Lifestyle Związek

„My, bliscy ludzi chorujących na depresję. Też czujemy. Zauważcie nas” Apel wspierającej żony

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
25 czerwca 2016
Fot. iStock/lolostock
 

W moim domu nie ma śmiechu. Nie ma gwaru. Uciszam dzieci, gdy wyrwą się ze swoją dziecięcą radością. Zabieram je na spacer, do kina, do przyjaciół.

– Pójdziesz z nami?

– Nie.

– To może w coś zagramy?

– Nie mam siły.

– Wyjedźmy gdzieś.

– Nie, jedźcie sami.

Powinnaś mu współczuć, powinnaś wspierać, nauczyć się żyć z chorobą, to tylko choroba. I aż choroba. Bądź. Podawaj jedzenie, którego prawie nie ma, przypominaj o lekach, których też czasem nie bierze. Bo stwierdza, że nie jest chory i wszyscy mu to wmawiają. „Życie jest ch….owe. Nie widzisz tego? No patrz, bo tylko to mi jest. Życie nie ma sensu, rozumiesz? NIE MA SENSU– cedzi przez zęby, uciekam z jego pokoju, która kiedyś była sypialnią. Miejscem gdzie się uprawia seks, ogląda kryminalne seriale i wiadomości, czyta. Żyje. Dziś to nora, jego nora. Tu ukrywa się przed światem.

Ja też jestem tym światem, przed którym trzeba się schować.

ZARAZ TO JA ZWARIUJĘ

Kiedyś depresja była tabu, dziś tabu to emocje bliskich ludzi chorujących na depresję. My musimy ciągnąć do góry, musimy ubierać się, wychodzić do pracy, zarabiać, ogarniać dom, wspierać. Z uśmiechem na twarzy. Bo uśmiech leczy. Jest dla kogoś szansą. Jest energią. Co z moją energią? Co, k…, z moją energią?!

„Ty to jesteś taka silna”, „Ciebie nic nie złamie”, „Potrafisz wynajdywać w życiu plusy”, „Jak to jest się nigdy nie poddawać?”, „Kocham twój śmiech”.

To ja, to o mnie. Takie rzeczy słyszałam. Wciąż słyszę, bo dużo się śmieję, w pracy jestem ogarnięta, nikomu się nie zwierzam. Pewnie wiele osób, takich jak ja, to słyszy. Czy każdy silny musi kogoś ciągnąć?

Dużo takich związków, relacji, prawda?

Córka wspiera schorowaną matkę. Jest odpowiedzialna za nią, za nią wszystko robi.

Stabilny mąż ogarnia rozdygotaną i znerwicowaną żonę.

Żona pomaga mężowi z pracą, bo on nie daje sobie rady.

Ale MY, ci silni też czujemy!

WŚCIEKŁOŚĆ

Wracam do domu ze spotkania z przyjaciółkami. Dwie godziny. Brzuch boli od śmiechu. Jeszcze umiem się śmiać, cieszę się też tym.  Wchodzę do mieszkania, dzieci przed komputerem.

– Co robi tata?

– Śpi.

Jestem zła, głupio pytam. Po co właściwie wyszłam, po co się śmiałam? Już lepiej nie mieć nadziei i nie wiedzieć, że ludzie rozmawiają o drobnostkach, z drobnostek się śmieją.

Ale już byłam, na chwilę wyszłam ze świata ciemności. Myślę więc, że on tak się poddaje, bo wie, że ja ogarnę. Jego dzieci zjedzą, zawiozę je do przedszkola i szkoły, odbiorę o odpowiedniej godzinie, odrobię z nimi lekcje, porysuje, położę spać.  Zrobię te rzeczy, które robią ludzie w normalnych domach. On może sobie chorować. Może ukryć się za diagnozami.

Czuję to, bo jestem złym człowiekiem? Otóż nie. Psychologiczna grupa wsparcia. Pojawiam się tam czasem. Wściekłość się z nas wylewa. Jeśli dajemy więcej, jeśli to my walczymy, a obok nas jest ofiara albo mimoza. Nieważne czy to choroba czy mechanizmy. Jesteśmy źli. Dlaczego my? Dlaczego on?

