Związek

Czasami miłość po prostu nie wystarcza. Ta warunkowa jest po to, by ranić

Redakcja
Redakcja
21 listopada 2022
miłość warunkowa
fot. Pexels
 

Chcemy wierzyć, że w naszych relacjach nasi bliscy, czy to nasi przyjaciele, rodzina czy partner, kochają nas bez względu na wszystko, na dobre i na złe, w najlepszym i najgorszym wydaniu. Czasami przekonujemy się na własnej skórze, że ich miłość przychodzi z oczekiwaniami. Bycie w związku, w którym czujemy, że musimy zabiegać o miłość, jest szkodliwe. Nie oznacza to, że nie jesteśmy kochani, ale że miłość jest warunkowa. Trudno jest dostrzec oznaki tego rodzaju miłości, pomimo jej bolesnego wpływu na naszą zdolność do kochania i bycia kochanym. 

W każdym związku zawsze patrz na to, jak się czujesz i zadaj sobie pytanie: czy ta osoba sprawia, że kochasz siebie samą bardziej?

Czym jest miłość warunkowa?

Jak sama nazwa wskazuje, miłość warunkowa jest rodzajem miłości, która opiera się na jakichś warunkach. I nie chodzi o standardy, czy zasady. Oznacza to raczej, że dana osoba czuje, że aby być przez kogoś kochaną, musi spełnić jakieś warunki.

Ryzyko polega na tym, że jeśli dana osoba znajduje się w takiej sytuacji zbyt długo, niszczy to jej poczucie własnej wartości. Zaczynają rozwijać się nawyki i pojawia się lęk przed wyznaczaniem granic, spowodowany obawą przed utratą tej miłości. Jeśli jesteś osobą, która zawsze stawia potrzeby wszystkich innych ponad własne, to możesz być właśnie ty.

Natomiast bezwarunkowa miłość jest bezwarunkowa. To nie jest miłość, która usprawiedliwia cię, ale raczej akceptuje cię zarówno w najlepszym jak i najgorszym wydaniu i wspiera cię, gdy nie zawsze jesteś w stanie się odwdzięczyć.

Miłość warunkowa – jakie są jej oznaki?

Nigdy nie dość dobra

Jeśli miłość była warunkowa, czułaś, że zawsze musisz dać więcej. Dałaś więcej niż wzięłaś i nie czułaś, że powinnaś prosić o cokolwiek w zamian. Nie chcesz prosić, bo boisz się, że wydasz się ciężarem, a jednak starasz się powiedzieć „nie”, gdy prosi się cię o  kolejne przysługi.  Twój partner mógł sprawić, że poczujesz, że musisz zrobić pewne rzeczy, aby on był w dobrym nastroju czy też uznał, że zasługujesz na jego uwagę i czułość. Prawdopodobnie uwarunkował cię, krytykując, rozpoczynając kłótnie i oddalając się, jeśli nie spełniłaś określonej listy oczekiwań.

Wyczerpywanie energii

Wszyscy mamy ograniczone baterie społeczne, a relacje oparte na wzajemnej bezwarunkowej miłości sprawiają, że czujesz się wspierana, zrównoważona i pełna nadziei. Natomiast relacje, w których miłość jest jednostronna i warunkowa, sprawiają, że czujesz się wyczerpana, przytłoczona i sfrustrowana. Jeśli zawsze starasz się być czyjąś dobrą stroną lub zawsze imponować, martwiąc się, że jeśli nie spełnisz oczekiwań, przestanie cię kochać. Twój hormon stresu gwałtownie rośnie w takiej sytuacji. Wraz ze wzrostem poziomu kortyzolu poczujesz się wypalona.

„Człowiek myśli: miłość je wyleczy, naprawi. Ale miłość, jak się potem okazało, to nie wszystko”

Stąpanie po niepewnym gruncie

Możesz czuć się tak, jakbyś stała nad przepaścią, zastanawiając się, w jakim jest nastroju, czy zrobiłaś wystarczająco dużo i dobrze, żeby nie uruchomić jego złej strony. Relacje są zwykle współzależne i sprawiają, że czujesz się odpowiedzialna za czyjeś szczęście. Ponieważ branie jej na siebie jest całkowicie poza twoją kontrolą, naraża cię na porażkę.

