Seks

Facet dobry w łóżku. Na pewno robi te cztery rzeczy

Seksualnie
Seksualnie
29 lipca 2022
dobry w łóżku
Fot. iStock/proud_natalia
 

Facet dobry w łóżku. Nie musi być boski, przystojny tak, że oglądają się za nim inne kobiety. Nie musi codziennie ćwiczyć na siłowni. Nieważna jest ilość pozycji, które zna i lubi. Jednak boski kochanek zawsze robi te cztery rzeczy.

Facet dobry w łóżku znajduje czas

Z raportu: “Seksualność Polaków” przygotowanego przez prof. Zbigniewa Izdebskiego wynika, że Polacy mają problem z pożądaniem, kochamy się coraz rzadziej i coraz krócej, a największą przeszkodą w czerpaniu radości z seksu jest stres i zmęczenie.  Seks uprawia 76 proc. dorosłych Polaków , to o 10 proc. mniej niż było to 10 lat temu i trwa on średnio 14 minut, gdy jeszcze kilka lat temu było to 18 min. Jaki z tego wniosek? Nie ma dobrego seksu bez czasu. Chyba, że stawiamy tylko na szybkie numerki (dobry kochanek na pewno tak nie robi). Po co czas? Właśnie po to, żeby mieć wolną głowę i chęci.

Dobry w łóżku eksperymentuje

Najbardziej w łóżku nie lubimy nudy. To dlatego po początkowym haju seks nam powszednieje, bo jest często ciągle podobnie. Chyba, że… Tak, dobry kochanek lubi eksperymenty. Łóżko? Może być, ale nie tylko. Blat stołu, wanna, prysznic, podłoga, choćby kanapa w salonie. Są małe dzieci? Noc w hotelu jest bardzo dobrym pomysłem dla ludzi zmęczonych rutyną. Samochód też jest niezłym pomysłem. Zresztą nawet w sypialni nie musi by nudno. Dobry kochanek dba o atmosferę, włączy sensualną muzykę, zapali świece. Wie, że każde odstępstwo od reguły jest na wagę złota. Seks też bywa różny, oczywiście nie każdy musi chcieć eksperymentować z BDSM, czy gadżetami erotycznymi, ale…

Interesuje go kobieca łechtaczka i piersi, ale nie robi tego na jedno kopyto

Łechtaczka jest najwrażliwszą seksualnie częścią kobiecego ciała. Ma więcej zakończeń nerwowych niż cały penis. Cóż, jej stymulacja to najprostsza droga do orgazmu. Wielu mężczyzn jednak nie przykłada do kobiecej łechtaczki większej uwagi, szybko dąży do stosunku. Tymczasem kobieta potrzebuje średnio 15 minut, żeby osiągnąć orgazm. Tu potrzeba wytrwałości i chęci partnera oraz…gotowości słuchania. Podobnie, jak kobiety mają różną wrażliwość piersi i każdą podnieca inną forma pieszczot, mają też różne sposoby osiągania orgazmu łechtaczkowego. Dobry kochanek chce się uczyć i jest otwarty.

Nie myśli jednak obsesyjnie, żeby zaspokoić kobietę

Dziś wielu mężczyzn stawia sobie za cel doprowadzenie partnerki do orgazmu. Kobiety z kolei chcą go za wszelką cenę osiągnąć, aby partnera zadowolić. Taka sytuacja sprawia, że im bardziej kobieta chce doświadczyć orgazmu, tym bardziej się od niego oddala. Pojawiają się niechciane myśli: „no gdzie ten orgazm!”. Zdarza się, że jest już bardzo blisko, a nagle wszystko opada. Dlatego kobiety często udają orgazm. Tak, niemal 50 proc kobiet pewnym etapie życia udaje orgazm i jednym z powodów, dla którego to robią jest próba „oszczędzenia” partnera.


Seks

Zrób mi dobrze ustami!

Seksualnie
Seksualnie
5 sierpnia 2022
seks oralny
fot. Dainis Graveris/Unsplash
Następny

Dlaczego tak niewielu mężczyzn ma pojęcie o seksie oralnym – tym dawanym kobiecie, nie tym, który to oni od kobiety dostają… Nie ma tu znaczenia, ile lat ma facet ani jak duże ma doświadczenie z kobietami, czyli ile cipek poznał osobiście. Wszystkie babki, z którymi rozmawiałam, zgodnie opowiadają, że większość facetów „próbuje”, nawet się stara, ale też szybko się poddaje. Nie chcą poświęcić czasu, nie mają pojęcia, co robią albo są zbyt samolubni. Wielu bierze udział w wyścigu do mety. Przy czym ścigają się sami ze sobą. A przecież cunnilingus to sztuka, której naprawdę warto się nauczyć i która da radość i satysfakcję i jej, i jemu.