Czy jeśli wściekłość chowamy pod przyjaznym i spokojnym uśmiechem znaczy, że jej nie ma?

Jest czasem znacznie większa. Bo nie ma ujścia.

BEZRADNOŚĆ

– Proszę cię, porozmawiajmy, coś się da na pewno zrobić.

– Yhm.

– Nie możesz tak żyć.

– Yhm.

– Proszę.

– Przepraszam, nie umiem. Nie mam siły.

Albo (gdy faza jest agresywna)

– Daj mi, ku… spokój, nie trzymam cię. O co ci chodzi?

Byłam uczona, że dostajemy to, na co zapracujemy. Ucz się – skończysz dobre studia. Mało jedz – będziesz szczupła. Trenuj – wygrasz. Jest działanie – jest skutek. Mamy moc. Patrzę na męża i widzę, że to wcale tak nie działa.

– Jestem chory– mówi.

Szukam w nim tej choroby. Może to widać na twarzy? Może serce? Może badania krwi? Może coś w głowie. Halo, halo, nic nie widzę. Może więc wystarczy wziąć się w garść. Pomogę ci, razem damy radę, jesteśmy małżeństwem. A pamiętasz nasz ślub w Krakowie, a przyjaciół, a narodziny córki?

– Yhm.

– Chcesz się rozstać?

– Ja nie wiem czego chcę, rozumiesz?

Zawsze mnie uczyli, że trzeba wiedzieć.

Jak ja ma zrozumieć, że ktoś nie wie? Ojciec? Mąż? Dwie ręce, sprawny? Moja babcia ciężko chora piekła ciasto. Ja pierd…. jak ja mam rozumieć czyjąś słabość. Nie jestem słaba, cholernie trudno zrozumieć ją u kogoś. Chcę pomóc, nie umiem.

Głaszczę go po ręce.

– Rozumiem, rozumiem.

Gówno nie rozumiem.

SMUTEK

Tygodniami próbujesz, miesiącami. Wydaje ci się, że to się da załatwić. Okej, to choroba. Ale przecież są lekarze. Dlaczego w Polsce tacy beznadziejni. Ten nie słucha, ten wypisuje bez sensu leki. To chyba bez sensu skoro nie pomagają. Halo, halo, czy na to nie ma magicznej tabletki?

– Byłeś dzisiaj w pracy?

– Nie byłem.

– A co powiedziałeś w firmie?

– Nic nie powiedziałem, napisałam SMS–a.

Dostaję napadu paniki, przecież mamy kredyty, jak to on nie idzie do pracy. W branży jest ciężko. To nieodpowiedzialność.

Sunę do kuchni, lodówka pusta. Wszędzie są ślady jego bezradności. W nieumytych naczyniach w zlewie, rzuconej ściereczce do naczyń, włosach w wannie, śladach pasty na lustrze. Był pedantem, coś więc naprawdę nie tak. Siadam na krześle i sama zaczynam płakać.

Od kiedy on choruje, smutek jest wszędzie. We mnie też. Przypominam sobie koleżanką, która walczyła z depresją mamy. Mama była wykończona, ale moja koleżanka też. – Mi się też już nie chce żyć – wyznała kiedyś.

– No weź, weź, dziewczyno, ty musisz być silna – mądrzyłam się.

– Musisz być silna – przyjaciółka klepie mnie po ręku. Patrzę na nią nawet ze wzruszeniem. Tak, muszę być silna. Wiadomo.

POCZUCIE WINY

Możesz się uśmiechać, być miła, starać się, ale jednocześnie wciąż czujesz, że nawalasz. Nie jesteś dostatecznie dobrą partnerką w tej sytuacji, matką też nie, bo powinnaś być tylko cierpliwa, a czasem krzyczysz. Wszystko też ci się wymyka spod kontroli, choć przecież kontrola wydawała się taka oczywista. A nagle patrzysz, obcy człowiek szura do kuchni, marudzi, mruczy, zaraz wróci do łóżka, nawet jak wyjdzie do pracy, to wściekły. Nawet jak usiądzie do kolacji, to coś parsknie.

