Seks

Odwrócona kowbojka – pozycja, którą uwielbiają mężczyźni. A co z kobietami?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
15 czerwca 2022
kowbojka
fot. GetUpStudio/iStock
 

Odwrócona kowbojka jest pozycją seksualną, w której to kobieta przejmuje kontrolę i decyduje o szybkości i intensywności penetracji. Jedni ją uwielbiają, inni za nią nie przepadają. Jednym sprawia przyjemność, inni odczuwają ból i dyskomfort. Jak wygląda pozycja na odwróconą kowbojkę? Jakie są jej wady i zalety?

Jak wygląda odwrócona kowbojka?

Kamasutra, czyli zbiór pozycji seksualnych, obdarował nas wieloma interesującymi pozycjami, które dostarczają niezapomnianych doznań seksualnych. Próbując, eksperymentując i wychodząc ze strefy komfortu stajemy się mistrzami w łóżku. Seks wyostrza zmysły, sprawia przyjemność, odpręża i relaksuje. Wzmacnia więzi pomiędzy partnerami, nawet tymi różniącymi się temperamentem. Wystarczy wypróbować różne pozycje seksualne, by znaleźć tą, która sprosta oczekiwania obojgu.

Odwrócona kowbojka inaczej zwana odwróconym jeźdźcem jest jedną z pozycji budzących skrajne emocje – jedni ją uwielbiają, inni nienawidzą. Jak wygląda pozycja na odwróconą kowbojkę? Mężczyzna leży na plecach, a kobieta odwrócona plecami do jego twarzy, siada na nim okrakiem. Dla wygody może położyć dłonie na jego kolanach lub udach. To kobieta przejmuje kontrolę i władzę. To ona jest stroną dominującą. Decyduje o tempie i intensywności penetracji. Odwrócona kowbojka zapewnia partnerom niezapomniane doznania. Współżycie dobrze jest rozpocząć powoli i stopniowo zwiększać intensywność, tak by znaleźć odpowiedni rytm i tempo.

Zobacz również: Oto najbardziej stresująca pozycja seksualna. Lubisz ją?

Odwrócona kowbojka – zalety

To idealna pozycja dla kobiet lubiących dominować i przejmować inicjatywę w sypialni. Skryte, ciche i zawstydzone partnerki nie będą czuły się komfortowo. Czasami warto zaryzykować i choć na chwilę dać się ponieść emocjom i wyobraźni. Tutaj kobieta decyduje o głębokości penetracji, szybkości i kącie nachylenia, który można korygować odchylając się w przód lub w tył. Partner nie ma zbyt wielu możliwości, choć gdyby chciał, może pomóc i podtrzymać kobiece uda. Odwrócona kowbojka umożliwia głęboką penetrację, nawet wtedy, gdy penis nie ma pokaźnych rozmiarów. Doskonale sprawdzi się w przypadku partnerów znacznie różniących się wzrostem. To jedna z ulubionych pozycji seksualnych mężczyzn, którzy podczas stosunku mogą podziwiać wdzięki swojej kobiety. Dominujące i lubiące eksperymenty kobiety również ją uwielbiają.

Odwrócona kowbojka – wady

Odwrócona kowbojka to męcząca i wymagająca dużo wysiłku od kobiety pozycja seksualna. Nogi, których ciężko zmienić ustawienie, szybko się męczą, czasami brakuje tchu. Nie ma wątpliwości, mężczyzna zbytnio się nie napracuje. Partner relaksuje się, odpręża i podziwia heroiczny wysiłek swojej kobiety. Jednak nie każdy mężczyzna lubi bierność i dominację partnerki. Niektórzy panowie szybko się nudzą, a w przypadku przedłużającego się stosunku tracą cierpliwość. Nie każda partnerka w takiej pozycji będzie czuła się dobrze i komfortowo. Zdarza się, że zbyt intensywna stymulacja prowadzi do bólu i uszkodzenia prącia. Kolejną wadą jest brak możliwości przytulenia, pocałowania i popatrzenia sobie głęboko w oczy. Szeptanie czułych słów do ucha również nie jest możliwe.

