Przepisy Zdrowie

Kasza bulgur – jakie ma właściwości dla zdrowia i jak przygotować ją smacznie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
2 czerwca 2020
Kasza bulgur - właściwości dla zdrowia, gotowanie, kcal, przepisy
Fot. iStock
 

Kasza bulgur to jeden z podstawowych produktów spożywczych na Bliskim Wschodzie. Od pewnego czasu zdobywa coraz większe powodzenie również na polskich stołach. Jakie właściwości ma kasza bulgur, ile ma kalorii i jakie przepisy warto wypróbować?

Kasza bulgur, o lekko orzechowym smaku i aromacie, znana jest w krajach arabskich od ponad 4000 lat. Wytwarza się ją z wartościowej pszenicy durum, więc jest produktem zawierającym gluten.

Aby uzyskać kaszę, ziarna są najpierw poddawane  gotowaniu, suszeniu, a następnie rozdrobnieniu, by usunąć z nich  otręby. Bulgur występuje w trzech odmianach: drobnoziarnistym – najbardziej popularnym, średnioziarnistym i gruboziarnistym.

Kasza bulgur - właściwości dla zdrowia, gotowanie, kcal, przepisy

Fot. iStock/bulgur

Kasza bulgur – składniki odżywcze, witaminy, kcal

Kasza bulgur dostarcza do organizmu wartościowe białko oraz dwa razy więcej błonnika, niż brązowy ryż. W  100 gramach ugotowanego bulguru jest aż 4,5 grama błonnika pokarmowego. Nie brakuje w niej witamin z grupy B (B1, B2, B3, B6, B9), kwasu foliowego, nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz składników mineralnych takich jak: magnez, fosfor, cynk, selen, chrom. Posiada niski indeks glikemiczny, równy 46, dlatego polecany jest cukrzykom i osobom będącym na diecie. Jeśli chodzi o kalorie, to kasza bulgur w 100 g ma 342 kcal. Nie jest to mało, ale z reguły nie zjada się tak dużych porcji kaszy na raz. Poza tym zalety zdrowotne kaszy bulgur zdecydowanie przesłaniają jej kaloryczność.

Kasza bulgur – właściwości dla zdrowia

Po kaszę bulgur powinny sięgać osoby narażone na silny stres oraz pracujące umysłowo. Ze względu na obecny w niej kwas foliowy, magnez i witaminy z grupy B, wspomaga pracę układu nerwowego, podnosi przy tym sprawność umysłową. Witamina B6 wspiera wytwarzanie serotoniny i tryptofanu niezbędnych do utrzymania dobrego nastroju i regenerującego snu. Kasza bulgur wspiera także funkcjonowanie układu pokarmowego, dzięki błonnikowi, obniża poziom cholesterolu i chroni przed miażdżycą. Ponadto przyspiesza metabolizm i pozwala uniknąć zaparć, co zapobiega zaleganiu szkodliwych toksyn i chroni przed rozwojem raka jelita grubego. Warto sięgać po bulgur także dla ochrony układu sercowo-naczyniowego. Pszenica durum, z której produkuje się bulgur, zawiera magnez, sód, potas i wapń, które regulują ciśnienie krwi i wzmacniają pracę serca.

Kasza bulgur - właściwości dla zdrowia, gotowanie, kcal, przepisy

Fot. iStock/Kasza bulgur

Kasza bulgur – gotowanie

Aby kasza bulgur była idealna, gotowanie należy przeprowadzić zgodnie z zaleceniami producenta na opakowaniu kaszy. Jednak jeśli takich nie ma, można kierować się utartym schematem, stosowanym w zależności od tego, jaka kasza ma trafić na nasz stół:

  • kasza gruboziarnista gotuje się ok. 12 min w 2,5 szklankach lekko osolonej wody na minimalnym ogniu. Następnie zestawia się ją z ognia i pod przykryciem zostawia na 5 minut.
  • kasza bulgur średnia wymaga zalania 2 częściami osolonego wrzątku. Gotuje się ją ok 7-8 min bez przykrycia na minimalnym ogniu. Następnie zestawia się ją z ognia i pod przykryciem zostawia na 5 minut.
  • bulgur drobnoziarnisty gotuje się ok. 5 min, zalewając kaszę 1,5 szklanki wrzącej, osolonej wody.  Następnie zestawia się ją z ognia i pod przykryciem zostawia na 5 minut.