Tylko jeden mężczyzna doprowadził mnie do orgazmu językiem. Biedny facet, był „tam na dole” (uwielbiam to określenie…) przez 45 minut, a kiedy to się w końcu stało – z pomocą mojego palca wskazującego, mój orgazm był tak silny, że zdrętwiały mi ręce i nogi. Kiedy już usiadłam oszołomiona, pomyślałam, cholera jasna, to musi być to, czego ludzie doświadczają za każdym razem, gdy dostają po łbie. Nie mogłam uwierzyć – to było to, czego mi brakowało. Ale ku mojemu rozczarowaniu, nigdy więcej się to nie powtórzyło…

Moją jednocześnie ulubioną i najmniej ulubioną rzeczą w przygodnym seksie jest właśnie seks oralny. Miałam pewne, no cóż, doświadczenia w ciągu ostatnich kilku lat. To jak gra w ruletkę, a ja chyba nie mam szczęściach w grach losowych. Jedni przesadzają, inni nie mają pojęcia co robić.

Muszę to powiedzieć: seks dla nas, kobiet, nie jest taki prosty, jak dla was. Seks oralny tym bardziej. Moja przyjaciółka powiedziała kiedyś, że czuje się czasem, jakby zajmował się nią mokry mop, ale nie facet z krwi i kości. Ciamkanie, ślinienie, stukanie palcem, mocne przyciskanie, drapanie źle obciętymi paznokciami – z tym spotykamy się nadzwyczaj często. Niestety. Czy to oznacza, że zawsze jest źle? Nie, bywa fajnie. Przez jakieś pięć sekund, które mogłyby trwać i trwać, gdyby nie to, że kiedy tylko facet usłyszy jęk rozkoszy, niesiony tym niespodziewanym sukcesem postanawia „postarać się” jeszcze bardziej i zaczyna wszystko psuć, robiąc te wszystkie rzeczy, o których powyżej. Faceci nadal nie wiedzą gdzie jest łechtaczka, a kiedy próbujemy skierować ich usta w ten rejon, nie słuchają. Cóż nam pozostaje? Udawać albo zakończyć tę obopólną mękę.

Drodzy aktywni seksualnie mężczyźni, my, kobiety, lubimy orgazmy – kochamy. Zamiast więc skupiać się na własnej przyjemności, zarezerwujcie trochę czasu na naszą.

Błagam, panowie, wyciągnijcie swoje małe notatniki, swój ulubiony kolorowy długopis żelowy i zapiszcie następujące punkty.

Seks oralny – 5 rzeczy, które face musi wiedzieć

fot. Dainis Graveris/Unsplash

1. Słuchajcie

Jeśli twoja kochanka nie jest głośna, nie oznacza to, że nie dajesz jej przyjemności. Naucz się rozpoznawać, kiedy jest jej dobrze, to naprawdę nie jest rocket science. Wsłuchaj się w jej oddech – krótkie i szybkie wydechy w połączeniu z delikatnymi dźwiękami, oznaczają, że idziesz w dobrym kierunku. Uwaga, kiedy daje znać, że dochodzi, nie zaczynaj ostrej jazdy. Pochwa to nie penis. Utrzymuj tempo i pozycję, dopóki nie wykrzyczy ci, że chce szybciej i mocniej. Nie trzyj do sucha, nie liż tak, jakbyś spieszył się, bo lody ci ciekną z wafelka. Wyobraź sobie, że całujesz ją w usta. Zacznij powoli i słuchaj jej potrzeb. Jeśli nic nie mówi, zapytaj: czy jest ok, czego chcesz. Aż klaszczę w myślach… Komunikacja – to jest klucz do sukcesu!

