Związek

Pary, które są szczęśliwe, mają te 10 nawyków. Które z nich praktykujecie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
6 maja 2021
Nawyki szczęśliwych par
Fot. iStock
 

Nawyki szczęśliwych par to rzecz, której warto się przyjrzeć. Wiele zgodnych par wprowadziło w życie pewne zachowania i rytuały, które stały się nieodzowną częścią ich dnia. Nie można traktować tego jako ścisły przepis na szczęście, ale bez wątpienia mogą się stać one dobrymi wskazówkami, w jakim kierunku warto iść, by stworzyć szczęśliwą relację.

Co przesądza o tym, że związek jest szczęśliwy? Dla każdej pary kryteria mogą wyglądać nieco inaczej, co spowodowane jest różnymi oczekiwaniami. W końcu nie bez przyczyny mówi się, że ile osób, tyle potrzeb. Każdy jednak chce być spokojny, szczęśliwy i czuć się bezpiecznie w relacji z partnerem. Nie ma jednak nic za darmo i trzeba popracować nad związkiem, by czuć się w nim komfortowo. Warto przyjrzeć się nawykom innych par, by czerpać z ich przykładu inspirację.

Nawyki szczęśliwych par — 10 rzeczy, które warto praktykować

Przytulanie się

Bywa, że pary z upływem czasu rzadziej się przytulają. To może brzmieć jak błahostka, ale fizyczna bliskość i dotyk, budują emocjonalną więź, daje poczucie bezpieczeństwa, bycia ważnym dla drugiej osoby. Ważne jest przy tym, by w chwili bliskości skupić na sobie uwagę, a nie dryfować myślami gdzieś indziej.

Mówienie sobie miłych rzeczy

Szczęśliwe pary nie ograniczają się w rozmowie jedynie do wymiany informacji o minionym dniu, czy planach na jutro. Warto powiedzieć sobie coś miłego, niewymuszonego, choćby drobnostkę o jej/jego uśmiechu, który rozjaśnia dzień. To nie tylko sprawia przyjemność, ale pozwala poczuć się wyjątkowo w oczach ukochanej osoby.

Okazywanie wdzięczności 

Wdzięczność jest naturalną reakcją na dobro, które nas potyka ze strony drugiej osoby. Szczęśliwe pary praktykują okazywanie wdzięczności choćby za niewielkie rzeczy, które składają się na codzienność. Kawa podana do łóżka, podarowanie ulubionych kwiatów, czy wyznanie miłości przyklejone na lustrze — drobne gesty, które pokazują, czym naprawdę jest miłość.

Posyłanie uśmiechu

Uśmiech rodzi uśmiech. Widok uśmiechniętej twarzy ukochanej osoby zdecydowanie poprawia humor, rozgrzewa od środka, daje szczęście, a także pokrzepienie w gorszych chwilach.

Pozostawanie w kontakcie w ciągu dnia 

Szczęśliwe pary pamiętają o sobie w ciągu dnia nie tylko wtedy, gdy trzeba coś załatwić. Może to być szybki telefon z pytaniem „co słychać?”, lub oderwanie się na chwilę od wykonywanych obowiązków i obdarowanie bliskiej osoby ciepłym spojrzeniem. To jest ważne, bo dzięki takiej uwadze można czuć się zaopiekowanym przez drugą osobę nawet wtedy, gdy jej fizycznie obok nie ma.

Nierozstawanie się bez pożegnania 

Szczęśliwe pary mają w nawyku rozstawanie się pocałunkiem, przytuleniem lub ciepłym słowem. Nie wychodzą z domu ot tak, zamykając bez słowa drzwi. Pożegnanie jest ważne, nawet jeśli akurat humor nie dopisuje. Wystarczy pocałunek w przelocie, karteczka przyklejona na drzwiach, czy choćby płynące z serca życzenie dobrego dnia. To pozwala wspiąć się ponad problemy i sprawić, by dzień stał się lepszy.

Chodzenie na randki

Wspólne wyjścia i czas poświęcony tylko sobie są domeną szczęśliwych par. To pozwala oderwać się od codzienności i obowiązków, skupić się tylko na sobie, o co bywa trudno np. w domu z małymi dziećmi. Randkowanie nawet po wielu wspólnych latach wnosi wiele dobrego, warto więc raz na jakiś czas zorganizować wyjście tylko we dwoje.

