O sile, ale też o morzu kobiecej emocjonalności i uczuciowości

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
5 listopada 2017
Fot. iStock / knape
Fot. iStock / knape
 

Słyszę ten stukot. Mróz skrzypi pod ich butami. Wieje zimny wiatr.

Prawie sto lat temu Polki stukając parasolkami w okiennice mokotowskiej willi Józefa Piłsudskiego wywalczyły sobie prawo głosu.

(Drodzy panowie, jesteście sobie w stanie wyobrazić, że jeszcze nie tak przecież dawno Wasze żony, partnerki, kochanki, matki nie były prawowitymi obywatelkami? Hmm to kim były?)

28 listopada 1918 r. Józef Piłsudski podpisał tymczasowy dekret o przyznaniu Polkom praw wyborczych.

Polkom na pewno pomógł fakt, że żoną Piłsudkiego była Aleksandra Piłsudska – feministka, niesamowicie barwno-brawurowa kobieta.

Studiowała w Wyższej Szkole Handlowej, wstąpiła do PPS i bardzo aktywnie włączyła się w działalność niepodległościową. Wraz z koleżankami szmuglowały broń, ukrywając ją w halkach, falbanach i gorsetach. Tydzień po tym jak wypuszczona ją z aresztu, przefarbowała włosy na blond i pojechała do Kijowa z kufrem pełnym rewolwerów i broni. Niezły film akcji..!

Ach, te kobiety! (Tak bardzo chciałabym poznać panią Aleksandrę!)

Zresztą w Polsce sytuacja była wyjątkowa. Bo przecież mężczyźni ginęli w powstaniach, trafiali na Sybir, a kobiety zostawały same. Bycie silną i dzielną stało się życiową koniecznością. (Czy czasem płakały w samotności czy raczej częściej dzielnie  zaciskały zęby?).

O kobietach sprzed stu lat nie wiem za wiele. Staram się zatem w kobietach, które znam szukać siły i determinacji. I tak tworzy się symboliczna nić łącząca nas z naszymi prababkami.

W Bytomskim Suplemencie spotykam się z M.

Malarką, która biega. Pytając ją kilka dni po naszym spotkaniu o to, czy czuje się silna jestem pewna, że to będzie początek odkrywania czegoś niezwykle ważnego i pięknego. Siła i wrażliwość! Opowiada mi też o swojej mamie.

– Moja mama zaczęła biegać po czterdziestce, w bardzo trudnym okresie swojego życia, po to  żeby rozładować emocje.

A potem przyszły medale i puchary. M. zajęła się fotografowaniem mamy, aż wreszcie sama zaczęła biegać. Niezwykły duet matki i córki.

Miesiąc temu w Łodzi rozmawiam z Kasia Dacyszyn – projektantką bielizny oblaną w sądzie kwasem siarkowym przez stalkera.

Kilka dni temu Kasia pisze do mnie:

– Jest wyrok, jeszcze nie prawomocny ale stalker dostanie 25 lat więzieniach.

Jestem bezpieczna, mogę tworzyć. Idę dalej – dodaje Kasia.

Cieszymy się obie. Zapamiętam ten moment na długo.

Bo to jest jak zdecydowany okrzyk Rondy Rousey (judoczka, medalistka olimpijska, od 2011 roku profesjonalna zawodniczka mieszanych sztuk walki).

– Czy dostaniemy tyle samo pieniędzy ile mężczyźni, którzy biorą udział w tym programie?

Brawo Ronda!

W tym wszystkim jest oczywiście życie. Bo nic nie jest przecież czarno-białe.

Dziś na czerwonych światłach obok mojego białego samochodu zatrzymał się czarny. W środku siedziała kobieta w moim wieku, ubrana była w zielony płaszcz. Po policzkach płynęły jej łzy. Otarła je rękawem. Przez chwilkę patrzyłyśmy na siebie. Starałam się przekazać jej odrobinę otuchy. Kiedy zapaliło się zielone to jeszcze raz spojrzałyśmy na siebie, a potem ruszyłyśmy do przodu.

