Kuchnia Święta

Śledzie Doroty Wellman – hity tegorocznej Wigilii! Te przepisy na świąteczne potrawy musicie wypróbować

Redakcja
Redakcja
21 grudnia 2018
Fot. Krzysztof Wellman
 

Zawsze twierdziła, że „nieważne, co się je, ważne z kim” o czym konsekwentnie pisze w swojej najnowszej książce „Życie towarzyskie” popularna i bardzo lubiana dziennikarka. W niej zaprasza do swojego domu, wskazując miejsce przy pięknie udekorowanym stole, dzieli się sprawdzonymi sposobami na udane, smaczne i pełne pozytywnych emocji – spotkania. Warto zajrzeć do niej przed zaproszeniem gości do domu, a tymczasem mamy dla Was jej przedsmak – przepisy na trzy potrawy ze śledzi, które dziennikarka uwielbia! Czujemy, że i Wy pokochacie…

Śledzie Doroty Wellman

Śledź marynowany w cytrynach

8 filetów śledziowych

2 cytryny

1 łyżka stołowa cukru brązowego lub miodu

1 czerwona cebula

1 papryczka chili

pół łyżeczki curry

100 ml oleju, np. słonecznikowego

1 ząbek czosnku

Filety śledziowe mocz 4 godziny w zimnej wodzie, w tym czasie przygotuj marynatę. Sok z cytryn wymieszaj z cukrem lub miodem, dodaj curry, papryczkę chili, olej, posiekany czosnek oraz pokrojoną w kostkę cebulę. Odstaw do lodówki na 2 godziny. Filety śledziowe wyjęte z wody odsącz na papierowych ręcznikach, następnie zanurz w marynacie, zostaw na 24 godziny w lodówce, od czasu do czasu wymieszaj.

Śledzie Doroty Wellman

Klasyczny śledź w oleju

10 filetów śledziowych

2 białe cebule

5 ząbków czosnku

1 płaska łyżeczka czarnego pieprzu

6 łyżek stołowych octu białego winnego

5 goździków

szczypta cynamonu

1 pęczek natki pietruszki

200 ml oleju, np. słonecznikowego

szczypta soli

Filety śledziowe mocz 4 godziny w zimnej wodzie, w tym czasie przygotuj marynatę. Cebulę pokrój w kostkę, czosnek – w plasterki. Posiekaj drobno natkę pietruszki. Wszystko wrzuć do miski, dopraw solą, pieprzem, octem i olejem. Dodaj szczyptę cynamonu i goździki. Odstaw na 8 godzin w ciepłe miejsce. Filety odsącz, zanurz w marynacie i włóż do lodówki na 24 godziny, co jakiś czas wymieszaj.

Śledź w śmietanie z jabłkiem

10 filetów śledziowych

500 g śmietany kwaśnej 18%

4 kwaśne jabłka

2 łyżki stołowe miodu

3 cebule szalotki

5 łyżek stołowych octu jabłkowego

1 pęczek natki pietruszki

2 pęczki szczypiorku

Filety śledziowe mocz 4 godziny w zimnej wodzie, w tym czasie przygotuj marynatę. Jabłka zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Cebulę pokrój w kostkę, skrop octem, zmieszaj z jabłkami. Dodaj śmietanę i miód. Natkę pietruszki posiekaj drobno, wymieszaj ze śmietaną. Następnie śledzie zanurz w marynacie i zostaw na 48 godzin w lodówce. Szczypiorek posiekaj i posyp nim gotowe śledzie.

Śledzie Doroty Wellman

Śledź po cygańsku na ostro

10 filetów śledziowych

2 białe cebule

5 ogórków kiszonych

200 g keczupu

2 łyżki stołowe musztardy

5 łyżek stołowych oleju, np. słonecznikowego

1 płaska łyżeczka ostrej papryki mielonej

1 płaska łyżeczka słodkiej papryki mielonej

3 ząbki czosnku

1 łyżka stołowa miodu lub cukru

Filety śledziowe mocz 4 godziny w zimnej wodzie, w tym czasie przygotuj marynatę. Ogórki i cebulę pokrój w plasterki, cebulę posyp przyprawami, dodaj miód lub cukier. Dorzuć keczup, musztardę, posiekany drobno czosnek i olej. Śledzie połącz z marynatą, zostaw na 24 godziny w lodówce, wymieszaj raz na jakiś czas.

