Ślub

Jak uczcić dzień ślubu, kiedy ślubu nie ma

Redakcja
Redakcja
21 stycznia 2021
Fot. Materiały prasowe
 

Miniony rok przysporzył wiele stresu parom, które planowały swój ślub i wesele na 2020 i 2021. Narzeczeni bardzo różnie reagowali na ograniczenia i niemożność zrealizowania wymarzonej uroczystości z powodu epidemii koronawirusa. Nie zabrakło par, które postanowiły utrzeć nosa wirusowi i nie dać odebrać sobie tego wielkiego dnia.

Ograniczenia co do możliwości organizacji ślubów i wesel w minionym roku, spowodowały, że  wiele par musiało znacząco zweryfikować swoje plany, a co za tym idzie – marzenia. Trudno lekceważyć emocjonalny aspekt tego przedsięwzięcia, w bardzo wielu domach toczyły się małe dramaty… Często ze względów finansowych – mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

W dyskusjach w ramach grup dla przyszłych nowożeńców, w mediach społecznościowych wrzało, „nie brakowało w nich jednak i dobrej energii” – deklaruje Joanna (33 lata), której upragniony ślub miał odbyć się w czasie największych obostrzeń. – Widząc rosnącą wielką niewiadomą, zdecydowaliśmy się na samą ceremonię ślubną w kościele, w towarzystwie świadków i fotografa. Wesele odwołaliśmy, rezerwując salę na alternatywny termin – równo za rok. Najważniejsze było dla nas to, aby zrealizować marzenie o rozpoczęciu życia we dwoje już ze szczególnym Bożym błogosławieństwem, a i formalnie ze względu na stan zdrowia jednego z nas – wyznaje zeszłoroczna panna młoda. Ponieważ nie organizowaliśmy żadnego, nawet mini-przyjęcia, postanowiliśmy spędzić popołudnie i wieczór w sposób wyjątkowy. Korzystając z uprzejmości przyjaciół, pojechaliśmy do ich domu na Mazurach, gdzie ogrzewaliśmy się przed uroczym kominkiem, jedliśmy pyszności, popijając je winkiem i cieszyliśmy się, że spełniło się właśnie jedno z naszych największych dotychczasowych marzeń.

Fot. Materiały prasowe

Nie brakowało i takich historii, jak Basi (26 lat) i Tomka (32 lata), który opowiada: – Obydwoje mamy dość buntowniczą naturę, więc narzucone ograniczenia i to w tak ważnym dla nas temacie, sprawiły, że… zagotowaliśmy. Termin ślubu mieliśmy zaplanowany na kwiecień ubiegłego roku, dość szybko udało nam się zmienić wszelkie ustalenia z usługodawcami, przenosząc uroczystość na grudzień. Miało być normalne wesele, tak, jak wcześniej sobie to poukładaliśmy – 180 osób, a w niedzielę poprawiny. Tak, byliśmy dużymi optymistami. [śmiech] Widząc, jak rozwija się sytuacja, para zadecydowała, że ponownie zrezygnuje z organizacji swojego wielkiego dnia, ale już całkowicie: – Przynajmniej na razie – tłumaczy Basia – po prostu nie chcemy półśrodków. Mamy nadzieję, że wszystko wróci do normalności za jakiś czas i wtedy zajmiemy się wszystkim od nowa, ale już bogatsi o wiedzę, jak organizować ślub i wesele. Para spędziła swój „drugi wielki dzień” bardzo romantycznie: – Kupiliśmy tego dnia mieszkanie, inwestycyjnie – śmieje się Tomek. – Uznaliśmy, że może się okazać, iż wynajmowane zdąży zarobić na nasze docelowe wesele.

Fot. Materiały prasowe

Nie no nie bądźmy aż takimi pesymistami – mówi Basia i dodaje: – Dzień był bardzo romantyczny, bo Tomek – do dziś nie wiem jak – załatwił z deweloperem, że mogliśmy zjeść ślubną kolację na dachu „naszego” budynku! Wszystko zorganizował oczywiście jako niespodziankę dla mnie – były balony z helem jako ogrodzenie małej „restauracyjki” z okrągłym stolikiem z lejącym się obrusem, był kelner (mój brat), a oprawę muzyczną zapewniła kuzynka Tomka, grając nam na gitarze. Świece, kwiaty i mnóstwo wzruszeń i śmiechu.

Fot. Materiały prasowe

Postanowiliśmy też zacząć nosić obrączki, a na kwiecień zarezerwowaliśmy sobie termin ślubu w USC – jako formalność. Świętowaniem i ślubem kościelnym zajmiemy się, jak wszystko wróci do jakiejś, może nowej, ale jednak normy – dodaje Tomek.

