Związek

Jak porzucić nierealne oczekiwania w związku i zacząć mówić o swoich potrzebach

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 kwietnia 2020
Czy ty przypadkiem nie matkujesz swojemu partnerowi w związku? Lepiej sprawdź :) [QUIZ]
Fot. Pexels / stock.tookapic.com / CC0 Public Domain
 

Oczekiwania wobec partnera. Każdy z nas je ma, choć nie każdy się do nich przyznaje. Czasem oczekujemy więcej niż pokazujemy, niż jesteśmy w stanie powiedzieć. Tymczasem brak klarownej komunikacji, wyjaśnienia sobie jak wyobrażamy sobie nasze relacje (i czego potrzebujemy ) szkodzi związkowi, frustruje, stawia mur nieporozumień między partnerami. Warto poświęcić trochę czasu na to, by zadać sobie pytanie: czy nasze oczekiwania są realistyczne? Czy nie oczekujemy zbyt wiele? Czy nie pozostawiamy naszych oczekiwań w sferze domysłów, utrudniając partnerowi zadanie?

Klasyczna sytuacja. Jedno z partnerów ma jakieś konkretne wyobrażanie na temat związku. Na przykład uważa, że druga strona powinna poświęcać choć kilka minut w czasie, kiedy jest w pracy, by zadzwonić do ukochanej, dowiedzieć się jak mija jej dzień, jak sobie radzi, lub rzucić krótkie „kocham cię”.  Jednak nigdy nie powiedziała o tym głośno. Jej partner natomiast jasno oddziela sferę zawodową od prywatnej. A pracy koncentruje się na zadaniach, stara się nie rozpraszać i nie przynosić pracy do domu.

„Nie myślisz o mnie, kiedy Cię przy mnie nie ma” – zarzuca partnerowi ona, nie mówiąc, że oczekuje konkretnego działania: telefonu, SMS-a, krótkiego sygnału „jesteś dla mnie ważna, martwię się”. Ale on nie rozumie. Kocha ją, myśli o niej, ale nie postępuje w taki sam sposób, jak postąpiłaby ona, lub – jak ona by tego oczekiwała. Nie rozumie jej smutku i rozczarowania. Tymczasem od powrotu do dobrej atmosfery w związku dzieli ich tylko jedna rozmowa, w której ona wyjaśniłaby czego potrzebuje i jakie są jej oczekiwania. Rytuał wysyłania sobie codziennie jednego SMSa, lub jednej, krótkiej rozmowy telefonicznej nie jest nierealny do spełnienia i z pewnością wpłynie pozytywnie na związek. Ale, żeby go wprowadzić, trzeba o tym porozmawiać…

Jak zatem porzucić nierealne oczekiwania w związku i zacząć mówić o swoich potrzebach? Pomogą w tym poniższe kroki:

Krok 1

Uznaj, że jesteście różni

Partner nie czyta w twoich myślach, został w inny sposób wychowany, dorastał wśród innych ludzi, ma inne doświadczenia. Nie ma to nic wspólnego z jego uczuciem do ciebie. On myśli inaczej niż ty, ty myślisz inaczej niż on. Jak często zapominamy o tak banalnej rzeczy.

Krok 2

Pomyśl, co jest naprawdę ważne

Może jego skupienie na pracy powoduje, że jest bardziej efektywny, spokojny, ma mniej stresu i nie przenosi napięcia do związku? Może są rzeczy mniej i bardziej warte „postawienia na swoim”? Może warto postawić się czasem w sytuacji drugiej strony?

Krok 3

Zastanów się, czego potrzebujesz

Pomyśl, w jaki sposób osiągasz w relacji poczucie bezpieczeństwa i harmonii emocjonalnej. Co daje ci pewność, że jesteś w związku partnerskim, a co, że możesz liczyć na partnera w trudnych sytuacjach? Jakie działania partnera (lub ich brak) odbierają ci tę pewność, a co ją umacnia? Powiedz o tym partnerowi.

