Go to content

Co powinnaś wiedzieć o facecie, zanim się z nim zwiążesz? Gdybyśmy to wcześniej wiedziały…

Co powinnaś wiedzieć o facecie, zanim się z nim zwiążesz? Gdybyśmy to wcześniej wiedziały…
Fot. iStock / vgajic

Wiadomo, że człowiek uczy się na błędach. I to własnych najczęściej, a porady tych mądrzejszych przychodzą do nas zdecydowanie za późno.

Czasami myślę sobie, o ile nasze życie byłoby łatwiejsze, gdyby ktoś nas ostrzegł w porę: „Hej, uważaj, sprawdź tego faceta, nim się zakochasz po uszy i włożysz na palec chociażby pierścionek, o obrączce nie mówiąc”. Obserwując z jakich powodów pary się rozwodzą, dlaczego rozpadają się nawet te długoletnie związki polecam przed wejściem po raz kolejny do tej wody spytać swojego przyszłego faceta o kilka istotnych rzeczy, co by uniknąć rozczarowań. Brrrr, kto je lubi.

Czy my w ogóle jesteśmy razem?

Ile byśmy uniknęli nieporozumień zadając to pytanie. Bo on może myśleć raczej o luźnej znajomości bez specjalnego zaangażowania, a my możemy już snuć wizję wspólnego małżeństwa, ba – mamy już wybraną sukienkę ślubną i imiona dla dzieci wybrane. Więc może nim następnym razem zaczniemy planować – wyjaśnić się na jakim etapie relacji się znajdujecie i jakie macie plany na wspólną przyszłość.

Chcesz więcej takich treści?
Zapisz się do mojego newslettera i otrzymuj najnowsze artykuły z ohme.pl.

Chcesz mieć dzieci?

To dość ważny element. Znam związki, które się rozpadły, bo przerosło ich bycie rodzicami. Każde miało odmienne zdanie na ich wychowanie, na życie, i w ogóle już później na wszystko. A może macie dzieci z poprzednich związków – warto o tym porozmawiać. Znajoma długo nie mogła się pogodzić z tym, że dla jej faceta zawsze na pierwszym miejscu była córka – z poprzedniego związku… Naprawdę warto to przedyskutować.

Jak rozpadł się twój poprzedni związek?

Tak, wiem, nikt nie lubi rozmawiać o byłych, a zwłaszcza kobiety, które nie cierpią być porównywane. Tyle, że to nie musi być rozmowa o niej, ale o tym, jak to się stało. Słuchaj uważnie, co mówi, jeśli ewidentna wina leżała po jego stronie, na pewno będzie chciał się wybielić… No i ważne jest, jak mówi o swoich byłych… Chciałabyś być jedną z nich?

Jak lubisz spędzać wolny czas?

Bo gdy się okaże, że ty w sobotę popołudniu z chęcią wsiądziesz na rower, a on jednak wolałby poleżeć na kanapie, to… może być różnie. I odwrotnie – uwielbiasz długo spać w wolny dzień, tymczasem on budzi cię wcześnie rano kawą z radością obwieszczając, że oto nastał cudowny dzień. Tja, cudowny, o ósmej rano w sobotę…

Wyobraź sobie miejsce, gdzie chciałbyś mieszkać.

Że durne? Jak już to miejsce w głowie znajdzie, to niech opowie, jaki dom by tam wybudował. To najprostszy sposób na poznanie marzeń, ambicji drugiej osoby. Bo na przykład może się okazać, że on marzy o mieszkaniu w szałasie, blisko natury, a ty jesteś typowym mieszczuchem i nie byłabyś w stanie zamieszkać na wsi.

Co cię uszczęśliwia?

Bo może on w szczęście nie wierzy, może nie potrafi cieszyć się z małych rzeczy, nie uśmiecha się zbyt często. Może dla niego szczęście to jakieś wygórowane ambicje, podkręcenie śruby i wiecznie niezadowolenie, że to za mało, że potrzebuje jeszcze. Ktoś taki widzi tylko cel nie dostrzegając, ile dobrych rzeczy dzieje się po drodze.

To tyle z pytań. Ale warto jeszcze sprawdzić, czy facet, z którym się umawiasz ma dystans do siebie, czy potrafi żartować, czy jednak jest typem obrażalskiego, któremu łatwo na odcisk nadepnąć. Jeśli zwiążesz się z kimś bez dystansu, bez poczucia humoru, to wasze wspólne życie nie musi układać się kolorowo – wiecznie z na panem naburmuszonym, który nie dostrzega swoich słabości, bo uważa się za idealnego.

Co jeszcze bym sprawdziła? Aaa wiem – uczciwie odpowiedziałabym sobie na pytanie – co mnie w nim drażni i wyobraziła sobie, czy jestem w stanie z tym żyć. Czy nie stanie się to po jakimś czasie gwoździem do trumny tego związku? Mlaska? Pociąga nosem? Ma idiotyczny śmiech? A może wypowiada się o innych z poczuciem własnej wyższości. Lepiej nie lekceważyć tych zdawałoby się głupot. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że on to robi za pięć lat…

No dobra dla większości z nas te rady znowu pojawiły się za późno, ale może macie koleżankę, przyjaciółkę, która szuka miłości? Może coś się z tych doświadczeń i błędów innych przyda. 😉