Lifestyle

Czas tylko dla siebie, czyli twarzą w twarz ze sobą!

Maria Borucka-Bayon
Maria Borucka-Bayon
15 kwietnia 2016
Czas tylko dla siebie
Fot. Pixabay / jill1111 / CC0 Public Domain
 

Nie masz czasu dla siebie? Jesteś zagoniona, pracujesz, może masz dzieci, męża? Zapomniałaś już o sobie, bo twoje życie kręci się wokół… Nie! Nie wokół ciebie! Wokół innych osób, innych spraw, wokół problemów i kłopotów dnia codziennego. Masz wrażenie, że oddalasz się coraz bardziej, nie tylko od bliskich ci osób, ale też od siebie? Nie masz już na nic wpływu, co dotyczy ciebie i twojego życia? Nie wiesz nawet, kim jesteś! Zagubiłaś się po drodze? Może to czas żeby zwolnic, zatrzymać się, złapać oddech i rozejrzeć wokół siebie?

Mieć czas tylko dla siebie?!

Wiesz o tym, ale… Tu podajesz setki argumentów, dlaczego jest to niemożliwe. Taka gonitwa codzienna, ustalony od dawna rytm, a właściwie rutyna powodują, że przestajesz myśleć, czujesz się jak w kołowrocie. Masz wrażenie, że wszyscy cię wykorzystują? Jednak czy to jest prawda? Czy naprawdę nie możesz znaleźć kilkunastu czy kilkudziesięciu minut w ciągu dwudziestu czterech godzin tylko dla siebie? Czy może bronisz się przed chwila refleksji nad sobą i swoim życiem? Po przyjściu do domu włączasz radio, telewizor, żeby nie słyszeć własnych myśli? Boisz się siebie, własnych myśli, prawdy o sobie!

Każda wymówka jest dobra…

Jestem wspaniała matką, żoną, partnerką, kochanką, świetnym pracownikiem, może szefem, kochającą córką, siostrą, babcią… Ale czy jesteś sobą? Nie wiem… Nie mam czasu dla siebie, bo…

Poczuj się dobrze w twojej skórze

Spróbuj znaleźć chwilę czasu tylko dla ciebie, jeżeli nie codziennie, to z pewnością wygospodarujesz ją w ciągu tygodnia.   Zrób tez coś, co sprawi ci przyjemność, tylko tobie, jedna drobną przyjemność w ciągu dnia. Może to będzie kąpiel, może dobra herbata, może spacer, może książka, która lubisz. To nie jest wiele. Dzięki temu zaczniesz myśleć o sobie, co lubisz ,czego nie .Taki krótki oddech , pozwoli tez rozejrzeć się wokół ciebie , nabrać dystansu do siebie, do ludzi i otaczającej cię rzeczywistości .Poczuć się dobrze w twojej „skórze” , jako ty! Najpierw jesteśmy sobą , czyli kobietą lub mężczyzną, dopiero potem spełniamy inne role w rodzinie czy społeczeństwie. Jeżeli nie czujesz się dobrze w swojej skórze ,jako ty, to jak ktoś inny może się dobrze czuć w twojej obecności?

Mam prawo do bycia sobą, ale i moi bliscy również

Bez poczucia winy, wręcz przeciwnie, uświadamiając sobie ,że nie robisz tego tylko dla siebie, ale też dla innych , bądź po prostu sobą ! Nie perfekcyjną , bo nikt taki nie istnieje ,ale znającą swoją wartość ,jak też słabości ,osobą, godną szacunku, miłości i prawa do radości.

Pozwól sobie na to, ale i twoim bliskim, aby znaleźli czas także tylko dla nich, bez ciebie ,i dobrze poczuli się w swojej skórze. Każdy z nas potrzebuje trochę przestrzeni do oddechu. Nie bądź zazdrosna o ten czas bez ciebie. Inaczej możemy  się wzajemnie dusić, nawet z wielkiej miłości.  Zrób to dla ciebie! Zrób to dla nich !  Zrób to dla was !