Krok 4

Zastanów się, czego potrzebuje partner

Porozmawiaj z nim o tym – oboje powinniście czuć się w związku bezpiecznie i swobodnie. Pomyśl o sytuacjach konfliktowych, zastanów się, kto częściej rezygnuje z rzeczy dla siebie ważnych, a kto częściej jest biorcą. Czy wiesz jakie są jego oczekiwania w stosunku do tego związku?

Krok 5

Postaw na komunikację

Rozmowa to podstawa zdrowych relacji z ukochaną osobą. Mając pełny obraz naszych wzajemnych potrzeb i oczekiwań oraz podobny cel (budowanie dobrego związku) łatwiej nam o siebie zadbać, łatwiej się rozwijać, łatwiej w końcu – zrozumieć się i zaakceptować różnice między nami. Pamiętaj też, że z upływem czasu nasze oczekiwania i potrzeby się zmieniają, dlatego warto pielęgnować dobrą (czyli pełną szacunku i akceptacji) komunikację w związku. Ona działa jak aktualizacja naszej relacji.


Związek

Bielizna termoaktywna – jak dbać i jak nosić?

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
29 kwietnia 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Bielizna termoaktywna to najlepszy przyjaciel wszystkich, którzy kochają aktywność outdoorową. To dzięki niej, bez względu na porę roku i dyscyplinę, można czuć się komfortowo. Ważne, by odpowiednio ją dobrać oraz właściwie o nią dbać.

Pojęcia bielizna termiczna i termoaktywna często stosowane są zamiennie. Jednak błędem jest używanie tych nazw jako synonimów. Głównym zadaniem bielizny termicznej jest zapewnienie jej użytkownikowi ciepła.

Bielizna termoaktywna także dba o komfort termiczny właściciela, ale jednocześnie powinna sprawnie odprowadzać wilgoć ze skóry. Gdy osoba uprawiająca sport założy bieliznę termiczną, wyrządzi sobie większą krzywdę niż gdyby tego nie zrobiła. Powód?

Uszyta najczęściej z grubych materiałów – wełny lub bawełny (czasem z przędzy łączącej te materiały) – odzież termiczna nie pozwala skórze na oddychanie.

Skutkuje to tym, że “grzejąca” bielizna oraz pot wytwarzany w czasie trekkingu, biegania, jazdy na nartach czy nordic walkingu tworzą nieprzepuszczalną, mokrą warstwę. Taki wilgotny, z czasem chłodny “okład” na dłuższą metę bardziej wyziębia organizm niż zapewnia mu komfortową temperaturę.

Bielizna termiczna dedykowana jest zmarzluchom, którzy raczej mniej się ruszają (na przykład spacerują mroźną zimą po mieście lub czekają przy stoku na szusujących znajomych). Zalecana jest również dzieciom i osobom z zaburzeniami krążenia. Aktywne osoby powinny sięgać po bieliznę termoaktywną.

Czym jest bielizna termoaktywna?

Swoją nazwę bielizna termoaktywna zawdzięcza procesowi termoregulacji. To charakterystyczna dla ssaków właściwość, dzięki której organizm potrafi utrzymać optymalną temperaturę ciała w różnych okolicznościach klimatycznych. U ludzi wyróżnia się tak zwaną termoregulację behawioralną, która polega na zakładaniu ubrania adekwatnego do pogody, a więc również na sięganiu po odzież termoaktywną.

Fot. Materiały prasowe

Chociaż pocenie się to fizjologiczny proces, w pewnych okolicznościach powoduje duży dyskomfort i może doprowadzić do poważnych konsekwencji, więc konieczne staje się oszukanie biologii odpowiednim ubraniem, stworzonym w oparciu o nowoczesne technologie.

Bielizna termoaktywna zaliczana jest do grupy tzw. bielizny funkcyjnej. Zwykle składa się z dwóch warstw, które umożliwiają wchłonięcie wilgoci i odprowadzenie jej na zewnątrz. Z zasady takie ubranie nie rozgrzewa, ale zatrzymuje ciepło wytworzone przez rozgrzane od ruchu ciało. By spełniać funkcję odprowadzającą, zazwyczaj uszyta jest z syntetycznego materiału.

