Macierzyństwo Zdrowie

Ciężarna Kate cierpi na Hyperemesis gravidarum. To rzadka i dość uporczywa dolegliwość

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
7 września 2017
Fot. iStock/GraceHenley
 

Informacja o trzeciej ciąży księżnej Kate jest bez wątpienia jednym z najważniejszych newsów tego tygodnia. Fani brytyjskiej rodziny królewskiej już nie mogą się doczekać, gdy na świat przyjdzie kolejne royal baby. Zanim jednak do tego dojdzie, księżną Kate czeka kilka miesięcy prawdziwej mordęgi, ponieważ cierpi ona na Hyperemesis gravidarum czyli tzw. niepowściągliwe wymioty ciężarnych. To dolegliwość, która występuje stosunkowo rzadko, ale jest wyjątkowo uciążliwa.

W pierwszym trymestrze ciąży większość kobiet zmaga się z porannymi mdłościami. Zapewne wszystkie potwierdzą, że nie jest to nic przyjemnego. O ile na ogół można poradzić sobie z tymi dolegliwościami za pomocą domowych sposobów, niepowściągliwe wymioty ciężarnych wymagają pomocy lekarza i specjalistycznego leczenia. Dlatego właśnie księżna Kate, zarówno teraz jak i w poprzednich ciążach, kilkukrotnie była hospitalizowana.

Hyperemesis gravidarum czyli tzw. niepowściągliwe wymioty ciężarnych

Objawy

Hyperemesis gravidarum dotyczy około 2 procent przyszłych mam. Objawia się uporczywymi wymiotami, uniemożliwiającymi normalne funkcjonowanie, a nawet zagrażającymi zdrowiu i życiu dziecka. Z powodu odwodnienia, niedożywienia i spadku masy ciała, większość kobiet, zmagających się z tą przypadłością, musi przyjmować dożylnie płyny. Ta najcięższa wersja ciążowych mdłości powoduje, że kobieta obawia się nawet wyjść z domu, ponieważ wymioty pojawiają się nagle i są wyjątkowo uporczywe. Co więcej, zdarzają się także w ciągu dnia i w nocy. Tradycyjne mdłości występują głównie o poranku i z reguły znikają wraz z końcem pierwszego trymestru. Hyperemesis gravidarum spędza sen z powiek czasem do 22. tygodnia ciąży…

Przyczyny

Specjalistom nie udało się do tej pory zbadać jednoznacznej przyczyny tej dolegliwości. Zwykłe, ciążowe nudności najczęściej wiążą się jednak z gonadotropiną kosmówkową, która swoje maksymalne stężenie w organizmie kobiety osiąga właśnie w pierwszym trymestrze ciąży. Do czynników ryzyka wystąpienia Hyperemesis gravidarum zalicza się: ciążę mnogą, zaburzenia gospodarki hormonalnej tarczycy lub przytarczyc pod postacią nadczynności tarczycy, otyłość, nadmierną produkcję gonadotropiny kosmówkowej przez komórki trofoblastu oraz niepowściągliwe wymioty występujące w poprzednich ciążach.

Leczenie

W przypadku skrajnego odwodnienia lub utraty masy ciała powyżej 5 procent, niezbędna jest specjalistyczna pomoc ze względu na ryzyko poronienia, przedwczesnego porodu, wad rozwojowych czy niskiej masy urodzeniowej dziecka. W takiej sytuacji najważniejsze, by ciężarna jak najszybciej została nawodniona dożylnie. Kolejnym krokiem jest wprowadzenie odpowiedniej farmakoterapii. Lekarze mają do dyspozycji leki przeciwwymiotne, które nie zagrażają dziecku. Zaleca się także lekkostrawną dietę i unikanie intensywnych zapachów.

Pamiętaj, by o swoich ciążowych dolegliwościach zawsze informować lekarza. Wymioty, nudności i biegunka to objawy, których nie można bagatelizować, choć w początkowej fazie mogą wydawać się normalne. Niestety, bardzo często prowadzą do odwodnienia, które w przypadku kobiet ciężarnych, małych dzieci i osób starszych jest wyjątkowo niebezpieczne.