Trudno być świętym. Trudno być świętym, do cholery.

Zacznijcie mówić o tym, co czują bliscy chorych na depresję.

Co czują bliscy ludzi w ogóle chorych. Ludzi zajętych sobą, egocentrycznych często, zamkniętych w swoich: „jest mi źle”, „cierpię”. Ich bliscy też umierają za życia.

Nieustannie balansujemy między: „Kocham, chcę pomóc”, a „Ja pierd…, gdzie w tym wszystkim ja, dlaczego ktoś ciągnie mnie na dno?”. Budzisz się któregoś dnia i myślisz: „Jeszcze chwila, a zwariuję”.

No co ty, spoko, nie zwariujesz. Silni nie wariują. Posprzątaj w szafie, umyj okna, uśmiechnij się.

Jeśli ty nie dasz rady, to kto ma dać?


wysłuchała: Katarzyna Troszczyńska


Lifestyle Związek

Pewność siebie? Nic prostszego, wystarczy nie popełniać tych kilku błędów

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
26 czerwca 2016
Fot. iStock/Petar Chernaev
 

Czego zazdrościmy często innym? Przyznacie, że często pewność siebie – to towar deficytowy, zwłaszcza w naszym społeczeństwie. Cóż, pewności siebie można się nauczyć, choć wymaga ona rzeczy, które wydają się nam być wbrew jakimkolwiek naszym przyzwyczajeniom i nawykom.

Chcesz być pewną siebie osobą? Nie popełniaj tych 10 błędów

Nie szukaj wymówek

Że czasu było za mało, że korki i nie zdążyłaś, że nie było Internetu, że świat oszalał, a w o ogóle to, że z czegoś się nie wywiązałaś, to wina kogoś innego. Pewni siebie ludzie są szczerzy ze sobą i mówią: „Dałem ciała, mogłem to zrobić lepiej/inaczej zaplanować dzień/nie jestem jednak wystarczająco dobry”. Tego się trzymają i dążą do poprawy tego, co wcześniej schrzanili. Do skutku.

Nie uciekaj ze strachu

Zmierz się z własnym lękiem, oswój to, czego się boisz, nazwij to i nie pozwól, by strach zdominował twoje życie. To pozwoli ci pójść do przodu, a nie w kółko robić te same rzeczy, bez możliwości rozwoju.

Nie przyzwyczajaj się do swojego komfortu

Jasne, że tu gdzie jesteś jest bezpiecznie, ale to miejsce, w którym umierają marzenia. Chcesz je realizować, osiągać wymarzone cele – musisz poczuć dyskomfort, on – da ci wiedzę, która pomoże tobie osiągnąć sukces.

Nie odkładaj nic na „poniedziałek”

Nie mów sobie: „od jutra na pewno już zacznę”, „poniedziałek to dobry dzień na zmiany”. Nie, jeśli chcesz być pewna siebie, pewna tego, co robisz zacznij teraz, po co cokolwiek odkładać na później, czekać na lepszą okazję – a jak ona nigdy się nie trafi?

Nie bierz zbytnio do siebie opinii innych

Bo ludzie pewni siebie nie pozwalają sobie wmówić, że coś im się nie uda, że nie warto czegoś robić, bo i tak im nie wyjdzie. Nie bazują na tych opiniach, nie pozwalają by negatywne myślenie innych przeniosło się na nich. Wręcz przeciwnie, pewne siebie osoby pozytywnie wpływają na swoje otoczenie motywując wiele innych osób do działania. A jeśli ktoś ma inne zdanie, jest malkontentem, nie tracą energii na udowadnianie mu swoich racji.

Nie oceniaj innych

Pewni siebie nie mają potrzeby oceniania innych, co więcej wyrażania opinii na ich temat wśród osób trzecich. Ich po prostu to nie zajmuje. Są tolerancyjni, a sami otaczają się ludźmi, który akceptują, więc nie mają potrzeby plotkowania na ich temat.