Najczęściej do jej produkcji wykorzystuje się różne rodzaje włókien poliestrowych, takie jak poliamid lub polipropylen. Nierzadko taka tkanina ma w składzie jony srebra. Ich dodatek sprawia, że odzież jest bakteriobójcza i ogranicza powstawanie nieprzyjemnego zapachu. Istnieje także bielizna wykonana z naturalnej przędzy, wełny merino.

Bielizna termoaktywna może spełniać swoje funkcje tylko w przypadku, gdy nałożona na nią warstwa ubrań także będzie przewiewna. Nieoddychający materiał przykrywający bieliznę termoaktywną zaprzepaści jej właściwości.

Jak nosić bieliznę termoaktywną?

Bielizna termoaktywna nie jest bielizną w powszechnym tego słowa znaczeniu. Składają się na nią poza majtkami: getry/legginsy/kalesony i koszulka najczęściej z krótkim rękawem. W przypadku termoaktywnej bielizny damskiej dostępne również są figi i sportowe staniki lub topy (bądź inne formy termoaktywnych koszulek spełniających funkcję podtrzymywania biustu).

Fot. Materiały prasowe

Fani outdoorowych sportów noszą bieliznę termoaktywną niemal przez cały rok. Do każdej pory roku należy dobrać odpowiednią grubość tej bazowej części odzieży. Latem można śmiało sięgać po wykonaną z włókien bambusa (potrafią nie tylko doskonale odprowadzać wilgoć, ale utrzymują temperaturę o 2-3 stopnie niższą niż ta panująca na zewnątrz), zimą warto wybrać grubszą uszytą z wełny merino.

Bielizna termoaktywna zachowuje właściwości tylko wtedy, gdy jest odpowiednio dobrana i noszona. By móc zbierać wilgoć ze skóry i odprowadzać ją na zewnątrz, musi być maksymalnie blisko ciała. To właśnie dlatego często mówi się o niej, że jest drugą skórą.

Choć może nie każdy lubi być “obklejony” przez ubranie, to jeśli bielizna termoaktywna ma mieć sens, trzeba wybrać rozmiar i fason, który pozwoli na idealne dopasowanie tkaniny do poszczególnych części ciała.

Rozciągnięte lub zbyt luźne getry czy koszulka sprawią, że tkanina, z jakiej je wykonano, nie będzie mogła absorbować potu, w efekcie szybko wytworzy się mokra, chłodna warstwa, która może doprowadzić do wyziębienia (wilgoć sprawia, że organizm wychładza się dwadzieścia razy szybciej niż w suchych warunkach). Obcisła, ale nie uwierająca bielizna termoaktywna to także gwarancja swobody ruchów.

Bielizna termoaktywna – jak ją dobrać?

Decydując się na zakup bielizny termoaktywnej, trzeba wiedzieć, do jakich aktywności (i o jakiej porze roku) będzie wykorzystywana. Istnieją 3 rodzaje “ciepłoty” bielizny termoaktywnej.

Stopień komfortu termicznego to najczęściej stosowany parametr w przypadku bielizny termoaktywnej:

  • Bielizna lekka – nosi się ją, gdy słupek rtęci minie przynajmniej piątą kreskę na plusie. Wykonana jest zazwyczaj z poliestru i poliamidu. Można spotkać też legginsy oraz topy wykonane z mikrosiatki. Często ma dużo bardziej skąpy krój niż bielizna średnia czy gruba – koszulka może być na ramiączkach, a getry nierzadko sięgają jedynie do kolan. Ze względu na to, że jest cienka, nie ogrzewa w żaden sposób, ale za to doskonale odprowadza wilgoć na zewnątrz. Późną wiosną oraz latem sięgają po nią biegacze, osoby ćwiczące na siłowni lub amatorzy fitnessu.
  • Bielizna średnia – jest doskonałym wyborem na okres przejściowy lub jako bielizna całoroczna. Zwykle zakłada się ją bezpośrednio na skórę (niektórzy ze względów higienicznych pod kalesony/legginsy zakładają także termoaktywne majtki), ale można stosować ją jako drugą warstwę i założyć na cienką bieliznę. W ofercie średniej bielizny znajdują się długie getry/legginsy, podkoszulki z długim rękawem i cienkie bluzy.
  • Bielizna gruba – w jej składzie pojawia się często (lub nawet gra pierwsze skrzypce) wełna merino. Jej głównym zadaniem jest oczywiście nadal odprowadzenie wilgoci ze skóry, ale także utrzymanie komfortu cieplnego organizmu. Gruba bielizna ma często wewnętrzną, “misiowatą” warstwę, która dogrzewa.

