Psychologia Związek

10 sygnałów, że spędzacie zbyt wiele czasu razem i czym to grozi dla związku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 stycznia 2017
Fot. iStock/filadendron
 

Budzisz się i pierwsze co widzisz, to jego twarz. Szykujecie wspólne śniadanie, może idziecie pobiegać, potem szybki prysznic. Oczywiście ramię w ramię. Zawsze jesteście razem, rzadko spotykacie się z przyjaciółmi. Przecież sami dla siebie jesteście najlepszymi przyjaciółmi. Jeśli nie zrobicie sobie chwili przerwy na samodzielny oddech, może to poważnie zaszkodzić waszej relacji.

Dlaczego niezdrowo jest spędzać ze sobą zbyt wiele czasu

Nawet jeśli jesteście parą, nadal są waszym życiu rzeczy, które trzeba zrobić samemu, są momenty, które wymagają samotności i samodzielności. Oto kilka powodów, dla których ciągłe przebywanie ze sobą może być szkodliwe dla związku.

1. Zanim poznałaś swoją drugą połówkę, byłaś samodzielna i niezależna,  w zbyt „ciasnym” związku zatracasz to

Miałaś swój styl życia, swoją codzienną rutynę, swoje pasje, swoje ulubione potrawy, ulubione programy w telewizji, własne marzenia i aspiracje. W związku dwojga osób w większości z tych kwestii, potrzeba kompromisów. Do jakiego stopnia? Nigdy aż tak, żeby zapomnieć kim się naprawdę jest. Zadaj sobie pytanie, dlaczego twój partner zakochał się właśnie w tobie. Byłaś kiedyś odrębną osobą, zadowoloną z własnych osiągnięć i własnej ciężkiej pracy. Nie zapominaj kim naprwdę jesteś.

2. Zaczynasz zauważać szczegóły, które cię drażnią

Dłubanie w nosie, dziwne natręctwa… Nie wszystko, co zobaczysz ci się spodoba. Ale też naprawdę nie musisz o wszystkim wiedzieć. Zazwyczaj małe szczegóły doprowadzają nas do szewskiej pasji. Kiedy jesteście ze sobą bez przerwy o wiele łatwiej je zauważyć. I o wiele szybciej ma się ich dość…

3. Wszyscy potrzebujemy przestrzeni

To nie banał, to prawda. Każdy potrzebuje „sam na sam” ze sobą, choćby po to, by usłyszeć własne myśli, zastanowić się nad sobą, nad związkiem, nad tą miłością, która wiąże tak mocno, że czujemy się zobowiązani być szczęśliwi. Ale czy naprawdę nimi jesteśmy?…

4. Zbyt bliskie relacje odbijają się na waszym życiu zawodowym

Oboje powinniście rozwijać swoje kariery indywidualnie, niezależnie od poczynań drugiej strony. Z pewnością macie inny sposób pracy i organizowania się. Indywidualne sukcesy pozytywnie wpływają na wasze samopoczucie i poczucie wartości. Prawda jest brutalna: zbyt wiele czasu spędzanego razem, hamuje rozwój osobisty i zawodowy.

5. Twój partner nie jest twoim jedynym przyjacielem

Zanim się pojawił, miałaś całkiem udane życie towarzyskie, znajomych, kilku dobrych przyjaciół. Gdzie oni są teraz? Nie izoluj się. Wiesz, że twój partner będzie dla ciebie zawsze, gdy będziesz go potrzebować, ale to nie znaczy, że nie potrzebujesz też innych. Na przykład w razie kłopotów w twoim związkowym raju…

6. Twoi bliscy tęsknią za kontaktem z tobą

Masz rodziców i rodzeństwo, siostrzeńców i siostrzenice, wujków, ciotki i kuzynów. Miałeś ich zanim weszłaś w ten związek, prawda? I gdzie oni są teraz?  Twój partner nie jest twoją jedyną rodziną i nigdy, w żadnym wypadku nie powinien wymagać od ciebie tego, żebyś tak właśnie myślała.

7. Różnicie się, ale staracie się tego nie zauważać

Ty lubisz ostre potrawy, twój partner woli mdłe.  Więc przygotowujecie coś „pomiędzy”. Ale czy wasze kompromisy mogą trwać wiecznie? Naprawdę można żyć w harmonii różniąc się od siebie. To jest o wiele bardziej rozwijające dla związku. Trzeba jednak chwili dla siebie, by przypomnieć sobie co się naprawdę lubi, czego pragnie. Ale jak to zrobić, gdy ciągle jesteście razem?…

8. Wspólny czas ogranicza wam możliwość rozwijania waszych pasji, gdy są one różne

Spędzając cały swój czas razem nie możecie poświęcić go na to, co daje wam poczucie szczęścia i satysfakcji. Indywidualnego poczucia szczęścia i satysfakcji.

