Psychologia Samorozwój

5 zachowań, które świadczą o tym, że czujesz się naprawdę dobrze sama ze sobą

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
26 kwietnia 2021
5 zachowań, które świadczą o tym, że czujesz się naprawdę dobrze sama ze sobą
Fot. iStock
 

Żeby mieć dobre i szczęśliwe życie, trzeba najpierw czuć się dobrze samemu ze sobą. Osoby, które tak czują, są prawdziwymi szczęściarzami – nie muszą szukać na siłę towarzystwa, nie mają potrzeby spędzać każdej wolnej chwili w internecie, zerkać co chwila na telefon, czy ktoś się  odezwał. Potrafią za to spędzać czas sam na sam ze sobą.

Wbrew pozorom nie jest tak łatwo czuć się dobrze samemu ze sobą, choć powinno to być zupełnie naturalne. Ci, którzy nie mają z tym problemu, żyją po prostu lepiej. Kiedy można stwierdzić, że równowaga pomiędzy życiem wewnętrznym a tym, co nas otacza, została osiągnięta?

5 zachowań, które świadczą o tym, że czujesz się naprawdę dobrze sama ze sobą

Nie masz problemu z byciem offline

Jeśli czujesz się dobrze sama ze sobą, nie odczuwasz ciągłego przymusu zaglądania do telefonu, kontrolowania powiadomień i przychodzących wiadomości. Wiele osób ucieka od siebie, starając się zagłuszyć wewnętrzny głos przez stały kontakt ze światem wirtualnym. Ucieczka w media społecznościowe, wchodzenie w życie innych i koloryzowanie w postach własnego, karmienie się nadmiarem informacji nie służy nikomu. Spełnieni ludzie nie odczuwają potrzeby dzielenia się wszystkim, rozmawiania o niczym,  otrzymywania like`ów czy komentarzy w odpowiedzi na swoje posty. Zamiast marnować czas na podglądanie z ukrycia cudzego, z pozoru ciekawszego życia, osoby, które czują się dobrze sami ze sobą, robią w tym czasie inne, wartościowe rzeczy. Oczywiście i oni czasami mogą to robić dla zabawy, ale nie odczuwają dyskomfortu, będąc offline.

Spędzasz czas bez towarzystwa 

Potrzebujesz obecności innych osób, ale nie musisz się w każdej minucie nimi otaczać. Dobrze czujesz się sama ze sobą, wychodząc na spacer  bez wyciągania przyjaciółki czy siostry, nie nudzisz się sama w kinie, nie masz problemu ze spędzaniem czasu w pojedynkę.

Nie utrzymujesz na siłę niechcianych relacji 

Jeśli czujesz się dobrze sama ze sobą, nie masz potrzeby utrzymywać na siłę relacji, które nie są dla ciebie dobre. Wolisz bez zobowiązań spędzać czas z ludźmi, których lubisz, jesteś na tyle zadowolona z życia, że nie odczuwasz presji, by tkwić w jakiejś relacji wbrew sobie. Możesz pozwolić sobie na to, by zaczekać do czasu, gdy pojawi się ktoś, kogo naprawdę polubisz, i kto będzie na ciebie zasługiwał.

Dbasz o siebie 

Zazwyczaj jest tak, że w towarzystwie kogoś bliskiego, znajomych, a i nawet wśród nieznajomych, dbamy o siebie bardziej niż wtedy, gdy nikt nas nie widzi. Jeśli czujesz się dobrze sama ze sobą, nie robisz tego po to, by usatysfakcjonować inne osoby, czy nie odstawać, ale po prostu lubisz czuć się zadbaną we własnych oczach. Dzieje się tak niezależnie od tego, czy lubisz nosić makijaż, czy chodzić bez. Tu raczej ważne jest to, że np. chodzisz na basen, nitkujesz zęby, zjadasz ulubione śniadanie, wklepujesz balsam w ciało, czeszesz włosy tak jak lubisz, po to, by dbać o siebie dla siebie.

