Lifestyle

10 reguł sukcesu według Elona Muska. Nie ma tu nic, o czym nie wiedziałaś wcześniej

Redakcja
Redakcja
1 maja 2019
Fot. iStock / Xsandra
 

Można go kochać lub nienawidzieć, ale nie można zaprzeczyć, że jest jedną z najbardziej wypływowych osób naszych czasów. Elon Musk, filantrop, miliarder, który postanowił zmieniać świat na lepszy, przedstawił kiedyś 10 zasad, które ułatwiają nam osiągnięcie życiowego sukcesu. Choć przysłowiowej Ameryki nie odkrył, warto je sobie przypomnieć, bo są to proste prawdy, o których czasem zapominamy…

10 reguł sukcesu według Elona Muska

1. Nigdy się nie poddawaj

Elon Musk ma na swoim koncie bankructwo i porażki. W wywiadzie z 2014 roku stwierdził wręcz: „Nigdy się nie poddaję. Musiałbym być martwy lub całkowicie ubezwłasnowolniony”.

2. Naprawdę lub to, co robisz

Niezależnie od tego, w jakiej dziedzinie pracujesz, nawet jeśli jesteś najlepszy z najlepszych, zawsze istnieje szansa na porażkę. Życie jest za krótkie, by robić zawodowo to, czego nie lubisz.

3. Nie słuchaj słów nienawiści

Jeśli wierzysz w siebie, nie słuchaj słów „małych” ludzi. Udowodnij im, że się mylą.

4. Podejmuj ryzyko

Szczególnie wtedy, gdy nie masz jeszcze dzieci, odpowiedzialności za rodzinę.

5. Zrób coś ważnego

Jeśli masz dobry pomysł, wizję czegoś, co przyniesie światu korzystne zmiany, (niekoniecznie na skalę globalną), idz za ciosem.

6. Skoncentruj się na dobrym haśle

Reklama nie ulepszy produktu, lepiej przeznaczyć pieniądze na badania i doskonalenie twojego pomysłu.

7. Szukaj rozwiązań

Wybierając sobie osoby do współpracy, wybieraj tych, którzy potrafią rozwiązywać realne problemy.

8. Przyciągaj zdolnych ludzi

Spektakularny sukces zazwyczaj istnieje dzięki kilku osobom, jest pracą zespołową. Miej wokół siebie najlepszych.

9. Miej świetny produkt

Jeśli chcesz odnieść sukces, to, co masz do zaoferowania musi być naprawdę dobre.

10. Pracuj naprawdę ciężko

Cóż, ostatnia rada nie zaskakuje. Nie czekaj na cud, zapracuj sobie na niego.


Na podstawie: curiosity.com


Lifestyle

Partner bluszcz sprawi, że zapomnisz jak żyć i uwierzysz, że sama sobie nie poradzisz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 maja 2019
Fot. iStock / marinovicphotography
 

Zapewne zdarzyło się wam poznać takie pary, w których sterem, żeglarzem i okrętem jest tylko jedno z partnerów. Taka „nierównowaga” w relacji wynika zazwyczaj z tego, że jedno z nas posiada zdecydowanie silniejszy charakter niż drugie, a owo „drugie” z łatwością przystaje na układ, w którym podejmowanie ważnych życiowych decyzji należy do drugiej strony. Niektórym jest w takiej relacji po prostu dobrze, podział obowiązków następuje w sposób naturalny i nikt nie ma do nikogo pretensji. Bywa jednak, że partner ową „nierównowagę” sił pozyskuje przez manipulację, a my budzimy się po kilku lub kilkunastu latach związku ze świadomością, że gdybyśmy zostały nagle same, nie umiemy… żyć.

Jak to się dzieje? Nie może być inaczej, jeśli on:

Zawsze załatwiał za ciebie wszystkie sprawy

Płacił rachunki, rozliczał PITy, podpisywał umowy wynajmu mieszkania. Nie musiałaś o tym myśleć, właściwie nawet nie wiesz ile wynoszą wasze rachunki. Zastanawiałaś się kiedyś, co się stanie, jeśli on kiedykolwiek trafi do szpitala i wszystko spadnie na twoją głowę? Wiesz, gdzie szukać faktur, masz pełny dostęp do konta bankowego?

Sprawiał, że twoje problemy były jego problemami

Cokolwiek się działo, biegłaś z tym do niego, a on rozwiązywał twoje problemy. Ocierał łzy, mówił „ja się tym zajmę”. Regulował twoje relacje z przyjaciółmi, tłumaczył przed innymi, zabierał za ciebie głos. Właściwie był tobą, decydował za ciebie, mówił ci jak powinnaś zareagować, co powiedzieć. Czy ty sama wiesz, co czujesz, co myślisz?

