Psychologia

Silnej kobiecie się nie wybacza, nie pyta się jej czy jest zmęczona, czy cierpi…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 kwietnia 2019
Fot. Screen z Facebooka / High Quality Woman-szkolenia dla kobiet
 

Jesteś silna? Jak sobie z tym radzisz? Jak sobie radzisz ze stereotypem „mocnej” kobiety, która nie prosi o pomoc, nie potrzebuje empatii ani wsparcia? Przeczytaj wpis, którym dzielą się kobiety na całym świecie. Udostępnij go innym.

Kiedy inni uważają cię za silną kobietę, myślą, że nie potrzebujesz niczego ani nikogo, że możesz znieść wszystko i przezwyciężyć cokolwiek złego się stanie. Że nie dbasz o to, czy ktoś cię słucha, czy chce się tobą opiekować, rozpieszczać cię.

Kiedy inni widzą cię jako silną kobietę, oczekują, że będziesz wspólnie z nimi niosła ich ciężar. Mówię do ciebie, ale myślą, że sama potrzebujesz być wysłuchana.

Silnej kobiety nie pyta się, czy jest zmęczona, czy cierpi lub właśnie „upada”, czy nosi w sobie lęk lub strach. Najważniejsze z ich punktu widzenia, że gdzieś tam zawsze jest dla innych: jak latarnia morska we mgle lub skała na środku morza.

Silnej kobiecie niczego się nie wybacza. Jeśli straci kontrolę, mówi się, że jest słaba. Jeśli straci panowanie nad sobą, staje się w oczach innych histeryczna.

Kiedy silna kobieta znika na chwilę, inni natychmiast to zauważą, ale gdy po prostu jest obok, jej obecność dla nikogo niczym niezwykłym. Wysiłek, który jest potrzebny każdego dnia, aby być taką kobietą, nie ma znaczenia dla nikogo.

Czcijcie, umiejcie je rozpoznać, szanujcie i dziękujcie silnym kobietom za ich obecność w waszym życiu, ponieważ one także potrzebują być kochane, doceniane oraz pragną czasem po prostu odpocząć.


Na podstawie: Catherine House – Support for Women Experiencing Homelessness


Psychologia

Kobieta i kryzys wieku średniego? Czy coś takiego w ogóle istnieje?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 kwietnia 2019
Kobieta i kryzys wieku średniego? Czy coś takiego w ogóle istnieje?
Fot. iStock / martin-dm
 

Mówi się, że nie ma czegoś takiego jak kryzys wieku średniego, bo jak go zdefiniować? Tymczasem specjaliści zaznaczają, że być może nie wszystkich, ale niektórych między 45 a 64 rokiem życia może dotknąć. Podają, że kryzys wieku średniego to kryzys psychologiczny spowodowany wydarzeniami, które podkreślają nasz wiek (matura dzieci, ślub dzieci, zostanie babcią) i nieuniknioną śmiertelność, a także rzeczy, których nie zdołaliśmy osiągnąć. Wszystko to razem może wywołać uczucie depresji, wyrzuty sumienia, lęk, a zarazem pragnienie przeprowadzenia drastycznych zmian w naszym życiu.

Objawy kryzysu wieku średniego:

  • uczucia jako depresja i rozczarowanie
  • złość na siebie za to, że nie jesteśmy dostatecznie skuteczni w dążeniu do celu
  • nostalgia za młodszymi latami
  • niezadowolenie z życia w ogóle
  • poczucie presji, że jest jeszcze wiele do zrobienia, a czasu coraz mniej
  • zwiększona potrzeba zmiany
  • zwątpienie w swoje osiągnięcia i dotychczasowe wybory
  • pragnienie pasji, intymności i ponownego poczucia motywacji do działania.

To na pewno nie jest słoneczne miejsce twojego życia. Wręcz przeciwnie, mamy coraz większe poczucie bezsensowności naszego życia. Krysy wyznacza początek zachodu słońca… To czas, kiedy bardziej zaczynasz zauważać smugi siwych włosów, zmarszczki, wiotką, bycie tym starszym w towarzystwie. Uświadomienie sobie powoli pełzającej starości nie jest okazją do śpiewania „Hakuna Matata”. Czasami w desperacji decydujemy się na jakieś nieracjonalne zachowania. Na romans z dużo młodszym mężczyzną, nadmierne wydawanie pieniędzy na zabiegi medycyny estetycznej, katowanie się ćwiczeniami.

Ale czy tak naprawdę wszystko, co najlepsze już za nami? Mamy się pogrążyć w poczuciu bezsilności wobec upływającego czasu próbując jedynie podejmować jakieś próby walki z nim? Uwaga, magiczne przekroczenie czterdziestki nie musi oznaczać mrocznych odcieni naszego życia. Wręcz przeciwnie, przeprowadzono badania, które pokazują, że po 40-tce jesteśmy zdecydowanie bardziej szczęśliwi i zadowoleni z życia niż w wieku 20 czy 30 lat. Dlaczego?