Wykazujesz zdrowy egoizm 

Egoiści nie kojarzą się dobrze, jednak wykazywanie nieco zdrowego egoizmu w życiu jest bardzo ważne. Umiejętność zauważenia i spełnienia własnych potrzeb bez krzywdzenia innych osób jest ważna. Nikt inny nie zadba o twoje emocjonalne potrzeby jak ty sama. To jedna z tych cech, które świadczą o tym, że czujesz się we własnym towarzystwie komfortowo — pamiętając o innych szanujesz własne potrzeby i emocje, dbasz o swoje dobro.

Poczucie, że dobrze czujesz się sama ze sobą jest bezcenne, szczególnie w połączeniu ze świadomością, że jesteś jedyną osobą, z którą spędzisz każdą chwilę reszty życia.


źródło:  www.lifehack.org 

Psychologia Samorozwój

Znaki zodiaku, które nigdy nie wybaczą zdrady. U nich nie ma drugiej szansy

Redakcja
Redakcja
26 kwietnia 2021
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Zdrady niestety wpisane są w nasze życie. Dopuszczają się ich zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Problemy z wiernością mogą pojawić się bez względu na sytuację życiową. Czasami to efekt problemów w związku, a kiedy indziej po prostu sprzyjająca okazja. Odmienne jest też podejście do niewierności. Dla jedynych to po prostu jeden z wielu błędów, jakie popełniają ludzie, a dla innych koniec świata. Do tej drugiej grupy należą to cztery znaki zodiaku.

Zdrada oznacza dla nich definitywny rozpad związku. Nie potrafią, a często w ogóle nawet nie chcą, wybaczyć. U nich nie masz co liczyć na drugą szansę. W tej kwestii są bezkompromisowe i niezwykle surowe. Nie pomogą żadne przeprosiny ani tłumaczenia. Te znaki zodiaku na pewno nie puszczą płazem niewierności.

 

Skorpion

Miłość jest dla niego najważniejsza i nie widzi świata poza swoją drugą połówką. Związek traktuje śmiertelnie poważnie. Kiedy jego zaufanie zostaje zawiedzione, nie potrafi już więcej uwierzyć. Raz zraniony, zamyka się w sobie. Skorpion po zdradzie często próbuje się mścić i niszczyć życie osobie, która go skrzywdziła. Bardzo szybko wielka miłość przechodzi u niego w jeszcze większą nienawiść. Nie wybacza i nie zapomina. Uważa, że zdrada niszczy wszystko i nie da się już tego naprawić. Sprawia zbyt duży ból, żeby można było po niej jeszcze razem żyć.

 

Byk

Ceni sobie stabilność i poczucie bezpieczeństwa, których zdrada jest zaprzeczeniem. Związek traktuje jak inwestycję. Dużo z siebie daje i bardzo dba o to, co udało mu się stworzyć. Od drugiej osoby oczekuje bezwzględnej lojalności i uczciwości. Niewierność ze strony wybranki czy wybranka odbiera jak atak na swoją osobę. Urażona duma nie pozwala mu wybaczyć. Nawet jeżeli podejmie decyzję, by jednak ratować taki związek, zazwyczaj nic z tego nie wyjdzie. Byk nie będzie umiał być z kimś po zdradzie. To dla niego zbyt bolesne i upokarzające.

 

Panna

Osoby spod tego znaku zodiaku to perfekcjoniści z bardzo wysokimi wymaganiami. Nie zwiążą się z kimś, kto ich nie spełnia. Na pewno nie przejdą nad zdradą do porządku dziennego. Wierność to dla nich podstawa. Jeżeli jej nie ma, kończą relację. Nie wierzą w poprawę i nie mają zamiaru dawać drugich szans. Romans czy nawet jednorazowy skok w bok dyskwalifikują w oczach drugą osobę. Mają w życiu zasadę, że zdrady się nie wybacza i jej się trzymają. Panny odchodzą bez żalu od kogoś, kto okazał się dla nich niewystarczająco dobry i nie godny ich miłości.

