Zdrowie

Ciało w emocjonalnym detoksie. 7 terapii, które uwolnią je od napięcia

Redakcja
Redakcja
7 czerwca 2021
Photo by Conscious Design on Unsplash
 

Emocjonalny detoks nie uda się, jeśli nie zadbamy też o ciało. Napięcie mięśniowe, bóle karku, pleców czy stres kumulujący się w brzuchu – to wszystko pochodne złych emocji. Nie ma wyjścia, żeby przeprowadzić cały proces zdrowienia emocji, trzeba zająć się też ciałem. Technik relaksacyjnych jest dużo. Zacznijmy od masażu. Tego w gabinecie – specjalistycznego, oraz tego, który możemy wykonać samodzielnie w domu. 

Masaż to pocieranie, uciskanie i manipulowanie skórą, mięśniami, ścięgnami i więzadłami. Terapeuta wykorzystuje komunikację między umysłem a ciałem, dzięki czemu możesz poczuć się pobudzona i odmłodzona. Wiadomo również, że masaż leczy szereg problemów psychologicznych, takich jak stres, stany depresyjne, nadpobudliwość i stres pourazowy.

Masaż jest niesamowity. W rzeczywistości zaczynasz czuć się lepiej, jeszcze zanim terapeuta wejdzie do pokoju. Znajdujesz się w ciemnej, cichej przestrzeni otoczonej uspokajającą muzyką i kojącymi zapachami. Chłodne prześcieradła dają niesamowite odczucia Twojej nagiej skórze. A kiedy rozpocznie się masaż, całe napięcie i stres zaczynają uwalniać się dzięki sile dotyku. Dlaczego jest tak dobrze? Co dzieje się w twoim ciele i mózgu, co sprawia, że terapia dotykowa jest tak satysfakcjonująca?

Gdy kładziesz się na stole do masażu, pozostając nieruchomo, możesz skupić się na rytmie własnego oddechu, wyciszając umysł i pozwalając myślom przechodzić gdzieś obok. Naprawdę angażujesz się w tę chwilę – inaczej nazywaną uważnością. Uważność to stan świadomości, który zwraca twoją uwagę na obecną sytuację i pomaga regulować emocje oraz zwiększać świadomość ciała. Kiedy ćwiczysz uważność, obszary mózgu związane z emocjami – szczególnie wyspa i kora przedczołowa – stają się mniej aktywne, co powoduje, że stajesz się mniej reaktywny. Jesteś w stanie odłączyć swoje uczucia i po prostu obserwować swój proces myślowy, pozostając zaangażowanym w bieżące doświadczenie.

Twój umysł też się trochę oczyści. Naukowcy odkryli, że zaledwie 15-minutowe masowanie może pomóc ci myśleć jaśniej i poprawić twoją czujność.

Twoje ciało potrzebuje masażu, aby się odnowić i odwrócić skutki stresu.

7 typów masażu, które zrelaksują twoje ciało i umysł

1. Masaż szwedzki

Masaż szwedzki to delikatny masaż całego ciała, idealny dla osób, które:

  • są nowicjuszami w temacie masażu
  • są bardzo spięte
  • są wrażliwe na dotyk

Pomoże rozluźnić spięte mięśnie, ale jest też dobrym wyborem, jeśli chcesz się w pełni zrelaksować.

Masażysta zastosuje kombinację: ugniatanie, długie, płynne pociągnięcia w kierunku serca, głębokie ruchy okrężne
wibracje i stukanie, pasywne techniki ruchu stawów. Zwykle masaż szwedzki trwa 60-90 minut.

2. Masaż gorącymi kamieniami

Masaż gorącymi kamieniami jest najlepszy dla osób, które odczuwają ból i napięcie mięśni lub po prostu chcą się zrelaksować. Ten rodzaj masażu leczniczego jest podobny do masażu szwedzkiego, tylko masażysta zamiast lub dodatkowo używa rozgrzanych kamieni. Łagodzi napięcie mięśni, poprawia przepływ krwi, łagodzi ból za pomocą rozgrzanych kamieni.

Masaż gorącymi kamieniami może pomóc:

  • złagodzić napięcie mięśni
  • poprawić przepływ krwi
  • złagodzić ból
  • zrelaksować
  • złagodzić stres

Podczas masażu rozgrzane kamienie umieszczane są na różnych obszarach całego ciała. Twój terapeuta może trzymać kamień podczas masażu różnych części ciała przy użyciu szwedzkich technik masażu z delikatnym naciskiem. Czasami używa się również zimnych kamieni. Zazwyczaj masaż trwa 90 minut.

