Dieta Zdrowie

Kasza kaszy nierówna. Wszystkie warto jeść, choć różnią się obecnością glutenu i zawartością składników odżywczych

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 maja 2020
Kasza - jaglana, gryczana, jęczmienna, manna, bulgur
Fot. iStock
 

Kasza od zawsze gościła na polskich stołach, królując na nich długo przez ziemniakami. Wcześniej była traktowana nieco z góry, ale szczęśliwie znów na nowo odkrywamy jej liczne zalety. Warto przypomnieć, że istnieje kilka gatunków kasz i każda z nich zawiera mnóstwo cennych dla zdrowia składników. Kasza jaglana, gryczana, manna, czy bulgur – po które warto sięgać jak najczęściej? W których znajduje się gluten, a które są od niego wolne?

Kasze bezcenne dla zdrowia

Trudno sobie wyobrazić, by w zdrowej diecie nie było kaszy. Jedzenie różnego rodzaju kasz daje organizmowi wiele dobrego. Kasze są nie tylko pełne składników odżywczych, ale dzięki zawartości błonnika sycą na dłużej i hamują także chęć podjadania. Błonnik reguluje pracę układu pokarmowego, przyspiesza wypróżnianie a także obniża wysoki poziom złego cholesterolu we krwi. To nie wszystkie ich zalety. Warto przyjrzeć się temu, co dokładnie zawierają poszczególne rodzaje kasz.

Kasza - jaglana, gryczana, jęczmienna, manna, bulgur

Fot. iStock

Kasza jaglana

Kaszę jaglaną nie bez przyczyny określa się mianem królowej kasz. Jest nie tylko delikatna w smaku, ale wyjątkowo zdrowa. Nie zawiera glutenu, za to ma w składzie krzem niezwykle cenny dla paznokci i skóry. Jest najbardziej bogatą kaszą pod względem zawartości witamin z grupy B: B1, (tiaminy), B2 (ryboflawiny) i B6 (pirydoksyny). Zawiera także witaminę E, zwaną witaminą młodości, żelazo, miedź, a także lecytynę, niezbędną dla odpowiedniej koncentracji. W zasadzie kasza jaglana ma tylko jeden minus – wysoki indeks glikemiczny. Z tego powodu powinny jej unikać osoby na diecie odchudzającej oraz cukrzycy.

Kasza - jaglana, gryczana, jęczmienna, manna, bulgur

Fot. iStock/kasza jaglana

Kasza gryczana

Kasza gryczana dostępna jest w wersji ciemniejszej i o bardziej zdecydowanej w smaku (palonej/prażonej) lub białej, znacznie delikatniejszej. Nie zawiera glutenu, obfituje za to we flawonoidy, chroniące przed rozwojem miażdżycy. Nie brakuje w niej witamin z grupy B, które wspierają funkcjonowanie układu nerwowego –  łagodzą wpływ stresu, poprawiają nastrój. Kasza gryczana zawiera także rutynę (flawonoid), która ma działanie przeciwutleniające oraz uszczelnia naczynia krwionośne, zapobiegając powstawaniu siniaków i żylaków. Rutyna wzmacnia działanie witaminy C, wzmacniając odporność. Kasza gryczana ma indeks glikemiczny równy 54 (średni wskaźnik), co oznacza, że zjedzenie kaszy nie wpływa znacząco na wzrost poziomu glukozy we krwi.