2. Znajdź łechtaczkę

Po prostu tego nie rozumiem. Jak możesz ją przegapić po drodze do pochwy?! Pobudzona łechtaczka to coś, co naprawdę trudno przeoczyć. Czasem myślę, że powinnam sobie wytatuować strzałkę, wskazującą TO miejsce. Mogę mieć duże uda, ale mój drogi, nadal mogę je rozłożyć i nie wpływa to na widok. Wszyscy oglądacie tyle porno, że powinniście być biegli w kobiecej anatomii. Jeśli nie, to proste: wygooglujcie to. Następnym razem, gdy będziesz „tam na dole”, wyciągnij latarkę kieszonkową i przyjrzyj się z bliska. I zamiast pocierać ją jakby coś cię tam swędziało, wywierając przy tym zbyt duży bezpośredni nacisk, połóż płaską dłoń i używając dwóch lub trzech mokrych palców, naciśnij i pocieraj. Lub alternatywnie, ssij obszar łechtaczki, ponieważ nie zawsze potrzebujemy języka w pochwie.

Ciąg dalszy na następnej stronie!

Seks

A co, jeśli on jest z tobą tylko dla dobrego seksu?

Seksualnie
Seksualnie
27 lipca 2022
fot. LanaStock/iStock

Znajoma poznała jakiś czas temu faceta i zakochała się bez reszty. Kolacyjki, randeczki i nieziemski seks. Jakoś po trzech miesiącach zaczęła dostrzegać, że coś tu nie gra. Bo związek może i krótki, ale jakoś nie ewoluuje. Seks wciąż jest boski (a który nie jest na początku znajomości, gdy motyle w brzuchu fruwają jak szalone?), ale nic poza tym. Zaczęła się więc zastanawiać, gdy koleś nie jest z nią wyłącznie dla dobrego seksu. Brzmi jak rozterki niedoświadczonej nastolatki, tymczasem mowa o dojrzałej kobiecie po rozwodzie, która najzwyczajniej w świecie jest spragniona bliskości. Można się pogubić, fakt. 

Oczywiście nie ma nic złego w relacji opartej wyłącznie na sferze intymnej. Pod warunkiem jednak, że obie strony ustalą, że chodzi wyłącznie o seks bez zobowiązań i na nic więcej nie można liczyć. Problem w tym, że my, kobiety, raczej nie potrafimy oddzielić uczuć od seksu i nawet jeśli początkowo miłości nie było, szybko może się pojawić. Kontakt fizyczny często jest przecież dla nas oznaką zaufania i przywiązania. Takich intencji próbujemy się też automatycznie dopatrzeć u partnera. Tymczasem niektórym zależy tylko na seksie. I już. Co powinno cię zaniepokoić?

Przeszłość partnera

Jeżeli jego wcześniejsze związki były raczej krótkotrwałe (choć intensywne) i było ich dość sporo, warto zastanowić się, czego on tak naprawdę od życia szuka. Jasne, każdy ma prawo się pomylić i związać z kimś, kto nie do końca mu odpowiada, przez co związek się rozpada. Może jednak jemu zawsze chodziło tylko i wyłącznie o seks? Dopóki było fajnie i niezobowiązująco, byli razem.

Skrywane emocje

W związkach opartych wyłącznie na seksie, nie ma mowy o swobodnym wyrażaniu emocji. Nie, jęczenie w łóżku tu się tutaj nie liczy. Chodzi o bliskość poza sypialnią. Jeżeli on skrywa swoje uczucia i emocje, nie próbuje nawiązać z tobą więzi na innych płaszczyznach, sprawa jest raczej jasna.

Seks na zawołanie

Zauważyłaś może, że godzisz się na seks zawsze, nawet wtedy, gdy kompletnie nie masz na niego ochoty? Zastanów się, dlaczego? Być może boisz się, że on odejdzie? Albo jesteś przekonana, że wtedy w ogóle się nie zobaczycie i nie spędzicie razem czasu? Na początku znajomości na ogół nie chce się wychodzić z łóżka. Gorzej, jeśli nie do końca tego właśnie chcesz, a zgadzasz się.

Brak innych planów

Wspólny obiad? On nie ma czasu. Wypad do kina? Innym razem. Wizyta u twoich znajomych? Nie dzisiaj. On ma wiecznie inne plany, w których ty nie jesteś uwzględniona. Nie ma się co łudzić – nie zależy mu.

Ciągły flirt

Zauważyłaś, że większość z waszym rozmów kręci się wokół seksu? Nawet jeśli zaczynasz jakiś poważny temat, on i tak zaczyna z tobą flirtować? Zapewne powie, że w ten sposób chce cię rozluźnić, rozbawić czy poprawić humor. Coś tu jednak nie gra.

Jeśli poza udanym seksem szukasz także miłości, odpuść sobie takiego gościa. Niech poszuka innej.

Na podstawie: Power of positivity