3. Masaż aromaterapeutyczny

Masaże aromaterapeutyczne są najlepsze dla osób, którym zależy na uspokojeniu emocji. Ten rodzaj masażu może:

  • poprawić nastrój
  • zmniejszyć stres i niepokój
  • zmniejszyć objawy depresji
  • złagodzić napięcie mięśni
  • ulżyć w bólu

Wielu masażystów podczas zabiegów stosuje aromaterapię, nakładając pachnące olejki eteryczne na nagą skórę. Olejki te uzupełniają kojący dotyk terapeuty i ładnie pachną, ale także stymulują specyficzną aktywność mózgu. Olejek grejpfrutowy może pobudzać produkcję enkefalin, neuroprzekaźników, które działają jak naturalne środki przeciwbólowe, podczas gdy olejek z majeranku może zwiększyć poziom serotoniny, pomagając ci poczuć spokój. Lawenda jest jednym z najbardziej znanych olejków i jest znana z tego, że sprzyja relaksacji i senności. Olejek pozyskiwany z tropikalnej rośliny ylang-ylang wyzwala natomiast uwalnianie wspomnianych wcześniej, poprawiających samopoczucie endorfin.

Masaże aromaterapeutyczne łączą delikatny ucisk z użyciem olejków eterycznych. To masażysta zazwyczaj decyduje, których olejków eterycznych użyć, ale możesz dać mu znać, jeśli masz jakieś specjalne preferencje. Olejki eteryczne są rozcieńczane przed nałożeniem na skórę. Masaż aromaterapeutyczny trwa 60–90 minut.

4. Masaż tkanek głębokich

Masaż tkanek głębokich wykorzystuje większy nacisk niż masaż szwedzki. To dobra opcja, jeśli masz przewlekłe problemy z mięśniami, takie jak bolesność, kontuzja lub brak równowagi. Może pomóc złagodzić napięcie mięśniowe, przewlekły ból mięśni i niepokój. Chociaż ten masaż jest bardziej intensywny, nie powinnaś odczuwać bólu. Masaż trwa 60-90 minut.

5. Refleksologia

Refleksologia jest najlepsza dla osób, które marzą o pełnym relaksie lub przywrócić naturalny poziom energii. Jest to również dobra opcja, jeśli nie czujesz się komfortowo, kiedy ktoś dotyka twojego ciała. Refleksologia wykorzystuje delikatny do mocnego nacisk na różne punkty w stopach, dłoniach i uszach.  Masaż refleksologiczny trwa 30-60 minut.

6. Masaż Shiatsu

Masaż shiatsu jest najlepszy dla osób, które chcą poczuć się zrelaksowane i złagodzić stres, ból i napięcie. To japoński rodzaj masażu, który:

  • uspokaja emocjonalnie i fizycznie oraz relaksuje
  • pomaga złagodzić stres, niepokój i depresję
  • może złagodzić ból głowy
  • zmniejsza napięcie mięśni

Masaż shiatsu działa na całe ciało, ale terapeuta może skupić się na obszarach ciała, które wymagają dodatkowej uwagi. Podczas masażu terapeuta będzie używał dłoni, dłoni i kciuków do masowania określonych punktów ciała. Stosuje się pulsujący lub rytmiczny nacisk.  Masaże shiatsu zwykle trwają 60-90 minut.

Jak masować się samodzielnie?

Automasaż to prosty, wygodny sposób na czerpanie korzyści z masażu. Niezaprzeczalnym plusem jest to, że nie trzeba nigdzie iść, można to zrobić w zaciszu własnego domu.

Taki masaż jest odpowiedni, jeśli odczuwasz łagodny ból. Ale jeśli ból jest intensywny lub przewlekły, najlepiej udać się do lekarza. Jeśli nie masz pewności, jaka jest przyczyna bólu, automasaż może tylko pogorszyć objawy. Zwróć uwagę na to, jak się czujesz w trakcie i po masażu. Jeśli ból nasila się lub nie ustępuje, automasaż może nie być najlepszą opcją.

