Zdrowie

Z wiekiem śpimy coraz krócej i płycej, a więc mniej efektywnie. Jak to zmienić?

Redakcja
Redakcja
2 sierpnia 2021
Fot. iStock/PeopleImages
 

Po 40-tce zaczynamy spać coraz krócej i coraz płycej, przez co sen nie jest już tak regenerujący i nie zawsze daje odświeżenie intelektualne. To efekt starzenia się ośrodkowego układu nerwowego i procesów, które zachodzą w mózgu wraz z wiekiem. Dowiedz się, kiedy wybrać się do specjalisty i jakie proste triki można zastosować, by poprawić jakość snu.


Generalnie zalecana długość snu to ok. 8 godzin, ale jest to kwestia indywidualna. Nadto po sześćdziesiątce rzadko komu udaje już przespać siedem godzin bez przebudzania się. Zmienia się charakter naszego snu: „nocne marki” zaczynają wcześniej się kłaść i rzadko śpią do południa, sporo osób zaczyna korzystać z drzemki w ciągu dnia – także ci, którzy wcześniej ich nie potrzebowali.

– Dzieje się tak na skutek zmian hormonalnych, a także zmian w ośrodkowym układzie nerwowym związanych ze starzeniem się naszego mózgu – tłumaczy psycholog Magdalena Komsta, terapeutka bezsenności w nurcie poznawczo-behawioralnym.

Z wiekiem potrzebujemy też więcej czasu, by zasnąć: młodzi dorośli najczęściej zasypiają dość szybko, maksymalnie 30 minut od momentu zgaszenia światła, zaś u o osób powyżej 60. roku życia normą jest 45 minut. To ważna informacja, bo wiele osób w starszym wieku martwi się, gdy długo zasypia. Tymczasem im jesteśmy starsi, najczęściej tym więcej czasu potrzebujemy, żeby się wyciszyć.

Nie bez znaczenia jest fakt, że z czasem pojawią się też kłopoty zdrowotne, które wpływają na nasz sen.

„Mowa nie tylko o chorobach przewlekłych, jak na przykład nadciśnienie tętnicze, ale także o zwiększonej częstości oddawania moczu. Jeśli musimy to robić dwa lub więcej razy w ciągu nocy, a to zdarza się bardzo często zarówno u kobiet w związku z przebytymi porodami, jak i u mężczyzn ze względu na przerost prostaty, to ryzyko pojawienia się trudności ze snem rośnie, bo musimy więcej razy zasypiać” – wyjaśnia ekspertka.

Bezsenne noce a starzenie się

Z wiekiem coraz częstszym problemem jest bezsenność. Ta krótkotrwała związana jest najczęściej z jakimś emocjonującym zdarzeniem, chorobą czy nagłym bólem. Mija, gdy wyciszymy emocje, przyzwyczaimy się do nowej sytuacji, wyleczymy się.

Dużo trudniej jest z bezsennością przewlekłą – mówimy o niej, gdy zaburzenia snu powtarzają się przez minimum trzy noce w tygodniu i trwa to dłużej niż miesiąc. Taka sytuacja wymaga diagnostyki i leczenia.

Bezsenności często towarzyszą zaburzenia snu, np. trudności z zaśnięciem, z utrzymaniem snu, przebudzenia w nocy, zbyt wczesne wybudzenia rano (np. o 3.00 w nocy). Taki sen jest słabej jakości, nie daje odpoczynku.

„Najczęściej osoby cierpiące na bezsenność skarżą się na kilka takich zaburzeń równocześnie, a w efekcie mają wrażenie, jakby nie spały całą noc. A to dlatego, że choć śpią, ich sen jest płytki, dochodzi do mikroprzebudzeń, a poziom neuroprzekaźników w mózgu, czyli substancji które regulują sen jest zaburzony i sprawia, że taka osoba czuje jakby nie spała całą noc” – wyjaśnia psycholog.

Dodatkowym problemem przy bezsenności jest zamartwianie się nią.