Był jedynym mężczyzną, z którym byłaś „naprawdę razem”

Właściwie nie znasz innego związku. Może to twój pierwszy i jedyny facet, a może z nikim wcześniej nie dzieliłaś życia – mieszkania, obowiązków, odpowiedzialności za dzieci. Nie masz doświadczenia, więc idziesz za tym, co on ci proponuje. Tak ci wygodnie. Masz to, czego potrzebujesz, nie myślisz o swojej przyszłości. Nie wiesz właściwie, jak miałoby wyglądać twoje życie bez niego.

Zamknął cię w złotej klatce

Byłaś jego królewną. Wszystko było dla ciebie, miałaś tylko być i może jeszcze „wyglądać”. Trochę jak marionetka, laleczka, którą można się pochwalić, ale nie trzeba słuchać, co ma do powiedzenia. No i jeszcze ta zazdrość. Masz być „jego”. Traktował cię jak swoją własność, którą z nikim nie będzie się dzielił. Podobało ci się to uprzedmiotowienie?

Dbał, byś nie musiała się o nic martwić

Z jednej strony brzmi to jak bajka. Wydaje nam się, że tylko najlepszy, najbardziej troskliwy partner stara się chronić ukochaną osobę przed zmartwieniami. Tylko, że związek nie rozwija się, jeśli nie przechodzi przez różne, nawet trudne etapy, kiedy o niego nie dbamy razem. Kiedy się razem nie martwimy, nie wzrastamy razem w naszej miłości, nie jesteśmy w stanie się sprawdzić.

Prawda jest taka, że problemy umacniają związek i nas samych. Jeśli o ważnych rzeczach po prostu nie wiesz, nie uczysz się rozwiązywać problemów w relacji z drugim człowiekiem.

Jeśli jesteś w związku z partnerem – bluszczem, masz tak naprawdę dwie możliwości. Zawalczyć o swoją przestrzeń w relacji, o siebie. Postawić granicę, zacząć naukę samodzielności. Po części sama jesteś sobie winna tej sytuacji. Tak było ci wygodnie,

 


Lifestyle

Czy to tylko seks, czy to jest kochanie. Czego się dowiesz, gdy jesteś z nim naprawdę blisko

Redakcja
Redakcja
30 kwietnia 2019
Fot. iStock/South_agency

Nie jest tajemnicą, że istnieje istotna różnica między uprawianiem seksu a uprawianiem miłości. Czego doświadczasz w związku z obecnym partnerem? Oczywiście, zależy to od charakteru waszej relacji. Na czym jest ona oparta? Na szczerym, głębokim uczuciu, zaufaniu i poczuciu jedności, czy jedynie erotycznej fascynacji?

Kilka podstawowych różnic między seksem a kochaniem się

Motywacja do uprawiania seksu jest inna

Kiedy uprawiasz seks tylko po to, by uprawiać seks, motywujesz się głównie fizycznymi przyjemnościami. Jeżeli włączysz w to uczucia, motywuje cię chęć manifestacją swoich uczuć dla tego, którego najbardziej kochasz na tym świecie.

Komunikacja podczas seksu jest inna

Kiedy uprawiasz seks, komunikacja w miarę budowania napięcia będzie bardzo zawiła. Koncentrujesz się na tym, by dobrze wypaść. Kiedy się kochasz, komunikacja jest o wiele bardziej zdrowa. Jest o wiele więcej rozmów skupionych wokół uczuć i emocji. Jest o wiele bardziej namiętnie niż „praktycznie”

Bezbronność związana z seksem jest inna.

Zawsze istnieje poczucie bezbronności w seksie, niezależnie od tego, czy uprawiasz go z miłości, czy nie. Ale ta bezbronność jest różna pod względem formy. Kiedy uprawiasz seks, jesteś narażona na niepewność, bo się nie otwierasz emocjonalnie przed partnerem. Ale kiedy się kochasz, bezbronność jest bardziej emocjonalna, bardziej jej chcesz niż jej się obawiasz. Odkrywasz się przed partnerem, jesteś bardziej szczera zależy ci.

Jesteście bardziej „obecni”, kiedy się kochacie

Uprawiając seks, często myślami jesteś gdzieś indziej. Wiele rzeczy przebiega przez twój umysł i może być trudno kontrolować ci je wszystkie. Ale kiedy się kochasz, to nie jest takie trudne. Możesz po prostu skupić się na manifestowaniu tej miłości i zawsze pozostajesz obecna dla swojego partnera.


Na podstawie: www.relrules.com


Zobacz także

Córeczko, przepraszam. Za późno zrozumiałam, jak wielką krzywdę ci zrobiłam. Ale może jeszcze jest dla nas nadzieja. List do dorosłej córki

5 zaskakujących rzeczy, które mogą obniżyć twoją inteligencję

„Zaraz zwariujęęę, mam za dużo obowiązków”. Z pamiętnika Kobiety Ogarnę Wszystko

Nie przesiedźmy tej jesieni na kanapie. Warto ruszyć tyłek i nie dać się chandrze. #ŁapENDORFINY