Lifestyle

Być sobą, czyli jak pozbyć się etykietek, naszej fałszywej tożsamości, która nas ogranicza

Maria Borucka-Bayon
Maria Borucka-Bayon
15 maja 2016
Fot. Pixabay / Deannachka / CC0 Public Domain
 

Wędrujemy od dawna razem, mamy za sobą długą i trudna drogę do poznania siebie. To jednak jeszcze nie koniec naszej wędrówki. Napotykamy nowe przeszkody, niekiedy blokujące nam dotarcie do celu, do znalezienia odpowiedzi na pytanie, kim jestem?

Etykietki – przeszkody w dotarciu do celu

Etykietki, to fałszywe przekonania o nas, które przyklejają nam od dzieciństwa osoby, które są dla nas ważne, którzy są, lub byli dla nas autorytetami. Na początku byli to nasi najbliżsi, członkowie naszej rodziny –rodzice, dziadkowie, ciotki, wujkowie, rodzeństwo. Potem nauczyciele, sąsiedzi, rówieśnicy. Teraz szefowie lub koledzy z pracy, niekiedy też ukochana osoba, mąż czy żona .

Pochodzą od zdania „jesteś…” wypowiadanego przez nich wiele razy. Jesteś głupi, jesteś złośliwa, jesteś grzeczna, jesteś leniwa, jesteś córeczką tatusia, jesteś najpiękniejsza, najmądrzejsza, jesteś taka niezgrabna, jesteś gruba, jesteś mazgaj, jesteś zła… Ty zawsze… ty nigdy… Tak często je słyszymy, że zaczynamy w nie wierzyć, utożsamiamy się z nimi . Zaczynamy dopasowywać do nich nasze emocje, uczucia, ale także nasze zachowania. Jeżeli uważasz ,że jesteś głupia i nikt się tobą nie zainteresuje, to nie odzywasz się w towarzystwie, bojąc się śmieszności. Zapytana, odpowiadasz cicho, ze ściśniętym gardłem, krótkimi zdaniami. Możesz też unikać towarzystwa innych osób, trzymając się na uboczu lub co gorsza, izolować się, pozostając w domu. To potem jest dla ciebie dowodem, że nie masz znajomych, że nikt na ciebie nie zwraca uwagi, że nie jesteś warta przyjaźni, miłości. To z kolei powoduje ,że zaczynasz uważać, że życie jest trudne, że inni maja lepiej, a tobie nic nie może się udać .

Foto:Greg McMahan/pixabay.com

Foto:Greg McMahan/pixabay.com

To cudze , nieprawdziwe ,opinie determinują nas, nasze życie, naszą przyszłość

Porównujemy się z innymi, szukając ich potwierdzenia, tworząc naszą tożsamość. Jednak to najczęściej dorośli wskazują nam tę drogę, porównując nas z młodszą siostrą, starszym bratem, kuzynką czy synem znajomych. Zobacz, jaki Jureczek jest zdolny, zobacz jak twoja siostra świetnie się uczy…

Na początku, jako dzieci, może nie wierzymy, może buntujemy się, uważając je za niesprawiedliwe i krzywdzące nas. Jednak z czasem zaczynamy w nie wierzyć. Zaczynamy iść drogą, wyznaczoną przez innych, z fałszywą tożsamością, choć źle czujemy się w tej „naszej” skórze. Jeżeli my czujemy się źle z nami ,to jak inni mogą czuć się dobrze w naszym towarzystwie?

Te etykietki powodują poczucie winy, lęk w relacjach z innymi, uczucie , że nie mam prawa do marzeń, do przyjaźni, do miłości, nie mam prawa do życia, do bycia sobą,bo nawet nie wiem co to znaczy.