„Życie osoby z chroniczną bezsennością zaczyna kręcić się wokół tego, że nie może spać, wciąż myśli o tym, jak dzisiaj będzie spała, jak źle czuje się po tym, że źle spała, jak może jej to zaszkodzić, wpłynąć na inne choroby. Myśli i zachowania związane ze snem i bezsennością zajmują jej nieproporcjonalnie dużo czasu i w ten sposób trudności ze snem powodują cierpienie lub zakłócają normalne funkcjonowanie. Problem z bezsennością polega na tym, że to jest błędne koło, z którego często trudno jest wyjść bez specjalistycznej pomocy” – mówi terapeutka.

Fizyczne zmęczenie po takiej słabo przespanej nocy często prowadzi do tego, że taka osoba zaczyna się oszczędzać: spędza więcej czasu w łóżku, w dzień decyduje się na drzemki – a to powoduje mniejszą potrzebę snu w nocy i tylko nasila problemy. Z czasem bezsenność powoduje wyczerpanie psychiczne.

Bezsenność występuje średnio u 10 proc. osób po 60. roku życia, a nawet ok. 40 proc. z nich doświadcza bezsenności przewlekłej.

Zdiagnozuj przyczynę bezsenności; to nie zawsze tylko emocje

Zanim zaczniemy leczyć bezsenność, trzeba sprawdzić, jaka jest jej przyczyna. Powszechnie zrzuca się winę na emocje, ale często u podłoża problemu jest choroba. Bezsenność bowiem często współwystępuje ze schorzeniami somatycznymi, m.in. z nadciśnieniem tętniczym, chorobami tarczycy, alergiami, zaburzeniami neurologicznymi, w tym z chorobą Parkinsona. W takim przypadku trzeba leczyć jednocześnie obie choroby, bo skuteczne leczenie tej podstawowej raczej już nie wystarczy.

„Chodzi o to, że choć pierwotny czynnik, np. ból, który spowodował bezsenność został wyeliminowany, to tak dużo już zmieniło się w zachowaniu tej osoby – zaczęła prowadzić oszczędny tryb życia, przysypia w ciągu dnia, zamartwia się – że bezsenność nie mija. To dlatego powinno leczyć się obie choroby. Warto też ustalić, czy nie ma jednocześnie innych zaburzeń snu, czyli np. zaburzeń rytmu snu, zamiany dnia z nocą – bo wtedy postępowanie terapeutyczne jest inne niż przy samej bezsenności” – mówi terapeutka.

Warto zwrócić także uwagę na głośne chrapanie i występowanie bezdechów sennych – to bardzo niebezpieczne zaburzenie, którego skutki są podobne do skutków bezsenności: zmęczenie spowodowane jest złą jakością snu oraz niedotlenieniem. Nadto grozi poważnymi konsekwencjami, z udarem włącznie, zatem z bezdechem sennym trzeba się udać do lekarzy.

Kolejną przyczyną kłopotów ze snem są nadmierne ruchy nóg w trakcie zasypiania i w trakcie nocy. Starsze osoby często cierpią na anemię z powodu niedoboru żelaza, a jednym z jej objawów jest tak zwany zespół niespokojnych nóg, który utrudnia zaśnięcie. Leczenie ukierunkowujemy wtedy na podniesienie poziomu żelaza we krwi.

Bezsenność często współistnieje z chorobami psychicznymi np. z depresją, zaburzeniami lękowymi, ale też z uzależnieniem od leków i alkoholu, może być skutkiem ubocznym przyjmowania niektórych leków.

Nie lecz bezsenności alkoholem

Alkohol niesłusznie uważany jest jako remedium na bezsenność. Choć ułatwia zasypianie, jednocześnie sprawia, że sen staje się płytszy, powoduje wybudzenia w nocy.

„Absolutnie nie zaleca się stosowania alkoholu jako środka na bezsenność, także z tego powodu, że może to skutkować uzależnieniem” – mówi terapeutka.

Jak się leczy bezsenność

Metodą pierwszego wyboru jest terapia behawioralno-poznawcza, jednak nie każdemu można ją zaproponować – osoby z zespołem otępiennym czy z niepełnosprawnością intelektualną raczej nie poradzą sobie z taką formą terapii. W takiej sytuacji opiekunowie dostają wytyczne i zalecenia co robić, np. aby zwiększali aktywności podopiecznego w ciągu dnia czy zmniejszali liczbę drzemek.