Podobnie jak masaż u specjalisty, automasaż może pomóc złagodzić:

  • napięcie
  • niepokój
  • bóle głowy
  • zaburzenia trawienia
  • napięcie mięśni

Spróbuj użyć olejków eterycznych w domu, wlewając odrobinę ulubionego olejku do kąpieli lub dodając go do bezzapachowego balsamu do ciała. Gdy olejek łączy się z gorącą wodą lub ciepłem Twojej skóry, jego zapach się intensyfikuje. A ty relaksujesz.

Jak go wykonać? Zobacz:

Piszcie do nas ([email protected]), o tym, co Was boli, z czym sobie nie radzicie, a może właśnie poradziliście i Wasza historia będzie budująca dla innych! Każdy opublikowany list będzie nagrodzony!

Każdy opublikowany list w akcji #30 dni detoksu emocjonalnego” nagrodzony będzie jedną z poniższych nagród:

Książką profesora Rafa Ohme z autografem „Emo Sapiens” lub ” SPA dla umysłu”;

Cognitiv Pro – suplement diety, które wspiera wszystkie najważniejsze ścieżki mózgowe uwalniając w pełni potencjał umysłu;

Zaproszenie od serwisu uPacjenta.pl na kompleksowe badania krwi umożliwiające poszerzoną ocenę stanu zdrowia i umożliwia identyfikację aktualnie pojawiających się stanów chorobowych.

 

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

  Wewnętrzny spokój zaczyna się od… badań krwi

 Coraz częściej nie wytrzymujemy tempa i presji otoczenia. Jak sobie pomóc?

Odłącz się od gniazdka

Grzyb do zadań specjalnych, czyli soplówka jeżowata i cztery korzyści dla mózg

Ci którzy mogli, przenieśli się na wieś. No ale co dalej? Pandemia trwa, a nasze emocje… Właśnie: co z nimi?

Jak zmienia się twoje ciało, gdy odpuszcza stres?

„Wszystko się kręciło dobrze do czasu, gdy zaczęło wymykać się spod kontroli”

Brak motywacji, znużenie, stres – jak w naturalny sposób sobie z tym poradzić?


Zdrowie

My też możemy chronić morza i oceany. Wystarczy 9 nawyków

Redakcja
Redakcja
8 czerwca 2021
 

8 czerwca obchodzimy Światowy Dzień Oceanów. To doskonała okazja by docenić znaczenie mórz i oceanów, jak również przypomnieć o konieczności ich ochrony, bo ich kondycja w dużej mierze zależy od działalności człowieka. Organizator akcji społecznej Naturalnie Bałtyckie podpowiada jak chronić wody mórz i oceanów, abyśmy mogli cieszyć się ich naturą i w pełni korzystać z dobrodziejstw ich zasobów.

Moje nawyki, które chronią morza i oceany

  1. używaj mniej plastiku
  2. pij wodę z kranu
  3. segreguj śmieci
  4. nie śmieć na ziemię, bo każdy odpad kanalizacją, a potem rzekami może trafić do morza
  5. przesiądź się na rower lub korzystaj z transportu publicznego,
  6. jedz mniej mięsa
  7. kupuj naturalne warzywa i owoce
  8. używaj naturalnych środków czyszczących, detergentów i kosmetyków
  9. kupując ryby wybieraj te ze zrównoważonych łowisk

Jak mogę chronić wody i zasoby mórz i oceanów?

Morza i oceany zajmują ponad 70% powierzchni naszej Planety. Produkują większość dostępnego tlenu, regulują klimat oraz stanowią ważne źródło pożywienia dla ponad 3 mld ludzi na Ziemi. Dziś z powodu nieodpowiedzialnej działalności człowieka ekosystemy morskie są zagrożone. Żeby zahamować i odwrócić ten proces potrzebne są zdecydowane działania, te odgórne, systemowe, ale także i nasze codzienne nawyki mogą wspierać i chronić wody mórz i oceanów.

Wszechobecny plastik

Jednym z największych, globalnych problemów mórz i oceanów są ogromne ilości plastikowych śmieci. Co roku blisko 10 milionów ton plastiku dostają się do wód. Z powodu plastikowych odpadów rocznie ginie ponad milion morskich ptaków i sto tysięcy morskich ssaków, a mikroplastik staje się wszechobecny także w naszym pożywieniu. Dla dobra środowiska i nas samych musimy ograniczyć zużycie plastiku na rzecz tworzyw biodegradowalnych. Dlatego nie kupujmy wody w plastikowych butelkach, tylko pijmy tę z kranu, korzystajmy z bardziej ekologicznych wielorazowych opakowań, a na zakupy zabierajmy ze sobą woreczki wielorazowe na warzywa i owoce, czy torbę bawełnianą zamiast plastikowej reklamówki. Segregujmy także odpady – w szczególności te, które mogą być poddane recyklingowi.