Kasza - jaglana, gryczana, jęczmienna, manna, bulgur

Fot. iStock/kasza gryczana

Kasza bulgur

Jest to pożywna kasza o lekko orzechowym posmaku, która przywędrowała do nas z Bliskiego Wschodu. Produkuje się ją w twardej pszenicy durum (semoliny), z ziaren nieoczyszczonych. Jest tu też sporo białka, błonnika, węglowodanów i tłuszczów. Nie brakuje antyoksydantów, które zapobiegają uszkodzeniom komórek przez wolne rodniki. Kasza bulgur zawiera witaminy takie jak: witamina A, witamin z grupy B (witamina B1, B2 , B3,  B6, B9), witaminy E i K. Nie brakuje również minerałów takich jak: magnez, fosfor, cynk , potas, sód, wapń i żelazo. Indeks glikemiczny kaszy bulgur wynosi 42, a więc jest to produkt bezpieczny dla osób chorujących na cukrzycę. Bulgur zawiera gluten, więc osoby chore na celiakię nie mogą jej spożywać.

Kasza - jaglana, gryczana, jęczmienna, manna, bulgur

Fot. iStock/bulgur

Kasza manna 

To drobno mielona kasza jest lekkostrawna i znana z delikatnego smaku, bardzo chętnie serwowana na słodko, jako drugie śniadanie lub deser. Ponieważ manna to kasza z mocno rozdrobnionej pszenicy, zawiera gluten, i niestety pozbawiona jest części cennych dla zdrowia substancji. Jest też dość kaloryczna i ma wysoki indeks glikemiczny równy 60. Jednak kasza manna nie jest bezwartościowym pokarmem, tak, jak wielu osobom się wydaje. Zawiera ona duże ilości jodu, więc jest cennym dodatkiem w diecie osób np. z niedoczynnością tarczycy. W jej składzie jest też dużo żelaza, i nieco mniejsze ilości witamin z grupy B (szczególnie B1 i B6).

Kasza - jaglana, gryczana, jęczmienna, manna, bulgur

Fot. iStock/manna

Kasza jęczmienna

Kasza jęczmienna to produkt, który najczęściej z puli różnorodnych kasz trafia na nasze stoły. Znana jest pod kilkoma postaciami, jako pęczak, kasza perłowa czy łamana, z których każda zawiera gluten. W kaszy jęczmiennej znajduje się bogactwo błonnika oraz witamin, minerałów i pierwiastków śladowych. W zależności od rodzaju kaszy jęczmiennej, może się ona różnić zawartością: wapnia, fosforu, potasu, cynku, żelaza, magnezu, sodu, cynku, kwasu foliowego, witamin z grupy B (B1, B2, B3, B6),witaminy A i K. Posiada właściwości oczyszczające organizm i zwalczające stany zapalne.

Kasza - jaglana, gryczana, jęczmienna, manna, bulgur

Fot. iStock/pęczak

Kasza kuskus

Kuskus przybył do nas z Maroko, Algierii i Tunezji. To kasza drobno tłuczona, produkowana z pszenicy durum, zawierająca gluten. Jest źródłem witamin z grupy B, zawiera również sporo cennych minerałów, takich jak: magnez, fosfor, cynk, miedź, selen i mangan. Zawiera dużo błonnika i jest lekkostrawna. Jej indeks glikemiczny  po ugotowaniu wynosi 65, więc nie jest ona wskazana diabetykom i osobom na dietach odchudzających.

Kasza - jaglana, gryczana, jęczmienna, manna, bulgur

Fot. iStock/kuskus

Kasza kukurydziana 

Kasza kukurydziana (polenta) powstaje z kukurydzy i nie zawiera glutenu. Niestety jest dość kaloryczna i ma znacznie mniej substancji odżywczych, w porównaniu do innych kasz. Zawiera jednak witaminy takiej jak: beta-karoten, witamina E, PP i witaminy z grupy B, oraz selen. Indeks glikemiczny kaszy kukurydzianej po ugotowaniu równy jest 70.