Smacznego!

Śledzie Doroty Wellman


Kuchnia Święta

Dorota Wellman: „Mój dom jest zamknięty dla tych, których nie lubię. Prosta sprawa”

Agnieszka Żukowska
Agnieszka Żukowska
21 grudnia 2018
Fot. Krzysztof Wellman
 

Dorota Wellman: „Nie możemy utracić prawdziwej więzi z drugim człowiekiem. Musimy mieć komu opowiedzieć swoją historię, pośmiać się, popłakać”. Ulubiona dziennikarka o swojej nowej książce, życiu towarzyskim, obowiązkowym śledziu na wigilijnym stole.

Agnieszka Żukowska: Dorota, to chyba oczywiste, że zaraz po książce o przyzwoitości, tylko Ty mogłaś napisać o życiu towarzyskim. Jesteś bowiem duszą, sercem, oczami towarzystwa. Dla kogo napisałaś tę książkę?

Dorota Wellman: Dla tych, którzy zapomnieli, że istnieje coś takiego jak osobiste życie towarzyskie i kontaktują się z innymi ludźmi nie tylko za pomocą messengera, mediów społecznościowych, SMS-ów z emotikonami, tylko zwyczajnie, jak człowiek z człowiekiem spotyka się twarzą w twarz. Uważam, że to zamiera, a chciałabym, żeby trwało, bo moim zdaniem, że nie ma nic bardziej przyjemnego, niż spotkanie z drugim człowiekiem.

Ty jesteś bardzo towarzyską osobą, ale czy do tego stołu zasiadłabyś z każdym?

Nie! Z zasady nie zasiadam z politykami, a jak kogoś nie lubię, to zwyczajnie nie zapraszam. I tej żelaznej zasady się trzymam. Może to dziwnie brzmi ale jeśli już zapraszam kogoś do swojego domu, to po jaką cholerę zapraszać kogoś, kogo nie lubię albo nie szanuję? Otwieram ten dom dla bliskich, dla interesujących ludzi, ciekawych, dla tych, którzy lubią towarzyskie rozmowy, gry i zabawy, bo my się też nieźle bawimy i mamy różne pomysły na te zabawy. Mój dom jest zamkniętych dla tych, których nie lubię. Prosta sprawa.

A Ty komu odmówiłabyś, gdyby zaprosili Cię do siebie?

Politykom z każdej strony i z każdej grupy. Nie spotykam się z ludźmi do których nie mam szacunku.

Wszyscy znamy słowa Edwarda Dziewońskiego: „jedyne życie, które ma sens, to życie towarzyskie”, a jak Ty czujesz? Dlaczego tak ważne powinno być dla nas życie towarzyskie? Co nam daje?

Nie możemy utracić prawdziwej więzi z drugim człowiekiem. Musimy mieć komu opowiedzieć swoją historię, pośmiać się, popłakać. Jeśli będziemy to robić tylko za pomocą wszelkich elektronicznych narzędzi, jakie daje nowy świat, to zatracimy najprawdziwsze więzi międzyludzkie. Już między rodzinami jest coraz większy problem, bo nietrudno zauważyć, że wszyscy przy stole, w knajpce siedzą razem, ale osobno, bo z głowami w telefonach, zamiast wykorzystać moment, żeby ze sobą porozmawiać. Jeśli doprowadzimy do tego, że świat tak będzie wyglądał, to przestaniemy się rozumieć, rozmawiać, dyskutować, wymieniać argumentami. Nie będziemy umieli się zwierzać albo będziemy to robili na Twiterze lub jeszcze innym, dziwnym medium… Nie chciałabym takiego świata. Uważam, że bardzo dużo tracimy jako ludzie. A potem, kiedy potrzebujemy realnej, prawdziwej pomocy, nikogo nie będzie.

Wiadomo jest, że nikt tak nam nie dodaje wsparcia i otuchy jak nasi znajomi, tym większe jest czasem rozczarowanie, kiedy nas zawodzą. Czy Ty miałaś takie sytuacje, kiedy dostało Ci się za plecami od znajomych i zwątpiłaś w sens życia towarzyskiego?

