Kiedyś cnoty, dziś często przejaw słabości… Czego możesz nauczyć się od starszych ludzi?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 lutego 2016
Fot. Flickr / andrea floris / CC BY
 

Żyjemy w szalonych czasach, często goniąc za iluzjami. Nasze kontakty z bliskimi są nierzadko powierzchowne, bo w podejściu do drugiego człowieka brak głębi, życzliwości, dobrej woli. Nie znamy innego świata, to nasza rzeczywistość, ale czujemy instynktownie, że taki stan rzeczy nie jest naturalny. Zapominamy, że przecież mamy gdzieś obok „przewodników”, których uniwersalne prawdy o życiu mogłyby nam pomóc.

To starsze od nas osoby – babcie, ciocie, dziadkowie, rodzice: wcześniejsze pokolenia dowodzą nie raz, że bez zrozumienia przeszłości, nie sposób żyć tu i teraz. Czego jeszcze możemy się od nich nauczyć?

Przypominają nam czym jest uczciwość i honor

Cechy, które wcześniej rozumiano jako podstawowe, dziś często uważa się za przejaw słabości i życiowej nieporadności. Dążymy często „po trupach do celu”, gramy nieuczciwie i co, gorsza przestajemy widzieć w tym coś niewłaściwego. Zawodowo czy towarzysko spotykamy na swojej drodze ludzi, którzy bez skrupułów wykorzystują nasza naiwność, okłamują nas, czyhają na nasze potknięcia. Dla większości (zawsze zdarzają się wyjątki!) osób z pokolenia naszych dziadków, takie zachowanie było i na zawsze pozostanie niegodne człowieka. Bo oni nie chadzali na łatwiznę, na skróty. W naturalny sposób wybierali taką drogę, by móc spokojnie stanąć przed lustrem i spojrzeć sobie w twarz.

W.Bartoszewski

Odchodząc, oswajają nas z nieuchronnością śmierci

Jesteśmy obecni przy ich starzeniu się i odchodzeniu. Na naszych oczach chorują, słabną, gasną. To cenna lekcja pokory i bezwarunkowej miłości. Dzięki nim zaczynamy rozumieć sens śmierci, uzmysławiamy sobie jak działa zamknięty krąg życia. Jeśli najbliżsi nam ludzie odchodzą pogodzeni z tym, co i tak musi nastąpić, to i nam, wciąż pełnym energii, sił witalnych młodszym ludziom łatwiej pogodzić się z ostatecznym. Odchodząc, są naszymi łącznikami między życiem a śmiercią.

ks. Twardowski

Uczą akceptować to, co przynosi nam życie

Jest w nich często jakiś hart ducha, wola walki i wewnętrzna siła, dzięki której lepiej niż my radzą sobie z tym, co przynosi los. Bywa, że czujemy się przy nich krusi i wrażliwi. Oni realizują to, czego my tylko mamy świadomość: przyjmują życiowe zawirowania i z pełną odpowiedzialnością podejmują wyzwanie. Może to kwestia czasów w jakich dorastali, wydarzeń (historycznych) i doświadczeń, które były ich udziałem. Z klasą przyjmują na barki kolejne ciosy, ale nie załamują się tak łatwo. Akceptują skomplikowaną sytuację, ale nie ma to nic wspólnego z  konformizmem. Dziś to szalenie trudne.

Irena Kwiatkowska

Uczą nas optymizmu, pogodnego podejścia do życia

Bo mają w sobie wiele radości z małych rzeczy. Czując coraz więcej ograniczeń wynikających z zaawansowanego wieku potrafią dostrzec pozytywne strony swojej sytuacji. Cenią czas, który ciągle przed nimi, ale najchętniej dzielą się nim z najbliższymi. Zwróćcie uwagę na ich uśmiech: rzadko kiedy jest zdawkowy. Z reguły pełen serdeczności, ciepła, łagodności i miłości do drugiego człowieka.

D.Szaflarska

Mimochodem przemycają w nasze życie mądrość wynikającą z ich doświadczenia

A my i tak korzystamy z niej za mało. Bo nie słuchamy uważnie, myśląc sobie: „Co oni tam wiedzą”. Nie lekceważmy mądrości płynącej z tego, co przeżyte. Przecież oni byli już w tym samym punkcie co my teraz. Doświadczyli miłości, nienawiści, szczęścia, samotności, rozczarowania, być może zdrady, całej tej gamy dobrych i złych emocji. Odczuwali strach i złość, popełniali błędy i odnosili sukcesy. Czy nie są pełni jakiś uniwersalnych prawd, których warto posłuchać? Wystarczy tylko być uważnym i otwartym…

J. Kobuszewski

Uczą jak ważna jest rodzina i inne wartości

Czy macie w swoim otoczeniu taką parę starszych ludzi, gdzie jedna osoba opiekuje się z troską drugą, mocno niedołężną już osobą? Ich miłość trwa, bo jej naturalnym elementem jest szacunek do drugiego człowieka, nawet wtedy, gdy inni już  w nim człowieka nie widzą. Zauważyliście, że w  starszych pokoleniach rzadko kiedy dochodziło do rozstań? Oni naprawiali, a nie odchodzili. A słowa „Póki śmierć nas nie rozłączy” traktowali z powagą.