Fot. iStock/kaszka kukurydziana

Amarantus

Amarantus (szarłat) była źródłem dobrze przyswajalnego białka i aminokwasów, ma niski indeks glikemiczny, równy 35. Należy jednak czytać etykiety i uważać na amarantus ekspandowany (obrobiony techniką ciśnieniowo-temperaturową), ze względu na indeks na poziomie aż 70. Amarantus nie zawiera glutenu, jest dobrym źródłem magnezu, żelaza i kwasu foliowego. Dostarcza również witaminy z grupy B, witaminę A, C i E oraz antyoksydanty i błonnik.

amarantus

Fot. iStock/amarantus

Komosa ryżowa

Komosa ryżowa (ryż peruwiański, quinoa) to bardzo wartościowa i zdrowa kasza. Jest prawdziwą bombą odżywczą. Zawiera witaminy takiej jak: witamina A i E, tiaminę, ryboflawinę, niacynę, kwas foliowy. Dostarcza składniki mineralne takie jak: magnez, wapń, żelazo, fosfor, potas, sód, cynk. Zawiera flawonoidy, a obecne w komosie saponiny wykazują właściwości przeciwalergiczne, przeciwzapalne, wzmacniające układ odpornościowy. Białko komosy zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, których organizm sam nie potrafi sobie wytworzyć. Nie zawiera glutenu. Indeks glikemiczny komosy ryżowej wynosi 35.

komosa ryżowa, quinoa

Fot. iStock/komosa ryżowa


źródło: www.odzywianie.info.pl , www.ekologia.pl

Dieta Zdrowie

12 przypominajek na każdy dzień. Poczuj się lepiej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 maja 2020
Fot. iStock / pixdeluxe
 

Czasami szalone tempo życia może sprawić, że zapomnimy o rzeczach, które są dla nas naprawdę ważne. Proste przypominajki, które możesz przepisać na karteczki samoprzylepne lub powtarzać sobie na głos jak mantrę, naprawdę mogą pomóc zachować dystans do życiowych zawirowań. Ponadto mogą pomóc Ci wyeliminować wszystkie niepotrzebne, negatywne myśli.

12 przypominajek na każdy dzień

1. Nie zmienisz przeszłości

Więc się nią nie „katuj”. Nie analizuj ciągle tego, co było, nie rozpaczaj nad niewykorzystanymi szansami, utraconymi miłościami. Ucz się z przeszłości, ale nie żałuj jej, nie przeżywaj w nieskończoność.

2. Opinie innych cię nie definiują

Nikt nie przeżyje twojego życia za ciebie, nikt nie ma prawa robić ci wyrzutów, ani oceniać cię i odwodzić od walki o twoje szczęście. Nie jesteś tym, co sądzą o tobie inni. Jesteś tym, kim miałeś być.

3. Życiowa podróż każdego z nas jest inna

Dlatego nie warto porównywać się do innych. Każdy z nas podąża własną ścieżką, kieruje się własnymi zasadami, wartościami, ideałami, moralnością lub jej brakiem. Skąd masz pewność, że będąc na czyimś miejscu, zachowałbyś się inaczej, lepiej lub gorzej?

4. Czas leczy rany

I pomaga znaleźć dobre rozwiązania. Pośpiech zaś bywa naprawdę złym doradcą, nie zostawia ani chwili na rozważenie „za i przeciw”. Czas daje perspektywę, która uświadamia nam to, czego nie widać na pierwszy rzut oka.

5. Nie ma sensu oceniać innych

Czemu miałoby to służyć? Chcesz poczuć się lepiej, oceniając czyjeś zachowanie? Dajesz sobie do tego moralne prawo? Jesteś tak bardzo pewny, że sam zawsze postępujesz słusznie? Masz ukryty cel w ferowaniu wyroków?

6. Nadmierne analizowanie odbiera ci poczucie szczęścia

Bo nie pozwala ci cieszyć się tym co masz i sprawia, że nie doceniasz „tu i teraz”. Zamiast zastanawiać się nad ukrytymi intencjami, bierz to, co dobre.

7. Szczęście jest w nas

Nie zależy od innych, ani od okoliczności. Szczęście to stan, za który sami jesteśmy odpowiedzialni, sami go sobie stwarzamy. Jest głęboko w nas. Trzeba nauczyć się być szczęśliwym mimo niesprzyjających okoliczności.