– bo to świetny czas na przeprowadzenie życiowego audytu

Możemy się zastanowić, co się nam udało, a co nie i wyciągnąć wnioski mając lepsze pojęcie o swoich mocnych stronach.

– bo to tak samo świetny czas na zmianę kursu

Zdając sobie sprawę z faktu, że czasu jest mniej niż więcej, zaczynamy doceniać bardziej to, co wokół nas.

– bo przestajemy się przejmować drobiazgami

W końcu widzimy rzeczy, które niewarte są naszej energii, złości i naszego czasu.

– bo umiemy odrzucić przeszłość

Żyjemy wystarczająco dużo czasu, żeby zrozumieć, że przeszłość nie jest predyktorem przyszłości.

– bo to czas, kiedy możemy zadbać o siebie

Zwłaszcza, gdy mamy dorosłe dzieci, w końcu mamy czas tylko dla siebie.

– bo to szansa na znalezienie nowych możliwości, przełamanie starych nawyków i wzorców oraz zmiana stylu życia

Być może to najwyższy czas zacząć, by zacząć chodzić na siłownię, czytać więcej książek, wyjechać i pochodzić po górach, jak zawsze chcieliśmy.

Wejście w wiek średni nie musi być naszym kamieniem na szyi. I nie chodzi tu o depresję czy wahania nastroju, ani o poczucie utknięcia w życiowej koleinie. Chodzi natomiast o ponowną ocenę, refleksję i możliwość stania się lepszą wersją siebie.

Kryzys wieku średniego? To proces, który może przejść każdy z nas

1. Stajemy się mądrzejsi i spokojniejsi

W pewnym wieku zaczynamy akceptować rzeczy, których zmienić nie możemy. Wraz z wiekiem zmniejsza się nasza zdolność reagowania na żal, dlatego nasze emocjonalne zdrowie się poprawia.

2. Mamy lepsze relacje z innymi

W rezultacie łagodniejmy w kontaktach z innymi, odpuszczamy stare urazy, drobne nieporozumienia. Nie skupiasz się na szczegółach. W rzeczywistości stajemy się bardziej wdzięczni za nasze relacje i spędzamy więcej czasu z tymi, którzy mają w naszym życiu znaczenie.

3. Jesteśmy bardziej zmotywowani

Znając swoje możliwości, ucząc się na błędach stajemy się bardziej skoncentrowani i zmotywowani na osiągnięciu realnego dla nas celu.

4. Lepiej troszczymy się o siebie – zarówno fizycznie, jak i psychicznie

Szukamy równowagi. Odchodzimy od skrajnych emocji chcąc przyjąć bardziej filozoficzny styl życia, któremu bliżej do wschodniej filozofii skupiania się na tym, co tu i teraz.

5. Jesteśmy bardziej wdzięczni

Wraz z wiekiem jesteśmy coraz bardziej wdzięczni za to, co mamy, co jest dla nas faktycznie istotne. Spędzamy więcej czasu z rodziną i przyjaciółmi, co napędza nas do działania.

6. Jesteśmy pozytywnie nastawieni do świata

Oczywiście nie wszyscy, ale jeśli tylko chcemy zobaczyć pozytywy naszego życia, tego, co osiągnęliśmy i to niekoniecznie w materialnym wymiarze, poczujemy wdzięczność, będziemy dumni z tego, że nasze życie rozwija się w taki sposób.


Psychologia

Kryzys w związku nie musi być wywołany zdradą. Czasami składa się z drobnych rzeczy, które łatwo przegapić

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 kwietnia 2019
Fot. iStock / Solovyova

Mówisz: kryzys w małżeństwie, myślisz: zdrada, romans, kłamstwo, przed oczami masz obraz walki pełen szokujących skandali. I pewnie masz rację, bo bardzo często to właśnie te sytuacje doprowadzają do kryzysu, a w efekcie do zakończenia związku. Tkwimy jednak w błędnym przekonaniu, który pozwala nam przymykać oczy na wiele małych rzeczy, które niszczą nasze małżeństwo od środka. Wydaje ci się, że jeśli nie walczysz, wszystko jest w porządku. Jeśli się nie kłócicie, nic złego się nie dzieje. Uważaj, jeśli twój związek nagle staje się zupełnie bezkonfliktowy, to znaczy, że jedno z was przestało w niego inwestować.

Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

Niezręczne milczenie

Cisza jest złotem – chyba że jest niezręczna! Jasne, że nie musimy cały czas ze sobą rozmawiać, ale jeśli czujesz, że nie masz nic do powiedzenia swojemu partnerowi, zatrzymaj się i przyjrzyj tej sytuacji.