Można też próbować innych sposobów. Dobre efekty daje fototerapia czyli dbanie o odpowiednią ilość światła w ciągu dnia i zmniejszanie światła wieczorem. U chorych warto szczególnie zadbać o higienę snu – m.in. przeniesienie aktywności z łóżka czy wietrzenie sypialni przed snem.

Druga opcja walki z bezsennością to farmakoterapia, ale wyłącznie ściśle według wskazań lekarza – nie jest niektóre leki nasenne, np. pochodne benzodiazepin dość szybko uzależniają i bez przerwy mogą być stosowane maksymalnie do czterech tygodni. Nadto niektóre leki zwiększają ryzyko zaburzeń pamięci, znacząco obniżają sprawność fizyczną, powodują zaburzenia równowagi. Dlatego w razie bezsenności osoby starszej opiekunowie powinni zwrócić uwagę, co i w jakich dawkach biorą ich podopieczni.

Jednym ze sposobów walki z bezsennością jest podawanie leków zawierających melatoninę, która pomaga ustawić prawidłowy rytm dnia. Warto jednak wiedzieć, że jest ona skuteczna u osób powyżej 55 roku życia – nie ma więc sensu, aby zażywały ją młodsze osoby. Nie ma też dowodów na to, aby zioła (np. melisa) podawane w postaci herbatek nasennych czy suplementy diety (waleriana) miały wpływ na sen, nie ma więc specjalnego sensu ich stosowanie.

Jak zadbać o dobry sen

  • Miejsce do snu musi być komfortowe: powinno być w nim cicho, chłodno i ciemno.
  • Nie włączaj do snu telewizji czy radia.
  • W sypialni powinno być maksymalnie 20 stopni Celsjusza.
  • Nie zostawiaj zapalonej na noc lampki.

„Nasz organizm został zaprogramowany tak, aby spać w całkowitej ciemności. Fakt, że mamy zamknięte oczy w trakcie snu niewiele zmienia, ponieważ receptory są w stanie wyłapać różnicę światła także przy zamkniętych oczach. Ma to ogromne znaczenie dla jakości naszego snu, ale również dla gospodarki glukozą i insuliną, co jest szczególnie ważną informacją dla osób z insulinoopornością, stanem przedcukrzycowym, nadwagą czy otyłością” – mówi Komsta.

Zamiast zapalonej lampki przy łóżku pomyśl więc o innych rozwiązaniach:

  • Skorzystaj z opasek na oczy,
  • Zamontuj czujniki ruchu zapalające światło przy wstawaniu z łóżka,
  • Połóż na szafce nocnej latarkę.

„Spanie w całkowitej ciemności ma ogromny wpływ na jakość snu i regenerację, ma działanie antyoksydacyjne, czyli pomaga w walce z procesami starzenia. Warto wiedzieć, że melatonina wydziela się tylko wtedy, gdy w nocy mamy całkowicie zacienione pomieszczenie” – wyjaśnia terapeutka.

Sypialnia służy tylko do spania.

  • Nie pracuj w łóżku
  • Nie jedz posiłków w łóżku
  • Nie przeprowadzaj trudnych rozmów w łóżku
  • Jeśli nie mamy wyjścia, nie róbmy tego w pozycji leżącej, bo wtedy nasz organizm dostaje sprzeczne informacje.

„Jeśli nie możemy sobie na to pozwolić, bo np. dysponujemy tylko jednym pokojem, który służy nam za salon, gabinet i sypialnie jednocześnie, zadbajmy o wysyłanie mózgowi odpowiednich sygnałów, np. ścielmy łóżko na dzień, zasłaniajmy i odsłaniajmy kotary – niech łóżko kojarzy nam się tylko z relaksem i wypoczynkiem” – radzi psycholog.

Zadbaj o maksymalnie dużą ilość światła w ciągu dnia:

  • Odsłoń firanki,
  • Korzystaj z balkonu czy tarasu,
  • Jeśli w domu jest zbyt ciemno, zapalaj światło,
  • Korzystaj z lamp do fototerapii, zwłaszcza w miesiącach jesienno-zimowych.