9. Nie dajecie sobie szansy, by za sobą zatęsknić

A tęsknota jest ważna dla dobrych emocji w związku. Kiedy tęsknisz, bardziej doceniasz partnera i jego obecność. Jesteś bardziej wyrozumiała dla jego niedoskonałości i bardziej skłonna akceptować drobne wady.

10. Uzależniacie się od siebie

Bycie razem 24/7 w końcu sprawia, że łatwo można stać się zależnym od drugiej osoby. Zależność w miłości nie jest złą rzeczą, o ile potrafimy ją kontrolować. Co zrobisz, jeśli wasz związek się rozpadnie? Jak poradzisz sobie z rozstaniem? Jak odpowiesz sobie na pytanie: Czy będę potrafiła żyć bez niego? Czy to pytanie napawa cię takim lękiem, że reagujesz na nie skrajnymi emocjami?

Miłość jest piękna, o ile pozostajemy w niej wierni samym sobie i … autentyczni.


Źródło: lovepunky.com

 


Psychologia Związek

KL, OC, NNW – czy to się w ogóle opłaca? Czyli cała prawda o ubezpieczeniach podróży

Redakcja
Redakcja
18 stycznia 2017
Fot. iStock / NKS_Imagery
 

Sezon na wyjazdy w pełni – podobnie, jak ten na przeziębienie, grypę i inne mniej przyjemne skutki ochłodzenia. Ale nic tak nie sprzyja planowaniu wyjazdu – jak gorące serca! Więc bez względu na to czy marzy się wam aktywny tydzień na stoku czy odrobina wolnego egzotycznym kraju – pakujcie walizki i… nie zapomnijcie się ubezpieczyć. A na czym tak naprawdę polegają ubezpieczenia podróży, co obejmują i czy to w ogóle się opłaca? Specjalnie dla was, mała ściągawka.

Zanim wyjedziesz

Wiele osób jednak nie zdecydowało się jeszcze na wykup wycieczki. Lubimy Last Minute, bo przecież jeszcze tyle rzeczy może się wydarzy, czujemy się bezpieczniej, bez zbędnego ryzyka… Co zrobić, aby już teraz zagwarantować sobie bezpieczny urlop? O ile na idealną pogodę nie mamy wpływu, to na komfort ubezpieczenia owszem.

Mało kto zwraca uwagę na opcję ubezpieczenia już podczas rezerwacji wycieczki, tak aby mogła ona zadziałać zaraz po naszym wyjściu z biura podróży.

Takim produktem jest ubezpieczenie odwołania lub/i odwołania i przerwania podróży, które chroni nas już od momentu zakupu polisy i opłacenia pełnej składki na okoliczność nieprzewidzianych zdarzeń losowych przed wyjazdem. A zdarzyć może się wiele np. nagłe zachorowanie – kto wie o tym lepiej niż rodzice małych dzieci… W przypadku wykupienia takiej polisy nie ryzykujemy pieniędzy, wystarczy zaświadczenie lekarskie o przeciwwskazaniach dotyczących podróży i wcale nie jest wymagana hospitalizacja.

Dodatkowo akceptowane są także inne zdarzenia losowe, które mogą się pojawić w czasie pomiędzy wykupieniem a realizację wyjazdu. Co ciekawe wśród tzw. osób ryzyka są również ujęci członkowie rodziny lub ich opiekunowie, nie uczestniczący w wyjeździe – więc gdyby sytuacja losowa dotyczyła np. teściów, wnuków, konkubentów, rodzeństwo etc. a my, z powodu ich choroby musielibyśmy zrezygnować z wyjazdu -nadal jesteśmy chronieni.

Wykupioną polisę możemy również anulować przed rozpoczęciem wyjazdu, w sytuacji, gdy wycieczka została odwołana przez organizatora lub gdy sami rezygnujemy z wycieczki na rzecz innej rezerwacji (i dla tej nowej zostanie zawarte nowe ubezpieczenie).

Prawda, że o wiele przyjemniej się planuje, gdy nie trzeba ryzykować pieniędzy? Ta opcja – zdecydowanie się opłaca!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dlaczego i kiedy potrzebuję ubezpieczenia kosztów leczenia?