Dokuczanie sobie nawzajem

Dokuczenie może być zabawne, w końcu kto się czubi, ten się lubi. Ale gdy zaczynamy żartować na temat zostawionych w zlewie naczyń, mówiąc, że to oznaka wrodzonego lenistwa, zabawne przestaje być. Podobnie jak wyśmiewanie wydatków, zakupów, innych zachowań. Te ataki słowne, choć zdawałoby się, że niewinne, są często oznaką rosnącej niechęci do partnera.

Brak wspólnej przyszłości

Miarą dobrego związku jest wyobrażanie sobie wspólnej przyszłości – za 10, 15 lat. Jeśli brak twojego partnera w twoich planach i wizjach, może to być subtelny znak, że nie chcesz z nim być.

Rzadszy seks

Rzadziej uprawiany seks może być oznaką problemów w związku. Jesteśmy zmęczeni, zajęci, przytłoczeni, tym się tłumaczymy. Tymczasem intymność jest klejem, który zespala małżeństwo.

Zastanów się, czy nie masz ochoty na seks ze względy na zmęczenie, czy może nadszedł czas, żeby przyjrzeć się swojemu małżeństwu.

Strata najlepszego przyjaciela

To może dziać się poza twoją świadomością, może twoje ciało sygnalizuje ci pewnego rodzaju niepokój. Jeśli masz poczucie samotności, pustki, być może coś złego dzieje się w twoim związku.

Brak uważności

Kiedyś dzwoniliście do siebie, wysyłaliście SMS-y, rozmawialiście wieczorem, gotowałaś dla niego ulubione potrawy, on wyszukiwał filmy, które lubisz. Ale to wszystko się skończyło, już nie robicie sobie nawzajem kanapek do pracy, nie pytacie, jak minęła wam droga, gdy wyjeżdżacie osobno. Przestajemy słuchać, a to bardzo ważne ostrzeżenie.

Brak hobby

Wcześniej mieliście rzeczy, które razem lubiliście robić – chodzić na spacer, jeździć na rowerze, gotować. Teraz robicie to osobno. To może być sygnał, że wasza więź pęka. Wspólna aktywność i wspólny czas to dwie najważniejsze rzeczy, które solidnie trzymają nasze małżeństwo.

Brak rozmów

Problemy w związku najczęściej zaczynają się od załamania komunikacji. Być może ty, a może oboje przestaje czuć, że jesteście wysłuchiwani, że druga strona próbuje was zrozumieć. Skupiacie się tylko na wymianie informacji dotyczącej codziennego funkcjonowania waszej rodziny.

Więcej czasu na samotność

Jasne, że od czasu do czasu każdy z nas potrzebuje czasu na to, by pobyć samemu. Jeśli jednak w waszym małżeństwie zaczynacie się rozmijać, na przykład wolisz w sypialni poczytać książkę, gdy on ogląda film, unikasz towarzystwa partnera – powinno zapalić się czerwone światło. Niczego dobrego nie wróży to twojemu związkowi.

Porównanie z innymi

Niezależnie, czy chodzi o empatycznego współpracownika, czy o przyjaciela, który zawsze słucha, kiedy wyładowujesz swoje emocje, porównania partnera z innymi, może przyczyniać się do dużego kryzysu. Podświadomie zaczynamy myśleć, że może z kimś innym byłoby nam lepiej.

Brak telefonu, gdy dzieje się coś złego

W dobrych związkach, gdy dzieje się coś złego, partner jest pierwszą osobą, do której dzwonimy. To jest zupełnie naturalne. Problem z autem? Choroba? Problem z dziećmi? Wiadomo, do kogo dzwonimy. W dobry związku, partner jest tą osobą, o której wiesz, że możesz liczyć na jego wsparcie emocjonalne i pomoc w nagłych wypadkach. Jeśli przestajesz czuć to wsparcie, twoje małżeństwo zmierza w złym kierunku.

Ale uwaga, jeśli w swoim małżeństwie dostrzegasz jeden z wymienionych problemów, to nie znaczy, że wasz związek musi się rozpaść. Wręcz przeciwnie, warto usiąść, porozmawiać, może zdecydować się na pomoc terapeuty i próbować naprawić to, co tak długo budowaliście. Nie poddawajcie się, dopóki nie wyczerpiecie wszystkich form pomoc, do odbudowania siły waszego małżeństwa.


Zobacz także

20 rzeczy, które powinien robić dobry mąż. Czy twój taki jest?

Kiedy mężczyzna tobą manipuluje…

Od 25 lat nie traci nadziei na odnalezienie syna. Czy to koniec poszukiwań?