Zdrowie

7 chorób kobiecych, które możesz dziedziczyć po mamie

Redakcja
Redakcja
19 maja 2017
Fot. iStock
Następny

Nie od dziś wiadomo, że są choroby, które powtarzają się często w rodzinie. Podobnie, jak można odziedziczyć podobny do mamy wygląd, można również odziedziczyć predyspozycje do wystąpienia danych chorób. Materiał genetyczny jaki każdy z nas otrzymał od rodziców, jest wyjątkowy. Bywa niekiedy, że przytrafiają się w DNA pewne odstępstwa od normy, które skutkują przekazywaniem skłonności do danych chorób lub samą chorobę. 

Czasem więc stwierdzenie „jestem jak moja mama” posiada wymiar inny niż podobny wygląd czy zachowanie. Dziedzicząc predyspozycje do wystąpienia pewnych chorób, nie otrzymujesz jednak pewności, że one na pewno wystąpią. To nie wyrok. Istnieje natomiast ryzyko, które można pomniejszyć, dzięki zdrowemu trybowi życia oraz badaniom profilaktycznym, które są w takim przypadku bardzo istotne.


 

źródło: Vita, nr 5 2017, www.mp.pl, www.medonet.pl

Zdrowie

5 powodów, przez które tracisz pewność siebie

Redakcja
Redakcja
19 maja 2017
Fot. iStock / kieferpix
 

Pewność siebie to integralna część każdego z nas. Kształtują ją często opinie wypowiadane przez innych na nasz temat. I to bywa przyczyną problemów, bo jedna osoba stanie się nadęta od nadmiaru superlatyw na swój temat, a inna, niczym szara mysz, będzie chciała zniknąć z pola widzenia.

Już od samego dzieciństwa kształtujemy w sobie pewność siebie. Dziecko, które słyszy od rodziców pochwały za wykonane rzeczy, ma wyższe poczucie wartości od tego, którego rodzice nie potrafią docenić, wesprzeć dobrym słowem. A później stan pewności siebie może się umacniać lub odwrotnie, zmniejszać przez różne życiowe zdarzenia. A im wyższa pewność siebie, tym łatwiej poradzić sobie z przeciwnościami losu. Nieudane związki, porażka w pracy potrafią skutecznie zachwiać pewnością siebie, choć przyczyn problemów należy szukać gdzie indziej.

5 powodów, przez które tracisz pewność siebie:

1. Wiara w stereotypy

Stereotypy siedzą nie tylko w naszych głowach, ale często są powielane np. w reklamach telewizyjnych. Jeśli masz głęboko zakorzenione, że musisz być miła i uprzejma dla wszystkich przez cały czas, to tak postępujesz. Wierzysz w to, że aby być szczęśliwą, musisz być taka, a nie inna, więc próbujesz się dostosować. Gdy się nie udaje albo wchodzisz w to aż za bardzo, cierpi na tym twoje poczucie własnej wartości.

2. Wpływ rodziny

To, co powinno być dla każdego opoką, jest czasem kamieniem, który przygniata. Rodzina, szczególnie rodzice, ma wpływ na silną lub zachwianą pewność siebie. Stale krytykowane dziecko nie będzie wierzyło w swoje możliwości. To może trwać latami, ponieważ wpływ rodziny nie urywa się z końcem dzieciństwa. Nie można jednak obwiniać za wszystkie niepowodzenia najbliższych, trzeba zrozumieć własną rolę w ich zaistnieniu.

3. Przekonania na własny temat

To, co masz w głowie na swój temat, może zarówno budować, jak i niszczyć. Negatywne przekonania niszczą pewność siebie. Trudno wierzyć we własne możliwości, gdy sama o sobie myślisz „jestem brzydka, nikt się za mną nie obejrzy”, „jestem głupia, nie nauczę się nigdy języka” itp.

4. Opinie innych

Niestety branie do siebie opinii i uwag innych, nie zawsze życzliwych osób jest wyjątkowo zgubne. Wielu osobom trudno jest od tego się zdystansować, wpadają w pułapkę, która odbiera energię, motywację i chęć do działania. O ile dobre opinie budują, złe odbierają pewność siebie, paraliżują i zniechęcają do działania.

5. Brak przyjaciół

Obecność bratniej duszy w postaci przyjaciela znakomicie wzmacnia pewność siebie. Jednak w przypadku braku przyjaciół możesz odczuwać osamotnienie. Brak wsparcia przyjaciela zaburza pewność siebie, ponieważ nie ma kogoś, kto choćby nie wiem co się działo, zawsze wesprze i nie będzie oceniał. Jeśli jesteś z natury samotniczką, być może za bardzo zamykasz się w sobie i odgradzasz od innych, nie dając sobie szans na przyjaźń.

źródło: sukcespisanyszminka.plwww.wgp.org.pl


Zdrowie

Zbyt piękne, by było prawdziwe, czyli kiedy partner bombarduje cię miłością, żeby cię kontrolować

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 maja 2017
Fot. iStock/swissmediavision

Wyobraź sobie, że poznajesz mężczyznę, który wydaje się być „idealny”. Zakochuje się w tobie od pierwszego wejrzenia, co drugi dzień wręcza bukiet kwiatów, doskonale cię rozumie i potrafi słuchać uważnie. Szybko zaczyna planować wspólne życie, wydaje ci się odpowiedzialny i godny zaufania. Na początku nie zauważasz, że ta więź zacieśnia się zbyt szybko. Jesteś oczarowana i myślisz, że spotkała cię wielka, niezwykła miłość. Taka, jak na filmie.

