Ekologia Kuchnia Zdrowie

Eko żywność? Owszem istnieje, ale nie każdy produkt z etykietką „naturalne” jest ekologiczny

Redakcja
Redakcja
21 października 2019
Eko żywność
Fot. iStock / pixdeluxe
 

Szukasz w sklepach produktów eko? Zwróć szczególną uwagę na pochodzenie tego, co wkładasz do koszyka. Nie każde warzywo z etykietką „eko” czy jaja „naturalne” i mleko „od szczęśliwych” krów właśnie takie będzie. Jeśli chcesz kupić zdrową, naturalną i smaczną żywność, sprawdź skąd rzeczywiście pochodzi.

Zapewne już wiesz, że nie wszystko złoto co się świeci i uważnie przyglądasz się temu, co jako nowalijki sprzedawane jest w sklepach. I bardzo dobrze, “naturalne” warzywa w lutym i marcu, to dość podejrzane. No dobrze, skoro nowalijki wcale takie zdrowe nie są, to co może takie być – ekologiczne mięso, jajka czy mleko?

Nauka broni natury

Ekologiczne warzywa, owoce, mięso oraz jaja są zdrowsze, co potwierdzono w badaniach naukowych. Międzynarodowy zespół ekspertów kierowany przez naukowców z Uniwersytetu w Newcastle w Wielkiej Brytanii, na łamach British Journal of Nutrition* opublikował nowe zestawienie badań naukowych. Wynika z nich, że ekologiczne mięso i mleko ma więcej wartości od zwykłych produktów:

  • mleko i mięso ekologiczne zawierają około 50 % więcej dobroczynnych kwasów omega-3 w porównaniu do produktów konwencjonalnych,
  • ekologiczne mięso charakteryzuje się nieco mniejszą zawartością dwóch nasyconych kwasów tłuszczowych (mirystynowego i palmitynowego), których spożywanie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na choroby układu sercowo-naczyniowego,
  • mleko ekologiczne zawiera o 40 % więcej sprzężonego kwasu linolowego (CLA),
  • mleko ekologiczne zawiera nieco więcej żelaza, witaminy E i niektórych karotenoidów,
  • mleko konwencjonalne zawiera o 74 % więcej jodu, a także nieznacznie więcej selenu.

Z innych badań które ukazały się ukazały się w czasopiśmie „British Journal of Nutrition”, wynika również, że owoce i warzywa z upraw ekologicznych, zawierają prawie o połowę mniej rakotwórczego kadmu oraz czterokrotnie mniej pestycydów. Odznaczają się również niższym stężeniem azotu , azotanu  i azotynu niż te konwencjonalne. Ponadto zawierają od 18 do 69 proc. więcej antyoksydantów – w tym najsilniejszego z nich, czyli resweratrolu.  

Nie wszystko eko, co ze wsi pochodzi

Ekologiczna żywność pochodzi z upraw i hodowli prowadzonych zgodnie z prawami natury. Jest zdrowa, bo pozbawiona pestycydów, substancji przyspieszających wzrost, metali ciężkich i innych szkodliwych substancji. Warzywa aby były eko, muszą spełnić szersze kryteria, niż tylko zostać wyciągnięte z wiejskiej ziemi. Nic ze starań właściciela działki, wstrzymywanie się od używania chemii, jeśli działka leży 200 metrów od fabryki czy jakiegoś ścieku. Zanieczyszczona gleba, woda czy powietrze, nie wyda nam ekologicznej uprawy! Podobnie ze zwierzętami gospodarskimi, karmionymi sztuczną paszą, żyjącymi w zanieczyszczonym środowisku, ich mięso nie będzie ani smaczne, ani zdrowe.

Tylko takie produkty będą eko!

Warzywa i owoce. Bez sztucznych nawozów, za to podsypywane nawozami naturalnymi, dostarczającymi roślinom składników niezbędnych do zdrowego wzrostu. Najlepiej sprawdza się obornik, najlepiej koński lub bydlęcy lub kompost, czyli nawóz wytwarzany z odpadów roślinnych.

