Lifestyle

12 rzeczy, którymi lepiej nie chwalić się na Facebooku

Redakcja
Redakcja
19 marca 2018
Fot. iStock/SonerCdem
Następny

Niektórzy z nas nie mają żadnych hamulców i dzielą się wszystkimi szczegółami ze swojego życia prywatnego w mediach społecznościowych. Wrzucają zdjęcia, oznaczają swoich partnerów, piszą miłosne wyznania, opisują zabawne (i często niestety żenujące) anegdotki, wylewają swoje żale na polityków, sąsiada i szefa. Aż chciałoby się zapytać: „Gdzie się podział instynkt samozachowawczy?”. No właśnie – wrzucamy do sieci mnóstwo informacji, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Bo miało być śmiesznie, bo chcieliśmy się pochwalić, bo potrzebowaliśmy czyjegoś zainteresowania. A potem wielkie zdziwienie, bo nagle coś poszło nie tak. Oto lista rzeczy, którymi lepiej nie chwalić się na Facebooku.

Intymne szczegóły, dotyczące związku

To fantastycznie, że jest wam w łóżku razem dobrze, ale czy naprawdę wszyscy znajomi muszą o tym wiedzieć? Po co opowiadać, jak pieszczotliwie się do siebie zwracacie i jakie są wasze nawyki i przyzwyczajenia? Łatwo stracić zaufanie do partnera, który ochoczo dzieli się wszystkimi szczegółami z innymi ludźmi.

Zdjęcia, na których się całujecie

Osoby, które publikują takie zdjęcia najczęściej są bardzo niepewne swojego związku i potrzebują udowodnić przed światem, a co za tym idzie – wmówić sobie, że ich relacja jest idealna. Warto dodać, że takie zdjęcia są po prostu tandetne i w złym guście. Szczególnie, jeśli pojawiają się wciąż i wciąż…

Ryzykowne selfie

Niektóre miejsca i sytuacje wymagają powagi. Niestosowne więc będą uśmiechnięte zdjęcia z pogrzebu, świątyni czy z wizyty w obozie koncentracyjnym. Argument, że masz po prostu pogodne usposobienie i uśmiech nie schodzi ci z twarzy nic tu nie pomoże.

Nielegalne zachowania

Wydaje się, że trzeba nie mieć oleju w głowie, żeby chwalić się w sieci jazdą po pijanemu, katowaniem zwierząt czy braniem narkotyków. Mimo to zdarzają się osoby, które uważają to za powód do dumy. Plus jest taki, że te wybitne jednostki łatwo później zidentyfikować i ukarać.

Kontrowersyjne treści

Być może lubisz wkładać kij w mrowisko i choćby dla żartu piszesz na Facebooku posty, które mają wzbudzić kontrowersję. Zastanów się dwa razy, czy aby na pewno chcesz wywołać taką dyskusję i czy będziesz w stanie później obronić swoje stanowisko, inaczej wyjdziesz na kretyna.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Lifestyle

Czy gluten naprawdę szkodzi?

Redakcja
Redakcja
19 marca 2018
Gluten - czy naprawdę szkodzi?
Fot. iStock / lolostock
 

Nietolerancja glutenu zatacza coraz większe kręgi. Coraz więcej osób uskarża się na dolegliwości związane ze spożywaniem glutenu. Są również tacy, którzy zrezygnowali z glutenu w diecie świadomie, nie odczuwając jego ubocznych skutków.

Wzorując się na znanych ludziach ze świata fitnessu i świata mody, odrzucili ten kontrowersyjny składnik pożywienia, twierdząc że bardziej on szkodzi, aniżeli dostarcza jakichkolwiek składników odżywczych. Dzięki rezygnacji z glutenu poczuli się lepiej, lżej, sylwetka nabrała smuklejszych kształtów – słowem same korzyści wynikające z podjęcia tej kontrowersyjnej ostatnimi czasy decyzji.

Gluten? Co to w ogóle jest?

Gluten to mieszanina białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, występująca w ziarnach zbóż takich jak: pszenica, żyto i jęczmień. Gluten możemy spotkać także w owsie poprzez zanieczyszczenie tego zboża innymi ziarnami. W połączeniu z wodą nadaje on elastyczność, dzięki czemu wypieki są pulchne i dłużej zachowują świeżość.

