6 akcesoriów, które zawsze warto mieć przy sobie w trakcie jazdy rowerowej

Redakcja
Redakcja
30 lipca 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Zwyczajna letnia przejażdżka rowerem po mieście? Codzienna trasa do pracy? A może całodniowa rodzinna wyprawa rowerowa? Niezależne od tego gdzie i na jak długo wybieramy się na ulubionych „dwóch kołach” pewne akcesoria zawsze trzeba mieć pod ręką. Oto one!

W podstawowym wyposażeniu roweru miejskiego zwykle znajdziemy bagażnik (a czasem nawet dwa jak np. William 3 Le Grand), a do tego na kierownicy może zamontować np. wiklinowy koszyk. Dzięki tym praktycznym udogodnieniom rowerzysta może spokojnie przewozić plecak, laptopa, damską torebkę  czy codzienne zakupy. I zawsze znajdzie się miejsce na sześć akcesoriów rowerowych, które mogą okazać się przydatne w najmniej spodziewanym momencie.

Po pierwsze, przezorny zawsze ubezpieczony, czyli bez pompki ani rusz!

Rano, szykując się do pracy, zwykle działamy w pośpiechu – sprawdzanie wtedy opon rowerowych nam nie w głowie. Po południu, zaaferowani własnymi sprawami, wybierając się na przejażdżkę, nie zaprzątamy sobie takimi sprawami uwagi. Dopiero, gdy wybieramy się na dłuższą wycieczkę, to skrupulatnie sprawdzamy stan roweru, jednak nawet i wtedy nie mamy stuprocentowej gwarancji, że w trakcie jazdy nie złapiemy gumy. Pompka jest zatem rzeczą, którą warto przezornie mieć zawsze ze sobą. W sklepach rowerowych można znaleźć modele, które można przymocować do bagażnika, tak żeby nie musieć stale o nich pamiętać.

Po drugie, podstawowy zestaw narzędzi… z kilkoma niespodziankami

Równie istotnym akcesorium jest zestaw podstawowych kluczy rowerowych takich jak np. klucz do szprych, imbus, śrubokręt płaski i krzyżowy. Należy upewnić się, że posiadamy w nim łatki do dętki. W końcu w razie małej awarii, zamiast bezradnie rozglądać się dookoła i pomstować na swojego pecha, wystarczy wyjąć potrzebne narzędzia z torby i szybko uporać się z usterką. Taki praktyczny zestaw wcale nie musi zajmować dużo miejsca, do tego na rynku można znaleźć takie, które wyglądają jak stylowe gadżety np. Le Grand Woodman 12 w drewnianej obudowie, który poza niezbędnymi narzędziami będzie zawierał również… korkociąg czy otwieracz do butelek.

Po trzecie, zapięcie i kwestia bezpieczeństwa

Na nic najpiękniejszy rower miejski, wysokiej jakości stylowe akcesoria i dodatki, jeśli będziemy zapominać lub nie posiadać dobrej jakości zapięcia. Niestety, okazja czyni złodzieja. Policyjne statystyki mówią, że średnio co 7 minut gdzieś w Polsce ginie rower. Nawet jeśli pozostawiamy jednoślad „dosłownie na chwilę”, to trzeba zadbać o jego należytą ochronę. Nie warto oszczędzać, wybierając najtańsze zapięcie za kilkanaście złotych. Najlepszą ochronę będzie stanowiło zapięcie z hartowanej stali tzw. U-lock albo potężny, gruby łańcuch. Dodatkowo, warto zadbać o dodatkowe oznakowanie roweru przez policję – takie działanie jest bezpłatne, a może skutecznie zniechęcić złodzieja, któremu oznakowanie utrudni szybką sprzedaż roweru.

Po czwarte,  pij na zdrowie i dbaj o środowisko – bidon

Zapas płynów, najlepiej wody, warto mieć zawsze przy sobie w trakcie jazdy na rowerze. Zamiast zakupu jednorazowej plastikowej butelki, lepiej postawić na bidon wielokrotnego użytku – w ten sposób dbamy również o środowisko. Cechami, o których musimy pamiętać przed jego zakupem są: pojemność oraz rodzaj tworzywa z jakiego został wykonany. Bidon warto kupować w zestawie z uchwytem, który bez większych trudności zamontujemy przy kierownicy.

