Lifestyle Związek

Który mąż jest najgorszy? Ranking według znaków zodiaku

Redakcja
Redakcja
3 lipca 2018
Fot. iStock/wundervisuals
Następny

Czasami prześcigamy się w rankingach – czyj mąż był/jest najgorszy. Argumenty umiemy mnożyć bez liku. A gdyby tak przyjrzeć się gwiazdom i horoskopom – wiecie spod jakiego znaku mąż może być tym najgorszym?

Ranking może was zaskoczyć! A może wcale nie… Dajcie znać, czy się wam te horoskopowe teorie sprawdzają.

Oto lista mężów wg znaków zodiaku ułożona od najgorszego – miejsce 12, do najlepszego – miejsce 1.

Miejsce 12 – RYBY

Cóż, po mężu spod znaku Ryby możesz spodziewać się jednego – wybrał sobie na życie kobietę zupełnie inną od niego samego. Jeśli nią jesteś – masz szczęście. Pamiętaj jednak, że faceci Ryby są bardzo wrażliwi i często bywa, że obrażają się albo dotyka ich do głębi to, co powiesz lub zrobisz. Taka męska odmiana focha… Nie żyje się z nim łatwo, zwłaszcza, że to ty jesteś motorem napędowym tego związku.

Miejsce 11 – BYK

Jeśli szukasz relacji, która nie wymaga 100%  zaangażowania, to facet spod znaku Byka nada się idealnie. Spodziewaj się, że on skupi się na swojej karierze i najbliższej rodzinie, więc może nie mieć za dużo czasu dla ciebie, a nawet dla waszych dzieci. Jeśli myślisz o związku, w którym ma być tobie wygodnie i niezbyt nachalnie – dogadasz się z Bykiem. Musisz być jednak przygotowana na to, że jeśli dasz mu 100% siebie, on nigdy ci tego nie odda.

Miejsce 10 – PANNA

Spodziewaj się, że jeśli facet spod znaku Panny zacznie cię kochać, będzie tez chorobliwie zazdrosny. Powie ci przez to wiele przykrych słów, którymi cię zrani. Oczywiście, że za każdym razem będzie przepraszał, ale od ciebie zależy czy poddasz się zazdrosnym szaleństwom Panny. Może to być wyzwaniem, ale jeśli lubisz wyzwania, będzie tego wart.

Miejsce 9 – KOZIOROŻEC

Koziorożec znany jest jako perfekcjonista i właśnie tego oczekuje też w związku – perfekcjonizmu. Musisz spełniać jego oczekiwania, być kimś, kto zasługuje na jego miłość. Ponadto Koziorożec ma silną potrzebę kontroli, pytanie czy jesteś się w stanie do tego przyzwyczaić?

Miejsce 8 – STRZELEC

Będąc w związku ze Strzelcem możesz mieć wrażenie, że bywa on nieobecny, nie jest w stanie dać ci siebie w całości. Może być lojalny, ale zawsze będą nim targać demony, które sprawią, że ten związek nie będzie łatwy. Choć bywa lojalny, ma tendencje do zdrady.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

 

Lifestyle Związek

Siedem nawyków, które według dentystów, niszczą twoje zęby i dziąsła

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 lipca 2018
Fot. istock/Eva-Katalin
 

Dbanie o zęby i dziąsła jest bardzo ważne dla ogólnego stanu naszego zdrowia, wiemy to od dawna. Istnieje bezpośredni związek między tym, co dzieje się z twoimi zębami, a tym, co dzieje się w twoim ciele. Utrzymanie dobrego stanu jamy ustnej może zapobiegać zaburzeniom i poważnym chorobom takim jak cukrzyca, atak serca i udar.

Zła higiena jamy ustnej sprzyja gromadzenia się bakterii wzdłuż linii dziąseł, nieregularne szczotkowanie zębów może prowadzić do cięższych stanów, takich jak zapalenie dziąseł, czy zapalenie ozębnej.

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwych nawyków, które prowadzą do innych, poważnych uszkodzeń. Koniecznie zrezygnujcie z:

1. Otwierania (butelek, pojemników, itp.) zębami

To oczywiście nie jest żadna niespodzianka. Mnóstwo badań pokazuje, że palenie znacznie zwiększa ryzyko chorób dziąseł oraz nowotworu jamy ustnej. Poza tym, trwale brudzi zęby.

2. Palenie tytoniu

To oczywiście nie jest żadna niespodzianka. Mnóstwo badań pokazuje, że palenie znacznie zwiększa ryzyko chorób dziąseł oraz nowotworu jamy ustnej. Poza tym, trwale brudzi zęby.

3. Obgryzanie paznokci

Zastanów się, z iloma przedmiotami nasze palce mają styczność w ciągu dnia. W ciągu 24 godzin gromadzimy miliony bakterii na naszych rękach i pod naszymi paznokciami.

4. Przekłuwanie policzków, warg, języka

Piercing w dowolnym miejscu wokół ust jest ryzykowny. Według Canadian Dental Association (CDA), zakładanie kolczyków może prowadzić do „przewlekłego uszkodzenia sąsiadujących z nimi zębów i błony śluzowej (wewnątrz policzków, warg, kubków smakowych), w tym złamania zęba i recesji dziąseł, co może prowadzić do utraty zębów”.

5. Spożywanie zbyt wielu kwaśnych produktów

Spożywanie zbyt dużej ilości pokarmów o wysokiej zawartości kwasów (cytryny, limonki, pomarańcze itp.) może bardzo uszkodzić szkliwo (twardą warstwę zewnętrzną) zębów. Uszkodzenia szkliwa dramatycznie zwiększają ryzyko ubytków i chorób jamy ustnej.