Oliwia (24 lata) i Marcin (27 lat), kiedy dowiedzieli się, że z ich planów na zorganizowanie wesela na 100 osób nic nie wyjdzie, uznali, że mogą poczekać i ze ślubem – miał odbyć się w zabytkowym kościółku w miejscowości, w której wychowała się przyszła panna młoda. – Nie chcieliśmy z tego rezygnować, a rozdzielać tak precyzyjnie zaplanowaną uroczystość od wesela byłoby bezsensem. Ponieważ oboje nie lubią niespodzianek, plan na to, jak spędzić dzień zaplanowany na ślub i wybrali się – z gór nad morze. Kupiliśmy sobie tort na 8 osób i zjedliśmy go na plaży w Krynicy Górskiej. Zamiast obrączek były plecionki z ozdobnych sznureczków, które nosimy teraz przy sobie, bo do biura to tak nie bardzo w takiej biżuterii – śmieje się Oliwia.

Fot. Materiały prasowe

– Wiele par, tak jak te, których historie mieliśmy w tym artykule poznać, postanowiło uczcić wyjątkowo dzień ślubu, którego… nie było – mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele. – Od strony praktycznej pary narzeczeńskie wybierały „mniejsze zło” i – co budzi moim zdaniem podziw, zważywszy na dość nerwową atmosferę z powodu epidemii koronawirusa – strony dogadywały się na nowe terminy w atmosferze wzajemnego zrozumienia. Jeśli, w czasie mniejszych obostrzeń, nie było już możliwości skorzystania z prawa do odstąpienia od umowy z możliwością zwrotu zaliczki lub zadatku, część par decydowała się na zorganizowanie małego przyjęcia, w ramach bieżących limitów i ślub cywilny zamiast kościelnego. Sesję fotograficzną narzeczeni rozbijali na dwie mniejsze – w pierwotnie planowanym terminie, z planem realizacji drugiej części, kiedy odbędzie się ślub kościelny lub/i duże wesele. Były też takie pary, które postanowiły zrealizować teraz piękną sesję narzeczeńską i rodzinną – dodaje nasza ekspertka.


PlanujemyWesele.pl to portal ślubny, który w tym roku obchodzi 11 lat swojego istnienia. W tym roku firma osiągnęła oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon. Ta polska marka doprowadziła do zebrania w swojej bazie usługodawców z branży ślubno-weselnej ponad 17 000 firm. Portal to oczywiście także porady, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Miesięcznie z treści i bazy kontaktów do firm w tym serwisie korzysta 140 000 panien młodych.

 


Ślub

Dieta sokowa – oczyszczająca kuracja dla szczupłej figury. Na czym polega i jakie efekty może przynieść?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 stycznia 2021
Dieta sokowa - zasady, zalety, wady, efekty
Fot. iStock
 

Dieta sokowa jest jedną z wielu diet, która zdobyła niemałą popularność. Pozwala ona zredukować wagę i przyspiesza detoks organizmu. Miłośnicy warzyw i owoców z pewnością są usatysfakcjonowani posiłkami na diecie, w postaci wyciskanych soków i koktajli. Na czym dokładnie polega dieta sokowa i jakie efekty może przynieść?

Dieta sokowa — na czym polega?

Dieta sokowa opiera się sokach i koktajlach przyrządzanych z dostępnych warzyw, owoców, lub w wersji mieszanej. Przede wszystkim polecane są zielone warzywa liściaste, bogate w błonniki chlorofil. Można do nich dodawać tzw. superfoods, które podnoszą walory prozdrowotne soków i koktajli. Zaliczamy do nich m.in.: nasiona chia, jagody goi, jagody açai, spirulinę, młody jęczmień. Najlepiej korzystać z roślin pochodzących z ekologicznych upraw, by uniknąć nadmiernego spożycia środków ochrony roślin (różnych pestycydów), które najczęściej są stosowane w konwencjonalnych uprawach.

Dieta sokowa - przepis, zasady, zalety, wady, efekty

Fot. iStock/Dieta sokowa

Soki najlepiej wyciskać ze zwłókniałych roślin (marchew, burak, jarmuż), lub o dużej ilości pestek (granat, pomarańcza). Rośliny delikatne i miękkie (np. banan, truskawki, sałata) warto zmiksować w całości w koktajlu. Do wyciśnięcia soku najlepsza będzie wyciskarka wolnoobrotowa, która w porównaniu do sokowirówki, daje bardziej wartościowe soki.

Warto także wziąć pod uwagę, że przejście z diety bogatej w przetworzone produkty na surowe produkty roślinne może być szokiem dla organizmu. Aby uniknąć sensacji jelitowych, warto w takim przypadku dietę sokową poprzedzić stopniowym wprowadzaniem do posiłków coraz większych ilości surowych warzyw i owoców.