Bywamy silne. Zdeterminowane. Waleczne. Ale też jest w nas morze kobiecej wrażliwości, uczuciowości emocjonalności.

Znam wiele takich kobiet, w których to wszystko się miesza i pulsuje. Sama jestem taka kobietą.
linia 2px

Katarzyna Szota-EksnerKatarzyna Szota-Eksner prowadzi szkołę jogi Yogasana , mocno zaangażowana w projekt Sunday is Monday – nawołujący do dbania o siebie.  Jak Polska długa i szeroka namawia kobiety do szukania (mimo wszystko!) siły w sobie! Współtwórczyni (razem z Emilią Kołowacik)  niezwykłego Kalendarza 2017 Zadbaj o Siebie. Dziewczyna ze Śląska.

 


Jakiego mężczyzny potrzebujesz, a z jakimi się wiążesz? 💘

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
5 listopada 2017
Fot. iStock / LuckyBusiness
Następny

To jak się kłócicie, jak podejmujecie decyzje czy kto za co płaci – może powiedzieć bardzo wiele o rolach, w które wchodzicie w związku. Każdy z nas je przyjmuje. Jednak czasami tak silnie determinują to, co dzieję się w naszych miłościach, że nawet, gdy zaczynają nas uwierać, nie potrafimy zmienić mechanizmów, według których działamy. Czasem bywamy w miłości zaprogramowani na problemy.

W jakie role wcielamy się najczęściej?

Jest kilka mechanizmów, które w naszych relacjach powielamy w nieskończoność. Często nieświadomie zostajemy w związkach księżniczkami, matkami czy  wręcz drugim „mężczyzną”. Nasz codzienność mówi o nas bardzo wiele, to właśnie w niej można wyczytać, jaka rola przykleiła się do naszego związku.

💘TEST💘

Przeczytaj poniższe opisy kilku sytuacji. Wybierz ten, który jest ci najbliższy. Kim jesteś i jak wygląda twój związek?

1. 💛

Popsuło się. Zamek, ten cholerny zawias w kuchni albo cokolwiek innego. Więc czekasz na niego, aż wróci z pracy i… dopilnuje, żeby fachowiec cię nie okantował. Zadzwoniłaś, zamówiłaś, teraz jego rola.

Kiedy wraca struty do domu, szybko przypominasz mu, żeby nauczył się stosować work-life balans. Tym bardziej, że wcale nie zbiera mu się na wyznania – dlaczego więc masz znosić jego humorki?

Wasz związek wydaje się uczciwie ułożony, on zgodził się na wspólne zarządzanie finansami, ale skoro to twoja inicjatywa, twoją rolą było zorganizowanie „systemu”.

Urządzacie się, pierwsze wspólne mieszkanie. Marzy mu się nowoczesny fotel, a tobie stary, wysiedziany oldskulowy mebel. Niestety, ale nowoczesne nijak nie pasuje do tego, co już zaplanowałaś, zdarza się. Stawiasz go przed faktem dokonanym, przecież i tak byś nie odpuściła. Trochę się powkurza, ale bez przesady. Zresztą, najlepiej jak obrócisz to w „niespodziankę”.

Po kłótni, w której twój partner przesadził, dostaje szlaban na łóżko i kilka trzaśnięć drzwiami. Poza tym, gdyby trochę bardziej uważał, a nie zachowywał się jak nastolatek, to miałby zdecydowanie mniej problemów w życiu!

2. 💚

Wracając dziś do domu, coś zaczęło stukać w prawym kole samochodu. Na szczęście w ogóle się tym nie musisz przejmować. On się tym zajmie. Po prostu.

No szlag cię trafi. Albo ona albo ty. Myślisz po powrocie od teściów. Jak raz na zawsze się z tym rozprawi, ty pakujesz zabawki. Wybieraj – rzucasz teatralnie – pora odciąć pępowinę.