Uczucia na pokaz

Niektórzy bardziej dbają o to, jak wygląda ich miłość, niż o to, jak ją okazują. Możesz błagać o odrobinę dodatkowej uwagi lub uczucia tylko po to, aby nagle je uzyskać, gdy w końcu przekonasz swojego partnera, aby poszedł z tobą na kolację do restauracji. Zrobi wszystko, żeby dobrze wypaść w cudzych oczach. Reputacja jest ważniejsza niż twoje uczucia. Osoba, która kocha cię bezwarunkowo, jest bardziej skłonna podzielić się swoim uczuciem do ciebie w bliskich chwilach prywatnych, kiedy jesteście tylko we dwoje.

„Asy” z rękawa

Uważaj na kogoś, kto uwielbia przypominać ci o wszystkich przypadkach, w których zrobił dla ciebie coś miłego. Okazywanie miłości nie jest obowiązkiem, który można odhaczyć z listy, a potem rzucić ci ją w twarz, gdy nie spełniasz jakichś, zwykle wydumanych i niewypowiedzianych oczekiwań. To samo dotyczy kłótni. Kiedy się konfrontujecie, strategią obronną nie powinno być wypominanie przeszłości. To sposób na odwrócenie kota ogonem i próba uniknięcia odpowiedzialności. Taka strategia całkowicie pomija obecny problem i ignoruje to, jak się czujesz. W bezwarunkowej miłości twoje uczucia będą szanowane.

„Zawsze” i „Nigdy”

Kiedy słowa „zawsze” i „nigdy” padają zawsze w kontekście tego, jak radzisz sobie z sytuacją, często ich zadaniem jest cię zgasić. Jest to sposób na przekręcenie słów w nowe przekonania, które mają cię kontrolować lub sprawić, że zakwestionujesz swoje zdrowie psychiczne. Na przykład ciągłe powtarzanie: „zawsze jesteś taki wrażliwy” lub „nigdy nie jesteś zadowolony z tego, co robię” to przesada, która manipuluje rozmową na poziomie psychologicznym. Powtarzające się ujawnienie uwarunkowałoby cię do myślenia, że jesteś irracjonalny i że to, co mówią, musi być prawdą.

Czasami miłość po prostu nie wystarcza. Ktoś, kto kocha cię warunkowo, kocha cię, ale jego miłość musi ranić.


Związek

Włos ma głos! Odpowiedz na jego potrzeby z fitokosmetykami Herbapol Polana!

Redakcja
Redakcja
22 listopada 2022
 

Włosy to bez wątpienia nasza wizytówka. A wizytówka powinna stawiać nas w jak najlepszym świetle, prawda? Dlatego o ile na pewne kwestie, jak naturalny kolor czy skręt, wpływu nie mamy, o tyle istnieje wiele możliwości zadbania o włosy w taki sposób, by wydobyć ich ukryte piękno. Fitokosmetyki Herbapol Polana nie tylko dbają o włosy, ale dzięki cudownym aromatom czynią z codziennej pielęgnacji prawdziwy urodowy rytuał.

Kluczem do prawidłowej, a więc przynoszącej efekty pielęgnacji, jest dobieranie kosmetyków do aktualnych potrzeb włosów. A te mogą się zmieniać się z powodu wielu czynników, na czele z porą roku, wiekiem, a nawet modyfikacjami diety. Do tego dochodzą oczywiście szkodliwe czynniki zewnętrze, jak promieniowane UV czy smog, a także pielęgnacyjne błędy, do których zaliczyć można choćby stylizację na (za) gorąco.