Mięso. Ekologiczne mięso pochodzi z gospodarstwa, które przestrzega określonych norm związanych z chowem. Zwierzęta karmione są paszami roślinnymi z gospodarstwa bądź z zewnątrz, ale posiadającymi stosowny certyfikat. Nie wykorzystuje się tu antybiotyków, wspomagaczy wzrostu, pasz i produktów powstałych z organizmów genetycznie modyfikowanych. Jest zdrowo i z pozytywnym wpływem na smak i aromat takiego mięsa. Ma ono wyższą jakość i właściwości odżywcze niż mięso pochodzące z przemysłowej hodowli.  

Sprawa ma się bardzo podobnie, gdy szukamy zdrowego mięsa drobiu. Jeśli chcemy kupić ekologiczny drób, najlepsze mięso pochodzi od kur, kaczek i innych, z wolnego wybiegu, karmionych zieloną paszą. Dzięki temu mięso ma doskonały smak i aromat oraz jest zdrowsze.

Mleko i jaja. Te produkty są tym smaczniejsze i bardziej wartościowe, im bardziej naturalną karmę będą jadły krowy i kury. Jaja ekologiczne mają więcej wartości odżywczych i mniej cholesterolu. Zawierają także dwa razy więcej witaminy E, prawie trzy razy więcej beta-karotenu i nawet o 30 proc. więcej kwasów omega-3 niż te od kur hodowanych w klatkach. Jeśli kupujemy je w sklepie, zwróćmy uwagę na oznaczenia na skorupkach:

0 – jaja z produkcji ekologicznej, kury żyją na wolnym wybiegu, karmione są ekologiczną karmą, trawą i jedzą dżdżownice,

1 – jaja z chowu na wolnym wybiegu, kury żyją w kurniku, ale mają możliwość wychodzenia na wolny wybieg

2 – jaja z chowu ściółkowego, kury hodowane w zamkniętych kurnikach

3 – jaja z chowu klatkowego, kury żyją w niewielkich klatkach, w których nie mają możliwości poruszania się, nie są również wypuszczane

Niestety nie każdy może sobie pozwolić na zakup eko produktów, szczególnie mięsa, z racji jego wysokiej ceny – różnica w porównaniu do produktów nieekologicznych bardzo często przekracza 100%. Warzywa i pozostałe, mają cenę wyższą o 20% od zwykłych produktów. W przypadku pokarmów ekologicznych, płacimy rzeczywiście za zdrowie i smak.

Jak rozpoznać eko żywność w sklepie?

Nie można wierzyć producentowi “ na słowo”. Papier, a raczej etykieta wszystko przyjmie i nawet chemiczne warzywa mogą stać się “eko” czy “naturalne” bo producent tak obliczył zysk. Mówi się, że wszystko co eko, będzie małe, brzydkie i z robakami, bo do owocu z chemią robak się nie dostanie. To nie do końca prawda, ponieważ można nakładem sił i naturalnym wspomaganiem wyhodować dorodne i zdrowe rośliny, tylko nie da się tego zrobić na masową skalę. Dlatego kupując podejrzanie tanie eko-warzywa, szukajcie znaków instytucji które poświadczą ich pochodzenie: Ekogwarancja PTRE, PNG, Cobico, Bioekspert, BioCert Małopolska, Polskie Centrum badań i Certyfikacji, Buiro ds. badań i Certyfikacji Oddział w Pile, Agro Bio test. Tylko powyższe daje gwarancję ekologicznych zakupów. Podobnie z mięsem – zwróćcie uwagę na certyfikaty QAFP, PQS, QMP, one dają gwarancję zakupu zdrowej żywności.