Warto także nosić bieliznę termoaktywną dopasowaną nie tylko do pory roku, sportu, który uprawiamy, ale i do płci. Nie chodzi tutaj tylko o modę, ale o wygodę użytkowania. Damska bielizna termoaktywna w swoim kroju uwzględnia kobiecą anatomię – jest nieco szersza w biuście i w biodrach, co pozwala na jeszcze lepsze dostosowanie się i obciśnięcie ciała.

Termoaktywna bielizna męska to szersze w barkach koszulki i węższe w biodrach spodenki/kalesony/legginsy. Znaleźć można również bieliznę termoaktywną dla dzieci, która uwzględnia proporcje najmłodszych.

Bielizna termoaktywna – co jest ważne

Na co jeszcze trzeba zwracać uwagę, wybierając bieliznę termoaktywną:

  • Szwy – lepiej zdecydować się na modele, które nie mają szwów. Bezszwowa bielizna zapobiega uciskowi oraz otarciom. Ewentualnie można szukać produktów, które mają płaskie, niepowodujące tarcia szwy.
  • Właściwości bakteriostatyczne – warto nosić odzież termoaktywną, której skład wzbogacono o jony srebra, które działają antyseptycznie.
  • Elastyczność – założenie obcisłych kalesonów albo koszulki, które nie mają w składzie elastanu graniczy z cudem.
  • Wykończenie antypeeling – dobrej jakości bielizna ma specjalne wykończenia, dzięki którym jest bardziej odporna na mechaniczne otarcia w strategicznych miejscach (pachwiny, wykończenia pod szyją, rękawy).
  • Zamek – w przypadku bielizny grubej i lekkiej, bardzo ważna jest obecność zamka (zwykle krótkiego), który dodatkowo poprawia wentylację.
  • Jakość materiału – kupiona za kilkanaście złotych w supermarkecie bielizna termoaktywna najprawdopodobniej ma niewiele wspólnego z nazwą. Nie dość że niekoniecznie odprowadzi wilgoć ze skóry, to jeszcze może podrażnić ciało.

Jak dbać o bieliznę termoaktywną?

Od dawna pokutuje popularne stwierdzenie, że bielizny termoaktywnej nie należy prać. To absolutna bzdura, bo choć ten rodzaj odzieży jest w pewnym stopniu antybakteryjny, to nie ma żadnych właściwości “samoczyszczących”.

Ze względów higienicznych (oraz przez fakt, że w czasie aktywności fizycznej, gdy ciało poci się, wytrąca się sól mineralna, która osadzając się w materiale, zmniejsza jego właściwości odprowadzające wilgoć) bieliznę termoaktywną trzeba prać!

Fot. Materiały prasowe

Można robić to ręcznie oraz w pralce. By mieć pewność, że pranie nie wpłynie na właściwości bielizny termoaktywnej, trzeba stosować się do kilku prostych zasad:

  • Temperatura prania: 30°C to temperatura, której bezwzględnie nie można przekraczać. Tyczy się to zarówno prania ręcznego, jak i w pralce.
  • Detergent – bieliznę termoaktywną najlepiej prać w dedykowanych środkach do odzieży sportowej. Najważniejsze, by w proszku lub płynie do prania nie było lanoliny ani innych środków zmiękczających, ponieważ mogą uszkodzić strukturę termoaktywnych włókien. Kategorycznie trzeba omijać też wybielające środki piorące. Bezpieczne dla bielizny termoaktywnej są też płatki mydlane z szarego mydła.
  • Wirowanie – bielizny termoaktywnej nie wolno wirować, a przed włożeniem do pralki powinno się ją włożyć do ochronnego worka.
  • Prasowanie – odzieży termoaktywnej nie można prasować!