Kaszę przed gotowaniem warto przepłukać pod bieżącą wodą.

Kasza bulgur – przepisy

Kasza bulgur można wykorzystać w kuchni na różne sposoby. Możliwości są duże, przepisów nie brakuje, dlatego coraz częściej i chętniej zastępujemy nią biały ryż czy makaron. Wybierając kaszę do konkretnego dania warto wiedzieć, że na patelni, bulgur gruboziarnisty znakomicie się sprawdzi jako danie z patelni, natomiast kasza bulgur średnio- i drobnoziarnista będą doskonałe do różnych farszów, zup, a także jako podstawa słodkiego i zdrowego śniadania lub deseru.

Kasza bulgur z warzywami – przepis

Kasza doskonale pokonuje się z wyrazistymi w smaku warzywami. Takie połączenie jest nie tylko sycące, ale i bardzo zdrowe.

Kasza bulgur - właściwości dla zdrowia, gotowanie, kcal, przepisy

Fot. iStock/bulgur z warzywami

Kasza bulgur z warzywami – składniki

  • 200 g kaszy bulgur
  • 500 ml bulionu warzywnego lub wody
  • 2 pomidory
  • cukinia
  • czerwona papryka
  • cebula
  • czosnek
  • natka pietruszki
  • oliwa z oliwek
  • sól himalajska lub morska
  • pieprz

Przygotowanie:

  1. Ugotuj kaszę bulgur na sypko zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  2. Gdy kasza będzie stała na ogniu, rozgrzej oliwę z oliwek i zeszklij na niej cebulę pokrojoną w piórka. Gdy cebula zmięknie, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, chwilę przesmaż je razem.
  3. Dodaj pokrojoną w kosteczkę paprykę i cukinię , dopraw solą i pieprzem, podduś. Dodaj pomidory, duś jeszcze chwilę razem.
  4. Gdy warzywa zmiękną, dodaj kaszę bulgur, przesmaż wszystko jeszcze chwilę, by smaki się połączyły.
  5. Posyp danie poszatkowaną natką pietruszki.

Kasza bulgur sałatka a’la tabbouleh – przepis

Te rodzaj kaszy to podstawa libańskiej sałatki warzywnej z pomidorami, z dodatkiem cebuli, czosnku, ogórka i czerwonej papryki. Jest ona prosta w przygotowaniu i znakomita w smaku.

Kasza bulgur - właściwości dla zdrowia, gotowanie, kcal, przepisy

Fot. iStock/tabbouleh

Składniki:

  • szklanka kaszy bulgur
  • 3 duże pomidory
  • 1 ogórek szklarniowy
  • pół żółtej papryki
  • czerwona cebula
  • sok wyciśnięty z cytryny
  • oliwa z oliwek
  • pęczek natki pietruszki
  • garstka listków mięty
  • sól himalajska lub morska
  • pieprz

Przygotowanie:

  1. Kaszkę bulgur przygotuj ją zgodnie z zaleceniami producenta. Gotową kaszę przełóż do naczynia (miski).
  2. Pomidory sparz, obierz ze skórki, pokrój w kostkę i wrzuć do kaszy. Wymieszaj i odstaw.
  3. Ogórek, paprykę i cebulę drobno posiekaj, przełóż do kaszy z pomidorami. Delikatnie wymieszaj, by składniki się połączyły.
  4. Dodaj do warzyw i kaszy oliwę z oliwek wymieszaną z sokiem z jednej z cytryny. Dopraw solą i pieprzem.
  5. Drobno posiekaj natkę pietruszki i miętę. Dołóż do sałatki na chwilę przed podaniem i wymieszaj.

