Psychologia

5 toksycznych sposobów myślenia, których musisz się pozbyć, aby żyć lepszym życiem

Redakcja
Redakcja
17 września 2021
fot. Daniel Salcius/Unsplash
 

Toksyczne nastawienie to przekonania na temat naszego życia lub nas samych, które czerpiemy z niesprzyjających okoliczności, traum, nierozwiązanych problemów z dzieciństwa i życiowych porażek. Zaczynamy rozwijać ten sposób myślenia, a wszystkie te zaszłości, zamiast znikać, rosną razem z nami. Mają moc rujnowania naszego życia lub powstrzymania nas przed życiem pełną piersią, takim, jakiego pragniemy.

1. „Nie jestem wystarczająco dobra”

Jednym z najczęstszych toksycznych sposobów myślenia jest przekonanie, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, bez względu na to, czy jest to szkoła, praca czy związek, ponieważ w pewnym momencie naszego życia tak bardzo chcieliśmy czegoś i nie udało nam się tego zdobyć/osiągnąć/utrzymać (lub ktoś nam to odebrał). Stąd strach, że nie otrzymamy czegoś, czego pragniemy, stał się naszą drugą naturą. Nie chcemy ponownie odczuwać tego bólu, więc nawet nie próbujemy zawalczyć.

Prawda jest taka, że ​​możemy nie być wystarczająco wykwalifikowani do pracy, o której marzymy i możemy nie być odpowiednią osobą dla kogoś, kogo pragniemy, ale to nie znaczy, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. Oznacza to po prostu, że niektóre rzeczy nie są dla nas.

Kluczem jest nie pozwolić, aby ten sposób myślenia sparaliżował cię przed próbowaniem. Ważne, żeby pozbyć się myśli, że nie jesteś godna czegoś lub kogoś, że nie zasługujesz na to, o czym marzysz czy nawet na to, co dostajesz czy osiągasz. Aby zmienić wzorzec, musisz zmienić swój sposób myślenia, nawet jeśli rezultat nie będzie taki, jakiego oczekujesz. Chodzi o to, co dzieje się w środku, a nie o to, co dzieje się na zewnątrz.

„Z byle strachu i lęku oddajemy swoją moc innym. Dlaczego wszystko bierzemy do siebie?” 

2. „Wszyscy mnie opuszczą”

Innym powszechnym toksycznym sposobem myślenia jest przekonanie, że wszyscy w końcu cię opuszczą. Wynika ono z problemów z porzuceniem dzieciństwa lub utraty bliskiej ci osoby w bardzo młodym wieku. Zaczynasz budować mury, aby chronić swoje serce i ostatecznie odtwarzać scenariusz, w którym ludzie, których kochasz, opuszczą cię i skończysz sama. Czasami więc sabotujesz własne relacje. Jest to najbardziej widoczne w związkach, w których jeden partner jest zawsze w defensywie i zawsze czuje się zaniedbany i porzucony.

Aby wyleczyć swoje problemy z wizją porzucenia, musisz najpierw dotrzeć do źródła tego, jak to wszystko się zaczęło i co z tych złych doświadczeń przenosisz do swojego teraźniejszego życia. Czy jesteś urażona, ponieważ twój partner zrobił coś nie tak, czy też dlatego, że jego zachowanie otwiera ci starą ranę, którą się nie zajęłaś i która wciąż broczy?

Samoświadomość i introspekcja we własnych związkach są kluczowe, aby zacząć leczyć problemy z porzuceniem i pozbyć się przekonań, że wszyscy w końcu cię opuszczą lub że wszystko się źle skończy. Twoje relacje z ludźmi mogą się kończyć z wielu powodów. Pomyśl, jak wielką różnicą będzie możliwość spojrzenia wstecz i powiedzenia: zrobiłam wszystko, co mogłam, dałam z siebie wszystko. Nie pozwól, by ograniczenia i niepewność definiowały twoje związki czy relacje z ludźmi.  Nie pozwól przeszłości rządzić twoją przyszłością.

3. „Muszę walczyć o to, czego pragnę”

To przekonanie mamy wgrane chyba wszyscy. Od zawsze towarzyszą nam powiedzonka typu „bez pracy nie ma kołaczy”, „życie jest niesprawiedliwe”, „bez bólu nie ma efektów” itp. itd. Może i pozornie nie brzmi to źle, ale niestety jest to toksyczne przekonanie. Przez takie myślenie wszystko, co przychodzi nam łatwo, sprawia, że mamy poczucie, że na to nie zasłużyliśmy, że nie zapracowaliśmy na to ciężko. Taka mentalność blokuje nas przed… marzeniami. Sprawia, że zduszamy w sobie pragnienia, nie biegniemy za głosem serca, nie szukamy pasji. Wciąż w głowach siedzi nam przekonanie, że musimy ciężko pracować i walczyć o życie, jakiego pragniemy.