„Światło ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania naszego układu hormonalnego. Nawet jeżeli jest pochmurno, nasz organizm produkuje odpowiednią ilość hormonu zwanego serotoniną – czyli hormonu szczęścia, który reguluje nasz nastrój, a wieczorem zmienia się w melatoninę, która umożliwia nam zaśnięcie. Nie siedźmy więc cały dzień w pomieszczeniu z zasłoniętymi oknami” – wyjaśnia terapeutka.

Przygotuj się do snu

  • Zadbaj o aktywność fizyczną w ciągu dnia.
  • Nie objadaj się wieczorem.
  • Zadbaj o wyregulowanie pór dnia i nocy.
  • W ciągu dnia dbaj o oświetlenie, wieczorem dbaj o odpowiednie zaciemnienie.
  • Tuż przed spaniem nie korzystaj z ekranów elektronicznych.
  • Zasłaniaj na noc okna, całkowita ciemność pozwala bezproblemowo zasnąć i nie budzić się o świcie wraz ze wschodem słońca.
  • Zadbaj o spokojny umysł
  • Nie planuj poważnych rozmów późnym wieczorem
  • Uporządkuj myśli przed snem, np. spisz zadania na następny dzień, uwolnisz w ten sposób umysł od myślenia o tym
  • Korzystaj z technik relaksacji – pozwalają się wyciszyć i zrelaksować, obniżyć napięcie psychiczne, poziom stresu, ułatwiają zasypianie.
  • Jeśli nie możesz zasnąć nie próbuje zasypiać na siłę – wstań z łóżka i zajmij się czymś, nie doprowadzaj do tego, aby stresować się tym, ze nie możesz zasnąć
  • Jeśli nie radzisz sobie ze snem, nie zwlekaj z wybraniem się do specjalisty.

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Źródło: webinar „Bezsenność osób starszych i ich opiekunów” zorganizowany 23 marca 2021r. przez firmę TENA.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Zdrowie

Po mieczu, czyli 8 cech, które dzieci dziedziczą TYLKO po tatusiu

Redakcja
Redakcja
2 sierpnia 2021
fot. Everste/iStock
 

Co masz po swoim ojcu? Wzrost? Zdrowe serce? Piękne oczy? Za każdym razem, gdy rodzi się dziecko, dziadkowie i krewni z obu stron rywalizują o jego cechy: ma oczy jak mama, ma szczękę po naszej rodzinie itp. itd. Ale serio, niemowlęta to miękkie, czerwone, delikatne stworzenia, z którymi należy obchodzić się ostrożnie. Jak można porównać tę maleńką twarz z twarzą dorosłego mężczyzny i powiedzieć tak, wygląda jak jego ojciec?

W każdym razie pozorne rysy twarzy (lub ich brak) mogą być tematem spornym między matką a ojcem, ale są pewne rzeczy, które można odziedziczyć tylko po ojcu.

Geny ojca mają wiele do powiedzenia na temat tego, czy dziecko odziedziczy pewną historię chorób rodzinnych, czy nie.
Oto lista rzeczy, na które zawsze bez wyjątku ma wpływ rodzina po mieczu.

1. Płeć

To chyba jeden z bardziej znanych faktów – za płeć dziecka w 100% odpowiada tata. Kobiety mają chromosom XX i przekażą dziecku jeden chromosom X, ponieważ jest jedynym, jaki mają. Ale mężczyźni mają jeden chromosom X i jeden Y. W zależności od tego, czy plemnik niesie chromosom X czy Y, podczas zapłodnienia komórki jajowej, dziecko będzie odpowiednio dziewczynką lub chłopcem. Y jest genem determinującym męskość i rozpoczyna proces maskulinizacji, czyli rozwoju płodowego jąder wskazujących na małego chłopca. Chromosom X nie zawiera tego genu odpowiedzialnego za produkcję męską, więc obecność XX na płodzie wskazuje na dziewczynkę.

2. Problemy kardiologiczne

Istnieje śmiertelny gen, który zawsze jest przekazywany z ojca na syna – haplogrupa I Y chromosom. Mężczyźni z chromosomem Y z haplogrupy I mają o 50 procent wyższe ryzyko choroby wieńcowej niż inni mężczyźni. Według naukowców ryzyko to jest niezależne od czynników ryzyka, takich jak wysokie ciśnienie krwi, palenie tytoniu i wysoki poziom cholesterolu.

