Różnorodność aktywności podczas Akademii Duckie Deck

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Oparte na autorskich scenariuszach, różnorodne tematycznie warsztaty, wypełniona interaktywnymi stanowiskami i obiektami do twórczej zabawy i nauki strefa otwarta oraz pełna klocków, kolejek, puzzli i kredek strefa malucha. Akademia Duckie Deck to aż trzy specjalne strefy przygotowane z myślą o dzieciach i ich rodzicach. Dwie z nich nie wymagają rejestracji i zapisów i dostępne są dla wszystkich rodzin.

Dokładnie 4 grudnia minęło 50 lat od pojawienia się pierwszego języka do nauki programowania dla dzieci. Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego aż 65% dzieci rozpoczynających dziś naukę w szkołach podstawowych będzie w przyszłości pracować w zawodach, które jeszcze nie istnieją. To prawdziwe wyzwanie przed systemem edukacji, jak i rynkiem pracy w Polsce. Akademia Duckie Deck poprzez bogactwo i różnorodność aktywności przygotowanych z myślą o dzieciach rozwija w nich ciekawość świata. Trzy interaktywne strefy gwarantujące ciekawe, kreatywne i aktywne spędzenie czasu dziecka i rodzica.

Akademię Duckie Deck, w której uczestniczyło ponad 100 tysięcy dzieci i rodziców, jeszcze w tym roku będzie można odwiedzić w Szczecinie (9-10 grudnia) oraz we Wrocławiu (16-17 grudnia).

Już 16 i 17 grudnia we Wrocławiu przygotowaliśmy:

  • 2 dni pełne wspólnego doświadczania, twórczej zabawy, inspirujących technologii i majsterkowania
  • 5 kreatywnych warsztatów (m.in. animacja poklatkowa, druk 3D, dźwięk) w tym nową propozycję warsztatową – rodzinne konstruowanie samochodów wyścigowych
  • warsztaty rodzinne dla dzieci już od 4 roku życia 
  • sesje warsztatowe dla małych grup: tylko 10 dzieci wraz z rodzicami lub opiekunami
  • kilkadziesiąt gier i interaktywnych zabaw dla rodzin

1200x627_Akademia_Duckie_Deck

W Duckie Deck chcemy poprzez zabawę i naukę rozbudzać w dzieciach ciekawość poznawczą. Opracowując program korzystamy m.in. z teorii inteligencji wielorakich Howarda Gardnera, która zakłada, że dziecko uczy się przez doświadczanie i potrzebuje wielu bodźców do harmonijnego rozwoju. Zależy nam, aby jak najwięcej maluchów po wyjściu z Akademii Duckie Deck rozwijało swoje zainteresowania, dzięki czemu lepiej odnajdą się w szkole czy w przyszłości na studiach.
– Ula Młodnicka-Kornaś, psycholog, pomysłodawczyni Akademii Duckie Deck

Akademia Duckie Deck to miejsce pełne roześmianych dzieciaków, które bawią się bez ograniczeń, rozwijają w sobie ciekawość świata i pobudzają kreatywność. A wszystko pod okiem przeszkolonych animatorów z najlepszym podejściem do najmłodszych.

Program Akademii Duckie Deck obejmuje:

– oparte na autorskich scenariuszach, różnorodne tematycznie warsztaty skierowane do dzieci w wieku od 4 do 12 lat oraz ich rodziców i opiekunów. Uwaga! Udział w warsztatach wymaga wcześniejszej rejestracji, a liczba miejsc jest ograniczona: www.akademia.duckiedeck.com

– strefę otwartą – wypełnioną interaktywnymi stanowiskami i obiektami przestrzeń do twórczej zabawy i nauki poza regularnymi warsztatami. Wszystkie atrakcje odbywają się przez cały dzień, a dzieci wraz z rodzicami mogą dołączać o dowolnej porze. Wstęp wolny, bez rejestracji i zapisów.