W rezultacie włosy zamiast być mocne, gęste, odporne na uszkodzenia i pełne naturalnego blasku, mogą stać się suche, łamliwe, trudne do rozczesania i ułożenia. Dlatego do codziennej pielęgnacji warto stosować produkty, które swoją skuteczność czerpią z natury, a zatem w
naturalny sposób odpowiadają na potrzeby włosów. Kosmetyki Herbapol Polana zawierają fitoskładniki, czyli ekstrakty roślinne o
szerokim zastosowaniu w pielęgnacji, które skutecznie działają na strukturę i kondycję włosów oraz skórę głowy.

Moc natury dla włosów normalnych i przetłuszczających się Herbapol Polana Szampon + Odżywka do włosów normalnych i skłonnych do przetłuszczania się to idealne rozwiązanie dla osób, których włosy szybko tracą świeżość a także tych, które lubią produkty typu 2 w 1, zapewniające równie szybką, co kompleksową pielęgnację. Szampon + Odżywka to kosmetyk w 100% wegański, zawierający 94% składników pochodzących z natury. Wśród nich znajdziemy: pokrzywę, która uspokaja gruczoły łojowe oraz redukuje nadprodukcję sebum,
wzmacnia cebulki włosowe, pobudza ukrwienie, a także sprzyja lepszemu odżywieniu skóry oraz włosów, jeżynę – o właściwościach wzmacniających i regenerujących, która ponadto chroni kolor i zapobiega nadmiernym ubytkom wody z naskórka oraz chłodzący, przynoszący ulgę i łagodzący podrażnienia mentol. Szampon z odżywką to kosmetyk idealny do codziennego użytku, ułatwia rozczesywanie włosów i ma przyjemny owocowo-ziołowy zapach.

Naturalna pomoc dla włosów normalnych i przesuszonych

Herbapol Polana Szampon Odżywczy do włosów normalnych i skłonnych do przesuszania się daje efekt głębokiego odżywienia od nasady aż po same końce. Zawarty w nim rumianek poprawia nawilżenie włosów oraz przywraca równowagę skórze głowy (i naturalnie rozjaśnia włosy złotymi refleksami!), peonia zapewnia naturalny blask zdrowych włosów, a dzięki biotynie kosmyki są wyjątkowo łatwe do rozczesania i ułożenia. Szampon jest wegański, zawiera 95% składników z natury i zachwyca aromatem świeżo zerwanych kwiatów peonii. Swoją codzienną rutynę pielęgnacyjną uzupełnij o odżywkę regenerującą do włosów normalnych i przesuszonych. Jej bogata receptura zapewnia odbudowę włosów i ich zdrowy wygląd. Natomiast lekka i aksamitna formuła nieobciążająca kosmyków, wnika do ich wnętrza oraz je nawilża. W odżywce znajdziemy aż 97% składników pochodzących z natury.

  • Szampon + Odżywka do włosów normalnych i skłonnych do przetłuszczania się – 400 ml/13,99 zł
  • Szampon Odżywczy do włosów normalnych i skłonnych do przesuszania – 400 ml/13,99 zł
  • Odżywka regenerująca do włosów normalnych i skłonnych do przesuszania się: 13,99 zł/ 200 ml

Fitokosmetyki Herbapol Polana to sposób na kompleksową pielęgnację skóry twarzy, ciała i włosów w oparciu o składniki pochodzące z natury. Więcej informacji na temat produktów można znaleźć na: www.e-polana.com.


Związek

Patricia Kazadi: Kiedyś męczyłam się, goniąc za ideałami i oczekiwaniami innych. Cholera wie, za czym

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
21 listopada 2022
Patricia Kazadi, fot. Mirosław Sosnowski/TVN

Kiedyś byłam dziewczyną bardzo atletyczną, wysportowaną, na brzuchu miałam „kaloryfer”, na którym można było trzeć ziemniaki. (śmiech). A teraz mam zupełnie inne ciało i musiałam to zaakceptować i się do tego przyzwyczaić. Nie staram się przyspieszać chudnięcia. Raczej słucham potrzeb swojego ciała. Już jako dorosła kobieta nosiłam różne rozmiary ciuchów od 32 do 44. Z perspektywy czasu uważam, że każda z tych wersji miała w sobie coś fajnego – mówi nam Patricia Kazadi, która po dwóch latach zmagania się z różnymi chorobami w tym depresją i endometriozą, wróciła na ekrany. 25 listopada możemy oglądać finałowy odcinek programu, który prowadzi „Perfect Picture” w TVN7.