 

Źródło: eDziecko/Poradnik Zdrowie

 

 


Macierzyństwo Zdrowie

Fakty i mity na temat grzybów. Sprawdź, zanim je przyrządzisz

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
7 września 2017
Fot. iStock/Rike_
 

Są idealnym dodatkiem do sosów, na ich bazie można przygotować aromatyczną zupę lub po prostu wrzuć je do słoika i zamarynować. Grzyby, bo o nich mowa, wykorzystywane są w polskiej kuchni od pokoleń. Wśród miłośników leśnych skarbów nie brakuje jednak osób, których zasób wiedzy na temat różnych gatunków grzybów, ogranicza się do odróżnienia muchomora od kurki. W niektóre popularne mity wciąż też wierzy większość z nas. Zanim więc wybierzesz się na grzybobranie lub zaczniesz przygotowywać obiad z dodatkiem grzybów kupionych przy drodze, zapoznaj się z kilkoma faktami i mitami na ich temat .

Mit 1. Olszówka (krowiak podwinięty) może być jadalny

Niegdyś wierzyło się, że po odpowiednim przyrządzeniu traci swoje toksyny. To jednak nieprawda. Grzyb ten niekorzystnie wpływa na układ odpornościowy człowieka powodując, że komórki krwi zaczynają się sklejać, co zaburza przepływ krwi i funkcjonowanie narządów.

Mit 2. Tylko duża porcja trujących grzybów zabija

W ten mit wciąż wierzy sporo osób. Prawda jest taka, że zabić może już jeden muchomor zielonkawy, nazywany wcześniej sromotnikowym.

Mit 3. Goryczak żółciowy jest trujący

Grzyb ten, nazywany czasem „szatanem”, nie jest trujący, a po prostu niejadalny. Charakteryzuje się wyjątkowo gorzkim smakiem, który psuje całą potrawę.

Mit 4. Gotowanie czy marynowanie niszczy toksyny

Niektórzy twierdzą, że tylko świeże grzyby są toksyczne. To jednak nieprawda. Suszenie, marynowanie czy gotowanie nie sprawi, że substancje te w magiczny sposób znikną.

Mit 5. Trujący grzyb zmieni kolor

Grzyb pociemniał w kontakcie z czosnkiem lub cebulą? To nic nie oznacza. Za zmianę koloru grzyba odpowiada enzym tyrozynaza. Występuje on jednak zarówno w grzybach trujących, jak i w jadalnych.

Mit 6. Grzyb z robakami jest jadalny

To nieprawda. Robaki i ślimaki zajadają się również trującymi grzybami.

Mit 7. Trujący grzyb śmierdzi

Większość trujących grzybów ma obojętny zapach. Śmierdzą z reguły te, które są niejadalne (niesmaczne).

Mit 8. Trujący grzyb musi być czerwony

Zaledwie kilka trujących grzybów charakteryzuje się czerwonymi elementami na kapeluszu czy nóżce. Większość z nich jest beżowo-brunatna.

Fakt 1. Grzyby korzystnie wpływają na zdrowie

Co więcej, wykazują działanie antynowotworowe. Chodzi przede wszystkim o Lakownicę lśniącą, która w badaniach naukowych hamowała rozwój komórek nowotworowych. Warto też wspomnieć o popularnych pieczarkach, które zawierają betaglukany, chroniące przed rakiem. Poza tym większość grzybów obniża poziom cholesterolu we krwi, hamuje stany zapalne i reguluje ciśnienie krwi.

Fakt 2. Kurek nie można pomylić z innym grzybem

To półprawda. Sprawdza się wyłącznie w przypadku dorodnych kurek. Choć pod ich kapeluszami znajdują się blaszki, należą do grzybów jadalnych. Mają charakterystyczny kształt i kolor, jednak zdarzają się pomyłki. Bardzo podobnym grzybem jest pieprznik pomarańczowy i choć nie jest trujący, organizm człowieka za nim nie przepada – jest ciężkostrawny. Pomyłka może spowodować bóle brzucha, mdłości, niestrawność.

Fakt 3. Niewykształconych grzybów się nie zbiera

Tylko duże, dorodne grzyby można dobrze ocenić i rozpoznać.