Rytuały

Rytuały to coś, co daje poczucie bezpieczeństwa i sprawia przyjemność. Szczęśliwe pary mają takie nawyki, które praktykują tylko we dwoje i dlatego są one takie wyjątkowe. Może to być weekendowe seansy filmowe, wspólne spacery, przygotowywanie ulubionego posiłku.

Wspólne posiłki

Wspólne posiłki pozwalają wypracować nawyk zatrzymania się w biegu, zasiadania przy stole i celebrowania chwil, których zazwyczaj w ciągu dnia brakuje.

Zaskakiwanie partnera

Osoby będące w szczęśliwych relacjach od czasu do czasu lubią zaskoczyć się nawzajem. Jakaś niespodzianka, zrobienie czegoś nowego pozwala spojrzeć na siebie nieco inaczej, a to z kolei bywa miłym sposobem na przełamanie rutyny w związku. Warto próbować razem nowych rzeczy.

FB/ohmepl

 


Związek

Napraw te 5 błędów w komunikacji, a Twoje małżeństwo znacznie się poprawi

Redakcja
Redakcja
6 maja 2021
 

Jakie są trzy najważniejsze zasoby małżeństwa? Komunikacja, komunikacja i komunikacja. To fakt! Każdy problem, duży lub mały, który nęka małżeństwo, prawdopodobnie wynika z załamania komunikacji – kto powiedział co i jak, kto powiedział, że coś zrobi, ale tego nie zrobił, kto powiedział coś w sposób, którego nie miał na myśli , którzy mieli na myśli to, co powiedzieli, ale nie wyrazili tego poprawnie, którzy w ogóle nic nie powiedzieli, którzy przewrócili oczami i powiedzieli więcej niż słowa…

Komunikacja jest złożona. Wszyscy chcemy być w tym jak najlepsi. Ale jest całe mnóstwo czynników, które nam to utrudniają. Powiedzmy, że partner chce poruszyć temat problemów w pracy, których doświadcza, ale my koncentrujemy się na swojej własnej pracy, czy dzieciach. Słuchamy, ale tak naprawdę myślami jesteśmy gdzieś indziej. Partner ma więc wrażenie, że nie poświęcamy mu należytej uwagi i, co najmniej, czuje się urażony. Kto zawinił? Obie strony – osoba z problemem nie wyraziła należycie swoich potrzeb, a druga niewystarczająco poświęciła pierwszej swojej uwagi.

Sytuacje takie jak ta zdarzają się cały czas, ponieważ jest mnóstwo powodów, które przeszkadzają naszym dobrym intencjom. Właściwa komunikacja w małżeństwie nie jest łatwa. Jedynym sposobem, w jaki możemy stać się lepsi, jest… cóż, spróbować być w tym lepszym.

Częściowo wymaga to zwracania uwagi na mniejsze, mniej oczywiste problemy komunikacyjne, które mogą się pojawiać bez naszej świadomości – w szczególności unieważnienie, brak komunikowania swoich potrzeb, konkurowanie, ignorowanie ofert porozumienia, agresywne wyrażanie bierności. Te subtelne, prawie niezauważalne zachowania mogą prowadzić do problemów, które z czasem mogą przekształcić się w poważne tragedie. Jeśli potrafisz wskazać i wykorzenić – lub przynajmniej zauważyć je w sobie i nazwać – te pięć zachowań, ty i twoje małżeństwo będziecie przez to lepsi.

1. Unieważnienie emocjonalne

Co to jest: Kiedy mówisz współmałżonkowi, jak powinien się czuć, używając takich zwrotów, jak: „To nic wielkiego”, „Przestań przesadzać” lub „Dramatyzujesz”.

Dlaczego jest to problem: Nawet jeśli nie masz nic złego na myśli, takie zachowanie wysyła komunikat, że uczucia współmałżonka nie są dla Ciebie ważne. Unieważniamy emocjonalnie, ponieważ łagodzi to nasz niepokój i dlatego, że tego właśnie nauczyliśmy się od naszych rodziców. Jednak unieważnienie emocjonalne zabija miłość, intymność i więzi emocjonalne. Niszczy bezpieczeństwo emocjonalne.