Źródło: „British Journal of Nutrition”


Ekologia Kuchnia Zdrowie

Idź z duchem czasu – trendy zegarkowe na najbliższy sezon

Redakcja
Redakcja
21 października 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Choć pogoda za oknem coraz częściej nas nie rozpieszcza, ten sezon – w kwestii mody – będzie wyjątkowo gorący. Nie tylko, jeśli chodzi o ubrania czy buty, ale także dodatki, które zyskują coraz większe znaczenie przy tworzeniu stylowej, przebojowej stylizacji. Jesteście ciekawi, jakie zegarkowe trendy będą dominować w tym sezonie? Zachęcamy do zapoznania się z przeglądem najciekawszych kombinacji, stylów i designów na tę jesień i zimę!

Zegarek to dziś zdecydowanie coś więcej niż urządzenie, na które zerkamy, by sprawdzić, która jest godzina. Ponad 40 proc. użytkowników, zapytanych w badaniu „Czas ma znaczenie. Opinie i zwyczaje Polaków związane z czasem”, przeprowadzonym dla marki Lorus[1], twierdzi, że zegarek to przede wszystkim element ubioru, dopełnienie stylizacji lub biżuteria. Dopiero na drugim miejscu jest jego podstawowa funkcja – mierzenie czasu. – Podejście do zegarków zdecydowanie się zmieniło, patrzymy na niego bardziej praktycznie. Dla użytkowników zegarków design i styl znaczą zdecydowanie więcej. To dla nich prosty sposób na dodanie swojej stylizacji szyku i elegancji lub uwydatnienie pewnych jego cech – tłumaczy Bartosz Pietrzak, ekspert marki Lorus. Nie dziwi zatem, że w rozmowach o trendach modowych coraz częściej bierze się pod uwagę design zegarków. Jakie kolory, style i wzory będą zatem królować w tym sezonie?

Minimalny design, maksymalny efekt

Uniwersalny kolor, gładka, oszczędna w detale tarcza czy wreszcie prosty, klasyczny pasek zawsze będą w modzie i wydobędą z Twojej stylizacji maksimum! W świecie mody od dawna króluje przekonanie, że czasami mniej znaczy więcej. Skromniejszy, bardziej oszczędny design pasuje niemal do wszystkiego – może stonować i „wyciszyć” zbyt krzykliwą stylizację lub podkreślić walory tej klasycznej.

Fankom minimalizmu szczególnie polecamy Lorus RG207QX9. Ciemna tarcza, proste indeksy i wskazówki w srebrnym kolorze oraz stalowa bransoleta typu mesh to tylko tyle i aż tyle. Gwarantujemy, że wniesie każdą stylizację na wyższy poziom!

Fot. Materiały prasowe

Minimalizm cenią sobie również mężczyźni. Najlepszym sposobem na wyrażenie ich stylu będzie model Lorus RM321FX9. Na skromny, ale wyrafinowany design składają się wyraźna, jasna tarcza z kontrastującymi wskazówkami i oszczędnymi indeksami oraz stalowa bransoleta, która dobrze prezentuje się na każdym męskim nadgarstku!

Głęboki granat

Fot. Materiały prasowe

Kolor granatowy, szczególnie zestawiony z różowozłotymi akcentami, to zdecydowanie jedno z najbardziej intrygujących połączeń. Sprawdzi się w eleganckim outficie, jak i w luźnej, casualowej stylizacji. Szczególnie polecamy zestawianie granatu z nieco chłodniejszymi odcieniami, błękitem, szafirem czy kobaltem, a nawet szarościami. Dodatkowym akcentem, który nadaje granatowemu zegarkowi charakteru, jest zastosowanie kontrastujących akcentów w kolorze złotym lub różowozłotym. To po prostu wygląda świetnie!

Fot. Materiały prasowe

W przypadku modelu damskiego proponujemy model Lorus RG213QX9 o klasycznym designie, przełamanym wspomnianym głębokim granatem. Z kolei męski model Lorus RH928KX9 znajdzie fanów wśród zwolenników mniej formalnych sportowych i nieco odważniejszych stylizacji. Bogato zdobiona tarcza przyciąga uwagę, a skórzany pasek nadaje całości drapieżności i charakteru.