Często czujemy się winni, jeśli nie pracujemy tak dużo, jak nasi znajomi, jeśli nie jesteśmy tak zestresowani (!!!) jak oni! Staramy się więc wypełniać nasz czas rzeczami, które nas nie ekscytują, tylko po to, abyśmy mogli wrócić do domu pod koniec dnia i poczuć się „produktywni”.

U każdego wygląda to inaczej, nie można przyłożyć jednej miary, ale jeśli jesteś zadowolona ze swojego życia, nawet jeśli nie pracujesz zbyt ciężko lub nie zawsze jesteś zasypana rzeczami do zrobienia, to tylko to się liczy. To, jak inni postrzegają twoje życie, nie jest twoim problemem. Musimy zacząć wierzyć, że dobre rzeczy mogą być łatwe i niekoniecznie wywalczone na placu boju, a nasze marzenia można spełnić bez bólu i walki.

4. „Nie mogę się poddawać”

Żyjemy w społeczeństwie, które negatywnie ocenia osoby rezygnujące z czegoś – z dobrej pracy, z życia na wysokich obrotach, z posiadania czegoś. Zawsze jesteśmy bombardowani motywacyjnymi wiadomościami, takimi jak „nie rezygnuj”, „poddają się tylko przegrani”, ale czasami rezygnacja z czegoś jest dla ciebie najlepszą i jedyną opcją. Nie chodzi o to, żeby nie walczyć o to, czego chcesz i co kochasz, ale kiedy nie masz już energii, motywacji lub pragnienia, aby iść dalej, kiedy to, w co jesteś zaangażowana, utrudnia ci wstawanie codziennie rano i czucie się dobrze ze swoim życiem lub sobą, możesz zrezygnować.

Rzucenie pracy, która sprawia, że ​​jesteś nieszczęśliwa, jest w porządku. Porzucenie związku, który cię krzywdzi, jest w porządku. W porządku jest rzucić miasto, które wysysa z ciebie życie. W zależności od sytuacji, czasami trwanie w czymś jest bardziej toksyczne niż odpuszczenie.

To tyczy się też ludzi. Czasem jest nam lepiej bez niektórych ludzi w naszym życiu. Zerwanie więzi z przyjaciółmi lub partnerami, którzy nieustannie cię nie szanują lub wprowadzają w twoje życie ciągłe dramaty i problemy, jest dobrym posunięciem. Bycie „mądrzejszą” w takich sytuacjach, przyciąga tylko więcej toksyczności.

W niektórych przypadkach ważne jest, aby być empatyczną, miłą i wyrozumiałą, ale musisz wytyczyć granicę i ustalić granice.

Walcz, trzymaj się, nie poddawaj! A może jednak warto odpuścić i zmienić kierunek?

5. „Muszę być coraz lepszą wersją siebie”

Nasz ulubiony nieustanny rozwój osobisty. Religią ostatnich lat jest niczym niezmącone przekonanie, że cały czas musimy się uczyć, cały czas robić wszystko, żeby być „coraz lepszą wersją siebie”. Pół biedy, że same uległyśmy tym przekonaniom, ale niestety przenosimy to też na nasze dzieci. Niestety to przekonanie może być jednym z bardziej toksycznych. Ciągłe przekraczanie własnych granic i ciągłe „wychodzenie ze strefy komfortu” może nam naprawdę uprzykrzyć życie.

 


Psychologia

Geranium (anginka) wraca do łask. Dlaczego warto mieć na parapecie tę „babciną” roślinę?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 września 2021
Geranium (anginka)
Fot. iStock
 

Geranium to roślina, która niegdyś była obowiązkowym elementem wystroju wielu domów starszych osób. Doceniano ją za roztaczanie cytrusowego zapachu i dekoracyjne liście, które w dodatku można było wykorzystać leczniczo. Uprawa geranium nie wymaga wielkich umiejętności i ma same zalety. Dlaczego warto mieć choć jedną anginkę w domu?

Pelargonie to duża rodzina kwiatów, która obejmuje zarówno kwiaty rosnące na balkonie, jak i na parapecie. Popularnością cieszy się pelargonia angielska (wielkokwiatowa), pelargonia rabatowa (pasiasta), bluszczolistna (zwisająca), kaskadowa, pelargonia pachnąca (anginka, geranium).

Jak rozpoznać geranium?