Przed rozpoczęciem sezonu dobrą praktyką jest przymierzenie bielizny termicznej. Jeżeli okaże się być za duża lub za mała, trzeba rozejrzeć się za nową.

Bielizna termoaktywna to druga skóra, więc powinna być idealnie zadbana. Gdy mamy na sobie legginsy czy koszulkę uszyte z odpowiednich materiałów, uprawianie sportu nawet w mniej korzystnych warunkach atmosferycznych (upał czy mróz) będzie przyjemnością. Ważne, by postawić na odzież dobrej jakości.

Ta kupiona w promocji za 10 złotych w supermarkecie nie będzie spełniała swojej funkcji i może tylko zaszkodzić albo zrazić do noszenia bielizny termoaktywnej.

Nawet jeżeli nie lubisz obcisłego stroju, warto się przełamać i spróbować aktywności outdoorowych w specjalnej bieliźnie termoaktywnej. Różnica w komforcie naprawdę wynagrodzi to, że ma się na sobie taki strój. Brak uczucia wilgoci, przegrzania i otartego od szwów ciała naprawdę sprawiają, że chce się ruszać i ćwiczyć!

Materiał prasowy Travelduck


Związek

Problemy z miesiączkowaniem, nocne poty i uderzenia gorąca? Menopauza nie jest łaskawa dla kobiet, ale można łagodzić jej objawy

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 kwietnia 2020
Menopauza - objawy, leki, dieta, tycie
Fot. iStock/menopauza

Menopauza to naturalny, choć raczej rzadko wyczekiwany etap w życiu każdej kobiety. Proces ten rozpoczyna się ok. 45 roku życia, choć nie ma tu sztywnej ramy. Istnieją objawy, które dyskretnie sygnalizują, że w kobiecym ciele coś zaczyna się zmieniać. Warto wiedzieć, jakie objawy daje menopauza, oraz czy można stosować leki, by przejść ją łagodniej?

Menopauza jest fizjologicznym procesem, który nie ominie żadnej kobiety. Wiąże się to z trwałymi zmianami w sposobie funkcjonowania organizmu, które prowadzą m.in. do wygaszenia funkcji prokreacyjnej. Procesu menopauzy nie można odwrócić, ale można znacznie złagodzić jej przebieg, by była możliwie jak najmniej dokuczliwa.

Fot. iStock/menopauza

Menopauza – co to jest i kiedy można jej się spodziewać?

Nie istnieje sztywna rama czasowa, która określałaby, kiedy kobieta przejdzie menopauzę. Pierwsze, ledwie zauważalne objawy zmian mogą pojawić się już po 40-tce. Okres przedmenopauzalny, tzw. premenopauzy, może trwać od 4 do nawet 10 lat. Wtedy rozpoczyna się fizjologiczny proces wygaszania pracy jajników i powolne zmniejszanie ilości wydzielania progesteronu i estrogenów. Pojawiają się coraz częstsze cykle bezowulacyjne, a co za tym idzie, problemy z zajściem w ciążę, choć nadal występuje menstruacja, a kobieta jeszcze zachowuje zdolność rozrodczą. Wg statystyk, u Polek ostatnia miesiączka u kobiet zazwyczaj następuje między 50-52 rokiem życia. U kobiet może wystąpić także przedwczesna menopauza, która rozpoczyna się przed 40 rokiem życia, a nawet jeszcze wcześniej. W przypadku, gdy kobieta zauważy u siebie typowe dla menopauzy zmiany we wczesnym wieku, powinna udać się do lekarza ginekologa, a najlepiej ginekologa – endokrynologa, który zaleci odpowiednie leczenie.

Menopauza – objawy

Objawy, które powoduje menopauza, są podobne u większości kobiet, ale ich natężenie i czas trwania zależy od organizmu.