Produkty, po które należy sięgać na diecie sokowej:

  • soki warzywne i owocowe,
  • koktajle,
  • superfoods jako dodatki;
  • przyprawy korzenne, np. imbir;
  • woda,
  • zielona herbata,
  • herbaty ziołowe,
  • herbatki owocowe,
  • czysta woda kokosowa (bez cukru i dodatków),
  • czysty bulion warzywny bez tłuszczu.
Dieta sokowa - przepisy, zasady, zalety, wady, efekty

Fot. iStock/Dieta sokowa

Czego nie wolno spożywać na diecie sokowej?:

  • produkty pochodzenia zwierzęcego,
  • produkty zbożowe i produkty roślinne inne niż wyżej wymienione,
  • żywność przetworzona,
  • kawa,
  • czarna herbata,
  • napoje słodzone,
  • alkohol.

Jak długo można być na diecie sokowej?

Dieta sokowa, w której soki i koktajle są jedynymi posiłkami, najczęściej jest wprowadzana na okres 1 do 7 dni. Nie należy przedłużać tego stanu, ponieważ długotrwała dieta oparta wyłącznie na płynnych posiłkach z owoców i warzyw jest dietą niedoborową. Organizm potrzebuje także innych produktów, które dostarczą m.in. białko i zdrowe tłuszcze, potrzebne do funkcjonowania. Podczas diety sokowej należy obserwować organizm i reagować na ewentualne sygnały o konieczności odstawienia diety. Dieta sokowa powinna zostać potraktowana jako doraźny detoks i wstęp do zmiany nawyków żywionych. Po zakończeniu diety sokowej nic nie stoi na przeszkodzie, by uzupełnić ją o zbilansowane posiłki stałe. W tym przypadku soki i koktajle staną się nie podstawą, a uzupełnieniem zdrowej, zbilansowaną diety.

Dieta sokowa — zalety i wady

W czasie stosowania diety sokowej organizm skuteczniej pozbywa się z toksyn, poprawia metabolizm i procesy trawienne. Osoby stosujące tę dietę chwalą ją sobie za zmniejszenie masy ciała. W ciągu tygodnia diety można zrzucić nawet 5 kg, choć to przede wszystkim ubytek wody z organizmu. Dieta sokowa wpływa także na poprawę stanu cery i włosów oraz na lepsze samopoczucie. Posiłki, czyli soki i koktajle, nie wymagają poświęcenia dużej ilości czasu na przygotowanie. Różnorodność składników sprawia, że można je dopasować do indywidualnych preferencji osób będących na tej diecie.

Dieta sokowa - przepisy, zasady, zalety, wady, efekty

Fot. iStock

Dieta sokowa ma także pewne minusy, o których nie należy zapominać. Przede wszystkim jest ona bardzo niskokaloryczna, ponieważ dostarcza maksymalnie 800 – 1000 kcal. Dostarcza do organizmu węglowodany, ale brakuje w niej białka i tłuszczu. Długotrwałe stosowanie jej prowadzi do niedoborów białka i tłuszczu, niezbędnych do funkcjonowania organizmu. Po dłuższym stosowaniu dieta sokowa prowadzi do niedoborów tych składników, możliwego ubytku masy mięśniowej i obniżenia tempa przemiany materii. Ponieważ dostarcza ona niewiele kalorii, zakończenie diety i powrót do zwyklej diety najpewniej doprowadzi do powstania efektu jojo. Z innych skutków ubocznych diety należy wymienić niedyspozycje wynikające ze spożywania jedynie warzyw i owoców. Należą do nich: odczuwanie głodu, brak energii i osłabienie, bóle głowy, bóle brzucha i towarzyszące im problemy trawienne.

Istnieją pewne przeciwwskazania, przez które nie należy sięgać po tę dietę. Dieta sokowa nie jest dla każdego. Nie powinny po nią sięgać:

  • kobiety ciężarne i karmiące piersią;
  • dzieci, dorastająca młodzież oraz seniorzy;
  • osoby cierpiące na niedowagę, niedożywienie;
  • cierpiący na hipoglikemię;
  • przewlekle chorującym;
  • wykonującym ciężką pracę fizyczną oraz osobom regularnie trenującym.

Dieta sokowa — przepisy na soki i koktajle

Dieta sokowa zawiera różne przepisy, które można modyfikować, zmieniając rodzaje warzyw i owoców. Wobec różnorodności składników każdy znajdzie dla siebie przepisy, które nie tylko posmakują, ale także zadbają o sylwetkę. Warto zadbać, by dieta sokowa opierała się o przepisy przede wszystkim oparte o warzywa, a dopiero tuż za nimi owoce.