Nie porównuj się z innymi

Nie rywalizuj z nikim oprócz samego siebie.  O ludziach pewnych siebie mówi się, że oni konkurują o bycie lepszym zawsze z jedną osobą – z osobą, którą byli wczoraj. I tego się trzymaj, bo przecież każdy człowiek ma inną historię, inne kompetencje. Nie ma co się porównywać.

Konfrontuj się z problemami

Wydawałoby się, że ludzie pewni siebie, to ci, którzy nie doświadczają żadnych problemów. A to nieprawda, oni po prostu niczego nie zamiatają pod dywan, nie udają, że nic się nie stało. Konfrontują się z różnymi kłopotami wiedząc, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Nie skupiają się na problemie, tylko jego rozwiązaniu.

Nie przejmuj się porażkami

Każde niepowodzenie przekuj na kolejną lekcję, na zdobywanie doświadczenia. Wyciąga wnioski z niepowodzeń, one zawsze uczą czegoś nowego, nie warto tego przegapić załamując ręce. Ci, którzy są pewni siebie wcale nie zakładają, że wszystko zawsze im się uda, wręcz przeciwnie, są świadomi, że nie raz zdarzy im się porażka.

Nie opieraj się na jednym planie

Chcesz coś osiągnąć, gdzieś dojść, zrealizować marzenie? Nie możesz mieć tylko jednego planu, zawsze stwarzaj plan B, a na G i H, choćby najbardziej szalony, najmniej realny. Gdy nie masz planu awaryjnego usiądziesz i załamiesz ręce, a pewne siebie osoby nigdy tego nie robią, bo po prostu zmieniają wcześniej ustalony plan, wykorzystują kolejną ewentualność.

To tyle. Pewność siebie, to właściwie nic trudnego, wystarczy zacząć od teraz zmieniać swoje nastawienie i uwierzyć w siebie, nie czekać na niczyje pozwolenie. Bo jedną z myśli przewodnich osób pewnych siebie jest: „Bo jak nie my, to kto”. No właśnie? Kto?


źródło: lifehack.org

 


Lifestyle Związek

50 lekcji o życiu i ludziach, których nikt ci nie udzieli, po prostu sam kiedyś je zrozumiesz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 czerwca 2016
Fot. iStock / gpointstudio

Jak wiele wiesz o ludziach? Jak wiele wiesz o życiu? To zależy  oczywiście od tego, ile lekcji udało ci się od tego życia odebrać, jakich ludzi na swojej drodze spotkałeś i czego się nauczyłeś. Zdałeś już swoje najważniejsze egzaminy? Kochałeś, cierpiałeś, podjąłeś pracę, podróżowałeś, zaznałeś szczęścia bez granic. Czy to znaczy, że wiesz już wszystko i umiesz żyć?

50 lekcji o życiu i ludziach:

1. Twój życiowy partner powinien być jednocześnie twoim najlepszym przyjacielem.

2. Nie przerywaj nauki, nie rezygnuj ze studiów. Jeśli to zrobisz, możesz dużo stracić i, mimo szczerych zamiarów, nigdy więcej nie wrócić do tego, co przerwałeś.

3. Wybaczaj, nie chowaj długo urazy.

4. Podejmuj się różnych inicjatyw nie tylko dla pieniędzy.

5. Czas mija dużo szybciej niż myślisz, a w miarę jak dojrzewasz i starzejesz się, jeszcze przyspiesza. Nie odkładaj spraw zasadniczych na potem.

6. Pewnych rzeczy nie da się nauczyć, musisz ich doświadczyć, by je zrozumieć.

7. Bogactwo jest relatywnie nieważne. Ważne jest, czy umiesz z niego korzystać.

8. Nigdy nie okłamuj samego siebie.

9. Przeszłość jest czymś, z czego możesz się uczyć, ale nie czymś, czym możesz żyć.

10. Bogactwo należy mierzyć poziomem osiągniętego szczęścia, a nie wykazywać

sprawozdaniem finansowym.