Ocieplenie klimatu

fot. Wojciech Radwan

Olbrzymim zagrożeniem dla ekosystemów morskich są zmieniający się klimat i rosnące temperatury,  wynikające z działalności człowieka. Cieplejsze wody oceanów to coraz mniej tlenu, mniej składników odżywczych i zmieniający się skład chemiczny wody. To powoduje, że wiele organizmów morskich zmuszonych jest do migracji, porzuca swoje dotychczasowe siedliska, co zaburza funkcjonowanie łańcuchów pokarmowych. Zmieniają się typowe rozmieszczenia populacji dzikich ryb, co także pogarsza warunki życia lokalnych społeczności związanych z rybołówstwem. Każdy stopień wyżej średniej temperatury atmosferycznej to blisko 3 mln ton ryb mniej. Według ekspertów z powodu zmian klimatycznych roczne połowy mogą zmniejszyć się nawet o 50 %. Dlatego jednym z podstawowych zadań współczesnego człowieka jest zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. Każdy z nas może zmniejszyć jego emisję wybierając komunikację miejską lub rower, zamiast samochodu, czy zmniejszając spożycie mięsa, bo przemysłowa produkcja mięsa jest odpowiedzialna za emisję 18% gazów cieplarnianych, to więcej niż wszystkie środki transportu (statki, samochody, samoloty itp.)

Chrońmy Morze Bałtyckie

Przy okazji Światowego Dnia Oceanów warto także pochylić się nad problemami naszego dobra narodowego, jakim jest Morze Bałtyckie. Bałtyk jest zbiornikiem półzamkniętym. Wymiana jego wód zachodzi jedynie z Morzem Północnym, za pośrednictwem wąskich i płytkich Cieśnin Duńskich. Pełna wymiana wód trwa do 30 lat. Dlatego wszelkie zanieczyszczenia będą zalegały w nim przez lata.

Jednym z najpoważniejszych negatywnych zjawisk Bałtyku jest eutrofizacja oznaczająca przeżyźnienie środowiska wodnego, które zachodzi na skutek zbyt dużych ilości związków azotu i fosforu (biogeny) w wodzie powodujących masowy zakwit glonów i sinic. Obumierające glony opadają na dno zbiornika, gdzie ulegają rozkładowi tworząc pustynie beztlenowe tzw. martwe strefy, w których zamiera życie. Biogeny pochodzą ze ścieków, z przemysłu, ale aż w 50% z rolnictwa. Rolnictwo masowo wykorzystuje w swojej działalności nawozy sztuczne, które wodami gruntowymi, wpływają do rzek, a następnie do Bałtyku. Dlatego kupując warzywa i owoce wybierajmy te uprawiane naturalnie, bez użycia nawozów sztucznych, co  będzie zdrowsze nie tylko dla nas samych, ale także korzystniejsze dla wód Morza Bałtyckiego.

Morza i oceany możemy chronić także podejmując właściwe decyzje przy zakupie ryb do konsumpcji. Kupując ryby, wybierajmy te, które wyławiane są w naszym kraju. Wspieramy w ten sposób rodzime rybołówstwo, ale także przyczyniamy się do zmniejszenia śladu węglowego. Ryby łowione poza Bałtykiem, muszą być transportowane tysiące kilometrów, a to wiąże się ze znacznie większym zużyciem paliwa.

Aby mieć pewność, iż sposób połowu ryb nie ma wpływu na stan dzikich populacji stawiajmy na mniej popularne gatunki. Wysoki popyt na niektóre ryby może prowadzić do przetrzebienia stad. Dlatego spróbujmy mniej popularnych ryb bałtyckich i do tego takich, których populacja nie jest zagrożona np.: storni (popularnie zwanej flądrą), czy szprota. Rozumiejąc potrzebę ochrony ryb i ekosystemu Morza Bałtyckiego polskie organizacje rybackie (w tym także Kołobrzeska Grupa Producentów Ryb inicjator programu Naturalnie Bałtyckie) poddały się ocenie według Standardu Zrównoważonego Rybołówstwa. Starają się one o certyfikaty MSC dla ryb płaskich, szprota i śledzia, które będą potwierdzeniem, że połowy ich odbywają się z poszanowaniem limitów i w sposób zrównoważony dla środowiska naturalnego.