Kto przede wszystkim powinien wystrzegać się glutenu?

Z całą pewnością osoby chore na celiakię. To choroba, która prowadzi do wyniszczenia kosmków jelitowych. Przy celiakii dieta bezglutenowa to konieczność i musi być stosowana do końca życia. Jest to choroba nieuleczalna, ale przy stosowaniu diety bezglutenowej cierpiący na nią mogą wieść normalne życie. Gluten często nie służy również osobom z chorobą tarczycy, czy hashimoto. Badani, którzy odstawili gluten przyznają, że dolegliwości choroby przestały być tak uciążliwe, a oni sami zauważyli znaczną poprawę samopoczucia. Osoby z nietolerancją glutenu również po odstawieniu tego składnika czują się znacznie lepiej. Przykre dolegliwości mijają, trudno się zatem dziwić, że coraz częściej słyszymy o świadomym wyeliminowaniu glutenu z diety.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Objawy nietolerancji glutenu

Osoby, którym gluten szczególnie nie służy skarżą się często na bóle brzucha, brak łaknienia, osłabienie, brak energii, nadmierną nerwowość, biegunkę, nudności, wymioty, wzdęcia brzucha, zaparcia, objawy zespołu jelita drażliwego, a nawet na stany depresyjne.

W jakich produktach jest gluten?

Gluten może czaić się w większości produktów, dlatego tak ważne jest czytanie etykiet na produktach spożywczych. Dla ułatwienia produkty wolne od glutenu oznakowane są symbolem przekreślonego kłosa. Najpopularniejsze produkty z glutenem to:

  • pszenica i jej odmiany
  • żyto
  • jęczmień
  • owies (zanieczyszczone przez inne ziarna)
  • mąki pszenne, żytnie, jęczmienne
  • kuskus, kasza manna, jęczmienna i owsiana
  • makaron pszenny i żytni
  • pieczywo
  • naleśniki
  • kopytka, pierogi
  • ciastka, herbatniki, biszkopty
  • pizza
  • bułka tarta

Oczywiście możemy cieszyć się smakiem pieczywa, jeśli tylko zamiast pszennego zaopatrzymy się w bezglutenowe. To samo dotyczy innych ulubionych dań. Większość z nich możemy odtworzyć z pomocą produktów bezglutenowych, którymi zastąpimy te z uczulającym składnikiem. Na rynku jest wiele dostępnych mieszanek do wypieku pieczywa bezglutenowego, ciast i ciasteczek. Żyjemy w czasach, w których przejście na dietę bezglutenową nie jest już problemem. Wystarczy trochę samozaparcia, konsekwencja i przemyślane zakupy. Gdy wraz z nowym sposobem odżywiania pozbędziemy się wszelkich dolegliwości, za nic w świecie nie będziemy chcieli powrócić do dawnego sposobu żywienia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Znani ludzie o glutenie

Znany i ceniony w świecie fitnessu trener Jakub Mauricz głośno mówi o szkodliwości glutenu, zachęcając do wykluczenia go z diety. Nie boi się on używać zwrotów, że gluten to trucizna, która zatruwa nasz organizm. Twierdzi, że to przemysł i wymyślony jest wyłącznie po to, by „hajs się zgadzał”. Gdy dopadają nas dolegliwości spowodowane przez spożywanie tego składnika, pędzimy do apteki i tam zostawiamy pieniądze, wydajemy pieniądze na lekarzy itp. Błędne koło.

Podsumowanie

Na temat szkodliwości glutenu toczą się spory. Pewnym jest natomiast to, że przy nadwrażliwości na gluten, celiakii i innych chorobach o tym samym podłożu, gluten należy wykluczyć. Szybko zauważamy poprawę i budzi się w nas pytanie, czy gluten jest faktycznie komukolwiek do szczęścia potrzebny. Nie posiada on wartości odżywczych, a jego zalety pożądane są przede wszystkim w piekarnictwie. Coraz więcej osób świadomie rezygnuje z glutenu, ciesząc się cudownymi efektami odstawienia.