I.Sendlerowa

Zatrzymajcie się na chwilę. Pomyślcie o NICH. Zastanówcie się, jak wiele już od nich otrzymaliście. A co takiego my możemy dać IM?

Fot. Unsplash / Ismael Nieto / CC0 Public Domain

Fot. Unsplash / Ismael Nieto / CC0 Public Domain


Nawet nie wiesz, jak wiele mechanizmów używasz, żeby się obronić… Nasze tarcze, zbroje i przekleństwa

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 lutego 2016
Fot. Screen z Youtube Movieclips Trailer Vault
 

Nowe… to złe. Nieznane. Lecz nie tylko zmiana w życiu może być dla ciebie poważnym zagrożeniem. Uważaj, twoje tarcze obronne mogą być jeszcze bardziej niebezpieczne…

Każdy z nas wytwarza własne mechanizmy obronne już w dzieciństwie. I o ile, gdy jesteśmy mali, sprawdzają się doskonale, w dorosłym życiu mogą okazać bardzo kłopotliwe lub nawet pogłębiać nasz problem. Bazujemy na kilku podstawowych mechanizmach jedynie nadając im swoje barwy. Jednak wszystkie maja tę samą cechę – sprawdzają się tylko do czasu…

linia 2px

MECHANIZMY OBRONNE:

WYPARCIE – Nie przyjmujesz do wiadomości nieprzyjemnych lub niewygodnych faktów (ich podświadome wypieranie). W ten sposób nie musisz stawiać im czoła.

ZAPRZECZENIE – Udawanie przed sobą samym, że to się robi jest niegroźne i tak naprawdę nic złego się nie stało (np. w przypadku przykrych wydarzeń lub podejmowania ryzykownych działań).

PROJEKCJA – przenoszenie na inne osoby własnych uczuć, przypisywanie swoich emocji innym (np. w odwecie za odrzucenie miłosne – atak i oskarżenie o molestowanie).

PRZENIESIENIE – szalenie częsty sposób obrony i odreagowania! Jeśli nie możesz dać upustu swoim emocjom w danej sytuacji stresowej, przenosisz je w bardziej sprzyjające okoliczności. Zbierasz reprymendę od szefa – nie możesz mu się odpłacić, więc twoja złość i frustracja wypływa w dogodnej sytuacji – krzyczysz na podwładnych lub bez wyraźnego powodu na dzieci/partnera.

RACJONALIZOWANIE – każde niepowodzenie i bolesne uczucia doskonale sobie sam wytłumaczysz… ba! każdego winnego usprawiedliwisz w bardzo wiarygodny sposób. Naprawdę w to uwierzysz!

REGRESJA – w przypadku sytuacji ci zagrażającej wpadasz w nerwowy chichot, zachowujesz się jak dziecko (cofasz się do wcześniejszej fazy rozwoju).

linia 2px

Zabijający śmiechem

Bardzo często w  dorosłym życiu bronimy się humorem. Obracamy w żart bolesne i trudne sytuacje – bo tak nam łatwiej. O ile zachowamy zdrowy umiar, to bardzo pomocny mechanizm – ponieważ pozwala się zdystansować do wielu sytuacji, które budzą w nas silne emocje.

Poczucie humoru pozwala na pomocne zbagatelizowanie niektórych sytuacji. Zamiast rwać włosy z głowy z powodu czyjeś uszczypliwości czy drobnego niepowodzenia – można je obśmiać, a energię spożytkować na coś znacznie dla nas cenniejszego. Oczywiście nie ma sensu udawać na siłę perlistego śmiechu, gdy zbiera się nam tak naprawdę na płacz. To na pewno nie zadziała na naszą korzyść.

Atak najlepszą obroną

Stara jak świat i  bardzo niebezpieczna metoda obrony. Stosując ją jesteśmy tak bardzo zdeterminowani by skutecznie i szybko zaatakować, zostawić przeciwnika bez szans – że nie potrafimy dostrzec istoty sprawy. Zresztą ona nie jest ważna. Atakując – skupiamy się tylko na jednym – na ataku. Mocno, szybko, celnie. Nie ma czasu na rozważania czy słusznie… To często przysłowiowa armata na komara. Osobie atakującej bardzo ciężko jest dyskutować i opanować swoją kompulsję, a refleksja jeśli przychodzi – no cóż trzeba na nią poczekać. Pojawi się dopiero, gdy opadnie kurz i okaże się czy atak był dość skuteczny…

Kiedy pęka bańka

Najczęściej naszą kobiecą i bardzo niebezpieczna formą obrony jest racjonalizacja. Jesteśmy mistrzyniami teatru jednego aktora. Do perfekcji opanowałyśmy wypieranie własnych potrzeb, bo…, usprawiedliwienia krzywdy, której doznajemy, bo…. Ostrożnie. nic nie trwa wiecznie, każdy ma swój nieprzekraczalny próg wytrzymałości.