– strefę malucha – pełną klocków, kolejek, puzzli i kredek przestrzeń, gdzie najmłodsi spędzają czas z rodzicami, kiedy ich starsze rodzeństwo uczestniczy w warsztatach. Wstęp wolny, bez rejestracji i zapisów.

Z perspektywy tych dwóch lat funkcjonowania Akademii Duckie Deck uważam, że nasz projekt stanowi suplementację klasycznego systemu edukacji, a jednocześnie wpisują się w pojęcie wolnego czasu, który powinien mieć kilka cech, m.in. przyjemność, samodzielność czy nowość. Taka właśnie jest Akademia Duckie Deck – dajemy dzieciom, ale także rodzicom przestrzeń do swobodnego eksperymentowania i doświadczania.
– Marek Przystaś, założyciel Duckie Deck

Wszystkie aktywności odbędą się w sobotę i niedzielę, 16-17 grudnia między 11:00 a 17:00 we Wrocławskim Parku Technologicznym, ul. Duńska 9, budynek DELTA. Tym samym budząca wielką sympatię dzieciaków i powszechne zaciekawienie tysięcy wrocławian wielka żółta kaczka Duckie Deck ponownie zawita do Wrocławia.

Zabierz całą rodzinę i przyjaciół, by wspólnie odkryć najlepszy pomysł na spędzenie weekendu we Wrocławiu.

Patroni medialni wydarzenia: Polskie Radio Dzieciom, MiniMini+, teleTOON+, Futu.pl, CzasDzieci.pl, DzieciSąWażne.pl, MiastoDzieci.pl, Fathers, AdMonkey.pl, Antyweb.pl, ŁadneBebe.pl, KochanaMama.pl, FunkyDiva.pl, Ohme.pl, BebeMag.pl, EkoRodzice.pl, CzymZająćMalucha.pl, Dziecko.Tech, MamNaToOko.pl, MyMamy.pl, Qlturka.pl, eGaGa.pl, SportowaRodzina.pl, EgoDziecka.pl, Projekt-Rodzina.pl, DziecieceInspiracje.pl, e-Szkrab.pl, MapaMamy.pl, Mój Przedszkolak, Dziecko – najlepsza inwestycja, Świat Przedszkolaka, DzieckowWarszawie.pl, WRoliMamy.pl, Odkrywcza Mama, Kulturynka.pl, Tatento.pl, Mały Przewodnik Katolicki, oMatkoMagazyn.pl, Rynek Zabawek, Rodzicowo.pl, Dobra-Mama.pl. Juniorowo.pl, Zaradna-Mama.pl.


„Nie baw się jedzeniem”. Czego nigdy, przenigdy nie powinnaś mówić do dziecka przy stole?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
6 grudnia 2017
Fot. iStock/ajkkafe
Fot. iStock/ajkkafe
 

Jeśli nie należałaś do dzieci, które „łatwiej ubrać niż wykarmić”, z pewnością kilka razy usłyszałaś od rodziców czy dziadków, że „nie dostaniesz deseru, jeśli nie zjesz całego obiadu” lub „dzieci w Afryce głodują, a ty wybrzydzasz”. Co gorsza, teraz, gdy już sama jesteś matką, mówisz swoim dzieciom to samo. Dlaczego lepiej ugryźć się w język?

Spożywanie posiłków może być naprawdę stresujące. Choć w założeniu jest czynnością szalenie ważną, niezbędną do życia i bardzo przyjemną, niekiedy jedzenie wiąże się ze nerwami, poczuciem winy czy strachem. Dorośli z pokolenia na pokolenie powielają utarte schematy i powtarzają te same formułki, jakby były jakimiś złotymi myślami. Że trzeba wszystko zjadać z talerza, że przy jedzeniu się nie mówi, że nie wolno się bawić jedzeniem. I tak oto kolejne pokolenia rosną, jedząc za karę, na siłę, w nagrodę. Kto ma silną psychikę, ten nie nabawi się zaburzeń odżywiania i problemów emocjonalnych.

Czy wiesz, jakich rzeczy nie wolno mówić dzieciom w trakcie jedzenia?