źródło:  www.ekologia.pl , bonavita.pl ,dorotasmakuje.com

Przepisy Zdrowie

Błędy, jakie popełniasz w związku z „toksykiem”. Na nowo przejmij odpowiedzialność za swoje życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 czerwca 2020
Fot. iStock/martin-dm
 

Jeśli jesteś w związku z toksycznym partnerem i ta relacja trwa już dłuższy czas, prawdopodobnie zaczynasz uświadamiać sobie, że udane partnerstwo wygląda nieco inaczej. Zastanawiałaś się, gdzie popełniłaś błędy, które doprowadziły do tej katastrofy? Przede wszystkim, bądź ostrożna z tą negatywną samooceną. To, że jeszcze nie odeszłaś jest oczywiście konsekwencją postawy, którą przyjęłaś oraz samego charakteru tej relacji. Tak to już jest z miłością „toksyków”: różne mechanizmy, z których początkowo nie zdajesz sobie sprawy, manipulacja i brak jasno ustalonych przez ciebie granic sprawiają, że im dłużej jesteście razem, tym trudniej ci zawalczyć o siebie.

Warto zatem zdać sobie sprawę z tego, co w twoim zachowaniu sprawiło (lub nadal sprawia), że nie potrafisz podjąć decyzji o rozstaniu. Najczęściej dzieje się tak dlatego, że:

1. Zbyt szybko angażujesz się emocjonalnie

Oczywiście, miłość zazwyczaj jest spontaniczna i nieokiełznana. Ale toksyczni partnerzy mają specjalny dar, który sprawia że do nich lgniemy. Okazują zainteresowanie, uczucie, czułość, ciepło. Pokazują, że druga osoba jest dla nich wszystkim. Początkowo, związek z toksykiem przypomina intensywnością uczuć i zachwytów disnejowskie bajki. Wszystko dzieje się w zawrotnym tempie i wydaje ci się, że jest tak, jak powinno być. Nim się spostrzeżesz, jesteś bardzo silnie związana emocjonalnie z osobą, której nawet dobrze nie znasz. A ona, ze swojej strony, to gwałtownie rozluźnia, to znów zacieśnia te więzi… Są więc momenty, w których czujesz się niesamowicie kochana i takie, w których za uczuciem bycia „ważną” bardzo tęsknisz.

2. Nie masz oczekiwań

Nie zrozum mnie źle, nie chodzi o to, by spodziewać się, że związek odmieni na lepsze całe twoje życie. Ale wchodząc w relację musimy jednak trzymać się jakichś własnych, wewnętrznych standardów, poczucia godności. W toksycznym związku, oczekiwania scedowane są tylko na jedną stronę. Twój partner ma je wobec ciebie i są one bardzo wysokie: pewnych rzeczy ci po prostu nie wolno… Powinnaś być dokładnie taka, jak on tego chce.

Sama w końcu budzisz się z niczym, pragnąc tylko jednego: żeby on chciał być z tobą. Bo wtedy czujesz, że jesteś coś warta. Co się stało z twoimi oczekiwaniami, marzeniami? Nie wiesz. Ważne jest to, czego on chce.

3. Izolujesz się

Na prośbę (lub sugestię) partnera, który zarzuca ci, że poświęcasz mu mniej czasu niż swoim przyjaciołom i rodzinie, ograniczasz kontakt z bliskim, odcinając sobie w ten sposób źródło ewentualnej pomocy i dostęp do „głosu rozsądku”. Nie widzisz, że powoli tracisz kontakt z rzeczywistością. Żyjesz w jakimś alternatywnym świecie. Świecie, w którym wszystko jest idealne, dopóki postępujesz tak, jak on tego chce.

4. Wypierasz

Ignorujesz wszelkie instynkty samozachowawcze. Uciszasz głos rozsądku, który mówi ci, że coś jest nie tak, że nie jesteś szczęśliwa. Że dzieje ci się krzywda. Że partner nie powinien mówić do ciebie w „taki sposób”. Że twoje poczucie winy jest niepotrzebne. Że nie robisz nic złego, a jednak on sprawia, że czujesz się złą żoną, partnerką, matką. Wmawiasz sobie, że to on ma rację. Że powinnaś starać się bardziej, być lepsza.