Po piąte, czasem słońce, czasem deszcz, więc… miej pelerynę

Wiosną i latem pogoda bywa naprawdę kapryśna, dlatego gdy wybieramy się na przejażdżkę rowerową, zawsze warto spakować do torby pelerynę przeciwdeszczową z dobrej, jakościowej tkaniny jak np. Le Grand City Cape. Nie zajmuje ona zbyt miejsca w torbie, a nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać.

Po szóste, rękawiczki dla rowerzystów

Przejażdżki rowerowe, szczególnie w ciepły, słoneczny dzień mogą zakończyć się otarciami rąk. W celu zwiększenia komfortu jazdy, dobrym rozwiązaniem jest zakup rękawiczek wykonanych z elastycznego, oddychającego materiału, z niezbędnym pochłaniaczem potu na kciukach. Tego rodzaju akcesoria znajdziemy w dobrych sklepach rowerowych już w cenie od 40 zł.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Jak wyłączyć autopilota i zacząć żyć świadomie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
30 lipca 2018
Fot. iStock/andreonegin
 

Każdego dnia chodzimy utartymi ścieżkami i często mówimy: „Rety, nawet nie wiem, kiedy minął mi dzień/tydzień/ostatni miesiąc”. Działamy na autopilocie, automatycznie wykonując codziennie czynności, zadania. Staramy się nadążyć za tempem, które narzuca nam dzisiejsze życie, nie mając czasu i siły na refleksję.

Można tak przeżyć całe życie, pod jego koniec zastanawiając się, co takiego warte było uwagi, ile wspomnień udało się nam zamknąć w prywatnej kolekcji. Jeśli się nie zatrzymamy, suma naszych życiowych doświadczeń może być smutna – ciągły brak czasu, brak priorytetów, brak dbałości o sprawy dla nas najważniejsze.

Ale jeszcze jest szansa, jeszcze jest czas, by to zmienić. Alternatywą dla naszego autopilota jest świadomość, która nie polega na byciu mądrym, choć czyni nas mądrzejszymi. Bycie świadomym obejmuje głęboką samoświadomość plus świadomość naszych relacji i otoczenia. Świadomi ludzie znają siebie, ale także nieustannie interesują się światem.

Tylko jak tę świadomość uzyskać? Pierwszym krokiem jest wykorzystanie siły introspekcji, dzięki niej możemy zbudować i nauczyć się siebie, otworzyć nasz umysł i sprawić, że autorefleksja na stałe zagości wśród naszych codziennych zajęć.

Wszystko zaczyna się od uważnego spojrzenia na karty, które zostały nam rozdane i zrozumienia, jak sobie z nimi radzić. Istnieją cztery typy kart:

  • Nasz skład genetyczny

Określa naszą fizyczną podatność na stres i choroby, a także sposób radzenia sobie z niepokojem i stresem.

  • Nasze dzieciństwo i rodzina

Wczesne przywiązania i doświadczenia z dzieciństwa są tak potężne jak genetyczny makijaż w kształtowaniu naszych relacji z innymi. Im bardziej jesteśmy świadomi, tym mniej prawdopodobne, że zostaniemy porwani w przyszłości przez przekonania i wzorce z przeszłości.

  • Dorosła przeszłość

To, co osiągnęliśmy do tej pory, jest czymś więcej niż opowiadaniem naszych życiorysów. Doświadczenia, które zebraliśmy także prowadzą do pewnych zachowań mniej lub bardziej zdrowych i reakcji na stres, które należy zrozumieć, zanim staną się instynktowne.

  • Nasza osobowość

Aby wzmocnić samoświadomość, musimy zrozumieć nasze głęboko zakorzenione przekonania i osobiste historie, które mówią nam o tym, kim jesteśmy i jak wygląda nasze życie.

I kiedy już poznamy siebie, możemy wyjrzeć poza granice naszych własnych doświadczeń i szukać nowych sposobów myślenia, nowych rozwiązań. Co nie jest łatwe, ale jest do zrobienia.