Fakt 4. Jadalne grzyby też powodują zatrucia

Problem ten dotyczy jednak głównie dzieci. Zdaniem pediatrów, zwykłe pieczarki można wprowadzić do diety dziecka dopiero po ukończeniu 3. roku życia. Toksykolodzy są jednak bardziej ostrożni i radzą wstrzymać się z grzybami (zwłaszcza leśnymi) do ukończenia przez dziecko 12-14 lat.

Fakt 5. Grzybów nie wkłada się do foliowych torebek

Na grzybobranie należy wybierać się z wiklinowym koszykiem. Transportowane w ten sposób mają czym oddychać i nie uwolnią toksyn w wyniku „zaparzenia”.

Fakt 6. Grzyby sprzyjają utrzymaniu szczupłej sylwetki

Tak, ponieważ zawierają dużo błonnika. Problem w tym, że większość z nas spożywa je z dodatkiem tłustych mięs i sosów. Takie połączenie nie służy zachowaniu szczupłej sylwetki.

Fakt 7. Grzyby zawierają mnóstwo witamin

Znajdziemy w nich witaminy z gruby B, witaminę C i A. Jednak nie tylko! Grzyby są też bogate w wapń, fosfor czy potas. Zawierają około 3% białka, tłuszcze i nieco węglowodanów.

Fakt 8. Grzyby składają się głównie z wody

To prawda, jeśli mówimy o świeżych grzybach. Te aż w 80-90 procentach składają się z wody. Nasz organizm szybciej jednak przyswaja zwykłe płyny niż wodę z grzybów.

Źródło: zdrowie.gazeta.pl/gastrologia.mp.pl

 


Macierzyństwo Zdrowie

Ludzie o różnych typach osobowości narażeni są na inne choroby. Sprawdź, którym typem ty jesteś i na co powinnaś uważać

Redakcja
Redakcja
7 września 2017
Kolaż / iStock
Następny

Już w czasach starożytnych uczeni interesowali się zróżnicowanymi osobowościami ludzi. Różnice w zachowaniu są mniej lub bardziej widoczne i nasilenie poszczególnych cech spowodowało, że osobowość została podzielona przez Hipokratesa na 4 typy, zależne od czterech podstawowych soków w organizmie (krew, flegma, żółć czarna, żółć żółta).

Z upływem czasu nastąpił rozwój tej teorii i uznano, że przewaga jednego z soków w organizmie związana jest z określonymi cechami zachowania, w związku z czym wyodrębniono 4 podstawowe typy temperamentu:

  • sangwinik (łac. sanguis – krew),
  • choleryk (gr. chole – żółć),
  • melancholik (gr. mélanos – czarny + chole – żółć),
  • flegmatyk (gr. phlegma – flegma).

Jeszcze innym podziałem coraz częściej spotykana w artykułach dotyczących psychologii pracy, typologia osobowości A, B, C i D. Jest ona wynikiem prac psychologów dotyczących zbadania zależności pomiędzy posiadaną osobowością a poziomem zdrowia czy sposobami radzenia sobie ze stresem, szczególnie jeśli chodzi o pracę zawodową.

Kolaż / iStock

Kolaż / iStock

Każdy z nas jest mieszanką tych typów, jednak cechy niektórych są dominujące. Znajomość własnego temperamentu pozwala lepiej poznać i zrozumieć siebie oraz zadbać o własne życie. Dominujący temperament wpływa nie tylko na związki i relacje między otoczeniem, ale także naraża nas na częstsze zapadanie na wyszczególnione choroby. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, określ własny typ osobowości i przeczytaj, czego powinnaś się wystrzegać.

Pamiętaj jednak, że podobieństwo do któregoś z opisów oznacza, że prawdopodobnie często wykazujesz zachowania charakterystyczne dla osobowości jednego z typów A,B,C,D, ale nie musi oznaczać, że taką osobowość posiadasz z całą pewnością. To jednoznacznie może określić doświadczony psycholog.


 

źródło: www.psychologiawygladu.plbrieftip.pl

Zobacz także

Edutainment sercem Akademii Duckie Deck

Magnes, który diagnozuje. Czyli co ci powie rezonans?

Opryszczka wyskakuje nie tylko na ustach. Poznaj 7 innych, groźniejszych lokalizacji wirusa