3. Wzrost

To niekończąca się debata, czy dziecko odziedziczyło wzrost matki, czy ojca. Wiele osób po prostu zakłada, że ​​jest to średnia z dwóch. Ponad 700 odmian genetycznych wpływa na wzrost dziecka. Chociaż prawdą jest, że wzrost potomstwa jest wynikiem sekwencji genów obojga rodziców, w niektórych przypadkach gen ojca może mieć pewną zmienność, która może mieć duży wpływ na wzrost dziecka.

Geny ojcowskie silnie wyrażają insulinopodobny czynnik wzrostu (białko IGF) i ta cecha genetyczna jest również odpowiedzialna za promowanie wzrostu. Wręcz przeciwnie, geny matki wyrażają receptor zwany IGF2R, który aktywnie tłumi geny indukujące wzrost taty. Podczas gdy geny IGF ojca pomagają dziecku urosnąć, geny IGF2R mamy sprawiają, że rośniesz niski.

4. Problemy z zębami

Czy wiesz, że rozmiar zęba, kształt, rozmiar szczęki są uwarunkowane genetycznie? Niektóre problemy stomatologiczne są dziedziczne i narażają dzieci na większe ryzyko wystąpienia takich schorzeń. Dzieje się tak dlatego, że męskie geny są o wiele bardziej dominujące i aktywne niż żeńskie, jeśli chodzi o zęby. Panowie, jeśli macie słąbe zęby, zadbajcie o to, by wasze dzieci zaczęły nitkować swoje jak najwcześniej!

5. Kolor oczu

Mówi się, że na kolor oczu mają wpływ geny obojga rodziców, ale w większości przypadków stwierdzono, że ojciec jest tym, którego geny mają tu więcej do powiedzenia. Zarówno geny dominujące, jak i recesywne odgrywają rolę w określaniu koloru oczu. Geny recesywne przyczyniają się do jasnych kolorów, takich jak zielony lub niebieski, podczas gdy geny dominujące przyczyniają się do ciemnych kolorów oczu, takich jak brązowy. Chociaż geny powodujące ciemne zabarwienie oczu są bardziej dominujące niż jasne, jeśli ojciec ma recesywny kolor oczu, taki jak zielony, szary lub niebieski, dziecko odziedzicz kolor oczu właśnie po nim.

6. Dołeczki

Kobiety uwielbiają u mężczyzn dołeczki w policzkach. Dobrą wiadomością na temat tych słodkich policzków jest to, że dominują, więc Twoje dziecko również może mieć dołeczki. *serce omdlenie*

7. Palce u stóp

W szczególności błoniaste palce u stóp, jeśli tata jest nosicielem genu zespołu Aperta i ma ponad 40 lat.

8. Odcisk palca

Istnieje przekonanie, że jest to podstępny sposób, w jaki natura zaprojektowała sposób, aby samce mogły zidentyfikować swoje potomstwo. To może być zabawna ekspresja genetyczna, która wciąż istnieje od czasów polowań i zbieractwa.

https://www.healthyway.com/

 


Zdrowie

6 bolesnych błędów, które popełniają osoby z insulinoopornością [można ich uniknąć]

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
2 sierpnia 2021
fot. YinYang/iStock

W Internecie krąży wiele sprzecznych informacji na temat insulinooporności. Jakim faktom dać wiarę, a które z informacji tak naprawdę są mitem? Prawdę od fałszu oddzieli dietetyk kliniczny, Katarzyna Koćwin specjalizując się, a jednocześnie zmagająca się z IO.

To było 4 lata temu. Zbadałam swoją insulinę i wyniki mocno mnie zaskoczyły. Szkoda, że negatywnie… Aż 10 razy przekroczona norma. To był stan, który zagrażał mojemu życiu.

Dużo niewiadomych, mało odpowiedzi, a w tym wszystkim dotkliwa diagnoza – insulinooporność. Dbałam o siebie, ćwiczyłam, moja waga była w normie, a wyniki były co najmniej niepokojące.