Jak temu zapobiec: zastosuj aktywne słuchanie. Posłuchaj, co mówi twój partner i zamiast odrzucać to wprost, odzwierciedlaj jego uczucia i okaż zrozumienie. „Rozumiem, że czujesz się sfrustrowany”.

2. Niekomunikowanie swoich potrzeb

Co to jest: Po cichu oczekujesz, że twój partner z automatu będzie wiedział, czego potrzebujesz i jak zaspokoić te potrzeby. Przecież nie musisz o nic prosić, niech się domyśli. Któż tego nie zna.

Dlaczego jest to problem: Twojego partnera nie ma we Wszechświecie Marvela, a zatem nie jest on supermocnym ekspertem od czytania w myślach. Jeśli myślisz, że twój partner powinien zaspokajać twoje potrzeby, ale nie komunikujesz się, to powoli Twoja złość i uraza będą narastały. Pamiętaj, że Twój partner może nie mieć pojęcia, że ​​wystąpił problem i dlatego nie może odpowiednio zareagować.

Jak temu zapobiec: Rozwiązanie jest proste: powiedz swojemu partnerowi, czego potrzebujesz. Ale równie ważne jest zrozumienie i pogodzenie się z myślą, że czasami nie mogą ci tego dać. „Zaspokajaj swoje potrzeby w sobie, zanim poprosisz kogoś innego o zaspokojenie Twoich potrzeb” – mówi Noll. „Na przykład, jeśli chcesz być szanowany, szanuj siebie. Możesz otrzymać szacunek tylko w takim stopniu, w jakim szanujesz siebie ”.

3. Ignorowanie „ofert porozumienia”

Co to jest: Życie jest pełne bodźców, dlatego parom może być trudno poczuć więź. Często jeden lub drugi małżonek składa tak zwaną „ofertę porozumienia”, która może być czymś tak prostym, jak próba złapania się za ręce lub próba zainicjowania rozmowy, i zostaje to zignorowane.

Dlaczego jest to problem: Kiedy takie „oferty” nie są brane pod uwagę, może to oznaczać izolację dla współmałżonka, sprawiając, że czuje się tak, jakbyśmy się nim nie interesowali. Może też wywołać uczucie samotności w małżeństwie.

Jak temu zapobiec: Naucz się odbierać sygnały wysyłane przez partnera, a jeśli nie możesz, zapytaj go, jakie to sygnały. Porozmawiaj o przetargach na połączenie w spokojnej, neutralnej przestrzeni. Zapytaj partnera: „Jeśli nie mogę w tej chwili zająć się twoją „ofertą”, czy jest sposób, w jaki mogę pomóc Ci poczuć się wspieranym? Ponieważ nie chcę, abyś czuł się odrzucony”.

4. Pasywne zachowanie agresywne

Co to jest: Zamiast mówić partnerowi, jak się czujesz w danej sytuacji, reagujesz odtrącająco („nic mi nie jest”), unikasz kontaktu wzrokowego, całe twoje ciało mówi: idź stąd.

Dlaczego jest to problem: W pewnym sensie takie zachowanie jest przejęciem władzy, która trzyma partnera jako zakładnika. Ten rodzaj pośredniej komunikacji jest problemem, ponieważ nie pozwala na szczery, otwarty dialog o tym, czego każda osoba potrzebuje, aby czuć się dobrze w związku. Pośrednie, subtelne, ale silne emocje, które są odczuwalne, ale o których się nie mówi, stworzą napięcie i niechęć między obiema stronami związku.

Jak temu zapobiec: Wyrażaj swoje uczucia bezpośrednio i niezwłocznie. Nie czekaj, aż sytuacja się pogorszy, zanim ją rozwiążesz. Zaczynaj zdanie od „ ja” i opisuj, co myślisz i czujesz w związku z zachowaniem swojego partnera. Następnie rozpocznij rozmowę o tym, jak możesz sobie z tym poradzić inaczej, aby nie powodowało to napięć w twoim małżeństwie.

5. Konkurencja

Co to jest: Ciągła potrzeba wygrywania, a nie rozwiązywania sytuacji.

Dlaczego jest to problem: Kiedy pary nie mogą rozwiązywać konfliktów w zdrowy sposób, celem staje się próba podporządkowania sobie siebie nawzajem, zamiast skupiania się na problemie. Kompromis ulatuje, a problemy pozostają nierozwiązane.