Artykuł powstał we współpracy z  Noble Health 

 


Lifestyle

8 porad, które idealnie sprawdzą się w makijażu po 40-stce

Redakcja
Redakcja
19 marca 2018
Fot. iStock

Kobiety intuicyjnie, choć bez uzasadnienia, obawiają się przekroczenia 40. roku życia. Często taka perspektywa sprawia, że sięgają one po ciężki arsenał w makijażu i wręcz zamalowują swoją twarz, by wydawała się młodsza, bardziej promienna i gładka. Niestety popełniane błędy nie gwarantują sukcesu, a raczej wygląd maski i wręcz zwrócenie uwagi na wszystko to, co chciałybyśmy ukryć.

Ale nie musi tak być, jeśli tylko ominiemy błędy podczas nakładania makijażu, które kosztują nas ładny wygląd i dobre samopoczucie.

8 makijażowych porad, które idealnie sprawdzą się po 40-stce

1. Pozbądź się niebieskiego cienia

Obszar między wewnętrznymi oczami, a mostkiem nosa często przybiera niebieski cień, który postarza i nadaje wyrazu zmęczenia. Jego usunięcie naprawdę rozjaśnia oczy, najlepiej więc tuszować go korektorem o odcieniu brzoskwini, który doskonale maskuje niebieski kolor.

2. Nie zapominaj o brwiach

Brwi z wiekiem mogą się przerzedzać, słabnąć. Aby wyglądały lepiej, zawsze pamiętaj o podkreśleniu ich kształtu i koloru ołówkiem bądź henną. Wyregulowane, kształtne brwi „otwierają” oko i ujmują lat.

3. Mocniej podkręcić rzęsy

Z upływem czasu spojrzenie traci świeżość, a opadające powieki mogą pogłębiać wrażenie zmęczenia. Warto pamiętać o podkręcaniu rzęs dobrym tuszem lub zalotką, aby optycznie „otworzyć” oko. Zastosuj również jasną kreskę na dolnej powiece oraz w wewnętrznym kąciku,da wrażenie wypoczętego spojrzenia.

4. Sięgaj po odporne na ścieranie kosmetyki

Chodzi o to, by twój makijaż trzymał się na twarzy naprawdę mocno. Nie tylko będziesz czuła się komfortowo cały dzień, ale np. cienie z powiek nie będą się obsypywać, odkrywając pewne niedoskonałości, jak np. kurze łapki.

5. Pamiętaj o różu na policzkach

Zwieńcz makijaż różowym, ale nie wpadającym w czerwień różem na policzkach. Czerwień może za bardzo przyciągać uwagę do cery, natomiast róż kojarzy się ze zdrowiem i młodzieńczością. Taki lekki akcent ożywi w nienachalny sposób kobiecą twarz i ujmie jej lat.

6. Zapomnij o kosmetykach z brokatem

Kosmetyki z brokatem i mocno perłowe cienie w nieładny sposób uwidaczniają zmarszczki. Nałożone w zewnętrznych kącikach oczu skupiają światło podkreślając istniejące już zagłębienia w skórze.

7. Sięgaj po rozświetlacze

Ale uważaj, rozświetlacz może podkreślać rozszerzone pory, zmarszczki, przebarwienia. Koniecznie wypróbuj trik zwany odwróconym strobingiem, który polega na nałożeniu rozświetlacza na policzkach, grzbiecie nosa, skroniach czy łuku kupidyna, następnie różu, a dopiero na końcu podkładu. Odwrócona kolejność sprawi, że skóra będzie rozświetlona, ale nie świecąca się.

8. Zwróć uwagę na linię szczęki

Z wiekiem kontur twarzy ulega rozmyciu, skóra traci na jędrności, a to wizualnie dodaje lat. Aby odwrócić uwagę od tego, warto sięgnąć po puder o dwa tony ciemniejszy i nanieść go na linię szczęki, od jednego płatka ucha, do drugiego, a następnie pod brodą.

źródło: www.womanandhome.comvumag.pl, www.ofeminin.pl


Zobacz także

5 typów wampirów energetycznych. Jak się przed nimi chronić?

Regulamin konkursu „Twój sekret piękna”

W pierwszy dzień roku na świat przyjdzie 395 072 dzieci. Wśród nich będzie ok. 950 najmłodszych urodzonych w Polsce