Zaburzenia cyklu miesiączkowego

Na skutek zaburzenia produkcji kobiecych hormonów może nastąpić wydłużenie lub skrócenie cykli miesiączkowych, zmiana długości obfitości miesiączki, coraz częstsze cykle bezowulacyjne.

Menopauza - objawy, leki, dieta, tycie

fot. iStock/menopauza

Suchość pochwy i obniżone libido

Wahania hormonalne powodują zmniejszenie grubości błony śluzowej  pochwy (atrofia pochwy) oraz problemy z nawilżeniem jej ścianek. Nasilona suchość pochwy może powodować ból podczas zbliżenia, warto sięgnąć wtedy po nawilżające żele intymne. Jeżeli problem jest nasilony, warto udać się do lekarza ginekologa.

Nadmierna potliwość i uderzenia gorąca

Wg statystyk, od 70 do 75% kobiet w czasie menopauzy cierpi z powodu uderzeń gorąca i nocnych potów. Gdy spada poziom estrogenów , pojawia się problem z kontrolą temperatury ciała, co powoduje nadmierne pocenie. Problem może być na tyle delikatny, że nie będzie powodował dużego dyskomfortu, ale objawy mogą być także trudne do zniesienia.

Zmienne nastroje i problem z koncentracją

Podczas menopauzy wahania hormonów zdecydowanie wpływają na kobiece samopoczucie. Dodatkowo spadek poziomu estrogenów wpływa trudności z zapamiętywaniem  informacji lub przypominaniem sobie starych. Kobiety w czasie menopauzy skarżą się często na problemy z koncentracją.

Kłopoty ze snem

Problemy z zasypianiem, zbyt wczesne wybudzanie się, bezsenność. Problem może wynikać z niedoboru progesteronu, który jest hormonem uspokajającym. Gdy poziom progesteronu spada, pojawia się lęk i niepokój, co wpływa na problemy ze snem. Spadek poziomu estrogenów wpływa natomiast na pojawienie się dokuczliwych nocnych potów, które negatywnie wpływają na jakość snu.

Menopauza - objawy, leki, dieta, tycie

Fot. iStock/menopauza

Nietrzymanie moczu i problemy urologiczne

Kolejne objawy, jakie powoduje menopauza, dotyczą nietrzymania moczu, co jest bardzo krępujące dla kobiet. Dochodzi wtedy do wiotczenia mięśni dna miednicy, które utrzymują we właściwym położeniu narządy rodne i pęcherz moczowy. Gdy mięśnie te wiotczeją, ściany pochwy obniżają się, czego skutkiem może być wypadanie macicy oraz wysiłkowe nietrzymanie moczu. Problem można zauważyć podczas kichania, kaszlu, wysiłku fizycznego, które powodują bezwiedne oddawanie niewielkich ilości moczu.

Osteoporoza

Na skutek menopauzy zaczyna brakować estrogenu, który odpowiada także za wchłanianie wapnia przez kości. Wg statystyk, 40% kobiet po menopauzie boryka się z problemem utraty gęstości kości i zwiększonym ryzykiem częstych złamań.

Menopauza a tycie

Menopauza a tycie to temat, który pojawia się często. Przekwitanie i zmiany hormonalne, jakie w tym czasie zachodzą, nie sprzyjają kobiecej sylwetce. Przyczyniają się do tego hormony, estrogeny i progesterony, których ilosć się zmniejsza, na skutek mniejszej aktywności jajników. Zamiast nich, rośnie poziom androgenów, czyli męskich hormonów odpowiedzialnych za gromadzenie się tkanki tłuszczowej pod skórą oraz wokół narządów w jamie brzusznej (otyłość brzuszna). Menopauza przyspiesza tycie również  w ten sposób, że organizm magazynuje tłuszcz, który, poza jajnikami, potrafi wytwarzać estrogeny. Kobiety z natury mają pod górkę, ponieważ w ich organizmach jest ok. 10 proc. więcej komórek tłuszczowych niż u mężczyzn.