Odwrócony jeździec – dla kogo?

Dla par lubiących eksperymenty i nowe doznania. Kobiet dowodzących i przejmujących władzę. Mężczyzn lubiących podziwiać wysiłek i starania partnerki. Odwrócony jeździec to doskonały przerywnik między innymi, bardziej klasycznymi pozycjami. Ponoć uzyskanie odpowiedniego kąta penisa sprawia, że wytrysk ma miejsce blisko szyjki macicy, co zwiększa szansę na zapłodnienie.

Zobacz również: Pozycja misjonarska – jak ją uatrakcyjnić?


Seks

Walka o dziecko: najpierw poronienie, teraz invitro. Katarzyna Sokołowska urodzi syna w wieku 49 lat. Czy ma obawy?

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
15 czerwca 2022
 

Piękna, zdolna, zamożna, zakochana, popularna… Do pełni szczęścia brakowało jej tylko dziecka. W Wielkanoc reżyserka pokazów modowych i jurorka w „Top Model”  – Katarzyna Sokołowska zelektryzowała fanów, publikując na  Instagramie swoje zdjęcie ciążowe. Tym samym wszyscy dowiedzieliśmy się, że tuż przed jej pięćdziesiątką urodzi swoje pierwsze dziecko.


Katarzyna Sokołowska teraz jest w siódmym miesiącu ciąży. Zdradziła mediom, że czeka na… syna, o którego walczyła konsekwentnie przez kilka lat. Na ciążę nie decydowała się wcześniej, bo nie była na nią po prostu gotowa. Dopiero gdy poznała obecnego partnera – Artura Kozieję – zrozumiała, że przy nim czuje się bezpieczna i kochana i zapragnęła mieć dziecko. Ale nie wszystko przyszło jej łatwo. Była już wtedy sporo po czterdziestce i pierwszą ciążę naturalną poroniła. Właśnie dlatego, wiedząc już, że ma niewielkie szanse, by zostać mamą, zdecydowała się na in vitro. „Postanowiłam, że moją ciążą zaopiekuję się także w sensie medycznym od pierwszego dnia. Będę ją obserwować, kontrolować, nic mi nie umknie”, mówi w „Twoim Stylu”. Syna urodzi tuż przed swoim 49 urodzinami!

Sokołowska decyzja o późnym macierzyństwie

Gwiazda w wywiadzie dla „Twojego Stylu” na pytanie, jaką chce być matką, odpowiedziała, że przede wszystkim kochającą. Na razie nie potrafi powiedzieć więcej, bo to będzie przecież jej debiut w tej roli.

„Niedawno byłam w Karkonoszach. Siedziałam, patrząc na Śnieżkę, i pomyślałam, że chciałabym być dla mojego syna jak ta góra, mocna i pewna. Chodzi o to, żeby miał we mnie oparcie, chcę pokazywać mu dobre wartości”, opowiadała.

Czy ma obawy, czy starczy jej czasu i sił na wychowaniesyna?

„Jestem przekonana, że właśnie teraz będę mogła mu poświęcić więcej czasu i uwagi niż 10 lat wcześniej. Jestem spełniona, ustabilizowana bardziej niż niektóre młode matki, nie muszę dokonywać trudnych wyborów. […] Jasne, zdaję sobie sprawę z ograniczeń, to kwestia biologii, wydolności organizmu. Wiadomo, że po 25. roku życia spada już tzw. rezerwa jajnikowa. Miałam tę świadomość, planując ciążę. […] Jestem zdrowa, w świetnej formie, lekarze twierdzą, że biologicznie jestem młodsza, niż mówi metryka. Dbam o siebie, badam się. Naprawdę wierzę, że będę tańczyła na weselu mojego syna”, powiedziała gwiazda.

