Psychologia

Czujesz, że kłamie? Tak zapędzisz go w kozi róg

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
16 marca 2018
Fot. iStock/SasinParaksa
Następny

Niektórzy ludzie kłamią notorycznie. Inaczej nie potrafią żyć. Oszukują i kręcą w różnym celu. Najczęściej nie po to, by uchronić się przed jakimiś konsekwencjami swojego niefrasobliwego zachowania. Kłamią z premedytacją, by manipulować innymi ludźmi i tworzyć sztuczną rzeczywistość. Przebywanie w otoczeniu takich osób jest szalenie toksycznie. Niestety bardzo trudno jest zdemaskować notorycznego kłamcę. Potrafi on tak prowadzić rozmowę, by inni stracili grunt pod nogami. Być może związałaś się z kimś takim i wcześniej nie zorientowałaś się, że potrafi okłamać cię niemalże w każdej sprawie. Wiadomo – na początku znajomości każdy z nas trochę mija się z prawdą, chcąc zrobić jak najlepsze wrażenie na drugiej osobie. To nie są jakieś wielkie oszustwa, po prostu pewne fakty się pomija, zostawia na później. Jeśli jednak twój facet jest notorycznym kłamcą, w miarę rozwoju waszego związku, będzie zachowywał się coraz gorzej. Im lepiej będzie cię znał, tym łatwiej będzie mu cię oszukiwać. A tobie coraz trudniej będzie dojść prawdy. Gdy do tego wszystkiego dojdzie jeszcze miłość i bezgraniczne zaufanie, wyłapanie kłamstwa może graniczyć z cudem.

Często ratuje nas intuicja. Czujemy, że coś jest nie tak. Dostrzegamy pewne, niepokojące sygnały, choć na początku nie potrafimy ich połączyć w całość. Czasem czujemy, że dana historia nie trzyma się kupy i albo machniemy ręką, albo będziemy dopytywać. Jeśli podejrzewasz coś już od dawna, na pewno chciałabyś złapać go na gorącym uczynku i zapędzić w kozi róg. Żeby jednak twój plan się powiódł, musisz dobrze się przygotować. Kłamca będzie wił się jak piskorz, żeby tylko nie dać się schwytać. Jesteś gotowa?

Dobrze oceń sytuację

Zanim zarzucisz mu kłamstwo (lub komukolwiek innemu), musisz naprawdę być głęboko przekonana, że coś jest na rzeczy. Na ogół wystarczy intuicja, ale możesz też bazować na jego zachowaniu. Na pewno jest coś, co go zdradzi. Może zachowywać się inaczej niż zwykle, na przykład uciekać wzrokiem, nerwowo się czymś bawić lub gestykulować.

Zweryfikuj fakty

Bardzo łatwo jest okłamywać kogoś, kto posiada tylko szczątkowe informacje. Staraj się więc zadawać jak najwięcej pytań. Kto? Gdzie? Kiedy? Jak? Z kim? Dlaczego? O której? Co było potem? Nawet jeśli miałabyś dociec prawdy dużo później, już teraz będziesz miała w ręku kilka argumentów, potwierdzających jego oszustwo. Pamiętaj, kłamstwo ma krótkie nogi. Często jednak już na tym etapie udaje się zdemaskować oszusta. To, że ty wiesz, to jedno. Teraz ważne jest to, żeby on się przyznał.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Psychologia

Czego nie należy robić, kiedy kończy się związek. Nigdy nie błagaj, by został

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 marca 2018
Fot. iStock/nd3000
Następny

Wielu wierzy, że miłość jest najcudowniejszym uczuciem na świecie. Kiedy zakochasz się z wzajemnością i kochasz swojego partnera całym sercem, wszystko wydaje się idealne. Z czasem rzeczywistość przejmuje kontrolę i widzisz prawdę o nim. Bywa, że bardzo rozczarowującą. Jeśli dochodzi do rozstania, emocje są tak silne, że potrafimy narobić naprawdę sporych głupstw. Są jednak takie rzeczy, których rozstając się z partnerem zdecydowaniem powinniśmy unikać.

Kiedy kończy się związek…

Nie błagaj o miłość

To najgorsza rzecz, jaką możesz zrobić. Nie błagaj swojego partnera, by wrócił, to pokazuje, że jesteś słaba i podatna na zranienie. Później prawdopodobnie będziesz tego żałować i „znienawidzisz się” za to. Gdyby naprawdę chciał, wróciłby. Twoje błagania nic nie zmienią, nie wpłyną na jego deycje.

Nie izoluj się

Nie bądź samotnikiem. Spotykaj się z przyjaciółmi, ciesz się imprezami, chodź do klubów, uprawiaj ulubiony sport, oddaj się swojemu hobby i spędzaj czas z rodziną. Te rzeczy pomogą ci odzyskać szczęście i poczucie równowagi. Zmień perspektywę: teraz jesteś wolny i samotny. Pozwól swojemu byłemu partnerowi zobaczyć cię szczęśliwą.