Menopauza a leki – jak można sobie pomóc?

Objawy, jakie powoduje menopauza, mogą być skutecznie łagodzone przez leki, czyli zastosowanie hormonalnej terapii zastępczej. Opiera się ona na uzupełnieniu hormonów, których ilość w organizmie kobiety maleje. Zaleca się rozpoczęcie hormonalnej terapii zastępczej już w okresie około menopauzalnym. Należy jednak podkreślić, że takie rozwiązanie niesie także pewne ryzyko. Stosowanie hormonalnej terapii zastępczej u kobiet obciążonych, może podnosić ryzyko rozwoju raka piersi, czy powikłań zakrzepowo-zatorowych. Uważa się, że te kobiety, którym objawy menopauzy nie dokuczają tak bardzo lub obciążone są ryzykiem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych, powinny zrezygnować z hormonalnej terapii zastępczej. Często zaleca się pacjentkom jak najkrótsze stosowanie jej w minimalnych dawkach.

Menopauza - objawy, leki, dieta, tycie

Fot. iStock/hormonalna terapia zastępcza

Hormonalna terapia zastępcza może złagodzić objawy, jakie powoduje menopauza, a więc poprawiać komfort życia. Ale istnieją również inne sposoby na złagodzenie problemu. Należą do nich regularne ćwiczenia, które pomogą kontrolować masę ciała, poprawią nastrój i sen. Warto sięgnąć również po techniki relaksacyjne i zdrową dietę z fitoestrogenami. Gdy pojawi się wysiłkowe nietrzymanie moczu, pomoże regularne wykonywanie tzw. ćwiczeń Kegla, które wzmocnią mięśnie dna miednicy.

Menopauza a dieta – co jeść, by czuć się lepiej?

Dieta zbilansowana pod kątem potrzeb kobiet w trakcie menopauzy, wpływa nie tylko na zachowanie prawidłowej masy ciała, ale także na dobre samopoczucie. Wiadomo, że pewne produkty żywnościowe powinny trafiać na talerz zdecydowanie częściej, dla zdrowia.

Menopauza a dieta – produkty zalecane

  • produkty z pełnego przemiału oraz płatki owsiane – zawierają błonnik pokarmowy, który obniża stężenie cholesterolu całkowitego i frakcji LDL cholesterolu oraz poprawia pracę układu trawiennego;
  • mleko i jego przetwory – dostarczają wapnia oraz bakterii probiotycznych;
  • pomidory, banany, morele, awokado – obfitują w potas, który reguluje ciśnienie tętnicze krwi;
  • jagody – bogate źródło antyoksydantów, które zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się komórek organizmu. Jagody są szczególne cenne przy profilaktyce jaskry i innych chorób narządu wzroku;
  • warzywa zielonolistne (szpinak, jarmuż, rukola) – zawierają wapń i witaminę K, które są niezbędne do prawidłowej mineralizacji kości, co zapobiega osteoporozie;
  • soja – istnieją badania, które wskazują na rolę produktów bogatych w izoflawony (np. napój sojowy, ser tofu) na łagodzenie objawów menopauzy. Należy jednak zmianę w diecie omówić z lekarzem, jeśli w rodzinie były przypadka raka piersi;
  • tłuste ryby morskie (tuńczyk, makrela, śledź, szprotka) – dostarczają kwasy tłuszczowe n-3 PUFA, chroniące przed chorobami układu krążenia. Ich obecność w diecie wpływa na zmniejszenie stężenia triglicerydów, cholesterolu całkowitego i frakcji LDL cholesterolu w surowicy krwi.

Należy przy tym zadbać o odpowiednią ilość spożywanych płynów w ciągu doby, odstawienie alkoholu, papierosów i mocnej kawy, by lepiej zadbać o zdrowie w czasie menopauzy.


źródło:  www.mp.pl , onkologia.org.pl 

Zobacz także

Prawdziwa miłość wszystko pokona? Pytanie, czym jest to „wszystko” i czy naprawdę powinna

14 sekretów dobranego związku

Socjopata, moja miłość