Droga, którą przeszłam od tamtego czasu była długa i wyboista, obfita w wiele porażek, ale i jeden, najważniejszy sukces. Opanowałam swoją IO, dzisiaj żyję normalnie, pomogłam dziesiątkom moich podopiecznych w powrocie do pełni życia.
Na podstawie mojego doświadczenia przygotowałam 6 bolesnych błędów, które popełniają osoby z IO. To raptem część tego, co będzie w kursie Ogarnij Sam Insulinooporność, nad którym właśnie pracuję.

To co, zaczynamy?

Błąd nr 1: Stosowanie niskoenergetycznej diety, „detoxów”, diety cud

Jak schudnąć z brzucha bez efektu jojo? Dieta na płaski brzuch

Fot. iStock

Drastyczne ucięcie kalorii, głodówka, czy bardzo niskoenergetyczna dieta to efekt na chwilę. Zaraz wszystko wróci i to z nawiązką. Nasz organizm potrzebuje energii, żeby żyć. Zdrowa utrata masy ciała to ok 1% wyjściowej masy ciała na tydzień.
Nie dostarczając odpowiedniej ilości energii, witamin i składników mineralnych może dojść do niedoborów pokarmowych, a także np. do utraty miesiączki u kobiet. Efekt jojo również jest gwarantowany, jednak wbrew pozorom nie jest to najbardziej niebezpieczna konsekwencja, która może nas spotkać.

Skąd pomysł na takie diety? Myślę, że ludzie chcą bardzo szybkich efektów w krótkim czasie. Jednak taki sposób odżywiania pogarsza tylko sytuację. Wielokrotnie jest gorzej niż „przed całym procesem”. Bardzo łatwo wpaść w błędne koło, złość, frustrację.

Błąd nr 2: Eliminowanie wszystkich węglowodanów

Celiakia - przyczyny, objawy, dieta bezglutenowa

Fot. iStcok

Węglowodany są potrzebne! To nie jest tak, że mając insulinooporność trzeba je wyeliminować. Faktem jest, że spożycie węglowodanów podnosi poziom cukru we krwi, jednak w przypadku insulinooporości ważne jest to jaki rodzaj węglowodanów wybieramy i w jaki sposób komponujemy nasze posiłku.

Praktyczna wskazówka! Wybieraj węglowodany o jak najniższym stopniu przetworzenia. Zamiast białego pieczywa wybierz to pełnoziarniste, z ziarnami. Zamiast makaronu z białej mąki wybierz makaron pełnoziarnisty. Wybierając kasze wybieraj te „grubsze”. Im coś „drobniejsze” tym ma wyższy indeks glikemiczny i szybciej podnosi poziom cukru we krwi. Unikaj produktów bardzo wysoko przetworzonych, np. soków, słodzonych napojów, słodyczy.

Błąd nr 3: Zasada 100% albo nic

Dieta odchudzająca - ranking najzdrowszych i najgorszych

Fot. iStock/Dieta odchudzająca

Poznałaś/eś wszystkie zasady diety o niskim indeksie/ładunku glikemicznym i postanawiasz dać z siebie 100%? A może od teraz przez 4 miesiące nie zrobisz żadnego odstępstwa od diety i będziesz trenować 5 razy w tygodniu? Oj, takie przekonania są po prostu niekorzystne!

Proces zmiany nawyków żywieniowych nie jest łatwy! To się dzieje przez długi czas. Stawianie sobie nierealistycznych celów może tylko pogorszyć sytuację. Nie dopuść do tego, żeby zamknąć się na spotkania towarzyskie, unikać relacji i czekać tylko na ten moment, w którym postanowisz zjeść coś z listy „zakazanych produktów”.

Pamiętaj! Nie ma zakazanych produktów. Są tylko te mniej korzystne. Konsekwencją takich zachowań mogą być nawet zaburzenia odżywiania! Sama przez to przechodziłam i to nic przyjemnego. Odpowiednie odżywianie w przypadku insulinooporności jest bardzo ważne, ale pamiętajmy przy tym o zdrowym rozsądku.