Krata wraca do łask

Fot. Materiały prasowe

Jeden z najpopularniejszych modowych wzorów na salonach pojawia się… w kratkę. Pojawia się i znika – raz jest passé, by po jakimś czasie znów podbić świat mody i zachwycać w różnych formach – na spódnicach, spodniach, koszuli, marynarce, trenczu, w kolorze albo czerni i bieli… Tak jest i tym razem!

Zegarek Lorus RG269PX9 to dowód, że krata wygląda dobrze nie tylko na ubraniach. Przecinające się subtelne linie na równie delikatnej tarczy dodają mu charakterystycznej elegancji i nieco urozmaicają jego stonowany design. Nie zakłócają przy tym walorów użytkowych – odczyt godziny jest prosty i wyraźny.

Gustowne ombre

Fot. Materiały prasowe

Technika łagodnego łączenia się ze sobą dwóch odcieni nie przestaje zachwycać. Zjednała sobie fanów wśród fryzjerów, makijażystek czy manicurzystek. Coraz śmielej poczyna sobie w modzie – jako wzór na ubraniach czy dodatkach. Przykład? Lorus RG231PX9 – połączenie dwóch odcieni na tarczy hipnotyzuje i nie pozwala oderwać od siebie wzroku! Masywna, stalowa bransoleta okalająca kopertę nadaje jej solidności oraz ponadczasowej elegancji i szyku. Od takiej tarczy nie będziesz w stanie oderwać wzroku… i już nigdy się nie spóźnisz. Gwarantujemy!


O marce Lorus:
LORUS to marka stworzona w roku 1982 przez japoński koncern SEIKO, któremu przyświeca idea tworzenia zegarków dla osób pozytywnie nastawionych do życia i potrafiących cieszyć się nim każdego dnia. Na polski rynek trafiła w roku 2007, od tej pory cieszy się dużym zainteresowaniem. Każda kolekcja LORUS łączy trzy cechy. Po pierwsze – szeroki wachlarz zegarków dla niej i dla niego zarówno w eleganckich, casualowych, jak i sportowych tonacjach, po drugie – atrakcyjna półka cenowa, a po trzecie –jakość potwierdzona przez SEIKO.

[1] Raport Lorus „Czas ma znaczenie. Opinie i zwyczaje Polaków związane z czasem”, sierpień 2019, Zymetria.

Artykuł powstał we współpracy z marką LORUS.


Ekologia Kuchnia Zdrowie

Potwór z szafy, czyli czego boją się dzieci i jak radzić sobie z ich lękami?

Redakcja
Redakcja
20 października 2019
Czego boją się dzieci i jak radzić sobie z ich lękami?
Fot. Materiały prasowe

Dzieciństwo to czas beztroski, zabawy oraz… dziecięcych lęków. Maluchy w wieku przedszkolnym oraz żłobkowym dopiero uczą się świata, stąd bywają pełne obaw przed różnymi postaciami, zjawiskami, przedmiotami, dźwiękami czy obrazami. Warto wówczas zwracać szczególną uwagę na zachowania dziecka oraz ich źródło. Bagatelizowanie i brak reakcji może być źródłem problemów już w życiu dorosłym. Jak zatem zweryfikować lęk malucha i pomóc dziecku odpowiednimi narzędziami?Czego boją się dzieci i jak radzić sobie z ich lękami?

Zanim zaczniemy analizować problemy naszego malucha, warto rozróżnić zjawisko strachu oraz lęku. Strach pojawia się nagle, ma za zadanie nas chronić przed czymś np. przed dużą wysokością czy wejściem na ruchliwą ulicę. Ustępuje w momencie, gdy mija jego źródło. Lęk z kolei nie znajduje swojej przyczyny w obecnej sytuacji. To rezultat wcześniejszych przeżyć, które utkwiły na dłużej w podświadomości. Potrafi ujawnić się w najmniej oczekiwanym momencie, również w sytuacji, w której nie zagraża nam bezpośrednie niebezpieczeństwo. O ile my, dorośli, zdajemy sobie sprawę z różnicy pomiędzy lękiem a strachem, o tyle dziecko może czuć się przytłoczone intensywnymi przeżyciami i reagować w emocjonalny sposób. Ważne jest zatem to, aby rodzic wiedział, jak zwalczać strachy i lęki malucha w zależności od wieku oraz w jaki sposób im zapobiegać.