8. Pozytywne myślenie powoduje… więcej pozytywnego myślenia

To jak efekt śniegowej kuli. To, w jaki sposób postrzegamy pewne sprawy wpływa na to, jakie podejmujemy decyzje, jak oceniamy samych siebie. Pozytywny sposób myślenia stymuluje nasz mózg do odnajdywania w naszej rzeczywistości tego, co jasne i dobre.

9. Uśmiech jest zaraźliwy

I czasem może dosłownie uratować komuś życie. Świadomość, że ktoś ma dla nas jakieś życzliwe uczucia, okazuje nam sympatię bywa „małym” cudem w momencie, kiedy bliżej było nam łez niż do śmiechu.

10. Bycie życzliwym nic nie kosztuje

Za to sprawia, że czujemy się lepiej. I że inni czują się dobrze w naszym towarzystwie.

11. Porażkę ponosisz tylko wtedy, jeśli odpuścisz

Nie, to nie oznacza walki do upadłego o coś, co nie jest tego warte. W życiu chodzi o walkę o siebie samego. Jeśli odpuścisz tę walkę, przegrywasz.

12. To co dajesz, wróci do ciebie

Niekoniecznie za moment, za tydzień, za rok. Ale z pewnością wróci. Dobra energia, którą dajemy innym nie znika „ot tak”. Świat odda ci ją w momencie, w którym najbardziej będziesz jej potrzebować. I niekoniecznie tak, jak się tego spodziewasz.

 

 


Dieta Zdrowie

Bonnie i Clyde – kochankowie i gangsterzy. Historia miłości poza prawem, niczym scenariusz filmu

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 maja 2020
bonnie i clyde historia, film
Fot. CC Search / Kinney Turtle / CC BY

Bonnie i Clyde to osławiona para kochanków, którzy nie bali się ryzyka. Ich niesamowita historia przyniosła im niechlubną sławę jeszcze za życia. Mimo że pragnęli być znani i gardzili nudnym, uporządkowanym życiem, najpewniej nie tak spodziewali się odejść. Jak naprawę potoczyła się historia kochanków – gangsterów?

Bonnie i Clyde – preludium do sławy

Bonnie i Clyde w świadomości społeczeństwa zapisali się jako nierozłączna para gangsterów. A przecież przed tym spektakularnym etapem ich wspólnego życia, w funkcjonowali i to w sposób całkiem zwyczajny.

bonnie i clyde historia film

Fot. CC Search / Kinney Turtle / CC BY

Bonnie

Bonnie Parker wychowywała się w slumsach Dallas, w Teksasie. Wbrew wielkiemu kryzysowi w latach 1929-33, Bonnie miała gwiazdorskie ambicje. Zdecydowanie nie odpowiadało jej życie, jakie wiodła, marząc o bogactwie i sławie. Te pragnienia nie były bezpodstawne, ponieważ z zachowanych wierszy jej autorstwa wychyla się poetycki talent. Marzeń w młodości nie udało się jej zrealizować, bowiem dość szybko wyszła za mąż za drobnego złodzieja.

Miała 16 lat, gdy poślubiła Roya Thorntona, i bardzo szybko rozczarowała się swoim mężem. Roy nie chciał, lub nie umiał, dać dziecka Bonnie, poza tym miał w zwyczaju znikać i wracać po długim czasie bez słowa, nie stronił od kieliszka i przemocy. Nie można się więc dziwić, że młoda mężatka szybko zrozumiała, jak rozczarowująca jest jej sytuacja. Postanowiła odejść, gdy Roy trafił do więzienia, nie oglądając się na męża, ani nie dbając o formalny rozwód. Musiała jednak zadbać o to, by mieć za co żyć. Zdecydowała się więc znaleźć pracę, najpierw jako kelnerka o pięknym uśmiechu, następnie jako opiekunka dziecka swojej siostry. W związku z tym istnieją dwie wersje o pierwszym spotkaniu Bonnie i Clyde – mieli spotkać się w barze, w którym pracowała Bonnie lub u jej siostry, kiedy to Clyde, mieszkający po sąsiedzku, wpadł z odwiedzinami.