 

Lew

Cechuje go duma, wysokie ambicje i pewność siebie. Zna swoją wartość i nie pozwoli, żeby ktoś nim poniewierał. Zdrada jest dla niego równoznaczna z zerwaniem znajomości. Lew nie wyobraża sobie życia z osobą, która postąpi w stosunku do niego nieuczciwie. Od razu skreśla takich ludzi. Sam jest niezwykle uczciwy i zawsze stara się zachowywać w porządku. Ma silny kręgosłup moralny. Zdradę uważa za coś karygodnego, niewybaczalnego i niezrozumiałego. W jego życiu nie ma miejsca dla ludzi, którzy się jej dopuszczają.


Psychologia Samorozwój

Niedoceniane szproty. Chcesz być zdrowy? Jedz je!

Redakcja
Redakcja
26 kwietnia 2021
szproty
Fot. Materiały prasowe

Wiele osób regularne spożywanie ryb morskich uzależnia od ich dostępności lub ceny. Tymczasem, okazuje się, że zdrowie na talerzu jest na wyciągnięcie ręki, w dodatku na każdą kieszeń. Bogactwo smaku i walorów odżywczych w postaci cennych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 znajdziemy w małych, niepozornych szprotach. Dlaczego warto wprowadzić je do codziennej diety?

Zbilansowana dieta to taka, która zakłada jedzenie ryb co najmniej dwa-trzy razy w tygodniu. Dietetycy są zgodni co do tego, by na stałe włączyć je do jadłospisu – zwłaszcza morskie, które są nieocenionym źródłem m.in. łatwo przyswajalnego białka i kwasów tłuszczowych.

Tyle dobra w tak małej rybie

W szprotach kryje się całe bogactwo wartości odżywczych. Są to małe (szproty z połowów bałtyckich mają w większości rozmiar od 10 do 13 cm i wagę od 7 do 14 g.), słonowodne, stosunkowo tłuste ryby, zawarte w nich białko jest lekkostrawne. Zawierają cenne dla zdrowia witaminy, wapń oraz selen. W 100 g tej ryby znajduje się dodatkowo ok. 1,4 g kwasów omega-3. Już 30-40 g mięsa tej ryby pozwala zaspokoić ich dzienne zapotrzebowanie u dorosłego człowieka. Kwasy tłuszczowe omega-3 (takie jak EPA i DHA) są niezbędne m.in. do zwalczania wszelkich stanów zapalnych w organizmie. Dodatkowo odgrywają one ważną rolę w walce z chorobami układu krążenia – rozkładają zły cholesterol i zmniejszają ciśnienie krwi, zapewniając tym samym prawidłową pracę serca. Ostatnie badania wykazały także silną korelację pomiędzy kwasami omega-3, a brakiem skłonności do stanów depresyjnych, w wyniku czego mogą zapobiegać zaburzeniom nastroju. W szprotach znajdziemy także dużo witaminy B12, biorącej udział w procesie budowy kości i chroniącą przed osteoporozą, a także witaminę słońca, czyli witaminę D, którą – w naszej strefie klimatycznej – powinniśmy suplementować przez cały rok. Niedobór obu witamin jest bardzo groźny dla zdrowia, ponieważ może skutkować problemami z układem krążenia lub układem nerwowym. Dodatkowo, osoby, które cierpią na niedobór witaminy D, mogą być bardziej podatne na depresję, cukrzycę typu 1, nadciśnienie, a także bóle kości i bóle stawowe. Szproty mają również niewątpliwą przewagę nad innymi rybami – niemal w ogóle nie kumulują rtęci, dzięki czemu mogą być bez obaw spożywane przez dzieci oraz kobiety w ciąży, czy karmiące.

Regularne jedzenie szprotów pomaga również zwiększyć spalanie tłuszczu, poprawia pracę mózgu, kondycję skóry oraz – uniemożliwiając rozwój zwyrodnienia plamki żółtej (AMD) – doskonale wspiera także wzrok.