Po pierwsze, choć może to brzmieć sprzecznie z nasza intuicją: sprawdź czy nie masz skłonności do nadmiernego optymizmu.

Po drugie, zrozum, że rozwijanie umysłu jest jak otwieranie drzwi światu wolnemu od zniekształceń. Proste myślenie „albo albo” nie odzwierciedla dzisiejszych realiów z gotowymi rozwiązaniami. Jeśli jednak jesteśmy świadomi tworzymy więcej możliwości wyboru, mając w głowie często sprzeczne ze sobą pomysły.

Po trzecie, ważna jest różnorodność. Bycie świadomym to pozwolenie sobie na eksperymenty, na rozwiązania, pomysły, które wcześniej nawet by nam nie przyszły do głowy

Dlatego tak ważne jest nauczenie się bycia jednocześnie optymistą i realistą. Właśnie to pozwala nam być uczciwymi w życiu, które spędzamy w luce – między obecną rzeczywistością a pożądaną przyszłością. Jeśli jesteś świadomy siebie i swojego życia, będziesz szukał sposobów na dotarcie do wymarzonego celu, a nie tylko o nim myślał i był rozczarowany światem i sobą.

Kiedy wyłączamy autopilota i stajemy się gotowi na zmiany, pytamy siebie:

  • Czy żyję swoim życiem?
  • Czy dokonuję świadomie swoich własnych wyborów?
  • Czy dążę do realizacji celów, marzeń?
  • Czy moje marzenia są naprawdę moimi?

Świadomość ma jedną niezwykle istotną zaletę – pozwala uwolnić moc w sobie, stanąć na nogi i podjąć ryzyko. Bo już wiesz, co potrafisz, jakie są twoje umiejętności, co jest dla ciebie najważniejsze. Teraz tylko wystarczy zrobić krok do przodu i żyć swoim prawdziwym życiem, a nie tym zaprogramowanym na autopilocie.


inspiracja: Psychocentral

 


Jesz lody i masz wrażenie, że zamraża ci mózg? Jak sobie poradzić z tym nieprzyjemnym uczuciem

Redakcja
Redakcja
30 lipca 2018
Fot. iStock/stock_colors

Znacie ten okropny, lodowaty ból w głowie, kiedy myślicie, że za chwilę mózg wam zamarznie? Dzieje się tak najczęściej, gdy jemy lody lub pijemy coś bardzo zimnego, co przy obecnych upałach zdarza się nam dość często, prawda?

Zastanawialiście się kiedyś, skąd bierze się ten ból i co faktycznie go wywołuje?  Otóż okazuje się, że źródłem wrażenia zamrożenia mózgu jest chłodzenie naczyń włosowatych zatok, które ma miejsce, gdy spożywamy lody lub inną bardzo zimny produkt. Powoduje to zwężenie naczyń krwionośnych, natomiast powietrze działając jako ciepły stymulant gwałtownie je rozszerza.  Te szybkie zmiany przy wrażliwych obszarach podniebienia wywołują uczucie zamrożenia mózgu, ponieważ bliskość bardzo wrażliwych nerwów i ekstremalne zmiany bodźców powodują, że nasze nerwy gwałtownie reagują.

Na szczęście jednak zamrożenie mózgu nie trwa zbyt długo i istnieje kilka sposobów, by pozbyć się tego nieprzyjemnego uczucia. Możesz pić ciepłą wodę, zakryć dłonią usta i szybko oddychać, żeby zwiększyć przepływ ciepłego powierza. To zapobiega zwężaniu się naczyń krwionośnych. Oczywiście, żeby nie kusić losu, można po prostu nie jeść lodów. Cóż, ale nie brzmi to zbyt optymistycznie. .  Tak więc, miłośnicy lodów, jedźcie je na zdrowie, pamiętając, żeby utrzymać ciepłą temperaturę w buzi.


źródło: Metro


Zobacz także

Czy potrafisz postawić granice w twoim związku? Zrób szybki test dziewięciu kroków

O sile dotyku. 7 powodów, by jak najczęściej się przytulać

„Nie mieszają rozumu w sprawy sercowe i serca w sprawy rozumu”. Spotykasz takich ludzi?