Clyde

Clyde Chestnut Barrow urodził się w Teleco, kilka kilometrów od Dallas, jako piąte dziecko w ubogiej rodzinie. Rodzeństwo nie miało należytej opieki, ponieważ rodzice byli zbyt zajęci próbą przetrwania i zarobienia jakichkolwiek pieniędzy. Clyde chętnie odwiedzał kino, gdzie oglądał z zapałem filmy o kowbojach, którzy swoją buntowniczą postawą zapisali się w jego świadomości. Nie było on niestety pilnym uczniem, nie potrafił się też dostosować do zasad i hierarchii ustalonej w społeczeństwie. Szybko trafił po raz pierwszy do więzienia jako nastolatek, gdy zaczął kraść i łamać obowiązujące prawo. Po wyjściu na wolność spotyka Bonnie.

Bonnie i Clyde – wielka miłość i jeszcze większe problemy

Gdy Bonnie i Clyde zaczęli się spotykać, mężczyzna nie chwalił się Bonnie swoimi wątpliwymi osiągnięciami. Tajemnica jednak wyszła na jaw, gdy pewnego poranka do domu Bonnie weszła policja, i aresztowała Clyde śpiącego u niej na kanapie. Wyrokiem sądu został skazany na dwa lata więzienia za napad i siedem innych zarzutów. Bonnie, deklarując swoją nieskończoną miłość, odwiedza wybranka w więzieniu. Gdy Clyde planuje ucieczkę na wolność, wtajemnicza Bonnie w plan i przydziela jej zadanie do wykonania. Mimo ogromnego ryzyka, udaje się jej przemycić do więzienia rewolwer. Ucieczka się udaje, jednak los nadal im nie sprzyja – niebawem Clyde zostaje złapany i skazany. Tym razem czeka go czternaście lat przymusowych robót na roli, jako element pobytu w więzieniu Eastham Prison Farm.

Niebawem jednak wrócił do domu, na warunkowym zwolnieniu po tym, jak w sposób uniemożliwiający pracę odciął sobie tasakiem palce u stóp. Więzienna rzeczywistość jednak go zmieniła, przez doświadczenia z mordercami i gwałcicielami stał się twardy i cyniczny. Chciał stworzyć z Bonnie rodzinę, ale miał problem ze znalezieniem pracy. Kryminalna przeszłość skuteczne zamykała przed nim możliwość legalnego zarobku. Rozczarowanie życiem i frustracja rosły, aż nie zostało inne wyjście, jak przejść na „ciemną stronę mocy”. Matka Bonnie, widząc, co się święci, naciskała ją, by zostawiła Clyde`a, tym bardziej, że oficjalnie nadał była żoną odsiadującego wyrok Roya. Bonnie wiedziała, że liczy się tylko Clyde i układała z nim plan wspólnego życia poza prawem.

Bonnie i Clyde historia film

Fot. CC Search / briannaknt / CC BY

Bonnie i Clyde – historia jak z kina

Ich gangsterska przygoda rozpoczyna się w 1932 roku, gdy wraz z wspólnikiem napadają na sklep z bronią palną i amunicją. Tam też wywiązuje się ich pierwsza strzelanina i pościg, a Bonnie trafia do więzienia. Clyde pozostający na wolności nadal zajmuje się kradzieżami i napadami, tworzy swój gang. Sytuacja robi się jeszcze bardziej poważna, gdy podczas strzelaniny w trakcie napadu, ginie właściciel jednego ze sklepów. Do drobniejszych win, dochodzi jeszcze ponura sława zabójcy, choć to nie Clyde strzelał. Gdy Bonnie wyszła na wolność, Clyde był poszukiwany listem gończym, groziło mu krzesło elektryczne. Mimo wszystko, nadal trwali razem.