Surowe i wędzone szproty w codziennej diecie

Szproty są bardzo wdzięcznym i niewymagającym specjalnej obróbki, produktem spożywczym. Nie trzeba wyjątkowych umiejętności kulinarnych, by je przyrządzić. Najprostszym i najsmaczniejszym sposobem na przygotowanie szprot jest usmażenie ich na odrobinie oliwy z dodatkiem czosnku, natki pietruszki oraz skropienie sokiem z cytryny. Popularną i smakowitą przekąską na drugie śniadanie jest także wędzony szprot na kromce świeżego chleba z wiejskim masłem lub przygotowana z niego pasta, z dodatkiem drobno posiekanej cebuli, ugotowanego jaja i łyżki majonezu. Wędzone szproty doskonale sprawdzą się także jako dodatek do obiadowego dania z makaronem.

Wojciech Sawicki specjalista ds. bezpieczeństwa żywności, WNoŻiR, ZUT w Szczecinie poleca także ryby w puszce – „Odpowiednia technologia produkcji konserw rybnych pozwala całkowicie wykorzystać substancje odżywcze ryb oraz pozostawić je w produkcie w jak najmniej zmienionym stanie. Wartość odżywcza szprotów w puszce nie zmniejsza się w trakcie procesu przetwórczego, a także w czasie ich opakowywania. Po procesie sterylizacji w gotowym produkcie pozostają drogocenne kwasy tłuszczowe i około 70 proc. początkowej zawartości witamin.” Co istotne przy produkcji konserw rybnych nie stosuje się konserwantów, ani substancji ulepszających, ponieważ już sam proces sterylizacji przedłuża termin przydatności produktu.

Mięso szprotów jest delikatne, białe i soczyste, o charakterystycznym, wyrazistym smaku. To świetny sposób na urozmaicenie codziennego jadłospisu i wzbogacenie go w niezbędne źródła witamin, minerałów i składników odżywczych. Co ciekawe, połowy szprota (zaraz obok połowów śledzia i dorsza), należą do największych na Morzu Bałtyckim. Podobnie jak śledź, szprot zajmuje niskie ogniwo łańcucha pokarmowego. Dzięki temu poławianie tej ryby może odbywać się ekologicznie, bez ryzyka niszczenia zasobów morskich. Kołobrzeska Grupa Producentów Ryb, inicjator edukacyjnej akcji Naturalnie Bałtyckie, promującej polskie rybołówstwo oraz świadome spożycie ryb bałtyckich, w ramach ochrony ryb i ekosystemu Morza Bałtyckiego ubiega się o certyfikat Zrównoważonego Rybołówstwa MSC na szprota, który będzie potwierdzeniem, iż jego połowy odbywają się w sposób zrównoważony dla środowiska naturalnego.

Przepisy teamu Naturalnie Bałtyckie:

Szprotki z plackiem z kiszonej kapusty z domową śmietaną, czerwoną cebulą i dymką – przepis Wita Szychowskiego (Pan Tasak)

szproty

Fot. Materiały prasowe

Składniki

  • 6 sztuk szprota bałtyckiego
  • 60 gr przesiekanej kapusty kiszonej
  • 10 gr marchwi startej na grubych oczkach
  • 10 gr cebuli posiekanej w małą kostkę
  • 1 łyżka czerwonej cebuli posiekanej w kostkę
  • 1 jajko
  • 15 gr mąki uniwersalnej
  • 200 gr śmietanki 30-36%
  • 3-4 łyżki maślanki
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka pokrojonej dymki

Domowa śmietana:

W słoiku mieszamy śmietankę z maślanką i pozostawiamy na 24h w pokojowej temperaturze. Po tym czasie dodajemy sok z cytryny, dokładnie mieszamy i chowamy do lodówki na kolejne 24h. Po tym czasie śmietana zgęstnieje, a okres jej przydatności to ok. 1,5 tygodnia.

Danie:

  1. W misce mieszamy kiszoną kapustę, marchewkę i cebulę. Wbijamy jajko, dodajemy pół łyżeczki soli i mieszamy. Dodajemy mąkę, starannie mieszamy i odstawiamy na chwilkę. Jeśli ciasto jest za luźne dodajemy odrobinę mąki.
  2. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy placka z obu stron na złoty kolor. Po smażeniu przekładamy placka na papier w celu odsączenia oleju.
  3. Ponownie wlewamy na patelnie olej i jak będzie bardzo gorący smażymy nasze szprotki z obu stron na złoty kolor, delikatnie solimy. Rozcieramy w misce śmietanę, kładziemy placek a na niego szprotki. Posypujemy dymką i czerwoną cebulą.