Jak temu zapobiec: W zdrowym małżeństwie obie strony powinny myśleć i zachowywać się jak zespół. Dzięki temu odrobina pokory może pomóc. Kiedy oboje możemy zrezygnować z potrzeby potwierdzenia swoich indywidualnych postaw, wtedy mamy szansę, a właściwie możliwość, znaleźć wspólną drogę. Pamiętajmy, że każdy konflikt rozwiązany dzięki pełnej miłości pracy zespołowej zwiększa ogólną siłę więzi małżeńskiej.

Źródło: Fatherly.com

 


Związek

Dlaczego tak wiele z nas nie wychodzi z domu bez makijażu?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
6 maja 2021
świadome piękno
fot.istock

Zaakceptujmy siebie takimi, jakimi jesteśmy – jesteśmy wystarczająco dobre, piękne i wartościowe. Zajrzyjmy do środka i zapytajmy, czego tak naprawdę potrzebujemy.” O dobrych emocjach, które czynią nas pięknymi i o tym, dlaczego tak wiele kobiet nie wychodzi z domu bez makijażu rozmawiałam z psycholog Olą Potykanowicz.

Klaudia Kierzkowska: Każda z nas jest inna, ale każda wyjątkowa i piękna. Jednak wiele kobiet nie wychodzi z domu bez makijażu. Wstydzimy się swojej naturalności?

Ola Potykanowicz: Najpierw powinnyśmy zadać sobie pytanie, czy wstydzimy się swojej naturalności, czy pewnych niedoskonałości, które po mistrzowsku zauważamy. Czasami widzimy najmniejszy defekt, czy to na twarzy czy ciele, którego inni ludzie w ogóle nie dostrzegają. Warto się zastanowić, czy wstydzimy się naturalności, czy przesadnie wyłapujemy nawet najdrobniejsze niedoskonałości, zamiast skupiać się na tym, co jest w nas piękne. Mózg ludzki ma w zwyczaju wyłapać to co negatywne, zagrażające, a nie ma łatwości skupiania się na tym, co pozytywne. Z drugiej strony mamy potrzebę bycia ładną, doskonałą, zauważoną i zaakceptowaną.

Dlaczego tak bardzo boimy się krytyki?  Z czego to wynika, że zależy nam na tym, co powiedzą inni?

Najbardziej zależy nam na tym, aby inni nas akceptowali takimi, jakimi jesteśmy. Ale tu pojawia się problem, bo bardzo często to właśnie my same nie akceptujemy siebie. Pewne rzeczy chcemy udoskonalić, zatuszować, tak, by inni postrzegali nas jako ładniejsze, ciekawsze. Rzeczywiście każdy człowiek nie lubi oceny i krytyki. Wszystko to wpływa na nasze poczucie wartości, samoocenę. Krytyka jest w stanie bardzo mocno zburzyć poczucie pewności siebie, zwłaszcza wtedy, gdy nie jest silne i mocno ugruntowane.

Jeśli nie będziemy ze sobą szczere i nie pokochamy siebie takimi, jakimi jesteśmy, nie zaakceptujemy siebie bez makijażu.

Oczywiście, brak samoakceptacji ma ogromne znaczenie. Jeśli zaakceptujemy siebie, wszystkie swoje wady i zalety, nie będziemy zastanawiać się nad tym, co powiedzą o nas inni. Nie będzie obchodziło nas to, co pomyślą koleżanki, gdy zobaczą nas bez makijażu.

Bardzo nie lubię stwierdzenia „jak wyglądam”. Dlaczego tak często jesteśmy oceniane przez pryzmat wyglądu a nie intelektu?

Gdzie nie spojrzymy widzimy ideał piękna. Kobiety szczupłe, o pięknym ciele, perfekcyjnych rysach twarzy i lśniących włosach. Na okładkach gazet, bilbordach, w telewizji czy mediach społecznościowych – wszędzie otacza nas piękno. Często zapominamy, że ta idealność jest złudna, bo pracuje nad nią sztab ludzi. Nie tylko fryzjerzy i makijażystki, ale także graficy, którzy obrobią zdjęcia, tak by kobieta prezentowała się jeszcze piękniej. Nie mamy refleksji – ok, ale przecież ona na co dzień tak nie wygląda. Modelka, aktorka czy prezenterka telewizyjna, po przebudzeniu też ma podpuchnięte oczy, zaczerwienienia na twarzy, potargane włosy. To zupełnie naturalne, że wyglądamy nieidealnie, jednak świat wysyła nam komunikaty, że piękno jest tak bardzo pożądane.