Jak ty się teraz czujesz po diagnozie endometriozy?

Patricia Kazadi: Stabilnie i staram się żyć we względnej symbiozie z moją chorobą. Jakoś się nią dogaduję. Oprócz lekarzy medycyny konwencjonalnej, bardzo pomogli mi też fizjoterapeuci uroginekologiczni, medytacja, mindfulness oraz dieta przeciwzapalna. Nie chcę jednak opowiadać dokładnie jaka, ponieważ nie czuję się ekspertem. Przecież coś, co mi pomogło, niekoniecznie musi sprawdzić się u innej osoby. Każdą kobietę chorą na endometriozę, czy inne choroby autoimmunologiczne, namawiam do konsultacji z dietetykiem lub endokrynologiem.

Pamiętajcie też, że endometrioza żywi się stresem. Dlatego im więcej stresu, tym gorsze samopoczucie.

Całe swoje serce wkładam teraz w swoją działalność prospołeczną, zwiększanie świadomości i walkę z endometriozą oraz w cykl na Instagramie „Kazadi Talks Positive” – to moja siła napędowa do działania.

Niedawno wróciłaś do pracy po dwuletniej przerwie. Zrobiłaś to, bo czułaś się już zdrowa i silna?

Czułam się w pełni naładowana dobrą energią i gotowa do działania i nowych wyzwań. Wcześniej albo zdrowotnie, albo emocjonalnie nie byłam w pełni sił, by wrócić do pracy. Jednak na dwa miesiące przed propozycją z produkcji „Perfect Picture” moje sprawy, zwłaszcza te zdrowotne były już poukładane i w zasadzie to już nawet tęskniłam. Kiedy odebrałam telefon, poczułam, że to dobry znak. Zastanawiałam się tylko, czy poradzę sobie z ilością pracy, bo plany zdjęciowe potrafią trwać czasem nawet po 12. –14. godzin. Okazało się jednak, że było jak z jazdą na rowerze i z każdym przejechanym kilometrem doświadczenie do mnie wracało.

Zmieniłaś sposób pracy, by zadbać o siebie?

Szybko dotarło do mnie, że teraz potrzebuję więcej niż kiedyś spokoju i wyciszenia. Dziś lubię pobyć sama ze sobą, by się zregenerować i opanować myśli i emocje. Jakieś sześć lat temu traktowałam swoje zdrowie jako pewnik. Byłam wtedy młoda, więc nie zastanawiałam się nad nim.

Dziś już wiem, że nie jestem niezniszczalna i nabrałam wobec tego pokory. Myślę też, że stałam się bardziej asertywna. Jeszcze kilka lat temu inni potrafili mnie łatwo i szybko namówić na różne rzeczy. Jak koleżanki pisały do mnie, że wieczorem zapraszają na kolacyjkę, to choć byłam bardzo zmęczona, szłam, bo nie chciałam ich zawieść. Przecież już im obiecałam. Dziś najpierw zastanawiam się, czy mam na to siłę i jeśli następnego dnia pracuję od godziny 7 rano, odpuszczam i mówię im: „Przepraszam, bawcie się dobrze, ale moje zdrowie jest teraz dla mnie najważniejsze”. Na szczęście mam bardzo wyrozumiałych przyjaciół.

Patricia Kazadi, fot. Mirosław Sosnowski/Tvn

Zawodowo też łatwo ci idzie odmawianie?

Kiedyś nie umiałam ani zawalczyć o siebie, ani o swoje przekonania. Nawet kiedy czułam, że sama wiem najlepiej, co jest dobre dla rozwoju mojej kariery, wolałam nie wychylać się. Starałam się też być ekstremalnie uprzejma i wymyślałam różne wymówki, np. „W tym sezonie nie dam rady, bo jestem na innym planie”, albo „Niestety w tym terminie wyjeżdżam”. Teraz mówię szczerze: „Dziękuję, ale nie”. Niektórzy nie potrafią tego zrozumieć, więc dopytują, bo wydaje im się, że dla mojej kariery ta właśnie propozycja byłaby finansowo lukratywna.