Czego boją się dzieci w różnym wieku?

Drugi rok życia – to czas, kiedy maluchy zaczynają bać się hałasów np. odkurzacza, piorunów, a także zwierząt

Hałas to dla dwulatków źródło dużego stresu, wynikający przede wszystkim z oszołomienia wywołanego głośnymi dźwiękami. Jako rodzice czy opiekunowie, nie jesteśmy w stanie przewidzieć każdego hałasu, z jakim przyjdzie się zmierzyć maluchowi. Dużym przeżyciem dla malucha może być usłyszenie głośnego, przenikliwego dźwięku syreny przeciwpożarowej, przejeżdżającej karetki, radiowozu czy wozu strażackiego, a nawet szczekanie psa. Staraj się przygotować dziecko na tego typu wrażenia dźwiękowe. Uprzedź, że zaraz usłyszy hałas, który nie stwarza jednak zagrożenia. Po ucichnięciu odgłosu nie lekceważ go – porozmawiaj z maluchem o tym, jakie emocje wzbudził w nim hałas, opisz, czemu miał on służyć. Możecie również wspólnie naśladować dźwięk syreny i przeobrazić go w element zabawy.

Dzieci w tym wieku są wyjątkowo wrażliwe na wszelkie hałasy. Dobrze nam znany dźwięk odkurzacza czy miksera, dla dziecka może stać się źródłem dużego stresu, wywołując strach i łzy. Starajmy się zatem unikać hałaśliwych urządzeń oraz gwarnych miejsc, kiedy wychodzimy razem z dwulatkiem. Ilość decybeli wprowadzajmy stopniowo, aby dziecko miało szansę adaptować się w nowych warunkach dźwiękowych. Te zasady powinny być również przestrzegane w żłobkach oraz przedszkolach, gdzie maluch spędza dużą część dnia. Wybierając placówkę edukacyjną zwróćmy zatem uwagę na to, z jakich urządzeń na co dzień korzysta oraz czy są wystarczająco ciche. W naszych przedszkolach i żłobkach unikamy zabawek emitujących hałas oraz przestrzegamy tego, aby odkurzanie i sprzątanie przy pomocy głośnych urządzeń miało miejsce już po zakończonych zajęciachmówi Anna Kowalska, pedagog i dyrektor regionalny ogólnopolskiej sieci dwujęzycznych przedszkoli oraz żłobków KIDS&Co.

Trzeci rok życia – pojawia się strach przed negatywnymi postaciami

To czas, gdy dzieci wchodzą w świat bajek, a więc również negatywnych postaci, które pojawiają się nawet w dziecięcych książeczkach. Stwór, który Tobie wydaje się być zabawny czy wzbudzać zaufanie, w maluchu może wywołać poczucie zagrożenia. Prawdopodobnie widział podobną postać w negatywnej roli np. w książce czy filmie animowanym, a wspomnienie mocno osadziło się w jego psychice. Jaki jest na to sposób? Wydrukuj zdjęcie postaci wzbudzającej w Twoim dziecku lęk – po jednym egzemplarzu dla ciebie i malucha, a następnie za pomocą kolorowych kredek i flamastrów dorysujcie zabawne elementy, które Was rozbawią, np. kolczyki, długie rzęsy, czerwone policzki, kapelusz, wielkie okulary. Odegrajcie wspólnie scenki z wydrukowaną postacią, w których maluch będzie miał szansę skonfrontować się ze swoim lękiem. Podkładając postaci głos mów w taki sposób, aby dziecko miało szansę polubić się z postacią .