Sokołowska zdecydowała się mówić o in vitro

Niewiele osób publicznych przyznało się w Polsce do in vitro. Pierwsza była również gwiazda TVN – Małgorzata Rozenek. A co na ten temat twierdzi Katarzyna Sokołowska?

„Powiedzenie o in vitro wydało mi się naturalne. Kompletnie nie spodziewałam się aż takiej reakcji na podzielenie się tą wiadomością. Odezwały się kobiety dojrzałe, ale również te młode, dwudziestoparoletnie. Także mężczyźni, których bezpłodność też dotyczy. Opowiadali swoje historie. To były wzruszające, czasem trudne rozmowy. Nie czuję się autorytetem, ale jeżeli komuś dałam nadzieję, to się cieszę. Prawda jest taka, że starałam się o dziecko kilka długich lat. Czasem słyszę opinie, że sobie wszystko wykalkulowałam: kariera, facet, pieniądze, macierzyństwo. To nie ma nic wspólnego z prawdą”.

Kim jest partner Katarzyny Sokołowskiej?

Gwiazda Top Model” od ponad pięciu lat tworzy szczęśliwy związek z Arturem Kozieją. Zapewnia, że ich decyzja o dojrzałym macierzyństwie była bardzo przemyślana. Co ciekawe partner Sokołowskiej ma dwie córki, a gwiazda przyznała, że łączą ją z nimi serdeczne relacje.

„Mam przy sobie ukochaną rodzinę: rodziców, braci, no i rodzinę mojego partnera, jego dwie córki. Pokochałam ich, oni mnie. […] Z każdego związku wychodzi się bogatszym, ale to właśnie przy Arturze dojrzałam do macierzyństwa […] Artur jest bankierem i deweloperem, ja zostałam dyrektorem artystycznym. Teraz realizujemy razem pięć projektów hotelowych”, wyznała Katarzyna.

Kozieja to finansista, inwestor, hotelarz i człowiek sukcesu. Uzyskał tytuł MBA z finansów na Uniwersytecie Stanu Pensylwania w Filadelfii. Zaraz po studiach zajął się bankowością inwestycyjną i pracował w Londynie. W 2017 roku porzucił świat banków dla branży hotelarskiej. Mówi po rosyjsku, angielsku i… po chińsku. Magazyn „Forbes” nazwał go „nietuzinkową postacią” w polskim biznesie.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Artur Kozieja (@akozieja)

A jak tych dwoje się poznało? Okazuje się, że to Artur pierwszy zwrócił uwagę na piękną Katarzynę. W wywiadzie dla „Plejady” Sokołowska zdradziła: „Artur bardzo się postarał, żeby mnie poznać i namówił do tego pośrednika, tak zwaną swatkę. Dopiero będąc w taksówce, poznałam imię osoby, z którą się umówiłam”. Kozieja dodał: „Ja wiedziałem, z kim się spotykam, ale dla Kasi to była randka w ciemno. Do ostatniego momentu nie miała pojęcia, kto na nią będzie czekał. […] Kasia bardzo mi imponowała. Wydawało mi się, że jest interesującą osobą, z którą będę miał wiele tematów do rozmów. Nie pomyliłem się”.

Gwiazda dziś bardzo cieszy się z nowej roli. Właśnie skończyła robić remont w apartamencie, w którym mieszka ze swoim partnerem biznesmenem. Ponieważ w pokoju dziecięcym brakuje jeszcze kilku mebelków i ozdób, wybiera się niedługo na zakupy. Twierdzi, że ciąża dodała jej energii i radości.