Od jakiegoś czasu coś między wami się psuje, nie jest już tak samo. Nie zastanawiasz się jednak nad przyczynami, jesteś pewna, że coś jest na rzeczy – jeśli coś zgrzyta, on wrócił później (chociaż zdarzyło się to dwa razy) jedyne uczucie, jakie cię ogrania to zazdrość. Ogromna, paląca zazdrość.

W waszym związku nie do końca wiadomo, jak to jest z finansami. Niby się umówiliście, ale on kluczy jak pijana wrona. Raz się na coś zgadza, a po chwili albo nie pamięta albo nie chce… albo wymyśla kompletnie coś innego. Nie masz pojęcia na czym stoisz. Z pewnością zaczyna ci brakować cierpliwości – niczego nie możesz być pewna.

Jeśli podczas codziennych wyborów natrafiacie na różnice, to on ma decydujące zdanie. Wolisz ustąpić.

3. 💙

Mieszkacie razem od jakiegoś czasu. Ostatnio wyremontowaliście sypialnię. Och, marzyłaś o tym już długi, długi czas. Wreszcie macie wasze wymarzone gniazdko w stylu skandynawskim (lub każdym innym). Wtedy on przynosi do domu TO… To – to pościel w barwach jego ulubionej drużyny sportowej, z której za Chiny nie chce zrezygnować. A ty? No przecież nie będziesz go rzucać z powodu tej pościeli, ale wciąż nie możesz zrozumieć: „dlaczego???”, długo i wielokrotnie to analizujesz. Odpowiedzi od partnera się nie doczekujesz – i co jakiś czas, gdy „Bayern” układa was do snu – myślisz dalej „dlaczego…???”.

Podczas kłótni często zdarza się, że twój partner nie chce rozmawiać. Zdarza się, że ucieka od konfrontacji – właściwie lepiej byłoby napisać, że to się nie”zdarza”, a jest pewną stałą. Podczas spięć, jeśli brakuje mu argumentów lub jeśli nie chcesz ustąpić, on się obraża lub wychodzi. Czeka aż „rozejdzie się po kościach”.

Wspólna kasa, nie ma mowy.  Jego zdaniem to oczywiście uczciwe, że ty udzielisz mu dostępu do swojego życia i konta, ale w drugą stronę to nie działa. Choć wcale tego nie robisz, on zasłania się lękiem przed kontrolowaniem. No przecież w partnerskim związku nie możesz mu zaglądać do portfela! – to jego linia obrony.

Wracasz do domu, wstawiasz wodę na herbatę i otwierasz szafkę, żeby sięgnąć po swojego earl greya. Ale zamiast earl greya dostajesz piany – na ustach. Rozwalona szafka, którą twój partner miał naprawić, ochoczo wysypuje swoją zawartość na podłogę. Robisz mu awanturę, bo przecież ileż można prosić, żeby naprawił? Mało tego, napchał tam chyba wszystko, co było w kuchni, bo teraz oprócz rozsypanej herbaty, opłakujesz ulubiony kubek do kakao, który rozbił się na tryliard kawałeczków.

4. 💜

Jesteście ze sobą już jakiś czas, ale są kwestie, w których trudno wam dojść do kompromisu. Planujecie weekend majowy, żeby zarezerwować fajne miejsce z wyprzedzeniem. Kochacie się i szanujecie, więc kiedy nie możecie dojść do satysfakcjonującego rozwiązania, decydujecie, że ten weekend spędzicie oddzielnie. W końcu nic się nie stanie, jeśli raz pojedziecie oddzielnie. Każdy z was potrzebuje czegoś innego. Nie ma sensu się męczyć wzajemnie, przecież nie o to chodzi w związku.

Zepsuła się pralka. Żadne z was nie ma zdolności czy ochoty, żeby próbować ją samodzielnie naprawiać. Ty wzywasz fachowca, on reguluje rachunek. Przy następnej okazji, pewnie zamienicie się rolami. Proste, uczciwe i bez kłótni.

Wspólne konto? Żaden problem. Ale negocjujecie warunki dokładnie. To, że on więcej zarabia, nie oznacza przecież, że powinien więcej dokładać do interesu. Miłość miłością, ale zarządzanie finansami odpowiedzialnie i ponad „tym”.