Nigdy nie miałam takiej sytuacji, natomiast nieco inną. Znajomi i przyjaciele, w którymś momencie zwrócili mi uwagę, że się zapędziłam w pracy, że tego jest za dużo. I uważam, że to była bardzo słuszna uwaga. Myślę, że właśnie od bliskich, dobrze jest usłyszeć prawdę, bo powiedzieli to ludzie, którzy dbają o mnie, troszczą się o mnie, zależy im na mnie, tym bardziej wzięłam to sobie do serca. Ale zawodów towarzyskich nie miałam. Jedynie pewne rzeczy zostały z naszego grona wykluczone. Jesteśmy miłośnikami dobrej kuchni, za tym idzie czasami alkohol, bo lubię bardzo dobre wina, ale jeśli ktoś przesadza z tą używką – to nie jest w naszym towarzystwie! Bo nie o to chodzi, żeby się napić, a nawet nachlać. Chodzi o to, żeby po prostu fajnie spędzić czas. Nadmiar alkoholu często powoduje, że tego się nie da dobrze zrobić. I to mógłby być powód dla którego się z kimś towarzysko rozstałam ale to był chyba jeden przypadek przez całe moje życie.

Jesteś jedyną osobą jaką znam, która jest tak pozytywnie i pięknie egoistyczna w robieniu rzeczy, z których, co zawsze podkreślasz, fajnie jest mieć przyjemność. Jaką przyjemność miałaś dla siebie pracując przy tej książce?

Radość z tego, że mogłam podzielić się swoimi doświadczeniami, bo może komuś zapali się czerwona lampka, że już dawno nie widział znajomych, rodziny i podsunę pomysł, który go zmobilizuje do tego, żeby jednak przyjęcie w mniejszym lub większym gronie zorganizować! Lubię się dzielić pomysłami, czerpię je od innych i mam nadzieję, że ktoś będzie czerpał ode mnie. Miałam też przyjemność w przypominaniu sobie różnych rzeczy, jak to wyglądało kiedy moi rodzice byli młodzi i świetnie się bawili, a drzwi domu były szeroko otwarte. Miałam przyjemność pracy z moim mężem, bo rzadko mamy okazję do wspólnych projektów, a zrobił zdjęcia do książki. Rozumiemy się przecież jak przyjaciel z przyjacielem, bez słów, więc praca z moim mężem jest tym bardziej przyjemna, kiedy nie trzeba dużo słów i wyjaśnień, żeby wiedzieć, że coś mi się nie podoba albo że czegoś nie zrobię. On to wie najlepiej. Tak jak nas dwóch, to nie ma takich innych!

A powiedz, co wjedzie na Twój wigilijny stół, bez czego Twoi bliscy się nie obejdą i żyć nie mogliby?

Nie żyjemy bez śledzi i śledzie są u nas na stole we wszystkich możliwych mutacjach! Kochamy śledzia, to jest prawda absolutna! Nie ma u nas nowoczesnych rzeczy, takich jak łosoś. Nie żyjemy bez zupy grzybowej na przemian z czerwonym barszczem, ponieważ są dwie opcje w rodzinie, lewica i prawica. Lewica lubi zupę grzybową, krem z borowików, prawica lubi czerwony barszcz z uszkami i grzybami. No i weź człowieku dogódź, nie ma wyjścia, trzeba robić wszystko. Nie żyjemy bez ciast świątecznych, bez makowców i tortu makowego, bo jest dla nas symbolem obfitości, która ma przyjść w nowym roku. Moglibyśmy żyć bez karpia ale w związku z tym, że starsze pokolenie naszej rodziny go lubi, to zgodnie z tradycją tego karpia stawiamy na stół w nieco innej formie, robimy filety z karpia, często zapiekamy w piecu z dużą ilością słodkiej cukrowej cebuli i grzybów. Nie obchodzimy świąt bez kapeluszy suszonych grzybów, które wcześniej są namoczone w wodzie, a potem panierowane w bułce tartej i smażone na blasze w piecu. Mamy swój zestaw potraw, który jest związany z naszymi rodzinnymi tradycjami i który musi się pojawić!

Gdzie ta Wigilia najczęściej jest przygotowana?