Nie walcz ze swoimi emocjami

Możesz być emocjonalnie rozbita i naturalne jest, że odczuwasz smutek. Smutek jest w porządku. Możesz nosić w sobie różne, mieszane emocje, takie jak gniew, frustracja, żal, strach, dezorientacja lub ulga. Zidentyfikuj swoje uczucia i postępuj mądrze, tłumienie emocji tylko przedłuży proces żałoby. Wypłacz się „raz, a dobrze”.  Skoro nie można ciągle śmiać się z tego samego żartu, po co wciąż płakać z powodu jednego zmartwienia?

Nie staraj się być jego przyjaciółką

Często mówi się, że były partner nie powinien być twoim przyjacielem, z wyjątkiem nadzwyczajnych przypadków. Kiedy wciąż jesteście blisko i dowiadujesz się, że twój były partner umawia się z kimś innym, może to być dla ciebie frustrujące. Przyjmij, że jest to zamknięty rozdział waszego życia, zacznij od nowa i spraw, by było warto ;).

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Psychologia

Dla nich na wszystko przyjdzie czas, jednak nie wiedzą kiedy. My, głupie czekamy…

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
16 marca 2018
Fot. iStock/Bobex-73
Następny

Mam taką przyjaciółkę. Nazwijmy ją roboczo Mariolą. Mariola niedawno skończyła 39 lat. Mariola nie jest żoną. Nie jest też konkubiną czy partnerką. Mariola jest narzeczoną i podkreśla to za każdym razem. Problem w tym, że jej wiek średnio wpisuje się w klasyczną definicję „narzeczonej” i nie pomaga też staż narzeczeński. Otóż, Mariola narzeczoną jest już od 11 lat. Co ciekawe, wciąż wierzy, że ten bajeczny ślub wciąż jeszcze ją czeka. Kiedyś Mariola chwaliła się swoim pięknym pierścionkiem z brylantem, ale już od jakiegoś czasu go nie nosi. Trochę przytyła i ją cisnął. Śmiała się, że nie będzie go powiększać, bo przecież zamieni go na obrączkę. 

U Marioli w domu często poruszany jest temat ślubu i właściwie to nawet ją podziwiam – cóż za wiara w drugiego człowieka i jego intencje! Narzeczony przez te wszystkie lata stosował różne uniki. A to tłumaczył, że są za młodzi (przypomnę, że Mariola powiedziała „TAK” mając 28 lat), a to pieniędzy za mało, a to ciotka Helenka zmarła, a to może najpierw kupią samochód/mieszkanie/akwarium…). A tam było tylko „Dobrze, Mareczku. Jak uważasz, Mareczku. Masz rację, Mareczku”. Bo przecież się oświadczył. A skoro się oświadczył, to ten cholerny ślub będzie. I tak przez te 11 lat Mariolka snuła plany, jak to będzie wyglądała jej ceremonia. Z przyjemnością chodziła na śluby i wesela swoich koleżanek, by coś podpatrzeć i zainspirować się.

Szczerze mówiąc trochę nie mam serca jej pozbawiać złudzeń. Ale prawda jest taka, że jak facet nie poszedł za ciosem odrazu, to już nic z tego nie będzie. Serio. Są w życiu takie decyzje, które podejmuje się mgnieniu oka. Jeżeli jest zawahanie, wyszukiwanie problemów lub odkładanie decyzji, to nic dobrego z tego nigdy nie wyniknie.

Boję się, że nadejdzie taki dzień, w którym nią potrząsnę i powiem, żeby zapomniała o tym całym, cholernym ślubie, bo nikłe są szanse, że on się odbędzie. Teraz? Gdy są ze sobą z zasiedzenia? Bo łączy ich wspólny kąt, samochód, 4-letnie dziecko (z wpadki, Mariola chciała mieć dzieci po ślubie, ups – nie wyszło)?

Istnieje taki typ facetów, którzy uwielbiają mamić kobiety obietnicami. Po drodze wykonują jakieś ruchy, które mają utwierdzić je w przekonaniu, że będzie po ich myśli. Dzięki temu stają się więc bardziej wiarygodni. Dla Mariolki ważne były oświadczyny. Kiedy zmieniła status z „dziewczyny” na „narzeczoną”, była przez jakiś czas usatysfakcjonowana. Dla jej faceta na wszystko przyjdzie czas, tylko nie wie kiedy. I co, babo, masz się teraz przyczepić? Przecież ci nie powiedział, że nie. Powiedział, że kiedyś/za jakiś czas/jak coś-tam się zadzieje, więc nie rób z niego kretyna.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Veni, vidi, vici, czyli przybyłam, zobaczyłam i wróciłam. Czego nauczyła mnie emigracja

Zdrowe nawyki w twoim związku, które zagwarantują sukces waszej miłości

Jak przygotować się do ciąży

5 rzeczy które musisz zrobić przed ciąża. Będziesz mamą? To najlepszy moment na dobre zmiany w życiu