6. Zaciskanie szczęk lub zgrzytanie zębami

Z reguły robimy to z nerwów lub ze stresu i znacznie pogarszamy stan naszych zębów, przyczyniamy się do bólów głowy i bólu żuchwy.

7. Nadmierne spożycie cukru

Z reguły im więcej cukru spożywasz, tym większa obecność bakterii w jamie ustnej i wyższa ilość bakterii i toksyn w innych częściach ciała.


Na podstawie: www.powerofpositivity.com

 

 


Lifestyle Związek

„Nigdy ci nie wybaczę…”. Trzy fazy gniewu po rozstaniu, przez które musisz przejść

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
3 lipca 2018
"Nigdy ci nie wybaczę...". Trzy fazy gniewu po rozstaniu, przez które musisz przejść
Fot. iStock / Malombra76

Stało się. I się nie odstanie. Masz wrażenie, że za chwilę eksploduje ci głowa. Jak on(a) mógł(a) ci to zrobić? Zostawić, porzucić, zdradzić, przestać kochać… cokolwiek. Złamać waszą obietnicę lub „zmusić” cię do odejścia. Twój gniew szaleje teraz, jak sztorm na oceanie i nie ma w tym niczego dziwnego.

Szukasz wyjaśnień, winnego, jakiegokolwiek punktu zaczepienia dla swojego bólu. Złościsz się na siebie, na partnera, na cały świat i życie, które miało przecież wyglądać zupełnie inaczej. I nie masz pojęcia, co z tym gniewem zrobić, by nie zniszczył ci całego świata.

Mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą – jak mówią bohaterowie w kiepskich filmach. Najpierw ta zła: każdy przez to przechodzi, każdy musi zmierzyć się ze swoim gniewem i wziąć za niego odpowiedzialność. Nie ma innej drogi. A teraz ta dobra: każdy przez to przechodzi i może pójść dalej. Musi tylko przejść przez trzy etapy gniewu, który wybucha po rozstaniu z ukochaną (kiedyś) osobą.

Trzy fazy gniewu po rozstaniu, które musisz przejść…

Początek

Pierwsza faza gniewu, to moment, w którym uczysz się akceptować jego obecność. Pozwalasz mu istnieć, przestajesz wypierać to, co teraz czujesz. A czujesz wiele, zbyt wiele, by udawać, że jest w porządku.

Uczysz akceptować się, że masz prawo czuć gniew i złość. To nie jest oczywiste – w naszej kulturze nie zostawia się zbyt wiele miejsca dla przeżywania negatywnych emocji. Pamiętaj jednak, że zaakceptowanie swoich uczuć, nie jest tym samym, co ich wyrażanie. Nie możesz spuścić swojego gniewu ze smyczy bez żadnej kontroli.

Poznawanie

Druga faza gniewu, zaczyna się, gdy przestajesz udawać. Czujesz gniew, zdajesz sobie z tego sprawę. Pora zastanowić się, jak go wyrazić nie siejąc w sobie i innych spustoszenia, czyli nauczyć się pozytywnych sposobów wyrażania gniewu. Można to zrobić w bardzo prosty sposób – za pomocą dowcipu czy fizycznego „wyładowania się” poprzez aktywność fizyczną. Nie mów, że to głupie i dziecinne. Podczas rozwodu, te proste techniki mogą uchronić się przed wieloma przykrymi konsekwencjami.

Chęć zemsty czy projektowanie swojego gniewu na innych, to chleb powszedni podczas rozstań. Kolejnym często popełnianym błędem, jest wyładowywanie swojego gniewu poprzez dzieci – to klasyczne rozładowywanie emocji w sytuacji, z którą sobie nie radzimy. Utrudnianie kontaktu, szpiegowanie za pomocą dzieci byłego partnera, czy wreszcie sławetne alimenty. Robienie sobie na złość, wbrew pozorom nie pomoże ci poradzić sobie z gniewem. Musisz nauczyć się radzić ze swoim gniewem w sposób konstruktywny – chociażby dla dobra dzieci.

Uwolnienie

Trzecia faza gniewu, to uwolnienie się od niego. A można tego dokonać tylko w jeden sposób. Wybaczyć. Sobie i komuś, kogo winicie.

Tylko tak zmniejszysz swój gniew, by z czasem pozwolić mu odejść ze swojego życia. Jeśli myślisz właśnie „nigdy tego nie wybaczę!” – oznacza to jedynie, że jeszcze nie przeszedłeś dwóch poprzednich etapów.

Gniewu nie da się przerzucić

To ty jesteś odpowiedzialny za swój gniew – bez względu na to, co wydarzyło się po drodze, to tylko twoja emocja. Przenoszenie gniewu, a co za tym idzie odpowiedzialność za rozpad związku na kogoś innego, jest pewnym etapem, który trzeba przejść. Czasem tę drogę zaczynamy jeszcze będąc w związku, w momencie, w którym zaczynamy rozważać rozstanie, podejmujemy decyzję. Ta droga może być bardzo długa, wymaga ogromnej siły wewnętrznej i dojrzałości. Wybaczenie, przede wszystkim samemu sobie – to zgoda na budowanie nowego, innego już życia.


 

Na podstawie: „Rozwody i rozstania. Sprawdzony program odbudowy życia”, Bruce Fisher, Robert Alberti,


Zobacz także

Wyszłam za mąż z rozsądku

Jeśli boisz się odejść, bo myślisz, że nie spotkasz nikogo „lepszego” – przeczytaj ten list

Selfie z dzikimi zwierzętami? Dla niego to żaden problem. Zobaczcie te niesamowite zdjęcia

Czy istnieje życie po rozstaniu? Cóż to za pytanie!