 

 

 

 


Zdrowie

Oto, co dzieje się z Twoim ciałem, gdy nienawidzisz swojej pracy. 8 zmian

Redakcja
Redakcja
7 czerwca 2021
Photo by Mehrpouya H on Unsplash

Każdy ma złe dni w pracy, ale istnieją pewne sygnały, które świadczą o tym, że to już coś więcej niż „tylko” zły okres. Nie przegap ich, bo okaże się nagle, że masz nieustanny zły czas w pracy.


Co dzieje się z naszym ciałem, gdy nienawidzimy naszej pracy? To zagadnienie bada profesor Jeffrey Pfeffer ze Stanford University, który specjalizuje się w zachowaniach organizacyjnych. Ciało może wysyłać „wiedzieć wcześniej”, że dzieje się coś niedobrego i wysyłać nam ostrzegające sygnały. To niezwykle ważne, żeby ich nie przegapić, zanim będzie za późno.

Oto kilka sygnałów, na które uwagę zwraca prof. Pfeffer:

  • Nie możesz spać w nocy. Budzisz się w środku nocy, myśląc o liście rzeczy do zrobienia. Kilka nocy bez odpoczynku nie jest śmiertelne, ale jeśli nieprzespane noce stają się powtarzalnym schematem, jest to znak, że stres związany z pracą stał się zbyt toksyczny.
  • Boli cię głowa. Pod wpływem stresu i napięcia mięśnie napinają się, aby chronić ciało przed urazami. Kiedy mózg podświadomie postrzega miejsce pracy jako niebezpieczne, utrzymuje napięcie w mięśniach. Prowadzi to do bólów migrenowych. Fakt, że nienawidzisz swojej pracy, może również prowadzić do bólu mięśni. Stres wywołuje objawy psychologiczne, a to objawia się bólem.
  • Bolą cię mięśnie. Wiąże się to z powyższą sytuacją, ale również częstą sytuacją jest pisanie e-maili z wzruszonym ramionami i zaciśniętą szczęką.
  • Twoje zdrowie psychiczne się pogarsza. Im bardziej martwisz się, że szef ciągle cię obserwuje, tym większa jest twoja skłonność do rozwoju depresji lub zaburzeń żywienia.
  • Częściej chorujesz. Liczne obserwacje naukowe pokazują, że przewlekły stres może osłabiać układ odpornościowy, czyniąc cię bardziej podatną na choroby.
  • Straciłaś zainteresowanie seksem. Cały czas jesteś zmęczona. Toksyczne miejsce pracy tworzy błędne koło, które cię wykańcza. Czujesz się przytłoczona, ponieważ pracujesz za długo, ale pracujesz za długo i wykonujesz swoją pracę wolniej, ponieważ czujesz się przeciążona itd.
  • Boli cię brzuch. Masz z tym problem. Pacjenci profesora mówią, że przez 6 miesięcy w każde niedzielne popołudnie odczuwali bóle brzucha. Byli zaskoczeni, gdy uświadamiali sobie, że ma to związek z nadchodzącym poniedziałkiem i pójściem do pracy. Gdy zmieniali pracę – bóle ustawały.
  • Zmienia się twój apetyt. Jest bezpośrednio połączony z mózgiem. Pod wpływem stresu organizm reaguje „walcz lub znikaj”, czyli albo przestajemy jeść, albo zaczynamy jeść kompulsywnie, więcej.

Co zrobić, aby poradzić sobie w tej sytuacji?

Profesor Pfeffer  twierdzi, że jeśli wystąpi którykolwiek z tych objawów i połączymy go z pracą, trzeba zadbać o zwiększenie liczby przerw w ciągu dnia. Jeśli nie damy naszemu układowi nerwowemu szansy na odprężenie się i reset, może to spowodować długotrwałe szkody w naszym organizmie. Pozytywne myślenie jest ok, ale najpewniejszym „lekarstwem” jest zawsze odejście z pracy i znalezienie innej.


Zobacz także

10 najbardziej śmiertelnych rodzajów nowotworu. One zbierają największe żniwo

Po latach walki mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jestem szczęśliwym człowiekiem! Przypomnę wam kawałek mojej historii…

Błonnik? Lista produktów, które pomogą ci zachować szczupłą sylwetkę