Żyjesz sobie tym uczuciem, szczęśliwa i przekonana, że oto i ty znalazłaś swoją drugą połówkę, że „to” się naprawdę zdarza. Aż pewnego dnia, dawno niewidziana koleżanka proponuje ci spędzenie wspólnego wieczoru. Z radością planujesz wyjście, informując o tym swojego partnera. I wtedy dzieje się coś niespodziewanego. Bo on, zamiast życzyć ci dobrej zabawy, wpada we wściekłość. Jak to możliwe, że umówiłaś się na spotkanie bez jego zgody?

Jesteś w szoku. Uprzejmy, kochający, opiekuńczy człowiek, którego znałaś, zamienia się w kogoś obcego, kogoś, kto w złości mówi ci, że na niego nie zasługujesz. Jak to możliwe, że tak trywialna sprawa doprowadziła go do takiej wściekłości? – To musi być ogromne uczucie – myślisz. – Może boi się mnie stracić?

Nic bardziej mylnego. Powoli zaczynacie żyć według jednego schematu: jeśli wszystko układa się po jego myśli, jesteś dobra, wspaniała, kochana. Jeśli chcesz spędzić trochę czasu z kimś innym (z rodziną, z przyjaciółmi), słyszysz, że jesteś samolubna i nie potrafisz być dobrą partnerką.

Potem on zaczyna odchodzić (by cię ukarać), po to, by za chwilę wrócić i przekonywać cię, że jesteś miłością jego życia. Taka huśtawka trwa miesiącami.

Ponieważ czujesz się w tym związku coraz gorzej, ale właściwie nie potrafisz określić, dlaczego, bo przecież chyba nikt nie potrafi kochać tak, jak on, decydujesz się otworzyć przed kimś i opowiedzieć o swojej relacji. Obiektywna ocena jest jednoznaczna: twój partner tobą manipuluje. I to wcale nie jest wielka, wspaniała miłość. To nieopanowana, uzależniająca obie strony, chęć kontroli.

„Bombardowanie miłością”

Bombardowanie miłością jest próbą wpływania na drugą osobę poprzez nadmiar pozytywnych bodźców, emocji i sygnałów. Nie chodzi tylko o romantyczne gesty, kwiaty, prezenty i wyjazdy. Bombardowanie miłością to również romantyczne słowa, długie rozmowy o „naszej przyszłości” i wpatrywanie się sobie w oczy. To SMSy z wyznaniem miłości 24 h na dobę. To osaczanie, z którego nie zdajemy sobie sprawy. Niezależnie od tego, której metody na sobie doświadczasz, ci, którzy bombardują miłością mają jedną, wspólną cechę: są ekspertami w wykrywaniu i wykorzystywaniu twojej niskiej samooceny.

Warto też wiedzieć, że „bombardowanie” składa się z trzech etapów:

idealizacji (dla swojego partnera jesteś chodzącą doskonałością, w waszym związku panuje sielanka)

dewaluacji (partner karze cię wybuchem złości bądź agresji, albo atakami wyrzutów, bo zrobiłaś coś nie po jego myśli, ten etap daje mu nad tobą władzę i kontrolę)

odrzucenia (partner „odstawia cię” na boczny tor, bo przygnębiona problemami w waszej relacji nie jesteś już atrakcyjna, lub dlatego, że go „przejrzałaś”).

Wczesne objawy ostrzegawcze

Jak rozpoznać partnera, który ma skłonności do manipulacji? Jeśli wszystko, co cię spotyka z jego strony wydaje ci się zbyt piękne, by było prawdziwe, to już najprawdopodobniej jest pierwszy sygnał alarmowy. Zastanów się, czy:

często słyszysz ”jesteśmy dla siebie stworzeni”, „mamy ze sobą tak wiele wspólnego”,” nikt nie zna cię lepiej niż ja”,

partner planuje za was oboje wspólną przyszłość (ze szczegółami), sprawiając, że czujesz, że powinnaś być mu za to wdzięczna i że jego obecność jest ci niezbędna do bycia szczęśliwą

partner powtarza ci często, że zasługujesz na wszystko, co najlepsze (czyli na niego), minimalizuje twoje złe cechy i wyolbrzymia twoje zalety,

Co robić

Postaraj się „spowolnić” rozwijającą się w tak szalonym tempie relację. Spróbuj porozmawiać z partnerem i wytłumaczyć mu, że dla ciebie wszystko dzieje się za szybko i jesteś tym odrobinę przerażona. Obserwuj uważnie rekcję partnera: czyny mówią o wiele więcej niż (bardzo piękne) słowa. Partner, który manipuluje, nie lubi podważania jego autorytetu ani zdania. Więc jeśli na drugiej randce usłyszysz: „Będziemy razem bardzo szczęśliwi”, odpowiedz „Dla mnie za wcześnie na takie deklaracje” i zobacz, jak zareaguje twój rozmówca.

Ważne jest, abyśmy pamiętali o tym, że bombardowanie miłością jest emocjonalnym nadużyciem. Kiedy jedna osoba świadomie manipuluje i wykorzystuje czyjąś słabość lub poczucie braku bezpieczeństwa, nie można tego inaczej nazwać. Miłość nie polega na kontrolowaniu.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Zobacz także

Wczesne objawy raka piersi

Wczesne objawy raka piersi. Nie odbieraj sobie szansy na wyzdrowienie

Dajcie sobie spokój z multiwitaminami i suplementami diety. One nie poprawiają zdrowia, a wy wydajecie niepotrzebnie pieniądze

Trzymanie smartfona ciągle pod ręką sprawi, że będziesz głupsza