„Nie baw się jedzeniem”

Nasza kreatywność jest tłamszona już od najmłodszych lat. Mówi nam się, że jedzeniem nie wolno się bawić, mamy uważać, żeby nie nabrudzić (a już na pewno nie ubrudzić ubrań) i wciąż nam się powtarza, że nie wypada jeść rękami. Dorosły człowiek, któremu wpojono, że jedzenie jest sprawą szalenie poważną, nigdy nie będzie odczuwał przyjemności przy stole. Spożywanie posiłków będzie mu się kojarzyło z (często przykrym) obowiązkiem.

„Nie będzie deseru, jeśli nie zjesz obiadu”

Krótko mówiąc – jeżeli nie wykonasz zadania, nie otrzymasz nagrody. Rodzic jasno komunikuje swoje oczekiwania i podkreśla swoją wyższość nad dzieckiem. Przecież to on decyduje, ile czego i w jakim tempie ma zjeść dziecko. To on wręczy później nagrodę w formie deseru. W ten sposób uczymy dziecko, że jego potrzeby fizjologiczne nie są ważne. To nieistotne, na co ma ochotę czy ile musi zjeść, żeby zaspokoić swój głód. Takie podejście rodziców może spowodować, że dziecko w dorosłym życiu nie będzie potrafiło rozsądnie planować posiłków. Będzie chciało wejść w jakieś ramy, szukało różnych diet, zamiast słuchać swojego organizmu.

„Zjedz wszystko, co masz na talerzu”

Ile razy w restauracji dosłownie wpychałaś w siebie ostatnie kęsy, bo „nie wolno niczego zostawiać na talerzu”? Tę bzdurę słyszał w dzieciństwie chyba każdy. Nie zastanawiamy się nad swoimi potrzebami, przekraczamy granice i rozciągamy te nasze żołądki, bo ktoś kiedyś tak nas zaprogramował. Niewiele ma to wspólnego ze świadomym konsumowaniem posiłków.

„Nie śmiej się przy stole”

Albo: „Nie gadaj tyle, tylko jedz”. Znasz to jedzenie w ciszy i skupieniu? Co to jest w ogóle za pomysł? Wspólny posiłek powinien być okazją do rozmowy i to nie tylko na tematy poważne. Dlaczego nie może być radośnie i wesoło? Dorośli mają tendencję do ciągłego uciszania dzieci. Mają być cicho w szkole, w kościele, w domu i w trakcie posiłku. Pokażmy dzieciom, że jedzenie jest przyjemnością, która scala rodzinę.

„Jest ci smutno? Chodźmy na lody”

Pocieszanie się smakołykami jest prostą drogą do zaburzeń odżywiania. Już od najmłodszych lat przyzwyczajamy się do zagłuszania emocji, zamiast je analizować i wyciągać wnioski. Nic dziwnego, że w dorosłym życiu opychasz się czekoladkami, gdy rzuca cię facet. Tymczasem jedzenie wcale nie leczy ran. Co najwyżej wpędza w wyrzuty sumienia i jeszcze większe niezadowolenie. Dodatkowo nie pozwala rozprawić się bólem, przeżyć cierpienia i wyrzucić tych wszystkich emocji z siebie.

„Zasłużyłeś na coś pysznego”

Raz podsuwamy smakołyki, gdy dziecko jest smutne, innym razem wręczamy je, gdy zasłuży na nagrodę. Generalnie mówimy więc, że opychanie się słodyczami zawsze można jakoś wytłumaczyć i uzasadnić. Oznacza to, że nie pozwalamy sobie nawet na zwykłe przeżywanie radości czy sukcesów. Uczmy dzieci pielęgnować w sobie pozytywne emocje tak po prostu. Nie potrzebne są do tego ciastka z kremem czy czekolada.