Czwarty rok życia – dziecko lęka się kształtów, ciemności, samotności

W czwartym roku życia abstrakcyjne myślenie malucha znacznie się rozwija, a w rezultacie wyobraźnia jest coraz bujniejsza. W tym czasie w głowie dziecka może pojawiać się lęk związany z kształtem niektórych przedmiotów w ciemnym pokoju. Koszulka rzucona na krzesło w głowie dziecka może stać się duchem, a wysoka roślina zdaje się złowieszczo wyciągać palce. Między innymi dlatego w tym wieku może pojawić się strach przed samotnym spaniem. Nie dziwi zatem widok dziecka wbiegającego z płaczem do sypialni rodziców w środku nocy i domagającego się wspólnego spania. Jak temu zaradzić? W pokoju dziecka zamontuj lampkę nocną z bajkowym motywem, która dawać będzie delikatne, rozproszone światło. Szykując dziecko do snu, wręcz mu ulubionego pluszaka, w którego będzie mógł się wtulić w przypływie negatywnych emocji. Blisko łóżka możesz zostawić również latarkę, aby dziecko mogło szybko rozwiać swoje wątpliwości kierując światło na przedmiot.

Czwarty rok życia to także moment, kiedy dziecko zaczyna mierzyć się z lękiem przed opuszczeniem czy samotnością. Maluch odprowadzany rano do przedszkola boi się, że rodzic zostawi go tam już na zawsze i nigdy po niego nie wróci. Ten lęk może przerodzić się w płacz i histeryczne zachowania. Moment rozłąki jest niezwykle istotny w adaptacji malucha w nowym miejscu i rzeczywistości, zwłaszcza, gdy dopiero rozpoczyna przygodę z przedszkolem. Pożegnanie powinno być szybkie i konkretne. Buziak i zapewnienie miłości rodzą w maluchu pewność, że rodzic wciąż mocno je kocha. Starajmy się obiecać dziecku, że wrócimy po niego w konkretnej części dnia. Jako czterolatek może jeszcze nie pojmować abstrakcyjnego zjawiska, jakim jest czas, a tym bardziej znać się na zegarku, dlatego opierajmy się na naturalnym porządku dnia malucha, obiecując, że wrócimy po niego po obiedzie. Ważne jest jednak to, aby dotrzymywać danego słowa, w przeciwnym razie dziecko będzie wyczulone na obietnice rodzica i takie zapewnienie nie będzie w przyszłości skutecznemówi Anna Kowalska.

Piąty rok życia – dziecko boi się „złych ludzi”

Relacje społeczne w wieku pięciu lat znacznie się wyostrzają. Maluch przybiera wówczas rolę obserwatora otoczenia – zadaje wiele pytań, przygląda się uważnie osobom mijanym na ulicy i ulega zaczepkom obcych ludzi. Dorośli w trosce o bezpieczeństwo, przestrzegają maluchy przed tzw. „złymi ludźmi”. Często ten wizerunek budzi w dziecku lęk przed nieznajomymi i nawet spotkanie z dawno niewidzianą ciocią może stać się powodem do płaczu.

Warto, aby dziecko wzięło udział w zajęciach organizowanych w przedszkolu z udziałem policjantów lub strażników miejskich, którzy w przystępny sposób wytłumaczą, jakie zachowania osób nieznajomych powinny wzbudzić podejrzenia oraz jak reagować w zależności od sytuacji. Odpowiednio poprowadzone zajęcia sprawią, że dziecko nie będzie bało się każdej obcej osoby, jednak zachowa ostrożność na wypadek podejrzanych zachowań i bezpośredniego zagrożenia oraz nauczy się, aby rozmawiać o swoich obawach.

Szósty rok życia – lęk przed postaciami ponadnaturalnymi

W tym okresie dzieciństwa wiele maluchów potrafi już czytać, analizować komunikaty, które do nich docierają, włączać telewizor, gry, ulubiony kanał. Mimo świadomości tych wyborów, dzieci nie zawsze mają wiedzę, z czym przyjdzie się im zmierzyć. W książkach czy filmach mogą pojawić się postaci nadnaturalne, niewystępujące w rzeczywistym świecie – wśród nich m.in. wiedźmy, duchy, potwory czy charakterystyczna dla naszej kultury Baba Jaga. Dziecko niemające wcześniej do czynienia z takimi stworami, może poczuć się zdezorientowane, a nawet zagrożone.

