Dwa, banalnie proste, domowe sposoby na lśniące włosy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 maja 2018
Fot. istock / acoblund
Następny

Misja: proste, lśniące i bez puszenia. Dbamy, dopieszczamy i prostujemy – efekt godny pozazdroszczenia! Bo, żeby wyprostowane włosy robiły efekt WOW – trzeba o nie zadbać!

Jak sprawić, by włosy były bardziej lśniące?

 5 absolutnie podstawowych zasad:

  1. Nie myj zbyt często włosów. Częste mycie pozbawia ich bariery ochronnej
  2. Chroń je przed słońcem i słoną woda – szczególnie w sezonie wakacyjnym.
  3. Jeśli twoje włosy są suche i zniszczone przed myciem, na brudne włosy nałóż odżywkę – dopiero potem umyj je szamponem.
  4. Nie używaj zbyt gorącej wody.
  5. Szczotkuj – często lecz delikatnie.

Dwa, banalnie proste, domowe sposoby na lśniące włosy
czytaj dalej na następnej stronie

Jak zatrzymać toksyczne koło stresu, czyli przestań się „nakręcać”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 maja 2018
Fot. iStock/Marjan_Apostolovic
 

Do kogo zwracasz się o wsparcie, gdy przeżywasz trudny moment? W jaki sposób rozmawiasz o swoich problemach? Oczekujesz jedynie tego, że ktoś cię wysłucha, czy pragniesz konkretnych porad? Jak to się dzieje, że zamiast się uspokoić, „nakręcasz” się jeszcze mocniej? I dlaczego obarczasz innych odpowiedzialnością za swoje trudne emocje, zamiast zacząć sobie z nimi radzić? 

Badania pokazują, jak ważne jest dla nas poczucie społecznej więzi i wsparcia ze strony ludzi z naszego otoczenia. Jednak nie wszystkie formy wsparcia są sobie równe. Czasami granica między pomaganiem a przeszkadzaniem w rozwiązaniu problemu jest bardzo ”cienka”. I błędne koło stresu się zamyka. Co więc robić, by je przerwać? Jak samemu radzić sobie ze stresem?

Praktykuj współczucie, ale nie bądź też dla siebie zbyt pobłażliwy

Często po prostu coraz bardziej świadome przeanalizowanie naszych zachowań i mechanizmów reagowania na stres pomoże nam znaleźć rzeczywiste rozwiązanie.  Zamiast oceniać siebie lub popadać w nadmierny samokrytycyzm, poobserwuj siebie i zobacz jakie sytuacje wywołują w tobie agresję, jakie złość, a jakie poczucie beznadziei. Wspóczucie to zrozumienie.

Przejdź do aktywnego rozwiązywania problemów

Nic tak nie zmniejsza poziomu stresu, jak świadomość, że „wreszcie coś się zaczyna dziać”, że stagnacja ustępuje. Zła wiadomość polega na tym, że nic się samo nie dzieje. To ty musisz wziąć się do roboty, a nie czekać aż ktoś rozwiąże twoje problemy. Podejdź do tego zadaniowo. Zrób listę tego, co realnie możesz teraz zrobić. Zobaczysz, jak stres ustępuje, a „zła adrenalina” zamienia się w motywację.

Wzmocnij swoje inne strategie radzenia sobie ze stresem

Przestań liczyć na to, że ktoś (lub czyjaś obecność) cię uspokoi. Opracuj rutynową procedurę „samodzielnej opieki”. Kiedy zobaczysz, że sam potrafisz opanować stres – czy to głęboko oddychając, czy przypominając sobie w głowie swoje mocne strony i swoje dotychczasowe osiągnięcia – nabierzesz większej pewności siebie. Następnym razem stres już cię tak nie sparaliżuje.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


5 sygnałów, które wskazują, że wywierasz na siebie zbyt dużą presję

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 maja 2018
Fot. iStock/praetorianphoto
Następny

Wszechobecny pęd do posiadania sprawia, że bardzo często narzucamy na siebie ogromną ilość obowiązków, zadań do wykonania, co czasem nas przerasta. Wywieranie zbyt dużej presji jest bardzo destrukcyjne, sprawia, że tracimy kontrolę nad życiem, nie widząc popełnianych błędów.

Stawianie zbyt wysoko poprzeczki, zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym powoduje, że dążenie do ideału staje się źródłem ogromnego stresu. W wielu przypadkach doprowadza do rozczarowań, a nawet załamania nerwowego, do pojawienia się różnych chorób somatycznych, przez które przeciążony organizm próbuje sygnalizować o istniejącym problemie.

Ludzie z natury są niedoskonali, o czym zbyt często zapominamy. Warto zwrócić uwagę na pewne zachowania, które świadczą o tym, że przyszedł czas się zatrzymać i przyjrzeć się swojemu życiu.

 5 sygnałów, że wywierasz na siebie zbyt dużą presję

 1. Niepowodzenia cię załamują

Nikt nie lubi przegrywać, ale każdy wie, że nawet po serii sukcesów zawsze przychodzi czas, w którym zatrzymujemy się w miejscu. Wtedy dociera do nas, że coś się nie udało, że ponieśliśmy klęskę. Mimo że niepowodzenia są zupełnie normalne i czasem przydatne, bo pozwalają sobie uświadomić, że bez porażki sukces nie smakuje tak samo, ale gdy nakładasz na siebie zbyt wiele wymagań, klęska dołuje. Boisz się podejmowania kolejnych prób, choć nie zostało powiedziane, że kolejne działanie nie zakończy się sukcesem.

2. Nie uważasz, że jesteś wystarczająco dobra

Co prawda potrafisz łaskawym okiem spojrzeć na inne osoby, ale sama dla siebie jesteś największym krytykiem. Nakładanie na siebie zbyt wielkiej presji powoduje kłopoty z osiągnięciem planowanego celu. Wtedy wydaje się tobie, że jesteś niewystarczająco dobra, skoro nie radzisz sobie z własnym działaniem. A dla odmiany warto być buntownikiem i kochać siebie za sam fakt istnienia.

3. Żyjesz w ciągłym stresie

Jesteś stale zestresowana, masz coraz mniej czasu dla siebie, szczególnie dla zbawiennego relaksu. Nie możesz oderwać myśli od problemu, stale wiercąc sobie dziurę w brzuchu o rzeczy nieistotne. Funkcjonujesz jak automat, choć twoje ciało i umysł domagają się odpoczynku.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Ocena stanu biologicznego organizmu w medycynie estetycznej – nowoczesna medycyna anti-aging sukcesem do osiągnięcia długotrwałych efektów przeciwstarzeniowych

Płyn micelarny czy tonik? A słyszałaś już o hydrolatach?

Punkty rubinowe na skórze. Czy jest się czym martwić?