Geranium (Pelargonium graveolens), znane również pod nazwą anginka i pelargonia pachnąca, to roślina doniczkowa, którą już na pierwszy rzut oka można rozpoznać po charakterystycznie powycinanych i silnie pachnących przy dotyku liściach. Wystarczy delikatnie trącić anginkę, by roztoczyła wokół siebie przyjemny cytrusowy zapach. Pelargonia pachnąca, poza ładnymi, nieco „włochatymi” liśćmi, wytwarza także zebrane w baldach kwiaty. Pelargonia pachnąca, przy odpowiedniej pielęgnacji, może osiągać wysokość nawet jednego metra. Liście anginki wykazują właściwości lecznicze i łagodzące ból, a także odstraszające komary.

Warto wiedzieć, że anginka nie jest jedynym rodzajem pachnącej pelargonii, choć zdecydowanie cieszy się największą sławą. Zaliczamy do nich także pelargonię różaną, która roztacza zapach róż, geranium migdałowe o pieprzowym zapachu liści, oraz geranium miętowe pachnące miętą.

Geranium (anginka)

Fot. iStock/Anginka

Właściwości lecznicze geranium (anginki)

Geranium zawiera olejek eteryczny, który znany jest z właściwości antybakteryjnych i przeciwwirusowych. To sprawia, że w medycynie ludowej napary z liści tej rośliny wykorzystywane były do leczenia chorób układu oddechowego, takich jak: przeziębienie, zapalenie zatok. Świeżo roztarte liście wykorzystywano do leczenia stanów zapalnych i innych niedoskonałości skórnych, na przykład: trądziku, łupieżu, cellulitu, czy rozstępów. Geranium stosuje się także przy problemach z reumatyzmem i nie tylko.

Jak stosować geranium?

Lecznicze działanie wykazują zarówno świeżo zerwane liście geranium, jak i gotowy olejek geraniowy, który można kupić w sklepach zielarskich. Sposób zastosowania zależy od rodzaju problemu, któremu chcemy zaradzić.

Geranium na przeziębienie i katar

Olejek z geranium stosowany jest w walce z przeziębieniem i towarzyszącym mu katarem. Wykorzystuje się go do inhalacji, wlewając kilka kropel olejku (zgodnie z zaleceniem producenta) do nebulizatora, lub dodając go do wanny wypełnionej ciepłą wodą.

Olejek na blizny

Olejek geraniowy stosuje się z olejkami do masażu obszarów skóry, na których znajdują się blizny, cellulit lub rozstępy. Nie wolno go jednak stosować na skórę bez wcześniejszego rozcieńczenia.

Geranium (anginka)

Fot. iStock/Anginka

Geranium na bolące ucho 

Świeżo zerwane liście geranium pomogą przy bólu ucha. Zerwany i roztarty liść (tak, by puścił sok) należy umieścić płytko w uchu. Nie wolno go wtykać głębiej!

Anginka na chore gardło i ból zęba

Napar z liści anginki stosowany jest jako płukanka na bolące gardło oraz stany zapalne w jamie ustnej. Można stosować go także na ból zęba. Napar przygotowuje się z kilku świeżo zerwanych listków, zalewając je w szklance wrzątkiem. Po kwadransie zaparzania pod przykryciem i po wystudzeniu można wykorzystać napar do płukania.

Bóle różnego pochodzenia

Dobrze roztarte, a najlepiej zmiażdżone w moździerzu liście anginki przykłada się w miejscu odczuwania bólu. Można stosować tę metodę w przypadku bólu głowy, bólów reumatycznych. Ten sposób działa także na ukąszenia owadów, jako środek łagodzący świąd.

Na infekcje skóry 

Na infekcje skóry można wykorzystać okłady z liści geranium. W tym celu należy przygotować napar — kilka świeżo zerwanych listków przez kwadrans zaparza się w szklance wrzątku, pod przykryciem. Po wystudzeniu nasącza się nimi bawełnianą tkaninę i stosuje jako okład na skórę.

Geranium (anginka)

Fot. iStock/Anginka

Geranium na uspokojenie

Wdychanie zapachu liści anginki działa relaksująco. Wystarczy pochylić się nad rośliną, potrzeć jej listki i przez dłuższą chwilę cieszyć się ich cytrusowym zapachem. Można również zerwane liście rozetrzeć, włożyć do bawełnianego woreczka i położyć np. na poduszce.

Geranium na komary i muszki

Geranium często spotyka się ustawione na balkonie lub tarasie, ponieważ olejki eteryczne obecne w liściach tej rośliny działają odstraszająco na komary. Roztarte liście przyłożone do miejsca ukąszenia łagodzą ból i świąd podrażnionego miejsca.