Zamiast usilnie unikać takich postaci w otoczeniu dziecka, spróbuj je z nimi oswoić. Nie masz wpływu na to, czy dziecko nie spotka się z nimi w szkole czy podczas zabawy z kolegami. Przygotuj obrazki, na których widoczne będą poszczególne postaci – omów z dzieckiem każdy z nich i postaraj się obrócić to w zabawę. Np. rozmawiając o Babie Jadze, przedyskutujcie, jaką babcią mogłaby być. Czy miałaby wnuków? Jakie ciasta by dla nich piekła lub jakie bajki czytała na dobranoc? Omawiając postać ducha, przebierzcie się oboje zakładając na siebie prześcieradła i wspólnie ganiać oraz łaskotać. Postać potwora spróbuj oswoić puszczając maluchowi bajkę przedstawiającą te stwory w „dobrym świetle” np. Potwory i Spółka. Wówczas dziecko zrozumie, że mimo odmiennego wyglądu i zachowania, obce postaci mogą mieć także te dobre cechy – dodaje Anna Kowalska.

Jak zwalczać strach przed tytułowym potworem z szafy? Zainicjuj zabawę, wręczając dziecku kartkę oraz kredki. Jego zadaniem będzie namalowanie postaci potwora z szafy według Twojego opisu. Staraj się stworzyć obraz jak najbardziej abstrakcyjnej postaci, która odczaruje wizerunek złego potwora w głowie dziecka. Następnie ułóżcie wspólnie z dzieckiem wierszyk o postaci, którą właśnie narysowało. Zaskoczysz się, jak szybko maluch oswoi się ze swoim dotychczasowym lękiem.

Odpowiednia diagnoza i reakcja na dziecięce lęki to duży krok w trosce o jego spokojne dzieciństwo oraz prawidłowy rozwój emocjonalny. Obserwuj zatem dziecko uważnie w różnych sytuacjach życiowych oraz na bieżąco rozmawiaj z opiekunami w przedszkolu czy żłobku, do którego uczęszcza maluch, aby mieć pełen obraz sytuacji. Jeżeli pogłębione lęki Twojego dziecka wzbudzają w Tobie niepokój, skieruj się do psychologa dziecięcego, aby zasięgnąć fachowej konsultacji.


KIDS&Co. od 14 lat wyznacza najwyższe standardy w edukacji przedszkolnej, tworząc nowoczesne, dwujęzyczne przedszkola i żłobki firmowe oraz przybiurowcowe. KIDS&Co. odpowiada za kompleksową obsługę procesu związanego z założeniem i prowadzeniem placówek: od przygotowania biznesplanu, projektu i koordynacji budowy, przez rekrutację kadry i prowadzenie zapisów do przedszkoli, po zarządzanie placówką i wdrożenie autorskiego programu nauczania i żywienia.

Misją marki jest pomoc rodzicom w pogodzeniu dwóch niezwykle ważnych ról życiowych – roli rodzica i pracownika. Placówki otwierane są w najdogodniejszych lokalizacjach, w bezpośrednim sąsiedztwie dużych miejsc pracy. Unikalność placówek KIDS&Co. opiera się na trzech filarach: dwujęzyczności, diecie makrobiotycznej oraz autorskim programie rozwoju umiejętności społecznych i inteligencji emocjonalnej.

W Polsce pod marką KIDS&Co. działa 14 placówek: żłobków i przedszkoli przybiurowcowych oraz firmowych, m.in. w Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu czy Warszawie.

Więcej informacji: www.kids-co.pl


Zobacz także

cesarskie cięcie

„Chcę być dalej kobietą, a nie porozciąganą matroną”. Wojna o cesarskie cięcie

aromaty spożywcze

Aromaty spożywcze – co powinniśmy o nich wiedzieć?

Ciągle ci zimno? Twój organizm coś sygnalizuje. Tego objawu nie można ignorować