Seks

Odsunął się ode mnie, milczy, coś ukrywa. 5 powodów takich reakcji u facetów

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
15 czerwca 2022
emocjonalne wycofanie
Fot. iStock / Nomadsoul1

„Naprawdę kiedyś dzieliliśmy się każdą obawą i radością. A teraz widzę, że on zamknął się w swoim świecie i za żadne skarby nie chce mnie tam wpuścić. Reaguje irytacją za każdym razem, gdy pytam go, co się dzieje…” Albo: „Nie patrzy na mnie, omija wzrokiem i głównie milczy. Wszystko we mnie mówi, że musimy coś zrobić, że on ma jakieś kłopoty albo tajemnice”. Brzmi znajomo? Właśnie! Pewnie nie wiesz, co teraz robić. Przeczekać? Naciskać? Szukać pomocy? Interweniować?

Nic dziwnego, że jesteś zdezorientowana, jeśli do tej pory żyliście blisko, dzieląc się swoim szczęściem i większością obaw. Czasem jednak partnerzy oddalają się od siebie nieoczekiwanie, bywa, że na dłuższy czas. Przedstawiamy 5 najczęstszych powodów emocjonalnego wycofania – według psycholożki klinicznej i dorady małżeńskiemu – dr Randi Gunther, która na co dzień pracuje z pacjentami w Kalifornii.

1. Po prostu zdrada

Nieprzewidywalne wycofanie się faceta często jest spowodowane po prostu zdradą. Nie musi tu jednak dochodzić do płomiennego seksu z inną osobą. Zdrada to przecież pojęcie szersze. Mężczyzna, fantazjujący o kobiecie, którą poznał w internecie i z którą tylko prowadzi długie rozmowy na messengerze, też ma tendencję do odsuwania od stałej partnerki. Często zdrada dotyczy też źle podjętych decyzji, które są tak zawstydzające, że mężczyzna nagle staje się emocjonalnie niedostępny. A jego kobieta czuje, że zbudował wokół siebie niewidzialny mur.

Wiele razy słyszałam historie, że partnerka podejrzewała męża o zdradę fizyczną, a potem okazywało się, że on podjął złe decyzje, które teraz zagrażają bezpieczeństwu rodziny, np. zainwestował wszystkie oszczędności w kryptowaluty i nagle je stracił. Nic więc dziwnego, że teraz ogarnia go lęk, by przyznać się najbliższym do błędu. Dlatego wybiera coś tylko pozornie łatwiejszego, czyli udanie się na rodzaj wewnętrznej emigracji. On po prostu wstydzi się, że zawiódł i w swoim mniemaniu okazał się nie dość łebskim i zaradnym facetem.

2. Wycofane marzenia

Czasami ludzie, wchodząc w stały związek, odkładają na bok swoje wielkie pragnienia. Celowo zakopują marzenia i robią wszystko, by sami mogli uznać je za mrzonki lat młodzieńczych. Próbują patrzeć na nie z perspektywy dorosłego człowieka i nazywać – kompletnie nieistotnymi. Jednak z czasem te stłumione pragnienia powracają, przypominając, że życie, które wybrali, staje się coraz mniej satysfakcjonujące. Przykład? Mężczyzna, który w młodości marzył o zakupieniu jachtu i żeglowaniu po ocenie, może być rozdarty pomiędzy własnymi pragnieniami a obietnicami, które złożył żonie. Jednak tłumione marzenia z czasem eskalują. Wtedy on wycofuje się do swojego wnętrza. Powód? Nie chce dzielić się tym, co czuje, bo doskonale wie, że to sprawi przykrość bliskim mu osobom. No bo jak ma powiedzieć żonie, że chce ją zostawić z trójką dzieci i popłynąć na pół roku rejs?

POLECAMY: 10 rzeczy, których mężczyzna pragnie, ale na pewno cię o nie nie poprosi

3. Nieprzewidywalny kryzys

Czasami cała rodzina staje przed trudnym wydarzeniem. Może chodzić o śmierć ważnej osoby, stratę pracy, utratę środków do życia czy poważną chorobę. Nie raz słyszałam o mężczyznach, ukrywających przed swoimi partnerkami fakt, że dowiedzieli się od lekarza, że mają nowotwór i postanowili tę informację zataić, by nie obciążać nikogo własnym stresem, a zwłaszcza dzieci. Słyszałam też o facetach, którzy stracili źródło dochodów i długo milczeli na ten temat, bo mieli nadzieję, że sytuacja sama się wkrótce rozwiąże na ich korzyść. Nic więc dziwnego, że uciekali w milczenie, w swój własny świat i odcinali się od bliskich, by móc w samotności rozmyślać nad rozwiązaniami.