Uprawa geranium 

Geranium lubi mieć dużą ilość słońca, dlatego doniczka z anginką powinna znaleźć się na parapecie okna po stronie wschodniej lub zachodniej. Latem, gdy słońce operuje bardzo intensywnie, by nie doszło do uszkodzenia jej liści warto odsunąć ją od prażącego słońca lub nieco zacienić. Zimą należy zadbać, by roślina miała temperaturę około 10-15º Celsjusza. Angince wystarczy uniwersalna, przepuszczalna gleba. Nie można zapominać o regularnym podlewaniu, mając na względzie, że roślinie bardziej służy lekkie przesuszenie podłoża, niż stanie korzeni w wodzie. Najlepiej podlewać ją poprzez wlewanie wody do podstawki — latem intensywnie, zimą bardziej oszczędnie. Po czym poznać, że pelargonia pachnąca wymaga podlania? Zdecydowanie trzeba zasilić ją wodą, gdy wierzchnia warstwa ziemi jest sucha lub liście nieco się opuszczą. Ważne jest również regularne usuwanie zeschniętych liści.

Geranium (anginka)

Fot. iStock/Anginka

Jak rozmnożyć anginkę?

Sposób na to jest bardzo prosty. Wystarczy uciąć długi i zdrowy pęd (liść z ogonkiem), po czym umieścić go w wodzie, gdzie wytworzy korzonki. Nową roślinkę już z korzonkami można wsadzić do doniczki z przygotowanym podłożem.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl 

Psychologia

„Co tam w szkole?” Zapomnij o tym pytaniu! Lepiej zadaj dziecku któreś z tych 20

Redakcja
Redakcja
17 września 2021
fot. dusanpetkovic/iStock

„Co tam w szkole?” rzucamy znad gazety, garnka z zupą, czy zza ekranu telefonu, kiedy w drzwiach staje nasze dziecko, wracające ze szkoły. Co złego w tym pytaniu? Jest zbyt ogólne. Nic dziwnego, że dzieci odpowiadają niechętnie i najczęściej ta odpowiedź brzmi „dobrze”. Pomyślcie, jak wy byście odpowiedzieli…? W tym pytaniu nie ma też ani cienia ciekawości, nie czuć, że naprawdę interesuje nas odpowiedź. Może lepiej zamienić je na inne? Mamy aż 20 propozycji.

20 pytań, które warto zadać dziecku po szkole

1. Jaka była najlepsza rzecz, jaka wydarzyła się dzisiaj w szkole? (a jaka najgorsza?)

2. Co cię dzisiaj rozśmieszyło?

3. Jeśli mogłabyś (mógłbyś) wybrać do kogo nie chodziłabyś na zajęcia? I dlaczego?

4. Jakie jest najfajniejsze miejsce w szkole?

5. Usłyszałeś dzisiaj jakieś dziwne słowo? A może ktoś powiedział coś dziwnego?

6. Jak myślisz, gdybym dziś wieczorem zadzwoniła do twojego nauczyciela, co by o tobie powiedział?

7. Pomogłeś komuś dzisiaj?

8. Czy ktoś pomógł dzisiaj tobie?

9. Powiedz mi jedną rzecz, której nauczyłeś się dzisiaj.

10. Kiedy byłeś najszczęśliwszy dzisiaj?

11. Jakbyś miała zabrać kogoś z twojej klasy na bezludną wyspę, kto by to był i dlaczego?

12. Opowiedz, co dobrego się dzisiaj wydarzyło.

13. Jak myślisz, czego powinieneś się więcej uczyć w szkole? (a czego mniej?)

14. Co robiłaś na przerwach?

15. Kto jest najzabawniejszą osobą w twojej klasie? Dlaczego akurat ta osoba?

16. Gdybyś był nauczycielem, to co byś zrobił?

17. Z kim chciałbyś siedzieć w ławce?

18. Jaka lekcja była dzisiaj najlepsza? A jaka najgorsza? I dlaczego?

19. Gdybyś była superbohaterem, to komu z twojej klasy byś pomogła?

20. Czy nauczyłeś się czego, o czym nie wiedziałeś jeszcze dzisiaj rano? Co to było?

Pamiętajcie o naszej zabawie! Cudowne nagrody czekają. 


Zobacz także

Delirium

Nie masz honoru leniwa babo! Niczym pasożyt na skórze męża

Jak wzmocnić zdrowie psychiczne

5 punktów z twojej listy kontrolnej zdrowia psychicznego. Sprawdź, jak się czujesz