Spięliście się mocniej niż zwykle. Ewidentnie tym razem to on przesadził i powiedział za dużo… Nie owijasz sprawy w bawełnę, to dla ciebie zbyt ważne. Jest ci winien przeprosiny, a jeśli po raz kolejny nie pohamuje języka, pakujesz swoje walizki.

linia 2px

💘SPRAWDŹ WYNIKI NA NASTĘPNEJ STRONIE💘

(zero podglądania 😉 )

„Twoje życie jest twoim wyborem”. 24 ważne rzeczy, które każdy z nas powinien choć raz usłyszeć, zrozumieć… i zapamiętać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 listopada 2017
Fot. iStock / Springfrom
Fot. iStock / Springfrom
 

Czasami obserwujemy nasze życie z poziomu kogoś obcego, kto siedzi w fotelu i czeka, co się wydarzy. Biernie przyglądamy się zdarzeniom, ludziom i różnym sytuacjom, odmawiając sobie prawa do ingerowania w to, co się dzieje. A przecież naprawdę możemy wiele, możemy realnie wpływać na istotne rzeczy, które mają miejsce w naszym życiu.

Bywa, że wybudza nas z tego letargu jakaś tragedia, strata kogoś bliskiego. Wtedy, przez chwilę, tak bardzo chcemy żyć, chcemy zadbać o każdą chwilę. Na jak długo starcza nam energii i sił?

A gdybyśmy tak spisali sobie wszystko, co w takich momentach zaczynamy rozumieć, zapamiętali te ważne myśli i spostrzeżenia, by one nie uciekły, by nasze życie nabierało lepszej jakości i głębi?

24 ważne rzeczy, które każdy z nas powinien choć raz usłyszeć, zrozumieć … i zapamiętać

Kiedy słyszysz tylko to, co chcesz usłyszeć, tak naprawdę nie słuchasz. Posłuchaj tego, czego nie chcesz usłyszeć. Tak dojrzewasz.

Fantazjowanie o innych czasach i miejscach mogą być niebezpieczne. Nie przywiązuj się tak mocno do przeszłości, nie śnij tak żarliwie o przyszłości, bo brakuje ci prawdziwej wartości i piękna, które jest tu i teraz. Nie żyj tylko w swojej głowie. Nie przegap swojego życia!

Nie marnuj czasu czekając na pojawienie się idealnej ścieżki. Zapamiętaj, że ścieżki tworzą się, gdy idziesz, a nie gdy czekasz.

Nigdy nie poczujesz się tak pewna siebie, jakbyś chciała. Przestań wierzyć, że powinnaś być bardziej pewna siebie, nim podejmiesz kolejną decyzję, zrobisz następny krok, bo dopiero to buduje pewność siebie.

Jest ogromna różnica między pustym zmęczeniem a satysfakcjonującym wyczerpaniem. Poznaj różnicę. Życie jest zbyt krótkie, dlatego zainwestuj w cele (i relacje), na których ci zależy. Skoncentruj się na tym, co ważne i puść to, co jest nieistotne.

Zaniedbanie siebie jest powszechne, a przecież twoje potrzeby są ważne. NIE ignoruj ​​ich. Czasami musisz robić to, co najlepsze dla ciebie i twojego życia, nie tylko to, co jest najlepsze dla wszystkich. Nie ma nic egoistycznego w miłości do siebie.

Wszystko staje się trochę niewygodne, mało komfortowe, kiedy przychodzi czas na zmiany. Zapamiętaj, że to tylko część procesu twojego rozwoju. Będzie lepiej. Bądź cierpliwa.

Cierpliwość nie polega na czekaniu. Cierpliwość to umiejętność zachowania pozytywnej postawy przy ciężkiej pracy nad rozwojem swojego życia.

Nowe, dobre nawyki nie tworzą się z dnia na dzień, na powstanie potrzebują  około 66 dni. Tak więc przez następne dziewięć tygodni patrz na pozytywną stronę swojego życia, tak przekonasz swój mózg do zmiany.