Fot. iStock

źródło: stronazdrowia.pl 

Ślub

Dziewięć sposobów na to, by nie dać się wykorzystać. Ufaj, ale myśl też o sobie

Redakcja
Redakcja
21 stycznia 2021
Fot. iStock/kupicoo

Znowu pozwoliłaś, by to się stało: dałaś się wykorzystać osobie, w której szczere intencje wierzyłaś. Ufałaś, że tym razem będzie inaczej, że nie zostaniesz skrzywdzona, użyta do jakiegoś celu, a potem zignorowana. Wierzyłaś w szczerość uczuć, obietnic i słów, a one okazały się jedynie nadmuchanym balonikiem, który pękł szybciej niż się tego można było spodziewać. Teraz znów jesteś sama, smutna, rozczarowana i zła na siebie. Bo jak to możliwe, że to już kolejny raz?

Bywamy naiwni, ślepi, nieracjonalni. To się może przytrafić każdemu z nas. Ale jeśli czas mija, a takie sytuacje wciąż się zdarzają, pora zaprowadzić w swoim życiu i w relacjach z innymi kilka poważnych zmian.

Dziewięć sposobów na to, by nie dać się wykorzystać

1. Zaufaj intuicji

Jeśli czujesz, gdzieś głęboko pod skórą, że nie powinnaś dać się komuś na coś namówić, posłuchaj intuicji. Coś cię niepokoi, jest niejasne? Zatrzymaj się na chwilę, jeszcze raz dobrze wszystko przemyśl, może warto poprosić kogoś o radę? Nie podejmuj takiej decyzji pochopnie.

2. Jeśli zle się z tym czujesz, nie rób tego

Pierwszym sygnałem alarmowym jest poczucie, że robisz coś wbrew sobie, że się zmuszasz, że nie masz przekonania, że robisz dobrze. I w tym wypadku, posłuchaj swojego wewnętrznego głosu – zazwyczaj jest nieomylny.

3. Bądz ostrożna nawiązując znajomości

Co to znaczy? Zaczekaj z tym pełnym zaufaniem, nie zwierzaj się od razu ze wszystkich tajemnic. Nie buduj zbyt szybko bardzo silnej więzi, bo możesz się sparzyć. Warto dać sobie czas, zobaczyć jak rozwija się relacja.

4. Wiedz, kiedy pora się wycofać

Ze znajomości, relacji, wspólnego przedsięwzięcia… Jeśli przynoszą ci one więcej złego niż dobrego, jeśli jesteś ciągle zdołowana, zestresowana, jeśli czujesz lęk lub niepokój w obecności jakiejś osoby, zdecydowanie powinnaś ograniczyć z nią kontakt. Granicę wyznacza twoje poczucie bezpieczeństwa.

5. Znaj swoją wartość

I nie daj sobie wmówić, że jesteś mniej wartościowa albo, że musisz zasłużyć lojalnością na szacunek, sympatię, uczciwe traktowanie. To są rzeczy, które ci się należą bez względu na wszystko.

6. Zaufaj schematom

Jeśli jakieś sytuacje wydają ci się podobne do czegoś, z czym miałaś już do czynienia, uwierz, że najprawdopodniej wszystko skończy się tak, jak ostatnim razem. Pewne schematy lubią się powtarzać…

7. Nie obniżaj swoich standardów

Nie dopasowuj się na siłę do standardów, które nie mają nic wspólnego z twoimi wartościami i wewnętrznymi przekonaniami. W sprawach najważniejszych trzymaj się tego, co dyktuje ci sumienie. I nie gódź się na mniej, niż na to zasługujesz.

8. Nie wiąż się emocjonalnie ze swoim wyobrażeniem

Bardzo często zdarza się, że przypisujemy bliskim nam osobom pozytywne cechy i zalety, których one nie posiadają. Rozczarowanie jest zatem ogromne, kiedy okazuje się, że kochamy iluzję, nasze wyobrażenie o kimś, kogo tak naprawdę wcale dobrze nie znamy. Staraj się zawsze dobrze kogoś poznać, zanim obdarzysz go uczuciem i zaufaniem…

9. Ufaj swojej wiedzy i doświadczeniu  

Jeśli jesteś czegoś pewna i wiesz, że masz rację, nie daj sobie wmówić, że jest inaczej, że możesz się mylić, że powinnaś dać się przekonać. Masz odpowiednie zasoby do tego, by ocenić, czy coś jest dla ciebie dobre, czy nie. Posiadasz odpowiednie doświadczenie, by trafnie ocenić daną sytuację.


Zobacz także

Ślub pod chmurką, czyli wszystko, co musisz wiedzieć o ceremoniach w plenerze

Bierzemy ślub! Od czego zacząć?

Tworzenie listy gości – nie tylko w czasach koronawirusa