Dlaczego powinieneś wyrzucić swoją sokowirówkę?

Redakcja
Redakcja
11 lipca 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

W świecie kulinariów i u osób, które stosują zdrowe diety, świeżo wyciskane soki są ostatnio hitem. W sklepach dostępne są tak zwane soki jednodniowe, do powstania których użyto warzyw przemysłowych (najgorszego gatunku). W barach sokowych możemy zamówić pełnowartościowy i zdrowy napój. Jest tylko jedno ALE… Każda szklanka kosztuje kilkanaście złotych. Dlatego Polacy biorą sprawy w swoje ręce i samodzielnie przyrządzają koktajle. Ale czy posiadają do tego odpowiedni sprzęt?W sektorze AGD znajdziemy mnóstwo sokowirówek, blenderów i wyciskarek do soków. Każde z tych urządzeń pozwoli przyrządzić domowe soki. Jednak nie każdy sok będzie pełen witamin i fitozwiązków. Wynika to z wykorzystywanej metody przygotowywania – urządzenia różnią się między sobą znacznie jakością i ilością przyrządzonego soku.

Ile jest soku w soku?

Sokowirówki są urządzeniami mało wydajnymi. Trą składniki na wiórki i odwirowują z nich płyn. Finalnie przy sporym poborze prądu do szklanek trafi sok z miejsc, w których doszło do przecięcia tkanek. Zatem uzyskujemy jego niedużą ilość. Większość substancji odżywczych zostaje w resztkach i wraz z nimi ląduje w koszu na śmieci. Wyciskarka jest bardziej ekonomiczna – z tej samej ilości warzyw przyrządzi o wiele więcej soku, ponieważ użyto w niej innej technologii. Jej jedynym zadaniem jest wyciskanie. Podczas pracy jej ślimak delikatnie miażdży surowce wyciskając z nich maksymalną ilość soku. Ta wydajność może nas zaskoczyć, z kilograma soczystych, obranych pomarańczy, możemy uzyskać prawie litr soku!

W wyborze produktów ogranicza nas tylko wyobraźnia

Sokowirówka ze względu na konstrukcję wyciśnie sok tylko z kilku warzyw i owoców: marchewki, buraka, pietruszki, jabłka. Wolnoobrotowa wyciskarka do soków pozwala zaszaleć z dobrem składników. Z nią można puścić wodze fantazji i użyć wszelkich możliwych warzyw i owoców. Wyciskarka nada sokom niepowtarzalnego charakteru za sprawą dodatków: bazylii, mięty,  natki pietruszki, mlecza, pokrzywy, imbiru czy wanilii. Na tym nie koniec. Nie straszne jej będą liście szpinaku, jarmużu, roszponki i sałaty, a także nasiona czy orzechy – pozwoli przygotować mleko roślinne z migdałów czy masło z fistaszków. Przy niewielkim nakładzie pracy możecie w dwie minuty zrobić sok, który ugasi lipcowe pragnienie. Wystarczy arbuz, mięta i jabłka. Może wolicie odżywczy koktajl z pomarańczy, kiwi, szpinaku albo marzy się wam oczyszczający przecier z pomidorów, bazylii, oliwek i czosnku.

Jakość na wagę marchewki

Soki z sokowirówki są smaczne i… smaczne. Ze względu na proces tarcia składników są ubogie w wartości odżywcze, które są wrażliwe na wysoką temperaturę. Jeżeli chcemy zadbać o zdrowie, powinniśmy wybrać urządzenie wolnoobrotowe. Wyciskarka nie pozwoli tym cennym składnikom uciec. To one będą esencją powstającego soku i zastrzykiem witamin. Zapobiegnie także rozwarstwianiu się koktajlu, nie wytworzy piany, która zniechęca do picia. Dzięki zawartości błonnika i enzymów soki nie będą aż tak wodniste i z pewnością staną się intensywniejsze w smaku.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Lista różnic to niekończąca się opowieść

Wyciskarka wygrywa z sokowirówką na wielu polach, co w skrócie obrazuje poniższa grafika:

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Na polskim rynku znajdziemy spory wybór wyciskarek: od kilkuset złotych (niemal całe z plastiku) do kilku tysięcy złotych (z nierdzewnej stali, z wydłużoną gwarancją). Dziś polecamy wam produkt premium, który służy latami. To model wolnoobrotowy o najmniejszej ilości obrotów na rynku, Muke Mu2G, który:

  • jest najwolniejszy na rynku, co oznacza, że wyciska najzdrowsze soki;
  • producent pewny jakości swojego produktu udziela 10 lat gwarancji na silnik i 2 lata na części eksploatacyjne;
  • jest superwydajny – wyciska wszystkie warzywa, owoce, liście, korzenie i orzechy;
  • posiada misę z korkiem, co umożliwia mieszanie smaków;
  • pozwala przygotować soki, gęste koktajle, dania dla dzieci, przeciery, zupy kremy, mleka roślinne, sorbety czy lody;
  • posiada szereg zabezpieczeń przed nieplanowanym uruchomieniem, np. przez dziecko;
  • jest niezwykle cichy na tle klasycznych sokowirówek,
  • zajmuje niewiele miejsca na kuchennym blacie;

    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

  • został wykonany z elementów najwyższej jakości odpornych na uszkodzenia i zarysowania;
  • pasuje do każdej aranżacji kuchni ze względu na ponadczasowy, minimalistyczny design w uniwersalnej kolorystyce;
  • komponenty urządzenia są wolne od BPA, czyli przeznaczone do kontaktu żywnością;

Teraz i ty możesz stać się posiadaczem tego niezwykłego urządzenia, które pomoże ci przyrządzić pyszne i zdrowe soki czy koktajle. Wyrzuć swoją sokowirówkę i dowiedz się więcej: muke.pl.