Siła psychiczna jest niezwykle ważna i łatwo o niej zapomnieć, dlatego spędzaj czas wśród ludzi, dzięki którym się rozwijasz, którzy cię naprawdę inspirują. Czytaj książki, czuć się. Twoje życie jest twoim wyborem.

Jeśli zawsze grasz ofiarę, zawsze będziesz traktowany jak ofiara. Życie nie jest w porządku, ale nie możesz pozwolić, by przeszłość definiowała twoją przyszłość. Codziennie staraj się być wdzięcznym za małe rzeczy.

Życie nie zawsze daje ci to, czego pragniesz.  Życie daje ci  to, czego potrzebujesz… aby się uczyć, rozwijać i kochać.

Kiedy naprawdę jesteś  uważnym, wszyscy i wszystko stają się twoimi nauczycielami. Poświęć czas na obserwowanie i słuchanie. Poświęć czas na naukę czegoś nowego.

W szachy nie wygrywa ten, który porusza się tylko do przodu. Czasami musisz się cofnąć, aby wygrać. To doskonała metafora życia.

Twoje najtrudniejsze wyzwania są dla ciebie najlepszymi lekcjami. W każdej trudnej sytuacji istnieje możliwość głębszego zrozumienia siebie, a także poprawa swojego życia.

W twojej głowie zawsze będą pojawiać się negatywne myśli. Dlatego celem nie jest pozbycie się ich, to niemożliwe. Celem jest zmiana odpowiedzi na nie. W rzeczywistości najsilniejszą oznaką twojego wewnętrznego rozwoju jest świadomość, że nie martwisz się, nie stresujesz, ani nie bolą cię rzeczy, które kiedyś nie dawały ci spokoju.

Spokój jest super mocą. Zdolność do tego, by nie reagować zbyt gwałtownie, zbyt impulsywnie, pozwala zachować spokój serca i umysłu. Kiedy zaczniesz doceniać swój wewnętrzny spokój bardziej niż udowadnianie swojej racji, doświadczysz równowagi i szczęścia.

Czasami jesteś pod wrażeniem niektórych ludzi z niewłaściwych powodów. Mniej podziwiaj pieniądze, tytuły, wygląd, skup się bardziej na hojności, uczciwości, pokorze i życzliwości.

Ludzie nie zawsze powiedzą ci, co o tobie myślą, ale zawsze cię pokażą. Zwróć na to szczególną uwagę.

Twoje oczekiwania wobec innych powodują niepotrzebny ból. Nie obniżaj swoich standardów, ale pamiętaj, że odpuszczenie oczekiwań wobec innych jest najlepszym sposobem na uniknięcie rozczarowania.

Skończysz ze złamanym sercem, jeśli spodziewasz się, że ludzie zawsze będą dla ciebie robić to, co ty robisz dla nich. Nie każdy ma takie samo serce jak ty.

Życie jest zbyt krótkie, by się kłócić  i walczyć. Nie musisz brać udziału w każdym sporze, na który jesteś zaproszony.

Przebaczenie jest konieczne dla osiągnięcia osobistego spokoju. Przebaczaj innym, nie dlatego, że  zasługują na przebaczenie, ale dlatego, że ty zasługujesz na pokój. Uwolnij się od bycia wieczną ofiarą.

Wszystko, co masz teraz, jest w trakcie zmiany. Rozejrzyj się i bądź wdzięczny za swoje życie właśnie dzisiaj. Dla twojego zdrowia, rodziny, przyjaciół i domu. Nic nie trwa wiecznie.


źródło: marcandangel.com

 


Zobacz także

Fot. iStock/portishead1

7 książek, których fabuła lepiej niech zostanie fikcją

Fot. Materiały prasowe

Oficjalne otwarcie POP-UP DITTA ZIMMERMANN

Fot. iStock/AleksandarNakic

Za chwilę sprawią, że zawali się czyjś świat. Ale to ich nie obchodzi, chcą tylko nareszcie być ze sobą „naprawdę”