– Odkąd pamiętam wszystko było na  mojej głowie, ale nigdy to mi nie przeszkadzało. On zawsze był zapracowany, późno wracał. Był kochającym mężem i ojcem. Całkowicie rozumiałam, że to on potrzebuje mojego wsparcia, że umówiliśmy się na taki a nie inny podział obowiązków. Większość decyzji wydawała się być całkowicie logiczna, racjonalna. Dopiero gdy podrosły dzieci i wróciłam do pracy coś pękło. Okazało się, że absolutnie już wszystko jest na mojej głowie. A on jest kolejnym dzieckiem do obsłużenia. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że było tak zawsze. I ja sama sobie wszystko przed sobą usprawiedliwiałam. Bo był zmęczony, bo mia prace, bo był zestresowany… A kto u lich anie jest? – opowiada Dorota. – tak długo to racjonalizowałam, że gdy tupnęłam nogą zaczęło się sypać wszystko w naszym życiu. Bo przecież przez 10 lat jakoś mi to nie przeszkadzało – mówił.

Jak najlepiej się bronić w takim razie przed tym co nowe i trudne? Najlepiej z „otwartą” głową, bez pośpiechu. Tak, aby spojrzeć na spokojnie na sytuację, gdy pierwsze emocje opadną i odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy aby na pewno sama nie stoję sobie na przeszkodzie do zwycięstwa.


Jak się dobrze starzeć z klasą i wdzięcznością? Wzruszający film pełen mądrości, który trzeba obejrzeć!

Redakcja
Redakcja
19 lutego 2016
Fot. Screen z Facebooka CBC Radio

Jak często słuchacie rad starszych od siebie? Czy z wiekiem przychodzi także mądrość? Co siedmiolatka może poradzić sześciolatkowi, a 90-latek 80-latkowi? Nie ignorujmy wskazówek udzielanych z serca i z dobrą wolą, nie denerwujmy się, że są to prawdy oczywiste. A starzenie się? W gruncie rzeczy starzejemy się już w chwili narodzin…

Obejrzyj film

WireTap: How to Age GracefullyCBC Radio’s WireTap is saying farewell. In this special video message, people of all ages offer words of wisdom to their younger counterparts.

Posted by CBC Radio on 19 sierpień 2015

 

Drogi 7-latku! Nieważne co mówią inni: Pozostań dziwny/oryginalny!

Drogi 8-latku! Odkryj słabość swojej opiekunki i wykorzystaj to przeciwko niej.

Drogi 9-latku! Nie zadawaj się z „popularnymi” dziećmi. To narcystyczni kapitaliści, nie wiedzą nic o polityce.

Drogi 12-latku! Poproś ją do tańca. Zaufaj mi.

Drogi 16-latku! Nie pozwól swojej mamie wyrzucić twoich klocków Lego.

Droga 18-latko! Nie przesadzaj z makijażem, nie jesteś taka brzydka jak myślisz.

Drogi 19-latku! Śniadanie przy szwedzkim stole nie oznacza, że możesz zjeść tyle, ile dasz radę…

Drogi 20-latku, twoi rodzice dają lepsze oprocentowanie niż twoja karta kredytowa.

Droga 21-latko! Jeśli on mówi, że jedzie na weekend do domu – jest żonaty.

Drogi 24-latku! Farba antykorozyjna to fajna sprawa!

Nigdy nie zamawiaj sałatki z baru w ciężarówce.

Zrób kopię zapasową twardego dysku. W tej chwili!

Bycie głodującym artystą ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę uprawiasz sztukę.

Zawsze bądź miły dla swojej rodziny. Będziecie siebie potrzebować kiedy sprawy się skomplikują.

Droga 36-latko! Przestań przejmować się tym, co myślą inni. Oni wcale nie myślą o tobie.

Drogi 48-latku! Zawsze mów prawdę. Chyba, że chodzi o twój profil na portalu randkowym. 

Droga 51-latko. Jeden kot wystarczy.

Droga 53-latko! Nigdy nie jest zbyt późno, by spróbować czegoś nowego. Ja wzięłam Corvettę mojego męża i zapisałam się do szkoły jazdy wyścigowej. Skoro Paul Newman mógł, to dlaczego ja nie?

Droga 72-latko! Wydaj wszystkie twoje pieniądze. Inaczej twoje dzieci zrobią to za ciebie.

Drogi 85-latku! Pobłażaj sobie w kwestii słodyczy, i tak będziesz niedługo potrzebował protez.

Drogi 88-latku! Pielęgnuj przyjaźnie się z młodszymi od siebie. Inaczej wszyscy twoi przyjaciele poumierają.

Drogi 91-latku! Nie słuchaj rad innych. Nikt nie ma pojęcia, co należy robić.

 

A wy? Jakie rady macie dla tych, którzy dopiero za chwilę wkroczą w wasz wiek?


Źródło: Facebook CBC Radio


Zobacz także

Nie ma metody skuteczniejszej, niż prawda. O cienkiej granicy ludzkiego zaufania

6 rzeczy, które zauważy w nas tylko osoba o wysokim poziomie empatii. Zatrzymaj się nad nimi na chwilę

Magia codzienna, czyli dlaczego trzymasz w portfelu zdjęcie ukochanej osoby