U mnie albo w domu mojej siostry. Są zawsze dwie możliwości, jeśli u mnie jest Wigilia, to u niej pierwszy dzień świąt i odwrotnie. Jeśli u niej Wigilia, to ja jestem zobowiązana przygotować pierwszy dzień świąt. Dzięki temu dwa razy bywamy, a o to właśnie chodzi, o życie rodzinne i towarzyskie! Prawda? Wszystkiego dobrego kochani życzę!


Kuchnia Święta

Mężczyzna też człowiek, kolejnej pary skarpet pod choinkę nie chce …

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
21 grudnia 2018
Fot. iStock/SrdjanPav

Drogie Panie,
szukając prezentu dla swojej drugiej połowy nie możecie patrzeć na sprawę z kobiecego punktu widzenia. Jeżeli chcecie, żeby facet był naprawdę zadowolony z waszego podarunku – zacznijcie go słuchać. Zauważyć jego potrzeby. Na przykład co robi w wolnym czasie, jak się relaksuje, jakie ma hobby albo kiedy ostatnio byliście na zakupach w sklepie z odzieżą – za czym się rozglądał, czemu poświęcał więcej uwagi. Niestety pod tym względem, a waszym zdaniem nie tylko pod tym, mężczyzna jest bardzo prosty w obsłudze i sprytna kobieta bardzo szybko odgadnie jego zainteresowania i potrzeby.

Pamiętajcie drogie Panie, że wszyscy faceci bez wyjątku to gadżeciarze. Jeden bardziej drugi mniej, po prostu od czasu do czasu potrzebujemy być na chwilę dzieciakami. Dlatego cieszą nas gry wideo, nowy telefon czy zegarek z nowymi funkcjami, które trzeba rozgryźć.

Jeżeli chcecie sprawić facetowi prezent praktyczny to zwyczajnie sugeruję – podpatrzcie w łazience czy jego golarka, trymer nie jest już zużyty i czas go zamienić na nowy. A może elektryczna szczoteczka do zębów albo stara zwykła jest już zbyt mocno zużyta. Facet nie zastanawia się nad nową, jeśli stara jeszcze działa… A może zauważyłaś, jak mu się męczą oczy przy komputerze? Okulary z antyrefleksem go zaskoczą, kiedy stwierdzi, że nie bolą go oczy dzięki takiemu prezentowi, jaki mu zrobiłaś.

Wydawałoby się, że wszystko, co można odkryć w kwestii zapachów czy kosmetyków, zostało już odkryte i zaproponowane. Nic podobnego. Ostatnio poznałem tak niesamowity zapach, że bez porannej jego aplikacji nie wychodzę z domu. Kompletnie nieznana marka, a kompozycje świeżego tytoniu i miodu zrobiło niesamowite wrażenie zarówno na mnie jak i na otoczeniu.
A może zabierz weekend w Spa? Romantyczny wyjazd tylko we dwoje z serią zabiegów pozwoli mu odpocząć od trosk dnia codziennego, a twoje towarzystwo będzie lekiem na całe zło… Gdzie jest powiedziane, że my, mężczyźni nie lubimy takich wyjazdów, że to zarezerwowane tylko na babskie wypady. Zaplanuj i postaw go przed faktem: ”Kochanie pakuj się, za godzinę wyjeżdżamy”. Nie zdradzaj mu gdzie, trzymaj w niepewności. Przygotuj wszystko w szczegółach. Gwarantuję ci, że nie zapomni tego długo!

Zatem praktyczny, czy romantyczny prezent? Same spróbujcie znaleźć złoty środek. Bądźcie uważne, nie oczekujcie jej wyłącznie od nas. I nie pytajcie wprost waszego mężczyzny, co by chciał pod choinkę. Niespodzianka nie ma płci, uwielbia ją każdy! Wierzcie mi, że my mężczyźni bardzo lubimy być zaskakiwani …

Wasz Grzegorz

Grzegorz Czepułkowski – konferansjer, prezenter tv, aktor, twarz wielu kampanii reklamowych. Prowadzi bloga lifestylowo-modowego MrMature.pl www.mrmature.pl Redaktor telewizji internetowej Flesz.news.


Zobacz także

5 deserów banalnie prostych w przygotowaniu, które możesz jeść na diecie

Koniec kiepskich prezentów. Jak kosmetyki pod choinkę, to te wyjątkowe! Prezentownik Oh!me 2018

Wegańskie brownie z dodatkiem fasoli

Wegańskie brownie z dodatkiem fasoli