A dla mnie dziś najważniejsze jest robienie tego, co mnie interesuje i rozwija w dodatku w miłej atmosferze. Poza tym już wiem, że nie muszę nikomu specjalnie tłumaczyć się. Bo i po co? Oczywiście odmawiam zawsze grzecznie z szacunkiem, ale jeśli czegoś nie czuję – nie robię tego.

Czy teraz inaczej o siebie dbasz w pracy?

Kiedyś jadłam tylko wtedy, kiedy miałam czas. Potrafiłam przyjechać z planu zdjęciowego do domu o godzinie 1.00 nad ranem i dopiero wtedy zjeść pierwszy lub drugi posiłek. Dziś jem co najmniej trzy zdrowe posiłki i piję sporo wody. Poza tym nie pozwalam sobie na wielogodzinne stanie na szpilkach. Egzekwuję pracę w obuwiu sportowym. (śmiech). To może się wydawać pozornie niewielką zmianą, ale nie dla mnie. Kiedyś męczyłam się, goniąc za ideałami i oczekiwaniami innych. Cholera wie, za czym. Teraz, ponieważ czuję się w płaskim obuwiu bardziej komfortowo, jestem skupiona na tym, co autentycznie ma znaczenie, czyli na wykonam zadania na najwyższym poziomie.

Ponieważ twój program opowiada o robieniu zdjęć, porozmawiamy chwilę o Instagramie. Denerwują cię te wszystkie filtry i epatowanie „szczęśliwym życiem” w social mediach?

Nie jestem fanką ani Instragramów skrajnie naturalistycznych, ani skrajnie wyidealizowanych. Jestem na „tak” z prawdą. Jeśli moja znajoma lubi sobie zrobić pełen makijaż, wyprostować włosy i wskoczyć w ciekawe ciuchy, to dlaczego miałaby tego nie robić? Uważam, że w pogoni za bardziej naturalnym wizerunkiem w sieci, nie możemy teraz hejtować kobiet, które lubią o siebie dbać. Czemu one ma się oszpecać na siłę? Nie wymagajmy od każdej laski, by pokazywała swoje rozstępy i cellulit.

Jeśli jednak jakaś kobieta nie ma ochoty golić nóg i pach oraz spędzać wielu godzin na siłowni, a wygląd zewnętrzny jest dla niej sprawą daleko w tyle na liście priorytetów – też super. Niech każdy robi, co lubi.

Ja na przykład lubię pokazywać się na Instagramie czasem w dresie i bez makijażu, a czasem w jakiejś „pojechanej” stylizacji. Nie stosuję filtrów, które zniekształcają rysy twarzy. Na social mediach walczę z przekłamanym wizerunkiem i nierealnymi standardami. Chodzi o to, żeby nie udawać kogoś, kim się nie jest. Ale też o to, by nie zniekształcać swojego wizerunku do tego stopnia, by znajomi nie mogli cię rozpoznać potem na ulicy. Jeśli ktoś tak robi, a followuje go np. mnóstwo młodych dziewczynek, to musi mieć świadomość, że kreowanie tak odrealnionych standardów urody, może zaburzać innym poczucie wartości.

Czy ten program czegoś cię nauczył?

Ponieważ mam przyjemność pracować z najlepszymi polskimi fotografami, dostałam sporo technicznych porad na temat robienia zdjęć. W Polsce jeszcze nie było takiej ciekawej propozycji dla osób, które chcą podpatrzeć, jak robić dobre zdjęcia: czy to na swoje social media, czy do prywatnego archiwum.

Nauczyłam się też z większą dozą dystansu podchodzić do tematu odpadania uczestników. Kiedyś, jako osoba wysoko wrażliwa, strasznie to przeżywałam. Teraz wiem, że jest to nieodzowna część naszego programu i świadomie pracowałam nad tym, żeby tylko w ten sposób do tego podchodzić. Co oczywiście nie oznacza, że nie uroniłam jednej łezki podczas programu.