Czy każdego można uwieść? Cechy dobrego uwodziciela – sprawdź, czy i na ciebie „zadziałają”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 lipca 2017
Fot. iStock/sankai
Fot. iStock/sankai

Czy są wśród nas tacy, których urokowi nikt nie jest w stanie się oprzeć? Czy istnieją takie indywidualne cechy, które sprawią, że niekoniecznie za pierwszym, ale może za drugim spojrzeniem w jego/jej oczy, zmiękną nam kolana, a serce zabije mocniej? Czy naprawdę każdego z nas da się uwieść? Psychologia mówi o pięciu, najważniejszych cechach osobowości uwodziciela „uniwersalnego”, czyli – doskonałego.

1. Wrodzony seksapil

Czyli bliżej nieokreślone „coś”, leżące na pograniczu atrakcyjności fizycznej i emocjonalnej. Nie trzeba być przystojnym, by być seksownym. Czasem wystarczy sposób, w jaki patrzysz, lekki uśmiech, przechylenie głowy, sposób w jaki trzymasz filiżankę kawy…

2. Umiejętność uważnego prowadzenia rozmowy

Tak, żeby osoba, z którą rozmawiasz czuła, że dla ciebie liczy się to, co ona ma do powiedzenia. Innymi słowy, poczuła się przez ciebie wyróżniona. To dość prosty, psychologiczny trick: jeśli czujemy, że ktoś skupia na nas swoją uwagę, zaczynamy się nim interesować.

3. Swobodny styl bycia

Ale nie taki, który nas drażni, tylko taki, który sprawia, że w towarzystwie danej osoby czujemy się bezpieczni i akceptowani. Tak, jakbyśmy ją znali od lat. Dobry uwodziciel potrafi sprawić, że największy introwertyk otworzy przed nim swoje serce.

4. Umiejętność manipulacji

Nie oszukujmy się, sztuka uwodzenia, to w dużej mierze sztuka manipulowania drugą osobą. Jej celem jest zdobycie zaufania i dotarcie do strefy emocji. Uwodziciel doskonały wie co, kiedy i w jaki sposób powiedzieć, a kiedy milczeć. Intuicja bezbłędnie podpowiada mu, kiedy „przez przypadek” dotknąć dłonią twojej dłoni lub objąć w geście wyrażającym troskę.

5. Intelekt/ciekawość świata

Najbardziej przystojny Casanova nie zawojuje wielu serc, jeśli nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Czasy niemego kina dawno minęły…

Wiele znacie osób, w których można odnaleźć połączenie wszystkich tych pięciu cech?

 

 


Nie wrzucaj zdjęć z wakacji na Facebooka – znajomi cię znienawidzą!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
11 lipca 2017
fot. iStock/ encrier
fot. iStock/ encrier

Lato w pełnie nie tylko w przyrodzie, ale także na portalach społecznościowych – fotki z plaży, górskich wycieczek, wesołego grillowania i świata zwiedzania pojawiają się teraz co chwilę i w ilościach hurtowych. Jak się jednak okazuje, takie epatowanie urlopem i opalenizną wcale nie przysparza nam sympatii znajomych, przeciwnie – mogą nas za to znienawidzić!

Badania wykonane na zlecenie firmy Aviva miały na celu sprawdzenie, w jaki sposób ludzie odbierają zdjęcia wrzucane na Facebooka przez ich znajomych i jaki jest stosunek badanych do tego typu postów. Okazało się, że spośród dwóch tysięcy osób aż 73 procent uznało za denerwujące i nieprzyjemne udostępnianie na portalach społecznościowych swoich relacji z urlopu! Co więcej, za najbardziej irytujące uznano sweet focie z plaży, a konkretnie zdjęcie „parówkowatych nóg”.

Fot. iStock/ AleksandarNakic

Zdjęcie „parówkowatych nóg” badani uznali za najbardziej irytujące. | Fot. iStock/ AleksandarNakic

Urlop, urlopem, ale selfie na „fejsa” trzeba wrzucić, zameldować się w zagranicznym kurorcie i określić publicznie swoje uczucia. Nie każdy jednak dostrzega, że może to być dla innych powodem niechęci. 44 procent osób deklaruje, że wrzuca relacje z wakacji dla swojej rodziny i przyjaciół, 21 procent przyznaje, że chce się pochwalić, a 10 procent otwarcie mówi o tym, że chce w innych wzbudzić zazdrość.

Według badań najchętniej udostępniamy fotografie wykonane na hotelowym balkonie, na tle zabytków i pięknych krajobrazów, a także pokazujemy pierwsze wakacyjne drinki i lokalne zwierzęta. Taka otwartość, oprócz niechęci znajomych, może nam przynieść też inne nieszczęścia – to jasny znak dla złodziei, że droga do naszego pustego domu wolna i ułatwienie dla porywaczy planujących uprowadzenie dla okupu! Pewnych rzeczy na Facebooku po prostu nie należy umieszczać…

Warto zatem powstrzymać się od seryjnego chwalenia się fotkami i urlop wziąć także od mediów społecznościowych – znajomi będą za to niezmiernie wdzięczni!


 

Na podstawie: www.rmfmaxxx.pl     www.weekendowo.pl

Zapisz


Zobacz także

Fot. iStock/coloroftime

„Mam nadzieję, że i ty poukładałaś swoje życie”. List do kochanki mojego męża

Seksu chłopaki, seksu Wam życzymy! I sobie też!

Seksu chłopaki, seksu Wam życzymy! I sobie też!

Fot. iStock / Joey Boylan

Cała prawda o wrażliwcach. Sprawdź czy jesteś jednym z nich?