4. Ponowne pojawienie się traumy

Często partner, wchodząc w nowy związek, chce pozostawić dawne przykre doświadczenia za sobą. Boi się osądu, wstydzi albo po prostu już nie chce o tym myśleć. Dlatego odcina się od wspomnień, licząc na nowe rozdanie, w którym już nigdy nie będzie musiał kontaktować się z dawną traumą. Co może nią być? Pierwsza żona alkoholiczka, przemocowy dom, w którym się wychowywał, albo wczesna śmierć ojca – takie wydarzenia niestety pozostawiają ślady na psychice. I bywa tak, że jakieś nieprzewidziane zdarzenie nagle wyzwala falę wspomnień. Mężczyźni wtedy z reguły zaczynają milczeć, wydają się nieobecni, bo wolą trzymać trudne emocje w sobie. Zamykają się w sobie, by ponownie pogrzebać demony, aby nie zagrażały ich związkowi.

5. Dawna tajemnica

Czasem facet podejmuje decyzję na wczesnym etapie życia, która potem ma druzgoczące konsekwencje. Jednak on postanawia z nikim się tym nie dzielić z obawy przed wyśmianiem czy negatywną oceną. Taki mężczyzna chce być znany tylko z tego, kim jest teraz, a nie wcześniej. Co może być taką tajemnicą? Nieślubne dziecko, którym przez lata się nie zajmował. Choroba, która przestał leczyć i uznał, że czas załatwi jakoś tę sprawę. Seks z partnerem o innej orientacji seksualnej niż ta, do której się teraz otwarcie przyznaje. Dlatego on robi dziś wszystko, by na własną rękę poradzić sobie z tą tajemnicą. Niestety skazuje tym siebie na… samotność i lęk, bo życie z takim sekretem jest obciążane napięciem. Co będzie, jeśli partner nagle się dowie i okaże się, że nie będzie ze mną chciał już być?

Co robić?

Oczywiście warto na koniec powiedzieć, że czasem partnerzy oddalają się od siebie i to jest naturalne. To jest normalna dynamika związku, że przychodzą chwile, kiedy nie jesteśmy ze sobą silnie emocjonalnie połączeni. Jeśli taka sytuacje nie trwa długo, pewnie nie należy się przejmować. Ale jeśli czujesz niepokój, bo wycofanie ukochanej osoby przedłuża się, zaproponuj rozmowę.

Spytaj: Czy jest coś, o czym marzysz, a nigdy mi tego nie powiedziałeś? Czy chcesz porozmawiać o jakiejś dawnej sprawie, nad którą teraz rozmyślasz? Czy martwisz się o finanse naszej rodziny? Czy wydarzyło się coś, co zajmuje twoje myśli? Czy jest coś, czym wyjątkowo się niepokoisz? Czy w twoim życiu pojawiła się niedawno osoba, do której bardziej zbliżyłeś się niż do mnie? Czy w ogóle jest coś, o czym chciałbyś porozmawiać?

Jeśli partner będzie zaprzeczał, a ty nadal czujesz niepokój, poproś, byście poszli do specjalisty, który zajmuje się terapią par.

Zobacz także: Cztery cechy emocjonalnie niedostępnego partnera


Zobacz także

Tyzyfone. „I po co było to wszystko? Po co te kłamstwa, zapewnienia?”

orgazmów

9 typów orgazmów, których kobieta powinna doświadczyć

W co gramy w łóżku

„To tylko seks”. Serio?! O tym, w co gramy w łóżku i jak seks służy nam do osiągania celów