Jak ci było stanąć przed kamerą w rozmiarze plus size? Czy to był dla ciebie stres?

Przez dwa lata wydawało mi się, że muszę schudnąć, by znów zacząć pracować przed kamerą. Dlatego dla mnie to jest ogromny sukces, że przestałam się tym zamartwiać. W ogóle już o tym nie myślę. Nie powiem jednak, że wygląd jest mi teraz zupełnie obojętny. Nasz stylista z programu na pewno mógłby ci opowiedzieć, jak bywam uparta, ponieważ podczas kręcenia pierwszych odcinków wydawało mi się, że im więcej warstw założę na sobie, tym lepiej będę wyglądała. Dopiero w połowie programu dogadaliśmy się, że jednak nie tędy droga.

Muszę ci też powiedzieć, że dla mnie najważniejsze jest teraz nie to jak wyglądam, ale czy daję uczestnikom i programowi fajną energię. Myślę, że jest milion ważniejszych rzeczy w życiu kobiety od jej kilogramów. Kiedy to mówię, jednocześnie czuję wielką wolność i szczęście.

Wierzysz, że kobieta plus size naprawdę może lubić swoje ciało?

Wierzę, bo znam takie. Mam wiele koleżanek, które są większe, a jednak pewne siebie. Chodzą w bikini i wyglądają seksownie, a do tego są szczęśliwe zakochane w fajnych facetach, którzy są w nie wpatrzeni jak w obrazki. Wszystko zależy od tego, dlaczego masz pełniejsze kształty. Jeśli to jest twój wybór, czujesz się wtedy ze sobą znakomicie. Jeśli chorujesz i dlatego tyjesz, to pewnie nie jesteś teraz w tej wersji, którą najbardziej lubisz i dlatego źle czujesz się ze sobą i ja to totalnie rozumiem i szanuję.

Kiedyś byłam dziewczyną bardzo atletyczną, wysportowaną, na brzuchu miałam „kaloryfer”, na którym można było trzeć ziemniaki. (śmiech). A teraz mam zupełnie inne ciało i musiałam się to zaakceptować i się do tego przyzwyczaić. Mam nadzieję, że u mnie jest to etap przejściowy. Nie staram się przyspieszać chudnięcia. Raczej słucham potrzeb swojego ciała. Nosiłam różne rozmiary ciuchów już jako dorosła kobieta – od 32 do 44. I uważam z perspektywy czasu, że każda z „tych wersji mnie” miała w sobie coś fajnego.

Jeśli jednak pytasz o porady dla dziewczyn, które chciałby być smuklejsze, a ciało im odmawia posłuszeństwa, namawiam, by były cierpliwe i milsze dla siebie. Czasem odnoszę wrażenie, że kiedy źle o sobie myślimy, nieprzyjaźnie patrzymy na ciało i straszliwie skupiamy się na nadmiarowych kilogramach – to organizm reaguje oporem. Lepiej skupić się na pasjach, przyjaciołach, podróżach, pracy, radościach… Warto też pamiętać, że nie tylko dziewczyny z nadwagą czy otyłością spotykają się z body shamingiem. On dotyczy także tych szczupłych dziewczyn, które dla odmiany walczą, by trochę przytyć. Dlatego wszystkim nam kobietom powiedziałabym: Dziewczyny, o naszej wartości nie świadczy wygląd, choć od dzieciństwa próbowano nam to wmówić. Mamy więcej do zaoferowania.


Zobacz także

Wydawało mi się, że z każdej lekcji wyciągam wnioski. I dobrze mi się wydawało, aż spotkałam mojego męża

Gdy odchodziłam, mówiłeś, że bez ciebie jestem nikim… Zobacz, kim dziś jestem

„Kiedy potrzebujesz spodni albo majtek, po prostu je sobie kupujesz. Ja nie. Nie mów, że to nasze pieniądze. Tak długo jak muszę cię o nie prosić, nigdy nasze nie będą”