5. Pozostajesz bierna

Wydaje ci się, że na nie masz wpływu na swoje życie, że nic nie możesz zrobić, by się uwolnić od tej relacji. Niemoc brzmi w słowach „przecież od niego nie odejdę”. Czy potrafisz podać choć jeden argument za tym związkiem, ważniejszy niż twoje poczucie bezpieczeństwa, wartości i komfortu?

6. Czekasz na zmiany

A one nie nastąpią. Może mówili ci to przyjaciele, może przeczytałaś o tym w poradniku, może usłyszałaś od psychologa. Może wiesz o tym z doświadczenia. A jednak coś każe ci wierzyć i czekać. Być przy nim. Trochę boisz się, że kiedy odejdziesz okaże się, że on tak naprawdę nie potrzebował właśnie ciebie, ale kogokolwiek, kto zwróci na niego uwagę i da się wciągnąć w tę sieć zależności emocjonalnej (a może również materialnej).

Nie licz na cud. Ratuj siebie.

 


Przepisy Zdrowie

Kuna domowa – sympatyczne zwierzątko o niszczycielskich skłonnościach. Jak wyprosić ją z domu?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
2 czerwca 2020
Kuna domowa - jak wygląda, jak się jej pozbyć humanitarnie
Fot. iStock

Kuna domowa, zwana także kamionką, to zwierzę, które w wielu osobach wzbudza sympatię. Nie sposób odmówić jej uroku i zwinności, jednak ten, kto ma kunę pod własnym dachem, ma znacznie mniej ciepłych uczuć do tego drapieżnika. Kuna domowa to mały złodziejaszek i niszczyciel. Nie odpuści kurom, pogryzie instalacje i zakłóci nocny odpoczynek swoimi harcami. Jak się pozbyć kuny z domu, nie czyniąc jej krzywdy?

Kuna domowa a kuna leśna – jak je odróżnić?

Kuna domowa (Martes foina) jest drapieżnikiem prowadzącym nocny tryb życia. Nie lubi konfrontacji z człowiekiem, za to chętnie zamieszkuje jego domostwa. Jak wygląda kuna domowa? Wierzch jej głowy i tułowia jest ciemnobrązowy, a boki wyraźnie jaśniejsze. Na szyi kuny dobrze widoczna jest rozwidlona biała plama, tzw. śliniak, rozciągająca się ku dołowi ciała. Drapieżnik ten osiąga do około 53 cm długości ciała, do którego należy doliczyć ogon mierzący nawet 30 cm. Jest zwierzęciem długim, o króciutkich nóżkach i puszystym futerku. Wbrew pozorom jest bardzo szybka i zwinna, doskonale wspina się po murach i drzewach.

Kuna domowa - jak wygląda, jak się jej pozbyć humanitarnie

Fot. iStock/kuna domowa

Kuna domowa mylona jest z innym gatunkiem, kuną leśną (tumakiem). Jest jednak cecha, która pozwoli szybko odróżnić od siebie obie kuny. Kuna leśna ma ciemniejsze futerko oraz nierozwidlony kremowo beżowy „śliniak”, który może schodzić aż na przednie kończyny. Tumak trzyma się z daleka od ludzi, więc nie jest zagrożeniem dla domowego porządku.

Kuna domowa - jak wygląda, jak się jej pozbyć humanitarnie

Fot. iStock/kuna leśna

Kuna domowa – pożyteczny szkodnik

Kuna domowa ma pewne zalety, choć w kontrze do czynionych przez nią szkód, nie są one wielkimi zasługami dla człowieka. Za co można docenić kunę domową? Doskonale sobie radzi z żabami i niewielkimi gryzoniami, nie gardzi posiłkiem złożonym z owadów. W miejscach, gdzie jest nadmiar tych stworzeń, kuna może okazać się naturalną biologiczną bronią z ich nadmiarem. Jednak ci, którzy mieli do czynienia z tym drapieżnikiem wiedzą, że kuna nie gardzi również hodowlanym ptactwem, stąd jej ofiarami padają np. kury czy gołębie. Kradnie także ich jaja i potrafi wyjadać zapasy owoców.

