stanie poradzić sobie z wprowadzonymi zmianami. W ten sposób nie utkniemy w przeszłości ani w złudzeniach dotyczących przyszłości. Będziemy świadomie żyć teraźniejszością.

Nie jesteśmy tymi samymi ludźmi co w zeszłym roku. Ludzie, których kochamy, są także inni. Miejmy świadomość,  że nadal możemy kochać kogoś, kto się zmienia. Tak jak możemy nadal kochać siebie.


Na podstawie: nospensees.fr

 


Zobacz także

Wypiłaś już kawę? Nie, to zaczekaj! Odpowiedz na 7 pytań i sprawdź, czy jesteś uzależniona od słodkości. Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie #25

Uprawiasz sport? Pamiętaj o czterech rzeczach, by uniknąć kontuzji

Kobieta kobiecie wilkiem, czyli wolność wypowiedzi w internecie