Jak zrozumieć, że emocje czynią nas pięknymi?

Emocje czynią nas pięknymi, ale też nastawienie i relacja samych ze sobą. Jeśli nie czuję się sama ze sobą dobrze, to zwracam uwagę na każdą niedoskonałość. Dążę do tego, by zakryć się ubraniem, makijażem czy fryzurą. I tu jest właśnie zadanie do wykonania. Musimy zbudować dobrą, czułą i akceptującą relację samej ze sobą.

A co w przypadku, gdy kobieta nie jest w stanie siebie zaakceptować?

Jeśli brak samoakceptacji utrudnia nam codzienne funkcjonowanie i czujemy, że jest dla nas jakimś ciężarem i barierą, to sugerowałbym skorzystanie z pomocy specjalisty. Zwrócenie się o wsparcie nie jest oznaką słabości, a pierwszym krokiem do miłości do siebie samej. Chcę zrobić coś dla siebie i czuję, że w tym momencie nie jestem sobie  sama w stanie z tym poradzić. Być może w toku terapii obraz samej siebie się zmieni. Brak samoakceptacji może być kwestią głębszych problemów, które wynikają z dzieciństwa, pierwszych relacji partnerskich czy traumatycznych doświadczeń.

Wiele z nas wstydzi się poprosić o pomoc psychologa czy psychoterapeutę. A może stajemy się coraz bardziej świadome i dojrzewamy do tego, że skorzystanie ze wsparcia nie jest powodem do wstydu?

Jesteśmy na coraz lepszej drodze, coraz więcej mówi się otwarcie, że wsparcie psychologiczne nie jest niczym złym. Jeśli czujemy, że w pełni nie możemy doświadczać życia, z radością, miłością lub jeśli coś nas blokuje w różnych obszarach życia, to powinnyśmy skorzystać z pomocy, żeby móc swój potencjał w pełni wykorzystać. Jesteśmy na dobrej drodze, mamy coraz większą świadomość, że warto dbać o swoje zdrowie psychiczne. Sięgamy po pomoc. Życzyłabym sobie, żeby korzystanie z pomocy psychologów stało się prostu modne. By dbanie o swój dobrostan psychiczny było trendem.

Jakie emocje pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie?

Zacznijmy od małych kroków. Codziennie rano, przed umyciem zębów, stańmy przed lustrem i uśmiechnijmy się do siebie. Nie zastanawiajmy się czy mamy podkrążone oczy czy czerwonego pryszcza tylko uśmiechnijmy się do tej dziewczyny, którą widzimy w lustrze. Gwarantuję, że jak się uśmiechniemy, zobaczymy w tym lustrze kogoś, kto być może bardzo nam się spodoba. Uśmiechając się wysyłamy do świata inną, lepszą energię. Jeśli jest taka potrzeba – na początku uśmiechnijmy się nawet na siłę. Później zacznijmy szukać rzeczy, które w sobie lubimy. Być może nie akceptujemy siebie w 80 proc., ale może uwielbiamy swoje oczy, albo podobają nam się włosy. Takie pozytywne emocje i ciepłe nastawienie do świata ma na nas bardzo pozytywny wpływ. Jestem absolutną wyznawczynią praktyki wdzięczności i do tego zachęcam inne kobiety. Szukajmy rzeczy, za które możemy być wdzięczne. Zacznijmy dostrzegać, ilu pozytywów doświadczamy, a zaczniemy nakręcać spiralę szczęścia i radości. Jeśli coraz częściej będę odczuwać taki dobry stan, to inni zaczną dostrzegać, że coś się we mnie zmienia. Nie będą zwracać uwagi na mój makijaż czy niedoskonałości na skórze, ale zauważą, że bije ode mnie dobra energia, energia pozytywnych emocji.

Uśmiechasz się do siebie?