Są jeszcze inne przewinienia kuny, które trudno zaakceptować. To niewielkich gabarytów zwierzę chętnie wyleguje się pod maską samochodu, na ciepłym silniku. Niestety często niszczy też kable i unieruchamia auto na dłuższy czas. W domu również bywa uciążliwa. Kuna domowa potrafi wygryźć ocieplenie na strychu (tam najczęściej bytuje), szukając miejsca na gniazda i bez kłopotu przegryza instalacje. Rozrzuca też resztki pokarmu (np. niezjedzone w całości żaby), brudzi odchodami, a nocą, gdy dom już śpi, urządza sobie harce. Charakterystyczny dźwięk łapek stukających nad głowami i odgłosy drapania nietrudno usłyszeć w ciszy. Przy takiej wyliczance nie można się dziwić tym, którzy mając kunę za współlokatorkę, chcą ją skutecznie odstraszyć.

Kuna domowa – jak się pozbyć uciążliwego lokatora?

Kuna domowa upodobała sobie ludzkie sąsiedztwo, jako pozwalające jej bezpiecznie i wygodnie przeżyć, ale istnieją sposoby, które ją skutecznie wyproszą.

Kuna domowa - jak wygląda, jak się jej pozbyć humanitarnie

Fot. iStock

Żywołapka

Żywołapka to broń przeciwko kunie, idealna dla miłośników zwierząt, ponieważ pozwala na odłowienie kuny bez wyrządzania jej krzywdy. Wymaga jedynie nieco cierpliwości, aż kuna domowa zdecyduje się wejść do łapki, skuszona przynętą. Gdy drapieżnik naciśnie na płytkę, zwolni się blokada drzwi, po czym zamykają się klapy wejściowe. Po udanym odłowie, kunę należy wywieźć daleko od domu, by nie wróciła. Taką żywołapkę można zastosować wielokrotnie, także na inne gryzonie.

Amoniak

To jedna z opcji na to, by wypłoszyć w sposób humanitarny drapieżnika z domu. Najpierw należy wybrać się nocą na strych, by znaleźć gniazdo kuny. Gdy miejsce zostanie zlokalizowane, można zastosować amoniak, wylewając go na jej legowisko. Drażniący zapach powinien skutecznie zniechęcić ja do powrotu w to miejsce. jest niestety minus takiej metody – woń amoniaku, podobny do zapachu moczu, może być wyczuwalny w domu i nie tak łatwo go wywietrzyć.

Zaklejanie dziur

Warto za dnia wybrać się na strych, by sprawdzić, którędy kuna dostaje się do wnętrza domu. Zaklejenie otworu, gdy wypłoszone zwierze ucieknie, zdecydowanie utrudni jej powrót do legowiska, a może nawet i zniechęci do podejmowania kolejnych prób.

Instalowanie odstraszaczy dźwiękowych 

Dostępne są urządzenia emitujące odstraszające dźwięki drapieżników będących naturalnymi wrogami kun. Nie zawsze jednak zdają egzamin – kuna domowa słysząc powtarzalne dźwięki i nie zauważając zagrożenia, może zacząć  ignorować dźwięki. Za to ten sposób może okazać się dobrą profilaktyką, zanim kuna się na strychu zadomowi. Dźwięki te, mimo uciążliwości dla kun, nie są słyszalne przez człowieka.

Fot. iStock

Elektryczny pastuch

To znacznie mniej popularne rozwiązanie, które może być pomocne w odstraszaniu kuny. Instalację elektryczną o niewielkim napięciu umieszcza się wzdłuż dachu, zazwyczaj przy rynnach. Kontakt kuny z instalacją może być na tyle nieprzyjemny, że drapieżnik nie zechce wracać pod dach.

Jak się pozbyć uciążliwego lokatora, jak kuna domowa – już wiadomo. Nie można stosować trutek, ani w sposób drastyczny pozbywać się niechcianego sąsiedztwa – kuna domowa objęta jest częściową ochroną gatunkową.


źródło:  www.ekologia.pl , jakbudowac.pl

Zobacz także

Skończyłaś 30 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać

Skończyłaś 30 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać

Skończyłaś 30 lat? Nie rób rzeczy, których twój organizm już tak łatwo nie wybaczy

Im częstszy masz kontakt ze swoją mamą czy babcią – tym dłuższe będzie ich życie