11. Nie żyj dla innych, żyj dla siebie.

12. Naucz się radzić sobie z krytyką.

13. Doceniaj ludzi, którzy są dla ciebie życzliwi. Nie zajmuj się tymi, którzy nie są.

14. Ciesz się szczęściem innych.

15. Pielęgnuj swoją wrażliwość.

16.Każdego dnia znajduj sobie jakieś, choćby najmniejsze wyzwanie.

17. Jakość jest ważniejsza niż ilość. Naprawdę.

18. Nie przywiązuj się za bardzo do rzeczy materialnych.

19. Słuchaj ludzi o różnych przekonaniach i poglądach, wyrabiaj sobie własną opinię.

20. Zjednać do siebie ludzi możesz tak naprawdę tylko prowadząc „dobre” życie.

21. Nie ma na świecie osoby, która byłaby świetna w każdej dziedzinie życia.

22. To żaden wstyd powiedzieć „nie wiem”, „nie radzę sobie”, „potrzebuję pomocy”.

23. Panuj nad namiętnością. Zapominaj się na krótkie chwile i w sposób kontrolowany.

24. Nie bądź odludkiem, zrób coś czasem z innymi, zadziałaj w grupie.

25. Nie spiesz się bez potrzeby i nie pospieszaj innych.

26. Nie można zadowolić wszystkich.

27. Popełniaj błędy.

28. Nie lekceważ sygnałów, które wysyła ci twoje ciało, tak komunikuje się z tobą twój organizm.

29. Przestań tyle myśleć i zacznij działać.

30. Nie musisz chodzić na kurs, by zatańczyć z tym, kogo kochasz.

31. Najczęściej doceniamy to, co mamy dobrego dopiero wtedy, gdy to stracimy. Bądź mądrzejszy.

32. Przezwyciężaj swoją dumę i – przepraszaj.

33. Ludzie nie są tak naprawdę sami w ich samotności, wystarczy tylko chcieć zauważyć tego, kto stoi obok i czeka na twój znak.

34. Miłość nie jest „wszystkim”, ale jeśli nie jest w żadnej formie obecna w twoim życiu, będzie ono puste.

35. Życie jest milion razy łatwiejsze, gdy koncentrujesz się na tym co w ludziach jest dobre, a nie złe.

36. Trawa jest bardziej zielona, ​​gdy ją regularnie podlewasz. Miłość i przyjaźń również trzeba pielęgnować.

37. Pieniądze to nie jest cel, to jedynie środek.

38. Nikt nie powinien naprawiać za ciebie twoich błędów. Musisz sam rozwiązać swoje własne problemy. Inni ludzie mogą jedynie cię wspierać.

39. Możesz być wybitny, ale jeśli nie potrafisz zrobić ze swojego talentu pożytku, niewiele on znaczy.

40. Ludzie są twoją największą inwestycją. Czasem ryzykowną.

41. Powtarzaj to, czego się nauczyłeś.

42. Uczciwość jest najlepszą ideologią na życie.

43. Ludzie to twoja największa inwestycja.

44. Determinacja i motywacja są kluczem do każdego sukcesu.

45. Nigdy nie zapominaj, że jesteś człowiekiem.

46. Nawet jeśli osiągasz szczyty, pielęgnuj w sobie pokorę wobec nieprzewidywalności losu.

47. Jesteś jedyną osobą, które ma moc kontrolowania własnego poziomu szczęścia.

48. Inspiracją może być wszystko, to czy ją odnajdziesz zależy od ciebie.

49. Kiedy rozmawiasz, również SŁUCHAJ.

50.Bądź obecny tu i teraz. Jesteś szczęściarzem. Twoje życie jest darem.


Źródło: livehack.org


Zobacz także

7 rodzajów przedmiotów w twoim otoczeniu, które skutecznie mogą psuć ci humor

Mąż wybaczył mi romans i za to go znienawidziłam. Wolałabym, żeby krzyczał, wyzywał i… puścił mnie wolno

Kąpiel godna królowej. Nasze Ochy i Achy – kosmetyki do ciała prosto z drogerii