Ubezpieczenie kosztów leczenia jest najważniejszym rodzajem ubezpieczenia. Bez względu na to czy wybieramy się na zorganizowaną wycieczkę, czy tez planujemy samodzielne wakacje. Choroba może przytrafić się również za granicą, a koszty leczenia czy chociażby koszty transportu do Polski mogą zdecydowanie przekroczyć  nasze własne finansowe możliwości.

W tej kwestii nie warto liczyć na „szczęście” – nie warto również rezygnować z wyjazdu kalkulując zbyt wysokie koszty ewentualnych przykrości. Zatem kwestia ubezpieczenia podróży wydaje się czymś oczywistym.

Pierwsza zasada, aby czuć się bezpiecznie i wydać pieniądze z głową, to sprawdzenie, czy sumy ubezpieczeniowe (głównie KL) w pakiecie organizatora wycieczki, są wystarczająco wysokie w kraju, do którego wyjeżdżamy. Może się okazać, że ubezpieczenie oferowane przez biuro podroży jest zbyt niskie, i bardziej przypomina wabik aniżeli faktyczną ochronę. Zawsze wtedy można się doubezpieczyć w zewnętrznej firmie ubezpieczeniowej. I tym samym zagwarantować sobie naprawdę bezpieczną podróż.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Aktywnie na urlopie

Kolejny rodzaj ubezpieczeń podczas wyjazdów, to NNW – czyli ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków. I nie trzeba skakać ze spadochronem, żeby rozważyć poważnie wykupienie takiej polisy.

Sezon zimowy trwa, a jest to okres też jest intensywny, jeśli chodzi o naszą aktywność ruchową i uprawianie sportów. Nawet najlepiej przygotowanym i wytrawnym narciarzom i amatorom zimowych sportów, może zdarzyć się wypadek. Wówczas okazuje się, że konieczne jest posiadanie ubezpieczenia.

Absolutna podstawa to koszty leczenia, które obejmują zarówno leczenie ambulatoryjne oraz hospitalizację jak i potrzebny transport medyczny. Polisa taka powinna zawierać również ubezpieczenie Następstw Nieszczęśliwych Wypadków (NNW), które jest niczym innym jak swoistą rekompensatą za doznany uraz.

Przydatna jest również opcja OC (czyli polisa od tzw. odpowiedzialności cywilnej). Jeżeli bylibyśmy sprawcami wypadku (n. kolizji) taki wariant ochroni nas przed finansowymi skutkami roszczeń obcokrajowców.

Warto sprawdzić dostępne, często skrojone na miarę opcje polis ubezpieczeniowych np. wykupienie pakietu narciarsko-sportowego [ w firmie Hanse Merkur – przyp. red.] dodatkowo daje nam ochronę sprzętu sportowego na wypadek jego utraty lub uszkodzenia oraz pokryje koszty ratownictwa. A po powrocie do kraju, ewentualne koszty rehabilitacji w Polsce (w określonej w polisie kwocie) zostaną zwrócone poszkodowanemu.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Pamiętaj, że…
Jeśli jeździmy na nartach po wyznaczonych do tego celu trasach, to uprawiamy tzw. amatorskie narciarstwo. Wyjeżdżanie poza oznakowane szlaki oznacza już sport wysokiego ryzyka, które wymaga odpowiedniego rozszerzenia polisy (od 3,5 PLN/os/dzień czyli 28 PLN/os/tydz.)

Decydując się zaś na uprawianie dyscyplin wymagających ponadprzeciętnych umiejętności, odwagi i działania w warunkach dużego ryzyka, a także zagrożenia życia oraz udział w wyprawach lub ekspedycjach do miejsc charakteryzujących się ekstremalnymi warunkami klimatycznymi lub przyrodniczymi, podpadamy już pod definicję sportów ekstremalnych. A te wymagają odrębnego rozszerzenia polisy (od 10 PLN/os/dzień). Do takich dyscyplin należą min.: sporty powietrzne, speleologia, skoki narciarskie, heilskiing, heilboarding.

Udanego odpoczynku wszystkim globtroterom życzy

HMRV_Logo_polnisch_2c


Psychologia Związek

Wydaje nam się, że… 7 najczęściej popełnianych błędów w myśleniu o życiu

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 stycznia 2017
Fot. iStock / Astarot

Dużo ostatnio nam się mówi o życiu wyobrażeniami. O fatalnych pomyłkach, które fundujemy sobie wierząc, że nasze przekonanie, wyobrażenie o czymś lub o kimś jest prawdziwym obrazem. I wiele w tym prawdy. Bo gdy przyjrzymy się bliżej tym najbardziej popularnym życiowym „pomyłkom” – dochodzimy do jednego wniosku. Wszyscy podobno zdajemy sobie sprawę, że jest inaczej, wszyscy ochoczo kiwamy głowami, że się z tym nie zgadzamy i wszyscy nadal żyjemy „na odwrót”.