Bonnie i Clyde – droga bez powrótu

Prawdziwie zła sława i droga bez powrotu zaczęła się, gdy Clyde zabił policjanta – tego nie mogły puścić płazem służy amerykańskie, podobnie jak oburzone społeczeństwo. A Bonnie i Clyde uparcie podążali za marzeniami o wolnym życiem poza prawem. Szczęście jednak nie mogło trwać wiecznie. Podczas jednej akcji Bonnie została trafiona kulą w brzuch, a Clyde w policzek. Im udało się jednak zbiec, ale postrzelony brat Clyde`a, który współtworzył gang, zginął od kul, a jego żona została pojmana. Kochankowie po wyleczeniu ran obmyślili ryzykowny plan napadu na więzienie Eastham Prison Farm, w którym wyrok odsiadywał Clyde. Do napadu doszło – Clyde chciał uwolnić więźniów – 5 z nich uciekło, a w strzelaninie zginął strażnik.

Te wydarzenia sprawiły, że gangsterska para obrosła złą legendą i była już znienawidzona. W pościg za nimi ruszył człowiek-legenda, Frank Hamer, emerytowany strażnik, wyjątkowo skuteczny w działaniu. Czarę nienawiści do pary przelała kolejna strzelanina, w której zginął policjant, mający się żenić niebawem. Przyszła panna młoda żegnała swojego ukochanego, stojąc nad trumną w sukni ślubnej. Tego nikt nie mógł darować gangsterom, cel był jeden – zabić Bonnie i Clyde`a.

Bonnie i Clyde – czas zemsty

Jeszcze w tym samym roku szczęście zupełnie się od pary odwróciło. 23 maja 1934 roku Frank Hamer z ludźmi zastawił na kochanków zasadzkę. Bonnie i Clyde zostali ostrzelani bez prób zatrzymania, jadąc autem. Strzały były celne – z ponad 50 wystrzelonych pocisków, większość dosięgnęła parę. Bonnie miała umrzeć z kanapką w ręku, Clyde jako pierwszy dostać kulkę w głowę.

Bonnie i Clyde historia, film

Fot. CC Search /  Jay Bonvouloir / CC BY

Nawet po śmierci, Bonnie i Clyde chcieli być razem. Planom tym sprzeciwiła się matka Bonnie, która pochowała jej ciało na innym cmentarzu. Clyde pochowano obok brata. Rodzina spełniła jego wolę, umieszczając na nagrobku napis „Gone but not forgotten”.

Bonnie i Clyde – film 

Niesamowita historia Bonnie i Clyde to gotowy scenariusz na film. I producenci szybko zauważyli jego potencjał. Powstało kilka produkcji, z których najsłynniejszą był film z 1967 „Bonnie i Clyde”. Główne role zagrali w nim Faye Dunaway jako Bonnie Parker oraz Warren Beatty jako Clyde Barrow. Film nominowany był zarówno do Złotych Globów, Oscarów (zdobył dwa), jak i nagrody Bafta (zwyciężył w dwóch kategoriach).

bonnie i clyde historia, film

Fot. CC Search /  thefoxling  / CC BY

Oczywiście filmów było więcej, i nawet współcześnie wraca się do tej porywającej historii Bonnie i Clyde. Przykładem jest nowy film z 2019 r produkcji Netfliksa „The Highwayman”, skupiający się na wydarzeniach z perspektywy Franka Hamera, w którego wcielił się Kevin Costner.


źródło:  polskatimes.pl ,www.wprost.pl , kobieta.onet.pl 

Zobacz także

Rak jajnika. Nie lekceważ tych sygnałów

Witamina B12 – bohater naszych czasów. Trudno ją przecenić, nieraz ratuje nam skórę przed chorobą

Jak poznać, że się starzejemy?