Uśmiecham, a nawet mówię – cześć, miło cię widzieć, fajnie dziś wyglądasz. Jednak zawsze zachęcam, żeby nie skupiać się na swojej fizyczności, bo na większość rzeczy w kontekście wyglądu nie mamy wpływu. Oczywiście możemy skorzystać z usług medycyny plastycznej czy chirurgii, ale nie każda z nas może sobie na to pozwolić, nie każda z nas nawet chce. Zacznijmy skupiać się na rzeczach pozafizycznych, zwracajmy uwagę na mocne strony, na to jaki sukces udało nam się odnieść. Jak udało nam się przetrwać trudne momenty, jak sobie poradziłyśmy z przeciwnościami losu. Co takiego fajnego jest we mnie, że udało mi się wyjść z tej sytuacji? Zwracajmy uwagę na zasoby, talenty i możliwości. Na poczucie szczęścia wpływają cechy, które doprowadziły nas do miejsca, w którym jesteśmy. Skupiajmy się bardziej na naszym wnętrzu, a nie na tym co na zewnątrz.

Mówi się, że miłość dodaje skrzydeł. A co w przypadku, gdy wciąż nie spotkałyśmy osoby, z którą chcemy spędzić swoje życie?

Zakochajmy się w sobie, chociaż wiem, że brzmi to dość trywialnie. Kobiety czują się lepiej jeśli mają partnera. Facet jest podbudowaniem poczucia własnej wartości i tego jak jestem odbierana przez innych. Żyjemy w pokoleniowym piętnie, kobieta jest bardziej wartościowa wtedy, kiedy ma partnera. Jeśli nie masz męża, a potem dziecka, jesteś w pewien sposób niekompletna. No nie! To bzdura.

Jak zadbać o swoją duszę i wnętrze, by zrozumieć, jakie jesteśmy piękne?

Zadajmy sobie pytanie – czego potrzebuję, czego chcę, co jest dla mnie ważne. Uświadommy sobie, że nie musimy być idealne, a powinnyśmy być wystarczająco dobre. Nie muszę być najlepszą mamą, idealną żoną i pracownikiem roku. Często sobie dowalamy – coś nam idzie dobrze, a nie potrafimy cieszyć się z sukcesu, bo chcemy więcej i więcej. Zaakceptujmy siebie takimi jakimi jesteśmy – jesteśmy wystarczająco dobre, piękne i wartościowe. Zajrzyjmy do środka i zapytajmy, czego tak naprawdę potrzebuję. Dziękujmy sobie za to zrobiłyśmy. Byłoby super, gdybyśmy otaczały się wspaniałymi ludźmi, ale w życiu nie zawsze wszystko jest kolorowe. Czasami to ja sama muszę sobie za coś pochwalić i siebie docenić, ale mogę zrobić to tylko wtedy, kiedy obniżę sobie poprzeczkę, bo gdy jest postawiona za wysoko, nie mogę do niej doskoczyć.

Odnoszę wrażenie, że nie potrafimy siebie chwalić…

Nie potrafimy, bo przecież dziewczynkom nie wypada – tak myślimy. Dziewczynki powinny być skromne, delikatne, ciche i grzeczne. Nie przystoi mówić o sobie, doceniać się i chwalić.

Nawiązując do dnia bez makijażu, stawiasz na naturalność?

Powiem szczerze, większość dni w roku mam bez makijażu. Jak już się maluję, to głównie wtedy, kiedy prowadzę warsztaty czy zajęcia, albo jak wychodzę na specjalną okazję. To nie jest też tak, że robię to dla otoczenia, a sama dla siebie. Nałożeniem makijażu chcę podkreślić, że będzie to wyjątkowy dzień.

 

fot. Aleksandra Potykanowicz

Psycholożka zakochana w idei psychologii pozytywnej. W swojej pracy skupia się na wspieraniu kobiet na drodze do szczęśliwego, spokojnego, dobrego życia. Jest propagatorką pozytywności, która to zdaje się być świetnym sposobem na wyzwania codzienności. Autorka gry Dobre Pytanie oraz dziennika rozwojowego Dobre Drogi do szczęścia.


Zobacz także

dupek zawsze zostanie dupkiem

My to jednak bywamy głupie i naiwne. Porzućcie płonne nadzieje: dupek zawsze zostanie dupkiem. Wy go nie zmienicie

43 podstawowe rzeczy, o które kobieta, którą kochasz, nie powinna cię prosić – powinna je od ciebie dostać, mężczyzno

10 etapów związku – sprawdź, w którym z nich jesteście