Mini tarty z ciasta francuskiego z porem, szpinakiem, szprotkami i pomidorkami – przepis Justyny Ratajczak z TysiaGotuje.pl

szproty

Fot. Materiały prasowe

Składniki

  • 1 płat gotowego ciasta francuskiego
  • 12 świeżych lub wypatroszonych szprotek
  • 1 biała część pora
  • 2 garście świeżego szpinaku
  • 2 papryczki chilli
  • 10 pomidorków koktajlowych
  • 50 g mascarpone
  • 50 g sera pleśniowego
  • 2 jajka
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany 12%
  • 1 łyżeczka masła klarowanego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • pieprz, sól do smaku
  • 1 rozbełtane jajko do posmarowania ciasta
  • cząstki cytryny
  • natka pietruszki
  • sos ziołowy lub sos czosnkowy
  1. Ryby czyścimy – patroszymy, odcinamy głowę i wyjmujemy kręgosłup. Płuczemy pod zimną wodą i osuszamy papierowym ręcznikiem.
  2. Ciasto francuskie dzielimy na 3 – 4 równe części. Boki ciasta zagniatamy do środka, tworząc wyższy rant, dociskamy lekko widelcem (patrz zdjęcie). Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  3. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane i przekładam białą część pora posiekaną w talarki. Chwilę podsmażamy, następnie dodajemy posiekaną papryczkę chili i świeży szpinak. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, sokiem z cytryny. Odparowujemy nadmiar wody. Kolejno dodajemy mascarpone i mieszając podgrzewamy, aż serek rozpuści się i połączy z warzywami.
  4. Farsz wykładamy cienką warstwą na ciasto francuskie. Na farsz wykładamy szprotki i pomidorki koktajlowe pokrojone na plasterki.
  5. Jajka roztrzepujemy ze śmietaną i tą mieszanką polewamy w środku nasze tarty, na wierzch dodajemy pokruszony ser pleśniowy. Boki ciasta smarujemy rozbełtanym jajkiem. Całość wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C i pieczemy przez 20 – 25 minut. U mnie funkcja góra – dół. Tarty muszą apetycznie przyrumienić się.
  6. Po upieczeniu przekładamy je na kratkę ruszt. Serwujemy z ulubionymi sosami, udekorowane cząstkami cytryny oraz natką pietruszki.

Sałatka ze szprotkami w stylu azjatyckim przepis Alicji Jurkowskiej z Warszawski Smak

szproty

Fot. Materiały prasowe

Składniki

  • szprotki (ilość według uznania)
  • bułka tarta, mąka, 2 jajka
  • sól i pieprz
  • olej
  • pół główki małej czerwonej kapusty
  • pół czerwonej cebuli
  • por
  • 1 duża marchewka
  • 1 ogórek zielony
  • pół grejpfruta
  • limonka
  • sos sojowy
  • łyżka miodu
  • orzeszki ziemne niesolone
  • kolendra
  1. Do miski wrzucamy posiekane w podłużne słupki: kapustę, marchewkę, ogórka, pora i czerwoną cebulkę.
  2. Szprotki oczyszczamy, solimy, maczamy w mące potem w jajku i na końcu w bułce tartej, a następnie smażymy na głębokim oleju aż się zarumienią, wyciągamy na ręcznik papierowy.
  3. Na talerze wykładamy porcje naszej sałatki, układamy na niej szprotki, dokładamy kawałki grejpfruta.
  4. Sos: sos sojowy+sok z limonki+ łyżeczka płynnego miodu i polewamy sałatkę. Całość posypujemy rozmiażdżonymi orzeszkami i kolendrą

Zobacz także

Gdy jestem jak motyl, czyli złości na złość

Płakałam, ale nie długo. Mówiłam sobie: „musisz być odważna”. Żałuję, że jesteś tchórzem

„W końcu oszaleję, ucieknę, zabiję kogoś”.  Wyznanie kobiety doskonałej