Foto:langll/pixabay.com

Foto:langll/pixabay.com

Być sobą ,czyli zbudować swoją prawdziwą tożsamość

Można to zrobić, pozbywając się tych etykietek. Nie jest to łatwe i wymaga czasu , bo ten system przekonań, towarzyszy nam od lat. Zmiana go to cały proces, wymagający refleksji. Poza tym nie musimy pozbywać się wszystkiego. Etykietki są nie tylko negatywne , są także pozytywne , chociaż i one potrafią utrudnić nam życie.

Pierwszy etap, to uświadomienie sobie jak te mechanizm funkcjonuje. Zidentyfikowanie fałszywych przekonań, aby się ich pozbyć lub zmienić.

Napisz na kartce listę etykietek, które słyszeliście od dzieciństwa, zaczynające się od „jestem….”,”jestem zbyt…” „zawsze byłem za…”, „nigdy nie byłem …”.

Przeczytaj je i obok każdej, zaznacz, co czujesz, gdy je słyszysz.  Następnie, napisz, jak wpływa ona na twoje zachowanie.  Zaznacz te, które są dla ciebie najbardziej destrukcyjne lub które ciebie blokują. Zmianę dobrze zacząć powoli, kolejno, jedna po drugiej, nie wszystkie na raz.

Spróbuj znaleźć przekonanie – etykietkę, zupełnie odwrotną, do tej w która wierzysz. Jeżeli zaznaczyłaś, że „jestem niezdolna”, to zadaj sobie pytanie: „czy jest prawdą , że jestem niezdolna?”. Odwrotność, to zdanie „ jestem zdolna”. Pomyśl, a jeżeli to jest prawda? Co czułabyś, gdyby to było prawda? A jak wpłynęłoby to na twoje życie? Czy chciałabyś, aby to była prawda, czy chcesz w to uwierzyć ?Jeżeli tak, to zapisz ją na oddzielnej kartce, patrz na nią codziennie, powtarzając ją sobie kilka razy. Jak długo? Aż uwierzysz, że to prawda!

Wiesz przecież, że nie ma ludzi idealnych, perfekcyjnych, zawsze są osoby, które są bardziej czy mniej inteligentne, ale każdy ma jakiś talent , każdy coś potrafi i warto to podkreślić.

To, czego nie możemy zmienić lub nie chcemy, zaakceptujmy, przyjmijmy, jako nasze przekonania. W ten sposób sami możemy zacząć tworzyć nasze własne etykietki, a tym samym nasza własna tożsamość. Możemy być sobą !


Lifestyle

Rondelek Anatola, czyli jak żyć z naszą odmiennością !

Maria Borucka-Bayon
Maria Borucka-Bayon
8 kwietnia 2016
Fot. Pixabay/josealphotos / CCO

Jak ciężko się polubić, pokochać, kiedy nie akceptujemy się takimi, jacy jesteśmy …. Z naszymi wadami, negatywnym obrazem siebie, etykietkami z przeszłości, niepełnosprawnością, innością czy chorobą. Masz wrażenie, jakby cos ciągnęło  się za tobą i zwracało uwagę wszystkich? A ty chciałabyś się tego pozbyć, ale to niemożliwe?!

 

film Eric Montchaud "Maly rondelek Anatola",2014

film Eric Montchaud „Maly rondelek Anatola”,2014

 

To Twój rondelek!

Francuzi maja powiedzenie, że „ciągnie się za sobą rondel”. To wyrażenie bierze się z porównania do znęcania się nad psem, któremu, ktoś zły, przywiązał sznurkiem do łapy rondel. Pies, próbując się oswobodzić, biega, robiąc hałas i wzbudzając śmiech złośliwca .Z kolei ten hałas powoduje strach i panikę u psa, nie pozwalając na normalne zachowanie .