Jest kilka słów, za którymi kryją się nasze życiowe wybory, a które to rozumiemy, gdzieś głęboko w sercu, zupełnie inaczej niż w umyśle. To trochę tak, jakbyśmy jedną ręką się przed czymś bronili – równocześnie drugą głaszcząc to „coś” po głowie…

Najczęściej wydaje się nam, że…

Bycie samemu = Samotność

Bo samotności bardzo się boimy, bo nie chcemy, żeby nas przechytrzyła i wkradła do naszego życia. Bo nauczono nas, że nie ma miejsca na egoizm, samozadowolenie. Dlatego żyjemy w przekonaniu, że dobrze jest, gdy jest ktoś. Gdy możemy oddać trochę życiowej odpowiedzialności, zaopiekować się kimś (i on nami) móc podziwiać i być podziwianym. A jeśli ktoś świadomie z tego rezygnuje? To już robi się niebezpieczne. Może lepiej na wszelki wypadek udawać, że nie ma żadnej różnicy? Że nie jesteśmy dość dobrzy, żeby samemu sobie wystarczyć, cieszyć się, żyć dobrze…

Mylimy te dwa pojęcia tak często, ponieważ boimy się osamotnienia.

Bogactwo = Sukces

Nasza codzienność to nie plaża na Karaibach, nie narty w Aspen. Lubimy myśleć, że bogactwo może być miarą sukcesu. Że ktoś, kogo stać na wiele lub na wszystko ten sukces osiągnął. Najczęściej dlatego, że wtedy możemy i sobie taki sukces w myślach zaplanować. Podzielić na kroki, lata i lokaty to, jak dojść do celu. A czy potrafimy równie łatwo zaplanować jak dojść do innego sukcesu?

Tego osobistego. Jak znaleźć w życiu satysfakcję, miłość, nadzieję, czas?

Szybko = Efektywnie

Wciąż nie potrafimy wyjść poza schemat, mamy problemy z akceptacją nowych, odbiegających od utartych szlaków schematów postępowania.W pracy, życiu, wychowaniu dzieci. Szybciej, znaczy więcej – czy może być coś lepszego?

Odpowiedź brzmi – tak, zawsze. Jeśli tylko znajdziemy czas na to, by lepszego poszukać.

Dyplom = Wiedza

Bo zdecydowanie łatwiej zdobyć dyplom każdej uczelni tego świata niż być naprawdę „mądrym” człowiekiem.

Dobrze płatna praca = satysfakcjonująca praca

Ścieżka kariery zawodowej, kolejne etapy do pokonania – a na końcu satysfakcjonujące pieniądze… i szczęście oczywiście. Bo przecież, gdy pieniędzy wystarcza – to i można żyć szczęśliwie. Któż ośmieliłby się inaczej?

A jednak są i tacy, którzy mimo pieniędzy szczęścia i satysfakcji nie zaznali. Mało tego rzucili to w diabły.

Pamiętajcie: nie da się odczuwać satysfakcji z pracy, której się nienawidzi. Tak jak nie da się szczerze cieszyć z nietrafionego prezentu.

Pieniądze = Szczęście

Pewnie,  że są potrzebne, a nawet niezbędne. Pewnie są gdzieś ludzie, którzy potrafią bez nich żyć, ale to już naprawdę skrajne przypadki i emocje. A my? Potrzebujemy ich.  Z nimi jakby mniej zmartwień. Ale czy brak problemu jest tożsamy ze szczęściem?

Popularność = Szacunek

Tu znów pokutuje nasze przekonanie, że dużo znaczy dobrze. Że ilość zawsze przekłada się na jakość naszego szczęścia. Od zawsze odnosiliśmy wrażenie, że osoby popularne, to osoby szanowane. Budujmy jednak szacunek do siebie nieco inną drogą, jest ich wiele do wyboru.

Dlaczego tak trudno uwolnić się nam od tych stereotypów, nawet mimo świadomości, że istnieją? Spróbujmy, nie nabierajmy się ciągle na to samo, szkoda życia by rysować je sobie „od linijki”.


Zobacz także

Dziecko nigdy nie może być dorosłe. Drogi rodzicu, nie wstydź się poprosić o radę

Matka bluszcz, czyli matka terrorystka. Z jej objęć tak łatwo się nie wydostaniesz

Kiedy w końcu zrozumiesz, że sama miłość w związku nie wystarczy, zaczniesz dbać o swoją żonę i przestaniesz być gównianym mężem?