„Dzieci w Afryce umierają z głodu. Powinieneś być wdzięczny, że masz co jeść”

No tak, poczucie winy. Niektórzy rodzice mówią też: „Tak się napracowałam, a ty nie umiesz tego uszanować”. Chociaż wizja umierających dzieci w Afryce jest zdecydowanie gorsza, jedno i drugie zdanie powoduje, że dziecko zmaga się z poczuciem winy, bo nie odczuwa wdzięczności, której się od niego oczekuje. Takie słowa mogą utkwić mu w pamięci jako „nie jestem dość dobry”. Marnotrawienie czy wyrzucanie jedzenia nie jest oczywiście niczym dobrym, ale można tego uniknąć w sposób mądry – poprzez kontrolę tego, co się kupuje i gotuje oraz w jakich ilościach. Wtedy o marnotrawstwie nie ma mowy. A i wyrzutów sumienia nie będzie.

Ile z tych zdań zdążyłaś już dzisiaj wypowiedzieć?


 

Na podstawie: Psychology Today


Już dziś powiedz dziękuję swojej Położnej

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2017
Położna z powołania
Fot. iStock / MartinPrescott
 

Ciąża to piękny i magiczny czas, podczas którego każda kobieta zaczyna myśleć nie tylko o sobie, ale i o malutkiej istocie, która się w niej rozwija. To czas kiedy wspaniałe emocje przeplatają się z niepokojem. Przyszła mama najczęściej boi się tego, jak będzie wyglądał jej poród i czy wszystko przebiegnie prawidłowo. Obecność i wsparcie bliskiej osoby podczas porodu sprawia, że każda przyszła mama czuje się bezpieczniej i lepiej radzi sobie na każdym jego etapie. Podczas porodu poza partnerem, mamą lub przyjaciółką towarzyszy jej jeszcze jedna wyjątkowa osoba – położna. Tylko do końca grudnia każda mama może podziękować swojej położnej i zagłosować w plebiscycie „Położna na Medal”.

W kwietniu 2017 wystartowała 4. edycja kampanii „Położna na medal” organizowana przez Akademię Malucha Alantan. Celem akcji jest podnoszenie świadomości w społeczeństwie, dotyczącej roli położnej w okresie okołoporodowym oraz pokazanie, że położna to także wsparcie, źródło rzetelnej wiedzy, a także osoba, do której należy mieć zaufanie.

Materiał_Heima_PR

www.poloznanamedal2017.pl

„Poród jest dla kobiety ogromnym przeżyciem, u wielu z nich budzi niepokój, a nawet lęk. Na szczęście każda rodząca kobieta może liczyć na wsparcie i doświadczenie położnej, która staje się jej przewodniczką podczas ciąży, porodu i połogu. Jednym z celów kampanii Położna na medal jest pokazanie jak cenne dla młodej mamy jest wsparcie, ciepło, zrozumienie i wiedza położnej. Cieszymy się, że 4. odsłona kampanii odnosi coraz większe sukcesy, poszerza grono osób na naszym profilu kampanii na Facebooku. Z dumą i wielkim zadowoleniem możemy powiedzieć, że przekraczając liczbę dziesięciu tysięcy fanów na naszym profilu, udało się nam stworzyć społeczność, która przyłączyła się do naszej idei, a komunikaty i rady publikowane na naszych mediach społecznościowych cieszą się coraz większym zainteresowaniem.” – mówi Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawcy i organizatora kampanii Położna na medal.

Patronat honorowy nad czwartą edycją kampanii objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Partnerami merytorycznymi zostali: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku, Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


 

Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczni

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane były od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Zobacz także

Fot. iStock / ArtMarie

Niewidzialny – nie znaczy gorszy. Przyjaciel potrzebny od zaraz. Akcja „Prawdziwa przyjaźń rodzi się w dzieciństwie”

Fot.  Screen z strony  / sklep.stanislawbm.pl/

Poroniłaś? Usunęłaś? Ksiądz ci pomoże. Katolicki antydepresyjny lek już w sprzedaży. Nie, to nie żart

Fot. Materiały prasowe

Szlaban na komputer – czy jest to właściwa metoda wychowawcza?