Błąd nr 4: Komponowanie niepełnowartościowych posiłków

Dieta cukrzycowa - jadłospis, w ciąży, zasady

Fot. iStock

W insulinooporności bardzo ważne jest odpowiednie komponowanie posiłków i podstawowe zasady łączenia produktów. Dbaj o to by większość Twoich potraw zawierała warzywa. Stanowią cenne źródło błonnika oraz witamin i składników mineralnych. Zawsze komponuj posiłki w taki sposób by składały się z węglowodanów, białek i tłuszczów. Np. jedząc obiad nie jedz samej kaszy (węglodowany) z kurczakiem (białko). Dodaj do tego warzywa + np. oliwę z oliwek (źródło tłuszczów).

Podobnie dbaj o to by nie spożywać owoców samodzielnie. Staraj się wybierać te o niskim/ średnim indeksie glikemicznym i łącz je np. ze skyrem/ serkiem wiejskim (źródło białka) i orzechami/ nasionami (źródło tłuszczów). Z pewnością z czasem dojdziesz do wprawy i nie będzie to dla Ciebie problemem 😊

Błąd nr 5: Całkowite bagatelizowanie tematu i zasad diety o niskim ładunku glikemicznym

Indeks glikemiczny - co to jest, tabela produktów, owoce

Fot. iStock

Kolejny błąd to podejście „niech się dzieje wola nieba” i nie branie odpowiedzialności za swoje zdrowie i życie. Styl życia, odpowiednie odżywianie, aktywność fizyczna ma największy wpływ na to jak się będziemy czuć, jak funkcjonować i czy spotkają nas negatywne konsekwencje wynikające z Insulinooporności. Całkowite bagatelizowanie tematu może doprowadzić nas do rozwoju cukrzycy typu II, otyłości, PCOS, a nawet raka.

Błąd nr 6: Eliminowanie glutenu i laktozy

Dieta bezglutenowa - zasady, produkty zakazane i dozwolone

Fot. iStock

Kolejny błąd! Nie trzeba eliminować bezpodstawnie glutenu i laktozy „bo tak”, „bo od tego schudnę”, „bo będę się czuć lepiej”. Zrezygnować muszą tylko i wyłącznie osoby, które mają stwierdzone nietolerancje potwierdzone w badaniach. Glutenu nie mogą spożywać osoby, które mają: alergię na pszenicę, nieceliakalną nadwrażliwość na gluten oraz celiakię.

I podsumowując…

Pamiętaj, że te wskazówki są bardzo ważne. Na samym początku warto poznać podstawowe zasady komponowania posiłków, być świadomym tego schorzenia, bo to pierwszy krok w kierunku zmiany. Żadne skrajności nie są dobre. Zarówno w żywieniu jak i w życiu. Insulinooporność da się wyrównać i może to być proces naprawdę przyjemny.
Jak to zrobić dokładnie, krok po kroku? Tego uczę w kursie Ogarnij Sam Insulinooporność, którego sprzedaż startuje już 12 sierpnia. Nie zapomnij podesłać tego artykułu swoim bliskim, którzy zmagają się z IO.

 

Autorka zdjęcia: Karolina Wojciechowska
https://www.instagram.com/karolinawojciechowska_com/

Autorka tekstu Katarzyna Koćwin – dietetyk kliniczny z zamiłowaniem do psychodietetyki, sama zmaga się z insulinoopornością. Absolwentka uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Autorka kursu Ogarnij Sam Insulinooporność. Jeszcze 4 lata temu jej wynik insuliny po 1h od obciążenia glukozą był 10x ponad normę, gdzie glukoza spadła do 42. Był to stan zagrażający życiu. Na tamtą chwilę czuła się jakby spadła na dno. Zawsze przecież starał się dbać o siebie, ćwiczyła, jej masa ciała była w norme. Diagnoza spadła na nią nagle i niespodziewanie – insulinooporność. To był przełomowy moment, w którym zaczęła bardziej się zagłębiać w temat. Kupiła książki, zaczęła czytać specjalistyczne artykuły, zrobiła nawet specjalizację by „sobie pomóc”.


Zobacz także

syfilis objawy

Od owrzodzeń po rozmyte widzenie. 8 objawów syfilisu u kobiet

Rak, który atakuje osoby pomiędzy 20. a 40. rokiem życia. Kiedy i co nam zagraża?

Chwyć za kijki i w drogę! 8 korzyści z nordic walking