Ty tez czujesz się podobnie? Jakbyś ciągnęła ,robiący wiele hałasu, rondel, którego nie sposób się pozbyć, który utrudnia ci normalne funkcjonowanie, na który wszyscy patrzą, śmiejąc się czy pokazując cię palcami? Przez ten rondel nikt nie widzi twoich zalet. W głębi niego kryje się jakieś przekleństwo, coś negatywnego, co ma wpływ na twoja teraźniejszość i na przyszłość, coś, co nas zatrzymuje. Wstydzisz się go, chciałabyś być niewidzialna. Ta inność cię stygmatyzuje . Idziesz ulicą ze spuszczoną głową, zaczynasz unikać ludzi, może zamykasz się w swoich czterech ścianach. Jesteś coraz bardziej nieszczęśliwa , zła na siebie, na świat, na ten rondel, może na zły los , który ci go przyczepił? Coraz bardziej zamykasz się także w sobie ,w twoim nieszczęściu … No bo co można z nim zrobić ,jeśli nie można się go pozbyć ?!

foto:film Eric Montchaud "Maly rondelek Anatola",2014

foto:film Eric Montchaud „Maly rondelek Anatola”,2014

Rondelek Anatola

A może spróbować metody małego Anatola ? Isabelle Carrier, ilustratorka i autorka książek dla dzieci, prywatnie mama niepełnosprawnego dziecka , napisała i zilustrowała piękną książkę „Mały rondelek Anatola”( „La petite casserole d’Anatole”).Na jej podstawie, Eric Montchaud nakręcił film animowany, pod tym samym tytułem, nagrodzony min. Cesarem 2015 . Jest to wzruszająca historia małego Anatola, pokazująca, że można żyć i funkcjonować z nasza odmiennością czy niepełnosprawnością.

Anatol ,mały chłopczyk, żyje z małym ,czerwonym rondelkiem ,który nie wiadomo dlaczego spadł na niego. Ciągnie go za sobą wszędzie , zwracając uwagę i zdziwienie otoczenia. Chłopczyk jest bardzo wrażliwy, ma wiele zalet, ale ludzie widza tylko jego rondelek. Przeszkadza mu on także w normalnym funkcjonowaniu. Anatol musi włożyć, w to, co robi, dwa razy wysiłku niż jego rówieśnicy. Chłopca bardzo to denerwuje i złości. W końcu decyduje na schowanie się pod rondelkiem ,aby otoczenie o nim zapomniało.

rys.Isabelle Carrier "La petite casserole d'Anatole" ,Bilboquet,2009

rys.Isabelle Carrier „La petite casserole d’Anatole” ,Bilboquet,2009

Na szczęście , któregoś dnia, pewna osoba, uczy go jak sobie radzić z rondelkiem ,który ma także mocne strony. Pokazuje mu jakim jest wyjątkowym chłopcem .Pomaga mu poradzić sobie z i wyrazić emocje. Daje mu też torebkę przez ramię, do której chłopczyk może schować rondelek. Dzięki czemu, staje się mniej widoczny, mniej przeszkadza, a Anatol może bawić się z innymi dziećmi.

Spraw sobie torebkę na twój rondelek.

foto.josealbafotos/pixabay.com

foto.josealbafotos/pixabay.com

A może zamiast ciągnąc twój rondelek czy ukrywać się przed światem, spraw sobie torebkę jak mały Anatol, rusz przed siebie i zacznij żyć? Odkryj ,że też jesteś wyjątkowa, że twoja odmienność może być także twoją silną stroną. Zrób z niej wartość. Jeżeli trudno ci dokonać tego samej, to poproś kogoś ,kto ci w tym pomoże, z kim razem zrobicie taką torebkę .

To co, ruszamy w dalsza drogę do poznania siebie? Z rondelkiem w torebce będzie łatwiej!

Maria Borucka- Bayon

Psycholog na walizkach


 

Isabelle Carrier “La petite casserole d’ Anatole” , Bilboquet 2009

Eric Montchaud , film „Mały rondelek Anatola” ,2014